Dodaj do ulubionych

człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młody

27.11.05, 22:22
Edytor zaawansowany
  • dziewczynka15 28.11.05, 01:57
    To ty tak myslisz.A ja mysle, ze czlowieik jest mlody. No wlasnie, kiedy tracimy
    niewinnosc{naiwnosc}, ze jeszcze cos (naprawde) mozemy.
  • framberg 28.11.05, 02:08
    He, he, słyszałem, że stary człowiek jak się budzi to od razu go coś boli.
    Jak nic nie boli to znaczy, że nie żyje.
  • kujka48 28.11.05, 09:54
    Ja myślę, że czlowiek jest mlody, póki jest w stanie czegos nowego się
    nauczyc.Potem to nie ma sie co oszukiwac.
  • dama-kanaliowa 28.11.05, 17:45
    No wiec wg powyzszej koncepcji mlodzi jestesmy zawsze - bo jak powiada poetka -
    "zrodzilismy sie bez wprawy i pomrzemy bez rutyny" - patrz uczymy sie do konca -
    nawet chorowac i odchodzic. Tez tak mniemam:-)))))
  • ania1022 28.11.05, 18:06
    Zgadzam sie z tym. Na tyle jestesmy mlodzi na ile chcemy byc mlodzi.
  • del.wa.57 28.11.05, 19:37
    Aja jestem MŁODA i PIĘKNA na dokładke.....a tak powaznie,to zgadzam sie z tym
    powiedzeniem,ze człowiek jest młody na ile chcemy być młodzi.Wiadomo,ze są
    dni,ze czuje sie jakbym miała 80-lat,ale sa dni,ze mam no ...moze nie 18-
    lat,ale 40-sci,to zalezy od samopoczucia.Prawda jest tez,ze za 5-10 lat bedzie
    mi pewnie trudniej wyjsc na moje 2-gie,pietro,teraz nie mam problemów,przeniose
    sie wtedy do ogrodu he..he..Obysmy zdrowi byli-reszta to pryszczyk;)))))))
  • maria73 28.11.05, 21:44
    a ja powtarzam że jestem jak wino - im starsza tym lepsza ;)
    Ale tak serio,jestem młoda i tak sie czuję.
    Jestem ciekawa swiata i ludzi i wciąż idę przed siebie.
    A to że jestem sama ? to mi nie przeszkadza.
    Bez zbednego zarozumialstwa powiem ze ludzie chcą być ze mną I TO JEST MIŁE.
  • mxp4 01.12.05, 18:20
    Nie ma sie co oszukiwac czlowiek jest stary od 50-tego roku zycia. Mozesz byc
    jeszcze sprawna ale nigdy juz nie bedziesz mloda.
  • del.wa.57 01.12.05, 18:33
    Wiesz ja mysle,ze Ty byłas juz ''stara'' majac 30-40 lat,nie chce Cie obrazac
    mxp4 ale optymizmu w Tobie zero.null.
  • mxp4 01.12.05, 20:35
    del.wa.57 napisała:

    > Wiesz ja mysle,ze Ty byłas juz ''stara'' majac 30-40 lat,nie chce Cie obrazac
    > mxp4 ale optymizmu w Tobie zero.null.



    Nie, mylisz sie bardzo Ja jednak patrze trzezwo na swiat. Wierz mi, nie ma nic
    smieszniejszegi i bardziej zalosnego jak taka dzidzia piernik. Mini, kokarda w
    tlenionych wloskach, ostry makijaz i inne mlodziezowe akcesoria. Ani na jote
    nie ujmuja latek ale za to osmieszaja nie tylko mnie i innych ale ciebie tez.
  • maria73 01.12.05, 21:11

    > Nie, mylisz sie bardzo Ja jednak patrze trzezwo na swiat. Wierz mi, nie ma nic
    >
    > smieszniejszegi i bardziej zalosnego jak taka dzidzia piernik. Mini, kokarda
    w
    > tlenionych wloskach, ostry makijaz i inne mlodziezowe akcesoria. Ani na jote
    > nie ujmuja latek ale za to osmieszaja nie tylko mnie i innych ale ciebie tez.



    to smutne - w jakim świecie ty się obracasz??? Zal mi ciebie ,ze wokół siebie
    nie potrafiłaś zebrać kobiet z klasą !!
    Ale podobno swój ciągnie do swego !!! No i pewnie tu jest przyczyna twego
    zgorzknienia.Bez względu na to ile masz lat jesteś zgorzkniałą ,samotną starą
    kobietą,której marzy się młodość -ale nie jest jej dana.
    Uśmiechaj się częściej i rozejrzyj bez złośliwego spojrzenia wokół.Swiat nie
    jest taki zły - tylko ty go nie znasz!
    A szkoda.Pozdrawiam i zyczę Ci lepszych dni.
  • del.wa.57 02.12.05, 19:51
    Posłuchaj mxp4,zadna z nas napewno nie chodzi w mini,ani stosuje /ostry/makijaz
    i kazda z nas,wierze w to nie udaje podfruwajki,ale napewno jestemy
    zadbane,zawsze uczesane ze stosownym makijazem w przeciwieństwie do Ciebie a
    przedewszystkim mamy poczucie humoru,życzliwość,serdecznośc,wiesz kobieto co to
    jest??podejrzewam,ze to wszystko jest Ci obce,jestes zgorzknałą,marudną i
    smutną kobietą i widzisz świat w czarnych kolorach,roztaczasz wokół siebie
    niezdrowe fluidy;(
  • grenka1 02.12.05, 17:47
    Człowiek starzeje się od chwili narodzin.


    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • framberg 28.11.05, 23:26
    Wogóle nie czuję starzenia. Trochę coś tam zaboli (stare kontuzje) i tyle. Z
    wyglądu wiek nieokreślony, zainteresowania różne, trochę głupot w głowie czyli
    na razie nic czemu można by określony wiek przypisać.

    Tak naprawdę odczułem upływ czasu wiele lat temu. Flirtowałem sobie z
    dziewczynami aż przyszły lata, kiedy najmłodsze z nich, ale bardzo ponętne i
    interesujące mnie, zaczęły mi mówić z szacunkiem "proszę pana". Oj bolało,
    bolało. Wypchnęły mnie z orbity swych adoratorów jako poważnego statecznego
    pana. Jak sobie wyobrażę swoją minę po pierwszym takim "proszę pana" to od razu
    mi się chce śmiać. Zaskoczenie, niedowierzanie głupiego cielaka? Ha, ha, ha...
    Powinni mi zrobić zdjęcie.
    No to wtedy odczułem, że czas nieubłaganie leci. I, że nie dla każdego jestem
    młody. Stary się nie czuję, więc chyba taki nieokreślony?.
  • kujka48 29.11.05, 08:34
    A pamiętacie to pierwsze ustąpienie wam miejsca w autobusie?
  • framberg 29.11.05, 12:39
    Facetom się nie ustępuje, zresztą nie ma powodu mi ustępować; ale raz się
    zdarzyło jak byłem na studiach. Ćwiczyłem tae-kwon-do (koreańska sztuka walki).
    Ponieważ byłem kontuzjowany, mistrz nie chcąc bym odpuścił sobie trening,
    zaproponował sparing: ja -starszy stopniem i o wyższych umiejętnościach ale
    kontuzjowany przeciw dwóm sprawnym ale o niższych stopniach i umiejętnościach.
    No i w walce dostałem się między nich (mój błąd), z jednym sobie poradziłem,
    odwróciłem się i ... dostałem strasznego kopa piętą pod oko. Zanim poradziłem
    sobie z drugim dostałem jeszcze raz w twarz, trochę niżej.
    Kiedy wlokłem się kulejąc do kasownika biletów w autobusie wyglądałem jak
    ofiara wojny. Kulejący, z wielką śliwą pod okiem i opuchlizną na kości
    policzkowej. Ustąpiono mi miejsca ;-)))
    A na następny dzień miałem egzamin u nobliwej pani profesor. Ona udawała, że
    nic nie widzi, ja rzeczywiście niewiele widziałem, powinni takie rzeczy
    filmować ;-)))
  • graga21 29.11.05, 14:50
    Cztery lata temu, wlasnie o takiej jak teraz porze, znalazlam sie w szpitalu.
    Ktorgos pieknego dnia weszla mamuska z coreczka, obie pieknie
    powiedzialy “dziendobry”, po czym mamunia dodala: “Z ta starsza pania powinno
    byc ci dobrze”, a we mnie jakby grom z jasnego nieba strzelil: STARSZA pani!!!!
    Po raz pierwszy ktos wyrazil sie tak o mnie przy mnie.
    Zaraz podeszlam do lustra i co zobaczylam? Blada, wymieta twarz bez makijazu,
    wlosy jak pan Bozia stworzyl z widocznymi juz odrostami, a ponizej pizama,
    szlafrok i kapcie na bosych stopach. Rozpacz! Kiedy minelo pierwsze
    zaskoczenie, powiedzialam odbiciu w lustrze: “Widzisz, doigralas sie!” i od
    tego momentu zaczelam spogladac na swiat calkiem nowymi oczami. Od razu na
    wstepie odkrylam, ze dla pielegniarek nie ma roznicy, czy pacjentka jest stara
    czy mloda, ale za to dla panow doktorow przychodzacych na obchod – jeszcze
    jaka, ho, ho! Na mnie spogladali jak na powietrze wcale nie sluchajac, co mam
    do powiedzenia (z czego zreszta bylam calkiem zadowolona), za to moja
    sasiadeczka wywolywala prawdziwe iskry w ich oczach, i pytan mieli mnostwo, i
    chetnie ogladali ich wlasna cere na jej brzuszku, i termometr, czy przypadkiem
    nie klamie, i czy apetyt ma dziewczatko, i czy nie brakuje czego, bo jesli tak,
    to prosze natychmiast zawolac siostre... Poczatkowo myslalam, ze to moze corka
    jakiego prominenta?? Ale okazalo sie, ze nie, zwykla smiertelniczka, tyle, ze
    mloda.
    I wiecie co? Moj “podeszly” wiek juz wiecej mnie nie frustrowal. Wlosy
    przestalam farbowac, pokochalam ich piekny bialy kolor, rowniez pokochalam
    swoje zmarszczki i w nosie mam, ze smiech dodaje nowych, mimicznych. Ciesze sie
    rowniez wiekiem i za skarby swiata nie chcialabym znowu byc mloda i borykac sie
    z tym, co mlodosc z soba niesie.
    Wszystko ma swoj czas. Nalezy go tylko przezyc dobrze, jak najintensywniej i
    jak najrzadziej spogladac wstecz. A jesli juz, to tylko na to, co bylo dobre.
    Cieszmy sie dniem dzisiejszym, bo nie wiadomo, jakie bedzie jutro.....
  • nijaki20 29.11.05, 15:29
    Bialy kolor wlosow ???
    Kiedy ma sie 45 lat i tylko swista na nartach???
    Chyba od sniegu? :)
  • del.wa.57 29.11.05, 16:02
    Kiedys mnie cos tez/niemiłego/spotkalo,wprawdzie nie tak jak Grago Ciebie ,to
    był szpital,choroba.U mnie było to tak,ze zrobiłam sobie pasemka a miałam wtedy
    chyba około 40-stki,wiec młodziutka laseczka,wybrałam sie do kina na
    jakis /kasowy/film,tytułu juz nie pamietam,stoimy sobie z kolezanka wkolejce po
    bilety,a tu z przodu odwrócił sie jakis pan(starszy odemnie napewno) i
    mowi ...boze jaka pani siwiutka!!! czym pani sie tak martwi?? prosze niech pani
    idzie ...do tej kasy...myslalam,ze rozniose faceta!! Panie to są pasemka-tak
    zrobione miało być,nie jestem SIWA,ten film wcale mnie nie interesował,ciagle
    miałam w głowie...siwa...siwa.Od tamtej pory nigdy wiecej nie zrobiłam sobie
    pasemek;)))
  • jednapani 29.11.05, 16:27
    Tak samo bylo z moja siostra cioteczna!
    Przyjechala do mnie po kilku latach niewidzenia.
    Zobaczylam ja z daleka i moja pierwsza mysl byla: SIWA, a przeciez
    mlodsza ode mnie o 10 lat :(

    Kiedy podeszla blizej zobaczylam, ze to biale to PASEMKA.
    Nie wytrzymalam i powiedzialam jej, ze na odleglosc wygladala siwiutka
    i po przyjacielsku poradzilam , zeby tego nie robila w przyszlosci.

    Na to moja siostra cioteczna odezwala sie wyniosle:
    To NAJNOWSZA MODA w WARSZAWIE!

    Gdybym miala tendencje do kompleksow, to poczulabym sie
    jak krewna z prowincji :)
  • dama-kanaliowa 29.11.05, 17:40
    Wiec tak w okolicy 50, bez kompleksow, bardzo modnie, dobra figura, sladu
    zmarszczek, zawsze - nawet te najbardziej nieprzyjazne kolezanki mowily, no ta
    to sie trzyma - 35 gora. I nagle ktos zdemaskowal moja metryke. Wyjezdzalam
    samochodem a kilku uczniow wychodzacych ze szkoly daje mi fory przy skrecie i
    dodaje animuszu slowami babciu dawaj czadu - czy tez podobnie. I co, zdechl
    silnik. I do tej pory nikomu o tym incydencie nie opowiadalam.
  • graga21 29.11.05, 18:35
    Fajne jestescie, usmialam sie w glos.
    Latem tego roku szedl za mna pijaniusienki 30-latek i mruczal: "taka laska, a
    juz siwa." Biedaczek, o jedno piwo za duzo wypil......
    A tak w ogole 45 to rocznik, a nie liczba lat. Ale czuje sie jeszcze mlodziej,
    cha!cha!
  • evwi 29.11.05, 22:54
    z tyłu liceum, z przodu muzełum, a w duszy ciągle raj.! I oby tak dalej trzymać
    dziewczyny !!!
  • maria73 30.11.05, 17:20
    w czym problem?? siwe włosy??
    a ja mam stalowo-siwe i baardzo je lubię ;)
    Mój wnusio powiedzial: teraz babciu to masz ładne wloski a nie takie czarne :))
    A - i ztymi moimi wlosami wcale nie wyglądam na swoje lata :)
    ( To nie moja opinia - nie jestem zarozumiała)
  • framberg 30.11.05, 19:04
    Mnie posiwiały pojeyncze włosy w wąsach (mam taką maleńką szczoteczkę). Czasami
    jak mnie najdzie to je wycinam. I na skroniach ale tych nie ruszam. Być może
    już niedługo będę musiał zakładać okulary do czytanie - będę
    wtedy "intelektualnie" wyglądał ;-))) - okulary szpakowate skronie ;-)))
  • grenka1 30.11.05, 19:44
    Taaak Framberg będziesz intelektualnie wyglądał, ale chyba przez okno.
    A co żona na te Twoje wąsiki-szczoteczki?
    Ja osobiście nie lubię wąsów u mężczyzny, jak się z takim pocałować to nie
    wiadomo, czy to usta czy coś innego owłosionego.
    No, ale są gusta i guściki tak jak biusty i biuściki.


    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • framberg 01.12.05, 00:48
    Ściąłem je - tak wygodniej ale jakoś głupio wyglądałem. Zarządano napowrót
    szczoteczki ;-)))
    Wygodniej byłoby bez.
  • graga21 01.12.05, 10:56
    Moj slubny zapuscil brode i wasa w trakcie miesiecznej eskapady na lono
    przyrody. Po powrocie zgolil, lecz natychmiast zapuscil od nowa, gdyz bez nich
    czul sie nagim, a ja jakos patrzec na niego nie moglam, bo zrobil sie taki
    jakis nieopierzony i nie facet. Ale to tylko kwestia przyzwyczajenia, bo
    przeciez poznalam go bez tego 'przybrania'...
    Natomiast jesli chodzi o szron na glowie, to czy nie uwazacie panie, ze
    znakomitej wiekszosci mezczyznom dodaje urody i czyni ich bardziej
    intersujacymi, nizli byli za mlodu?
  • del.wa.57 01.12.05, 17:02
    O...tak ja tez tak uwazam Grago,taki podtatusiały Pan bardzo dostojnie wyglada
    ze szronikiem przy skroniach;)))))
  • matylda2001 02.12.05, 12:11
    Jeśli tylko chcesz to zawsze będziesz młody,trzeba tylko nie zaniedbywać
    się,nie narzekać,cały czas być na bieżąco i ciągle się uczyć.
  • landal16 02.12.05, 19:57
    matylda2001 napisała:

    > Jeśli tylko chcesz to zawsze będziesz młody,trzeba tylko nie zaniedbywać
    > się,nie narzekać,cały czas być na bieżąco i ciągle się uczyć.
    -------------------------------------------------------------
    Matyldo.......moze nie odpowiem na temat poruszony, ale jak zobaczylam twoj
    post to mi sie az cieplo zrobilo kolo serca.....Matylda to bylo imie mojej
    zmarlej juz 30 lat temu mamusi. Piekne imie i rzadko spotykane dzisiaj...badz
    zawsze mlodo myslaca i czujaca......
  • grenka1 02.12.05, 20:42
    Nie ma ludzi starych. Stary to podobno jest pies.
    A ludzie mogą być tylko wcześniej urodzeni.
    Zgadza się?



    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • margo.pf 04.12.05, 03:00

    --
    L'intelligence, c'est de prévoir celle de l'autre.
    [Georges Perros] Extrait des "Papiers collés"
  • mxp4 04.12.05, 06:00
    jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze
    Autor: margo.pf
    Data: 04.12.05, 03:00 + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz

    --------------------------------------------------------------------------------



    A ile masz wiosenek?
  • margo.pf 04.12.05, 10:32
    Dokladnie tyle na ile wygladam
    img221.imageshack.us/my.php?image=2906050503lx.jpg
    i nie mow mi, ze ssaki tak dlugo nie zyja.
    Gwoli informacji ani grama makijazu. No i tu jestem bardzo ubrana.
    --
    L'intelligence, c'est de prévoir celle de l'autre.
    [Georges Perros] Extrait des "Papiers collés"
  • jednapani 04.12.05, 12:48
    W mini nigdy nie chodzilam, nawet bedac bardzo mloda, bo do tych dlugonogich
    nie naleze i w mini wygladalam "znieksztalcona".
    Natomiast jeszcze niedawno chodzilam latem w bardzo krotkich spodenkach.
    Przestalam kiedy jakas pani w sanatorium zobaczywszy ze biore masaz wirowy nog
    stwierdzila ze nie powinnam tego robic z takimi rozszerzonymi naczynkami na
    udach!!!
    Az sie zachnelam i zapytalam GDZIE on to widzi?
    Okazalo sie ze z boku na lewej nodze byly trzy rozszerzone naczynka, moze
    wynik mojego opalania bez umiaru?

    Ale czasem "grzesze" i zakladam krotkie spodenki na rower, bo mam gladziutkie
    uda bez sladu gesiej skorki czy celluitow .
    A te zylki mam zamiar usunac laserem lub za pomaca zamrazania.
  • maria73 04.12.05, 13:15
    chodziłam w mini że ho ho !! / mam 173 cm wzrostu i nogi zawsze miałam dlugie/
    teraz noszę spodnice do kolan,a kiedy chcę wyglądać elegancko - dłuższe
    zdecydowanie.
    Na urlopie preferuję krótkie spodnie przez dzień cały.
    Na codzień na ulicę jednak zachowuje umiar / to mi się już nie podoba ,a tamto
    przeszkadza - latka swoje robią no nie??/ ;))
  • teresa_55 04.12.05, 13:43
    Już teraz nie ,ale kiedyś moje nogi wzbudzały zachwyt, długie i
    zgrabne.Dlaczego nie teraz. Ponieważ zmieniłam garderobę na dłuższą.Często
    chodzę w spodniach. W czasie urlopów chodzę w spodniach krótkich i 3/4. Na
    rower oczywiście krótkie spodnie. Ciuchy raczej młodzieżowe niż poważne. Teraz
    moda daje tyle możliwości,że tylko wybierać.
  • del.wa.57 04.12.05, 21:01
    Wow...Margo,ale z Ciebie laseczka,nie powiem,no to sie pomyliłam piszac,ze
    zadna z nas nie chodzi w mini,sorka laseczki....osobiscie nigdy nie zadkładałam
    mini juz jako młoda kobietka,a miałam wtedy chyba około 40-stki,mialam
    operowane obie nogi/zylaki/no i chowalam moje blizny i nie wystawialam zabardzo
    nóg latem na slonce,a moze jestem zakompleksiona-to nie wykluczone,ale spodnic
    nie lubie,wyłacznie spodnie,czasami od wielkiego/dzwonu/kiecka czy
    spodniczka.Pozdrawiam Was laseczki;)))))))
  • margo.pf 07.12.05, 02:22
    delwa, nie mam zaslug. Ten typ tak ma,, cala rodzina taka oszukana. Co do mini
    to nosze ja tutaj, bo tu nawet i 80-latki kuso sie nosza. Taki klimat i tyle. W
    Europie biegalam w jeansach i marynarach, bo trudno chodzic po odlewniach,
    hutach i innych zakladach produkcyjnych w szpilaczkach i spodniczce krecac
    kupereczkiem (pisze kupereczkiem bo te krecace naprawde wierza w to, ze maja
    kupereczek zamiast doopala). No mozna, bo widzialam na wlasne oczy :)) tylko ci
    odlewnicy tak jakos gwizdza :))
    --
    L'intelligence, c'est de prévoir celle de l'autre.
    [Georges Perros] Extrait des "Papiers collés"
  • del.wa.57 07.12.05, 10:03
    I tak trzymaj Margusiu,grunt to nie przejmowac się i w ciasnych butach nie
    chodzić-to takie powiedzonko,ale jest w tym troche prawdy.Fakt,jak sie ma
    kuperek to mozna nim pokrecić i trzeba a co !!! moze nie w pracy....ale jak sie
    ma/wielki kuper/to lepiej to...to troche zamaskować co??ale Francuzi to
    tolerancyjny naród? bo nie znam,Niemcy sa tolerancyjni czy obojetni na to w co
    ktos ubiera się i to bardzo mi sie tutaj podoba,chodzisz w czym chcesz i nosisz
    co chcesz,nikt sie za toba nie bedzie ogladał czy komentował,w przeciwieństwie
    do naszych rodaków.Zrobiłam sobie kiedys włosy na żólto-bardzo mi sie
    podobały,przyjechałam do mamy na wies,o kurka co to było?? jak szłam drogą
    myslałam,ze sąsiedzi szyby w oknach wycisną,patrzcie jakie ona ma włosy!!??
    itd,wisiało mi to i dalej wisi wielkim kalafiorem....Buzka;))
  • chimera86 07.12.05, 13:30
    Witam,rozmarzyłam się o tych mini i długich nogach.Jeszcze 10 lat temu chodziłam
    w mini i butach za kolano.Do tego (oczywiście nie latem)długie sztuczne
    futerko.Ach.... Było miło i się ...przytyło. Rzuciłam palenie - przytyłam
    prawie 15 kg i to bardzo szybko.Teraz dołożyły mi się sprawy hormonalne związane
    z babskim przekwitaniem,operacja i ... jak stanęłam na wadze to się
    załamałam.Staram się zrzucić te zbyteczne kilogramy,zaczęłam z powrotem palić
    ale waga stoi w miejscu.Na intensywne ćwiczenia nie mogę sobie pozwolić gdyż mam
    chorobę zakrzepową i problemy z krążeniem.Tak,że duszę mam młodą,ale przez tą
    tuszę czuję się czasami jak hipopotamica i wstydzę się swojego wyglądu.
    Nie trzeba być staruszką aby nie chciało się żyć.
  • grenka1 07.12.05, 17:00
    zastosuj dietę ŻP i daję Ci moje słowo honoru, że szybko schudniesz.
    Nie załamuj się. Jeszcze wszystko przed Tobą, weź się w garść, zastosuj ŻP i
    dużo ruchu, a nie tak jak moja znajoma.
    Przeszła na emeryturę, uwaliła swoją "panią" na wersaluni, cały czas podjada i
    jeszcze narzeka, że tyje.
    Jesienią namawiałam ją na spacer po lesie, zachęcałam ewentualnymi grzybami -
    gdzie tam groch o ścianę. Bo to trzeba wcześnie wstać, trzeba się nachodzić,
    nogi potem bolą itd., itp.


    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka