Dodaj do ulubionych

Przed II WŚ się mówiło: "nauczyciele, lekarze .."

19.09.04, 18:47
i takie stwierdzenie było pozytywne i oznaczało światłych, zaradnych
obywateli, zorientowanych na świadczenie usług dla społeczeństwa.

Podobnie, jeszcze dawniej polska szlachta szczyciła się
przydomkiem "sarmacki", by w krótkim czasie spowodować, że wyraz nabrał
negatywnej barwy i znaczenia.

Czy dzisiejsi nauczyciele planują coś uczynić, aby zmienić opinię o zawodzie,
że zostają w nim osobniki, które nie mają "głowy na karku", by sprawdzić się
w biznesie? Albo wychowujące mamy, które ten zawód przyciąga krótkim dniem
pracy i długimi wakacjami?

Serlena
Edytor zaawansowany
  • mejdejka 20.09.04, 12:58
    tu należy wreszcie zmienić cały system myślenia
    także u CIEBIE kochana serleno

    --
    ALLES HAT SEINE ZEIT...
  • kaz_dra 20.09.04, 22:15
    Czy dzisiejsi nauczyciele planują coś uczynić, aby zmienić opinię o zawodzie,
    > że zostają w nim osobniki, które nie mają "głowy na karku", by sprawdzić się
    > w biznesie? Albo wychowujące mamy, które ten zawód przyciąga krótkim dniem
    > pracy i długimi wakacjami?
    >
    A jaki ja, dobra nauczycielka mam wpływ na to, aby w zawodzie nie znajdowały
    się osoby z przypadku? Jedyne co mogę zrobić, to strajkować o wyższą (dużo
    wyższą) pensję. Podobnie lekarze. Póki będziemy zarabiali na poziomie
    sprzataczki (nikomu nie ubliżając), póty nikt się z nami nie będzie liczył.
    Dobrze zarabiający pracownik, to dobry pracownik, od którego można
    proporcjonalnie wymagać.
  • gwendal 21.09.04, 12:26
    serlena napisała:

    > Czy dzisiejsi nauczyciele planują coś uczynić, aby zmienić opinię o zawodzie,
    > że zostają w nim osobniki, które nie mają "głowy na karku", by sprawdzić się
    > w biznesie? Albo wychowujące mamy, które ten zawód przyciąga krótkim dniem
    > pracy i długimi wakacjami?

    Nic nie planujemy z tym zrobić, bo to w większości duby smalone. Do tego
    wszystkiego dochodzi fakt, że tego typu autorytatywne i krytyczne opinie prawie
    zawsze wyrażają ludzie, którzy dawno w szkole nie byli i/lub zawsze mieli do
    niej pod przysłowiową górkę. Zresztą ciekaw jestem jak wyglądałby system oświaty
    gdyby wszyscy nauczyciele "sprawdzili się" w biznesie - kto w takim razie by
    uczył? Dodam, że sam wybrałem sobie zawód godząc się zawczasu z faktem, że moja
    sytuacja materialna będzie pozostawiać wiele do życzenia. Cóż jestem wariatem i,
    co gorsza, cieszę się z tego. Ktoś w tym kraju musi przecież klepać biedę,
    nieprawdaż?

    Gwendal


  • venilia 21.09.04, 15:03
    gwendal napisał:

    > Nic nie planujemy z tym zrobić, bo to w większości duby smalone

    To była właśnie pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy po przeczytaniu tego
    postu. W tej kwestii nie mam żadnych planów:)
    --
    Coraz więcej ludzi a coraz trudniej o człowieka...

    : Wejdźmy do Krainy Łagodności...
    : Dla nauczycieli...
  • mikroklimat 21.09.04, 17:44
    Drodzy koledzy i kolezanki w zawodzie,szkoda klikania na odpowiedz, ten post
    jest scisle w ramach "swiadomosci " spoleczenstwa i jego wiedzy.Nadmieniam , ze
    7% ma wyzsze wyksztalcenie w Pl , a wiec pozostawmy odpowiedz tym 93% :))))
  • serlena 21.09.04, 17:49
    Ojej, chcą zmienić sposób myślenia kogoś, kto studia ukończył kilkanaście lat
    temu.
    Kogoś, kto kilkanaście lat temu uczył w renomowanym LO i może ich próbował
    nauczać, kiedy przechodzili młodzieńczy bunt :-)))

    Podoba mi się ten nauczyciel, który uczy mimo że jest świadom słabego
    wynagrodzenia, ale wybrał ten zawód, bo go lubi.
    Nie podoba mi sie ta "dobra nauczycielka", która na sprawy finansowe "nas
    naczycieli i lekarzy" zwraca uwagę i bedzie dyskutowała, mówiła, polemizowała,
    jakby coś wiedziała na temat ekonomii, robienia polityki, albo zarządzania

    Serlena
  • mikroklimat 21.09.04, 17:54
    A czemu juz nie uczysz w tym renomowanym LO?
  • serlena 21.09.04, 18:05

    Moja inteligencja i umiejętności predesponowały mnie do pracy, gdzie człowiek
    może się rozwinąć, awansować, stawiać sobie nowe cele i je osiągać, nie
    wspominając o szacunku jaki nabywa wśród innych, czy o niebo atrakcyjniejszym
    wynagrodzeniu.

    Serlena
  • mikroklimat 21.09.04, 18:08
    Inteligencja, umiejetnosci i zapewne ....skromnosc:) Zycze Ci sukcesow i
    powodzenia!
  • gwendal 21.09.04, 18:27
    serlena napisała:

    >
    > Moja inteligencja i umiejętności predesponowały mnie do pracy, gdzie człowiek
    > może się rozwinąć, awansować, stawiać sobie nowe cele i je osiągać, nie
    > wspominając o szacunku jaki nabywa wśród innych, czy o niebo atrakcyjniejszym
    > wynagrodzeniu.

    Tjaaa ... i ten właśnie wpis potwierdza w moich oczach, że początkowa wiadomość
    była li tylko miałką próbą wbicia kija w mrowisko (nie przepadam za słowem
    "prowokacja").

    Plonk,

    Gwendal
  • amused.to.death 21.09.04, 18:36
    Wiesz Gwendal, w Polsce na leczeniu i nauczaniu wszyscy się znają i wszyscy wiedzą jak to robić lepiej.
    C'est la vie.
    :)

    --
    Don't give up
  • gwendal 21.09.04, 18:46
    amused.to.death napisała:

    > Wiesz Gwendal, "w Polsce na leczeniu i nauczaniu wszyscy się znają"

    A wiesz, że sam nader często używam tego powiedzonka (celowo wziąłem w
    cudzysłów)? :-)

    Gwendal
  • amused.to.death 21.09.04, 18:51


    --
    Don't give up
  • serlena 21.09.04, 19:08
    Ja sie przyznaje, że na leczeniu się nie znam, ale diagnozę jednego lekarza
    wolę sprawdzić u drugiego, bo nigdy nic nie wiadomo, a zdrowie i życie mam
    jedno.
    Co do nauczycieli, to fakt, że najlepiej znają się na wszystkim, byle była to
    czcza dyskusja.

    Kto się poczuł obrażony lub sprowokowany, albo wkurzony, że mam cholernie
    wysoki IQ i się z tym nie kryję, to jego problem.

    Uważam, że zakończenie tej socjalistycznej skromności należy rozpocząć w pokoju
    nauczycielskim w szkole.


    Serlena
  • amused.to.death 21.09.04, 19:11
    > Kto się poczuł obrażony lub sprowokowany, albo wkurzony, że mam cholernie
    > wysoki IQ i się z tym nie kryję, to jego problem.

    Ja się nie poczułam, też mam.

    > Co do nauczycieli, to fakt, że najlepiej znają się na wszystkim

    No cóż, skoro większość Polaków twierdzi, że zna się na wszystkim (a na uczeniu i leczeniu już na pewno - wystarczy posłuchać rozmów), to nic dziwnego, że i nauczyciele się w tej grupie znajdują.

    --
    Don't give up
  • serlena 21.09.04, 19:26
    Nauczyciele niech się lepiej skoncentrują na nauczaniu, a przestaną się znać
    na wszystkim, bo potem sie sami dziwią, że ich koledzy po fachu ze szkoły
    niższego szczebla wypuszczają samych matołów.

    Serlena

    p.s.
    też masz, ale czy się kryjesz?


  • gwendal 21.09.04, 19:49
    serlena napisała:

    > też masz, ale czy się kryjesz?

    Ś.p. ks. prof. Tischner zwykł mawiać, że skromność to cecha pełna uroku.

    Gwendal
  • kaz_dra 21.09.04, 18:44
    serlena napisała:

    >
    > Moja inteligencja i umiejętności predesponowały mnie do pracy, gdzie człowiek
    > może się rozwinąć, awansować, stawiać sobie nowe cele i je osiągać, nie
    > wspominając o szacunku jaki nabywa wśród innych, czy o niebo atrakcyjniejszym
    > wynagrodzeniu.
    >
    > Serlena

    Ha! Ha! Ha! :))))))))))))
  • kaz_dra 21.09.04, 18:46
    Właściwie zadane pytanie przez inteligentnego człowieka. Dzięki.
  • kaz_dra 21.09.04, 18:40
    Nie podoba mi sie ta "dobra nauczycielka", która na sprawy finansowe "nas
    naczycieli i lekarzy" zwraca uwagę i bedzie dyskutowała, mówiła, polemizowała,
    jakby coś wiedziała na temat ekonomii, robienia polityki, albo zarządzania

    Jeżeli Ci o mnie chodzi, to po co ten sarkazm? Mimo tego co piszesz, nie
    uskuteczniam żadnej polemiki i nie dyskutuję z nikim. A co ta ekonomia,
    polityka i zarzadzanie mają wspólnego z tematem i z tym co napisałam, nie mogę
    pojąć. Musi co durnota ze mnie. Zabolało, że napisałam o sobie "dobra
    nauczycielka"? No cóż widocznie mam podstawy - moi uczniowie zdobywają laury na
    olimpiadach, lubią mnie ( mam od nich już 3 ordery uśmiechu, z czego jestem b.
    dumna), ale widzę też swoje złe strony i niedoróbki. I od lat nad soba pracuję.
    Mam cichą nadzieję, że jednak źle zrozumiałam Twój tekst, bo zrobiło mi się b.
    przykro.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka