Dodaj do ulubionych

KAWALY - zdrowy smiech na forum

01.04.06, 10:37
Bardzo prosze je tutaj ku mojej i chyba naszej uciesze zapisywac.:))) Sa
bombowe. "Wykrywacz klamstwa" rozbudzil moja czujnosc na rozne wiadomosci
prima-aprylisowe. Serdecznie pozdrawiam.
Jesli ten tytul/temat komus nie pasuje to prosze napisac. To jest naturalnie
roboczy watek. Chodzi o to, aby te dowcipy sie nam nie rozbiegaly.
Obserwuj wątek
    • gunnera Re: KAWALY - zdrowy smiech na forum 02.04.06, 11:23
      Na czarnej ulicy, w czarnym domu, w czarnym pokoju siedziało dwóch bardzo
      czarnych ludzi.
      W pewnej chwili dało się słyszeć żałosny jęk jednego z nich:
      - Już nigdy więcej nie dam się namówić, żeby samodzielnie napełniać cartridge...

      • grenka1 Re: KAWALY - zdrowy smiech na forum 02.04.06, 12:56
        W jasnym mieście, w jasnym domu, w jasnym pokoju siedzi trzech jasnych ludzi.
        W pewnej chwili rozlegają się głosy pełne szczęścia:
        - Ale mam się udało fajnie te kartridże napełnić !!!
        - A ile kasy zaoszczędziliśmy !!!
        - A te trzy czarnuchy nie umiały, a przecież to jest proste jak budowa cepa.




        --
        Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
        Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
        (James Dean)
            • grenka1 Re: KAWALY - zdrowy smiech na forum 02.04.06, 17:35
              Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora, jakie kryteria
              stosują, aby zdecydować, czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie, czy
              nie. Ordynator odpowiedział:
              - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i
              wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
              - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
              większe niż łyżeczka czy kubek.
              - Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan
              pokój z widokiem czy bez?



              --
              Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
              Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
              (James Dean)
    • ania1022 Re: KAWALY - zdrowy smiech na forum 03.04.06, 20:45
      Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę,
      gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając złapał ją, oskubał,
      upiekł i zjadł. Nagle patrzy - drogą biegnie sąsiadka i woła:
      - Antek, nie widziałeś mojej kury?
      Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
      - Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

    • ania1022 Re: KAWALY - zdrowy smiech na forum 03.04.06, 20:48
      - Coś taki smutny, Józek?
      - Właśnie wróciłem z Afryki. Wyobraź sobie, że współżyłem tam z małpą.
      - Nie martw się, nikomu o tym nie powiem. Ona też nikomu nie powie.
      - No właśnie! Nie powie, nie napisze, nie zadzwoni..


    • bryza102 Re: KAWALY - żydowskie 03.04.06, 23:37


      Stary Żyd stoi zamyślony.
      - Chaim, co tak stoisz i myślisz?
      - Myślę sobie: po co w słowie „Chaim” potrzebna jest litera „r”?
      - Przecież tam nie ma litery „r”!
      - A gdyby wstawić?
      - A po co?
      - Właśnie stoję i myślę – po co?


      - Panie Rabinowicz! Kupę lat! Ale się pan zmienił! Dawniej był pan niski i
      gruby, dziś jest pan wysoki i chudy.
      - Ja nie jestem Rabinowicz...
      - I nazwisko pan też zmienił?


      Dwóch starych Żydów rozmyśla o życiu i śmierci.
      - Zamiast tak żyć, to lepiej umrzeć – mówi jeden.
      - A jeszcze lepiej było nie narodzić się wcale – mówi drugi.
      - Tak, ale takie szczęście ma jeden na tysiąc...


      Do dyrektora teatru operowego w Odessie przychodzi młody człowiek.
      - Dyrektorze Rozenblum, za dwieście dolarów mogę zrobić masaż waszym baletnicom.
      - Zgoda, ma pan pieniądze przy sobie?


      Spotyka się dwóch Żydów.
      - Tale lat nie widzieliśmy się... Co porabiasz?
      - Prawdę mówiąc: piszę pamiętniki.
      - Pamiętniki, powiadasz? A doszedłeś już do tego dnia, kiedy pożyczyłeś ode
      mnie 500 złotych?


      W Odessie tonie człowiek.
      - Help me, help me!
      Na brzegu stoi Żyd i je pestki.
      - Co się stało? – pyta przechodzień.
      - W czasie, kiedy cała Odessa uczyła się pływać, ten poliglota uczył się
      angielskiego
      --
      @)->->----
          • pia.ed Do wikula 24.04.06, 22:40
            Znajomy przeslal mi swietny filmik a`la Polska Kronika Filmowa z zycia Leppera.
            Przeslalam go dalej do Ciebie, bo nie potrafie go tu zamiescic.
            Mam nadzieje ze dojdzie z zalacznikiem i niedlugo wszyscy beda go mogli
            zobaczyc!
            • wikul Re: Do wikula 24.04.06, 23:16
              pia.ed napisała:

              > Znajomy przeslal mi swietny filmik a`la Polska Kronika Filmowa z zycia
              Leppera.
              > Przeslalam go dalej do Ciebie, bo nie potrafie go tu zamiescic.
              > Mam nadzieje ze dojdzie z zalacznikiem i niedlugo wszyscy beda go mogli
              > zobaczyc!


              Dostałem, dziękuję, ale nie mogę go otworzyć bo mój antywirus go nie puszcza.
              Muszę złagodzić stpień zabezpieczenia to moze sie uda.
              Pzdr.
                        • charyzmatek Re: Odchudzonym zawiedzionym 28.04.06, 17:03
                          Trzech biznesmenów rozmawia w restauracji:

                          - Wiecie co kupiłem żonie na urodziny ? - pyta jeden z nich.
                          - No co ? Znowu jakąś drogą zabawkę ? - pyta kolega.
                          - Zgadnijcie ! Jest czerwone i osiąga 100-kę w dwie sekundy.
                          - ??????
                          - Jakiś najnowszy model Ferrari ? - pyta pierwszy kolega.
                          - Najnowsza Yamaha ? - pyta drugi.
                          - Nigdy nie zgadniecie. Wagę jej kupiłem...
                          • charyzmatek Re: o seksie zwierzecym delikatny 28.04.06, 18:57
                            Zajączek postanowił iść do burdelu... Wchodzi, przy stoliku siedzi
                            burdel mama wiewióra...

                            Zajączek mówi:
                            - Dzień dobry, chciałbym skorzystać z waszych usług...
                            - Ale dziś zajączku jest marny wybór, jest tylko wężyca...
                            - To nic, chętnie skorzystam...
                            Wiewióra pokazała który pokój, zajączek w chodzi a wężyca otwiera
                            oczy...
                            I widząc zajączka myśli:
                            "Klient, czy obiad... Klient czy obiad... Kurde głodna jestem...
                            pewnie OBIAD"
                            I CAP zajączka w paszcze...
                            Ale po chwili myśli sobie: "kurcze nie rusza, nie walczy...
                            Pewnie to był jednak klient"... I nie długo myśląc wypluła zajączka...
                            Ten wstał, otrzepał się i mówi do wężycy:
                            - NOOOO kurde wężyca... UWAŻAJ TROCHE, JAK BIERZESZ DO BUZI !...

                            • charyzmatek Re: o policjantach 28.04.06, 18:58
                              Podczas podróży pasażerowie urozmaicają sobie czas opowiadaniem kawałów.
                              - Teraz opowiem państwu dowcip o policjantach- mówi jeden z nich.
                              - Uprzedzam panów, że ja właśnie jestem policjantem- mówi drugi.
                              - A, to nie szkodzi. Powtórzę dwa razy.

                              • charyzmatek Re: maturalny 28.04.06, 19:00
                                Zadania maturalne dla dresa

                                1. Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 80 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za
                                każdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim bedzie musiał
                                zmienić magazynek?

                                2. Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją "dwutlenkiem" w
                                stosunku 4 cześci kokainy do 6 cześci "dwutlenku". Sprzedał 6 gramów mieszaniny
                                Marianowi za sumę 650 zł i 15 gramów Romanowi, po 100 zł za gram.
                                a) kto, Marian czy Roman dał się wydymać?
                                b) Ile gramów mieszaniny zostało Karolowi?
                                c) jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Karola?

                                3. Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracują. Jeśli
                                cena jednego numerku wynosi 110 zł, a dziewczynkom dostaje się z tego 60 zł, to
                                ile razy każda z dziewcząt bedzie musiała się sprzedać, aby Radek mógł oplacić
                                swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zł za skręta?

                                4. Irina chce odebrać część ze 100 gramów heroiny, która kupiła w celu
                                otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy środka rozrzedzającego musi użyć?

                                5. Arkadiusz zarabia 2000 zł na każdym skradzionym BMW, 1500 zł jeśli jest to
                                Japończyk i odpowiednio 4000 zł za 4x4. Jeśli już ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to
                                ilu Japończyków mu zostaje do ściągnięcia, aby otrzymać dochód w wysokości
                                30.000 zł?

                                6. Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w
                                czasie napadu środki, tj. 90 000 zł ukrył w mieszkaniu swojej dziewczyny.
                                Każdego miesiąca dziewczyna podciąga 450 zł. Ile pieniędzy zostanie Jachowi po
                                wyjściu z więzienia?
                                Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jacho, jeśli po powrocie na wolność zabije
                                te suke?

                                7. Marecki przespał się z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w
                                gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

                                8. Podczas ostatniej bitwy z bandą Ukraińców, Stachu zużył 76 kul z pistoletu
                                utomatycznego, które dosięgły zaledwie trzech osób:
                                a) jaka jest jego skuteczność?
                                b) czy zasługuje aby pozostał w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez
                                współczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ukrainca?

                                --------------------------------------------------------------------------------

                                • charyzmatek Re: mlodziezowy 28.04.06, 19:04
                                  Koleś ujarał się z kumplami na masakrę. Było mu mało imprezy więc poszedł do
                                  swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada - ogólnie standardzik.

                                  W pewnym momencie panna mówi, że musi się wykąpać i żeby usiadł, poczekał, ona
                                  zaraz będzie gotowa...
                                  Koleś spoko, siedzi i czeka. Po 10 minutach zachciało mu się kupy, tak że nie
                                  mógł wytrzymać ( no i jeszcze do tego doszedł trip na grassie ).

                                  Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował sobie w czaszce szybko,
                                  że się zesra obok niego i jak panna spyta, to zwali na kundla.
                                  Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna wychodzi z kąpieli wącha,
                                  patrzy ...... SZOK !

                                  I teraz wymiana zdań (szybka - jak na dobrego tripa przystało):

                                  Panna: Co to jest ?!
                                  Koleś: Pies Ci się zesrał !
                                  Panna: PLUSZOWY ****A ?!

                                  • charyzmatek Re: troche wulgarnY ale zdrowotny 28.04.06, 19:10
                                    Siedzi facet na kiblu i stęka. Stęka coraz glosniej, nagle żona przez przypadek
                                    gasi światło, a facet :
                                    -O K**waaaaa , Kur*** mać , Ja pier***e, aaaaa kur** mać - żona zapala
                                    światlo , wchodzi do lazienki i się pyta :
                                    -Co się stało!? Co się stało ?
                                    Mąż na to :
                                    - O ku**a , o japierd*** myślałem że mi oczy pękły...

                                    • charyzmatek Re: emancypacyjny 28.04.06, 19:22
                                      Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
                                      domem,ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
                                      chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były
                                      otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego
                                      śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy
                                      bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę.
                                      Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia
                                      była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było
                                      lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po
                                      stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na
                                      podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach
                                      była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc
                                      przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko
                                      szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się
                                      coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do
                                      środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne
                                      porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane
                                      między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
                                      Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą
                                      na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła
                                      się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i
                                      zapytał:
                                      - Co tu się dzisiaj działo?
                                      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
                                      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to
                                      pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
                                      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
                                      - Więc dziś tego nie zrobiłam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka