Dodaj do ulubionych

Zaopiekuje i zaprzyjaznie z kimś samotnym z Wrocła

24.02.06, 10:08
Jestem z Wrocławia. Mam 43 lata. Wiem, że jest wielu zupełnie samotnych ludzi.
Chciałabym znaleźć samotnego człowieka, który nie chce spędzić reszty życia w
domu starości, a nie ma rodziny lub kogoś bliskiego. Dla strszego cłowieka
życie codzienne to nie jest problem dopuki są siły i zdrowie ale samotność
bywa bardzo smutna. Nie pracuję zawodowo bo od 2 lat nie moge znależć pracy.
Już po 40-tce jesteśmy za marginesem. Nie pale papierosów i nie piję. Jestem
bardzo pogodna i całkiem inteligentna... Mam 14-letniego syna, który chętnie
pokocha babcie lub dziadka, ktorych nigdy nie miał naprawde. A wiadomo co
znaczy babcia lub dziadek! dla dzieciaka to "instytucja". Jestem zaradna i
wszystko potrafie zrobic. Bedzie mi bardzo miło jeśli ktoś potraktuje mnie
przychylnie. Pozdrawiam serdecznie. Nina
Edytor zaawansowany
  • gabidd 24.02.06, 11:54
    Mam pytanie Czy szukasz kogoś w celu zaprzyjaźnienia się, kochanka czy
    sponsora? Pytam dlatego że mam kilku znajomych we Wrocławiu łącznie z księdzem.
  • nimmka 24.02.06, 13:07
    czesc!
    Nie wykluczam, zadnej z mozliwosci. Oprocz ksiedza.
    Dziekuje za odpowiedz.
    Pozdrawiam cie serdecznie
  • gabidd 24.02.06, 13:10
    to daj ogłposzenia na forach zamkniętych dot. seksu tam znajdziesz i pracę i
    sponsorów
  • nimmka 24.02.06, 16:02
    To ze napisalam, ze nie wykluczam takich opcji nie daje jeszcze ci upowaznienia
    do dawanie mi takowych rad. Jesli wczytalabys sie w tresc mojego ogloszenia to
    wyczytalabys, ze nie chodzi mi tylko o mezczyzn co juz powinno Cie zastanowic.
    Pozatym to Ty odpowiedzialas na moj anons, a ja jakos nie poprosilam Cie
    skwapliwue o protekcje w trwoich tzw.pseudoznajomosciach.
    Mysle, ze rola strażnika jaka sobie narzucilas pozbawila cię wyczucia a wzmianka
    o ksiedzu byla poprostu niesmaczna. Nieuwazasz??? tak jak zreszta cala reszta.
    Dziekuje za kontakt.
    Pozdrawiam. Nina
  • gabidd 24.02.06, 16:15
    napisałaś o przyjaźni ksiądz osoba duchowna wymieniając go miałam na myśli
    sprawę porozmawiania i wygadanią sie nie na spowiedzi ale jako przyjacielowi
    duchowemu> Co do mojej odpowiedzi napisałaś na nasze fporum , prosisz o pomoc
    stąd moja odpowiedz. Zadane pytania miały na celu zorientowanie się o jaką
    pomoc Ci chodzo czy o duchową wtedy z pomoca może przyjść ksiadz jak również
    znający swoich parafian może pomóc znaleźć pracę , jeśli chodzi o sponsoring to
    na pewno on sam jest od tego daleki bo to prawdziwy duszpasterz a i w takich
    sprawach nie bedzie pośredniczył. Jeśli chodzi o pracę to napisz jaka by Cię
    interesowała mam koleżankę ktora by mogła Ci pomóc, prowadzi dosyć dużą i znaną
    firmę w Oławie to jest 25 km od Wrocławia.Nie obrażaj sie ale duch w jakim
    napisałaś swój post dał wiele do rozumienia.
  • nimmka 24.02.06, 16:42
    Gabi czy przeczytalas to co do mnie napisalas?????
    Ja wiem, ze dzisiaj wiekszosc ludzi ktorzy wlaza na roznego rodzaju fora i
    portale szuka tzw. "wrazen". Zastanow sie czy dziewczyna, ktora pisze, ze
    zaopiekuje sie kims starszym nie wymienijac płci i nawet nie piszac o jakich
    kolwiek pieniadzach
    malo tego wspominajac o synu, ktory nie ma za bardzo do kogo powiedziec dziadku
    czy babciu powinna byc potraktowana w taki sposob.
    Byc moze zasiedzenie bub chore gardlo moga spowodowac, ze cos nam sie
    przekrzywia ale to zazwyczaj slepy zaulek.
    Co do pracy o ktorej chcialam sie dowiedziec to wyjazd bez dziecka nie jest dla
    mnie decyzja prosta. W Europie mozna w kazdej chwili przyjechac chocby raz w
    miesiacu lub zieciak moze przyjechac do mnie. Co innego inny kontynent.
    Nie zostawilabym dziecka i pojechala zarabiac pieniadze. NIe mam w tej chwili
    stalego zajecia biore to co jest i mozna pracowac nawet 12 godzin!!!
    A uczciwosc to rowniez przyznanie sie do swojego bledu i wyartykulowanie slowa
    przepraszam.

  • gabidd 24.02.06, 17:02
    Przepraszam Cie jeśli Cie obraziłam ale wiesz mamy tu już taką jedną ktora nie
    wie czego chhce. Jak masz ochotę to napisz do mnie meila i powiedz co soba
    reprezentujesz zawodowo moze uda sie cos załatwic mam klku znajomych we
    Wrocławiu
  • ania1022 24.02.06, 17:03
    Gabi jakos na opak zrozumialas posty Niny. Ja nie widze w nich nic zdroznego.
    Przeciwnie wydaje mi sie ze jasno i otwarcie napisala o co jej chodzi.
    Nie rozumiem tez dlaczego ksiadz nie moglby byc sponsorem. Wydaje mi sie ze
    znaczenie slowa sponsor w Polse jest inne niz ja znam. Mnie to slowa zupelnie
    inaczej sie kojarzy. Wiele osob ktore wyemigrowaly z Polski pod koniec lat
    80tych byly sponsorowane przez roznego rodzju parafie wlasnie.
  • nimmka 24.02.06, 18:07
    Aniu dziekuje Ci za wypowiedz, w zasadzie to wszystko poszlo calkiem w bok bo ja
    nie przypuszczalam, ze wywiaze sie tak ambiwalentna dyskusja w tym temacie.
    Trafilam na to forum i powzielam decyzje o napisaniu. NIe mam szczegolnej
    praktyki w poruszaniu sie po takowych "tworach' wiec dalo sie od razu wyczuc
    patrzac na moje nieporadne ruchy.
    Spodziewalam, sie ze odezwa sie osoby bezposrednio zainteresowane ale nie
    ujmowalam tego w kategoriach sponsoringu cokolwiek by to mialo oznaczac...
    czy z podtekstem sexualnym! Chociaz jak odpisalam przekornie niczego nie mozna
    wykluczyc. Nie chcialbym tego ciagnac w nieskonczonosc poniewaz mysle, ze uadlo
    sie to w miare wyjasnic wiec trzeba isc do przodu.
    Pozdrawiam
    Nina
  • gabidd 24.02.06, 18:11
  • gabidd 24.02.06, 18:13
    Przepraszam Cie jeśli Cie obraziłam ale wiesz mamy tu już taką jedną ktora nie
    wie czego chhce. Jak masz ochotę to napisz do mnie meila i powiedz co soba
    reprezentujesz zawodowo moze uda sie cos załatwic mam klku znajomych we
    Wrocławiu
  • gabidd 24.02.06, 20:31
    a ja juz z tego nic nie rozumiem nie wiem o co Ci chodzi, o pracę bo jej nie
    masz, o przyszywanych dziadków , o przyjaciela dla Ciebie bo ojca to twoj syn
    ma. dobrze że sie tak otworzyłaś widzisz jak ja mam uruchamiac sztab ludzi żeby
    Ci pomóc to wolę to zrobić dla osoby ktora nie ma środków do życia a nie dla
    osoby ktorej potrzebne są pieniądze żeby dziecko sobie na wycieczkę zagranicę
    jechało obojętne czy dla przyjemności czy w ramach edukacji, taka wycieczka to
    juz jakis komfort luksus ja pomagam tylko bardzo potrzebującym, Nie mogłabym
    spojrzeć w lusterko wiedząc że twoj chłopiec majać co jeśc w co się ubrać ,
    bawi sie na wycieczce w Hiszpanii, a są dzieci ktore potrzebują zjeśc posiłek
    bo ich rodzice nie mają pracy, nie maja na ksiązki, na zeszyty nie majaą butów,
    a o zwykłej wycieczce za miasto nawet nie marzą. Tak w dzisiejszych czasach są
    dzieci ktore chodzą do szkoły co drugi dzień na zmiane z rodzeństwem bo mają
    jedne buty. Wydaje mi się ze ten post napisałaś po prostu dla hecy , z nudów
    dla zorientowania sie co my tu na forum odpowiemy.
  • jowitta17 24.02.06, 16:12
    Gabidd dość obcesowo potraktowalaś nimmkę ,może wzięłaś Ją za kogoś innego? ja
    Ją rozumiem jest samotna ,bez pracy z dzieckiem napewno jest jej bardzo żle i
    szukała tutaj kogoś kto mógłby jej pomóc,a może i przyjażni,jak jest Ci żle to
    wtedy i przyjaciele się odwracają
  • gabidd 24.02.06, 16:21
    właśnie jej odpisałam, ale troszkę nie uwierzę że w tak duzym mieście jak
    Wrocław jest aż takie bezrobocie. to samo jest w Warszawie, niby bezrobocie a
    masa ludzi przyjeżdza z prowincji i poracuje . Jeśli chodzi o tę babkę to
    napisała że jeśli praca zaproponowana wprzez Ewę jest w Europie to może również
    pojechać bez syna czyli dziecko ma opiekę zapewnioną to ona może iśc do pray
    nawet na 10 godzin dziennie np w jakimś barze i wtedy ona ma wyzywienie
    dzienne, ale to zależy od człowieka co chce robic i czy liczą się tzw pazury
    czy uczciwa solidna praca.
  • jowitta17 24.02.06, 17:22
    Gabi często wśród tłumu jesteśmy samotni
  • gabidd 24.02.06, 17:26
    dlatego zaproponowałam jej pomoc w znalezieniu pracy. Mam dużo znajomych we
    wrocławiu , Jeżeli napisze że szuka pracy i sie odezwie to pomogę
  • jowitta17 24.02.06, 17:26
    może nimmka z dzieckiem nie ma gdzie się podziać 2lata bez pracy
    ,w tym wieku w ogloszeniach chcą do pracy ale do 30-35 roku
    a ci co mają więcej to co mają z sobą zrobić?
  • gabidd 24.02.06, 17:33
    To chyba nie wchodzi w rachubę , napisała że dziecko może zostać w Polsce gdyby
    znalażła pracę za granicą , czyli muszą byc chyba jacyś dziadkowie , chociaż
    pisze że dziecko nie ma do kogo mowic babciu i dziadku to może jakieś
    rodzeństwo, rodzina, koleżanka to juz są przyjaciele nie każdy chce opiekowac
    sie cudzym dzieckiem. I to jednak na czas dłuższej nieobecności.
  • nimmka 24.02.06, 18:14
  • nimmka 24.02.06, 18:17
  • nimmka 24.02.06, 18:39
    Jowita masz wrazliwa dusze nie patrzysz powierzchownie, i wolisz dopatrywac sie
    dobrych stron nawet w tym co byc moze ich nie ma. To duza zaleta ale bywa dosc
    niedoceniana, dlatego dziekuje Ci, ze poswiecasz swoj czas zeby brac udzial w
    tej wcale niepozadanej dla mnie dyskusji. Bo nie to bylo moim zamiarem.
    Pragne Cie uspokoic mam swoje miejsce i dach nad glowa mam swoje lata i nie
    zawsze mialam pod gore. Co do przyjaciol to zycie bez nich jest niewiele warte.
    a wiem o tym najlepiej bo zostalam sama krotko przed matura. Urodzilam syna w
    wieku 28lat i chociaz nie bylam zamezna to bylo chciane dziecko.
    Jest z niego spoko gosc. Wrazliwy , madry. Mowiac ze moge zostawic dziecko w
    razie wyjazdu w granicach Europy logicznym jest, ze musi miec wtedy opieke i to
    taka ktorej jestem pewna.
    Dzieci nie biora sie z sufitu wiec ma ojac.
    Teraz sa na etapie integrowania sie bo czas leci nie ublagalnie i ojciec zdal
    sobie sprawe, ze warto zawalczyc o syna. Maly jest otwarty wiec sie nie bedzie
    wzbranial jesli zajdzie taka potrzeba.
    Zdaje sobie sprawe, ze jesli nie znajde pracy i nie bedziemy mieli stalego
    dochodu to nici ze szkolnej wycieczki do hiszpanii. /chodzi do szkoly o takim
    profilu/ to jest wyjazd edukacyjny ale nie za darmo. Mysl o zaopiekowaniu sie
    kims starszym nie wziela sie tak poprostu mielismy do tej pory obok przyszywana
    babcie, ktora byla dla nas jak wlasna ale niestety ludzie odchodza.
    Brakuje nam a szczegolnie Tomkowi jej madrosci, zyczliwosci. Tomek czesto robil
    dla niej wiele rzeczy to uczynilo go wrazliwym czlowiekiem na potrzeby innych
    ludzi. Jest jedynakiem nie chce zeby wrosl na zorietowanego tylko na szmal
    cynicznego klona jakim byl do niedawna jego ojciec.
    Teraz gdy zycie dalo mu w kosc zrozumial, ze sa inne rzeczy rownie wazne.
    W zasadzie to w najwiekszym skrocie wszystko. Dzieki
  • jowitta17 24.02.06, 20:54
    nimmko skoro ojciec dziecka przez kilkanaście lat nie czuł się w obowiązku być
    ojcem to skąd pewnośc ,ze teraz nagle bedzie idealnym ojcem,tymbardziej ,że
    chlopak juz prawie dorosły i wymaga innej troski niz np.3-latek z którym mozna
    zabawić się kolejką i przekupić cukierkami.Aczkolwiek życzę Tobie i sunowi aby
    wszystko ułożyło się po Twojej myśli,przede wszystkim ,aby udało Ci się
    znaleść pracę bo to jest podstawą egzystencji,i duzo dobrego bądż dobrej myśli.
    Pozdrawiam
  • gabidd 24.02.06, 18:23
    Teraz juz mozna chyba jakoś jej pomoc zobaczymy
  • pia.ed 24.02.06, 18:44
    Wydaje mi sie, ze mimmka padla ofiara wlasnej szczerosci ...
    Zapytana czy gdyby spotkany samotny pan jej sie podobal,
    to mogloby byc cos wiecej niz przyjazn - odpowiedziala TAK.

    A powinna przeciez napisac:
    "Ale skad, Bron Boze!" :)


    Choc troche intryguje mnie pytanie: Co chciala zrobic z synem podczas swego
    wyjazdu do pracy zagranica?
  • nimmka 24.02.06, 19:28
    Dzieci maja ojcow i moj syn w tym czasie mieszkalby u oja, ktory ostatnio bardzo
    zabiega o kontakt z nim . Lepiej pozno niz wcale.
    Dzieki za przenikliwy i dosc ostry komentarz. Tak szczerosc to cos duzego ale to
    raczej nie bylo to. Mysle, ze to bylo cos w rodzaju zrownania poziomu odpowiedzi
    z poziomem pytania.
    Nie ze wszystkiego w swoim zyciu mamy powody byc dumni, ale jestesmy tylko
    ludzmi wiec spoko.
    Pozdrawiam Cie
    Nina
  • nimmka 24.02.06, 19:34
  • gabidd 24.02.06, 20:34
    a ja juz z tego nic nie rozumiem nie wiem o co Ci chodzi, o pracę bo jej nie
    masz, o przyszywanych dziadków , o przyjaciela dla Ciebie bo ojca to twoj syn
    ma. dobrze że sie tak otworzyłaś widzisz jak ja mam uruchamiac sztab ludzi żeby
    Ci pomóc to wolę to zrobić dla osoby ktora nie ma środków do życia a nie dla
    osoby ktorej potrzebne są pieniądze żeby dziecko sobie na wycieczkę zagranicę
    jechało obojętne czy dla przyjemności czy w ramach edukacji, taka wycieczka to
    juz jakis komfort luksus ja pomagam tylko bardzo potrzebującym, Nie mogłabym
    spojrzeć w lusterko wiedząc że twoj chłopiec majać co jeśc w co się ubrać ,
    bawi sie na wycieczce w Hiszpanii, a są dzieci ktore potrzebują zjeśc posiłek
    bo ich rodzice nie mają pracy, nie maja na ksiązki, na zeszyty nie majaą butów,
    a o zwykłej wycieczce za miasto nawet nie marzą. Tak w dzisiejszych czasach są
    dzieci ktore chodzą do szkoły co drugi dzień na zmiane z rodzeństwem bo mają
    jedne buty. Wydaje mi się ze ten post napisałaś po prostu dla hecy , z nudów
    dla zorientowania sie co my tu na forum odpowiemy.
  • margo.pf 24.02.06, 22:58
    skad w was tyle pogardliwej niecheci w stosunku do innych?

    Dziewczyna uczciwie pisze, ze chce sobie ulozyc nowe zycie, ze ciezko jej, ze
    moze tyrac jak wol. Zadna z jej wypowiedzi nie jest dwuznaczna. To, ze bierze
    pod uwage rozne mozliwosci swiadczy tylko o jej inteligencji i wyobrazni czego
    nie mozna powiedziec o niektorych z was odpowiadajacych na jej wpis. Nie podoba
    sie? To po jaka cholere czytacie? Po to zeby dawac durne i obrazliwe komentarze?

    Gabidd, numer z ksiedzem jest bardzo niesmaczny. Godny twojej ukochanej
    charyzmatki. Ten sam poziom. To ze wykaraskalas sie z ciezkiej choroby nie
    upowaznia cie do odnoszenia sie do kogokolwiek w sposob rownie pogardliwy. Nie
    jestes sama w takiej sytuacji. Mam wrazenie, ze jestes z tych ktore wszystko
    wiedza, wszystko znaja i wszedzie byly a reszta swiata to ignoranci.

    To szukanie dziury w calym, czepianie sie kazdego slowa, nadinterpretacja
    wypowiedzi, wyciaganie falszywych wnioskow.Obrzydliwe !!!!!

    Zawsze bylam i jestem zdania, ze spontanicznie, w pierwszym odruchu posadzamy
    innych o to na co nas samych stac. Dopiero potem przychodzi refleksja
    przemyslana. No coz, jesli niemyle sie, to niema czego gratulowac.

    Nimmka, tobie z calego serca zycze powodzenia :)) Jestem pewna, ze dasz sobie
    rade, bo zamiast siedziec w kacie i sie smarkac szukasz rozwiazania.

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • margo.pf 24.02.06, 23:06
    jest: niemyle - powinno byc: nie myle i
    jest: niema - powinno byc: nie ma
    jest: skad w was - powinno byc: skad w niektorych z was


    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • gabidd 24.02.06, 23:26
    margo.pf jest mi niezmiernie przykro , ze tak odebrałaś moja wypowiedz, pisząc
    o znajomym księdzu chciałam jej pomoc bo jest on bardzo dobrym kapłanem i wielu
    osobom załatwiał pracę , jak dziewczyna napisała ze jest masazystką i
    rehabilitantka bardzo mnie to zainteresowało, gdyz wląsnie starsze samotne
    osoby proszę go właśnie o taka pomoc w robieniu zakupow, sprzątaniu, i właśnie
    rehabilitacji, gdyz nie mogą ze względu na chorobę wychodzic z domu, i taka
    osoba by sie przydała, ale widzisz jak ktos mi pisze ze potrzebuje na wycieczke
    zagraniczna dla syna to szlag mnie trafił, bo ja pomagam ludziom bardzo
    potrzebujacym nie będę sie tutaj rozpisywac o moich znajomych i fundacji ktorą
    prowadza właśnie do pomocy innym. Udało nam sie sprawic że wiele dzieci jest
    szczęsliwych mając co jeść , i w co się ubrać bo rodzice juz maja pracę, Tak
    wiem że to mało , no ale od czegoś Ci ludzie muszą zacząć, Muszą spłacić
    zaległości komornego, sklepy ktore dały na kredyt, ZAraz powiecie że powinniśmy
    dac im tyle zeby mieli juz wszystko niestety sponsorzy ktorych mamy nie daja
    wiele, Za pieniądze ktore uzbieramy w pierwszej kolejności opłacamy obiady dla
    dzieci w szkole. Maluchom załatwiamy miejsca w przedszkolach zeby miały poełne
    wyżywienie. Następnie "segregujemy" osoby, według 2 kryteriów te ktore chcą
    pracowac i na takie ktore wyciągaja ręke zeby brać.
    Tym ktorzą chcą pracować pomagamy w pierwszej kolejności.Szukamy pracy.
    Ponieważ wiele osob zgłasza sie do nas wiec i trudno wszystkim pomóc. Wybieramy
    następnie osoby wielodzietne i tym załatwiamy pracę w pierwszej kolejności,
    następnie osobom ktore samotnie wychowuja dzieci. Nasza fundacja działa na
    terenie Warszawy, Wrocławia, i na terenie Koszalina, Nie dziw się margo że
    jestem " nie pogardliwa " ale podejrzliwa, wiele osob opowiada o sobie jak im
    jest źle a jak przyjdzie do konfrontacji z rzeczywistością wiele osob jest tzw
    naciagaczami. w związku z tym proszę zastanów się sama i odpowiedz przed
    własnym sumieniem , komu pomogłabys w pierwszej kolejności, osobie zaradnej
    ktorą stać na kursy, ma gdzie mieszkać posyła dziecko do dobrej szkoły, uczy je
    języków, dziecko ma ojca chociaż z daleka, matkę ktora zarabia może nie na
    etacie ale jakos wiąże koniec z koncem czy? rodzinie wielodzietnej gdzie matka
    jest schorowana, a ojciec nie może znaleźć pracy bo jest bezrobocie jest
    załamany patrząc jak jego trzódka patrzy w sklepie osiedlowym na kajzerki. a
    jego jest stać na bochen chleba i najtańszą margarynę. Nie osądzaj mnie. Ja
    wiem co to bieda napatrzyłam się na dzieci ktore umieraja bo rodziców nie stac
    na leki jak dziecko ma zapalenie płuc. Wybaczcie ale juz nie mogę pisać o
    ludzkim nieszczęsciu. Rozejrzyjcie sie dookoła zobaczycie tych ktorzy cierpią
    naprawdę i tych ktorzy symulują.
  • nimmka 24.02.06, 23:55
    Gabi!
    Nie moge w to uwierzyc!!! Wrocilam do twojej pierwszej odpowiedzi na moj anons.
    Nie chcialam tego ciagnac ale prosze nie wciskaj nikomu, ze tekst z ksiedzem byl
    dla mojego dobra. To nieuczciwe!! nie potrafisz przyznac ze sie pogubilas ok.
    nie oczekuje przeprosin
    Ale nie wal na oslep i nie wyrzyucaj mi, ze szlag Cie trafil jak przeczytalas ze
    chce zarobic na to zeby wyslac swoje dziecko na wycieczke, ktora jest w
    programie szkoly bo pewnie nie doczytalas, ze chodzi do profilowanego gimnazjum
    z szerokim hiszpanskim i to jest wyjazd edukacyjny. dzieciaki ucza sie tam
    poruszac i dawac sobie rade poroaumiewajac sie w jezyku hiszpanskim.
    Ja wiem, ze glod dzieci lapie za serce ale jak nie zamiescilam anonsu z nr konta
    w banku z blaganiem o wsparcie.
    Mam internet tak jak i dom w ktorym zawsze jest cieply obiad. Pracowalam w swoim
    zyciu i nie pytalam ile godzin jesli byla praca. Teraz jej nie mam na stale ale
    co z tego wynika, ze w naszym kraju zle sie dzieje bo nie tylko ja nie mam pracy
    mlodzi, wyksztalceni ludzie mowiacy jezykami tez jej nie maja. Emigruja lekarze,
    naukowcy, architekci i zwykli ludzie. Nie sprowadzaj nikogo do patrzenia
    glodnym okiem na kajzerki bo nie kazdy zamiast kajzerki dla dzieci czy mleka
    wybierze piwo... A takim juz trzeba oplacac obiad w szkole lub opiece bo rodzic
    dla nich nie pojedzie na koniec swiata do pracy i jeszcze bedzie tak myslal,
    zeby miec go przy sobie lub na tyle blisko, zeby nie stracic nad nim pieczy i
    nie pozwolic mu zejsc na zla droge. Ubolewam nad tym, ze piod plaszczykiem
    pomocy pozwalasz sobie na impertynencje wobec osoby, ktora nie dala Ci do tego
    zadnej podstawy.
    A mowienie o duszpastrzu to najpierw trzeba bylo sie zapytac czy tego potrzebuje
    a nie zadawac mi pytanka czy szukam o kochankach czy sponsorach bo znasz pare
    osob we wroclawiu to w koncu w kogo chcialas sie zabawic w sistre milosierdzia
    czy strenczycielke. Nie przywyklam do takich wypowiedzi wobec ludzi ktorych nie
    znam ale poprostu przeginasz Gabi.
    Dziekuje wszystkim, ktorzy uznali za stosowne wypowiedziec sie w tej kwestii.
  • margo.pf 25.02.06, 00:02
    gabidd, piszesz "Ja wiem co to bieda napatrzyłam się...". Co sugeruje ze ja
    tego nie wiem, ze spadlami na ziemie z ostatnim deszczem i ze fakt iz mieszkam
    na Tahiti odjal mi rozum i zdolnosc postrzegania. W tym jest twoje problem, ze
    ty zawsze "wiesz" a inni nie. Wyobraz sobie, ze nie jestem pozbawiona
    wyobrazni i wiedzy idiotka oraz ze zdolnosc postrzegania, analizy i syntezy mam
    wysoce rozwinieta. Poza Europa jestem odpiero od niecalych dwoch lat, a w
    Polsce bywalam co miesiac we wszystkich jej regionach. Czytaj tekst ze
    zrozumieniem.
    Co do reszty, to uprzejmie informuje, ze zyjemy w trzecim tysiacleciu i jest
    rzecza normalna, ze matka starajaca sie przygotowac dziecko do zycia w obecnym
    swiecie stara sie mu otworzyc dostep do niego, chocby placac za szkolna (nie
    orbisowska) wycieczke do Hiszpanii.
    Czasy naszego przasnego dziecinstwa, w ktorym wielkim poznaniem swiata byl
    wakacyjny wyjazd na kolonie, oboz czy rodziny, bezpowrotnie skonczyly sie.
    To czego chce dla swojego syna nimmka nazywa sie poszerzaniem horyzontow.
    Zasada jest prosta. Jesli wpoisz dziecku, ze glownym celem w zyciu jest sklep
    spozywczy i pelna lodowka ograniczy sie ono do dreptania pomiedzy tymi dwoma
    cudownymi celami. Jesli pokazesz mu swiat, bedzie parlo w gore, do
    swiata.Wiem , wiem, nie jest latwo. Nie oznacza to, ze trzeba rownac w dol.
    Z tego co piszesz wynika, ze autorce watku masz za zle wlasnie to, ze nie rowna
    w dol.

    To milo z twojej strony, ze zajmujesz sie biednymi. Z twojej wypowiedzi wynika,
    ze dzialasz na zasadzie "dobrej pani", ktora z gory wie komu i czego potrzeba.
    Tym sposobem Jas majacy uzdolnienia muzyczne dostanie w prezencie siekiere, bo
    w twoim przekonaniu wyglada na drwala. Ciekawe czy po jej wreczeniu biednemu
    Jasiowi kazesz sie calowac w reke?

    Pozostalych forumowiczow prosze o wybaczenie mi ostrosci tej wypowiedzi oraz za
    fakt iz przekraczam normalnie przyjete granice. Niestety trafil mnie szlag i
    cholera jasna jednoczesnie.

    Mam niejasne wrazenie nawracania kijem Wisly rzucajac jednoczesnie grochem o
    sciane. To nazywa sie optymizm :))
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • nimmka 24.02.06, 23:32
    Jedyne co moge powiedziec, to to, ze ciesze sie, i ze milo mi bylo przeczytac
    twoja wypowiedz. A wlasciwie "prostestanswer".
    Niektorym ciezko zrozumiec pewne oczywiste niejednokrotnie rzeczy.
    Juz sam dostep do inernetu i to ze place rachunki sa dowodem na to, ze nie
    dzieje mi sie az tak zle???? A jaki jest pulap, ktory to okresla??? Gabi chyba
    nie zdaje sobie sprawy, ze czasem to, ze nie moge pojsc z dzieciakiem do teatru
    czy koncert
    moze tworzyc ubostwo z jakim jest trudno sie pogodzic. Bieda egzystencjonalna
    nie kreuje nas ale posucha emocjonalna poprostu zabija!!! I to nie ma znaczenia
    czy ryje sie w ziemi sadzac kwiaty lub siejac zboze czy pomagajac w codziennym
    zyciu starszemu czlowiekowi, znaczenie ma to jaki stosunek mamy do siebie samych
    i do innych. Pozdrawiam Cie Nina
  • kamize5 24.02.06, 23:35
    Wielkie dzieki Droga Margo - tylko Ty własciwie podsumowałaś
    nieprzeflancowaną...
    A przecież przed Tobą Margo taka długa podróż ----"szerokiej drogi"---bądż
    zdrowa i szczesliwa....
    Wracaj do nas szybko i hamuj rozpedzonych i soba zachwyconych.....
  • margo.pf 25.02.06, 10:19
    Wszystkich mam hamowac? No co ty? Zareagowalam bo, co za duzo to i krowa nie
    zje. Nawet staralam sie byc mila i nie zwracac uwagi w innych watkach na
    np. "ja" zaczynajace kazde zdanie. Mnie za to w dziecinstwie "bito i kopano",
    bo tego rodzaju naduzywanie "ja" mialo swiadczyc o zlym wychowaniu - a tu taka
    zaimkowa rozpusta na mych oczach.
    Wyjasniam wiec, ze rozpisalam sie nie w ramach misji dziejowej tylko z powodu
    trafienia przez szlag i cholere jasna.
    Do podejmowania misji nie nadaje sie, bom len i malo ambitna. A taka misja
    wymaga wyrzeczen. No i zobacz, jesli w ramach misji trzeba reagowac na kazde
    glupstwo, to ja z glodu i pragnienia przy compie zdechne.
    I tak juz poswiecilam sprawie moja nowa sygnaturke. Ladna, co? :))
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • kamize5 25.02.06, 12:36
    Nie wszystkich Margo...i wiecej na ten tenat nie chce pisać , a mozna duzo....
    Trzymaj sie dzielnie na tych zaplanowanych "drogach" i szybko wracaj cała
    i zdrowa...
  • ewa553 24.02.06, 23:45
    Nino, jak sama wspomnialas, jestes nowa na forum. Powinnas sie wiec czym
    predzej nauczyc tego, ze na forum, a szczegolnie na forum gdzie sie jest po raz
    pierwszy, nie powinno sie byc zbyt szczerym, a juz zupelnie nie wolno ufac
    wszystkim. Tak to juz niestety jest. Slowo pisane bywa jak widzisz przez rozne
    osoby roznie odbierane i jeszcze rozniej interpretowane. Smutne, ze niechcacy
    sprawiono Ci przykrosc. Wlaczam sie w ta rozmowe tylko aby Ci powiedziec, ze
    popieram to, ze wszelkimi sposobami chcesz znalezc prace. Moze byc, ze nie
    walczysz o kromke chleba dla syna, ale ktoz z nas moze ocenic co dla Was jest
    wazne czy niewazne? Bedac w Warszawie w styczniu widzialam na wielu lokalach
    czy sklepach karteczki z napisem, ze szukaja kelnerek lub sprzedawczyn. Jak to
    jest we Wroclawiu? To moze nie byc szczyt Twoich marzen, ale bylby to jakis
    poczatek. Zycze Ci powodzenia i pozdrawiam.
    --
    מזל טוב
  • gabidd 25.02.06, 00:06
    nimmko dziekuje że Ty najbardziej zainteresowana w sprawę mnie zrozumialaś i
    chwała Ci za to, Dla Ciebie jak piszesz jest ważne aby Toj syn chodził do
    teatru i na koncert na Ci nie wystarcza pieniędzy a dla innych ważne jest aby
    codziennie ich dzieci miały talerz goracej kartoflanki. A teatr i inne
    kulturalne przyjemności zostawiają na póżniej . Jak Bóg da p[racę i sie
    polepszy. Co do przeflancowanej jak ktoś wspomniał, tak ludzie z prowincji w
    wiekszości nie zaznali biedy bo zawsze koło domu można zasadzic ziemniaki i
    marchew a nawet kurę wychodować. A w mieście ludzie nie maja co jeśc , i nie
    maja pracy nie maja do kogo pojechac na wieś po prowiant jak robi to wielu
    moich sąsiadów, niemajacych pracy, ich dzieci nie chodzą głodne. Czy
    widzieliście kiedyś dzieci ktore patrzą Wam w oczy czy przynieśliście chleb,
    i margarynę. Jeśli nie to rozejrzyjcie sie wkoło siebie są takie dzieciaki jak
    nie za ściana to na tym samym podwórku, albo na ulicy obok ,wtedy mnie
    krytykujcie, Krytykujcie mnie jak zobaczycie matkę ktora wstydzi sie iść na
    ulicę żeby żebrac na jedzenie dla dzieciaków, krytykujcie mnie wtedy kiedy
    sami zaaczniecie pomagać innym, krytykujcie mnie kiedy zpbaczycie na co wydaje
    pieniądze matka ktorej okazaliście pomoc, a ona zamiast chleba kupiła sobie
    nowa bluzkę ktorej jak na razie nie potrzebowała, krytykujcie mnie kiedy
    załatwicie ojcu pracę a on po pierwszej wypłacie idzie i ją przepije i zajmuję
    etat temu ktory by nieba uchylił ż eby tę pracę dostać. Przepraszam wszystkich
    jeśli komuś uchybiłam alechyba widziałam na Pradze w Warszawie więcej biedy
    przez ostatnie kilka lat niz Wy przez całe zycie. Dlatego zrobiło mi sie bardzo
    przykro że biskup stawia pomnik, ze jakiś podrzędny rzeźbiarzyna weźmie za to
    pieniądze, bo widzicie ludzie lubią dawać pieniadze na pomniki dlatego ze ich
    nazwisko bedzie w gazecie, w telewizji o sponsor jaki dpobry pomnik zbudował, a
    te pieniadze przydały by6 sie np na kolonie dla dzieci, na wiosenne ubranie,
    nawet na najtańszą lalke. przepraszam Was ale nie chę juz o tym pisać jest mi
    przykro że nikt a Was nie zrozumiał moich intencji. Przecież ja nie proszę tu
    nikowo o wsparcie dla potrzebujących, Ninie zyczę wszelkiej pomyślności, I
    każdemu według potrzeb
  • margo.pf 25.02.06, 00:23
    gabidd
    nie masz monopolu na wrazliwosc wobec biedy i nieszczescia wiec przestan nia
    szastac. Zapewniam cie, ze po przeczytaniu twoich opisow biedy nie zarycze sie.
    Jedz na polska wies i zobacz. Najlepiej tak o 7 rano, w zimie. Na przyklad w
    okolicach Elblaga. Zobaczysz obok bylego geesu grupke juz podcietych mezczyzn.
    Potem pojedziesz na rozmowy do najwiekszego w okolicy tartaku i porozmawiasz
    sobie z jego zadufanym w sobie wlascicielem i dojdzie do ciebie to, ze to
    nadete chamisko rzadzi cala okolica. Daje prace komu chce i ... tak jak ty ma
    wlasne "wyzsze racje" wiec w ich imieniu "dobrotliwie panuje".

    Zgadzam sie z toba, ze okreslenie "przeflancowana" nie pasuje do ciebie. Z
    daleka widac, ze jestes paniusia z Pragi. Warsiawiana cala geba i gdzie nam,
    kmiotom, do twojej warsiawskiej arogancji.


    Piszesz, ze "Jak Bóg da pracę i sie polepszy." tien, pokaz mi takiego ktoremu
    dal to uwierze.

    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • nimmka 25.02.06, 00:06
    Tak Ewo teraz juz wiem, moze nawet juz wiecej nie bede tego robic. Nigdy w zyciu
    na nikogo nic nie szykowalam, wiec nie przyszlo mi do glowy, ze ktos moze w moim
    anonsie doczytac sie tresci tzw. zawoalowanych. Moj dziadek od mojej babci byl
    starszy o 32 lata. Kochali sie bardzo mocno az, do smierci. Wiec ja w wieku 43
    lat tez moglabym sie zakochac w czlowieku ode mnie starszym ale to oczywiscie
    czysta akademia. Nie zatrybilam na pierwszy wyskok Gabi i zachowalam sie
    spontanicznie.
    Chociaz wstatwka z ksiedzem mnie nieco zmrozila i powinna mi sie zapalic jakas
    lampka. Ale wiesz jak jest nie chcemy traktowac ludzi w taki sposob w jaki sami
    nie chcilibysmy byc traktowani. To dosc dobra zasada i sie sprawdza.
    Ale przeciez nie moge wymagac aby znali ja wszyscy.
    Usciski
    Nina
  • nimmka 25.02.06, 00:12
    Co do kelnerki to kiepska sprawa. Mam od wielu lat po zapaleniu ucha srodkowego
    i lekkiej dysfunkcji blednikow klopot z trzymaniem pionu. W zyciu codziennym to
    spoko nawet nie zauwazam, ale z taca juz gorzej... mam na koncie pare
    "niepowodzen". Ale jestem tak naprawde zbudowana Waszym stosunkiem do mojej osoby.
    Serdecznie dziekuje.
  • nimmka 25.02.06, 00:13
  • margo.pf 25.02.06, 00:25
    kolorowych, nino :))
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • nimmka 25.02.06, 00:29
  • maria73 25.02.06, 09:06
    margo - podzielam twoje poglądy.
    Poz tym nie uważam wysłania dziecka do Hiszpanii za luksus.Też się napatrzyłam
    a nawet przez wiele lat pracowałam z ludżmi ubogimi.Wysyłaliśmy ich dzieci za
    granicę.Jak sie ma marzenia to się walczy !!
  • kryzar 25.02.06, 17:43
    Jednak będzie Cię brakowało
  • graga21 26.02.06, 11:24
    Jestem do glebi wstrzasnieta ta dyskusja...
    Jak dobrze, ze jest ktos, kto potrafi tak celnie strzelac, jak margo.pf.
    Za Krysia powtarzam z pełnym przekonaniem: będzie Ciebie bardzo brakowało,
    margo.
    Koniecznie zagladaj do nas przy kazdej sposobnej okazji!
  • jowitta17 26.02.06, 12:56
    margo "obiema ręcami podpisuję się pod tym co napisałaś
    bardzo szkoda że straciłyśmy (miejmy nadzieję na krótko )
    kogoś kto potrafi taktrafnie sytuację ocenić.
    Pozdrowienia
  • margo.pf 27.02.06, 12:04
    Od dluzszego czasu mialam wrazenie, ze nie jestem jedyna kiwajaca ze zdumieniem
    glowa podczas czytania wypowiedzi niektorych forumowiczek. Nie dziwi mnie wiec
    to, ze zgadzacie sie ze mna i mam nadzieje, ze zauwazylyscie jak bardzo
    staralam sie byc mila. Bo tak naprawde to serduszko mam dobre, tylko ta geba
    taka jakas wielka mi urosla :)))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • ewa553 27.02.06, 13:18
    czy nie mozna by tego watku zamknac i zakonczyc? "Dyskusja" rozwija sie w
    dziwnym kierunku, te podejrzenia konspiracji i wielonikowosci i zlych checi
    itd - czy to juz nie przesada? Gabi sie zagalopowala na poczatku i byloby
    wszystko w porzadku gdyby jej na czas powiedziano STOP! Przyznaje, sama sie
    zagapilam. Ale to co potem na ten temat wypisywano, z przegieciem w strone
    niemalze beatyfikacji margot - nie, tego juz naprawde zdrowy czlowiek nie
    wytrzyma. Bardzo Margot lubie, ale czy Wy w tym uwielbieniu nie przesadzacie?
    Przeciez Ona sama juz sie nieswojo czuje - tak to odebralam. Wiec proponuje:
    przestanmy na wiadomy temat pisac, przestanmy wzajemne podejrzenia artykulowac
    i przejdzmy do porzadku dziennego, zajmijmy sie przyjemniejszymi tematami.
    Pozdrawiam i znikam celem niesienia pomocy:))))
    --
    מזל טוב
  • del.wa.57 27.02.06, 16:23
    Zgadzam sie z Ewą,to staje sie nuuudddnnneeeeee:(
  • margo.pf 28.02.06, 00:36
    blagam !!!!! tylko nie beatyfikacja !!!

    ewa idzie niesc pomoc to ja pojde ponosic bagaze :))))
    Zgadzam sie z ewa i delwa. Znajdzmy przyjemniejszy temat :)) i, jak mawial
    pewien wybitny filozof katolicki, zyjmy dlugo i czesto :))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka