Dodaj do ulubionych

dostałam wypowiedzenie

01.06.07, 13:43
jestem nauczycielem dyplomowanym z 17 letnim stażem. w obecnej szkole pracuję
5 lat z tym że miałam dwuletnią przerwę: urodzenie dziecka i urlop dla
poratowania zdrowia. uczę dwóch przedmiotów z których skończyłam studia
podyplomowe...mieliśmy trochę komplikacji zdrowotnych z moim maluchem i byłam
raptem 20 dni na opiece. zostałam wezwana przez dyrekcję w czwartek w tamtym
tygodniu i zaproponowano mi 9 godzin tylko z jednego przedmiotu. drugi to
informatyka... dyrekcja stwierdziła że potrzebuje kogoś dyspozycyjnego, kto
będzie konserwował obydwie pracownie komputerowe, komputery w bibliotece,
sekretariacie i w gabinecie dyrektora a ja no cóż jestem niedyspozycyjna.
jestem lubianym nauczycielem,mam sukcesy w konkursach przedmiotowych i co wy
na to?
--
Nieważna jest długość życia ale jego jakość...
Pozdrawiam cieplutko
Beata
Edytor zaawansowany
  • rybka002 01.06.07, 13:44
    odmówiłam pół etatu i w poniedziałek dostałam wypowiedzenie....
    --
    Nieważna jest długość życia ale jego jakość...
    Pozdrawiam cieplutko
    Beata
  • julka571 01.06.07, 13:49
    Zostałaś pouczona, ze w ciagu 7. dni możesz oddać sprawę do sądu pracu?
    Złóż pozew - na pewno wygrasz.
    Trzymaj się:)
  • lielos 01.06.07, 14:31
    Zrób tak! Ja miałam niemal identyczną sytuację, oddałam sprawę do sądu pracy i
    miałam dużo satysfakcji.
    --
    www.kundelpolski.pl
    www.psitulmnie.pl
  • sialka 01.06.07, 17:51
    Przypomnij dyrektorowa, że nauczyciel informatyki nie jest konserwatorem
    sprzętu, szkoła (a najlepiej gmina) może zatrudnić kogoś na umowę zlecenie do
    konserwacji komputerów we wszystkich szkołach
  • smolkowicz_a 05.06.07, 00:48
    Z ust mi to wyjęłaś. Do konserwacji sprzętu zatrudnia się ludzi na dodatkową
    umowę. Nie jesteś "konserwatorem". Do sądu pracy!
    --
    mała_a
  • scher 05.06.07, 08:49
    rybka002 napisała:

    > dyrekcja stwierdziła że potrzebuje kogoś dyspozycyjnego, kto
    > będzie konserwował obydwie pracownie komputerowe, komputery w bibliotece,
    > sekretariacie i w gabinecie dyrektora a ja no cóż jestem niedyspozycyjna.
    > jestem lubianym nauczycielem,mam sukcesy w konkursach przedmiotowych

    Może jednak dyrekcja nisko ocenia Twoje umiejętności, a to o dyspozycyjności to
    tylko wykręt?
    Rzetelnie prowadzisz lekcje? Masz dyscyplinę na zajęciach? Oceniasz regularnie?
    Nie pobłażasz uczniom w imię "bycia lubianą"?

    --
    Ne puero gladium!
  • rybka002 05.06.07, 14:33
    też o tym myślałam przez chwilę... to czemu przez cały czas pracy nie
    otrzymałam od niej żadnych sygnałów zwrotnych, żadnych rozmów, upomnień itd...
    nic... wszystko ok... jestem podłamana tą sytuacja, zrobiłam ewaluację wśród
    uczniów swojej pracy, rozdałam im dwie ankiety, obydwie wyszły bardzo dobrze,
    jestem lubianym nauczycielem, nie pobłażam uczniom, wleźli by mi na głowę:)
    ocen mam 6, 7 z informatyki z tego drugiego przedmiotu powyżej 10...
    --
    Nieważna jest długość życia ale jego jakość...
    Pozdrawiam cieplutko
    Beata
  • scher 05.06.07, 20:35
    Istnieje spore prawdopodobieństwo, że na Twoje miejsce dyrekcja ma jakiegoś
    znajomka.

    Rozważałaś sąd pracy?

    --
    Ne puero gladium!
  • elena70 08.06.07, 15:36
    Ja poszłabym do sądu pracy. Nic nie tracisz, a możesz wiele zyskać. Choćby
    odszkodowanie, jeśli już nie będziesz chciała wrócić do tej szkoły. Trzymaj się
    i walcz o siebie.
    --
    nie mam pomysłu na sygnaturkę...
  • rybka002 29.06.07, 23:41
    Zlożyłam pozew i czekam... +- pół roku niestety... będę szukać czegoś innego...
    tak sobie myślę, że jak będę musiała tam wrócić, zakładam że sprawę wygram( tak
    twierdzą prawnicy) poproszę o ocenę swojej pracy... co o tym myślicie? będzie
    nieciekawie po ewentualnym powrocie...
    --
    Nieważna jest długość życia ale jego jakość...
    Pozdrawiam cieplutko
    Beata
  • scher 30.06.07, 21:36
    Powodzenia - i nie patrz wstecz!

    --
    Ne puero gladium!
  • dorota_marek_wawa 01.07.07, 15:34
    Nie wiem czy zrobilas dobrze, w swiadectwie pracy moze byc slad tego procesu ( albo moga przeslac do innych szkol twoje dane z ostrzezeniem ze robisz takie problemy)i mozesz miec problem w zatrudnieniu w szkolnictwie, bo to naprawde jedna wielka skorumpowana klika ( jesli chodzi o dyrektorow).
    Ale naprawde gratuluje odwagi. I zycze powodzenia , no i wygranej.
    Dorota
    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
  • scher 01.07.07, 19:39
    dorota_marek_wawa napisała:

    > w swiadectwie pracy moze byc slad tego procesu

    Co ty gadasz?

    > albo moga przeslac do innych szkol twoje dane z ostrzezeniem ze robisz takie
    > problemy

    Co ty gadasz?

    --
    Ne puero gladium!
  • steppenwolff1 02.07.07, 09:07
    Tak, najlepiej ze strachu siedzieć cicho jak mysz pod miotłą - nieważne, czy
    Cię wylewają za nic, zabierają dodatki, kombinują, jak mogą...bo przecież za
    walkę o własne prawa mogą nas nigdzie więcej nie przyjąć!

    Autorce wątku gratuluję odwagi! I mam nadzieję, że wszystko potoczy się po
    Twojej myśli...

    Pozdrawiam serdecznie
    Anka
  • dorota_marek_wawa 02.07.07, 14:13
    Warto walczyc o swoje, ale trzeba tez powiedziec prawde: szkoly w Polsce sa straszliwie skorumpowane, jesli chodzi o zatrudnianie, i wiekszoscia dyrektorow dawno powinno sie zajac CBA. Pracuje 15 lat w tym zawodzie, do tej pory w 3 szkolach i w kazdej duza czesc zatrudnionych nauczycieli to rodzina albo znajomi dyrekcji, i nikt sie z tym za bardzo nie kryl. Ba, czesto trzymano na posadach osoby bez odpowiedniego wyksztalcenia, ktore zanizaly poziom nauczania w szkole, mimo ze byly na to miejsce chetne mlode mauczycielki po studiach z dobrymi wynikami. Nauczylam sie juz, ze w szkole prawo pracy jest maksymalnie naciagane. Sama 4 lata temu moglam bez problemu podac szkole do sadu pracy i do dzis zaluje ze tego nie zrobilam, ale to byla mala miejscowosc i raczej zle by sie to dla mnie skonczylo przy panujacych tam ukladach.
    Dlatego gratuluje autorce odwagi ale mam pesymistyczne nastawienie.
    Pzd
    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
  • steppenwolff1 02.07.07, 18:33
    Sama jestem ofiarą takich układzików, też pracowałam już w 3 szkołach. Niestety
    ja nie miałam podstaw prawnych do podjęcia walki (miałam umowę na czas
    określony, której po prostu nie przedłużono - dłuższa historia) - a podjęłabym
    ją...bez walki nic się nie zmieni. Uważam, że należy jak najwięcej próbować,
    żeby to dyrekcja się bała - nie pracownicy. Może łatwiej mi już teraz mówić, bo
    zrezygnowałam z pracy w szkole (od września już nigdzie nie wracam - będę tylko
    tłumaczem)...ale nie nastawiałabym się od razu pesymistycznie.

    Pozdrawiam
    Anka
  • rybka002 27.08.07, 13:35
    Zadzwoniła do mnie dyrektorka i zaproponowała cofnięcie
    wypowiedzenia i powrót do pracy:) Warto walczyć:) Pozdrawiam
    Wszystkich:)
    --
    Nieważna jest długość życia ale jego jakość...
    Pozdrawiam cieplutko
    Beata
  • scher 27.08.07, 15:06
    Powodzenia! :)

    --
    Ne puero gladium!
  • alinavolvo 02.09.07, 13:31
    Pewnie , ze walczyc. Bojac sie, robiac uniki i pozwalajac na manipulacje nie
    poprawimy niczego, bedzie tylko jeszcze gorzej. By poprawic jakosc trzeba cos
    zrobic. Gratuluje odwagi.
  • mkmarek5 02.09.07, 16:44
    nie daj się jakiejś małpie! niestety połową polskich szkół rządzą
    pacany, którym się wydaje, że spełnienie norm formalnych załatwia
    sprawę!!!

    trzeba umieć ZARZĄDZAĆ, a nie rządzić!!!

    trzymam za Ciebie kciuki!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka