Dodaj do ulubionych

jaki fotelik do Jedo Fyn 4 ???? proszę o radę.

30.01.10, 20:53
Dziś wreszcie widziałam wózek jedo fyn "na żywo w sklepie" i się na
niego zdecydujemy.
Zastanawiam się jeszcze nad fotelikiem czy fabryczny jedo czy maxi
cosi???
wiem ze maxi cosi mają dobre opinie i wyniki w testach ale z
wszystkmi dodatkami to praktycznie koszt taki jak wózek.... I
niewiem o co chodzi z tymi "adapterami" czy one nie przeszkadzają
przy montowaniu np. gondolki do stelaża czy montowane są na stałe???
A może ktoś urzytkuje ten standardowy fotelik jedo??? Czy w
porównaniu do maxi cosi jest faktycznie kiepski????
Nasza Mała w wieku 2-3 miesięcy bedzie jechac przez całą Polskę tam
i z powrotem więc zależy mi na tym żeby fotelik był wygodny i
bezpeczny na długie podróże.
Nie chciałabym kupić fotelika drogiego tylko dlatego że jest drogi
jeśli tańszy również spełni swoje zadanie.
Z góry dziękuje za odpowiedzi!
Edytor zaawansowany
  • izzyy6 30.01.10, 21:05
    tez mam fyna i zdecydowalismy sie na maxi cosi adapter trzeba wtedy dokupic i
    niestety ale trzeba przy kazdym montowaniu fotelika do stelaza montowac adapter
    do gondoli juz trzeba zdemontowac to troche utrudnienie, szczerze mowiac nie
    widzialam nawet tych jedowskich fotelikow ale moj maz sie rozeznawal bo fotelik
    byl na jego glowie i stwierdzil ze tylko maxi cosi fakt jest taki ze z tymi
    wszystkimi wkladkami nasza mala sie meczyla i nie chciala siedziec wsadzanie ja
    do fotelika to nie bylo nic przyjemnego ogolnie dosc dluga sie urodzila i nawet
    kiepsko ja bylo wkladac bo jakos tak na wcisk ale po wyciagnieciu wkladek jest
    juz super i mloda chetnie sobie siedzi a przy dlugiej podrozy i tak trzeba
    czeste postoje robic bo obojetnie jaki by fotelik nie byl dziecko sie meczy
  • jacaroline24 30.01.10, 21:22
    hej mam fyna juz 9 mcy i mam fotelik roemera baby safe. foteli k
    jest genialny tzn w testach wypada super jest ladny i stosunkowo
    lekki. moj syn jest dosc duzym dzieckiem a wypadlo ze w zimie ma
    akurat 9 mcy wiec jest zawsze awantura jak go wsadzamy do fotelika w
    kombinezone. foteli zostal zakupiony w askocie we wroclawiu, z
    wystawy za 500zl po znizce (bo tam tez kupilismy wozek). maxi cosi
    tez slyszalam sa bardzo dobre i mile w uzytkowaniu ale stanowczo
    odradzam fotelik jedo :( z calym szacunkiem ale tej firmy bo wozki
    ich wszedzie chwale ale foteliki robia chyba 2 czy 3 rok, maja zero
    doswiadczenia no i te wzgledy bezpieczenstwa. moi znajomi kupili i
    po 9 mc okreslili je brzydkim slowem ;D.
  • jacaroline24 30.01.10, 21:25
    aha a adapter kosztuje 80 zł i nam sie srednio przydal, tzn mielismy
    wiecej jezdzic z małym ale babcia zostawala z nim w domu, ale
    generalnie chwale ten zakup, latwo sie montuje, jest bardzo lekki
    dobrze zrobiony. moze przy nastepnej dzidzi sie przyda wiecej.
  • boo-boo 31.01.10, 23:10
    "ale stanowczo
    > odradzam fotelik jedo :( z calym szacunkiem ale tej firmy bo wozki
    > ich wszedzie chwale ale foteliki robia chyba 2 czy 3 rok, maja zero
    > doswiadczenia no i te wzgledy bezpieczenstwa. moi znajomi kupili i
    > po 9 mc okreslili je brzydkim slowem ;D."

    Jak ja "uwielbiam" wypisywanie takich idiotyzmów......
    Używałaś tego fotelika,że go nie polecasz-czy tylko polegasz na subiektywnej
    opinii znajomych?- bo to tylko ich opinia i nic więcej.
    Foteliki to mogą robić nawet i pół roku- najważniejsze jest to,że uzyskały
    europejskie normy bezpieczeństwa, a tym samy przeszły testy zderzeniowe- tak
    przeszły je-te podstawowe- i zostały dopuszczone na rynek do sprzedaży.

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 01.02.10, 08:23
    Ty też go nie uzywałaś bo dopiero w kwietniu rodzisz, wiec tez masz
    niewiele do powiedzenia!!!, a ja tak i fotelik wg mnie jest do
    doopy, tak samo jak spacerówka jedo, jedynie gondola im się udała.
    A o normach kiedys ci już pisałam na innym wątku, to nie są normy
    bezpieczeństwa a normy materiałowe nawet każdy chiński badziew z
    biedronki za 30 zł tez je ma. Wkleic ci jeszcze raz link z normami
    CE dot. fotelików, może jak jeszcze raz przeczytasz cos dotrze do
    Ciebie i nie bedziesz ludziom robic wody z mózgu
  • boo-boo 01.02.10, 16:12
    Jak na razie to ty masz wodę z mózgu zrobioną- nie potrafisz czytać ze
    zrozumieniem i materiał o którym piszesz bierzesz za tkaninę.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 31.01.10, 23:06
    Jedo ma atesty bezpieczeństwa dopuszczające na rynek. Co do wykonania nie mam
    żadnych zastrzeżeń, wkładka wypłycająca dla noworodka jest. Jedyna różnica
    między nim, a maxi cosi to crash testy no i cena oczywiście.
    Pewnie zaraz pojawią się opinie,że fotelik bez crash testów to igranie ze
    zdrowiem lub życiem dziecka- bez przesady fotelik Jedo przeszedł testy
    zderzeniowe i dlatego uzyskał europejskie normy bezpieczeństwa.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • emma6666 31.01.10, 23:15
    boo-boo napisała:

    > Jedo ma atesty bezpieczeństwa dopuszczające na rynek. Co do wykonania nie mam
    > żadnych zastrzeżeń, wkładka wypłycająca dla noworodka jest. Jedyna różnica
    > między nim, a maxi cosi to crash testy no i cena oczywiście.

    ale właśnie o te crashtesty chodzi

    > Pewnie zaraz pojawią się opinie,że fotelik bez crash testów to igranie ze
    > zdrowiem lub życiem dziecka- bez przesady fotelik Jedo przeszedł testy
    > zderzeniowe i dlatego uzyskał europejskie normy bezpieczeństwa.

    to prawda, taki fotelik to igranie z życiem dziecka.
    jedo ma testy zderzeniowe?
    pokaż mi je, bo na stronie fotelik info nie ma o tym kompletnie nic a prawda
    jest taka że testy są drogie i polskie firmy na nie nie stać.
    Nie wprowadzaj w błąd.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktc6ed2qlg5gw6.png
  • boo-boo 01.02.10, 00:03
    Jeśli już taka sprytna jesteś to zapoznaj się z wymogami jakie fotelik musi
    spełniać żeby otrzymać normy bezpieczeństwa-te które ma Jedo i inne foteliki bez
    crash testów- między innymi próby zderzeniowe.
    Foteliki które uzyskały te normy zalecana są przez IMiD- sądzisz,że polecali by
    coś co nie jest bezpieczne?
    Druga sprawa jak już tak krzyczysz o przydatności crash testów to dowiedz się
    przy jakich prędkościach takowe są przeprowadzane- na rowerze szybciej jeżdżę-
    tak to skwituje- pic na wodę fotomontaż te crashtesty. Kolejny wymysł
    producentów fotelików i wprowadzanie psychozy wśród rodziców.

    Tu masz linki, poczytaj, a dopiero potem wypisuj bzdury.

    www.childcarseats.org.uk/standards/r4403.htm

    Tak,że nie posądzaj mnie o wprowadzane w błąd bo akurat tak nie jest.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 01.02.10, 00:11
    To jakie modele są wybierane do tak gloryfikowanych crash testów to już sama
    organizacja testująca decyduje- wpływ na to ma wielkość sprzedaży (te
    najpopularniejsze) i nie ukrywajmy- prestiż firmy oraz automobilkluby i
    organizacje konsumentów- wiesz co to oznacza?
    Te badania same na siebie nie zarabiają-ktoś to musi utrzymać- o sponsoringu i
    lobbingu słyszałaś kiedykolwiek?

    To tak jak byś komuś wmawiała,że noszenie butów firmy Adidas gwarantuje ich
    jakość i długie użytkowanie, a wszystkie inne bez metki tej firmy są beeeee...

    Zdrowego rozsądku trochę.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • emma6666 01.02.10, 00:18
    widzę subtelną różnicę między butami w fotelikiem, ale ok, masz swoje zdanie ja
    mam swoje, używaj dalej fotelika jedo a ja zostanę przy maxi cosi
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktc6ed2qlg5gw6.png
  • boo-boo 01.02.10, 00:38
    Tu nie chodzi o zdanie-tylko o fakty, a przykład z butami jest tego najlepszym
    odzwierciedleniem,że niektórzy ludzi-klienci jak ty ślepo wierzą w to co im się
    wciska na bazie zbudowanej psychozy- im bardziej ich nastraszymy tym bardziej
    uwierzą i kupią nasz produkt- w końcu chwyt z bezpieczeństwem tego co
    najbardziej w życiu kochamy-dzieckiem- jest chwytem najlepszym bo niektórym
    wyłączy się taka funkcja jak rozsądek i myślenie i kupią to co im podyktujemy, a
    jak jeszcze wymyślimy jakiś dodatkowy bajer o innej nazwie niż test zderzeniowy
    to już w ogóle zasiejemy paranoję i sukces gotowy.

    Większość ludzi którzy słyszeli i tak głośno krzyczą o crash testach w ogóle nie
    ma pojęcia o prędkościach stosowanych podczas ich przeprowadzania- wydaje im
    się,że są jakieś zawrotne i są gwarancją bezpieczeństwa. Tak jak
    pisałam-szybciej na rowerze się jedzie, a tak na marginesie tu gdzie mieszkam
    ograniczenie prędkości jest dwa razy mniejsze niż prędkość crash testu.

    Zamiast prowadzić krucjatę przeciwko tym którzy kupują foteliki bez "cudownych"
    crash testów wpadnij na forum o fotelikach samochodowych i zacznij wojnę z tymi
    co kupują używane-zwłaszcza na allegro albo piszą posty w stylu "ja mam fotelik
    od kuzynki co dwie stłuczki przeszedł i nic mu się nie stało także jest
    bezpieczny i go będziemy używać"-więcej pożytku z tego będzie niż z siania
    psychozy i wmawiania ludziom,że jak fotelik nie ma crash testów to już prawie
    jak usiłowanie zabójstwa własnego dziecka.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 01.02.10, 08:24
    Podaj jakies żródła gdzie mozna przeczytac o tych testach!!
  • gosia_arma 30.01.10, 23:16
    Też zdecydowałam się fyna 4ds, ale fotelik zdecydowanie maxi cosi.
    Dużo jeździmy samochodem i wiem,że bardzo ważny jest dobry fotelik.
    Dodatkowo kupuję też bazę izofix familly, ułatwia montaż fotelika w aucie i
    zwiększa jego bezpieczeństwo.
    --

    http://www.suwaczki.com/tickers/a8dogzu3x6x53wwf.png
  • boo-boo 01.02.10, 00:27
    Jak wam ulegniesz wypadkowi-czego nie życzę- ze zwiększoną prędkością niż ta
    która jest użyta w crash testach to ci święty boże nie pomoże....

    A tu masz fragment z jednego z najnowszych opracowań na temat Isofix:

    "Do tej pory nauczaliśmy, że system ISOFIX, czyli dwa metalowe zaczepy, które
    pozwalają szybko i pewnie zamontować fotelik w samochodzie bez użycia pasów
    stanowi gwarancję bezpieczeństwa. Niestety, wyniki ostatnich testów pokazują, że
    nawet foteliki montowane przy użyciu ISOFIX mogą być skrajnie niebezpieczne. To
    koniec "ery ślepego zaufania" do ISOFIX.

    ISOFIX tworzą dwa sztywne elementy mocujące (zaczepy) zintegrowane z fotelikiem
    (lub zintegrowane z bazą montażową w przypadku fotelików dla niemowląt) i
    odpowiadające im uchwyty ISOFIX, zamocowane na stałe w samochodzie. Znajdują się
    one w szczelinie pomiędzy siedziskiem, a oparciem fotela samochodowego.
    Instalacja fotelika sprowadza się do zatrzaśnięcia zamków sztywnych elementów
    mocujących na uchwytach. Montaż ułatwiają wkładki pilotujące wykonane z tworzywa
    sztucznego.

    ISOFIX niweluje problemy nieprawidłowego montażu, największą "zmorę", jeśli
    chodzi o bezpieczeństwo dzieci przewożonych w fotelikach. To właśnie
    nieprawidłowy montaż fotelików w samochodzie jest najczęstszym źródłem ciężkich
    obrażeń pośród dzieci będących ofiarami wypadków samochodowych. Dodatkowa
    korzyść ze stosowania ISOFIX, to poprawa ochrony przy zderzeniach bocznych."



    "Przepisy dotyczące ISOFIX obowiązujące w Europie, zawarte w znowelizowanym
    regulaminie ECE R 16, zostały zatwierdzone dopiero w 2004 roku. Nałożyły one na
    producentów samochodów (podobnie jak w USA) obowiązek wyposażania w ISOFIX
    każdego nowo wyprodukowanego modelu samochodu. Niestety, przepis ten wszedł w
    życie dopiero począwszy od lutego 2006 roku i nie dotyczy modeli już
    funkcjonujących na rynku. Odnośnie tych modeli producenci mają czas aż do 2011
    roku..."

    To teraz pokaż mi kogoś kto w samochodzie starszym niż z 2006 roku ma
    odpowiednie wyposażenia do montażu bazy Isofix, a jeśli takowego nie ma to
    decyduje się na jego montaż-i nie pisze tu o bazie którą kupuje się w sklepie
    tylko o elemencie pozwalającym na prawidłowe zamontowanie Isofixu- bo z tego co
    wiem to wydatek rzędu minimum 1000 zł.

    To tak jak z aparatem fotograficznym- kupię taki co ma największą rozdzielczość
    bo najlepszy- a nie wiem do czego ta rozdzielczość jest potrzebna i jak z niej
    korzystać poprawnie.




    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • jacaroline24 01.02.10, 11:41
    o boooooooooosze przeciez na czymś sie trzeba opierać w zakupach- ni
    ebez sensu robia crash testy,

    wiadomo, że jak jest do dupy fotelik to Ci isofix nie pomoze...
    takie zycie, ze bezpieczny fotelik jest drogi - wole zainwestowac w
    to - a zaoszczedze na innych dziececych sprawach. a fotelik jedo
    odradzam bo widzialam jak wyglada w porownaniu z moim fotelikiem
    roemera... materiały mają tragiczne... a każdy moze wybrac co chce.
    i tyle w tej sprawie.
  • ivaz 01.02.10, 14:33
    No własnie ja po doświadczeniu z badziewiastym fotelikiem jedo,
    kupiłam romera, nawet nie śmiem porównywać, bo to inna bajka, ale
    boo-boo kupiła badziew i broni go zawzięcie mimo, że nawet jeszcze
    go nie używa, a robi ludziom wodę z mózgu.
    A do autorki wątku kup fotelik maxi-cosi, lub romera to naprawdę
    dobre, bezpieczne i świetne jakościowo foteliki.
  • boo-boo 01.02.10, 16:14
    Tak sobie to tłumacz.....
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 01.02.10, 16:13
    To czy wygląd ci się podoba to tylko twoja sprawa- i subiektywna opinia.
    Dla mnie maxi cosi ma wygląd do doopy- czy to oznacza,że mogę powiedzieć,że jest
    do doopy?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 01.02.10, 22:03
    boo-boo napisała:

    > To czy wygląd ci się podoba to tylko twoja sprawa- i subiektywna
    opinia.
    > Dla mnie maxi cosi ma wygląd do doopy- czy to oznacza,że mogę
    powiedzieć,że jes
    > t
    > do doopy?
    Dziewczyno zrozum ze w fotelikach nie o wygląd chodzi, bo jakoś te
    badziewy za 200zł są duzo ładniejsze, niż porządne, bezpieczne
    foteliki, ponieważ muszą czymś nadrobić, akurat mój romer niczym się
    nie wyróżnia, ani on ładny ani brzydki, jak fotelik, ale za to ma
    najlepsze wyniki w testach, a to mnie przekonuje najbardziej.
  • boo-boo 02.02.10, 11:39
    A ty w końcu zrozum czego dotyczą normy ECE R44.03 i ECE R44.04 - dokształć się
    i poucz się angielskiego, a nie polegaj tylko na okrojonych wiadomościach na
    stronach polskojęzycznych gdzie ludziom kit wciskają nędzne redaktorzyny.
    Przeczytaj sobie albo pozwól komuś kto zna język biegle skoro masz problemy ze
    zrozumieniem- zwłaszcza fragment o teście zderzeniowym który musi przejść każdy
    fotelik posiadający te normy- a Jedo go posiada.

    www.childcarseats.org.uk/standards/r4403.htm
    I przestań wciskać ludziom kity,że normy dotyczące materiałów to normy dotyczące
    obicia materiałowego bo tak nie jest.
    Poczytałam kilka twoich postów odnośnie innych rzeczy- już teraz wiem skąd to
    uwielbienie maxi cosi czy innymi firmowymi- przecież ty z tych osóbek co niczego
    markowego nie kupią-nawet jeśli jest dobre. Założę się,że metki które masz
    przyszyte wewnątrz ubrań odcinasz i przeszywasz na prawą stronę-przecież "metka"
    to podstawa nie......

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 01.02.10, 08:34
    ja miałam ten fotelik, dziecko mi się w nim strasznie pociło i
    zjeżdzało, ciągle musiałm córkę poprawiać, bo się slisgała na tym
    materiale, to samo było ze spacerówką. (po 5 miesiącach sprzedałam
    cały komplet)
    Następna sprawa to pasy, które ciężko mi było regulować,
    pałąk do noszenia reguluje sie dwoma rękoma, u mnie często się też
    zacinał, zamiast daszka kawał czarnej szmaty zapinanej na pętelki,
    wg mnie fotelik nie warty tej ceny, lepiej dołozyc kupic coś
    porządniejszego
  • ibobas 01.02.10, 23:05
    Zastanawia mnie, kto zna odpowiedź? Producentem fotelików do 80% wózków w Polsce
    jest firma Karwala i jest to fotelik Carlo. Dlaczego jest taka rozpiętość w
    cenie, bo do Jedo kosztuje 300 zł, a ten sam fotelik do wózków innych firm
    kosztuje 100 zł? I zastanawia mnie jeszcze jedno, dlaczego ten sam fotelik jest
    do różnej wagi, czyli do 9kg, 10kg i 13kg?
  • ibobas 02.02.10, 00:21
    Na 100% ilhenny nie zna odpowiedzi.
  • emma6666 02.02.10, 08:31
    pytałaś czy z góry zakładasz??
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktc6ed2qlg5gw6.png
  • anihania 02.02.10, 11:30
    Ja również polecam maxi cosi. Posiadam go z bazą isofix i nie wyobrażam sobie
    montowania fotelika pasem. Kilkakrotnie próbowałam i więcej nerwów przy tym i
    potów. (próbowałam zamocować go poprawnie - nie wsadzić tylko dlatego, ze
    trzeba) dobrze zamontowany fotelik to większe bezpieczeństwo. Jakoś tak na pasie
    wydaje mi się luźny ten fotelik, można nim poruszać na boki.

    Co do fotelików, które mimo posiadania isofixów słabo wypadają w testach-
    fotelik fotelikowi nie równy.

    A propops zaczepów isofix w autach produkowanych przed 2006r- oczywiście, że są-
    ale wiadomo nie w cinquecento itp. Nawet w mojej starej lagunie z 2001 r były
    już zaczepy to montażu fotelika w systemie isofix.
  • boo-boo 02.02.10, 12:00
    "Posiadam go z bazą isofix i nie wyobrażam sobie
    montowania fotelika pasem. Kilkakrotnie próbowałam i więcej nerwów przy tym i
    potów. (próbowałam zamocować go poprawnie - nie wsadzić tylko dlatego, ze
    trzeba) dobrze zamontowany fotelik to większe bezpieczeństwo. Jakoś tak na pasie
    wydaje mi się luźny ten fotelik, można nim poruszać na boki. "

    Jakoś nigdy nie miałam problemów z montażem fotelika używając tylko pasów-
    pewnie kwestia wprawy i dopasowania fotelika do samochodu który się posiada.
    Dlatego podczas dokonywania zakupu zalecane jest udanie się do sklepu i
    przymiarka fotelika w samochodzie.

    To czy ktoś ma z isofixem czy nie to już kwestia osobistego wyboru.
    Isofix jest dla ciebie lepszym rozwiązaniem- ok- tylko niech nikt mi nie
    wmawia,że nie mając maxi-cosi czy innego fotelika znanej marki popełniam
    straszną zbrodnię bo tak nie jest -nie przewożę dziecka bez odpowiedniego
    zabezpieczenia lub w foteliku wykonanym z kartonu i styropianu z kraju trzeciego
    świata kupionym na bazarze bo tak nie jest. Jedo ma atesty które jak już jednej
    "mądralińskiej" pisałam nie odnoszą się do materiału obiciowego- ma testy
    zderzeniowe które przeszedł i został dopuszczony na rynek nie tylko w Polsce.
    Dla zainteresowanych wkleiłam linka- chyba ze dwa razy.
    Tu fragment z Auto Świata:
    "W przypadku fotelików dziecięcych bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem,
    dlatego muszą one odpowiadać odpowiednim normom. Zgodnie z przepisami Unii
    Europejskiej każdy model musi zostać poddany próbie zderzeniowej, zgodnej
    z normą ECE R44/04. Foteliki niemające oznaczenia poświadczającego zgodność z tą
    normą nie powinny być sprzedawane. Jednak uwaga – homologacja i spełnianie
    surowych norm nie gwarantują bezpieczeństwa! Fotelik musi być prawidłowo
    zamontowany w aucie oraz odpowiednio dobrany do rozmiarów dziecka!"

    Nie "napadam" jednak na ludzi tylko dlatego,że mają coś innego niż ja i coś mi
    się gdzieś o uszy obiło i do końca nie jestem zorientowana w temacie- jak
    niektóre osoby na forum....(nie mam na myśli ciebie).
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 02.02.10, 12:31
    Boze widzisz i nie grzmisz, czy ty jestes tak głupa czy hormony
    ciążowe u ciebie tak działają??? Cytat ze strony www. fotelik.info.pl
    "Homologacja wg regulaminu ECE R44-03 lub ECE R44-04,
    dopuszczająca fotelik do sprzedaży, niestety nie gwarantuje
    bezpieczeństwa Twojemu dziecku. Wszystkie foteliki badane w testach,
    na których opieramy swoje doradztwo (ADAC, test.de - Niemcy, AA -
    Wielka Brytania, OEAMTC - Austria, NHTSA - USA), posiadają taką
    homologację. Mimo to jedne z nich otrzymują ocenę 5 (najwyższa
    dotychczasowa), a inne tylko 1 i stanowią ewidentne zagrożenie dla
    zdrowia i życia dziecka. Przepisy te bowiem stawiają wymagania
    minimalne, które niestety nie nadążają za rozwojem współczesnych
    systemów bezpieczeństwa
    "
    Może i twoj fotelik miał jakieś testy, ale wyników tych testów nie
    znasz i nie wiesz tak naprawde o nim nic poza wyglądem.
  • anihania 02.02.10, 12:40
    Ivaz, światopoglądu pewnych osób nie sposób zmienić...
  • boo-boo 02.02.10, 12:51
    Zapoznaj się z informacjami kto sponsoruje stronę fotelik info. i co to jest
    ADAC- tylko tak głębiej, a nie,że ktoś kto testy przeprowadza.
    Tia...najlepiej jest zrobić wodę z mózgu takim biedactwom jak ty i krzyczeć,że
    Unia czyha na zdrowie i życie biednych dzieci.
    Do szkoły dziecinko angielskiego się nauczyć i czerpać informacje z niezależnych
    źródeł to się dowiesz na jakich prędkościach testy zderzeniowe dla tych norm są
    przeprowadzane i jakie są ich wyniki-bo od nich zależy czy dany fotelik otrzyma
    atest czy nie.
    Jaka ty tępa i prosta jesteś skoro cytujesz artykuł napisany przez jakiegoś
    autorzynę który powtarza to co kolega po fachu napisał kilka lat wcześniej dla
    podkręcenia atmosfery i ogólnego ogłupienia rodziców.

    A kto ci napisał,że o moim foteliku nie wiem nic poza tym jak wygląda?- no tak
    jeszcze wróżka z ciebie jest w dodatku.
    Na twoim miejscu to bym się martwiła nie o to co ja wiem o moim foteliku ale o
    to czego sama nie wiem- a mnóstwo tego jest-za dużo żeby w ogóle się odzywać na
    temat norm i atestów- tak,że doinformuj się i dopiero wtedy klep w klawiaturę bo
    jak na razie to brzuch mnie ze śmiechu boli jak czytam te twoje wypociny.

    Co do Boga....widocznie nie grzmi bo nie ma po co-no ale przecież ty wiesz nawet
    lepiej niż on.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 02.02.10, 11:58
    I tak na przykład emmaljunga, która robi rewelacyjne wózki, stworzyła fotelik z
    bazą isofix, który otrzymał ocenę ogólną 1. (maxi cosi z bazą isofix 4).

    Co do porównania markowych butów do takich z targowiska to chybione jest
    stwierdzenie, że liczy się tylko metka. To jest raczej metoda na "udo" - udo
    się, albo się nie udo kupić butów ,które się nie rozlecą. A jeśli o zasady idzie
    to o ile do butów można sobie takie tam "udo" stosować, o tyle chyba do
    bezpieczeństwa własnego dziecka już nie bardzo...Ale wiadomo, istnieją różne
    poziomy świadomości.
  • anihania 02.02.10, 12:14
    oczywiście nie ma równiez gwrancji (jak w przykładzie powyżej), że jakość idzie
    za marką...
  • boo-boo 02.02.10, 12:15
    Wow!!!
    No nie wiedziałam,że mądrzejsza jesteś od ekspertów którzy jednak te atesty
    nawet fotelikom nie-markowym przyznają bo jednak spełniają określone normy
    bezpieczeństwa.
    Za co oni tym ludziom płacą-przecież lepiej by było jakby "forumowe
    specjalistki" takie jak ty zatrudniali.......
    Dalsza dyskusja nie ma sensu-przecież nie będę tu wyskakiwać z badaniami
    przeprowadzonymi przez jakiś unijnych specjalistów.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 02.02.10, 12:21
    jeden niemarkowy fotelik nierówny drugiemu, tak jak jeden markowy nie równy
    innemu. Proponuje odwiedzić stronę www.fotelik.info.pl
  • boo-boo 02.02.10, 12:38
    Już daaaawno odwiedziłam.
    Dla mnie podstawową informacją odnośnie fotelika jest to czy został dopuszczony
    do sprzedaży- nie tylko w PL- i na jakiej podstawie- jakie normy i co jest
    potrzebne żeby te normy uzyskać.
    Na pewno nie kupiłabym fotelika gdyby normy dotyczyły materiału-tapicerki tylko.
    Przejście testów zderzeniowych już chyba o czymś świadczy. Są jednak osoby na
    forum, które "normy materiałowe" mylą z jakością tapicerki i nie mają żadnego
    pojęcia co te normy określają i jak mantrę w kółko klepią jedno i to samo
    odnośnie tapicerki.
    Na tema testów ADAC swoje zdanie już wyraziłam.
    Nie podważam wiarygodności tych pierwszych ale nie neguję tego jakie
    postanowienia i rozwiązania w zakresie norm ustaliła Unia.
    Proste nie?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 02.02.10, 12:47
    wszystkie foteliki dopuszczone do sprzedaży muszą posiadać Europejski Certyfikat
    Bezpieczeństwa ECE R44/04...czy to znaczy, że każdy fotelik jest warty zakupu???
  • boo-boo 02.02.10, 12:58
    To oznacza,że jak kupujesz fotelik bez tych norm to znaczy,że jest na półce
    nielegalnie- widziałam takie w sklepie i na bazarze.
    Daj mi przykład jakiejś organizacji w PL która zajmowałaby się sprawdzaniem tego
    co jest sprzedawane na rynku-czy ma certyfikat i atesty.
    Założę się,że w Pl zwykły policjant z drogówki podczas rutynowej kontroli nie
    wiedziałby czego-jakich oznaczeń- szukać na foteliku-czy jest atestowany czy nie.

    Inny przykład -zgodnie z przepisami każdy towar sprzedawany w Pl musi mieć
    instrukcję obsługi w języku polskim- czy tak jest w 100%- chyba nie- czy ktoś to
    sprawdza- nie- wszystko w rękach klientów- czy ktoś się poskarży czy nie.

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 02.02.10, 13:15
    W ogóle na waszym miejscu to bym pozew do sądu złożyła przeciwko Unii
    Europejskiej- jak oni mogą te atesty na lewo i prawo rozdawać-przecież to jawne
    narażanie zdrowia i życia dzieci. Jak już to zrobicie dajcie znać- jak wygracie
    to ja wystąpię o przyznanie wam wysokiej nagrody pieniężnej za odkrycie spisku
    unijnego przeciwko najmłodszym.
    No i może jeszcze jakąś ustawę unijną zaproponujecie odnośnie zakazu
    sprzedawania innych fotelików niż markowe, a jak nie przejdzie to inną
    proponuję- kara więzienia dla każdego kto kupi inny fotelik z atestem niż
    markowy- za usiłowanie zabójstwa z premedytacją.

    O tak-koniecznie.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 02.02.10, 13:56
    powierzchowność Twojego myślenia jest trudna do zrozumienia...Chyba tylko ktoś
    całkowicie nieodpowiedzialny kupi fotelik na bazarze...Tutaj chodzi o jedną
    sprawę, tak mi się wydaje..,jeżeli mamy wybór i środki to chyba logiczne jest
    kupienie sprzętu, który w znacznie lepszym stopniu spełni swoje zadanie...Tak
    jak wszystkie sprzęty, każdy jest dopuszczony do sprzedaży,ale jakość jest różna..
  • boo-boo 02.02.10, 14:05
    Moja powierzchowność?
    Chyba wasza- to wy za wszelką cenę wmawiacie ludziom,że zasada jest jedna-
    "zastaw się, a postaw się" i fotelik poniżej ceny takiej czy innej jest do
    doopy-mimo,że tego nie wiecie. Nie zaprzeczysz chyba,że na cenę ma wpływ metka
    która znajduje się na danym produkcie.
    I nie wyskakuj teraz tekstem o każdym sprzęcie skoro nie potrafiłaś zrozumieć
    mojego wcześniejszego porównania do pary butów z bazaru, a tych markowych. Nie
    jedną parę butów w swoim życiu przerobiłam i nie jedna para butów z oryginalną i
    designerską metką okazała się gorsza od tej marki mniej znanej, a też dobrej-nie
    kupionej na bazarze.
    Nie każdy sprzęt musi spełniać wymogi bezpieczeństwa- a fotelik tak. Ponieważ
    nie doczytałam się nigdzie twojego ustosunkowania się do treści zawartej w linku
    który wkleiłam, biorę za pewnik,że nie potrafisz jednak czytać w języku
    angielskim i wiadomości swoje opierasz na okrojonych informacjach na stronach
    polskojęzycznych i wypowiedziach innych "biegłych" w temacie
    forumowiczów-dlatego tak trudno jest ci zrozumieć pewne sprawy. Wybaczam więc.

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 02.02.10, 14:33
    Wiesz wędliny z constaru i garmażerka z puszek z 20 letnim suszonym
    miesem ze szwecji też były dopuszczone do sprzedazy to tak samo jak
    z twoim fotelikiem. To jest tylko fotelik, nic nie wiadomo, nawet
    jak miał przeprowadzone jakieś testy to chyba jego uzytkownikom
    należy się rzetelna informacja jak ten fotelik może się zachować w
    razie czego.
    Dziewna jesteś
  • anihania 02.02.10, 14:41
    hm...tak się składa,ze jestem po filologii angielskiej..A ty skąd tak dobrze
    znasz angielski..., że tak bardzo chwalisz się poziomem znajomości języka
    obcego? Program tłumaczący czy ling.pl i każde słówko osobno...Zastaw się a
    postaw się? Nie rozśmieszaj mnie. Zresztą na świecie już tak jest, za jakość
    trzeba płacić. A większość sprzętu odpowiadająca za bezpieczeństwo, tudzież
    mogąca mu zagrozić musi posiadać odpowiednie atesty.
  • boo-boo 02.02.10, 23:09
    Tia.....po filologii angielskiej- coś chyba innym sposobem niż zdobywanie wiedzy
    ten indeks nabyłaś.
    Ja chwalę się? - ależ skąd stwierdzam fakt,nie potrafisz odnieść się do tekstu
    zawartego w linku bo nie potrafisz czytać w innym języku niż polski, a
    wspominanie o jakichś programach tłumaczących dowodzi tego,że znasz je lepiej
    niż ja i chyba próbujesz wyciągnąć ode mnie informacje na temat tego który jest
    lepszy bo pewnie jakieś głupoty ci wychodzą przy próbie tłumaczenia tekstu z ich
    użyciem. Dowodzi to tylko tego jak zwężony tok myślenia masz- dla ciebie nie
    możliwy jest fakt,że ktoś może być dwujęzyczny. Jeśli ktoś mi podrzuca linka w
    języku francuskim to logiczne jest dla mnie,że płynnie porozumiewa się w tym
    języku i mało mnie interesuje czy nauczył się go w szkole, na kursie czy zna go
    od dziecka.
    Na świecie to może w zamierzchłych czasach płaciło się za jakość- i takie
    banialuki wciska się nadal społeczeństwu w Pl, dzisiaj na świecie oprócz Pl
    płaci się za metkę/markę, a to,że idzie w parze razem z tym jakość to już rzadkość.

    "A większość sprzętu odpowiadająca za bezpieczeństwo, tudzież
    > mogąca mu zagrozić musi posiadać odpowiednie atesty. "

    No i wreszcie doszłaś do prawidłowych wniosków- sprzęt odpowiadający za
    bezpieczeństwo musi posiadać odpowiednie atesty- a nie crash testy. Fotelik Jedo
    takie posiada,a to czy zostanie poddany testom ADAC zależy od samej
    organizacji-czy zechcą przetestować fotelik firmy z którą nie współpracują w
    żaden sposób-nie mają żadnych korzyści finansowych płynących ze współpracy z
    nią. Ponad to jeśli już taaaaka mądra jesteś to powinnaś wiedzieć,że oni podają
    foteliki testom tylko wtedy gdy producent osiągnie na rynku pewien pułap ich
    sprzedaży (na rynku niemieckim)-bo jakby nie było ADAC to organizacja niemiecka.

    To jednostka UE i jej specjaliści odpowiadają za przyznawanie atestów i to oni
    mają decydujący głos w sprawie tego czy coś jest na tyle bezpieczne czy nie żeby
    dopuścić produkt do sprzedaży na rynku/użytkowania, a nie ADAC który gwiazdki
    bezpieczeństwa przyznaje min. za komfort i wykończenie-próbowałaś zapytać
    niemowlaka jak mu się komfortowo siedzi w takim foteliku-nie bądź śmieszna-
    takie aspekty ich testów to rzecz względna i z bezpieczeństwem guzik wspólnego
    mają, a wpływają na końcową ocenę. Skoro ADAC taki zatroskany o bezpieczeństwo
    to tylko wyniki testów zderzeniowych powinny być brane pod uwagę-wtedy pewnie
    dużo więcej ludzi na poważnie brałoby ich istnienie i wyniki.


    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • pstrabiedronka 02.02.10, 23:34

    :) :) :) :)

    każda żywność w markecie też jest "dopuszczona" do sprzedaży.
    Czy wniosek z tego jest taki, że są tej samej jakości?


    Gdzies pisałaś że nikt nie sprawdza czy fotelikimają atest czy nie i że na pewno
    na rynku jest mnóstwo fotelików bez atestów.
    To dowodzi twojej ignorancji :) Sprawdzane są firmy któe je produkują
    ewentualnei importują. Kontrole w firmach to częsta sprawa - nawet jak US
    przychodzi to musisz pokazać wszystko - certyfikaty, patenty, dowody opłat za
    owe patenty itp...

    Mas ogromną potrzebę epatowaniem swoją dwujęzycznością - po co? To śmieszne,
    dziś tak wielu ludzi posiada tą umiejętność, że to trochę tak jakbyś się
    chwaliła że czytać potrafisz. Dla wykształconych ludzi to co piszesz jest
    niesmaczne i żenujące.

    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • boo-boo 02.02.10, 23:45
    Tak jest dla was głównie żenujące,że w dzisiejszych czasach tylko we własnym
    ojczystym języku potraficie się porozumiewać i przez to jesteście w jakiś sposób
    ograniczone- też by mi było wstyd gdybym była w takiej sytuacji jak wy.
    Chcesz konstruktywnej konwersacji na dany temat- wykaż się czymś, wysil-
    zapoznaj się z czymś innym niż tylko dyrdymały z polskich stron internetowych.

    No na prawdę- bez znajomości języka obcego toś taka "wykształcona" jak mój pies
    po kursie na psa towarzyszącego.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • pstrabiedronka 03.02.10, 09:46

    spuszczę zasłonę milczenia nad Twoim zachowaniem...

    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • anihania 03.02.10, 11:14
    jakie to jest prymitywne, z braku argumentów ubliżać komuś w ten sposób...
    Poniżej jakiejkolwiek godności. DNO!!! Czy tutaj wobec Ciebie ktokolwiek
    stosował jakieś obraźliwe epitety??? Jeśli się nie potrafi kulturalnie
    dyskutować to się w dyskusji udziału nie bierze!!!!
  • boo-boo 03.02.10, 11:55
    Wreszcie.

    "Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i ony"- teraz już wiesz dlaczego
    taki,a nie inny jest ton mojej konwersacji z wami- wykażcie się odrobiną
    inteligencji i kultury to wtedy możecie oczekiwać tego samego w zamian.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 03.02.10, 11:58
    O ile śledzę wątek od początku to nie zauważyłam niekulturalnego zachowania ani
    obelg z innego konta niż Twoje...
  • boo-boo 02.02.10, 20:03
    Rzetelną informacją to już są atesty jakie uzyskał- normalny użytkownik/nie taki
    jak ty- potrafi zapoznać się z normami którym fotelik odpowiada. Ty też jakoś
    nie potrafisz ustosunkować się do oficjalnych i niezależnych informacji które
    przedstawione są w linku, który podałam- rozumiem,że bazowanie na okrojonych
    informacjach w języku polskim to wszystko co potrafisz- no cóż nic nie poradzę
    na to,że nie znasz języka angielskiego.
    Zapoznaj się czym jest ADAC co to za organizacja, kto jest jej członkiem i z
    jakimi formami współpracuje, przez kogo jest sponsorowana i na jakich zasadach-
    między innymi z producentami fotelików dziecięcych (tymi których foteliki
    najczęściej wybierane są do testowania)- kapujesz o co chodzi z tych ich testami?
    Nie podważam ich wyników ale użyj głowy i porównaj sobie na czym polegają ich
    crash testy (chodzi mi głównie o prędkości), a na czym testy zderzeniowe które
    przeprowadzane są przez organizację unijną zajmującą się nadawaniem homologacji.

    I kto tu jest dziwny.....

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 02.02.10, 21:58
    wiesz ekspertko ty się mozesz opierać na opinii Pana Henia, z firmy
    Karawala, która rzekomo testuje foteliki jedo, tylko nie wiem
    dlaczego firma nie udostępnia swoim potencjalnym klientom wyników
    tych testów, może ty masz taka informację? Ja wybierając swój
    fotelik muszę mieć czaro na białym czego mogę sie po nim spodziewać.
    A twój fotelik mało tego, ze nie znamy jego wyników testów to ma
    jeszcze jakość do doopy, zobaczysz poużywasz trochę, zmienisz zdanie
    bo ten fotelik to akurat niewypał firmy jedo.
  • emma6666 02.02.10, 22:09
    ivaz, dajmy spokój, niech sobie wie swoje i kupuje nawet styropian obciągnięty
    szmatą w markecie za 19,99 zł jeżeli tylko ma na to ochotę.
    Szkoda nerwów.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktc6ed2qlg5gw6.png
  • pstrabiedronka 02.02.10, 22:47

    boo-boo jesteś straszną uztkowniczką tego forum !!!!!

    juz kiedyś czytałam i nawet brałam udział w dyskusji z Tobą ale szkoda nerwów.

    Masz starszny styl, to Ty napadasz na dziewczyny polecające foteliki inne niż
    Twój, nie stronisz od inwektyw i generalnie szlag trafia jak się Twoje posty czyta.
    Nie dlatego ze mam inna niż Twoja opinię, ale za styl, sposób wyrażania twoich
    opinii.

    Są straszne!!! Jeśli tego nie widzisz i nie rozumiesz to naprawdę Twój problem,
    nikt Cię juz nie wychowa - dorosła jesteś.

    Ale może oszczędź nam więcej bo niedobrze się robi....

    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • ivaz 02.02.10, 23:06
    dziewczyny macie rację, ona nie jest prtnerem do rozmowy,szkoda
    tylko czasu i nie ma co zaśmiecać tak fajnego forum
  • boo-boo 02.02.10, 23:18
    Niezmiernie się cieszę,że w końcu przestaniesz klepać w klawiaturę te idiotyzmy
    co wypisujesz- mam nadzieję,że chociaż w tej kwestii wiesz co piszesz.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 02.02.10, 23:13
    Idź i zwymiotuj albo nie czytaj postów ode mnie skoro nie możesz ich znieść,a
    tym bardziej nie wnosisz nic do tematu.
    Pasi?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • ivaz 02.02.10, 23:01
    No taki styropian też spełnia normy, w końcu jest dopuszczony do
    sprzedaży a nasz expert boo-boo mogła sobie taki nabyć przecież dla
    niej to zadna różniaca ;-)
  • boo-boo 02.02.10, 23:15
    Styropian bym nabyła gdybym takowy miała zamiast mózgu jak ty- brakuje
    argumentów to oczywiście zaczynasz gadkę-szmatkę na inny temat.
    Wow no i gratuluję- widzę,że zaczynasz kumać w temacie "materiał"-że to nie
    tylko tkanina.
    Zdążyłaś już zapoznać się z treścią linka którego wkleiłam?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 02.02.10, 23:12
    Niewypał to ty jesteś w tym temacie- wyjaśniłam już wcześniej dlaczego.
    W kółko klepiesz o ADAC- czyli o czymś czego tylko nazwę znasz i nic więcej.
    Przeczytaj tekst z linka- jasno z niego będzie wynikało jakie są wyniki testów
    bo uzyskał normy potrzebne do jego sprzedaży na rynku.
    A przepraszam- angielskiego nie znasz........
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • pstrabiedronka 02.02.10, 23:13

    jesteś prywmitywna.
    tyle w temacie.

    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • boo-boo 02.02.10, 23:16
    Coś jeszcze?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • pstrabiedronka 02.02.10, 23:22

    tylko Ci pogratuluję kultury :)

    dyskutuję tu z różnymi ludźmi, zdania rózne wymieniamy, często się nie zgadzam z
    innymi, ale na takę osobę jak Ty pierwszy raz trafiam.

    Pozostanę w nadziei, że niewielu jest takich ludzi...
    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • boo-boo 02.02.10, 23:42
    Vice versa.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 03.02.10, 08:22
    Testy ADAC są przeprowadzane przy większej prędkości niż te przy próbach
    zderzeniowych ECE...
  • anihania 03.02.10, 08:25
    mimima jakie muszą spełniać foteliki biorące udział w testach by spełnić normy
    ECE są niestety znacznie niższe..począwszy od różnicy prędkości, na próbach
    zderzeniowych kończąc...ECE - 50 km/h czołowo i 30-32 tył...ADAC 64 km/h łącznie
    ze zderzeniem bocznym!!! Tego w przypadku ECE nie przeprowadzają..
  • boo-boo 03.02.10, 11:53
    Jeśli już chcesz być taaaaka specyficzna- to testy ADAC i ich wyniki na prawdę
    byłyby powalające gdyby przeprowadzano je z prędkością minimum 80 km/h. W Pl
    ograniczenie prędkości swoje, a kierowcy swoje- i tak dwa razy szybciej jadą
    nawet w terenie zabudowanym.
    W normalnych krajach unijnych jednak ograniczenia prędkości są przestrzegane na
    drogach,a wariaci są sporadyczni tak,że normy unijne są wystarczające. ADAC
    chciało zabłysnąć to musiało coś "lepszego" wymyślić. Do czasu jak normy unijne
    nie zostaną podwyższone to pomarzyć możesz o podwyższeniu norm przez ADAC.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 03.02.10, 11:56
    Czy ty dziewczyno czytasz ze zrozumieniem...? Zresztą polemika w tym temacie nie
    ma już sensu, ponieważ pierwotny wątek już dawno zaginął gdzieś po drodze...
  • anihania 03.02.10, 12:04
    a i jeszcze a propos' bycia "specyficzną" i "dokładną" to jeśli crashtesty to
    pic na wodę i ty jeździsz szybciej na rowerze, to kurcze...proponuję Tour de
    France...
  • anihania 03.02.10, 12:06
    "Druga sprawa jak już tak krzyczysz o przydatności crash testów to dowiedz się
    przy jakich prędkościach takowe są przeprowadzane- na rowerze szybciej jeżdżę-
    tak to skwituje- pic na wodę fotomontaż te crashtesty. Kolejny wymysł
    producentów fotelików i wprowadzanie psychozy wśród rodziców. "
  • pstrabiedronka 03.02.10, 12:10

    ...w Europie są autostrady gdzie jeździ się nawet blisko 200km/h...


    --
    Justyna, mama Tereski (13.11.2006) i Ani (30.10.2008)
    picasaweb.google.com/JRJankowscy
  • boo-boo 03.02.10, 13:09
    Tak- autostrady do nieba.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • boo-boo 03.02.10, 13:08
    Czy to oznacza,że teraz już piszesz sama ze sobą?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • anihania 03.02.10, 14:31
    uznaję to za marną prowokację, a nie fakt, że już nie pamiętasz co sama
    napisałaś...jajko też myślało,że jest mądrzejsze od kury...
  • anciarek2010 03.02.10, 16:14
    Nam sprzedawca polecił fotelik marki Recaro, który można montować na stelażu Jedo. Początkowo z mężem również nastawiliśmy się na maxi cosi z isofixem, ale recaro na także bardzo dobre wyniki w testach, a baza jest połowę tańsza niż maxi cosi i nadaje się do użytku także z fotelikiem w następnej kategorii wagowej. Co do kwestii bezpieczeństwa, nie kupilibyśmy fotelika, który w tych testach ma słabe oceny ani fotelika w wyposażeniu wózka, ale to już jest kwestia indywidualnego podejścia.
  • Gość: Maniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.14, 12:17
    Jest różnica między testami i jest opisana tu:
    fotelik.info/pl/news/testy_fotelikow_abc_homologacja_atest_adac,142.html
    Testy ECE R44-04 maja tylko 2 stopnie przechodzi nie przechodzi - jak ktoś chce wybrać jakość bezpieczeństwa do ceny testy ADAC na pewno mu pomogą norma ECE R44-04 nie bardzo.

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka