Dodaj do ulubionych

Gdyby kobiety rzadzily swiatem..

  • melodyn 01.03.06, 17:47
    Takie coś to chyba kazda kobieta mająca męza albo syna w domu chciałaby mieć bo
    zięcia to mozna jeszcze przegnać
  • ania1022 01.03.06, 18:09
    W mojej lazience na dole mam cos takiego. Kibelek jest tak wbudowany ze trzeba
    trzymac deske zeby nieopadla. Nie ma mowy ze zosatnie uniesiona. (To nie moj
    wymysl kupilam to razem z domem. Mnie nie przeszkadza ale panowie narzekaja ze
    sie zle siusia w tej lazience.
    Zdarzylo mi sie jednak pare razy prawie wpasc do kibelka na gorze, kiedy
    zaspana w nocy chcialam z niego skorzystac a decha byla podniesiona.
  • del.wa.57 01.03.06, 18:33
    ...Wszystkie toalety miałyby deski poprzybijane lub poprzyklejane na stałe.

    ...Bary dla smotnych byłyby wyposażone w wykrywacze metalu, żeby wykryć ukryte
    w kieszeniach obrączki.

    ...Mężczyzna nigdy nie uzyskałby określenia: "dobra partia" tylko dlatego że
    oddycha.

    ...Idealna waga dla kobiety została by określona na poziomie 80 kg.

    ...Zakupy zostały by uznane jako dyscyplina olimpijska.

    ...Reputacja mężczyzn byłaby określana w taki sposób jak w tej chwili kobiet.

    ...Kobiety z zimnymi rękami badały by prostatę.

    ...Okres byłby niepodważalnym dowodem niewinności dla sądu.

    ...Zabroniono by mężczyznom jedzenia na mniej niż dwie godziny przed snem
    potraw wytwarzających gazy.

    ...Małe dziewczynki czytałyby "Królewna Śnieżka i Siedmiu Chłopów Na Schwał"

    ...Mężczyźni zarabialiby 70 centów w prównaniu do 1 dolara dla kobiety na tym
    samym stanowisku.

    ...Mężczyźni musieliby kupowac PLAYBOY'A dla artykułów, ponieważ zdjęć nie
    byłoby w nim w ogóle.

    ... Mężczyźni byliby zmuszeni do nauki i częstego używania
    zwrotów: "Przepraszam", "Kocham Cię", "Jesteś piękna", "Ależ absolutnie! Wcale
    nie wyglądasz grubo w tej sukience".

    ...Mężczyźni byliby całkowicie osądzani po wyglądzie natomiast kobiety
    wyłącznie po osiągnięciach.

    ...Mężczyźni byliby zmuszeni poświęcac kobietom tyle uwagi, ile poświęcają
    swoim samochodom.

    ...Wiadomości sportowe w TV nie trwałyby dłużej niż 60 sekund/24h.

    ...Wszyscy mężczyźni byliby zmuszeni do spędzenia conajmniej jednego miesiąca w
    SSP czyli Symulatorze Stresu Przedmiesiączkowego.

    Pomarzyc dobra rzecz!!!!!!!!
    :)))) :))))




  • framberg 01.03.06, 19:38
    To ciekawe z tą deską klozetową.

    Mężczyźnie jest potrzebna podniesiona, kobiecie opuszczona. OK.
    Mężczyzna nie narzeka, że kobieta zostawiła opuszczoną deskę, kobieta zrzędzi.
    Mężczyzna podnosi deskę - to dość prosta czynność (podobnie jak opuszczenie).
    Nauka obsługi deski klozetowej (opuszczenie jej) przekracza możliwości
    intelektualne kobiety i rodzi problemy.

    A wspominają o rządach światem ;-)))
  • ania1022 01.03.06, 20:15
    To jest bardzo proste z ta deska.
    Mezczyzna wchodzac do lazienki zastaje kibelek z opuszczona deska.
    Wychodzac z lazienki powinnien ja zosatwic w satnie w jakim ja zastal wchodzac
    do niej.
    To tak jak z odkladaniem (odnoszeniem)rzeczy na miejsce z ktorych sie je
    wczesniej wzielo :)))
  • framberg 01.03.06, 21:32
    Oczywiście, że to jest proste. Kobieta wchodzi do łazienki i widzi podniesioną
    deskę. Wychodząc z łazienki powinna zostawić ją w stanie zastanym - podniesioną.
    To tak jak z odkładaniem (odnoszeniem) rzeczy na miejsce, z których się je
    wczesniej wzięło.

    Z męskiego punktu widzenia to kobiece zaniedbanie nie rodzi problemów. Błacha
    sprawa, ot - najwyżej podniesie się deskę do właściwej pozycji (pion).

    Dla kobiety to problem. Nie jest w stanie po prostu opuścić deski. Obsługa
    deski klozetowej dla kobiety staje się problemem. I zrzędzi ;-)))
  • ania1022 01.03.06, 21:47
    Nie, to nie tak. Mam znajomego ktory mieszka sam. U niego zachowuje sie
    inaczej. Wchodzac do .. opuszczam deske a wychodzac podnosze ja zeby nie
    zrzedzil ze wposcil babe na chwile do domu i mu posprzatala i teraz nic znalezc
    nie moze :)))
    framberg, czy nie uwazasz ze deska to tak jak drzwi od domu, po to jest zeby ja
    zamykac nie ???
  • framberg 01.03.06, 22:50
    Uśmiechnij się ;-)))
    Po prostu przedstawiłem sprawę inaczej.
    A sedno tkwi w braku tolerancji, zrzędliwości i wielkim, ogromnym problemie
    życia codziennego urastającym do symbolu - deski.

    A faceci po prostu tego nie zauważają.
    Czy są dla nich ważniejsze rzeczy ?
    CZy problem deski jest tym, od którego zależy rządzenie światem ?
    Czy wogóle rządzenie światem to problem do snucia projektów czy po prostu
    rządzi ten kto rządzi bo władzę zdobył. Miał czas by ją zdobyć, nie zamował sie
    deskami klozetowymi. kto się zajmuje deskami klozetowymi ?

    Na marginesie - ja jednak ją opuszczam.
    Bez wzglądu jednak czy to robię, czy nie robiłbym - nie stanowiłoby to dla mnie
    problemu, którym zaprzątałbym sobie uwagę.
    Chyba, że chciałbym się podroczyć ;-)))
  • ania1022 01.03.06, 23:00
    oh la, la..
    Zalozylam ten watek dla zartu :))
    No i tak sie drocze z Toba sama nie wiem po co, moze zadlugo poprostu ciagne
    ten temat...Wladza z pewnoscia nie nalezy do tego kto opuszcza albo pdnosi te
    glupia deske :)))
    A rzadzi ten kto pierwszy wstanie :))
    Pozdrawiam i zamykam dziob :))(w kwestii deski oczywiscie)

  • 52ania 01.03.06, 17:17
    Coś takiego chciałabym miec.Fajne :))
  • melodyn 01.03.06, 21:35
    a ja tam nie mam z kiblem problemu :)))
  • ania1022 01.03.06, 21:42
    Ha, ha, sikasz pod drzewkiem ?
    To tylko zart!
  • framberg 01.03.06, 22:51
    To dla nas dość łatwe. Mamy świetny sprzęt ;-)
  • framberg 02.03.06, 16:21
    Gdzieś widziałem schemat badań socjologicznych dotyczących hirarchi w rodzinie.
    Przyglądałem się z wielkim robawieniem branym pod uwagę znacznikom, jednak
    musiałem przyznać rację prowadzącym eksperyment.
    Chodziło o wyeliminowanie deklaracji i pozorów. Np. pogodna, zgodna, pełna
    empatii ale stojąca najwyżej w hirarchii osoba będzie nie będzie wydawała
    ciąglę decyzji, nie będzie stosowała rządów twardej ręki, będzie dawała dużo
    swobody. To wygląda na niską pozycję. Jednak nieliczne, najważniejsze decyzje
    będą wymagały co najmniej jej akceptacji. Przy jej braku działania nie zostaną
    podjęte.
    W badaniach zwracano np. na czas rządzenia pilotem TV i na to kto włada nim w
    przypadku konfliktu (rzeczywistego, nie takiego na zasadzie
    wolałbym/wolałabym). Szczerze się uśmiałem, żałuję że zgubiłem gdzieś te testy.
    Nie pamiętam większości ale np. kto prowadzi tzw. pierwszy samochód w rodzinie,
    kto śpi od strony środka pokoju, kto ma większą ekskluzywną grupę przyjaciół
    itp.
  • gabidd 02.03.06, 16:39
    i znów Brutusie przeciwko nam?
  • ania1022 02.03.06, 16:51
    Tak, tak mezczyzna to glowa rodziny, tylko ze to kobieta jest szyja i nia kreci.
  • del.wa.57 02.03.06, 17:48
    Pozwólmy naszym Panom byc głową rodziny,my skromne/sierotki/pozostańmy na
    drugim planie,bądzmy małymi (szyjkami)które kręcą tą mocną,(prawie zawsze
    lepiej myślącą)tak Oni twierdzą...Głową!!!hi...hi...hi...
  • melodyn 02.03.06, 18:18
    Ale by ten świat wygladał gdybyśmy Was Drogie Panie nie pilnowali
  • del.wa.57 02.03.06, 19:05
    Bardzo mi sie to podobało,więc wklejam:))
    Sukcesem męzczyzny jest:

    - jak ma 2 lata i nie siusia w majtki

    - jak ma 20 lat i moze sie seksować z kobietą

    - jak ma lat 30 i ma pieniądze

    - jak ma lat 40 i ma pieniądze

    - jak ma lat 50 i moze się seksować z kobietą

    - jak ma lat 68 i nie siusia w majtki





    Ale jak zauwazył Winston Churchill:


    "Sukces to jest droga od porazki do porazki bez utraty entuzjazmu
  • wikul 02.03.06, 22:07
    Kurs dla kobiet
    Temat: Wspomaganie funkcji mózgu u nowoczesnej kobiety.
    Cel: Uczestniczki powinny zachwycić się fascynującym doświadczeniem, jakim jest
    używanie mózgu.
    Warunek: Chęć nauki (nawet jeśli to ciężko przychodzi).
    Czas trwania:
    Brunetki każdy moduł 1,5 miesiąca
    Rude każdy moduł 3 miesiące
    Blondynki każdy moduł 6 miesięcy.

    Kurs obejmuje 4 moduły.

    MODUŁ I
    1. Nauczyć się akceptować los: Urodziłam się kobietą.
    2. Poznać swoją przestrzeń życiową: Kuchnia.
    3. Jak utrzymywać porządek w mojej torebce? (ćwiczenia praktyczne pod kontrolą).
    4. Jak zrobić zakupy w czasie krótszym niż 4 godziny: Podstawowe pojęcia.
    5. Znać granice: Jak prawidłowo robić makijaż?
    6. Kurs programowania I (wszystkie panie): Obsługa kuchenki mikrofalowej.
    7. Kurs programowania II (tylko brunetki i rude): Odtwarzacz wideo.

    MODUŁ II
    1. Zmierzenie się z nieznanym: Samochód.
    2. Ćwiczenia dynamiczne: Co mam robić, gdy siedzę w samochodzie?
    3. Parkowanie, część I: Wiedza podstawowa.
    4. Parkowanie, część II: Manewry.
    5. Prawdziwe wyzwanie: Pedał hamulca i pedał gazu.
    6. Skrzynia biegów: kompletny instruktaż (w przypadku blondynek tylko skrzynia
    automatyczna).
    7. Prawidłowe użycie kierunkowskazu.
    8. Podstawowy kurs geometrii: obiekty ruchome.
    9. Percepcja optyczna: Czerwone, zielone i żółte światło (ćwiczenia praktyczne).
    10. Kurs specjalny: Parkowanie w garażu.
    11. Zmierzenie się z niejedną niewiadomą: Narzędzia i części zamienne.
    12. Kurs przetrwania I: Gdzie są światła awaryjne?
    13. Kurs przetrwania II: Wymiana koła - jedno koło.
    14. Kurs przetrwania III: Wymiana koła - więcej kół (...tak, to też się zdarza!)
    15. Kurs przetrwania IV: Sprawdzić z powodzeniem poziom oleju.

    MODUŁ III
    1. Zrozumienie roli butów: Żadne obcasy na świecie nie wyniosą mnie na poziom
    mężczyzny.
    2. Słownictwo I: Definicja słowa "tak". Korekta ćwiczeń z pytaniem "czy jesteś
    gotowa?".
    3. Słownictwo II: Definicja pojęcia "5 minut".
    4. Socjologia: Piłka nożna to nie sport, ale uświęcone działanie.
    5. Prawo i etyka I: Rozmowy mężczyzn o piłce nożnej.
    6. Prawo i etyka II: Nigdy nie mieszać się w te rozmowy.
    7. Jak uniknąć niepotrzebnych pytań? (np. "Czy uważasz, że jestem ładna?"
    albo "Mam coś w sobie?").
    8. Szczerość I: Panie też puszczają bąki, eksperymentalne zadanie grupowe.
    9. Szczerość II: Golenie i nie tylko (intensywny kurs dla brunetek): Męska
    część kobiety.
    10. Zachowanie podczas zakupów I: Karta Citybank, definicja słowa "limit
    kredytu".
    11. Zachowanie podczas zakupów II: Ja też mogę ciągnąć skrzynkę z napojami.
    12. Dlaczego moja mama nie jest u nas mile widziana? (1000 przykładów).
    13. Cudowne zjawisko "czas": Punktualnie podać kolację.

    MODUŁ IV
    1. Kurs telefonowania: Kiedy skończyć rozmowę? Ćwiczenia w grupach - 4 panie na
    1 telefon (zabrać śpiwór).
    2. Kurs makijażu: Kobieca metamorfoza (wykład ze slajdami).
    3. Teleterapia I: Nigdy więcej "M jak miłość".
    4. Teleterapia II: Romanse to czysta fikcja, a nie rzeczywistość.
    5. Ja i moje ciało: Prawo ciężkości. Zaakceptować siebie, jaką się jest
    (kobietą!): lustro nie kłamie.
  • grenka1 02.03.06, 22:40
    Oooo "WIKUL" (moduły będzie tutaj jakieś wymyślał) Ty to jak drugi Janusz
    Korwin Mikke, który uważa, że domeną kobiet jest: kuchnia, dzieci i kościół.
    Chłopaki !!!! To jest XXI wiek, a nie Średniowiecze. Cósik Wam się pokićkało.
    DZIEWCZYNY WSZYSTKICH KOLORÓW WŁOSÓW NIE DAJCIE SIĘ !!!






    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
  • melodyn 02.03.06, 23:11
    bardzo dobrze wikul jest nas tu trzech więc sie dajmy hahahah:))))
  • gabidd 02.03.06, 23:22
    Patrzcie dziewczyny jaki zgodny ten melodyn, jak sie łasi jak satyr:))
  • wikul 02.03.06, 23:29
    gabidd napisała:

    > Patrzcie dziewczyny jaki zgodny ten melodyn, jak sie łasi jak satyr:))


    Witam, witam, jak zdrówko ?
  • framberg 03.03.06, 01:28
    No proszę ? !!!
    Przecież słowem nie wspomniałem czy chodzi o kobiety czy o mężczyzn.

    Jakaś kobieca intuicja, może lata doświadczeń - o co chodzi z tymi rządami ?
    Napisałem o badaniach, nic o wynikach. Nie wspomniałem nawet ogólnikowo płci.

    Drogie panie - reakcja wskazuje, że mimo deklaracji (ta szyja co kręci głową) i
    braku moich sugestii, niewiele się zmieniło od wieków: pozycja spania -
    mężczyzna od środka pokoju, dysponent pilota - facet, samochód nr 1 - dla
    mężczyzny, stała grupa przyjaciół chroniona przed drugą płcią - towarzystwo
    męskie itd.

    Mylę się ? ;-)))
    Przejrzały panie systucję domową i zbuntowały się przeciw ????
    No przeciw czemu? Własnym doświadczeniom, sytuacji w domu, w otoczeniu ?
    Prawdzie ?

    Nic nie napisałem o płci rządzących ;-))) - specjalnie ;-)

    Uderz w stół, nożyce sie odezwą, - to nie średniowiecze, to rzeczywistość.

    Z drugiej strony facetom "wisi" ten cały babski bałagan, nie chcą się do niego
    dostać ani z nim utożsamiać. Męski świat jest fajny - logiczny i prosty.
    Nie znaczy nie a tak znaczy tak; brzoskiwnia to owoc a fluksja to kwiat a nie
    kolory. Świat wokół to męski świat - technika i logika. To one zbudowały
    cywilizację. Czy ktoś broni kobietom interesować się techniką ? Te, które sporo
    na ten temat wiedzą wzbudzają entuzjazm wśród mężczyzn (to żadkość, tylko
    słyszałem o takich; w większości przypadków ich wiedza techniczna, jeśli
    wogóle, to jest powierzchowna).

    Fajna ta instrukcja i kurs dla kobiet ;-) Jednak chyba nie przeczytam jej
    żonie.
    I tak się wkurzyła na mężczyzn gdy zapukał do domu facet, popatrzył, i poprosił
    męża. Później mi powiedział, że chce sprawdzić licznik energii elektrycznej.
    Tłumaczyłem, że na wsi szkoda gadać z kobietą bo to strata czasu. Może wie
    gdzie ten licznik, może nie wie. Praktyka wykazuje, że lepiej od razu prosić
    mężczyznę. No i się obraziła ;-)
    Zaproponowałem eksperyment. Zgodziła się, spytałem ją gdzie jest licznik wody
    (wodomierz). Dobiłem pytaniem: czy wogóle mamy wodomierze, jeśli tak to ile.
    Rozłożyło całkowicie ją pytanie: skoro płacimy za zrzut scieków do kanalizacji
    licząc od każdego metra sześciennego ścieków to czy mamy jakiś wodmierz na
    ścieki. Pytania o ilpulsy telefoniczne, o naliczanie za internet, wielkość
    podatku gruntowego, o to czy jest podatek od powierzchni mieszkalnej budynków,
    ile mamy ziemi, jaka jest wielkość naszego domu - ot kraina fantazji. do tej
    pory takie zagadnienia nie istniały. Po pytaniu na ile jesteśmy ubezpieczeni i
    co wogóle jest ubezpieczone poddała się całkowicie i poszła obierać ziemniaki.
    Właściwa reakcja ;-)
    Chociaż ja wolę gotować (ale nie umiem tak jak żona - jest świetna ;-)

    Chyba odnajdę instrukcję postępowania z mężczyzna przeznaczoną dla kobiet.
    Gdzieś miałem ją, śmiałem się czytając bo smieszna, i dlatego że prawdziwa
    ;-)))
  • gabidd 03.03.06, 10:29
    Co wy wypisujecie Panowie, Ja jestem blondynka, i to ja w domu prowadzę
    samochód teraz równiez i syn, ja śpie z brzegu łozka, to ja jestem wariatka-
    kinioc Legii, to ja stawiam u bukmacherów, jeśli chodzi o pilota do telewizora
    to raczej ja bo to ja pilnuje o ktorej jest na Eurosporcie i innych tego typu
    kanałach cos ciekawego.A jako ciekawostke to napiszę Kiedy przyjechałam sama z
    małym dzieckiem fiacvikiem 126 z Warszawy do Kolobrzegu to Panowie spytali mnie
    czy mam męza, bo oni to by swojej żony w taka podróz samej nie puscili, Jak
    mieli takie żony jak framberg opisuje to ja też bym nie wypuiściła, mnie mąz
    dobrze wyszkolił, żebym jako blondynka wstydu mu7 nie przynosiła,:)))
  • del.wa.57 03.03.06, 14:43
    Ja tam blondynką nie jestem,nie byłam,ale będę/jak osiwieję/szatynka z natury,a
    włosy mam czerwone,bo lubie taki kolor:))
    Z moim ex,nie dało sie ciągnąc wózka razem,tez jak Gabigka,musiałam o wszystkim
    decydowac sama dzieci,dom, praca,zakupy itd,mój pan tylko pracował 8-godz,potem
    tylko tapczan,gazetka,telewizor,reszta? no co?nie jego problem,ja tez
    pracowałam,szkoda gadać,miałam ci ja chłopa ale-luja:))))))))))
  • framberg 03.03.06, 15:50
    ;-)))

    Tak na marginesie, nie broń kobiet i częstej w ich wydaniu bezradności. Kim
    byśmy się wtedy opiekowali.

    Życie stałoby się uboższe.

    Bowiem kobiety stanowią lepszą część ludzkości, są wielbione, wynoszone na
    piedestał, są natchnieniem poetów ...

    ;-)))
  • ania1022 03.03.06, 14:42
    framberg, nic nie rozumiesz z naszej babskiej polityki. Gdybysmy wam pokazaly
    ze wszystko wiemy i na wszystkim sie znamy to wy mezczyzni kompletnie nic nie
    robilibyscie. Dopuki bylam z mezem tez nie wiedzialm gdzie zakrecic wode w
    calym domu, jak zaprogramowac video, ile place za internet itp. Teraz jestem
    sama i spokojnie daje sobie rade z naparawami, instalacjami, montazami,
    oplatami, prowadzeneim samochodu. Sa oczywiscie rzeczy ktorych nie robie, w
    wielu wypadkach dlaltego ze nie lubie tego robic, bo mnie to kompletnie nie
    interesuje a nie dlatego ze nie jestem w stanie zrozumiec czy pojac czegos. No
    ale ja jestem ognista bruneta :))
  • framberg 03.03.06, 16:08
    Czego nie rozumiem ? ;-)
    Skąd reakcja plasująca kobiety jako ustepujące na wieść o przeprowadzanych,
    smiesznych badaniach (ma wieść nie niosła inf. o pozycji płci) ?

    Widzisz - nie muszę rozumieć dokładnie niuansów w stosunkach płci widzianych od
    strony kobiet bo:
    1. To problem kobiet - one często (nie zawsze) nim żyją (faceci co najwyżej o
    nim pogadają)
    2. Faceci lubią kobiety - takie jakie są
    3. Jak kobietom się to wszystko nie podoba to najwyżej dochodzi do rozpadu
    związku i powstania nowych (lub nie). To też zazwyczaj (nie zawsze) odpowiada
    facetom.
    4. Syndrom oblężonej twierdzy (reakcje na słowa, które nie padły, przesadna
    wrażliwość na dowcipy, źle pojęta obrona honoru płci, itd) kultywowany przez
    kobiety nie służy im, jak sądzę, bo spycha je do tejże właśnie oblężonej
    twierdzy.
    5. Wojujący feminizm - jak wyżej, tylko ostrzejsze formy.

    Cytat z filmu (przeczytany gdzieś w internecie ale pamietam scenę również z
    filmu):
    kobieta do pisarza podpisującego książki
    - pan tak świetnie zna kobiety, opisuje je, zna psychikę, jak pan to robi?
    - wymyślam mężczyznę, później odbiram mu rozum i logikę.

    Dowcip brutalny ale absurdalny więc śmieszny.
    Dla kogo nie jest śmieszny, może dotknąć? Dla kogoś kto nie widzi absurdu lecz
    rzeczywistość i poświadomie się identyfikuje z owym brakim logiki i rozumu. Dla
    tej osoby ów cytat staje dotkliwym wytknięciem nizawinionej wady.
    Albo dla wojującej feministki uważającej, że musi stanąć w obronie poniżonych
    kobiet (kogo to poniża, czy są takie kobiety? typu mężczyzna odjąć [-] rozum i
    logika?). Przecież gdyby to był standard, prawda, nie byłoby dowcipu, nie
    byłoby smieszne.

    Pamiętam Bożenę Dykiel sprzed kilkunastu lat, w wywiadzie na temat mężczyzn.
    Scharakteryzowała ich tak: facet to taka istota, która od czasu do czasu sika
    do umywalki.
    Rozbawiła mnie. Nie słyszałem o protestach mężczyzn. Gdybym słyszał, uznałbym
    ich za idiotów.
  • ania1022 03.03.06, 17:23
    Bo gdyby nie bylo tej reakcji, nie byloby dyskusji :))

    I na ogol tak jest, ze to facet prowadzi pierwszy samochod w rodzinie itd, itp.
    A wiesz dlaczego, bo kobieta jest bardziej ugodowa i dla swietego spokoju
    zgadza sie na to wszystko. Przynajmniej ja taka jestem.

    A pozatym, to nie jestem ani oblezona twierdza ani wojujaca feministka ani babo-
    chlopem. Umiem poprostu dostosowac sie do sytuacji. Jak mam przy boku mezczyzne
    nie bede brala mlotka i wbijala gwozdzi bo moge sobie pozwolic na ten luksus i
    nie ryzykowac przytluczeniem palcow. Ale jak nie ma w poblizu meskiej reki to
    biore wiertarke i wierce dziury w scianie, wbijam kolki, i instaluje karnisze.
    Kola w samochodzie nie zmienie, nie dlatego ze nie umiem, ale dlatego ze nie
    mam na tyle sily rzeby odkrecic te cholerne sruby...

    Dowcipy o kobietach mnie nie obrazaja, potrafie sie z nich smiac tak jak i
    potrafie sie smiac z siebei tez kiedy palne jakas glupote.

    No i uwielbialabym byc slaba naiwna kobitka, nie radzaca sobie z programowaniem
    kuchenki mikrofalowej tylko nie mam przed kim takiej odgrywac :))))

    A pozatym, chyba jestem nie z tego swiata, bo jak zyje nigdy nie widzialm zeby
    facet sikal do umywalki :)))
  • gabidd 03.03.06, 19:16
    A czy widziałaś faceta sikającego do szafy?
  • del.wa.57 03.03.06, 19:27
    Gabidko ja widziałam....mego ojca,jak był pijany i kierunki mu sie
    pomyliły,otworzył drzwi od szafy i.....podlewał kiecki mamy,ubaw był nie z tej
    ziemi:))))))
  • gabidd 03.03.06, 19:40
    Ja widziałam u znajomych na imieninach gospodarza w takiej akcji
  • wikul 03.03.06, 23:10
    del.wa.57 napisała:

    > Gabidko ja widziałam....mego ojca,jak był pijany i kierunki mu sie
    > pomyliły,otworzył drzwi od szafy i.....podlewał kiecki mamy,ubaw był nie z
    tej
    > ziemi:))))))


    Fotografa przy tym nie było ? To i tak lepiej niż ten.

    funfire.de/bilder/funfire-de-1128077850-91.jpg
  • gabidd 03.03.06, 16:39
    Ja nie pisałam dlatego że czuję sie silną kobieta , po prostu jak trzeba jestem
    baba chłop czyli amieniam koła w samochodzie reperuje naprawiam , ale przy
    moim męrz€ jestem po prostu jego kochana żoneczka ktora jak on twierdzi sama
    by chyb a zginęla, i dobrze niech tak zostanie. Jak wyjezdzałam z synem na
    wakacje i to na trzy mieiące wlbo dłuzej zaleząło od jego wieku to musiałam
    sobie radzić , Nie mogłam za każdym razem chodzic do telefonu przecież nie bylo
    komórek i pytać męza co mam zrobić, jak sobie pomóc trzeba było samej tą
    blond główka kręcic. Jak jestem pod skrzydełkami mojego ślicznego to jestem po
    prostu blondynka :))
  • gabidd 03.03.06, 23:24
    nie obrazaj nas blondynek:))
  • wikul 03.03.06, 23:28
    gabidd napisała:

    > nie obrazaj nas blondynek:))


    To żarty przecież, nie bierz tego poważnie.
  • gabidd 03.03.06, 23:59
    wikul przeciez za kazdym razem nie musisz przepraszać jak bedę miała cos do
    Ciebie to Ci powiem od razu a tak to sie niczym nie przejmuj Całuję cie mocno
    za to wszystko co dla nas tutaj robisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka