Dodaj do ulubionych

Kochane Koleżanki, odchudzacie się?

13.12.05, 20:51
Pytam, bo lubię notować różne sposoby na zrzucenie wagi; z czasem je
wypróbuję.
Edytor zaawansowany
  • ania1022 13.12.05, 21:04
    Kiedys zrzucialm 15 kilo w 2 miesiace. Bylo to latwe i nielatwe. Otoz pierwsza
    podstawowa sprawa to biegalam codziennie rano kiedy wszyscy jeszcze spali.
    zaczynalam od 1 okrazenia stadionu i tak stopniowo zwiekszalam dystans az potem
    moglam biegac i biegac. Kolejna sprawa to dieta. Nie glodowalam, jadlam ale
    wszystko z salata, zadnego chleba, makaronu czy ziemniakow. No i oczywiscie
    zadnych ciast i innych lakoci.
    Teraz przydaloby mi sie zrzucic jakies 4-5 kilo ale jakos nic nie robie w tym
    kierunku. Musze sie chyba naprawde utuczyc zeby sie odchudzac :))
  • del.wa.57 13.12.05, 22:14
    Szczerze...to nigdy nie odchudzalam się,przy moim wzroście 165 wazyłam zawsze
    64/65 kg,nie czułam takiej potrzeby,nie glodze się jem duzo warzyw,owocow i
    rozne sałatki(uwielbiam)ale na zime zawsze przytyje 5/6 kg.mniej sie człek
    rusza,dlugie wieczory,ale na wiosne znow wstępuje we mnie diabeł,nie usiedze w
    miejscu,rower to moj najlepszy przyjaciel.Pozdrowka;))
  • ania1022 13.12.05, 22:22
    Mam dokladnie taki sam wzrost i tylesamo waze co ty del.wo, ale ja czuje za mam
    troche zaduzo. Zawsze wazylam 56 kg no to teraz wydaje sie sobie gruuuuuuuba.
    Tak powaznie chcialabym schudnac do 60 kg ale poczekam z tym do wiosny, zima
    ciezko sie jest odchudzac.
  • del.wa.57 13.12.05, 22:35
    Aniu,teraz nawet nie próbuj,nic z tego,wiadomo wiecej sie /podgryza/wlasnie
    zimą,ale Ty Aniu wcale za duzo nie wazysz,w naszym wieku,troszke ciałka moze
    byc tu i uwdzie,jedna dla mnie jest wazne i zawsze bylo;żeby nie miec brzucha i
    nie mam.Ciagle poganiam moja córkę,która stanowczo za duzo wazy i zaczyna miec
    problemy z cisnieniem,nogi przy takim wzroscie jak ja wazy to moje dziecko
    blisko 90 kg,a ma dopiero 38-lat,ciagle zaczyna jakies diety a potem.....tyje
    dwa razy tyle..kocha slodycze;))
  • ania1022 13.12.05, 22:56
    Teraz nie ma co, swieta ida i chcial, nie chcial, zawsze sie wiecej je niz
    normalnie...
    Slodycze, wlasnie to to co mnie wykancza tez. Ciasteczka, cukiereczki i moje
    coweekendowe wypieki :(((
  • framberg 14.12.05, 11:50
    Ja w roli "koleżanki" ;-))) -zamierzam na początku przyszłego roku zastosować
    13 dniową dietę "duńską" czy "kopenhaską" (nie pamiętam dokładnie nazwy). Jest
    na stronie Gazety w zakładkach - zdrowie - diety. Odpowiada mojemu mięsożernemu
    charakterowi i trwa tylko 13 dni. Obserwowałem skutki jej stosowania w
    najbliższym otoczeniu, -pozytywne. Później zwykły reżim dietetyczny: mało
    kalorii - warzywa, trochę mięsa, bardzo mało węglowodanów. Dodatkowo sporo
    ćwiczeń (zakupiłem mini atlas) i kremy - mocno nawilżające skórę i usuwające
    zmarszczki (to niestety konieczność przy odchudzaniu w pewnym wieku).
    Myślę, że wszystko pójdzie tak jak zaplanowałem ;-)
  • basia553 14.12.05, 12:55
    sluchaj Framberg, na tych zdjeciach w mundurku bialoarmisty to jestes przeciez
    Ty? Przetarlam dokladnie okulary i stwierdzam: smarkacz jestes i co sie
    bedziesz odmladzal jeszcze kremikami?
    A co do diet: jak dlugo zyje uwazal sie za gruba. Nawet wtedy, jak wazylam 49
    kg, serio. W miedzyczasie waze prawie podwojnie (no, przesadzam, ale ladnie to
    brzmi) i teraz jest moje niezadowolenie wreszcie uzasadnione. Robilam wiele diet
    i tylko jedyna miala naprawde sens: FdH, zyli Zeyj Polowe. Ma sie wtedy dostawe
    wszelkich witamin i innych potrzebnych dupereli, wiec nie ma skutkow ubocznych.
    Kiedys pieknie schudlam na tej diecie, od stycznia do czerwca chodzilam znowu
    zgrabniutka ze hoho, a potem przyszly trzy tygodnie w Portugali.... Niby jadlam
    tam zdrowo, duzo ryb, lody maja fatalne, koktajle alkoholowe jeszcze gorsze,
    wiec nie bylo na czym przytyc. A jednak. Wiec powiedzialam sobie ze olewam,
    staram sie tak ubierac, aby wygladac estetycznie, skoro juz nie wygladam
    porywajaco:)))) Poniewaz urlopy spedzam teraz w gorach a nie na plazy, to i
    problem kostiumu kapielowego odpadl. I dobrze. Musze tylko wymyslic jakies
    cwiczenia na brzuch, bo cos mi sie zaokraglil:((((((
    --
    .
  • anka125 14.12.05, 13:43
    Kurcze,podajcie jakiś sposób na skuteczne odchudzenie w tym wieku,bo nie
    wierzę,że coś takiego istnieje!Niby ŻP,a co z tą powolną przemianą materii?Jak
    temu przeciwdziałać?Biegać nie będe,bo mam chore nogi,moja gimnastyka to wyjście
    z psem i wejście po schodach.Wiem,wiem,że to nie to samo co pływanie,rower,ale
    po prostu na basen nie pójdę,bo nie,i już,a na rowerze...nie umiem jeżdżić.Za to
    prowadzę samochód.Napiszcie jak można schudnąć w przyjemny sposób.
  • maria73 14.12.05, 14:56
    del.wa ma rację - w naszym wieku kilka kilogramów moze a nawet powinno być
    jeśli chcecie miłe panie uniknąć kuracji hormonalnymi.Decyzja należy do was.
    Nie wiem czy bycie szczuplutką w wieku 50-60 lat to sama radość dla oka.

    Framberg - jak już się skutecznie odchudzisz to się zamelduj .Prześlę ci dietę
    amerykanskich kosmonautów.
    Rzecz polega nie na odchudzaniu a na zmianie metabolizmu organizmu.
    Będziesz odchudzony,przestawisz przemiane materii i - sama radość na ciebie
    czeka bo będziesz mogł jeść co chcesz!!
    Jeść powiadam a nie obżerać się - sorry.
    Dieta nie jest przykra i trwa od 10 do 14 dni w zależności od stopnia
    determinacji delikwenta.
  • ania1022 14.12.05, 15:14
    Maria, a my nie moglibysmy skorzystac z tej astronuckiej diety ??
  • maria73 14.12.05, 14:58
    a - i jeszcze chcę dodać że po zastosowaniu tej diety nie ma jo-jo.
    Wiem bo testowałam na sobie.
  • grenka1 14.12.05, 16:53
    Podobno:
    "Kochanego ciałka nigdy nie jest za dużo",
    i
    "Chłop nie pies na kości nie bierze".
    Więc gdzie sens, gdzie logika tak się katować.




    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • basia553 14.12.05, 17:01
    haha Grenko, przypomnialo mi sie jak zaryzykowalam wspolny urlop nad morzem z
    baaardzo chudymi znajomymi. Bylo to wiele lat temu, z dzisiejszego punktu
    widzenia mialam dobra figure, ale puszysta lekko to ja juz wtedy bylam.
    Balam sie jak zareaguje moj Maz, porownujac mnie z tymi chudzielcami. No i co?
    Powiedzial mi szeptem, ze robi mu sie mdlo, jak widzi te same kosci:))))))
    Czyli wniosek z tego, ze nie trzeba sie odchudzac, tylko znalezc odpowiedniego
    meza.

    --
    .
  • maria73 14.12.05, 19:09
    dobra - podam dzisiaj tylko skończę konwersować z córką z anady a to zaawsze
    trwa
  • maria73 14.12.05, 19:26
    część pierwsza - tej nie stosowałam ale u koleżanek zdała egzamin
    -------------------------------------------------------------------------
    D I E T A C Z T E R O D N I O W A
    Dietę stosuje sie raz w miesiącu przez 4 dni.Wskazane jest nieużywanie
    przypraw,cukru ,soli. Spadek wagi 3-4 kg /koleżanki potwierdziły/

    7.00 - herbata
    9.00 - jajko na twardo,kawa
    11.00- topiony serek podłużny ,10dkg
    13.00- 10-15 dkg gotowanego mięsa
    15.00- 20dkg pwpców
    17.00- jajko na twardo,kawa lub herbata
    19.00 - dwie szklanki soku pomidorowego lub czerwonego barszczu lub 2 kieliszki
    czerwonego wina/wytrawnego/



    diete amerykanskich lotnikow podam za czas jakis bo jest długa - ale dzisiaj
    z pewnoscia!!
  • ania1022 14.12.05, 20:03
    maria73 napisała:

    > 7.00 - herbata
    > 9.00 - jajko na twardo,kawa
    > 11.00- topiony serek podłużny ,10dkg
    > 13.00- 10-15 dkg gotowanego mięsa
    > 15.00- 20dkg pwpców

    *********
    Co to takiego te pwpce ??
  • basia553 14.12.05, 20:33
    chodzi z pewnoscia o owoce. zwykla literowka.
    Co do diety: jest to chyba kolejna dieta z ograniczonym "doplywem" kalorii, a
    wiec po przejsciu na zwykle, jak dotad odzywianie, tyje sie spowrotem.
    Ide czytac ta druga diete.
    --
    .
  • framberg 15.12.05, 00:46
    Zdjęcie jest sprzed dwóch lat. Poza tym z pewnej odległości ;-))) .
    Co do wieku to ja tak tylko wyglądam ha, ha, ha,
    trzeba dodać do zdjęcia 10 - 15 lat (a lubej z 10 hi, hi).
    Albo przyjżeć się z bliska i dodać 5 ;-)))

    Masz razję z tym Halfem Fudsa ;-) Tak zamierzam zrobić ale potrzebny mi jest na
    wstępie impuls, spektakularny sukces. Schudnąć tak żeby było widać i utrzymać
    mniej jedząc i ćwicząc. Ponieważ dieta duńska trwa tylko 13 dni, każdy jest w
    stanie poświęcić plan dnia i zmobilizować się by ją utrzymać.
    Zamieściłem ją w poście o diecie lotników.
    Zobaczymy
  • bdx65 15.12.05, 17:35
    A znacie dietę Diamondów?
    Propagowała ją kilka lat temu w Polsce p. dr biochemii Maja Błaszczyszyn.
    Do południa owoce w dowolnej ilości, przed nimi zalecane soki owocowe; potem
    obiadek - ok. 14.00 (nie łączyć mięsa z kaszami, ziemniakami, makaronami,
    chlebem; o 18.00-19.00 kolacja j.w.- patrz obiad
    i waga sie utrzymuje - prawidłowa; to dieta życia, czyli na całe życie...
  • basia553 14.12.05, 15:58
    jak nie ma jojo, to prosze natychmiast podac! Moze zdaze miedzy Swietami a
    odwiedzinami w Polsce?
    --
    .
  • jowitta17 14.12.05, 16:26
    Och! ja przy wzroście 164cm ważę ok 58kg i to w tej chwili
    jest dobra waga jak na mnie bo dla mnie najlepszą dietą jest stres
    wtedy nie mogę patrzeć na jedzenie,wystarcza mi kawa i papieros
    w swoim życiu ważyłam już 49kg,ale to w młodości i nieraz zazdrościłam
    koleżankom kg, nigdy się nie musiałam ograniczać w jedzeniu i do tej pory nie
    muszę.Wagę mam chyba po swoim ojcu ,który całe życie jest szczupły więc chyba i
    geny też mają znaczenie
  • kryzar 14.12.05, 20:26
    się właśnie czekoladą. Mam czasami/ teraz bardzo rzadko/ chęć na gorzką
    czekoladę. Bardzo pyszna , a i humor od razu lepszy. mniam, mniam
  • nijaki20 15.12.05, 00:52
    Co to za dziwna "dieta kosmonautow"???
    Dziennie wolno zjesc 20 pkt, a dwie brzoskwinie to juz 20 pkt!
    Natomiast ryby nie-smazone maja 0 pkt!!!
    Czyzby dieta ta WYKLUCZALA owoce? Bo jedno jablko ma 18 pkt.
  • maria73 15.12.05, 01:33
    jest to dieta wykluczająca węglowodany - piszę o tym na początku.
    Punkty o których mowa odnoszą się do węglowodanów w wymienionych produktach.
    Ja np.na sniadanie jadłam małą kromkę chleba i 1 kawałek sląskiej kiełbasy,na
    obiad rosół /bez makaronu - a więc raczej piłam/ i 1/4 kurczaka gotowanego,na
    kolację 2 szklanki soku pomidorowego.W miedzyczasie herbate,kawe.
    Zamiennie:na sniadanie 2 jajka /ale chleba zawsze 1 kromkę/,rybę,na obiad mięso
    z grila lub rybę, - możliwości jest wiele i wcale nie cierpiałam.Wykluczyłam
    zdecydowanie:makarony,kluchy,pieczywo /poza tą 1 kromką/,zawiesiste
    sosy,piwo,inne soki,Niestety z owoców trzeba zrezygnować,też mnie to z początku
    dziwiło.Nie wiem czy się rewelacyjnie po tym chudnie ale wiem i to na pewno że
    koniec z tyciem.Mi już mija 3 rok.
  • maria73 15.12.05, 01:34
    ziemniaki też nie !! najbardziej brakowało mi surówek !!!
  • kryzar 15.12.05, 07:13
    no to ja wolę swoje jedzenie . Jem co chcę, lecz na emeryturze sprawdzam
    dokładniej ilość białka, kalorii czy tłuszczu. Jem warzywa, owoce, fasolę,
    soję, makarony, kasze, sporadycznie mięso( 1 na kwartał ), wędlin wcale.
    Mam program dietetyk( kupiony kiedyś z gazeta) i od lipca zgubiłam 13 kg. Nie
    odchudzam się , ale piszę szczerze co jem. I w tym pisaniu jest sukces.
    Przecież nie będę sama siebie oszukiwać niewpisując prawdy.
    Czuję się znakomicie i tak jakbym pozbyła się jednej z kilku walizek
  • dama-kanaliowa 15.12.05, 18:05
    Alez mnie ciekawosc skreca - badz dobra kobieta i podaj, coz to za program i
    jak do niego dotrzec. Opychasz sie czekolada i 13 kg in minus to calkiem dobry
    wynik. Ja chcialabym sobie 4-5 kg, ale bez wielkich wyrzeczen odpisac.
  • kryzar 16.12.05, 22:05
    tu możesz poczytać o programie
    www.dietetyk.com.pl/die_pln_index.php
    ja kupiłam w lecie z Przyjaciółką, można też dostać z KOMPUTER ŚWIAT em za
    zaliczeniem pocztowym
    Zafascynowałam się komputerem a reszta poszło przy okazji. Mnie bardzo pomogło
    pisanie co jadłam i jak traciłam kalorie. Pisałam solidnie każdy drobiazg i
    wstydziłąm się jak się nażarłam słodyczy. Zaczęłam zwracać uwagę na ilość
    białka, tłuszczu, węglowodanów. Zmniejszyłam ilość świeżego pieczywa, zaczęłam
    kupować chleb żytni pokrojony. Też zjadam 2 kromki ale cienkie i posmarowane
    mniejszą ilością masła/ trochę wcześniej teraz wyjmuję z lodówki/ . Jem więcej
    warzyw jak brokuły,fasola, kabaczki papryka,trochę produktów sojowych no i
    ziemniaki. Bez nich trudno mi się obyć mimo że nie jestem z pyrlandii.
    Chętnie jem ryby takie jak panga, łosoś, pstrąg, flądra czasem dorsz. Jadam też
    jaja białe sery i bryndze. A z warzyw bardzo dużo zjadałam dobrych pomidorów,
    teraz z uwagi jakość mniej. Jadam też jogurty i piję znacznie więcej wody
    mineralnej lub wodę przegotowaną z cytryną. Czasem dla zdrowia dodaję miodu,
    ale gorzej mi się taką miksturę pije. Piję kawa a herbata przestała mi
    smakować. Przestałam jeść żółte sery , ale z uwagi na jakość, nie mogę trafić
    na dobry. Bo dobry nie jest na moją emerycką kieszeń. Zmieniłam też sposób
    życia.Jako emerytka mam czas więc nareszcie zajmuję się sobą. Znalazłam bratnią
    duszę do spacerów, więc co rana na 2-3 godziny zależy od pogody. Jak pada to
    zaliczam 2 godziny. Chodzę na basen i nie jeżdzę samochodem ani innymi środkami
    komunikacji miejskiej, chyba że odległość przekracza 5 km. Czekolada też
    zjadam, no oczywiście mniej niż kiedyś. Wstyd byłoby mi przed samą soba jak
    zjadłabym cała. A zdarzało się kiedyś. Pilnuję się też aby zbyt długo nie
    siedzieć przy komputerze, ale ten diabelski wynalazek bardzo wciąga i
    uzależnia. Znalazłam na to sposób więc wyłącam z prądu i nie mogę w każdej
    chwili podejść i pisać czy czytać. Trzeba się schylić aby właczyć, trochę
    poczekać i robię coś innego. To już chyba wszystko co zrobiłam a waga spadła i
    mam nadzieję, że już nigdy nie wrócę a może jeszcze co nieco wytopię przy
    pracy. Zbieram się do wykonywania ćwiczeń w domu, ale trudno mi się zmusić.
    Może i taki dzień nastąpi. Czuję się dobrze i myślę ,że zmiana trybu życia też
    na to wpłynęła.
    Damo do roboty i powodzenia.
    Aha nic na siłę, żadnego głodzenia bo nie pomaga.
    Pozdrawiam i życzę podjęcia decyzji, a nowy rok sprzyja.


  • kryzar 16.12.05, 22:07
    przepraszam za błędy, ale nie czytałam tego co napisałam
  • pia.ed 16.12.05, 23:12
    Mam kupowac kasetke z programem komputerowego odchudzania?
    Zbyt dla mnie skomplikowane ...
  • maria73 16.12.05, 23:45
    z tym odchudzaniem to bez przesady!!!
    Jesteśmy fajne takie jakie jesteśmy - wnętrze się liczy !!!
  • bdx65 17.12.05, 10:19
    maria73 napisała:

    > z tym odchudzaniem to bez przesady!!!
    > Jesteśmy fajne takie jakie jesteśmy - wnętrze się liczy !!!

    estetyka też
  • dama-kanaliowa 18.12.05, 21:36
    Popatrze w program dietowy - dziekuje, ze napisalas. Trzeba sie a wlasciwie
    swoje nawyki zywieniowe nieustannie kontrolowac. Staram sie ale....
  • framberg 17.12.05, 19:12
    Fajny jadłospis. Odpowiadał by mi. Lubię ryby. Ostatnio też często kupuję pangę
    (różową albo białą). Zdaje się, że tak naprawdę panga to jest sola (przepyszna)
    tyle, że z wietnamskich hodowli.
  • kryzar 17.12.05, 23:21
    to dobra ryba, a hodowlę opanowali do perfekcji w Wietnamie
  • maria73 16.12.05, 07:00
    Kryzar - ja już też nie stosuję żadnej dietry.Zastanawiam się na co mam ochotę
    i jem.Fakt ziemniaków nie jadam codziennie a poza tym co mi wpadnie na myśl.
  • jednapani 17.12.05, 10:53
    Chyba wiecej tyje sie od makaronu niz od nie polewanych niczym ziemniakow!
    Kiedys zrzucilam 5 kg wlasnie na diecie ziemniaczanej.
  • kryzar 17.12.05, 14:43
    odpowiednio ugotowany / wg przepisu/ a nie przegotowany też nie tuczy. Dziś za
    chwilę będe jadła makaron i szpinak z mozzarellą. Uwielbiam to danie więc będę
    sie delektować .
  • maria73 17.12.05, 23:19
    ograniczam i to i to nie z przymusu tylko nie przepadam
  • b-beagle 17.12.05, 11:09
    cała życie się odchudzam a eferkty są niezadowalające
    --
    beagle

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka