Dodaj do ulubionych

do widzenia, do kiedys, powodzenia :))))

25.02.06, 03:09
Wiem, ze nie wszyscy na tym forum beda plakali z powodu mojej dlugiej
nieobecnosci ale co tam :)) wpadlam sie pozegnac. Spotkalam tu kilka osob
ktore polubilam.
Gdy maria73 opisywala sylsestrowy wieczor w operze i na rynku Wroclawia
mialam cicha nadzieje, ze moze za rok ... poswietujemy razem. Nawet
zarezerwowalam bilety. Niestety. Czytajac watki dostarczone przez kryzar
trudno nie przyznac, ze trzeba byc skonczonym idiota by wracac do pl majac
inne mozliwosci. Przemyslelismy wiec cel podrozy i tym razem kupilismy bilety
do Buenos Aires. Klamka zapadla. Odlatujemy 6 lipca. Z boskiego Buenos promem
przez La Plate do Montevideo ktore wybralismy jako miejsce do zamieszkania.
Tak wstepnie.
Teraz likwidujemy wszystko i robimy ze znajomymi objazd wysepek podczas
ktorego bedziemy kuli hiszpanski.
Zycze wam wiele spokoju i pogody ducha. Jesli sie je ma to znaczy ze cala
reszta jest w porzadku:)))
Au revoire :)))
--
"Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
Edytor zaawansowany
  • margo.pf 25.02.06, 03:10
    Moze wypada powiedziec, ze znikam z sieci od 1 marca :))
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • ewa553 25.02.06, 08:20
    Margo, a w Montevideo nie ma komputerow? Mam nadzieje, ze bedziesz stamtad
    opisywac swoje wrazenia. Ja sie zarazilam Am.Pld. i obiecalam juz kolezance, ze
    w nastepna zime polece z nia do Chile, gdzie ona co pare lat bywa. To jszcze
    daleko, ale juz sie ciesze. Czeka Cie tyle wrazen - naprawde chcialabys nas
    pozbawic tych opowiesci? Pozdrawiam
    --
    מזל טוב
  • maria73 25.02.06, 08:55
    margo - powodzenia ,odezwij się i...... może kiedyś spotkamy się na
    wroclawskim rynku?? Niekoniecznie w sylwestra.
    Myślę że postępujesz rozważnie.To przykre ale nasz kraj przypomina cyrk
    straceńców.Niestety.
    Zyczę Ci powodzenia.
    A moze kiedyś spotkamy się " gdzieś w świecie" bo mnie też nosi /turystycznie
    oczywiście/.
    Narazie - w kwietniu lecę do Kanady do London.
    Co przyniesie przyszłość czas pokaże.
    A więc Margo - do miłego .......
  • margo.pf 25.02.06, 09:34
    Mario :)))
    wszystko jest mozliwe. Mysle jednak, ze do Polski nie zawitam przez dluzszy
    czas. Wyglada wiec na to, ze to ty sie ruszysz :)) Zajrzyj do mojego wpisu
    skierowanego do Ewy. Dodam do jego tresci to, ze klimat jest lagodny. W zimie
    zadnych mrozow. Taki jak w poludniowej Francji.
    Wiec do milego Mario :))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • margo.pf 25.02.06, 09:14
    ewus, komputery sa, oczywiscie :)) Ale trzeba najpierw poznac troche miasto,
    zobaczyc w ktorej dzielnicy bedzie nam sie podobalo. Znalezc porzadne
    mieszkanie i dopiero wtedy wiazac sie abonamentami itp.
    Chile na wakacje jest doskonalym miejscem :)) Dlugo wahalismy sie z wyborem
    kraju. Przewazyl fakt, ze Santiago liczy 6 mln mieszkancow, Buenos Aires 15 mln
    a Montevideo tylko 1 mln. Czyli wielkoscia odpowiada, mniej wiecej, liczacej
    ponad 1,3 mln wspolnocie miejskiej Lille.
    Jest przestrzenne i przewiewne. Cos tak jak ukochana Gdynia naszej kryzar.

    Za rok powinnam byc juz "urzadzona" wiec co tobie szkodzi wpasc. Na tym etapie
    te kilka tys km wiecej juz nam nic nie robi :)) Serio mowie, bo sa doskonale
    autobusy z Santiago do Buenos i Montevideo. Co wam szkodzi wracac z Buenos?
    No i co za frajda sobie autobusikiem przejechac przez Cordillera de los Andes.

    Przez te cztery miesiace ktore pozostaly mi do wyjazdu z Tahiti nie bede miala
    stalego lacza ale netcafé istnieja i poczte bede sprawdzala systematycznie.
    Zawsze mozemy sie skontaktowac mailowo, bo gazetowy adres bedzie aktualny.
    pozdrawiam :))
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • anka125 25.02.06, 11:00
    Droga margo,napisz coś więcej jak podjęłaś decyzję aby wyjechać i zacząść nowe
    życie.Co tu ukrywać,nie mamy po 20 lat.Czy będziesz tam pracowała,jakie masz
    perspektywy?Odważna z Ciebie kobitka.Widzisz,ja mam siostrę na zachodzie
    Europy.Ona mieszka tam prawie 30 lat a ja mimo tego bałam się i boję zaczynać
    życie gdzieś daleko,nie znając właściwie języka.Teraz już dla mnie za
    póżno,chociaż...
  • ewa553 25.02.06, 11:14
    za wczesnie zeby sie umawiac, ale jak plany sie skrystalizuja, to napisze na
    skrzynke. Wiem tylko ze leciec mamy do Santiago, tam troche zobaczyc i potem
    lotem wewnetrznym gdzies na poludnie gdzie ciotka mojej Hildzi jest w jakiejs
    Misji. Stamtad bedziemy robic wycieczki i wlasnie Hildegard mowi, ze autobusy
    sa tam tak znakomicie zorganizowane, ze nawet nie warto wynajmowac auta.
    Zobaczymy.

    --
    מזל טוב
  • kryzar 25.02.06, 12:22
    więc odpowiadam. Nie chce brać na siebie decyzji za zmianę Twoich planów
    dotyczących zmiany miejsca zamieszkania. Przecież nie jest u nas tak strasznie,
    ciągle żyjemy. Nawet zapowiada się dla "staroci" gest ze strony władzy,
    dostaniemy po parę groszy od marca/ chyba nie zmienią decyzji/ i starczy na
    dodatkową kromkę. Przecież nic nie trwa wiecznie, a cztery lata, a może i mniej
    szybko miną. Mam nadzieję, że z doskoku wpadniesz czasem na forum i rzucisz
    celną uwagę, a może i fotkę z dalekiego kraju. Zawsze chętnie czytałam Twoje
    wypowiedzi więc ja żałuję nieobecności i zyczę wam wielu przyjemności i dużo
    szczęśliwych chwil na drugim końcu świata. Do napisania
  • del.wa.57 25.02.06, 12:45
    Szczerze i z całego serca,zyczę Ci powodzenia,sukcesów i zdrowia.
    Bedzie mi miło jak się odezwiesz,jak tylko będzie to możliwe.
    Trzymaj się dziewczyno,jestes bardzo odważna a do takich świat nalezy,tak
    trzymaj.POWODZENIA:)))))))))))))))))
  • margo.pf 25.02.06, 13:27
    delwa :)))))))
    jakos tak milo mi sie zrobilo :))

    Odpowiedz na pytania Ani125. Aniu, mieszkam we Francji od ponad 20 lat.
    Nauczylam sie jezyka, zrobilam tutaj studia i pracowalam jako tlumacz
    techniczno-naukowy, i nie tylko, ponad 12 lat. Co do srodkow utrzymania to
    zapewnia je nam wojskowa emerytura meza na ktora poszedl majac 37 lat. Potem
    zrobil zaoczne pedagogiczne i przez lata pracowal w szkole. Do cywilnego wieku
    emerytalnego brakuje nam obojgu jeszcze sporo. Gdy go osiagniemy dojda nam
    normalne emerytury. Po prostu dokonalismy wyboru. Zyc skromniej i na walizkach
    ale wolni jak ptaki czy dalej tyrac jak dwa osly i pasc przed sama meta. Dzieci
    nie mamy wiec tyranie jest bez sensu. Sprzedalismy chalupe, samochody i co sie
    dalo i pojechalismy w swiat :))Aniu, inny kraj - normalny, stad inne realia,
    inne mozliwosci dla takich zwyklych ludzi jak my.
    A teraz do kryzar :))
    Niech cie sumienie nie podzera z powodu zmiany decyzji :)) To my ja podjelismy.
    Wiesz, nie boje sie tego, ze cos mi sie stanie. Nie w tym rzecz. Obawiam sie,
    ze bedzie mi trudno na to patrzec. To egoizm przewazyl. Zacytuje to co kiedys
    napisalam na tym forum ... "Mysle, ze nie jestem jedyna osoba mieszkajaca poza
    Polska i czesto czujaca sie podczas wizyt w kraju niezrecznie w stosunku do
    rodziny i znajomych, ktorzy tak samo lub jeszcze bardziej ciezko pracuja i
    konca problemow nie widza. Wiedza taka sama, wola taka sama, mozliwosci inne.
    Chyba rozpisalam sie ale od dawna chodzi mi to po glowie."
    I chodzi do dzis.


    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • jakte 25.02.06, 19:56
    Do widzenia Margo i życzę Ci spełnienia w Twoich-Waszych planach na
    życie.Niedawno też wróciłam z dalekich jak dla mnie wojaży /USA/ i
    przyzwyczajam się do rzeczywistości polskiej.Pozdrawiam serdecznie.
    --
    Anna
  • jowitta17 25.02.06, 20:28
    Życze Tobie spełnienia wszystkich zamierzeń,i abyś zawitała na te forum
    najszybciej jak to będzie możliwe,wszyscy będziemy czekać na Twoje pojawienie
    się tutaj.Powodzenia
  • grenka1 25.02.06, 21:50
    Codziennie szukałam na forum Twoich wypowiedzi, czytałam je z wielką
    ciekawością. Oglądałam Twoje zdjęcia na których byłaś wraz z mężem. To bardzo
    przybliżyło mi Twoją osobę. W skrytości ducha zazdroszczę Ci tych wszystkich
    podróży i zmian otoczenia. Teraz znów Cię gdzieś niesie to pożądanie nowych
    przygód. Życzę Ci z całego serca powodzenia w nowym miejscu.

    Wspomnij kiedyś to forum, po którym pozostało Ci (mam nadzieję) niepalenie
    i "Klub Exskunksów". Wytrzymasz bez nas? Wątpię !!!!

    Odezwij się jeszcze koniecznie. Napisz jak żyjesz w nowym kraju, wrzuć kilka
    fotek.
    Trzymaj się cieplutko i wspominaj nas - jak chcesz - dobrze, albo źle - to już
    Twój wybór. Bo ja Cię będę wspominać bardzo mile.

    Mój adres e-mailowy masz w nicku.




    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • nimmka 25.02.06, 22:58
    Znamy się krótką chwilke, ale przecież z małych żołedzi wyrastają wielkie dęby...
    Czytałam swojemu synowi /Tomas 14 lat/ Twoje wspaniałe, madre, pełne
    przenikliwości wypowiedzi> Miał błyski w oczach na samo brzmienie tych
    wszystkich miejsc w ktorych już byłaś i w których jeszcze bedziesz. On z
    zamkniętymi oczami pokazuje je wszystkie na mapie. Zna klimaty, ustroje i dochód
    PKB brutto na jednego mieszkańca. Wyrywa go w świat narazie w marzeniach. Uczy
    się angielskiego i hiszpańskiego bo mówi nim najwięcej ludzi na świecie /oprócz
    mandarynskego, ale to w jednym miejscu więc się nie liczy/ My Polacy w
    większości jesteśmy jak orły z utrąconymi skrzydłami. I cóż nam po ostrych
    umysłach i szponach, których nadużywamy bez powodu jak nie potrafimy wzniesć się
    ponad...samych siebie.
    Stajemy się powoli ofiarami prostej konsumpcji, a wokół spojkojne czeka cały
    świat. Czeka bo w zasadzie nigdzie mu się nie śpieszy. Podziwam Cię z calej
    duszy i nie za to, że podróżujesz i mijasz kolejne przydrożne drzewa, lecz za
    to,że udadło Ci się uchronić własne skrzydła.
    Za to, że sama jesteś Panią miejsca zameldowania, a nie odwrotnie.
    Nie martwisz się, co zrobić z dzieckiem, kotem czy choćby kwiatami.
    Kuj swój los dziarsko i zawsze słuchaj tego co mówią ludzie po tym zawsze
    poznasz kto jest kim. /tak mówiła moja mama/
    Zyczę Ci szczęścia i dużo zdrowia. Pisz jak tylko bedziesz miała sposobność,
    bo czytać Cię to prawdziwa przyjemność.
    Pozdrawiamy i ściskamy Cie bardzo, bardzo serdecznie.
    Nina i Tomek

  • framberg 26.02.06, 02:25
    Trzymaj się w tym Montevideo. Powodzenia ;-)))
    To chyba świetna decyzja ;-)
  • charyzmatek 26.02.06, 15:36
    A na Taiti to seksturysci pani ni przeszkadzali, a w tej Poludniowej Ameryce
    bieda z nendza i narkotyki od dziecka tez nie? A naszych (Polakow) tam kiedys
    zamordowali jak pojechali i okradli chociaz zadni bogaci ludzie, tylko w
    poslubna podroz mlodzi sobie pojechali radio i komore im zabrali.Nawet sprawy
    nie bylo i sadzenia bo tego nie znaja w tamtych klikach. Dobrze ze dziewczynie
    misja polska katolicka pomoc dala. A moze do tej komunistki w Czile dolaczycie.
    W Polsce to trzeba sie pokazac nie z byle czym i lenistwem i krytykowaniem.
  • gabidd 26.02.06, 19:16
    to jak to było właściwie charyzmatek zamordowali a poźniej się okazało ze ona
    ocalała czyli według opowiastki"Strzelili ,trzech zabili , dwóch uciekło
    jednego nie trafili. Oj dziewczyno dziewczyno. Może ja nie wierzę w tez wojaże
    dziewczyny, ale do czorta troche szacunku dla starszych. Bo jak Cię chcą
    dziewczyny przyjąc do grona i pomóc to już rogi znów Ci wyrosły.
  • graga21 27.02.06, 00:00
    Kochana/y charyzmatku! Za kazdym razem kiedy wlaczasz sie, ja rycze ze smiechu.
    Jestes niemozliwa/y!
    A moze 'wsiadziesz' na mnie, zebym i ja nareszcie 'znielubila' cie?
  • margo.pf 27.02.06, 01:53
    Kryzar , gdyby w kraju mieli troche oleju w glowie to obwolaliby ciebie
    jednostka o wybitnej przydatnosci publicznej. Twoj zdrowy rozsadek, trafny
    wybor artykulow i krociotki, trafny komentarz wielokrotnie cieszyl me serce.
    Szkoda, ze tresc artykulow rzadko napawala optymizmem.

    Do niny vel nimmka.
    Chyba mnie przeceniasz …
    "droga" – czemu nie, jak zaczac przeliczac kg na gotowke:))
    "odwazna" ? hm … nazwalam rzeczy, sprawy i ludzi po imieniu. I to nie do konca,
    bowiem dobre wychowanie i wzglad na innych nie pozwolily mi na uzycie
    adekwatnych przymiotnikow. Nie ma wiec mowy o odwadze:)
    "madra" – hahahah , tu sie usmialam zdrowo. Powiedz mi, czy mozna nazwac madrym
    kogos kto wdaje sie w, z gory skazana na niepowodzenie z powodu niklych
    mozliwosci pojmowania romowcy, wymiane pogladow?
    Przy okazji pozwole sobie zacytowac formulke znaleziona na necie:
    "Czym się różni inteligencja od mądrości?
    ... tym, że inteligencja zawsze wyjdzie z trudnej sytuacji, którą mądrość
    przewidzi i w którą nie wejdzie."


    Jakte, zycze tobie wiele cierpliwosci w tym przyzwyczajaniu sie:)

    Jowito, dziekuje, postaram sie ale nie ma ludzi niezastapionych :)

    Moja droga Grenko, wytrzymam chocby dlatego, zeby pognebic skunksy. Nawet to,
    ze przytylam nie powstrzyma mnie. Wsiade na rower i “zgubie” z wielka
    latwoscia. Wczoraj przepedalowalismy 15 km w 45°C. Jakim cudem zyje tego nie
    wiem?

    Frambergu, dziekuje i odwzajemniam sie zyczeniem Tobie wielu szczesliwych lat w
    modrzewiowym domu.

    Charyszmatek,
    Milo, ze sie o mnie martwisz ale wierz mi, sexturysci mnie nie napastuja, bo i
    nie ta grupa wiekowa i nie te wyspy.
    Do "tej Poludniowej Ameryki" komorke biore, ale bez karty sim wiec chyba nie
    zabija.
    Przyrzekam , ze nie bede brala narkotykow od zadnego dziecka. Masz jak w
    banku.
    Czy moge jechac do socjalistki w Chile na wycieczke? Tylko dwa tygodnie, co?
    Mam watpliwosci co do tego czy dobrze zrozumialam ostatnie zdanie twojej
    wyszukanej w formie i tresci wypowiedzi. Mam nadzieje ze wybaczysz? No coz, ta
    zenujaca roznica poziomow … à propos, co to “adie”?

    gabidd - badz uprzejma i idz prowadzic twoj wewnetrzyny dialog charyzmatek –
    gabidd na innym watku. Ku pocieszeniu dodam, ze to sie leczy. Mowa oczywiscie o
    rozdwojeniu jazni.

    Graga, obiecuje tony fotek z Urugwaju. A ty pamietaj. Dbaj o dom, bo masz
    potencjalnego kupca :)))))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • margo.pf 27.02.06, 01:57

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • kryzar 27.02.06, 08:12
    puszę się z dumy za pozytywną ocenę i szkoda, że opuszczasz forum/chyba
    wrócisz/.
    Kto mnie będzie chwalił? Jak mi smutno.
  • nimmka 27.02.06, 10:23
    Przepraszam Cie margo> Nie powinnam sobie pozwalać na powyższe zażyłości,
    ponieważ zaistniałam na Waszym forum od parudziesięciu godzin. Gdzie się pchać
    nawet z komplementami /choć to i nie komplementy/ tam gdzie bez beczki soli nie
    podchodź.
    Miałam potrzebe to i wyartykułowałam. Nawet jeśli kilogramy przeliczać na cene
    to mają i one swoją watrość. Odwaga lub jej brak nie objawia się tak samo jak
    zwykła, elementarna kultura osobista, to ona decyduje czy coś komuś powiemy czy
    też odpuścimy mając wątły wątek porozumienia przy tym, czy permamentny jego brak.
    Podoba mi się definicja mądrości. Nie moge jednak oprzeć sie wrażeniu, że
    zupełnie martwa jak pewnie jej twórca choć nikomu śmierci przedwczesnej nie
    życze.. /Zwykły ze mnie niedouk/ Ale i właśnie tacy jak ja co nie wiedzą, pchają
    się tam gdzie mądrość nigdy nie wydałby biletu wstępu, tylko po to,żeby stworzyć
    coś zupełnie pozbawionego zdrowego rozsądku /pozornie/. I tak od stuleci krok po
    kroku Ci głupcy prą do przodu, i tylko w intelekcie ich nadzieja, że zawsze
    pozostanie większy aniżeli ich mądrość. Amen.
    Tak czy owak przyjmij więc serdeczne: Dziękuje!!!
    Powodzenia na wszystkich ścieżkach, które przyjdzie Ci przejść a intelekt Twój
    niech nie zna granic.

    Charyzmatek! Nie trzeba ani do Ameryki Płd. ani nigdzie indziej. Rozejrzyj się
    do okoła. Nie musisz nawet wychodzić z domu, a dostaniesz w ryj, i nie
    wybierzesz... Nie otwieraj "listonoszowi".
    nie wychodź do sąsiadki na drugą strone ulicy i po mleko. A jak już się
    powieźmiesz na takowy desperacki wyczyn i ktoś sprecyzuje wobec Ciebie swoje
    zamiary, w czyn je przeistoczy i zamieni w tocząca się monete, to napewono
    stanie za Tobą cały sztab obrońców z Panem Ziobro na czele i może nawet powiedzą
    o tym w telewizorze... hehehe.
    Może przestań się ciskać, a tą agresje i zaczepność obróc zamiast przeciwko
    sobie to na wlasną korzyść /wbrew pozorom to można zrobić, a power masz jak
    rzadko.../
    Choć nie można odebrać Ci zasług. Dzięki Tobie te rozmoy przybierają dość
    wyrazistych barw. Osobiście musze jednak nieco mrużyć oczy.

    Gabi! Zatrzymując się na kajzerkach /a niechby chociaż zwykła bułka lub chleb
    razowy nawet/ odciełaś się od własnej "istoty szarej" i Twój mózg poprostu tego
    nie niesie. Wiara czyni wprawdzie cuda lecz, jej brak im też i nie przeszkadza
    specjalnie. Wierząc czy nie w słowa i podróże margo skorzystaj choćby: zamknij
    oczy i oderwij się nieco ponad poziom gruntu.Pozwól sobie na tę odrobinę
    wolności w 4 ścianach, na którą inni pozwalają sobie w życiu bo należy się im z
    klucza /jak psu zupa/ i weź się w garść bo Twoje tendencje do moralizatorstwa na
    każdym kroku są gorsze niż zepsute zęby!
    Chociaż wiem, że nie wypływają ze złej woli, ale też i właśnie z tego powodu to
    piszę.



  • gabidd 27.02.06, 10:43
    nimmka dopiero teraz po takiej dłuzszej Twojej wypowiedzi zorientowałam sie
    ze Ty to charyzmatek , monisia i ddb2 jak ja wceśniej na to nie wpadłam , i
    reszta też udało Ci sie tym razem zapedzic nas w kozi róg 1:0 dla Ciebie .
  • nimmka 27.02.06, 11:21
    Gabi!!!!
    Daj spokuj. Masz jakąś obsesje.
    Charyzmatek jak juz nie bedzie miał nikogo to stanie w opozycji do samej/samego
    siebie. I za to da się w sumie lubić./choć napewno z dużą dozą tolerancji/
    Co do rogów to sami wynajdujemy sobie takowe w zależności od potrzeb.
    Jesteś obcesowa, nie wiem czy tylko straciłas gdzieś po drodze czy nigdy nie
    miałas taktu i wyczucia. Grabisz sobie, a potem jak coś to na Charyzmatka!!!!
    Pewnie tera ma ubaw po pachy..??? Charyzmatek jak jesteś to wytłumacz Gabi bo to
    już nie rozdwojenie tylko zwielokrotnienie jaźni. Musisz Gabi sprecyzować kim
    naprawde chcesz być węszącą wszedzie rozpustę i niemoralność /nawet Ciechocinek
    Ci uwiera, bo jakby ktoś mogł czasem pojechć się podkurować i przy okazji
    prawdziwie rozerwać Towarzysko...to potworne..!/ matroną przy okazji dźwigającą
    na swoich ramionach całą biedę tego świata, czy złośliwą dla każdego kto nowy
    strażniczką.
    Dlaczego nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w pewnym momencie nawet cierpiałaś z
    tego powodu, że jak to ja mogę chcieć się z kimś zaprzyjażnić i zaopiekować bez
    podtekstów. Więc skwapliwie sobie to wszystko ubrałaś wedle siebie!!!!
    Ale nie wyratował Cię z tego nawet wybieg z "duszpasterzem".
    Nie pozwolisz sobie na przyznanie się wobec siebie a co dopiero wocec innych, że
    potraktowałaś mnie paskudnie i w złym stylu. Więc chcesz wierzyć, że ja to
    Charyzmatek.
    Sorry Charyzmatek. Nie wmam wpływu na to co mają w swoich głowach i na językach
    inni ludzie.
    Pozdrawiam Cie Babi i zdrowia Zycze!!!!
    Nina
    Jak zdązylas zauwazyc posluguję sie wlasnym imieniem a nawet uzylam raz swojego
    nazwiska.



  • gabidd 27.02.06, 11:48
    a wiesz nimmka dlaczego powatpiewam w Ciebie, bo:

    1. nie chcialas przyjac pomocy ksiedza a wrocławskiej parafii, ok mozesz nie
    chciec takiej pomocy, ale tonacy i brzytwy sie chwyta
    2. Jak zaproponowałam Ci pracę w Oławie też nie zareagowałas.
    3. Oburzasz sie ale nie ja jestem przemadrzała, mam po prostu doświadczenie z
    osobami ktore rządaja, ale pracowac to im sie nie chce, chciałas jechac do
    Niemiec a do Olawy to co już za daleko, bo co za małe zarobki oczywiscieże
    tak, na pewno, ale za to ZUS i emerytura, ale po co Tobie skoro praca uczciwa
    Cię nie interesuje, ale może i dobrze bo ludzie czytaja forum i 3 osoby jedna
    z Leszna i 2 z Wrocławia do mnie napisały i dostały namiary do księdza i do
    Oławy i są szćzęśliwe bo chyba juz od pierwszego marca będą pracowac . Ty
    straciłaś ,Szukaj dalej może znajdziesz, ale czegho właściwie szukasz? Mozę się
    odnajdziesz ,życzę Ci tego, ale szkoda mi Twego syna. Jak pisałaś Ojciec jego
    też nie lubiejacy poracować uczciwie, Ty raczej też , szukajaca stale
    szukająca swego miejsca i to jeszcze w 45 wiosence życia. Nie potępiaj mnie, ze
    się doszukuje róznych rzeczy , postaw się na moim miejscu, możesz komus pomóć,
    a ten ktoś odwraca sie plecami i jeszcze plwa na tę pomoc , na mnie może
    przekleństwo nie armata w dupe nie trafia ale dlaczegbo nie chcieć dostac
    pracy. Gdybym ja jej nie miała to bym poszła ludziom tyłki podcierać , nie
    tylko dla pieniędzy ale żeby dzieciom pokazać ze trzeba życ uczciwie, no ale
    każdy jest kowalem swojego losu i swojej rodziny. A co do nazwiska to Twoja
    sprawa czy podajesz prawdziwe czy nie nie udawaj takiej naiwnej , nie wybielaj
    sie , przeczytaj początek tej dyskusji . Wcale Ci nie zależało na pracy tylko
    na przyjażni i to raczej z osobami starszymi , czyżby pod tym nie kryła się
    sprawa abajkerowania osoby starszej pod pretekstem ach mamy wreszcie babcie
    albo dziadka i pożniej jakie smałe szwingielki. znow napiszesz że jestem zła
    nie dobra ,tak wiem o tym bo ja jako emerytka nigdy nie otwieram drzwi
    nieznajomym i nie zaprzyjaźniam się z paniami na ławce w parku juz jedna taka
    była w Warszawie, 70 latka cxo to nabierała emerytki, ale ona dostała 7 latek
    za to , Więc zastanow sie nad swoim postępowaniem i nie uzywaj tych samych
    zwrotow i nie rob tych samych błędow językowych co charyzmnatek i monisia moze
    twoj rzekomy syn by Ci pomógł w pisaniu skoro jak twierdzisz tak dobrze sie
    uczy
  • nimmka 27.02.06, 12:48
    Przeczytaj to co napisalas dziewczyno!!! Jedno co moge powiedzieć, z tego
    naprawde nie można , ale trzeba się leczyc...
    Robi się niedobrze, aż wstyd, że kobieta w twoim wieku /zauważ, że zaniechałam
    pisowwni zaimków osobowych z dużej litery - celowo, to nie błąd królowo
    miłosierdzia z Bożej łaski/
    Zgryżliwa i zbłądzona, aż mnie boli fizycznie, bo przeciż nie musze ale chcę
    pisac takie rzeczy.
    Nie cofniesz się nawet przed użyciem argumentu dziecka żeby we mnie wymierzyć ty
    "matko" karmiąca wygłodniałe stworzenia.
    Twoja trójwymiarowa moralność nie mieści sie w zwykłych kategoriach zła.
    Tworząc chore światy umiejscawiasz w nich innych ludzi, kogo chcesz oszukać.
    rajcuje Cię /cię/ przepraszam to nawyki wyjęte z domu i wpojone przez moją mamę.
    Taaaaak zdziwiona, mamę! nie nie jestem klonem wyjętym rodem z hororów
    czychającym w parku na samotnych staruszków aby wypić ich krew.
    Pod płaszczykiem umiejętności układania słow w miare czytelne zdania nie
    ukryjesz indolencji intelektualnej.
    WSTYD, WSTYD i jeszcze raz WSTYD!!!!
    Jak już tak daleko zabrnęłaś to co zrobisz teraz? nawet nie bede czytać bo to
    uwłacza samej czcionce.

  • margo.pf 27.02.06, 11:15
    kryzar,
    nie pusz sie bo od puszenia w puszystosc mozna popasc. Zobacz jak zle
    skonczylam. Puszylam sie, ze nie pale i wypuszylam sobie 5 kilogramow.
    Przekroczylam feralne 60 kilogramow i zyje :)) Jak tak dalej pojdzie to od
    jezdzenia rowerem nastepnym razem wejde jako szozda :)))
    Forum nie opuszczam, odlaczam sie od netu ale przeciez netcafé sa na calym
    swiecie. Nawet na tym moim wygnanowie sa dwie. Drogie jak pies z pchlami ale
    sa. Przynajmniej raz na tydzien wpadne, poczytam sobie i dam glos. Gwoli
    scislosci powiem, ze nigdy nie pozwolilabym sobie na ocenianie ciebie.
    Wyrazilam tylko moja wdziecznosc i opinie. I sympatie. Na koniec zacytuje
    nimmke "Mialam potrzebe to i wyartykulowalam" :))

    nimmka - nina,
    no cos ty, dziewczyno? Za co ty mnie przepraszasz? Przeciez ja zupelnie nie to
    mialam na mysli. Mialo byc zartobliwie :-( A w beczke soli nie wierze. Zawsze
    liczy sie pierwszy kontakt i bardzo rzadko myle sie co do ludzi. I nie nazywaj
    siebie nieukiem. Wiedza nabyta i madrosc zyciowa to nie to samo. Spotkalam w
    zyciu wielu bardzo mocno utytulowanych prostakow. Jestes bardzo mloda (jestem o
    10 lat starsza wiec ty musisz byc bardzo mloda), inteligentna i myslaca
    kobieta, ktora wie czego i dlaczego chce oraz do czego jest zdolna. Wierz mi ze
    takich nie jest zbyt wiele.

    No to odprawilysmy sobie dziewczyny kwadransik koleczka wzajemnej adoracji :))

    Nina, podoba mi sie wstawka o zepsutych zebach :))))))))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • nimmka 27.02.06, 11:25
  • nimmka 27.02.06, 11:38
    Margo!!!
    Przez Ciebie nie oderwę się od komputera i nie przeczytam ogłoszen o prace w
    dzisiejszej wyborczej. /pewnie nic nie znajdę ale nadzieja umiera ostatnia/.
    Margo. Nie, żebym miała kompleksy, Wiem, że miało być żartobliwie i bylo!!!
    Tylko wiesz..Gabi zgotowała mi takie przywitanie , a potem atmosferkę...
    Sama zresztą wiesz najlepiej, a teraz wylatuje mi z Charyzmatkiem poprostu
    liście opadają. A co do wieku to tak coś jak z utytułowanymi prostakami znam 16
    letnie kobiety i 60 letnie dziewczyny!!!
    Same wiemy co mamy...heheheh!
    Narazie lece, ale potem jeszcze sie zgłosze.
    Pozdrawiam
    Nina




  • melodyn 27.02.06, 12:34
    Drogie Panie.
    Jestem tu nowy ale tak zacząłem czytać ostatnie wątki czy posty nie wiem jak to
    się fachowo nazywa i chciałem się ustosunkowac do Waszych Panie wypowiedzi.
    Proszę mnie nie zakrzykiwac od razu tylko na zimno rozważyć co piszę.
    Pani o niku nimmka załączyła anons że potrzebuje przyjażni i ewentualnej pracy.
    Dziwi mnie że Kobitka 45 lat szuka przyjaźni w gronie starszych osób, czyżby
    juz nie było fajnych facetów w jej wieku. Napisała również że dziecko
    potrzebuje babć i dziadków , ale kosztem przyjaźni podcierać starszych , Ja bym
    tego osobiście nie zrobił jak miałem kiedyś zmienić pieluchę siostrzeńcowi to
    mi sie w głowie zakręciło i wymiotować mi sie chciało. Ogólnie to co napisała
    bylo takie jakieś dwuznaczne ja jako 100% chłop tak to odebrałem . Przepraszam
    Panią, ale może dlatego że jeszcze 100 procentowy.
    Pani o niku gabidd może chciała i dobrze, może jakoś jej nie wyszło bo od razu
    zaczęła od podejrzliwości. Ja się jej też nie dziwię . Moja żona była
    psychologiem i pracowała w opiece społecznej o Boże co tam sie działo , jacy
    ludzie przychodzili, jak przychodziła z pracy a ja byłem w domu , a nie w
    koszrach albo na poligonie to miałem lepszy film niż Kojak. Moze Pani gabidd
    też miała coś współnego z takimi osobami ,przecież napisała że prowadzą jakąś
    fundację która pomaga innym.
    Opowiem Wam taki obrazek idę sobie ulicą , podchodzi do mnie osóbka z lat 25 z
    dzieckiem w wózku jakieś 3 latka i prosi mnie o datek na leki dla dziecka.
    Jest zima przed Bożym Narodzeniem . Dzieciak prawie siny z zimna. Pytam a
    gdzie mieszkacie. Ona , gdzie popadnie. Proponuje - słuchaj dziewczyno
    posprzątałabyś dom, trzeba okna przetrzeć ,dywany potrzepać podłogi
    popastowac , bedziesz przez kilka dni mieszkac w małym letnim domku w moim
    ogrodzie, dzieciak bedzie miał ciepło i co jeśc. Jak Ci sie spodoba mozesz
    zostac na stałe, Mieszkanie osobne, dzieciak w ogrodzie bedzie bezpieczny, a
    Ty zajmiesz sie domem . Praca bezpieczna, pensja , teraz za sprzątanie daje
    tyle i tyle wymieniam cenę 1000 zł. Bo mi żal dzieciaka. I wiecie co usłyszałem
    że ona to się do takiej roboty nie nadaje i że ona łatwiej więcej zarobi. Bóg z
    Tobą odpowiedziałem. Wracajac do tematu. Nie dziwcie sie że pani gabidd tak
    jest ustawiona nie wiem gdzie ona mieszka, ale jeśli w dużym mieście to
    nabieraczy jest bardzo duzo bo nikt ich nie zna, w małej miejscowości ludzie
    sie znaja i wiedza komun ile potrzeba. Reasumując nie kłoćcie się Panie i
    zrozumcie sie nawzajem, każda miała dobre intencje och rozpisałem się i
    zaraz mnie się dostanie że moralizuję, cóż przez wiele lat pracy trzeba było
    podchodzic do każdego poborowego, oddzielnie, w kazdego duszę wejśc , ech....
  • jowitta17 27.02.06, 13:07
    Gabi czy nie byloby lepiej żebyś powiedziala "ok może przesadziłam-
    przepraszam " i nie doszukiwała się we wszystkich i wszystkim czegoś złego?
    wszędzie widzisz charyzmatka ,kiedy ktoś napisze coś, co Tobie nie pasuje.
    Trzeba umieć przyznać się do pomyłki i przeprosić ,bo dobrocią więcej zdziałać
    można niż złością i podejrzliwością.Ludzie pogodni są zdrowsi i dłużej żyją -
    podobno.Ja staram się tak zyć.Nie każdy jest zły ,nie każdy chce Ciebie oszukać.
    Pozdrawiam
  • gabidd 27.02.06, 13:36
    A za co mam przepraszac za swoje poglady , za komuny nie wolno było wygłaszac
    swoich pogladow, teraz cenzura nie obowiazuje, Nie wydaje mi sie żebym kogos
    obrazila przecież nie napisałam o nikim że jest k... prost.... czy inna
    napisałam tylko ze chce pomoc ale osobie naprawde potrzebujacej , nie będę sie
    powtarzac i skonczmy ten temat, Nie chce nimmka pracowac jej sprawa, Ja miałam
    dobre chęci, chciałam pomoc , zostałsm źle zrozumiana, trudno. Wiem ze lepiej
    litowac się nad potrzebujacym , dawać dobre rady, pocieszać , prawic dobre
    słowka , jest fajnie bo to nic nie kosztuje, ale trochę pomoć nie tylko
    słowami , ale i czynami to juz jest kos zły no pewnie że tak bo takich jak ja
    jest mało, ktorzy zamiast siedzieć w chałupie oglądac seriale i siedzieć cały
    dzięn przy kompie jak to większośc tu czyni jest fajnie, bo to do niczego nie
    zobowuiązuje. Powodzenia Wam życzę Ja tu tylko w czasie choroby weszłam, Juz
    jestem zdrowa i idę pomagac ludziom potrzebujacym a nie naciągaczkom . Ktorym
    Wy Światowe podobno uwierzyłyście , bo dobrze jest radzić jak się jest za
    granicą od wielu lat i sie juz zapomniało co to bieda. A ja wolę żyć tutaj
    w Polsce i część naszego domowego dochodu przeznaczać dla potrzebujących, ale
    nie dla takich co to im juz szjba odbija i nie wiedzą czego chcą . Mozecie na
    to nie odpisywać . Juz tu już nie będę wchodzic. Nie nie obraziłam sie tylko,
    ja nie mam tak zamulonego mózgu jak Wy drogie Seniorki, żeby 45 latka wodziła
    mnie za nos, Słuchaj nimmka może masz i racje jak się daje kogos w konia robic
    rób tylko nie daj się złapać. Jak są naiwniaczki wyciagaj z nich pieniadze, a
    szczególnie z tych najłatwowierniejszych. Życzę Ci powodzenia, I obyście nigdy
    nie zaznały biedy. Panu melodynowi dziekuje Pan jako wojskowy rozumie ludzką
    psychikę,. Dziekuje zycze powodzenia. Wikul jak chcesz kontynuować to napisz mi
    na meila. Dziękuje za miło spędzone chwile
  • jowitta17 28.02.06, 13:31
    Oj Gabi przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś na spokojnie.
    Owszem teraz cenzura nie obowiązuje,ale czy to znaczy że można wszystkich
    obrażać i wszystkich o coś posądzać?-na tym według Ciebie polega demokracja?
    Mylisz się jeśli myślisz, że takich jak Ty jest mało-jest dużo tylko że nie
    chwalą się tym tak jak Ty. Każdemu wolno siedzieć i oglądać seriale i przy
    kompie ile sobie tylko życzy ( ja pracując nie oglądając seriali,opiekując się
    wnuczętami) mam czas na siedzenie przy kompie, to raczej dowodzi tego że
    potrafię sobie zorganizować czas,i na wszystko go starcza.Jakże się cieszę że
    nie jest mi potrzebna Twoja pomoc,bo wierz mi nie chcialabym pomocy od kogoś
    kto podejrzliwie by na mnie patrzył i posądzał ze chcę coś wyłudzić.O biedzie
    to napewno nie zapomniałam bo widzę ja na każdym kroku i jak komuś pomogę to
    nie obwieszczam tego na forum bo i po co? nie tutaj będę rozliczana ze swoich
    uczynków,natomiast uważam że lepiej 10 razy powiedzieć słowo przepraszam ,może
    niepotrzebnie, niż 1 raz za mało,to naprawdę nic nie kosztuje.
    Ale nie będę Ciebie pouczać bo Ty wiesz lepiej,i wierz mi nie ma w tym ani
    krzty złośliwości. Pozdrawim Ciebie serdecznie ,i życzę wielu sukcesów w
    niesieniu pomocy.
  • jowitta17 27.02.06, 13:12
    Gabidd chyba z natury jest skłonna do krytyki i podejrzliwości wobec wszystkich
    i wszystkiego, moim zdaniem takim ludzom jest żle na świecie nic i nikt nie
    jest w stanie ich zadowolić -za mało optymizmu w nich
  • nimmka 27.02.06, 13:14
    Pomyślałam sobie,że zanim pożegnam się na dobre przeczytam co o tym myśli facet
    100% /Uważaj bo Gabi gotowa Cie za to posłać na forum towarzyskie...hehhee/.
    I wszystko byłoby może i nawet ok. Ale... no właśnie. Podchodzi Pani na ulicy i
    co zamiast paru groszy na mleko otrzymuje "uczcią" według Ciebie propozycje pracy...
    W jednej chwili ułożyłeś jej życie. /obcej dziewczynie z ulicy????/ Jej 25 latce
    z zsiniałym z zmina dzieckiem.
    No... to naprawde jak mogła nieskorzystać..???
    Ta altanka, ten oogród i praca w domu 1000 złotych na dzień doby. Na co liczyłeś?
    Wyskakujesz do dziewczyny na ulicy, ale moj anons to już bee. Bo napisany?
    właśnie na Forum seniorów tam gdzie właściwie z logiki należałoby się skierować.
    To może powinnam wyjśc na ulice... No tak ale mój dzieciak ma 14 lat
    i nigdy nie był siny z zimna. Każda z nas wycierała komuś tyłek/ przynajmnie te
    które były mamami/ Tobie też już ktoś wycierał i daj los aby już niegdy nie
    musiał. Ale co zrobisz jesli bedzie inaczej. Wyjdziesz na ulice szukać kogoś kto
    mógłby i chciałby to robic? Bo dziewczyna z ogłoszenia /prostego, życzliwego,
    bez kategorycznych wymagań/ nie bedzie wystarczająco wiarygodna by z nią
    porozmawiać jak z człowiekiem??? Przyjażń według Ciebie to coś takiego co
    podlega regułom od tąd dotąd, a tam to już nie bo wiek został przekroczony o 30
    dni? Werszłam tutaj w bardzo sprecyzowanym i klarownym celu i zostałam tylko
    dlatego, że są tutaj również ludzie światli, mający choryzonty /szerokie!!!/
    wielkie serca i umysły. Tolerancję nie tylko wyjściową.
    Dobrej zabawy Zyczę. I dużo zdorwia i adoracji do...końca.
    Nina




  • melodyn 27.02.06, 14:20
    I mnie sie dostało ,och kobiety puchu marny
  • margo.pf 27.02.06, 13:15


    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • framberg 27.02.06, 17:21
    A nie brzmiało to tak:

    "Wyśta pani są tyle pikna co cud"
  • ewa553 27.02.06, 15:44
    Co Ty wygadujesz? Dlaczego wszystkich naokolo obrazasz? Pisalam Ci pare dni
    temu na priva, teraz powtarzam tutaj: Nina jest o tyle wiarygodna, ze nikogo w
    zadnej chwili na nic nie naciagala. Wiec dlaczego insynuujesz cos innego?
    Moze faktycznie lepiej jesli teraz od forum odpoczniesz, uspokoisz sie i
    wejdziesz po paru dniach bez podejrzen i obraz. Przeciez pisalas kiedys lepsze
    posty, wiec nie psuj wszystkiego do konca. Obysmy sie tu jeszcze w lepszej
    atmosferze spotkaly. Pozdrawiam.
    --
    מזל טוב
  • del.wa.57 27.02.06, 16:38
    Ten wątek był na )pożegnanie)Margo,i co wyszło? nie moge już tego czytać!!!
  • charyzmatek 27.02.06, 17:21
    R o z p i e r d u c h a.
  • ania1022 27.02.06, 18:08
    Dakladnie :))
  • maria73 27.02.06, 21:55
    To smutne kiedy na tym forum brakuje respondentom umiaru w wyrażaniu
    emocji,szacunku dla innych,taktu.
    Wszechobecna agresja w większości wypowiedzi i nieumiejetność w prowadzeniu
    polemiki bez obrażania przeciwnika jest porażająca .
    Zyj i daj żyć innym.Monopoliści na rozum ???
    Czy to nie jest czasem żałosne ??
    Niektórzy tak leczą kompleksy.
    Więcej życzliwości dla innych !!
  • margo.pf 28.02.06, 00:22
    Tytul zostal, tresc pozarlo. Tym lepiej :)) Nie mam zamiaru kontynuowac tej
    dyskusji bo slabszych nie bije. Ma sie te zasady :))

    Frambergu,
    "Wyśta pani są tyle pikna co cud" to spiewa pan Wojteczek do pani Lucji w
    srodkowym refrenie. Moj cytat pochodzi z zakonczenia, gdzie to oboje po
    stwierdzeniu ze, "nie nalezy zmierzac ku szczesciu na skrot" stwierdzaja iz
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." by na zakonczenie poprawic na "Wyscie sa
    ludzie tyle naiwne co cud." :)))
    Ciesze sie, ze mamy te same upodobania. Baaaaardzo lubie Lucje Prus. :))

    --
    "Wyscie sa ludzie tyle durne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem
  • jowitta17 28.02.06, 15:06
    tak na czasie powiedzenie: "dobry z dobrym ,a zły sam"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.