Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz, PiS ... Zażenowanie, obawa, wstyd

12.11.05, 07:31
Jak to możliwe, że ludzie, którzy otwarcie chcą dyskryminować innych ludzi, a
więc łamać prawo, są w Polsce u władzy? I to jeszcze pod nazwą "Prawo ..."?

Mogę przypuszczać, że część z nas, odwiedzających to forum, jest
homoseksualna. Tę część nauczycieli PiS chce wykluczyć z tego zawodu, a może i
z innych. Piszę o tym, bo wstyd mi najnormalniej w świecie, że moim (siłą
rzeczy, choć bez mojego głosu w wyborach) premierem (a i cały układ rządzący)
będzie człowiek o takich poglądach. Można powiedzieć, że jeszcze zanim zaczęli
rządzić, już przyczynili się do tego, że poczułem się trochę mniej obywatelem
Polski. Racje mieli ci, co pisali, że PiS lubi dzielić ludzi... Na złych i
dobrych. Oni WIEDZĄ...


Poczytajcie o tym, proszę, jeśli jeszcze nie znacie, np. w Newsweeku
newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=13671 (dostęp po
logowaniu)lub wyd. papierowe: Numer 42/05, strona 80.

Ciakawym bardzo, czy teraz nauczycielom, którzy głosowali na PiS nie jest
głupio???
Edytor zaawansowany
  • a_cynamonka 12.11.05, 13:11
    Ja na nich nie głosowałam, więc głupio mi nie jest, a że panowie pisowcy pewnie
    mylą homoseksualizm z pedofilią, to już tylko o nich świadczy.
    --
    www.choicetochoose.org/
  • beata966 12.11.05, 15:28
    Nie dotarłam do artykułu ( nie mam ochoty się logować, a wydania papierowego na
    razie nie mam). Jesli to, co piszesz jest prawdą, to brak mi słów. Nie potrafię
    zrozumieć, czemu to ma służyć. Dlaczego nauczyciel homoseksualny nie może
    pracować z młodzieżą. Dlaczego młodzież w najważniejszym dla siebie okresie (
    również w okresie wyboru orientacji seksualnej) ma dostać informację
    jednoznaczną, że w razie własnej homoseksualności nigdy nie będzie mógła
    wykonywać niektórych zawodów. Wracając do wyborów, ja wiedziałam, że tak będzie
    i myślę, że będzie jeszcze gorzej. Nie chcę rozpętać burzy dotyczącej wyborów,
    wystarczy to, co dzieje się na innych forach, więc na tym konczę.

    beata
  • fan_gazety 12.11.05, 15:46
    beata966 napisała:

    > Nie dotarłam do artykułu ( nie mam ochoty się logować, a wydania papierowego
    na razie nie mam). Jesli to, co piszesz jest prawdą, to brak mi słów.

    ** Niestety, prawda - wklajam fragment z internetowego wydania Newsweeka:

    --------------------------------------------------------------------
    "Jarosław Kaczyński powiedział przecież: "Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że
    homoseksualista nie może być nauczycielem".
    [...]
    Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera, porównuje homoseksualizm do
    zakaźnej choroby i wyraża opinię, że państwo nie może dopuścić, by geje zarażali
    nią innych. Ale na razie to homoseksualiści zarazili się atmosferą homofobii.
    Znani ludzie o skrywanej orientacji homoseksualnej zaczęli pokazywać się na
    okładkach poczytnych kolorowych pism z kobietami, jakoby partnerkami, byle
    odsunąć od siebie podejrzenia."

    Ot, władza. Zdumiewa mnie to, złości, żenuje.
    Niestety, stosunek do homoseksualistów prezentowany przez część ważnych
    działaczy PO niczym się nie różni od idei PiS-owskich.

    Mnie pozostaje nadzieja, że w indywidualnych przypadkach koledzy i koleżanki
    homoseksualnych nayczycieli/lek nie będą siedzieć cicho.


    Nie potrafię
    >
    > zrozumieć, czemu to ma służyć. Dlaczego nauczyciel homoseksualny nie może
    > pracować z młodzieżą. Dlaczego młodzież w najważniejszym dla siebie okresie (
    > również w okresie wyboru orientacji seksualnej) ma dostać informację
    > jednoznaczną, że w razie własnej homoseksualności nigdy nie będzie mógła
    > wykonywać niektórych zawodów.
    ** W artykule tym przytaczane są jeszcze opinie takie, że homoseksualistów
    trzeba izolować od wykonywania pewnych zawodów. Nie mogę uwierzyć, że to się
    dzieje. Myliłem się co do naszego społeczeństwa. Gdyby nie było zgody na takie
    nieludzkie przecież podejście do innych ludzi, politycy nie pozwalali by sobie
    na takie rzeczy. A tak... echhh, szkoda słów.

    Wracając do wyborów, ja wiedziałam, że tak będzie
    >
    > i myślę, że będzie jeszcze gorzej. Nie chcę rozpętać burzy dotyczącej wyborów,
    > wystarczy to, co dzieje się na innych forach, więc na tym konczę.
    >
    > beata
  • d_aga 12.11.05, 18:09
    A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
    kesbijka? ( Ja nie!)
    A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
    homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
    płciowej tożsamosci?
    --
    ,,Mimozami jesien się zaczyna...."
  • fan_gazety 12.11.05, 18:34
    d_aga napisała:

    > A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
    > kesbijka? ( Ja nie!)
    ** A czy znasz orientację wszystkich nauczycieli uczących Twoje dzieci? Pytałaś
    może o to? :-) Teoretycznie jakiś procent nauczycieli musi być homoseksualna
    (statystyka :-) ). Mnie wcale to nie przeszkadza.


    > A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
    > homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
    > płciowej tożsamosci?

    ** Dzieci powinny się wychowywać w związkach, które zapewniają im
    bezpieczeństwo, dobre warunki, miłość. W USA par homoseksulanych jest już na
    tyle dużo, że można było przebadać losy dzieci wychowywanych przez pary hetero-
    jak i homoseksualne. Nie znaleziono związku pomiędzy częstością wystąpienia
    orientacji homoseksualnej u dzieci a orientacją seksualną rodziców/opiekunów.

    Poza tym (przepraszam nie znających angielskiego, ale po polsku tego nie
    znalazłem) :

    Ann N Y Acad Sci. 2003 Jun;989:105-17; discussion 144-53. The etiology of
    anomalous sexual preferences in men. Quinsey VL.

    People discover rather than choose their sexual interests. The process of
    discovery typically begins before the onset of puberty and is associated with
    an increase in the secretion of sex hormones from the adrenal glands. However,
    the determinants of the direction of sexual interest, in the sense of
    preferences for the same or opposite sex, are earlier. These preferences,
    although not manifest until much later in development, appear to be caused by
    the neural organizational effects of intrauterine hormonal events. Variations
    in these hormonal events likely have several causes and two of these appear to
    have been identified for males. One cause is genetic and the other involves the
    sensitization of the maternal immune system to some aspect of the male fetus.
    It is presently unclear how these two causes relate to each other. The most
    important question for future research is whether preferences for particular-
    aged partners and parts of the male courtship sequence share causes similar to
    those of erotic gender orientation.

    I jeszcze coś:

    "Psychologia pożądania" Davida Bussa. Cały rozdział o pochodzeniu
    homoseksualizmu. Wnioski: nie jasne!

    To nie jest epidemia, którą się można zarazić :-).
  • a_cynamonka 12.11.05, 20:09
    d_aga napisała:

    > A chciałabys, zeby wychowawca Twojego dziecka był homoseksualista, albi
    > kesbijka? ( Ja nie!)

    Wiesz co, ja bym chciała, żeby był dobrym człowiekiem i rzetelnym nauczycielem,
    orientacja seksualna wychowawcy mojego dziecka w niczym by mi nie przeszkadzała.

    > A moze uwazasz, ze dzieci (przysposobione) powinny sie wychowywać w zwiazkach
    > homoseksualnych? I nie ma to zadnego wpływu na budowanie ich (tych dzieci)
    > płciowej tożsamosci?

    Nie o tym rozmawiamy! To zupełnie innych problem.
    --
    www.choicetochoose.org/
  • beata966 12.11.05, 21:02
    A przepraszam, jakie masz prawo do oceny drugiego człowieka jedynie na
    podstawie jego orientacji seksualnej? Co zrobisz, kiedy kiedyś Twoje ukochane
    dziecko powie, że jest homoseksualne? Czy wówczas tez będziesz taka niezłomna?
    Jakie macie prawo wchodzić z butami w tak intymną część życia drugiego
    człowieka, jaką jest jego seksualność? Przecież dobry, madry nauczyciel nie
    opowiada na lekcjach o swoim życiu intymnym. Wiesz czego ja się boję jako
    rodzic? Głupoty się boję, ludzkiej zawiści sie boję, niesprawiedliwości,
    obojętności i mściwości. I tyle! Niechaj sobie wychowawca mojego dziecka będzie
    homoseksualistą, byleby był dobrym człowiekiem, bo dobro rodzi dobro. Moja
    córka w tym roku zdaje maturę i na swojej drodze spotkała zarówno dobrych, jak
    i złych wychowawców, i jakoś nigdy podstawą tego podziału nie była ich
    orientacja seksualna.
  • aretah 13.11.05, 14:11
    A moze za chwilę nauczyciel będzie spowiadał się ze swojego życia prywatnego?
    Przecież to, jak się zachowuje prywatnie będzie mialo wpływ na życie dzieci. A
    moze i z seksu trzeba się będzie spowiadac? Tylko klasycznie, "po bożemu",
    reszta jest dewiacją i moze mieć zły wpływ na wychowanie młodego pokolenia!!!
    Tak! I stanowczo jestem przeciwko nauczycielkom - starym pannom! One mają
    wypaczone umysły. No bo jak tu uczyć dziecko, wychowywac, skoro nie ma się o
    tym zielonego pojęcia... jeszcze, bron boże, zaszczepią dziecku jakies swoje
    staropanenskie cechy...

    Czy nie uważacie, ze to lekka przesada? Za chwilę wejdzie cenzura, godzina
    policyjna i inne takie... Ja nie chcę takiej IV RP
  • rom50 13.11.05, 17:57
    ... i oczywiście klapsy. Pan Marek Jurek tak przecież uważa. To może będzie
    można uczniów karać chłostą?
  • anuska25 13.11.05, 20:35

    fan gazety, jesli nie głosowałes, to nie masz prawa narzekać!
    Ja w tej sprawie nie moge sie wypowiadac, choć głosowałam...
    Sama jednak nie jestem zbyt tolerancyjna jesli chodzi o orientację seksualną.
    Wolę jednak wykluczanie homoseksualistów z zawodu nauczyciela, niż łapówkarstwo
    w urzędach jakie do tej pory panowało.W moim mieście narazie widac zmiany na
    lepsze po wyborach, bo w końcu się wzięto za tyłki wieloletnich łapówlarzy i to
    na wysokich stanowiskach.
    zOBACZYMY, co bedzie dalej.
  • fan_gazety 13.11.05, 21:19
    Głosowałem, ale nie na PiS.
    Nie ma we mnie aprobaty dla braku poszanowania praw człowieka. Nie chcę
    relatywizować fundamentów demokracji współczesnej. Nie chcę myśleć: Ok,
    poświęcimy prawa ludzi po to by łapówkarstwo zniszczyć.
  • senseeko 12.11.05, 19:42
    Nie czytałam artykułu i nie mam czasu zagłebiac się w wątek. Po pobieżnym
    przejrzeniu powiem dwie rzeczy:
    1.Nie rozumiem czemu się wszyscy czepiają Marcinkiewicza, skoro to PO torpeduje
    wszelkie działania nowego rządu i wykazuje wyraźnie złą wolę (może piszę nie na
    temat, bo jak juz wspomnialam - nie mam czau zagłebiac sie w wątek, wkurza mnie
    tylko wszelkiej maści nagonka. Dopiero co słyszałam w radiu, że NZS nie wiem,
    napisał petycję, czy w inny sposób domaga się by PIS tworzył koalicję z PO.
    Równie dobrze mogliby sie domagać, by w polskich przydomowych ogródkach dało
    się hodować pomarańcze. Przecież to PO nie chce, a nie PIS
    2. Nie mam nic przeciwko homoseksualiscie czy heteroseksualiscie dopóki nie
    zaczyna się obnosić ze swoja seksualnością. I nie chciałabym by taki "obnoszący
    się" uczył moje dzieci bez względu na orientację.
    Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

    Tyle w biegu. Jak skonczę szykowac uczniom "niespodziankę" i sprawdzę góry
    testów etc, to może przeczytam uważniej i wypowiem się bardziej na temat.
    Wkurza mnie jednak gdy na każdą wypowiedź której podmiotem jest
    homoseksualista, jeśli ktos ośmiela się go nie chwalić i nie głaskać, krzyczy
    się natychmiast "homofobia". To prawie jak w tym żydowskim dowcipie, w ktorym
    biegacz, dobiegł jako dziesiąty i zaczął protestować, ze nie dostał złotego
    medalu.
    - A dlaczego miałbys dostać złoty medal, przecież przybiegłeś jako dziesiąty?
    - Ale ja jestem Żydem. Nasz naród wiele wycierpiał, nie słyszał pan o
    holokauście?
    - Słyszałem, ale to nie jest powód.
    - A to antysemita przebrzydły!!!!!!!
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • fan_gazety 12.11.05, 20:15
  • senseeko 19.11.05, 15:57
    Przepraszam, kliknęło mi się przypadkiem i poszło n/t
    Szczerze powiedziawszy przeczytanie tego łaczy się u mnie z dużymi oporami, bo
    już jestem zmęczona tą ciągłą homofobofobią. Ciągle w kółko słyszę o
    dyskryminowaniu homoseksualistów, o tym, że mamy homofobię, z którą należy
    walczyć, a jeśli ktoś homoseksualiście nie przyznaje szczególnych względów
    tylko dlatego, ze jest homoseksualistą, to zaraz przypina się mu etykietkę
    homofoba.
    Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
    wojującym "homożerstwem" i moim zdaniem dopóki homoseksualista swoją orientację
    zachowuje dla siebie i się z nią nie afiszuje, to ważne żeby dobrze spełniał
    swoje obowiązki. Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
    szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W imię
    czego?
    Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedynie
    słuszną orientację uczył moje dzieci.
    Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
    nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • if_ona 19.11.05, 17:37
    senseeko napisała:


    > Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
    > wojującym "homożerstwem"


    A czy w Twoim środowisku jest homoseksualista? Znasz taką osobę osobiście?

    --
    ...time goes by so slowly...
  • senseeko 19.11.05, 21:18
    if_ona napisała:

    > senseeko napisała:
    >
    >
    > > Nie wiem, ja w moim srodowisku nie spotykam się z jakimś
    > > wojującym "homożerstwem"
    >
    >
    > A czy w Twoim środowisku jest homoseksualista? Znasz taką osobę osobiście?
    >
    Znam jedną lesbijkę i dwóch gejów.
    Ale to poza pracą.
    W mojej poprzedniej pracy był jeden gej, ale wyjechał za granicę (awans) a ja
    przyszłam na jego miejsce. Zapewniam cię, że nikt go nie dyskryminował. Awans
    dostał bo na niego zapracował, tak samo jakby dostał inny człowiek na jego
    miejscu gdyby robił to, co on. Jego orientacja nie miała znaczenia. Ktoś kiedyś
    wspomniał w rozmowie, że był gejem przy okazji opowiadania o gafach
    towarzyskich (jakaś pani w dobrej wierze zaczeła go swatać). Inna rzecz, że on
    sam był dość drażliwy, bo na Bogu ducha winną panią się obraził.

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • fan_gazety 19.11.05, 18:42
    Wygląda na to, że muszę jeszcze raz coś przypomnieć, bo Twój post sugeruje, że
    przypisujesz mi intencje mi obce. Otóż napisałaś:

    > Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
    > szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W imię
    > czego?

    Rzecz w tym że Marcinkiewicz chce po prostu dyskryminować część ludzi z powodu
    ich orientacji seksualnej, a nie odebrać im jakieś nadzwyczajne przywileje. I to
    budzi opór, sprzeciw, a nawet ... hmm... odrazę i gniew, bo uderza w podstawy
    funkcjonowania nowoczesnych demokracji. Od takich pomysłów już blisko do
    wszelkich ideologii rasistowskich.

    Napisałaś też:
    > Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedynie
    > słuszną orientację uczył moje dzieci.
    ** Ja też, ale nie chciałbym także, by nauczycielem był heteroseksualny
    człowiek, który nachalnie eksponuje swój erotyzm, swój stosunek do płci odmiennej.

    > Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
    > nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
    ** Samo uczestnictwo w marszu już jest dla Ciebie powodem do wykluczenia kogoś z
    grona nauczycieli ??? "Kto nie z nami, ten przeciwko nam" ... Czyli bez
    poznania motywów, powodów uczestniczenia kogoś w tych demonstracjach lekką ręką
    "skreślałabyś" (bo przecież jest to w jakimś sensie skreślenie) człowieka. Nie
    wiedząc nic o nim, tylko na podstawie tego, że jego twarz ujrzałaś na zdjęciu
    demonstracji??? Nie mogę w to uwierzyć... Naprawdę.
  • senseeko 19.11.05, 21:11
    fan_gazety napisał:

    > Wygląda na to, że muszę jeszcze raz coś przypomnieć, bo Twój post sugeruje, że
    > przypisujesz mi intencje mi obce. Otóż napisałaś:
    >
    > > Natomiast wkurzają mnie osoby domagające się dla siebie
    > > szczególnych przywilejów tylko z tego tytułu, ze są homoseksualistami. W
    > imię
    > > czego?
    >
    > Rzecz w tym że Marcinkiewicz chce po prostu dyskryminować część ludzi z powodu
    > ich orientacji seksualnej, a nie odebrać im jakieś nadzwyczajne przywileje. I
    t
    > o
    > budzi opór, sprzeciw, a nawet ... hmm... odrazę i gniew, bo uderza w podstawy
    > funkcjonowania nowoczesnych demokracji. Od takich pomysłów już blisko do
    > wszelkich ideologii rasistowskich.
    Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo, czy
    hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu. Nikt swojej
    seksualności nie zaznacza w CV ani w umowie o pracę.
    Jeśli natomiast ktoś będzie na prawo i lewo wszystkim opowiadał, że jest
    homoseksualistą czy w inny sposób promował swoją orientację, to tak samo nalezy
    go zwolnić jak nauczyciela heteroseksualnego zachowującego się nieobyczajnie,
    promującego jakąś źle pojętą seksualność zwłaszcza wobec uczniów. Szkoła nie
    jest miejscem do promowania swojej seksualności.
    >
    > Napisałaś też:
    > > Nie chciałabym jednak by "wojujący homoseksualista" "nawracający" na jedy
    > nie
    > > słuszną orientację uczył moje dzieci.
    > ** Ja też, ale nie chciałbym także, by nauczycielem był heteroseksualny
    > człowiek, który nachalnie eksponuje swój erotyzm, swój stosunek do płci
    odmienn
    > ej.

    To jest oczywiste i tu nie ma między nami niezgody. Zdecydowanie uważam, że
    taki typ (lub typka) nie powinien być nauczycielem.
    > > Nie chciałabym aby ktoś z "Marszu Równości" czy "Parady Miłości" był
    > > nauczycielem. Czy naprawdę muszę uzasadniać dlaczego?
    > ** Samo uczestnictwo w marszu już jest dla Ciebie powodem do wykluczenia
    kogoś
    > z
    > grona nauczycieli ??? "Kto nie z nami, ten przeciwko nam" ... Czyli bez
    > poznania motywów, powodów uczestniczenia kogoś w tych demonstracjach lekką
    ręką
    > "skreślałabyś" (bo przecież jest to w jakimś sensie skreślenie) człowieka. Nie
    > wiedząc nic o nim, tylko na podstawie tego, że jego twarz ujrzałaś na zdjęciu
    > demonstracji??? Nie mogę w to uwierzyć... Naprawdę.

    Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację IMHO.
    Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
    Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów oprócz
    prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolwiek
    dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli, że
    geje są na świecie?
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • fan_gazety 20.11.05, 10:19
    senseeko napisała:

    > Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo, czy
    > hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu.
    ** Czyli zgadzasz się z tym, że Marcinkiewicz i PiS wygaduje rzeczy nie do
    zaakceptowania :-). Cieszę się, bo pierwsze Twoje reakcje sugerowały, że
    popierasz takie poglądy.

    > Jeśli natomiast ktoś będzie na prawo i lewo wszystkim opowiadał, że jest
    > homoseksualistą czy w inny sposób promował swoją orientację, to tak samo
    nalezy go zwolnić jak nauczyciela heteroseksualnego zachowującego się nieobyczajnie,
    > promującego jakąś źle pojętą seksualność zwłaszcza wobec uczniów. Szkoła nie
    > jest miejscem do promowania swojej seksualności.
    ** Z pewnymi zastrzeżeniami, wątpliwościami (jednak nie dotyczących tematu, więc
    nie będę tego rozwijał(, ale zgadzam się.
    > >

    > Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację IMHO.>
    > Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
    ** Wszyscy "powinni" :-) No, ale powtórzę pytanie: czy - będąc dyrektorką - na
    podstawie samego faktu uczestnictwa nauczyciela w marszu takim czy innym
    dążyłabyś do jego zwolnienia?

    > Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów oprócz
    > prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolwiek
    > dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli, że
    > geje są na świecie?
    ** Tego typu demonstracje budzą moje duże wątpliwości. Więcej Ci ludzie tracą
    niż zyskują. Ale... w krajach demokratycznych wolno demonstrować swoje poglądy.
    To jest bardzo duża wartość. I to, że moim zdaniem demonstracje nie są efektywną
    formą zmniejszania ksenofobii, nie oznacza, bym był im przeciwny. To wolny wybór
    tych ludzi.
    A że problem ksenofobii w Polsce istnieje, i to poważny, świadczą te jawne,
    nieskrępowane wypowiedzi Marcinkiewicza i PiS-u.
  • senseeko 22.11.05, 08:37
    fan_gazety napisał:

    > senseeko napisała:
    >
    > > Jeśli człowiek się nie afiszuje ze swoją orientacją (wszystko jedno homo,
    > czy
    > > hetero) to nie widzę podstaw do wykluczenia go z zawodu.
    > ** Czyli zgadzasz się z tym, że Marcinkiewicz i PiS wygaduje rzeczy nie do
    > zaakceptowania :-). Cieszę się, bo pierwsze Twoje reakcje sugerowały, że
    > popierasz takie poglądy.

    Nie wiem co wygaduje PIS, bo jak Ci juz pisałam dostaję gęsiej skórki na widok
    artykułów wałkujących tego typu tematy i naprawdę wymagałoby ode mnie wielkiego
    samozaparcia wczytanie się w taki bełkot. Może w innym czasie bym się wczytała,
    ale właśnie układam testy sprawdzające dla kilku różnych klas (plus testy na
    bieżące kartkówki) i mam do sprawdzenia ok 10cm stosik A4 ostatnio zrobionych
    sprawdzianów, więc obcinam wszystkie zbędne obciążenia. Na forum wchodzę od
    czasu do czasu w ramach oddechu czy odpoczynku psychicznego ale to wszystko.
    Wracając do Marcinkiewicza - mierzi mnie nagonka jaką na jego rząd robi SLD do
    spółki z PO, (np ostatnio wrzask o akcyzy, ktory jak się okazało by wrzaskiem o
    to że Marcinkiewicz ze swym rządem jeszcze nie zmienił rozporządzen
    wprowadzonych przez SLD! Sami podnosili akcyzy co chwilę a tu nagle odzywają
    się jako uciśniona niewinność, bo może nowy rząd też będzie podnosił, a
    przecież to tylko oni mogli to robić) Po prostu nie lubię kiedy wszyscy tak
    huzia na Józia niezależnie od tego czy Józio jest premierem czy
    homoseksualistą ;) Jeśli jeszcze zawinił - no to odpowiedzialność za swoje
    czyny trzeba ponieść ale nagonka dla robienia zadymy? Albo po to by się wykazać
    jacy mu jesteśmy poprawni na jego tle? Obrzydliwe.

    Tak więc nie wiem z kim się zgadzam. O człowieku mówią jego czyny.
    /.../
    > > Człowiek biorący udział w takim marszu, jest osobą podatną na manipulację
    > IMHO.>
    > > Nauczyciel powinien być inteligentny ;)
    > ** Wszyscy "powinni" :-) No, ale powtórzę pytanie: czy - będąc dyrektorką - na
    > podstawie samego faktu uczestnictwa nauczyciela w marszu takim czy innym
    > dążyłabyś do jego zwolnienia?

    To zależy. Jeśli wziąłby ze sobą uczniów to zdecydowanie tak. Naraził ich i
    przekroczył swoje kompetencje.
    Jeśli natomiast robi to w czasie wolnym od zajęć i nie uprawia w
    szkole "promarszowej" propagandy, to zaklasyfikowałabym go jako "pożytecznego
    idiotę" no i co do decyzji o zwolnieniu - przyjrzałabym się jak pracuje.
    Jeśli jego idiotyzm nie ma wpływu na merytoryczną wartość pracy - pewnie by
    został.
    >
    > > Ale jestem otwarta na argumenty. Napisz mi co wynika z takich marszów opr
    > ócz
    > > prowokowania i wprowadzania homofobofobii. Czy w takim marszu jest cokolw
    > iek
    > > dobrego? Myślisz, ze jak marszu nie będzie, to ludzie nie będą wiedzieli,
    > że
    > > geje są na świecie?
    > ** Tego typu demonstracje budzą moje duże wątpliwości. Więcej Ci ludzie tracą
    > niż zyskują. Ale... w krajach demokratycznych wolno demonstrować swoje
    poglądy.
    > To jest bardzo duża wartość. I to, że moim zdaniem demonstracje nie są
    efektywn
    > ą
    > formą zmniejszania ksenofobii, nie oznacza, bym był im przeciwny. To wolny
    wybó
    > r
    > tych ludzi.
    > A że problem ksenofobii w Polsce istnieje, i to poważny, świadczą te jawne,
    > nieskrępowane wypowiedzi Marcinkiewicza i PiS-u.

    A nie masz wrażenia, że ktoś tę ksenofobię specjalnie nakręca i podgrzewa?
    Nie lubię ludzi z syndromem oblężonej twierdzy ani z syndromem biednego
    prześladowanego niezależnie od tego czy są z prawej, lewej, czy środkowej
    strony.
    Wszelkiej maści kombatanci budzą moją nieufność. Ludzie którzy byli naprawdę
    prześladowani dziwnym trafem nie wypinają piersi po medale. Są zbyt sterani by
    pchać się po przywileje. Odpychają ich różni silni, którzy okres prześladowań
    przesiedzieli na zapleczu prześladującego, a potem domagają się odszkodowań i
    przywilejów, bo prześladujący kiedyś powiedział o nim "gnida", albo kopnął gdy
    ten zbyt nisko się kłaniał.
    A przy ciągłych zmianach koniunktury na tapecie i górą raz są homoseksualiści
    raz rodziny. Raz prawica, raz lewica. Raz Żydzi i cykliści raz narodowcy i
    prawdziwi Polacy. Raz matki Polki raz feministki. Tylko dziwnym trafem osoby
    krzyczące, ze należą im się szczególne względy ciągle są ci sami. To z ich
    ochłapów jadają ci, którzy akurat są "na topie". A zwykli szarzy ludzie robią
    swoje. Nie mają wyjścia (jeśli chcą pozostać ludźmi)
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • fan_gazety 23.11.05, 16:45
    > Nie wiem co wygaduje PIS, bo jak Ci juz pisałam dostaję gęsiej skórki na widok
    > artykułów wałkujących tego typu tematy i naprawdę wymagałoby ode mnie
    wielkiego samozaparcia wczytanie się w taki bełkot.

    ** Ale w moim wątku nie chodziło mi o to, co PiS " w ogóle", a o to, jakie jest
    podejście tej partii do homoseksualistów. Podejście dyskryminujące, łamiące
    prawo, podejście zdumiewające. I widzę, że tu się po prostu na takie poejście
    nie godzisz, co pozwoliło mi odetchnąć :-). I ucieszyć się.


    Jeśli jeszcze zawinił - no to odpowiedzialność za swoje
    > czyny trzeba ponieść ale nagonka dla robienia zadymy? Albo po to by się
    wykazać jacy mu jesteśmy poprawni na jego tle? Obrzydliwe.

    ** Nie, nie po to. Ani się nie mam przed kim wykazywać, ani też nie czuję
    potrzeby pokazywania poprawności politycznej. Czuję natomiast potrzebę
    reagowania publicznego (choćby przez forum) na łamanie prawa człowieka w moim
    kraju (zwłaszcza w moim).


    > To zależy. Jeśli wziąłby ze sobą uczniów to zdecydowanie tak. Naraził ich i
    > przekroczył swoje kompetencje.
    ** A jak można wziąć uczniów ;-) ? A nie zakładasz, że oni po prostu chcieliby
    pójść? Zwłaszcza myślę tu o licealistach? Wg mnie stykanie się z demonstracjami
    i dyskusje o nich oraz o problemach, które te demonstracje wywołały, zachęca
    bardziej do zaangażowania się w sprawy społeczne (a przecież tego chcemy, czyż
    nie?), niż czytanie podręczników z WoS itp., nie umniejszając znaczenia tychże.

    > Jeśli natomiast robi to w czasie wolnym od zajęć i nie uprawia w
    > szkole "promarszowej" propagandy, to zaklasyfikowałabym go jako "pożytecznego
    > idiotę" no i co do decyzji o zwolnieniu - przyjrzałabym się jak pracuje.
    > Jeśli jego idiotyzm nie ma wpływu na merytoryczną wartość pracy - pewnie by
    > został.
    ** Veto przeciwko uogólniającym ocenom ludzi. Veto, i to zdecydowane. Hmm,
    czujesz się upoważniona do wydawania etykiek? Do klasyfikowania ludzi? Hmm..., w
    dodatku na podstawie ich stosunku do demonstracji ???


    > A nie masz wrażenia, że ktoś tę ksenofobię specjalnie nakręca i podgrzewa?
    ** Nie. Podejście typu "ktoś za tym stoi" jest mi obce.

    > Nie lubię ludzi z syndromem oblężonej twierdzy ani z syndromem biednego
    > prześladowanego niezależnie od tego czy są z prawej, lewej, czy środkowej
    > strony.
    > Wszelkiej maści kombatanci budzą moją nieufność. Ludzie którzy byli naprawdę
    > prześladowani dziwnym trafem nie wypinają piersi po medale. Są zbyt sterani by
    > pchać się po przywileje. Odpychają ich różni silni, którzy okres prześladowań
    > przesiedzieli na zapleczu prześladującego, a potem domagają się odszkodowań i
    > przywilejów, bo prześladujący kiedyś powiedział o nim "gnida", albo kopnął gdy
    > ten zbyt nisko się kłaniał.
    > A przy ciągłych zmianach koniunktury na tapecie i górą raz są homoseksualiści
    > raz rodziny. Raz prawica, raz lewica. Raz Żydzi i cykliści raz narodowcy i
    > prawdziwi Polacy. Raz matki Polki raz feministki. Tylko dziwnym trafem osoby
    > krzyczące, ze należą im się szczególne względy ciągle są ci sami. To z ich
    > ochłapów jadają ci, którzy akurat są "na topie". A zwykli szarzy ludzie robią
    > swoje. Nie mają wyjścia (jeśli chcą pozostać ludźmi)
    ** Gorycz bije z tych słów. Tymczasem wg mnie to normalne. Dynamizm społeczny.
    Ale on powinien się rozwijać w ramach jakichś zasad. Wypowiedzi na temat
    nauczycieli homoseksualistów oraz poglądy wyrażane przez niektórych
    Wszechpolaków wykraczają poze te normy.
  • a_cynamonka 25.11.05, 12:41
    fan_gazety napisał:
    Wypowiedzi na temat
    > nauczycieli homoseksualistów oraz poglądy wyrażane przez niektórych
    > Wszechpolaków wykraczają poze te normy.

    To są nowe normy naszego kraju, fan, lepiej się przyzwyczaj. Najpierw się
    ludziom mówi, w jakich sprawach "inteligentni" mogą demonstrować, potem
    wprowadza się cenzurę, prasy, książek, internetu..., potem niepokornych się
    zwalnia z pracy... itd itd..... wszystko dlatego, że ktoś przyznaje sobie prawo
    do tego, że jest badziej inteligentny, że wie lepiej, co dla ludzi dobre, że
    jest bardziej moralny, prawdziwie wierzący, jedyny umiłowany przez Boga...
    bleeeeee......


    --
    Yes, my father smokes the pipe.
  • fan_gazety 26.11.05, 08:25
    a_cynamonka napisała:
    > To są nowe normy naszego kraju, fan, lepiej się przyzwyczaj. Najpierw się
    > ludziom mówi, w jakich sprawach "inteligentni" mogą demonstrować, potem
    > wprowadza się cenzurę, prasy, książek, internetu..., potem niepokornych się
    > zwalnia z pracy... itd itd..... wszystko dlatego, że ktoś przyznaje sobie prawo
    > do tego, że jest badziej inteligentny, że wie lepiej, co dla ludzi dobre, że
    > jest bardziej moralny, prawdziwie wierzący, jedyny umiłowany przez Boga...
    > bleeeeee......

    ** Problem jest w tym, żeby nie zgadzający się z tym, co wyżej tak
    pesymistycznie opisałaś, nie siedzieli cicho. Bo jesteśmy demokratycznym krajem,
    i mamy mnóstwo możliwości działania i wyrażania oponii. To olbrzymia wartość.
    Nie do przecenienia. najgorsze jest milczenie, bo wtedy ktoś może po prostu nie
    wiedzieć, że to co głosi, jest nieprzyjmowane. Myślę, że w Polsce reakcje są
    zbyt słabe na takie rzeczy. Krótko mówiąc, jeśli pozwolimy na ekspansję
    ksenofobii w Polsce, na ekspansję anty-demokratycznych postaw, to sami sobie
    będziemy winni. Dlatego też uważam, że przy każdej możliwej okazji Marcinkiewicz
    i inni wyznawcy idei dzielenia ludzi na gorszych i lepszych na podstawie
    etykietek, a nie czynów, powinni odczuwać, że jest to draństwo.

    Popatrzmy, premier rządu głosi takie idee, a jakoś nie słychać formalnych
    reakcji ze strony różnych VIP-ów, lub organizacji. Gdzie ZNP, gdzie
    "Solidarność" nuczycieli, gdzie duchowni? Trudno mi uwierzyć, by pomysł
    eleminacji homoseksualistów z zawodu nauczyciela miał tak masowych zwolenników,
    że wszyscy się z tym zgadzają. A jednak po tak poruszającej wypowiedzi nie
    wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Milczenie. A milczenie wyraża zgodę...? Jeśli
    tak, to po co to gadanie o humanitaryzzmie, o demokracji, o tolerancji, po co
    taka religijność (????) w Polsce.
    >
    >
  • a_cynamonka 12.11.05, 21:39
    senseeko napisała:

    > Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

    Obnoszące się ze swoją seksualnością pary homoseksualne??? W naszym kraju???
    Toż ja na każdym rogu i na każdej ławce widuję całujące się dziewczyny z
    chłopakami! Jakoś nigdy nie widziałam dwóch facetów chociażby za rękę idących!

    --
    www.choicetochoose.org/
  • bonadeux 14.11.05, 18:21
    Przecież to PO nie chce, a nie PIS

    Jak kogoś się przez kilka miesięcy obraża i gra się na niewiedzy polskiego
    społeczeństwa w celu uzyskania szerszego poprarcia to nie sposób udawać że
    deszcz pada gdy ślina leci. Kaczyńskim należy wyjaśnić słowo liberalizm.

    Życie pokazuje, ze częściej "obnoszą się" homoseksualiści.

    Własnie to heteroseksualiści się obnoszą własną seksualnością. Jest pani
    nauczycielką prawda? Chyba dostrzega pani to jak uczniowie zachowują się na
    przerwach a nawet na lekcjach...................
  • anuska25 16.11.05, 16:27
    > Ciakawym bardzo, czy teraz nauczycielom, którzy głosowali na PiS nie jest
    > głupio???

    jak narazie mnie głupio nie jest:)

    I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
    większości przeszkadzają jako nauczyciele...
    Ja nie chciałabym, żeby mojego syna uczył homo...szczególnie wf-u. Miałam
    zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.

  • if_ona 16.11.05, 16:40
    anuska25 napisała:

    > Miałam
    > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.


    A jak to jest? :)


    --
    ...time goes by so slowly...
  • a_cynamonka 16.11.05, 21:52
    if_ona napisała:

    > anuska25 napisała:
    >
    > > Miałam
    > > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
    >

    A ja miałam zajęcia wf z mężczyzną hetero. też wiem jak to jest.

    Naprawde nie czujesz słabości swojego argumentu???? Jeśli ktos łamie prawo i
    wykorzystuje w jakikolwiek nieetyczny sposób swoją pozycję to podlega
    odpowiedzialności karnej: KAŻDY. I prawo łamią wszyscy: heterycy, homo, cykliści
    i filateliści.
    --
    www.choicetochoose.org/
  • senseeko 19.11.05, 16:04
    a_cynamonka napisała:

    > > > Miałam
    > > > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
    > >
    >
    > A ja miałam zajęcia wf z mężczyzną hetero. też wiem jak to jest.
    >
    > Naprawde nie czujesz słabości swojego argumentu???? Jeśli ktos łamie prawo i
    > wykorzystuje w jakikolwiek nieetyczny sposób swoją pozycję to podlega
    > odpowiedzialności karnej: KAŻDY. I prawo łamią wszyscy: heterycy, homo,
    cykliśc
    > i
    > i filateliści.

    Problem w tym, że jeśli to prawo łamie heteroseksualista, to mówimy o
    molestowaniu i "wsadzić drania" (i słusznie!). Ale jeśli molestuje
    homoseksualista, to gdy ktoś protestuje, to się go nazywa homofobem i wrzeszczy
    o nietolerancji.

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • fan_gazety 16.11.05, 21:13
    anuska25 napisała:
    > jak narazie mnie głupio nie jest:)
    ** Mnie coraz bardziej, ale nie tyle głupio, ile już ogarnia mnie coraz większa
    obawa. A to dlatego, że fundamentalizm religijny, któremu hołdują niektórzy z
    władz jest po prostu groźny.
    >
    > I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
    > większości przeszkadzają jako nauczyciele...
    ** Twoje podejście do demokracji jest nieakceptowalne. Dlatego, że demokracja
    polega na rządach większości, ale...! To "ale" jest niezwykle istotne, i zawiera
    szereg ograniczeń dla "zwycięskiej większości", między innymi respektowanie
    Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Zajrzyj, warto :-) . Np. tu:
    www.datapolis.pl/grzes/pdpc.htm
    Tak więc demokracja to nie dyktatura większości, gdzie każda większość może
    uchwalić każde prawo.
    Jest olbrzymim zaskoczeniem dla mnie, że można rozumieć zasady demokracji tak
    jak Ty to sformułowałaś.

    > Ja nie chciałabym, żeby mojego syna uczył homo...szczególnie wf-u. Miałam
    > zajęcia z kobietą, która kochała inaczej i wiem, jak to jest.
    ** Łamała prawo, obyczaje? Jeśli tak, to czy jest to powód, by stosować
    odpowiedzialność zbiorową, i to "a priori" ?


  • a_cynamonka 16.11.05, 21:58
    anuska25 napisała:
    >
    > jak narazie mnie głupio nie jest:)

    A mi jest głupio jak widzę, że nauczycielka mówi "mnie" głupio nie jest.
    >
    > I skończmy z tymi homoseksualistami, bo większość ma prawo decydować a skoro
    > większości przeszkadzają jako nauczyciele...

    Jakiej większości? Ktoś robił jakieś badania? Obecnego rządu nie wybrała
    większość narodu - pamiętaj o tym! Szermowanie hasłem "większości" nie oddaje
    idei demokracji i dawno zostało skompromitowane - tzw. "większość" może
    zdecydować o wyborze ewidentnego zła - co wtedy?



    --
    www.choicetochoose.org/
  • anuska25 17.11.05, 11:15

    a_cynamonka: mogłas w takim razie zmobilizowac cała rodzinkę i głosować
    na "mniejsze zło". Co do badań to jak mniemam w twoim środowisku stanowia
    większość:)
  • a_cynamonka 17.11.05, 12:43
    Wszyscy w mojej bliższej i dalszej rodzinie głosowali, nie musiałam nikogo
    mobilizować. Masz jeszcze jakieś argumenty oprócz personalnych? Może jeszcze
    jakieś domniemania co do mnie? "Co do badań to jak mniemam w twoim środowisku
    stanowia
    > większość:)" - zupełnie nie rozumiem - badania stanowią większość w moim
    środowisku???
    --
    www.choicetochoose.org/
  • svistak 17.11.05, 21:37
    rzady wiekszosci to ...bolszewizm.demokracja to rzady ludu, ktory chroni prawa
    slabszych, a do tych naleza wszelkie mniejszosci. problem nie w tym ze akurat
    homoseksualisci sa teraz na tapecie,ale w tym ze sa pierwsi na liscie do
    wykluczenia z praw ... hitlerowcy tez zaczeli od wyjecia spod prawa
    homoseksualistow,a gdzie by skonczyli nie chce nawet myslec. przeraza mysl ze
    na ziemi polskiej, ktora zlana jest krwia moich przodkow walczacych o wolnosc
    ktos smie pomyslec o napisach na drzwiach: "tylko dla heteroseksualnych Polakow
    katolikow przestrzegajacych co do joty encykliki i slowa papiezy"... ale moze
    by sie okazalo ze niewielu ma wstep za te magiczne drzwi?

    s.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.