Dodaj do ulubionych

wózkowe niewypały

07.05.09, 21:16
najgorsze wózki jakie miałyście "przyjemność" użytkować.
wpisujcie markę, model i dlaczego taki beznadziejny
Obserwuj wątek
    • pinik Re: wózkowe niewypały 07.05.09, 21:21
      Oj, odwazny watek! :)

      Moj najwiekszy niewypal to wozek mutsy urban rider (super niewygodny
      w manewrowaniu, raczka za wysoka na moje 165cm, dla dziecka
      siedzonko jakos zle wyprofilowane).

      I wozki chicco. Wlasciwie wszystkie, ktore mialam :)

      Inglesina max (koszmarnie niewygodna raczka, zupelnie nie
      ergonomiczna).

      Wozki Cybex (za wysokie, niewygone czesciowo raczki, bardzo marne
      kolka, chybotliwe).



      I teraz pewnie wywolalam wojne :)



      --
      Pinik

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12633469&a=16469939
      • zabka11 Re: wózkowe niewypały 07.05.09, 21:41
        Eeee tam... zaraz wojne, fajny wątek będzie, coś do poczytania,
        dyskusji, wymiany doświadaczeń;)
        Ja wózki dla synka wybierałam z Wami, więc jestem z nich bardzo
        zadowolona.
        Przy córci miałam jakiegoś Polaka, gondolowego, potem spacerówkę
        Chicco Pick up Air, i to był przypadkowy, ale dobry wybór i potem
        jakiegoś Polaka spacerówkę i to był niewypał.
        Ale mogę to powiedzieć teraz, kiedy juz mam porównanie:)
        Pozdrawiam
        --
        Ania,gg 9669529, mama:
        Małgosi 11.10.2002 i Jasia 17.08.2007
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,zabka11.html
        www.pomoz-amelce.pl/
        • maja3333 Re: wózkowe niewypały 07.05.09, 21:55
          dla mnie najwiekszym niewypalem bylo pliko p3. Uzylam go tylko raz i od razu
          sprzedalam - nigdy wczesniej ani pozniej nie mialam wozka, ktory by sie tak zle
          prowadzil i podbijal. Dodam, ze byl to rocznik 2007 :)

          poza tym bebecar tracker - uzywlam go z gondola dla noworodka. Jak dla mnie byla
          za duzy i za ciezki.
        • zarazwracamy Phil & Tedds 12.08.09, 21:33
          Phil & Tedds Dash największy koszmar mojego życia

          Płytkie, beznadziejne!! siedzisko dla starszego dziecka, dziecko
          wypinało pupę do góry (prężyło się) i wogóle nie mogło siedzieć (nie
          chciało),

          młodsze (noworodek) w tym koszu na zakupy niby gondoli mało miejsca,
          w kurtce nie mieściło się, dziecko nic nie widzi, cały świat czarny
          i jakby widok z worka. ani go wyjać ani włozyć,

          ekwilibrystyka na najwyższym poziomie. przy bolącym kręgosłupie po 2
          dweci niewskazane dla żadnej mamy!!!!!!!! a już dla starszej niani
          czy babci zabójstwo.
    • aniakoles Re: wózkowe niewypały 07.05.09, 22:19
      Tako Natalia
      - za ciężki
      - po przestawieniu rączki, aby dziecko jechało przodem do kierunku jazdy
      podbicie wózka prawie niemożliwe
      - hamulec co chwila się rozwalał - ząbki wyłamane
      parasolka baby dreams/design
      - ciężkie podbicie z dzieckiem ważącym 13 kg
      - jak wjechał w dziurę to na amen
      - jakiś taki chybotliwy
      - beznadziejnie mały koszyk
      --
      Ania 25.06.2006 r.
      Karolina 16.01.2008 r.
      Aniołek (*) 20.03.2009 r.
      • annalena1976 Re: wózkowe niewypały 10.11.09, 11:21
        Najgorszy był Chicco. Bardzo bardzo ciężki, mało zwrotny (trójkołowy
        z nie skrętnym kołem), dętki w kołach ciągle pękały, jednak
        wywrotny, często maż go musiał naoliwiać, głośno skrzypiał przy
        prowadzeniu i bujaniu dziecka, zepsuł się bardzo szybko system
        rozkładania oparcia w spacerówce, oparcie w spacerówce bardzo
        uwierało dziecko, nierówne, musieliśmy ciągle "coś" podkładać, nie
        przyjemny materiał do przytulania-jak dziecko usnęło, sztywny bardzo
        i drapiący.
    • clio1979 Re: wózkowe niewypały 08.05.09, 11:10
      Chicco Ponee - skrzeczący, nie podbijający się, fatalna rączka
      PP Venezia - j.w
      --
      I've been to war. I've raised twins. If I had a choice, I'd rather
      go to war.-George W. Bush
    • marios12 Re: wózkowe niewypały 08.05.09, 11:27
      U mnie niewypały wiązały się głównie z wrodzonym skąpstwem...
      Przy pierwszym dziecku kupowałam dodatkowe wózki w komisie, bo
      allegro dopiero rozpoczynało działalność. No i najczęściej były to
      niewypały: raz PP Pliko okropnie zajeżdżone, drugi baby jogger do
      biegania, chuba powypadkowy, bo owszem dało się biegać ale tylko w
      lewo..POtem dostałam od koleżanki jej Chicco 6WD PLus, też zajechany
      okropnie. Tak więc zadowolona wówczas byłam tylko z Inglesiny
      Magnum, którą kupiłam nową jako pierwszy wózek.

      Teraz mam Emmę Edge, uwielbiam ją na wsi w górach, a po mieście Mac
      xlr, też lubię. Wiele osób narzeka, że xlr duźy i krowiasty, ale ja
      tez duża i krowiasta i z małym wózkiem wyglądałabym pociesznie.

      Acha, przez tydzień jeżdziłam pożyczonym bebe confort z godnolą na
      stelażu z małymi kółkami. Była zima i wózek nie radził sobie na
      chodnikach.
      Pozdrawiam,
      Magda
      • marta2202 Re: wózkowe niewypały 08.05.09, 13:27
        Conecio V3 rocznik 2007 koszmar! Teraz chyba coś w nich pozmieniali.
        -koszmarne podbijanie w zasadzie nie dało się go podbić dopiero po
        przydepnięciu tylniej osi.
        -zero amortyzacji!
        -stelaż rozklekotał się po miesiącu użytkowania
        -stawał dęba przy każdej możliwej okazji.
        -spacerówka mało opuszczana do spania.

        --
        http://tiny.pl/v9gmhttp://tiny.pl/v9gw
        http://tiny.pl/zdzlhttp://tiny.pl/zdz4
        • mamaguciusia Re: wózkowe niewypały 08.05.09, 14:04
          Dla mnie totalna klapą był prezent od moich rodziców..który w
          sklepie ładnie jeżdziłi tylko w sklepie..był to mój pierwszy
          wózek,którego sie bardzo szybko pozbyłam-KEES JOGER-lekkiw maiare
          ale nic pozatym.Wypróbowałam tylko w wersji z gondolą.Trzęsło
          dzieckiem jak nie wiem,amortyzacja kiepska i te koła
          piankowe.Ogólnie wózek do d...y!!!!
          Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje złość.
      • Gość: Ssss Re: wózkowe niewypały IP: *.play-internet.pl 12.09.17, 02:21
        Potwierdzam spacerówka szmelc, nie umiem jej zamontować, tyle tych pasków i guzików dziecko ma siedzieć "na deskach" , szelki do rozkładnia do pozycji leżącej - kto to wymyślił ? Nie można złożyć stelażu z materiałem, nie ma pałąka, dziecko nie ma się czego trzymać ! Wygląda jak wózek złomiarza. (Gondola mistrzostwo świata, spacerówka jw.)
    • marsupilami25 Re: wózkowe niewypały 18.05.09, 18:47
      Chicco ct 0.1 - niewypal jakich malo, nie tylko u mnie. Fajne prowadzenie wylacznie z fotelikiem, z gondola i w wersji spacerowej koszmar. Ciezki. Sprawne skladanie, pozycja prawie lezaca plus cena zachecily mnie do zakupu. Wniosek: nigdy wiecej Chicco, nie kupuje nawet ich zabawek! Jak tylko uda mi sie sprzedac ten zlom, nabede kolejny wozio ;-D. To Forum jest zarazliwe :-D
      --
      http://suwaczki.maluchy.pl/li-24058.png
    • nissanmicra Re: wózkowe niewypały 19.05.09, 09:37
      Bebe Confort Viva. Prowadzenie koszmarne, koła nie wszystkie
      przylegały do podłogi,bardzo ciężko się podbija i po 2 spacerach
      kółka zaczęły skrzypieć.Tapicerka z dziwnego materiału, nie znam się
      dobrze, ale był to rodzaj flizeliny. Był to najgorszy wózek jaki do
      tej pory miałam.
      • mojajaja Re: wózkowe niewypały 19.05.09, 17:06
        Najgorszy wózek jakim woziłam moje dziecko to Coneco Solar. Ten wózek to totalna
        porażka. Podbijanie zerowe, fatalne rozwiązanie z hamulcami, denna budka,
        krótkie rączki (ja mam 158 wzrostu i są dla mnie za krótkie!) potworne zapięcie
        pasów, z reguły przytrzaskuję sobie palce :(
        Dostałam go od koleżanki która go znienawidziła po kilku spacerach.
        Ja wzięłam go do samochodu jako wózek wyjazdowy ale planuję zakup czegoś normalnego.
        Dodam że mam trójkę dzieci i przerobiłam sporo wózków, ale ten to jakiś
        wyjątkowo nieudany pomysł.
    • zanetakosa Re: wózkowe niewypały 19.05.09, 19:39
      Coneco V3- koszmar, po 4 miesiącach się rozklekotał, tapicerka w spacerówce
      rozrywała się na szwach z chodnika nie szło nim zjechać ( koła łamału się do
      środka) TOTALNA KATASTROFA a no i zapomniałam hamulec zadziałał mi 2 razy i 2
      razy się popsuł.
      • mimi0300 wózkowe niewypały 20.05.09, 13:26
        Z tego co przeczytałam to niewypały to głównie chicco i coneco.. miałam
        "przyjemność" obcować z obydwoma i zgadzam się w 100% fatalne wykonanie, jazda
        trudna nawet na płaskim chodniku, krowy b.mało zwrotne! Do tych dwóch
        dołączyłabym jeszcze graco kolejne cudo z chin :) Teraz przymierzam się do
        maclarena lub zoopera, ale opinie na tym forum wezmę pod uwagę!
        • kornnella Re: wózkowe niewypały 20.05.09, 22:56
          mimi0300 napisała:

          Do tych dwóch
          > dołączyłabym jeszcze graco kolejne cudo z chin :) Teraz przymierzam się do
          maclarena lub zoopera, ale opinie na tym forum wezmę pod uwagę!

          Maclaren i zooper to tez "cuda z chin" tak na marginesie ;)

          A w temacie PP Uno szajas jakich mało za wielką kase.
    • ewka027 Re: wózkowe niewypały 21.05.09, 14:30
      *Espiro A talntic firmy Baby Design,wizualnie super ale baaaaardzo
      ciężki i szeroki(nie mieścił się np. w drzwiech autobusu,między
      barierkami)
      *Coneco Traffic,wszystko fajnie,pięknie,tylko kto ma takie wąskie
      dziecko? Chyba tylko Chińczycy;)

      Tak więc,jeden kupiłam za szeroki,a drugi za wąski,hi,hi
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/46a6e67ad3.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/f25aa6ad07.png
      http://s2.pierwszezabki.pl/012/012002930.png
          • ogar_polski pstrabiedronko... 22.05.09, 10:25
            Mialam pożyczonego maca i tak z nim właśnie było.
            Sorry ale dla mnie to typowy niewypał.
            Być może był to "taki" egzemplarz ale nie sądzę.
            Koleżanka niedawno kupiła xlr i po tygodniu też przestała być zadowolona.
            Ale tak jak piszę każdy ma inne priorytety.
            Bez urazy dla nikogo.
            Nie wiem po co się unosisz!
            • pstrabiedronka Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 10:50

              a no dlatego sie unosze, że to wprowadzanie w błąd.

              o innych priorytetach mówimy wtedy gdy jeden potrzebuje dużej budki a drugi
              dużych kół, albo ktoś przede wszystkim niskiej wagi a ktoś ogromnego siedziska.

              Natomiast dobrej jakości oczekuje chyba każdy i to czy jakość jest dobra czy nie
              to rzecz obiektywan - albo się psuje albo się nie psuje.

              Maclareny ma połowa forumowiczek i jeszcze nie przeczytałam o usterkach w tych
              wózkach, tym bardziej o rozjechanych kołach - od Ciebie pierwszej to słyszę.
              Wnioskuje zatem, że to faktycznie jakiś felerny egzemplarz a nie "Maclareny się
              rozklekotują i rozjeżdżają" - takie stwierdzenie nie jest po prostu prawdziwe.
              Prawda jest zupełnie odwrotna.


              --
              picasaweb.google.com/JRJankowscy/Teresa
              • ogar_polski Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 12:39
                Nie wiem czemu tak bronisz tego maclarena - zupełnie jakby to był cud świata
                albo musiałabyś na niego pracować 2 lata.
                Dla mnie to bubel i tyle.
                Ja się nie unoszę że ktoś pisze że Chicco to kiepskie wózki - szanuję zdanie
                innych - Ty widać nie możesz przeboleć tego co napisałam.
                Trochę szacunku do zdania innych życzę bo po to ten wątek stworzono aby się w
                nim wypowiadać a nie podjudzać głupie dyskusje.
                Być może trafiłam na takie egzemplarz albo był po prostu zajeżdżony
                ale to wyrobiło mi opinię na temat tych wózków.
                Jednak to nie powód do ataku jakim mnie uraczyłaś.


                • pstrabiedronka Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 13:07

                  nie bronię Maclarena jako całości bo ma mnóstwo wad i nie do każdych potrzeb
                  jest odpowiedni ale bronię jego JAKOŚCI - Ty tylko o niej sie wypowiedziałaś i z
                  tym się absolutnie nie zgadzam.

                  Dyskusji zaprzestaję bo zdanie w rodzaju "chyba musisz pracować na niego rok"
                  jest poniżej mojego poziomu. Osobiste wycieczki w kierunku kogokolwiek na temat
                  pieniędzy uważam za poniżej pasa.


                  --
                  picasaweb.google.com/JRJankowscy/Teresa
                  • marriposa Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 18:25
                    Moja koleżanka pracuje w duzym sklepie wózkowym w całkiem dużym mieście. I
                    najwięcej reklamacji miała na Chicco prawie wszystkie modele poza Ct4 i
                    Multiwayem. Londony sie łamały, Ct 1 miały szybko spore luzy, Enjoy rozpadał sie.
                    Równie awaryjne były SilverCross tyle ze sprzedali ich niewiele, duzo miały
                    reklamacji i wycofali sie ze współpracy.

                    Maclareny z tego co mówiła są prawie bezawaryjne, na kilkadziesiąt sprzedanych
                    miała ok 4-5 reklamacji w ciągu kilku lat. Chwaliła tez wbrew pozorom X-landery
                    sporo ich sprzedaja a wracaja w zasadzie z drobnymi wadami
                    • an_o marriposa 23.05.09, 04:16
                      A mozesz podpytac kolezanke o Zoopery? Wlasnie sie zastanawiam nad
                      kupnem Twista - bylabym wdzieczna za opinie.
                      • modespia Re: an_o 05.06.09, 10:25
                        an_o napisała:

                        > A mozesz podpytac kolezanke o Zoopery? Wlasnie sie zastanawiam nad
                        > kupnem Twista - bylabym wdzieczna za opinie.

                        Mam Twista Sky Blue od kilku dni i po kilku spacerach śmiało mogę powiedzieć, że
                        dla mnie to idealny wózek. Lekko się prowadzi, łatwo manewruje, z podbijaniem
                        nie ma najmniejszego problemu. Przednie kółka są mniejsze od tylnych ale wózek z
                        łatwością podjeżdża pod niższe krawężniki nawet bez podbijania. Budka jest
                        fantastyczna, sprawdziła się zarówno na słońcu jak i na niewielkim deszczu, mnie
                        bardzo podoba się dość duże okienko w budce.Podnoszony do góry pałąk to też
                        super rozwiązanie, bo dziecko można wyjąć z wózka bez zdejmowania pałąka, poza
                        tym pałąk jest na tyle elastyczny, że wózek można złożyć razem z pałąkiem. Z
                        przodu kosza wszyte są dwa suwaki dzięki którym dostęp do kosza jest nawet jak
                        dziecko leży. No i dla mnie rzecz chyba najważniejsza poza podbijaniem - rączki
                        są na idealnej wysokości - jestem niska i przy innych parasolkach było nie
                        niewygodnie prowadzić wózek.
                        • an_o Re: modespia 06.06.09, 04:05
                          Dzieki za odpowiedz - tez go sobie kupie, tylko poczekam jeszcze
                          kilka dni. Jak nowych nie bedzie, to musze kupic ten z 2008 roku, bo
                          dluzej juz czekac nie bede mogla.
            • sadzik81 Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 17:31
              napisze tylko co zauwazylam,jak przyjechalam trzy lata temu do anglii dziwilam
              sie czemu zydowki jezdza przewaznie maclarenami,teraz juz sie nie dziwie te
              wozki sa nie do zdarcia a one czasem maja po dziesiecioro ,pietnascioro dzieci i
              tak jeden wozek przechodzi z jednego dziecka na drugie.Mam maclarena xt od kilku
              dni wozek niby dwuletni ale trzyma sie jak nowka.
              • monia111175 Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 20:23
                u mnie na osiedlu jezdza z 4 maclareny,nie znam sie jakie to
                modele,jeden z duzymi kólkami a te z takimi małymi,i jedna matka ma
                ten wóżek tak zciorany ze az wstyd,rozklekotany i zardzewiałe oski--
                tzn. te rureczki co łaczą kólka,podejrzewam ze kobieta wie ze to
                modny wózek i dostała od kogos myslac ze zainponuje,ale rezultat
                inny,druga ma tak ten wózek brudny,ze szok,chciałam kolezance
                pokazac jak wyglada znany maclaren bo nie widziała nigdy,akurat szła
                ta kobietka,wiec pokazałam a ta az sie otczepała ze takim wózkiem
                mozna jezdzic.Takze wiec wydaje mi sie,ze wszystko zalezy jak kto
                dba o wózek.Mi sie podobaja prawie wszystkie wózki,gdyby mnie było
                stac zmieniałabym co miesiąć----to tak jak z telefonem kom.tydzien
                uzytkowania i sie nudzi:)
                --
                <
                • anusia_kra Re: pstrabiedronko... 22.05.09, 21:01
                  Miałam Maclarena tylko ok pół roku specjalnie nie zajeżdzałam go ale tez nie
                  oszczedzałam i w zasadzie był jak nowy przy sprzedaży. Absolutnie żadnych luzów
                  kółka bez zarzutu.
                  Spotykam na spacerach w śródmieściu mase zwiedzajacych Angoli, rzecz jasna z
                  Macami najczesciej i naprawde bez zarzutu jeżdzą nawet stare roczniki.

                  Najgorszy wózek I'coo plasma :(((
                    • naturella Re: pstrabiedronko... 04.06.09, 13:28
                      Miałam trzy Maclareny, jeśli chodzi o spacerówki. Classic, XLR i
                      Volo. Każdy z nich ma obluzowane tylne kółka. XLR już po miesiącu.
                      Dla mnie te spacerówkowe Maclareny to żaden zachwyt, niestety,
                      solidny wózek to jest Maclaren Mx3 - najlepszy, jaki miałam.

                      Moje buble - Coneco Jupiter (krzywy, ściągało go na prawo i to nie
                      jest jednostkowy przypadek), Peg Perego Aria (małe kółka, mało
                      stabilny, brak regulowanego podnóżka), Quinny Zapp (totalna
                      niestabilność, niewygodny dla dziecka).
                      --
                      Maksymilian 21 listopada 2005
                      Aleksandra 8 sierpnia 2007
                      • didilinka Re: pstrabiedronko... 05.06.09, 20:28
                        naturella napisała:

                        > Peg Perego Aria (małe kółka, mało
                        > stabilny, brak regulowanego podnóżka),

                        tu sie zgodze zwłaszcza, że w katalogu producent pokazuje je z duuużymi
                        pompowanymi kołami i rozkładanym podnóżkiem ;P

                        > Quinny Zapp (totalna
                        > niestabilność, niewygodny dla dziecka).

                        zapewne dlatego że po zakupie okazuje sie, że wózek nie posiada rozkładanego
                        oparcia, które jest w opisie

                        Do niewypałów dodam Malarena Volo za całkowity brak amortyzacji, brak
                        regulowanego podnóżka, nierozkładane oparcie TOTALNA PORAŻKA :))))

    • wierzba_b Re: wózkowe niewypały 23.05.09, 00:06
      U mnie w zasadzie głównie niewypały, niestety.
      Pierwszy był Implast Driver 3XL - koszmarnie wielki i ciężki, nie mieścił się do
      bagażnika Espero (a to nie jest mały bagażnik!), tzn. wchodził tylko stelaż,
      gondolkę trzeba było wieźć na tylnym siedzeniu. W wersji spacerowej dało się
      upchnąć całość w bagażniku. Nie byłam w stanie wjechać nim do windy - ale to
      była b. mała i stara winda, taka z drewnianymi drzwiami otwieranymi do środka,
      do nowszej by wjechał. Przednie podwójne koło dość szybko nabawiło się "luzów"
      - kołysało się na boki. Ale, gwoli prawdy, miał też sporo zalet - dobra
      amortyzacja, duże koła, które sprawiały, że mogłam nim jeździć po lesie, łące i
      kopnym śniegu, a nawet po schodach, duży kosz na zakupy. Reasumując - zależy,
      czego kto potrzebuje, dla mnie akurat był kiepsko dobrany.
      Drugi był Baby Design Travel, służył dwa lata i w zasadzie było ok. Słabym
      punktem jest w tym wózku brak wyprofilowania bądź usztywnienia siedzenia i
      oparcia, przez co moje dzieci zawsze siedziały w nim jakoś krzywo- zsuwały się
      do przodu albo na bok. Nie daje się nijak zdjąć tapicerki do czyszczenia. Folia
      oryginalna - beznadziejna, nie zakrywa budki, odpina się sama, upierdliwa w
      zakładaniu, masakra. No, ale zawsze można kupić inną. A po dwóch latach
      użytkowania jest dość zniszczony - przede wszystkim spada jedno z przednich kół,
      bo się plastikowe (!) mocowanie trzpienia wyrobiło i nie ma jak tego naprawić;
      ze dwa nity ze stelaża połamały się i wypadły, zastąpiłam je śrubami; plastik na
      podnóżku popękał w miejscu składania wózka; kosz pod wózkiem porwany, bo zahacza
      o te śruby, co to zamiast nitów...
      Trzeci będzie Chicco Simplicity, już zamówiony, na placu zabaw dokładnie
      przetestowany, bo jedna ze znajomych mam posiada. Mam nadzieję, że tym razem
      będzie ok.
      --
      A swoją drogą zastanawiam się, czy istnieje takie pojęcie jak dupa państwa ;-)
      • blanka321 Re: wózkowe niewypały 04.06.09, 17:09
        Mój wielki niewypał to zooper hula tak bardzo chwalony na tym forum a dla mnie
        porażka. Zero podbijania w pozycji siedzącej, mały kosz i trudny do niego
        dostęp, ruszające sie i rozklekotane rączki. Zakupiłam go jako drugi wózek,
        lekki do samochodu i na zakupy, mam go 2 miesiące a już jest przeze mnie
        znienawidzony. Trochę jestem na siebie zła bo zasugerowałam się wypowiedziami na
        tym forum no i ta przedłużana budka z moskitierą mnie oczarowała a miałam kupić
        maclarena xlr i teraz sobie pluję w brodę.
        • sylver80 Re: wózkowe niewypały 05.06.09, 20:43
          Blanka, to sprzedaj go, póki ma gwarancję i nawet nieźle schodzą. Ja sprzedałam
          twista po pierwszym spacerze, może dla innych jest ok, mnie w nim podobała się
          tylko budka i nic więcej. Poza tym nie zadowolił mnie silver cross fizz,
          ślizgały się kółka i stelaż się uginał pod 12 kg dzieckiem.
          --
          galeria
          martynka ma
          niko ma
    • elllisia29 Re: wózkowe niewypały 05.06.09, 13:56
      Przy pierwszym dziecku największym niewypałem była spacerówka Baby
      Design Travel-dziecko krzywo w niej siedziało, zsuwało się,tapicerkę
      trudno było doprać, bo nie ściągała się, firmowe okrycie na nóżki
      tak jakby nie pasowało do wózka, zsuwało się.Wózek po prostu
      tragedia!!!Drugą spacerówką, która była niewypałem była spacerówka
      Chicco, już nawet nie pamiętam nazwy-było to ok. 4 lata temu, szybko
      ją odsprzedaliśmy, był to wózek plastikowy i wszystko w
      nim "klekotało".Jeżeli chodzi o wózek głęboko-spacerowy to mieliśmy
      ciężki wózek, nawet nie pamiętam nazwy, który dostaliśmy od
      znajomych 6 lat temu,więc co do wózków głęboko-spacerowych nie
      wypowiadam się i obecnie przy drugiej ciąży jestem w trakcie
      poszukiwań takowego:)).Fajny wątek,pozdrawiam:)
      • bijou82 Re: wózkowe niewypały 05.06.09, 15:15
        u mnie niewypały 4 (ale mam niepełnosprawne dziecko więc czego
        innego też szukam i oczekuję-tzn wygodnego profilowaneg siedziska
        najlepiej z pozycją półsiedzącą,podnóżka regulowanego i w miarę
        długiego,i lekkości)
        - Hauck jeep roadster wersja spacerowa trzykołowy
        (niestabilny,ciężki,wielki,mało zabudowany)
        - Baby design sprint (tani i taka jaka cena taki towar,zerowe
        podbijanie,źle mi się prowadził,budka jakaś taka
        przerośnięta,beznadziejne pasy-nie ufałam im)
        - peg perego pliko p3 2008(złe podbijanie,dziecko aż
        podskakiwało,plus za wagę i budkę przekładaną,ale wydawał mi się
        jakiś rozklekotany szczególnie na nierównych drogach,drgały rączki
        jak prowadziłam)
        - maclaren xlr (za mało obudowany jak dla mnie,i podnóżek mi się
        zapadał - tzn wginał się od ciężaru nóżek,nie pomyślałam podczas
        kupna że nie jest sztywny i że tak będzie,zima i śniegi-nie do
        przejścia,plus za wagę,zagłówek i wymienną wkładkę-tapicerkę)
        miałam też xladnera xa ale używałam tylko gondoli i wydawało się ok
        teraz mam concord neo - narazie spełnia moje oczekiwania (choć na
        początku 2 razy zepsuł się hamulec i skrzypiał,ale chyba wadliwy
        moment,po wymianie stelaża u producenta,jest ok)
        --
        Iza,mama Madzi Zosi (09.01.2007)
        - stronka mojej MADZI- smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/madziazosia/index.php
        - fotki Madzi- 26tyg/830g/33cm - fotoforum.gazeta.pl/5,2,bijou82.html
    • juzuniu Re: wózkowe niewypały 11.06.09, 07:48
      Kompletnym niewypałem okazał się Treeco firmy EmJot. Starannie wyszukany, przemyślany i niestety zawiódł na całej linii. Kupiłam na allegro, bo w sklepach nie ma. zacznę od stelaża, który okazał się tak niski, że tylko moja mama (155cm)daje radę a wychwalana przez producenta regulacja wysokości to tylko takie "złamanie" w góre i w dół no tak, ale jak sobie "podniosę" to kopytami włażę do koszyka na zakupy :/, hamulce padły już przy wersji z gondolą czyli po jakiś 3 miesiącach, gondola niby ok, ale regulacja oparcia to jakis koszmar - plastikowa kratka na drucie zeby to rozłozyc, albo złożyc, trzeba całą wyściółkę wybebeszać, z resztą co za wyściółka - kawał szmaty ledwo obrzuconej na okrętkę, materacyk trochę za krótki do uniesionego oparcia (za to wszystko bardzo ruchliwe i z bawełny i za to plus, mozna często prac). wersja spacerowa to już totalna porazka! bez przerwy wyczepia się pałąk, wystarczy, że dziecko oprze na nim nóżki, w efekcie poodkręcały się jakieś srubki, gdzieś na spacerze powypadały no i d...pa, do rozkładanego oparcia bez młota nie podchodź, czasami dwiema rękami nie mogę dać rady i ludzie patrzą na mnie jak na kosmitę, kiedy z nim walczę i szarpię się ze śpiącym dzieckiem, żeby je polożyć, daszek też bez przerwy wyskakuje mi z zaczepów i odfruwa (takie samo mocowanie jak przy pałąku - shit jakiś). w ogóle cała spacerówka jest mała i ciasna tak, że mój 8miesięczny mlody w kurtce ma ciasno, a jak dojdzie do tego kocyk, to w ogóle lepiej w pudełku po butach na spacer iść... całość wszędzie niedoszyta, niedocięta, jakieś nitki wystają. no i co z tego, że ma gwarancję, serwis jest pod częstochową, reklamacja potrwa z miesiąc, a ja co? w pudełku po butach mam jeździć ;) ???

      najlepszy z tego wszystkiego był fotelik, ale dokładają nie swoje, a kupione od firmy BERBER, pewnie dlatego jest fajny.

      MORAŁ: wyszukany, wypieszczony shit. po prostu za 1000zł bez przymiarki nie kupi się fajnego wózka. może i funkcjonalny w teorii, ale kompletnie niedorobiony na etapie produkcji.

      Dziękuję, ulżyło ;)
    • cortinka Re: wózkowe niewypały 11.06.09, 11:34
      Zanim kupiłam wózek zawsze starałam się zebrac jak najwięcej opinii
      na jego temat. Czasem zabierało mi to mnóstwo czasu, ale dzięki
      temu uniknęłam większych niewypałów.

      Właściwie mogłabym przyczepić się tylko do Jane Energy: bardzo
      ciężko mi się go prowadziło, przednie kólka nie skrecały płynnie.
      Ogólnie totalny niewypał, sprzedałam go po kilku spacerach.

      I może jeszcze Teutonia Mistral? Za niewystarczającą amortyzację jak
      na wózek z czterema dużymi kołami i stelazem krzyżakowym. Ale może
      to wina niskobieżnych kól (zamiast pompowanych), które w ogóle nie
      redukowały wstrząsów. Poza tym kiepsko się ją podbijało i miała
      zwężający się podnóżek. Ale poza tym była ok.
      --
      "Pani w obuwniczym miała taki ruch, że aż jej się buty rozeszły"
    • mamalusi Re: wózkowe niewypały 13.06.09, 20:20
      Dla mnie niewypał to TOMAS polski duży wózek- dostałam go w prezencie, ciężki
      jak diabli (19 kg), spacer rozpoczynałam od stacji benzynowej żeby napompować
      koła, jedno koło ciągle mi spadało i bardzo szybko popsuł się w nim hamulec,
      byłam z nim na kilku spacerach, bo ciągle musiałam czekać na mojego Tatę, żeby
      pomógł mi go znieść, później używałam go tylko w domu do usypiania Małej


      --
      MAJA I MICHAŁ 1%

      • silje78 Re: wózkowe niewypały 14.06.09, 22:43
        u mnie jeden niewypał:
        bebe confort viva. wózek bardzo ładnie się prezentuje, ale prowadzi
        koszmarnie. skręcenie nim graniczy z cudem. dostaliśmy go jak córka
        miała 7m i ważyła z 8kg. już wtedy się źle prowadził, teraz jak mała
        waży prawie 13kg to jest mega porażka. jedyne co działa na jego
        korzyść to to, że sie nie rozklekotał, choć był używamy sporadycznie
        (stoi u teściów i tam czasami córkę usypiali i teść traktuje go jak
        wózek do auta, czuli jadą gdzieś z małą to go używają).
        rozczarowana też jestem maclarenem xt. wózek kupiliśmy jak córka
        miała 4m i jest to model z kolekcji 2007. używany nie był często.
        dopiero od kwietnia tego roku używany jest jako wózek codzienny,
        czyli mała jeździ nim 2-3 razy w tygodniu. jego plusem jest to, że
        prowadzi się rewelacyjnie i ma wysokie rączki. skręcanie, podbijanie
        nie wymaga wysiłku. niestey mam wiele do zarzucenia jeśli chodzi o
        jego jakość. z budki i pozostałych elementów odblaskowych starła się
        farba i wygląda niezbyt ładnie. stelaż się dość mocno pościerał
        (chodzi mi o ten "lakier") w miejscu mocowania parasolki i budki.
        śpiworek używany był przez miesiąc (wcześniej może kilka razy) i tam
        też zaczęła ścierać się farba odblaskowa. raczej trudno mi zarzucić,
        że nie dbałam o wózek, ponieważ od urodzenia używaliśmy x-landera XA
        i do czasu gdy mała miałaprawie 19m używaliśmy go jako wózek
        podstawowy. używany był codziennie, stelaż ma kilka rysek,
        spacerówka i gondola wyglądają jak nowe. tak więc xt, prowadzebie
        bez zarzutu, materiały takie sobie.
        a na marginesie, jak można nazywać porażką wózek za to, że nie ma
        rozkładanego oparcia? przecież to nie jest wada, a cecha produktu, a
        kupujemy go w zależności do potrzeb. my mamy też zappa i nie ma on
        rozkładanego oparcie, ale to jest wózek "krótko przejazdowy" i nie
        musi go mieć.
        --
        OLA 16.09.2007
        ZDJĘCIA OLI
    • mary.tate Re: wózkowe niewypały 11.08.09, 21:04
      Moje wózkowe niewypały:
      - Polak - ogromny, ciężki, niewygodny, koła "uciekające" w prawą
      stronę więc tak naprawdę trzeba było go ciągnąć zamiast pchać
      - Baby Design Sprint - po 2 miesiącach używania rozklekotał się ( a
      był zachwalany przez panią w sklepie jako stabilny i ten z
      lepszych), odpadło koło, przetarł się materiał na budce, przetarł
      się kosz. Jedyny plus to serwis - bezproblemowo i bardzo szybko
      uwzględnili reklamację, naprawili koło, dosłali dodatkową budkę.
      Niemniej jednak nie ufam Sprintowi i czekam czym mnie jeszcze
      zaskoczy...
      • ozy25 coneco travel 12.08.09, 23:26
        i aria
        te dwa wozki jak dla mnie to totalne niewypaly ;)

        a z pliko p3 jestem zadowolna :D
        --
        Wierność - silne swędzenie z zakazem podrapania się
          • alexis888 CYBEX TOPAZ 04.11.09, 11:14
            CYBEX TOPAZ to porazka, klekoczace plastikowe mało stabilne kółka, niewygodne
            plastikowe wysokie ruszajace sie raczki i bardzo giętki pąłak. Obecnie mam
            Zoopera Twista juz rok i w miescie sprawdza sie super, dzieki niskiej wadze bez
            problemu moge go wniesc do autobusu czy tramwaju, podbijanie tez Ok, jedynie
            kosz mółgby byc wiekszy ;)
    • karen1000 Re: wózkowe niewypały 10.11.09, 18:33
      Dla mnie totalnym niewypałem był chicco ct01, wchodziłam na kółka, a podbijanie nawet z niezbyt ciężkim, ale siedzącym już dzieckiem to koszmar! Sprzedałam po 2 spacerach:-) i odetchnęłam z ulgą. Ufff!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka