Dodaj do ulubionych

Hobby, wiodące zaintersowanie

23.10.05, 11:17
Co was interesuje pozazawodowo? Na co poświęcacie wolny czas, i ile czasu?
Czy wasze hobby są kosztowne? Co wam daje hobby?
Od siebie wpiszę później bo psy mnie rozstrzelają jak ich nie wypuszczę na
dwór.
Obserwuj wątek
      • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 12:19
        Mam dwa psy. Suczkę bullterierkę, staruszkę, jest ze mną 15 lat. Dość żwawa ale
        ma zaćmę i słabo widzi. Za to zawsze ma rozszerzone źrenice i oczy się jej
        świecą jak upiorowi nawet w dzień. To najłagodniejsze stworzenie pod słońcem
        (wobec ludzi, koty morduje).
        Drugi to rhodesian ridgeback, dwuletni. Jest bardzo oryginalny, również w
        zachowaniu.

        A hobby, -jeździłem samochodami terenowymi. Zaczęło się od pracy w
        wiertnictwie. Używaliśmy tam samochodów terenowych zarówno osobowych jak i
        ciężarowych. Jeździłem wszystkimi. Teraz też mam samochód terenowy ale od kiedy
        pogorszyła mi się sytuacja materialna rzadko jeżdżę w teren. Po prostu szkoda
        mi go. Mam jeden samochód, który mi służy do wszystkiego więc musze o niego
        dbać.
        Zauważyłem, że pociąga mnie pokonywanie terenu, dużo chodziłem pieszo, trochę
        rowerem ale w terenie, wolę narty biegowe od zjazdowych.

        Druga pasja to szable. Polskie i używane na ziemiach polskich. Niestety nie
        staC mnie na te starsze XVII w. i wcześniejsze. XVIII w. mam tylko jedną a i to
        w typie szabel późniejszych. Natomiast do kompletu XIX i XX w. brakuje mi
        dwóch, trzech. Jednak na razie muszę sobie odpuścić, przez rok, pół roku na
        pewno ich nie zdobędę.
      • luszu Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 11:59
        Teraz nie mam ( oprócz komputera ) czasu ani mozliwości na jakieś specjalne
        hobby (nawet psa mam malutkiego), ale chcę Wam napisać co miałam i co jeszcze
        sni mi sie po nocach. Miałam hodowle ptaków papugi, zeberki, ryżowce i jeszcze
        takie różne. To było coś cudnego, bywało że było ich 70-80 szt. Najgorzej było
        rano, bo skoro świt darły się w niebogłosy. Nic to, że miałam uczulenie
        (drapałam się jak opetana), po prostu kochałam je. Z przyczyn ode mnie
        niezależnych musiałam po kilku latach moje cuda posprzedawać, ale śni mi się w
        nocy że znowu je mam...
          • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 13:28
            ale macie fajnne hobby,


            te ptaszydla to nielada przedsiewziecie bylo,
            czy mialas jakies dla nich specyjalne pomieszczenie?
            bo chyba nie sposob odstapic im jakis pokoik w blokowisku.

            samoch uzywam jedynie jako transport,przemieszczenie sie z punku A do B,
            ale lubie sie wluczyc po rozniastych wycieczkach,

            psiunio Rodezjan...byl czas ,ze bylam chora na jego punkcie tzn.chcialam go
            miec,ale kupilam slubnemu dobremana,ktory byl wrecz aniolem i umarl nam na
            rekach,
            wiec zakupilismy drugiego myslac,ze bedzie aniolem nr.2,
            ach...jakie rozczarowanie,dwa lata formowalismy go na takiego jakiego
            chcielismy by byl i udalo sie,nie chodzilismy na zadne kursy z nim,
            zachowuje sie czasami jeszcze jak walp w zabawie choc ma juz 8 lat.

            *evi.
            to prawda,psiuny rzadza w domciu zwymi panciami,
            wkazdym badzi razie jest tak u nas
            relacja pancio-psiun,
            odwrotnie ze mna,bo wie,ze nic nie wskora;))
      • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 16:11
        Często tak jest, że pies pana wyprowadza. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że
        mogę po prostu otworzyć drzwi i same sobie gdzieś biegną. Po powrocie
        bullterierka szczeka, że chce wejść.
        Kendo, ile twój pies przebiega dziennie? Mam wrażenie, że mój rhodesian mógłby
        się wogóle nie zatrzymywac przez cały dzień. Doberman jest zblizony posturą
        (chyba troszkę większy).
        • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 16:26
          framber,
          moje psidlo biegalo niemal do drugiego roku zycia,
          a wygladal wtedy tak majestatycznie i urokliwie,ze chcialoby sie zatrzymac ta
          chwile na zawsze;)
          pozniej samochod go przejechal,mial uszkodzone wiazdlo pod tylnym kolanem ,po
          operacji dwa tygodnie znow powtorka z rozrywki na to samo,bo w domu upadl i
          popekalo to wszystko,
          pozniej ciezar ciala uszkodzil lewa lape,ze trzeba bylo aputowac srodkowy palec,

          od tamtego czasu ma ograniczone biegi,bo powstal problem z biodrami,jedynie po
          rownym terenie moze troszke pobrykac.
          jest 4 razy dziennie na spacerkach + to co przy domu.

          a to dziwne,rodezjany sa raczej leniwce do biegania,
          ale juz widze jak sie rosciaga cale cialo przy wielkich susach:-))

          bulteriera mial znajomy i rownie sobie ja chwalil,mimo wszystko,ze opinia tu o
          nich jest podobna jak o dobermanach:"ze kwiste psy";))

          a mi sie wydaje,ze temperament psa zalezy od jego pana,jak go wychowuje i
          jakimi metodami.
          • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 17:12
            Oj, to przykre. Szkoda że ma trudności z bieganie bo z pewnością to lubił. No
            ale dobrze, że nie skończyło się gorzej (kolizja z autem).
            Piszesz, że rhodesiany są leniwe? Przyznam, że mam skąpe informacje na temat
            ich preferencji. W Polsce są od niedawna, może z 15 lat? Mój biega bardzo dużo,
            ale nie ma najładniejszego biegu po równym. Na zakrentach jak gdyby lekko
            powłóczy tylnimi nogami. Może podciąga je szybciej by ciaśniej zakręcać. To co
            i mnie, i znajomych zadziwia to zdolność do pokonywania terenu. Miałem kiedyś
            sznaucera i cockera spaniela. Obserwowałem różne psy, znajomi także mają psy
            (nawet chwalili się dużymi ich zdolnościami do pokonywania zboczy, skokami).
            Milkli gdy widzieli to co wyprawia rhodesian. W okolicy mego zamieszkania są
            wąwozy lessowe o bardzo stromych, a czasami o pionowych ścianach z nawisami.
            chciałem zobaczyć jak zareaguje pies nie mogąc się dostać do rzuconego ponad
            wąwóz przeze mnie patyka. Ku memu zdumieniu rhodesian wbiegł po pionowej
            ścianie i zanim ochłonąłem rzucił się w dół z patykiem w zębach. Zrobił to z
            taką swobodą, że eksperymentowałem przyglądając się jak on to robi. Nie jestem
            pewien ale wydaje mi się, że robi dobry użytek ze swych długich, ostrych
            pazurów. Gdy biegnie, na ciasnych zakrętach wyrywa nimi całe kępki trawy. Ten
            pies wspaniale wygląda biegnąc w trudnym terenie. Wielki susy, lekkość w
            pokonywaniu każdej przeszkody. Grawitacja nie istnieje.
            A bullterierka, - opinia o nich jest mylona z opinią wyrobioną przez amstaffy i
            pit-bulle. Bulteriery nie zmieściły się nawet na liście 10 niebezpiecznych ras,
            których hodowla w Polsce podlega pewnym rygorom. Doberman na niej jest ;-)
            • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 21:42
              ale fascynujaco opisales Rodezjana....
              nie slyszalam,by tu tak opowiadali o nich,opinia jest o nich bardzo spokojne i
              familijne psy,spotkalam kiedys na wystawie psow,
              rodzine ,gdzie kazde dziecie mialo swego a dzieci bylo czworo + jeden osobnik
              rodzicow...piekne psiuny,kolor sliczny i bardzo lagodne.

              wiesz nasz jak biegl ,tworzyl niemal linie prosta,lap tylnych i przednich,
              bylo widac,ze za kazdym biegiem byl skoncentrowany,
              zakrety ostre jakos w luk je bral,a wlasnie gdy startowal,to wyrywa kepki trawy,
              pancio pozwala mu nieraz pobiegac latem,bo wygrzeje ewentualny bol w slonku,
              jesienia raczej spokojnie,bo ma bole wlasnie od zimna,nawet przytyl co nieco;)
              wet.zawsze upomina slubnego by go odchudzic co nieco,
              bo psiun wazy 4 kg,mniej od swojej pani;))))))))))))))
              • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 22:14
                Podziwiałem zawsze szlachetną sylwetkę dobermanów.
                Teraz coś wesołego o rhodesianach
                - wymyśliłem sobie tego psa dawno temu. Nie było ich jeszcze w Polsce. Po
                pewnym czasie znalazłem w internecie informację o hodowli z numerem telefonu i
                zadzwoniłem. W rozmowie spytałem o barwę psa (są dwie, żółta i ruda) czy są
                żółte. W słuchawce usłyszałem zmrożony nienawiścią głos: jakie? co pan
                powiedział? Żółte? To są pszeniczne, proszę pana, pszeniczne. Bałem się spytać
                o drugą barwę, rudą, żeby nie popełnić gafy; coś tam dukałem o drugim, innym
                umaszczeniu. Pani wysyczała do słuchawki: miedziane proszę pana, miedziane i
                rzuciła słuchawką na widełki.
                  • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 23.10.05, 23:01
                    Mój jest taki.
                    Inna opowieść:
                    Czasami wybiega na łąki. Nie gania zwierząt, obojętnie przebiega koło kur,
                    czasami szczeknie na jakąś krowę. Wita się. One go lekceważą, jak to krowy,
                    przecież ich nie zaczepia. Aż raz znalazł krowę w takim kolorze jak on.
                    Zakochał się, gdy ona leży na trawie żując podbiega do niej i ją liże. Całą.
                    Potem śmierdzi oborą i muszę go kąpać. Cóż, miłość.
                    Acha, właściciel krowy, który to widział, powiedział że nie wyobraża sobie
                    potomstwa.
                    • ania1022 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 24.10.05, 02:05
                      Jaka piekan ta milosc pieska do krowki :))
                      Widze ze wszyscy macie pieski ktore nie lubia kotow. A ja mam kotke ktora
                      zabardzo nie wie co to pies bo to domowy kot i tylko czasem wychodzi pojesc
                      trawki nie oddalajac sie zbytnio od domu. Znajomy moj przychodzi czasem z
                      labradorem do mnie ale wtedy mowi wez tego lwa bo mi pozre mojego psa. Moja
                      kota jest bardzo duza i robi sie jeszcze wieksza jak widzi psa.
                      • luszu Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 24.10.05, 09:26
                        Nie miałam wczoraj dostępu do internetu, dlatego odpisuje dzisiaj hurtem.
                        Zebarki i ryżowce to nie papugi. Nie pamietam juz do jakiej rodziny należą, ale
                        podobne są raczej do wróbli, tylko bardziej kolorowe, takie podobne są jeszcze
                        mewki japońskie, hodowle miałam w mieszkaniu, w bloku, fakt że mieszkanie było
                        duże, i 5 metrowa ściana była zabudowana klatkami.
                        Przeczytałam wszystko o Waszych pieskach i chciała bym stanąć w obronie
                        amstaffów.Mieliśmy amstaffke, która była najłagodniejszym stworzeniem na
                        świcie.Kiedy do nas przyszła mielismy już małą psiunie ( dokładny
                        wielorasowiec), która nie sięgała amstaffce nawet do brzucha, ale jak warknęła
                        to biedna Vera nie wiedziała gdzie ma się podziać. Bardzo smieszne sytuacje w
                        związku z tym były.Niestety po kilku latach Vera zachorowała i trzeba było ją
                        uśpić.Strata ogromna, bo nawet wnuczek który się przy niej wychował płakał
                        tydzień. Myslę, że pies jest taki jakiego się wychowa.
                        • luszu Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 24.10.05, 09:52
                          Wracam jeszcze do moich ptaków.Prosze nie myśleć, że miałam np.40 par ptaszków,
                          nie , ale miałam parki które w jednym lęgu miały np. po 7 młodych. Dochowałam
                          się też młodej nimfy, którą wykarmił samiec, bo samiczka zdechła kiedy nimfka
                          była malutka. Młody nazwany Oczko był zupełnie oswojony, łaził mi po głowie,
                          latał po pokoju, wszędzie go było pełno. Od papużek nierozłączek niestety nie
                          doczekałam sie potomstwa, choć miały jajka kilka razy, ale młode zaraz
                          zdychały.Najgorliwsze w rozmnażaniu były papużki faliste i zeberki. Było kilka
                          takich parek, które dawały piękne lęgi.Zeberki mieszkały w mini wolierze, bo
                          są to ptaszki stadne. Oj, kończe choć mogłabym pisać o ptaszkach jeszcze bardzo
                          długo.Acha, miałam nawet szczygła, który przepięknie śpiewał.
                          • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/ptaszydla 24.10.05, 10:28
                            **luszu,
                            pisz o ptaszydlach,lubie czytac o nich i czerpac wiedze,
                            moje dziecie w wieku przedszkolnym mialo parke papuzek tych normalnych malych,
                            a ze byla parka ciezko bylo je oswoic,,,,
                            pelno pior w domu fruwalo,ale slicznie nas budzili,gdy przeprowadzilismy sie do
                            domu i byly wystawione na dworze,musial kot sasiada przewrocic klatke i
                            odfrunely sobie nie wracajac wiecej.
                            za rok zlapalismy tez mala papuzke,komus musiala wyfrunac i slubny nawiazal z
                            nia kontakt,zawsze go witala gwizdem gdy z pracy wracal,
                            sama wracala do klatki i nie brudzila po obrazach.
                            • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/psiuny 24.10.05, 10:33
                              *framberg
                              cos niesamowitego,takie zachowanie u psiuny mucika;))
                              nasz czasami naszczeka na nie,pogonil by dla zabawy,ale trzymamy go na linie.
                              do koni czuje respekt,trzyma sie z daleka i idzie przy nodze,
                              natomiast zajace i dzikie kruliki nie umkna jego uwadze;))

                              teraz przyzwyczajamy go do kociaka ,
                              niewiem jak sie to wszystko skonczy,po patrza na siebie na razie przez szklane
                              drzwi.
                                • dankarol Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/psiuny 24.10.05, 15:24
                                  A dlaczego wszyscy uważają, że psy z kotami sie nie lubią, mój futrzak ma
                                  przyjaciółkę 5 miesięczną koteczkę. Razem chodzą na spacery, razem sie bawią.
                                  On uważa, że koty i ptaki to inna rasa psów.

                                  Luszu napisz jeszcze coś o ptakach, to można czytać i czytać
                                  --
                                  Dan-ut-ka
                                    • luszu Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/ptaszki 24.10.05, 16:35
                                      Opiszę Wam przygode która do śmierci będzie mnie rozśmieszać.Na pewno wszyscy
                                      znacie kawał o papudze pijaczce która własciciel chciał oskubać jak się jeszcze
                                      raz napije, a ona obalając kolejną połówkę krzyczała a na cholere mi te piórka.
                                      Znajomi zapytali czy nie weźmiemy ich papugi do naszej kolekcji, bo oni juz jej
                                      nie chcą bo cos tam.Ponieważ nie mielismy jeszcze wtedy nierozłączek zgodziłam
                                      się ochoczo. Patrze przez okno, podjeżdża mercedes, wychodzi pani z córką,
                                      niosą klatke przykrytą czerwonym suknem.Otwieram drzwi, proszę do pokoju.Córka
                                      ze łzami odkrywa klatke i szoooooooook ! Siedzi sobie na drążku papuga, łysa ,
                                      z piórkami tylko na główce i skrzydełkach.Do tej pory nie wiem jak
                                      powstrzymałam się aby nie ryknąć śmiechem. Okazało się, że Byron ( tak sie
                                      nazywał) miał samiczkę, która zdechła i od tej pory się skubał. Był u nas parę
                                      lat, i systematycznie skubał się do krwi."Łysy"( taka miał u nas ksywę)
                                      opiekował się papużką falistą (pierwszym urodzonym u nas pisklakiem), który
                                      miał źle wykształcone nóżki i w ogóle nie mógł chodzić. Przeżyli w jednej
                                      klatce ładnych pare lat.
                                      • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/ptaszki 24.10.05, 17:03
                                        mawiaja,ze papugi zyja bardzo dlugo i zawiazuja zywotne pary,
                                        tesknia po stracie swej polowki,
                                        biedy "lysy" przezywal starate:((

                                        *dankarol,
                                        nasz pierwszy doberman lubial koty,
                                        a ten ??zobaczymy jak sie wszystko skonczy,oby kocie zylo jak wroce z kraju,.
                                        • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/ptaszki 24.10.05, 21:43
                                          obecny ma wszystkie te cechy,
                                          ale uparciuch /ciekawski/spostrzegawczy/czujny,
                                          nic nie umknie jego uwadze,nieraz wydaje sie mi ze czyta moje mysli,
                                          mam z nim taka"niewidzialna nic telepatyczna"
                                          ale co do kociecia,nijak nie moge go przekonac,zeby go nie straszyl swym
                                          zachowaniem;))
                                          • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie/ptaszki 24.10.05, 22:00
                                            Dobrze, że tylko straszy. Moja bullterierka potrafiła wykazywać niebywałe
                                            opanowanie czekając na możliwość zaatakowania. Stała i dwie godziny pod
                                            drzwiami bez najmniejszego ruchu wpatrując sie w jeden punkt, bo za drzwiami
                                            był inny pies lub kot. Kiedyś siostrzeniec żony dał sie nabrać. Biorąc spokój
                                            za powolność i brak zainteresowania uchylił drzwi na klatkę schodową
                                            (wynajmowaliśmy mieszkanie w bloku). Nagle pies zniknął z szybkością na granicy
                                            percepcji wzroku - bura, rozmyta smuga. I kwik foksteriera, którego przechwycił
                                            na półpiętrze. Nic mu nie zrobiła, psów nie gryzła, wymuszała jedynie uległość.
                                            jednak właścicielka mało nie zemdlała widząc fokteriera zwisającego z pyska
                                            bullteriera. Później foksterier przechodząc obok naszych drzwi starał się
                                            upodobnić do ściany.
        • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 24.10.05, 22:05
          A ja jaj, och jak żal. Nie zbierałem do świnki. o jej jej. Ta kosztowała 2500 a
          powinna 3500 - 4000.
          Nie zbierałem do świnki bo straciłem pracę i budowałem - ratowałem ruinę, która
          stała obok domu w którym mieszkam (drugi dom).
          No szkoda, szkoda. Za rok, za półtora znajdę coś takiego.
          Z szablą of. piechoty 1917 dwa razy dał się sportretować Piłsudski.
    • evwi Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 24.10.05, 22:17
      ślicznie wszyscy opisujecie o swoich psach i ptaszkach. Kiedyś,gdy syn był mały
      miałam 2 psy,potem rybki, papużki, kanarki, homika, żółwia, jeża, królika.
      Teraz marzy mi sie akwarium z rybkami,mogę patrzeć na nie godzinami, bardzo mnie
      to uspakaja - chyba sobie zrobię prezent i ...bedę miała małe akwarium,
      oczywiscie z rybkami.
      • framberg Re: framberg 24.10.05, 22:32
        Wiertnictwo - wg. dawnego podziału wojewódzkiego:
        najwięcej - radomskie, również kieleckie (w tym same Kielce), tarnobrzeskie,
        piotrkowskie, krakowskie (w tym sam Kraków), częstochowskie.
        Ty też?
          • framberg Re: framberg 24.10.05, 22:44
            Co robiłeś?
            Ja głównie odwierty hydrogeologiczne (ale razem z projektem, jeśli trzeba było
            to z badaniami elektrooporowymi, z dokumentacją powykonawczą, wyznaczeniem
            stref ochronnych, badaniami wody, budową punktu czerpalnego, czasami z budową
            linii energetycznej).
            Poza tym odwierty inżynierskie (mało), badawcze (głównie piaskownie) i
            najciekawsze - odwierty do ściągania benzyn na terenach skażonych produktami
            ropopochodnymi (to była benzyna zielona ;-)
            Najgłębszy otwór 127m,
            Technika udarowa - US 1002B i US 250 na samochodzie (przerobiony). Miałem też
            URB 3AM ale nie używałem.
    • basia553 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 09:10
      Piekne opowiesci. Ja mieszkam u dwoch kotow, ktore kocham nad zycie, one mnie
      chyba tez:)))) Nie bylo mnie pare dni w domu i teraz mnie nie odstepuja na
      krok, pilnuja czy nie pakuje znowu.
      Dajcie prosze link do jakiegos rhodesiana abym sobie mogla wyobrazic jak
      wyglada.
      Moje jedyne doswiadczenia z psami, to u rodziny/znajomych. Najbardziej
      ulubiony, to pies mojej przyjaciölki, z ktora spotykam sie raz w roku na
      urlopie w gorach. Wtedy jest wielka przyjazn z jej psem, choc musialam sie
      przyzwyczaic: pies pachnie nienajlepiej. Pani twierdzi, ze kapie (kompie) sie
      pieska raz w roku. Mam pecha: ten jeden raz w roku, to PO naszym urlopie:)))
      Pies jest piekny, dobrze ulozony, chodzi z nami po wielu trasach. Wszyscy go
      zaczepiaja i pozdrawiaja. Lubie jak pytaja, jaka to rasa, bo przyjaciolka
      odpowiada: przewaznie owczarek:))))))
      --
      .
        • kendo Re: hobby............. 25.10.05, 10:09
          *basiu
          powiedz mi jak psine przyzwyczaic do kociaka "znajducha",
          bo spotkalo nas takie szczescie od tygodnia:(( ;))

          rodezjaki sia przepiekne a zwlaszcza te MIEDZIANE-brazowe;))

          *framberg,
          drogie hobby masz z "kawalkiem historii"
          slubne kiesys kupilo od hiszpana "szabelke"
          ale nieznam sie jak na to patrzec i oceniac.
          • framberg Re: hobby............. 25.10.05, 12:29
            Ważne by szabla była sygnowana. Najlepiej jakąś rzadką lecz znaną sygnaturą.
            Czasami prócz sygnatury producenta jest sygantura sprzedawcy, numery fabryczne
            broni, nr przydziału wojskowego, sygnatury kontroli jakości , sygnatury
            przyjecia na stan uzbrojenia, sentencje, dedykacje, różne wzory ozdobne, znaki
            właściciela.
            Dalej - powinna być nie rozkuwana, nie składana z kilku egzemplaży. Jeśli jest
            numerowana (nr własnym) to nr powinny być zgodne na szabli i na pochwie.
            Wszystko powinno być oryginalne i w komlecie. Ewentualne czyszczenie nie
            powinno w żaden sposób naruszać eksponatu.
            W Polsce, wśród XIX i XX w. bardziej ceni się szable bojowe. Z dwuch powodów:
            - broń to broń a nie fatałaszki
            - broń dystynkcyjna przetrwała w większej ilości, używana w boju wyginęła
            • kendo Re: hobby.............szabla 25.10.05, 12:38
              ojej...ale na duzo faktorow trzeba patrzec,
              przyjzalam sie naszej i nic nieznalazlam,zadnych nr./napisow,
              choc slubne twierdzi,ze hiszpan zapewnial,ze to policyja,zamienil sie z nim ,
              bo hiszpan chcial radio do Volva;)),a slubne juz Volva nie mialo,zostalo radio;)
              az bede musial poogladac sobie takie "cacka",
              jak myslisz,jest w Jel.Gorze jakis antykwariat??czy to tam bym musiala za tym
              patrzec??
              • framberg Re: hobby.............szabla 25.10.05, 16:09
                W Jeleniej Górze są szable w antykwariatach. Kolega był przejazdem i widział.
                Ale są głównie pruskie, których u nas sporo. Pruskie, bojowe (np wz 1896) to
                kawał szabli. W Polsce byłu używane po odzyskaniu niepodległości, później
                wycofywano je do niektórych wybranych pułków, wreszcie dotrwały do wojny w
                jednostkach Korpusu Ochrony Pogranicza. W antykwariata zachodniej polski jest
                sporo pruskich pałaszy (pałasz ma prostą klingę, głownię) wz 1889 tzw Degen.
                Cieszą się mniejszą popularnością więc są tańsze. Polacy używali ich jako broni
                bocznej, osobistej w powstaniu wielkopolskim. Czasami trafi się tak zwana
                Bluchersabel - bliherówka (wz 1811). Kawał szabli, robiona na wzór angielskiej
                1786. Wzięły udział w bitwie pod Waterloo. Pułk Konny Gwardii Napoleona I
                (dowodzony przez h. Krasickiego) zdobył takie na anglikach i używał do końca
                kampanii.
                Szable w antykwariatach są drogie. I wcale nie chronią przed podróbkami.
                Najtańsze szable to pruskie lub niemieckie (hitlerowskie) paradne wz 1893 i
                austriackie oficera piechoty wz 1861 - od 200 zł do 800.

                Sprawdź na zwojej, czy nie masz gdzieś punc odbioru jakości - małe kułeczka lub
                owale z literką w środku. Mogą być wielkości dwóch, trzech milimetrów.
      • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 12:21
        Na części zdjęć rhodesiany siedzą tyłem. Po to by ukazać ich charakterystyczną
        cechę - włosy na grzbiecie układające się w drugą stronę, niejako pod włos.
        Stąd nazwa rhodesian ridgeback. Na innym zdjęciu w tle widnieje lew. Rhodesiany
        towarzyszyły burom i innym osadnikom strzegąc przed atakami dużych zwierząt,
        głównie lwów. Nie walczyły z nimi w bezpośrednim starciu lecz przypuszczały
        pozorowane ataki odciągając lwy (i inne, duże zwierzęta) od zagrożonych
        właścicieli. Cechą charakterystyczną tych ataków jest własna strategia i
        taktyka. Rhodesian potrafi zniknąć gdzieś niespodziewanie, wygląda jakby nas
        opuścił, a on znienacka przypuszcza atak z zupełnie innej strony. Opowieści o
        ich dziwnej taktyce są pewnie sporo przesadzone - znalazłem np.takie kwiatki_
        pies uciekł a później wyskoczył z innej ulicy dezorientując napastnika.
        Mój mnie wyraźnie strzeże. Chodzi za mną, jeśli siedzę przy komputerze w nocy
        to zagląda co godzinę żeby sprawdzić czy wszystko w porządku.
        • kendo Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 12:46
          rodzina o ktorej opisywalam,ze niemal kazdy ma swego psiune,
          sa bardzo rasa zachwyceni,jezdza ze swymi na kazda wystawe i
          wygrywaja,bardzo,bardzo podobaj mi sie.

          a wracajac do pilnowania,nasz robi to samo,
          wracajac ze spaceru pedzi jak tornado przez cala chate by sprawdzic,czy siedze
          przy kompie,
          wpadnie do pokoj,O !!!! mamcia siedzi jeszcze;))
          odwroci sie i pedem do pancia goni , szczekajac chyba oznajmia,ze nie
          wyparowalam z chatki;)))))))))))))
          w nocy podobnie,przenoszac sie do innego pokoju ,zawsze zajzy czy jestesmy w
          lozach,pozniej slyszymy jak np.w goscinnym pokoju loze jeklo,to psiun ulozyl
          sie na spoczynek;))
          • myszencja3 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 13:33
            OOOOOOOO! Jakie Wspaniałe forum wreszcie odryłam! I NIKT TU NA NIKOGO NIE
            KRZYCZY??????????? I pogadać o pieskach i innych zwierzątkach można? I żaden
            małolat nie będzie mnie z piedestału pouczał? Cudo nie forum! A może to
            takie "zamknięte", nie bardzo sie jeszcze w tych " forumach" wyznaje. Ale te
            tytułowe krytrium spełniam - niestety. Więc witam wszystkich. A o psach
            ogromnie lubię i czytać i opowiadać - mam pięć a każdy z potężną osobowością
            • margo.pf Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 14:42
              Witaj myszencjo :)
              Nie krzycza, nie krzycza. Choc pamietam, ze raz, kilka miesiecy temu, ktos na
              kogos krzywo spojrzal :)))
              Sciskam przednia lape na powitanie :)

              --
              La vérité n’est jamais amusante sinon tout le monde la dirait. Michel Audiard
              • myszencja3 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 15:10
                No bo sie boje, jak krzyczą - patrz nick. To poopowiadam o moim zwierzyńcu -
                troszeczkę. Pięć piesków - błękitna dożyca Fiońcia - arystokratka z dziada
                pradziada, cudowna opiekuńcza suczka, pinczerek Draguś - wariat, histeryk
                i "mąż" Fionci - zawsze i wszędzie razem. Trzy psiska, które przybłąkały się do
                nas i już zostały, za duże, żeby ktoś chciał je wziąć - kaukazopodobny Plunio,
                pitbulkowata Różyczka i całkowicie kundelkowaty Leksio. I jeszcze dziewięć
                aktualnie kotków - chyba bo ta liczba jest zmienna - niestety przeważnie w
                górę. A ponieważ, jak to było w którymś wątku " zamarzyła mi się kurna chata",
                to od lat kilku mieszkam daleko za miastem i ten zwierzyniec nikomu nie
                przeszkadza. I jeszcze takie rózne ptaki podwórkowe z moim ukochanym gąsiorkiem
                Alfisiem który od kilku dni dobitnie krzyczy na całą okolicę, co sądzi o
                pomyśle ministra trzymania go w zamknięciu, i jeszcze takie drobne - rybki
                głównie pyszczaki i pytonek Morfeuszek ( karmienia tylko nie lubię, ale je
                rzadko). To tyle zwierzątek. A poza tym - hobby - książki - to chyba
                oczywiste , jak się na odludziu mieszka, i ogród. Pozdrawiam i dziękuję za miłe
                przyjęcie :)
                  • myszencja3 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 15:25
                    :( Ja też tak miałam, może nie aż fobie ale brrrr, dopóki nie zostałam
                    uszczęśliwiona robasie - niby tylko na przechowanie ale już dwa lata go "
                    przechowuję" Ale rozumiem, niektórzy goście też wolą kawę na tarasie niż w
                    pokoju. Już nie będę:)
                      • myszencja3 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 16:32
                        Pytonik śliiiiczny ( ale Kendo nie pozwala o nim pisać to tak po cichutku:
                        ( ).To regius czyli chyba najładniejszy, brązowy w takie wężowe plamki, ma z
                        półtora metra i już raczej nie urośnie, milutki w dotyku ( a kiedyś myślałam,
                        że one są zimne i wilgotne). Rozpoznaje nas ( chyba) bo przy obcych zwija sie w
                        kuleczkę i nie chce się rozprostować. Lubi się owinąć dokoła szyi i tak może
                        siedzieć godzinami - zwłaszcza jak siedzę przy komputerze lub czytam. Nigdy nie
                        sądziłam, że "na starość" takiego robala polubię. Tylko z resztą zwierzyńca
                        spouflać się nie może - wyalienowany taki w tej społeczności.
                        • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 22:30
                          Parę razy miałem w ręku zaskrońce, raz żmiję zygzakowatą (ale nie miała
                          zygzaka - była prawie czarna) i parę razy różne jaszczurki (w tym padalca).
                          Były suche i sprawiały wrażenie ciepłych. To gady. Płazy są wilgotne i przez to
                          sprawiają wrażenie zimnych.
                          Jaszczurki zwinki mieszkają w dużych ilościachw moim domu. Widuję je na
                          zewnątrz, jak się wygrzewają. Nie mam pojęcia gdzie się ukrywają jak śpią. I
                          nie widziałem nigdy dużej, same małe.
                • ania1022 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 20:20
                  Witam Cie myszencjo! Zwierzynic masz niezly.
                  Jak 9 kotow zacznie szalec to nie ma mowy o spaniu. Ja mam tylko jedna kotke i
                  zawsze w nocy, a raczej nad ranem, mam pobudke. Nigdy nie przespi do rana. Czy
                  wszystkie te zwierzeta mieszkaja, spia w domu?.
    • basia553 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 16:29
      dziekuje za zdjecia psa. wyglada jakby naprawde byl szybszy od mysli:))))))
      a tobie myszencjo zazdroszcze ze hej! 9 kotow!!!!! A ja mam tylko dwa:(((((
      wlasnie jeden drapie do drzwi, musze porozmawiac bo mi ostatnio skakala po
      biurku i rozwalala papiery, dlatego zamknelam drzwi, czego ona oczywiscie nie
      rozumie.
      --
      .
      • luszu Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 16:54
        A my też mamy koty, dwa. Kotka Pegi i kocurek Pituś. Pitus to ulubieniec Mamy,
        ja go specjalnie nie lubię, bo stale miauczy, śpi na "piernatach"i stale z nim
        jakiś kłopot. Pegi natomiast obdarza mnie co roku kociakami ( nigdy nie zdążę
        jej w pore zaszczepić).Potem tylko kłopot bo u nas kotów pełno i nikt małych
        nie chce. Wyobrażcie sobie, że mieszkamy na piętrze i koty wchodzą do domu
        oknem po dzikim winie (z jednej strony)lub po winogronie ( z drugiej strony
        domu).Gorzej zimą jak trzeba okna pozamykać.
      • barbarszcz Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 16:55

        --a ja wreszcie mam swoje hobby- jestem szczesliwa- od 2 lat fotografuje-
        najpierw lustrzanka- ale to kosztowalo mnie bardzo duzo i nic ciekawego nie
        zrobilam- teraz wreszcie mam lustrzanke cyfrowa i do tego fajne obiektywy-
        swoje zdjecia od razu ogladam i wyciagam wnioski- to zabiera mi caly wolny
        czas. teraz wszystkie moje mysli (no prawie) dotycza fotografii. Nie
        wiedzialam, ze hobby to takie pasjonujace zajecie.
        stara baba
        • framberg Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 25.10.05, 22:37
          Witaj
          Zazdroszczę ci. Ja robię zdjęcia Olymusem C-5050 Z. On tylko udaje lustrzankę i
          nie można wymienić mu obiektywów. Może sobię kupię za rok, za dwa lustrzankę.
          Przekaż, proszę, trochę spostrzeżeń, wskazówek co do sprzętu i to co ważne
          przy robieniu zdjęć cyfrową lustrzanką
          • margo.pf Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 26.10.05, 03:02
            Tez fotografuje duzo nieba i morza bo tutejsze palmy fotografuja wszyscy. No i
            zwierzeta oraz roslinnosc a takze ciemne strony tahitanskiej rzeczywistosci
            (dzikie wysypiska, wraki, rudery). Aparat mam taki sobie. Cyfrowy Sony Cyber-
            shot DSC-P92 5 milonow pilsel. Brakuje mi statywu do robienia nocnego nieba.
            --
            La vérité n’est jamais amusante sinon tout le monde la dirait. Michel Audiard
    • del.wa.57 Re: Hobby, wiodące zaintersowanie 26.10.05, 14:44
      Bardzo lubie pieski,ale tu gdzie mieszkam,a jest to 6-cio,rodzinny budynek,nie
      mozna trzymac piesków,kotków-tak sobie własciciel zazyczył.a nasze hobby
      tzn,meza i moje;to gra w tenisa(ale nie zawsze starcza czasu)jazda
      rowerkiem,jak tylko pogoda dopisuje,to wyruszamy na długie wycieczki
      (sobota,niedziela)pozatym lubie krzyzówki,dobra ksiazkę...takze nasze hobby nie
      jest /kosztowne/acha...no raz na dwa tygodnie wychodzimy na kolacje do
      restauracji(chinska,grecka)a co tam...raz sie zyje;))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka