Dodaj do ulubionych

Przypomni mi ktos,

10.04.05, 13:15
gdzie byla "lesniczowka" i co sie w niej dzialo ? Cierpie na (chwilowa ?)
pomrocznosc jasna w tym punkcie... :-(
czch
Edytor zaawansowany
  • naata 10.04.05, 18:35
    Pozwole sobie zabrać głos, otóż "leśniczówka" o ile ja dobrze pamiętam była w
    parku! Moja pierwsza wizyta wniej była bodajże w 1962(?) na "gwiazdce"
    organizowanej przez zakład pracy mojego ojca... Może ktoś pamięta? Oprócz
    wielkich paczek dla bachorków, wyświetlono film, "Historia żółtej ciżemki" ...
    nie wiem ile z tego dzieciaki zapamiętały,zajęte łakomym zżeraniem słodyczy z
    paczek, szeleszcąc do tego niemożebnie, ale ja wszystko ;-)) He he,,pewnie się
    starzeję, wspominając już(!) wczesne dzieciństwo ;) ale fakt, pamiętam lepiej
    niz późniejsze wydarzenia, były, może winne temu, pewne napoje ;D..szybko mnie
    usypiające he he he .. To tak pół-żatrem, pół-serio, CzCh, ale dlaczego, Ty nie
    pamiętasz Leśniczówki? Było nie było, centrum miejskich,szczególnie, letnich
    rozrywek, potańcówek i cel spacerów całych rodzin.
  • czarnycharakter 10.04.05, 19:33
    Pewnie dlatego Nata, ze cierpie na wybiorcza pomrocznosc jasna...:-)
    Na "gwiazdki" zas chodzilem do "kolorowej". Tam tez byl fajny gwiazdor, ktory
    sie kiedys nawet zapalil... :-(
    Park kojarzy mi sie zas glownie z cmentarzem. Nie moge tej lesniczowki jakos
    umiejscowic. :-((
    j.
  • toja50 10.04.05, 19:46
    No wiec wlasnie przed cmentarzem w parku/ wejscie na cmentarz taka mala waska
    bramka/ jest lesniczowka, tak miedzy stawem z labedziami i kieeeedys muszla
    koncertowa a cmentarzem jest lesniczowka. Kidys bardzo licznie odwiedzane
    miejsce przez grudziadzan/ zegnalo sie np poborowych przed wyjazdem do swoich
    jednostek/ lata piecdziesiate wczesne/ potem troche zapomniane a teraz na nowo
    otwarte dla miejscowych. Jest tam ladna restauracja w stylu "lesniczym" gdzie
    podaja dziczyzne hehe, gdzie odbywaja sie sylwestry i calkiem fajne lawy piwne
    na wolnym powietrzu, pod drzewami gdzie mozna potanczyc, oczywiscie latem. No,
    przyjemnie jest, swojsko i malowniczo. Dawno temu tak wis a wis byl stadion
    Olimpi, a teraz stoja dwa wiezowce i bursa szkolna. To tyle, mam nadzieje, ze
    juz sie usadowiles. Pozdrawiam
  • naata 11.04.05, 12:45
    >>Na "gwiazdki" zas chodzilem do "kolorowej". Tam tez byl fajny gwiazdor, ktory
    sie kiedys nawet zapalil... :-( <<<

    Całkiem zrozumiałe, że i tam młodzi chodzili na "gwiazdki", płci obojga nawet ;)
    ale dlaczego kończysz zdanie grymasem?
  • czarnycharakter 11.04.05, 17:53
    Czy zapalenie sie gwiazdora polaczone z poparzeniami 2 i 3 stopnia nie jest do
    tego powodem ? ;-)
    j.
  • toja50 11.04.05, 17:59
    To Ty byles tym gwiazdorem??? ale jak mowisz gwiazdor to musisz byc w naszym
    wieku, no i potem w kolorowej juz tylko dancingi hehe. Pozdrawiam i mam
    nadzieje, ze jestes juz w lesniczowce.
  • czarnycharakter 11.04.05, 19:42
    nie ja bylem "gwiazdorem", ale zapalil sie czlowiek. Wiec mysle, ze Twoja ironia
    (?) jest troche nie na miejscu. Przepraszam, jesli zle zrozumialem...
    czch
  • naata 11.04.05, 22:00
    CzCh-J. jesteś bardzo przewraźliwiony, więcej luzu, Toja na pewno nie jest
    złośliwa, jest sympatyczną, znającą się na żartach Osobą, ale piszesz w sposób
    dość niezrozumiały, więc i ja mogłabym się tak zapytać, bo chodzenie
    na "gwazdki" przyjęłam za chodzenie na tańce w celu poznania dziewczyn, ja
    przynajmiej, kiedys tam miałam takie zainteresowania he he Więc nie dziw się,
    ze po informacji o "gwiazdkach"- gwiazdor skojarzył sie nam nie tak, jak byś
    sobie tego życzył, tez podejrzewałam, że gwiazdor ów "zapalił się".. znaczy co?
    może nieszczęśliwa miłość? ..nie noo nie ma co się obrażać, pisz wprost i juz,
    nie bedzie niedomówień, nooo i uśmiechaj się więcej ;))

    Faktem jest, ze nieszczęście poparzonego człowieka nie może byc tematem do
    śmiechu... z mojej strony sorry! Skąd mogłam wiedzieć?
    A swoją drogą, dlaczego, facet się zapalił???
  • czarnycharakter 11.04.05, 22:15
    nie chcialem nikogo krytykowac; jest to po prostu wspomnienie z dziecinstwa,
    ktore jakos "zapadlo". Nie przypuszczalem, ze bedzie niezrozumiale. Facet
    zapalil sie, poniewaz mial - jako "gwiazdor" - dluga sztuczna brode z waty lub
    czegos podobnego no i przypalal sobie w przerwie papierosa...
    czch
  • naata 11.04.05, 22:23
    ..no i wszystko wiadomo! Dzięki ;)
  • toja50 11.04.05, 22:56
    Przeczytalam to wszystko/ dzieki Naata/ i bardzo jestem rozczarowana zaczepnym
    stylem wobec mnie przez czarnycharakter/to nie pierwszy raz/. Zorientowalm sie,
    ze nadajemy na zupelnie innych falach, wiec o zrozumieniu nie ma mowy, chociaz
    wszystko co pisalam wydawalo mi sie zyczliwe,trudno. Pozdrawiam Cie
    czarnycharakterze i zegnaj, nie chce wprowdzac Cie w zly humor.
  • czarnycharakter 11.04.05, 23:13
    Raczysz mnie wiec nie lubic. Z grubej walisz do mnie rury ? "Zaczepnym" ja wobec
    Ciebie ? A gdziez to niby, boc pono "nie pierwszy raz" ?
    - Nie chce wdawac sie w prozna polemike z kims, kto ma byc moze zly dzien. Spij
    dobrze, toja50 i wstan jutro PRAWA noga ! :-)
    czch
  • toja50 11.04.05, 23:20
    Nie wale z grubej rury, o lubieniu czy nie, nie ma mowy, bo Cie za malo znam,
    traktuje jak wszystkich na tym forum. Dzien mam swietny, codziennie wstaje lewa
    noga/trudno,tak mam/ i nic sie nie dzieje, wytrzymuja ze mna, no moze troche
    sie wkurzylam jak posadziles mnie o kpiny, a ja raczej nie mam w zwyczju, tylko
    osobiscie, bo jednak internet nie oddaje wszystkiego, zwalmy wiec na niego i
    spijmy oboje spokojnie i w zgodzie. Pozdrawiam unormowana i zycze dobrej nocy.
  • czarnycharakter 11.04.05, 23:37
    Dzieki za "unormowanie" i rowniez dobrej nocy ! :-)
    czch
  • naata 11.04.05, 23:52
    ..no to sobie pogadaliście, jedyne co może pomóc to stare powiedzenie; kto sie
    lubi ten się czubi... a może jeszce nie wiecie ze będziecie się lubić? w każdym
    razie, miłych snów... i luuuzik! ;-)
  • chetor 12.04.05, 09:11
    Niektórzy mają punkt drażliwości na bardzo niskim poziomie a punkt mniemania o
    sobie na bardzo wysokim.
    ToJu, ja też codziennie wstaję lewą nogą i wcale nie jestem przesądny.
    Pozdrawiam punktowo ;)
  • toja50 12.04.05, 19:35
    To sie ciesze, widocznie w 21 wieku jest odwrotnie i zle wstawac prawa hehe
    Pozdrawiam bez punktow!:-)
  • naata 15.04.05, 10:11
    he he he jak widać, CzarnyCh. też wstaje lewą nogą, coś się obraził???
    ..ja najczęściej wyskakuję z łóżka, i nie pamiętam, czy na obie nogi, czy na
    lewą lub prawą ..pewnie za każdym razem inaczej.;-)))
  • toja50 15.04.05, 11:21
    Szkoda, ze zaniemowil, ale mam nadzieje! Pozdrawiam CzCh
  • czarnycharakter 15.04.05, 18:02
    - on raczej nie jest z tych obrazajacych sie ale - wstyd powiedziec - jakos mu
    tu chwilowo nuda zawialo...
    czch
  • chetor 15.04.05, 20:00
    Faktycznie wstyd !!!
  • naata 16.04.05, 12:11
    to nie tak -
    czarnycharakter 15.04.2005 18:02 + odpowiedz


    - on raczej nie jest z tych obrazajacych sie ale/ ALE Z TYCH CO TO LUBIA INNYCH
    OBRAŻAĆ/ - wstyd powiedziec - jakos mu
    tu chwilowo nuda zawialo.../BŁYŚNIJ,ZATEM, JAKIMŚ CIEKAWYM TEMATEM, MOŻE
    DORÓWNAMY TWOJEJ INTELIGENCJI I ELOKWENCJI?
    czch



    Pozdrawiam


  • czarnycharakter 16.04.05, 12:48
    Stwierdzenie zatem, ze zawialo z lekka nuda, to juz "obrazanie innych" ???
    Za mojej mlodosci Grudziadz nie byl raczej tak porcelanowy... :-)
    czch
  • naata 16.04.05, 13:30
    he he he he he ... a gdzie Ty tu glans widzisz? Zwyczajnie swojsko, jak za
    dawnych lat, ino w lżejszej wersji.. A swoją drogą, NUDZI, to się, Tobie,
    Charakterku,bo siedzisz i śśśśledzisz, gdzieby tu nam szpilkę wetknąć,zamiast
    napisać coś ciekawegoooo!? A więc do roboty! CzarnyCHaraktrrrze. ;D

    skąd ten nick, czyzby zapowiadał dalsze "spięcia" ;-))
  • chetor 16.04.05, 13:58
    Ot kobitka z charakterkiem. Cełe szczęście, że nie z czarnym :)))
    pzdr
  • toja50 16.04.05, 19:30
    Nie blysnie tematem, woli sledzic? A dawny Grudziadz
    porcelanowy/???/rzeczywiscie nigdy nie byl, byl zielony i czysty! Pozdrawiam
    bez czerni.
  • czarnycharakter 17.04.05, 13:15
    Gdzie mozna bylo te "czystosc" zaobserwowac ? W okolicach gazowni ? W okolicach
    browaru ? Przy otwartym oknie i wietrzyku zachodnim od celulozy ?
    czch
  • chetor 17.04.05, 19:41
    Aż tak bardzo jesteś "cofnięty", przyjedź, zobacz i powąchaj, wtedy może insze
    będziesz miał spojrzenia, a takie ramolowskie.
  • czarnycharakter 17.04.05, 19:52
    nie wiem, czy robisz to swiadomie, ale mylisz chyba przeszlosc z z
    terazniejszoscia... O ile mnie pamiec calkiem nie zwodzi, toja mowila w formie
    przeszlej: Grudziadz byl (nie porcelanowy, ale czysty). Co do obecnej czystosci,
    coz bylem nie dalej jak na wielkanoc. Byc moze nie ma juz tak potwornego brudu,
    ktory pamietam z dziecinstwa, ale czy nie jest to glownie "zasluga" plajty
    potentatow przemyslowych takich jak "gumowka", "unia" etc. ?
    Wiem, ze jestem na forum "patriotow lokalnych", ale w miare trzezwe spojrzenie
    jeszcze nikomu nie zaszkodzilo...
    czch
  • chetor 18.04.05, 10:03
    ...."w miarę trzeżwe spojrzenie" ?! - ot subiektywizm na wysokim poziomie.
    Masz chyba jakieś czarne patrzenie, nie tylko charakter. Nie trzeba się
    oczywiście ze wszystkim zgadzać, ale w czambuł wszystko wytykać jak dziecię w
    piaskownicy także nie.
  • czarnycharakter 16.04.05, 19:29
    Mam rozumiec, ze naatojamizm nie jest sam w sobie ciekawy ? :-)
    czch
  • toja50 16.04.05, 19:37
    Nawet nie wiesz jak, ale jeszcze musisz cos dolozyc:-)
  • naata 16.04.05, 22:27
    CzarnyCharakterek...widzisz, jakie my miłe dziołchy? Jeszcze gadamy z Tobą!
    he he he ..
    naa-toja- nizm... mam nadzieję?- nie kojarzy się Tobie z animawilizmem? ;P
    Mógłbyś, jednak, cÓś powiedzieć! ;-)
  • toja50 18.04.05, 11:47
    No Cz.Ch. celulozy to jeszcze nie bylo w czasach, ktore mialam na mysli.
    Gazownia rzeczywiscie sypala czarnymi drobinkami, chociaz mieszkalam niedaleko
    jakos zyje i nic mi nie jest. Natomiast browar to fajny widok konikow stojacych
    w kolejce po "wytloki". Bajkowa sceneria, kawalek parkiem i juz ogrod
    botaniczny i zapach kwiatowy. Tamte czasy wspominam z wiadomych wzgledow z
    przyjemnoscia. Nie wiem czy pamietasz , ze pod koniec lat piecdziesiatych
    Grudziadz zajal pierwsze miejsce w konkursie ogolnopolskim wlasnie pod wzgledem
    czystosci i pieknie utrzymanych trawnikow, parku, ogolnie zieleni. Te miejsca,
    o ktorych piszesz, byly faktycznie, ale to male obszarki, a przeciez G. byl
    miastem przemyslowym, nie zapominaj, a mimo tego bylo czysto i kwiatowo. Jezeli
    byles jak piszesz na wielkanoc, to musiales zauwazyc, ze sporo sie w G zmienilo
    na lepsze/ caly czas pisze o wygladzie, bo zyc tutaj jest rzeczywiscie trudno/.
    Ladne wjazdy, ronda, ulice i ciagle sie cos robi, moze za malo, ale tak jest w
    calej Polsce. szkoda mi tylko Starowki, o ktorej jakos "miasto" zapomina,
    chociaz ma tak blisko, a ktora powinna byc wizytowka miasta. Spojrz jakos
    przyjazniej, jezeli to jest rzeczywiscie Twoje rodzinne miasto. Pozdrawiam
  • jecki.p 18.04.05, 18:03
    Zdziwilas mnie troche troska o starowke, bo to wlasnie ona wydawala mi sie w
    ostatnich latach jednym z bardziej zadbanych i przyjemniejszych miejsc...
    Notabene: Moja pamiec rzeczywiscie nie siega do konca lat piecdziesiatych.
    Baodaj pierwszym doznaniem, ktore pamietam, sa zastrzyki z powodu zapalenia ucha
    srodkowego. Mialo ono miejsce bodaj w roku 1961... Bedzie o czym pogadac, prawda ?
    :-) :-) :-)
    czch
  • czarnycharakter 18.04.05, 18:05
    czch
  • naata 18.04.05, 21:02
    Starówka, moim zdaniem, jest baaardzo zaniedbana,(kolernie szpetne reklamy na
    zabytkowych kamienicach! hororrr!) sam (ładny) pomnik nie załatwi sprawy, tak
    samo ogródki piwne na krótki sezon piwny, nie mam nic przeciw ogródkom z piwem
    he he ..no i to wszystko z atrakcji! Sobotnim popołudniem zamiera tam życie, a
    powinno tętnić, jak to zrobić? jak uatrakcyjnić jedyne miejsce w mieście,
    które, jak słusznie twierdzi Toja, powinno być wizytówką miasta? Nie wiem, może
    zachęcić odważnych i wpływowych do otwarcia tam właśnie, centrum kulturalnego,
    na więcej niż przeciętnym poziomie? Już widzę piękne gustowne reklamy, szum
    komunikacyjny powstały z dźwięków muzyki, gwaru zapełnionych lokali i pisk opon
    podjeżdżajacych śpiesznie aut, taxi... na następny koncert znanych
    muzyków...artystów!? No co? pomarzyć nie można? ;P
    Wiara czyni cuda, szczególnie, jak jest sponsorowana! A więc do roboty-
    Emigranci z G-dza... nooo Ci z kasą, offcors ;-)))

  • toja50 18.04.05, 22:39
    Naata troszke mnie wyreczyla. Te reklamy nieistniejacego juz od dawna"byznesu"
    szpeca fasady zabytkowych kamieniczek. Okna wystawowe brudne,oblepione jakimis,
    nieaktualnymi ogloszeniami. Rynek jeszcze jako tako ale uliczki odchodzace od
    rynku rozpacz. Jeden, pieknie odnowiony kosciol farny, obok remontowany
    jezuicki nie wystarcza, zeby powiedziec, ze ladna mamy Starowke. Plac przy
    muzeum zgroza, jeden smietnik i wybieg dla pieskow. Przechodzac przez Brame
    wodna lepiej zatkac nos, a przeciez jest po remoncie. Rece opadaja. To co pisze
    Naata o pisku opon i wysiadajacych z taxi na koncert nie ma mowy, bo po prostu
    nie ma ludzi. Miasto jest puste, no prawie juz o kazdej porze dnia, to jest
    przerazajace. mlodych nie ma a lawki na skwerkach najczesciej okupuja ludzie z
    reklamowkami wychodzacy rankiem nie wiadomo skad. I tak wyglada wlasnie ta
    nasza wizytowka pod okiem urzedu miasta, czyli to prawda, ze pod latarnia
    najciemniej. Smutne i tyle.
  • czarnycharakter 18.04.05, 23:07
    Z jednej strony domagasz sie abym spogladal "przyjazniej", z drugiej znowu
    konkludujesz to, co wyzej: brud, smrod i ubostwo.
    Mysle, ze nie chodzi nie chodzi o patrzenie "przyjazne" lub mniej przyjazne.
    "Piekno lezy w oku obserwatora", mowia Niemcy. Nie jest to oczywiscie nic
    innego, niz akceptaja subiektywizmu. Dziwi mnie moze jedno: "Upiekszanie"
    wlasnej mlodosci jest ponoc prawidlowoscia psychologiczna, na ktora ja jakby nie
    zapadam. Doskonale pamietam brudna przedwojenna kamienice na Nadgornej, w ktorej
    sie urodzilem i ktora dzis wyglada nie lepiej (gorzej nie moglaby chyba).
    Pamientam centymetrowa warstwe sadzy w okolicach gazowni, a to wcale niedaleko
    od rynku czy starowki. Pamietam doskonale czarne dymy browaru wydobywajace sie z
    kominow pozbawionech jakichkolwiek filtrow. Pamietam permanentnie zatruwany
    przez odlewnie Rudnik, smierdzace drewniane szatnie basenu miejskiego itd. itp.,
    przyklady mozna by mnozyc bez konca chyba...
    Oczywiscie, ze byl ogrod botaniczny nad Trynka, pare ladniejszych trawnikow,
    lasek garnizonowy. W sumie jednak Grudziadz mojej (subiektywnej) mlodosci
    przypomina mi raczej miasta Slaska, ktore mialem okazje ogladac jeszcze w latach
    dziewiecdziesiatych...
    czch
  • anaiss 18.04.05, 23:10
    kto tu się jeszcze po nocy pałęta? ;-))))
  • toja50 18.04.05, 23:47
    No! jeszcze nie tak pozno, mozna sie paletac, ale co Ty robisz o tej porze, oj
    rano bedzie trudno, hehe. CzCh, to mozna pogodzic, bo mam sentyment do mojego
    miasta i ubolewam nad stanem Starowki z wielka zyczliwoscia, ale znam realia.
    No i masz racje Nadgorna a przedtem Solna a potem Wedkarska to najokropniejsze
    ulice swiata. Tam czas stanal w miejscu i nie dziwie sie, ze masz takie
    wspomnienia i nic tego nie zmienia. Do tego mieszkasz w czysciutkim kraju i
    pieknym miescie. Trudno tu porownywac cokolwiek. Dobranoc
  • trawolta 19.04.05, 08:26
    Ostatnio rozmawiałem z dwojgiem Ślązaków i niezależnie od siebie stwierdzili że
    Grudziądz, jak żadne inne miasto na Pomorzu, pasuje do Śląska. Na Abisynii to
    nawet familoki by znalazł ;)
  • naata 19.04.05, 10:15
    Ślązoki i tak o nas mówią "gorole" he he he A wiecie jak mówią o gorolach?
    - "wolę mieć perszinga w stodole, jak gorola przy stole" he he he he he
    Ale ja osobiście nigdy nie spotkałam się z żadną wrogością Hanysów, wręcz
    przeciwnie.

    ChCz. miał faktycznie pecha mieszkając na Nadgórnej. Całe to otocznie jest
    niezmiernie przygnębiające, czas, tam zatrzymał się w XIX w.
    No i nasz CzarnyCh. ma świetną pamięć, ja też mam te same obrazki przed
    oczami.
  • toja50 19.04.05, 22:48
    Pewnie cos w tym jest, moze mnogosc zakladow produkcyjnych swego czasy, moze
    Abisynia wlasnie, jak zauwazyl Trevolta te familoki, Madera moze brrr, straszne.
    Ale to juz wszystko przeszlosc, teraz z ta pustka jestesmy takim samym miastem
    jak wiele innych w Polsce:-(((
  • witch-witch 16.05.05, 10:58
    wilka ciągnie do lasu...
  • witch-witch 16.05.05, 10:53
  • toja50 09.05.05, 14:33
    A czemuz to nasz czarny charakter sie nie odzywa? Wywialo gdzies daleko?
    Pozdrawiam nieobecnego!
  • naata 10.05.05, 09:20
    A może u nas za spokojnie dla CzCh?
  • toja50 10.05.05, 11:17
    Chyba, mysle, ze okres dobroci dla miasta rodzinnego sie skonczyl i wrocil do
    swoich zajec. No coz, szkoda. Chetnie bym porozmawiala o Nadgornej,
    przynajmniej raz w miesiacu nia przechodze:-)
  • naata 11.05.05, 11:29
    No właśnie, pozostawił po sobie niedosyt informacji,
    kto zacz, skąd i w ogóle? ;-))
  • toja50 11.05.05, 11:34
    Jakos z tym musimy zyc:-)ale szkoda.
  • naata 11.05.05, 19:27
    ..ciekawe czy nas podczytuje? ;-)
  • czarnycharakter 11.05.05, 20:10
    bo Wam doniczek zabraknie !!! :-) Takie wielkie dziury chyba po sobie nie
    zostawilem...

    Jasne, ze jest tu za spokojnie ! "Friede, Freude, Eierkuchen" jak u mnie mawiaja.
    Towarzycho wzajemnej adoracji ! Jedynym, na ktorego sie tak naprawde napadlo,
    byl niejaki czarnycharakter. Byl - ale sie zmyl...
    Ja zyje, jak wiecie, w starym kapitalizmie. Jak wiecie z czytanek szkolnych i
    akademii 1-majowych tudziesz moze "propedeutyki nauki o spoleczenstwie",
    "ekonomii socjalistycznej" itp.(czytac: i takich pierdulow), zycie w
    kapitalizmie jest bardzo trudne i stresujace. Oznacza to, ze czasem ma sie
    cholernie malo czasu, a jesli juz sie go ma, to chce sie byc tam, gdzie zycie
    tetni. TETNI. BUZUJE. WRZE. PULSUJE. A TU co ? "Chetorku", "Toju" "Mikusiu" kici
    kici, mial mial, buzi buzi. Jak "konkretniej" to tylko z jakims tam przybleda.
    A nie daj Bog, jesli powie cos "niepolitycznego" !!! Wtedy "huzia na Jozia" -
    wspolnymi, zmasowanymi silami TOWARZYSTWA. I gosc sie ploszy. Ucieka. Podwija
    ogon. - Nec Hercules contra plures; wiadomo powszechnie.
    Ja zyje podobno (Toja, Nata ?) w swiecie z bajki: czysciutko, dostatnio,
    politycznie - poprawnie - demokratycznie, sama kultura wiec. Pamietajcie jednak,
    ze jestem z NADGORNEJ. Od tego uciec sie nie da - malo tego: wcale sie nie chce.
    Lubie wiec czasem konkretnie i dosadnie, kawe na lawe, zacnego Jana Chryzostoma
    cytujac: "Kon jaki jest - kazdy widzi" powiedziec, lub - jak wolicie: Krol jest
    nagi.
    Pogadam o wszystkim. Nie ma tematow tabu. Ale: konkretnie, rzeczowo, bez bialych
    rekawiczek i owijania w bawelne. Mimo to: sympatycznie. I serdecznie.
    A propos rekawiczek: scenka z wilenskiego tramwaju:
    "Harabinio, a co tez hrabinia robi, ze ma takie gladzidkie raczeta ?
    - A ja to, panie hrabio, cale zycie w rekawiczkach chodze .
    - Nie moze byc, hrabinio ! Ja cale zycie chodze w gaciach, a dupe mam jak tarka !

    W tym duchu - do nastepnego !!! :-)
    czch
    Na "przekrety" tudziez "literowki" nie zwracac uwagi bo pisze szybciutko
    dziesiecioma paluszkami, a na korekte nie mam czasu i ochoty !
    pa !
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • toja50 11.05.05, 22:43
    Łłłłłłłaaaaałłłłł, ale mnie zatkalo:-) pewnie cos w tym jest, juz od dawna
    myslalam, zeby cos przyostrzyc, ale nie mam sily, czasy takie marne i jeszcze
    na siebie napadac?ostro dyskutowac? a co z tego wynika, ze sie nakrecasz? nic,
    zupelnie nic, juz tyle lat, nie, no nie mozna, za ciezko na codzien, zeby
    jeszcze tu o konkretach, dosadnie :-( W naszym nowym kapitalizmie, chyba
    trudniejszym, na pewno nie zyje sie latwiej i mniej stresujaco, to sam zapewne
    wiesz, nasza wolnosc oplacana jest zbyt wysoka cena. Duzo i dlugo by o tym
    mowic. I prosze sie nie dziwic, ze chcemy byc dla siebie uprzejmi i grzeczni,
    gdyz chamstwa na codzien mamy dosyc, do tego sie znamy osobiscie, wiec tez
    trudniej madrowac, jak niektorym z daleka:-) Pozdrawiam mimo wszystko
    przyjaznie.
  • naata 11.05.05, 22:44
    he he he .. no! a że ja niedaleko od Nadgórnej, to.. widzisz mi się! CzCh! ;-)
    ale , nie rób z nas takich mamlaków.. zdziwiłbyś się, oj zdziwił ;p
    " Nec Hercules contra plures; wiadomo powszechnie".... no wiadomo, wiadomo! ;-)

    Nie wiem czy już gadaliśmy o życiu w kapitaliźmie, tym zgniłym tyż hehe
    Wiem,że chyba każdy z nas, tak mi sie wydaje - bo ja tak, trochę liznął tego
    życia i ma troszkę pojęcia ] ...więc chyba nas nie zaskoczysz, ale próbuj ;-)

    My tyż mamy kapitalizm he he he i powiedziałabym, że... dobrze nam tak! ;]
    Widzisz, że i u nas z czasem kiepsko, ci co mają troche sa juz na zasłużonym
    wolnym, ja za wcześnie, ale tak się potoczyło, że i mam i nie mam...ale to juz
    inna bajka. Poza tym znamy sie osobiście( Toja, ja, Chetorek i Parkoś,
    czyli B-4 ;) to juz chyba wiesz i chyba nic w tym złego, że trącimy
    TWA/towarzystwo wzajemnejA. ;-) Jak nas polubisz to też będzie; kici kici miał
    miał he he he

    A gdzie, to tak tętni i buzuje i pulsuje? Z moich wędrówek po necie widzę
    najczęściej dyskusje o wszystkim z czego poza dobrym samopoczuciem z
    popisywania się elokwencją nic nie wynika - jeden wielki młyn na wodę he he
    nooo .. oczywiście, są ludziska światli i mądrzy, ale ich, kurka wodna mało
    widać, zaszywają się po kątach przed wścibskimi krzykaczami, poprawiaczami i
    moralizatorami, bez i w białych rękawiczkach. ;-)
    Myślę ze na drugi początek, to tyle i wpadniesz częściej? Witaj więc i do
    następnego.Też serdecznie!

    PS.. nie uczyłam się łaciny, nie wiem jak inni? - tak, że niewszysko kumam,
    gdybyś tak przełożył z polskiego na nasze..ku zrozumieniu, też dla
    czytających ?




  • czarnycharakter 11.05.05, 23:30
    nie wzialem rzeczywiscie pod uwage, ze Towarzystwo zna sie osobiscie... Ale
    jesli tak jest, to czy aby zboczeni troche nie jestescie ? Jesli ja znam
    osobiscie ludzi z tego samego grajdola, to ide z nimi na piwo, no - moze na
    cianti, ale nie rozprawiam z nimi publicznie na lamach !
    Przetlumacze tez chetnie na nasze, ino nie bardzo wiem co. Jesli chodzi o "nec
    Hercules" to nie znam ladniejszego tlumaczenia (na polski) niz to:
    "Tam gdzie ludzi kupa i Herkules dupa" Moze byc ? :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 11.05.05, 23:53
    No tak, nie powiedziałam, że znamy sie z tego Forum, właśnie. Obcy sobie
    ludzie, o różnych poglądach tak se gadają i gadają..a i na piwo chętni bardzo,
    też się umawiają ino, że nieczęsto, bo daaaaleko od siebie ;-)
    O Herkulesie to wiem he he
    Twoja sygnaturka
  • czarnycharakter 12.05.05, 00:19
    Nienawidze ciemnego motlochu i trzymam sie z daleka (od niego) !
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 12.05.05, 11:59
    .. określasz się baaardzo wymownie.. a mówiłeś, że Cię przepłoszyliśmy? he he he
    Pzdr
  • chetor 12.05.05, 13:06
    Napisano:
    "...nie wzialem rzeczywiscie pod uwage, ze Towarzystwo zna sie osobiscie... Ale
    jesli tak jest, to czy aby zboczeni troche nie jestescie ? "

    Powiem wprost, pod tym względem jestem zboczony i dobrze mi z tym!!! :DDD
    Pozdrawiam

    PS. A piwo to na naszych rzadkich spotkaniach skrzynkami donoszą :D
  • toja50 12.05.05, 13:32
    Ajajaj! No z tym tumaczeniem, to nie moze byc, niestety tak jak u Ciebie, dla
    mnie to znaczy, ze:" Nawet Herkules nie sprosta wielu", a po naszemu brzmi
    pieknie " sila zlego na jednego". Zasmucilam sie Twoja dalsza postawa,
    myslalam, ze zrozumiesz moj ugodowy klimat, ale nie, wiec Ci poradze: "Ne simus
    severi censores aliorum". Szkoda. Nie chce byc zlosliwa, bo lubie ludzi
    ale: "Nec caput nec pes sermoni adparet" Wiec " Ad deliberandum " A potem
    zrobisz co zechcesz. Pozdrawiam zarozumialego;-)
  • czarnycharakter 12.05.05, 18:36
    Toja czyta Plauta; kto by pomyslal...
    Jesli chcesz porozmawiac w tym wspanialym jezyku, miast przytaczac formulki bez
    wzajemnego zwiazku - zapraszam, acz nie na tym forum. Po coz zanudzac innych,
    ktorzy wola jezyki "zywe"...
    Dalas juz kiedys do zrozumienia, ze mieszka w Tobie niejaka upierdliwosc, no i
    ostatnim postem potwierdzasz to w calej rozciaglosci. Nawiasem mowiac to nie ja
    kreuje sie na surowego sedziego innych, to Ty kreujesz sie na kogos, kto moze
    osadzac mnie. A to niby z jakiego tytulu i upowaznienia ?! He ??? Jesli nie
    podoba Ci sie, ze "odi profanum vulgus", co jest zwrotem dosc bezosobowym w
    sensie braku jednostkowego adresata, Ty zas czujesz sie tym dotknieta, znaczy to
    ewentualnie, ze odnosisz to do siebie ? Masz widocznie jakie powody...Albo tez
    nienajlepiej u Ciebie z logika... (Moj profesor od logiki zwykl byl wtedy mawiac
    - z pieknym wilenskim akcentem: "Tyle jest pieknych zawodow; nie mogla ona
    zostac krawcowa ??? Wierz mi jednak prosze, ze zlosliwosci, ktorych "nie chcesz"
    splywaja po mnie jak deszczyk majowy po tlustej kaczuszce... :-) Nie przejmuj
    sie zatem i podeliberuj lepiej sama, zamiast polecac mi cos, na czym trawie
    zycie od dziesiatkow latek... Noli me tangere, prosze...
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • czarnycharakter 12.05.05, 18:47
    Nie obnos sie za bardzo z Twoja "miloscia ludzi", boc niewiele jej wychodzi na
    swiatlo dzienne, przynajmniej w stosunku do tych, ktorzy osmielaja sie
    prezentowac poglady nie przystajace 1:1 do Twoich.
    I jedno jeszcze na koniec, abys miala cos do "deliberowania": O ile pamietam, od
    Milosza bodaj pochodzi powiedzenie "Nienawidze Rosji i kocham Rosjan". Swita cos
    ewentualnie w Twojej glowce ? Sprobuj - sapere aude !
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 13.05.05, 09:18
    Nie chcę się wtrącać, ale do miłych nie należysz, raczej do choleryko-
    sangwiników i co z tego, żeś wykształcony, jak posiadasz wrażliwość walca
    drogowego? Nie dziwię się, że gdzieś tam buzuje i się trzęsie, jesteś w stanie
    wzbudzić emocje, na pewno! Ale, TU U NAS, zachowujemy estetyczny dystans do
    odczuć/uczuć, niekoniecznie religijnych! ..wyluzuj się!

  • chetor 13.05.05, 09:30
    Ja toże się nie wtrancam, bo gdzie mi tam do łaciny, chyba że tej z Nadgórnej ;)
  • czarnycharakter 13.05.05, 16:38
    - czasem bardzo tesknie do "laciny z Nadgornej" ! :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • witch-witch 16.05.05, 11:08
    czarnycharakter napisał:

    > - czasem bardzo tesknie do "laciny z Nadgornej" ! :-)
    > czch
    ............................
    Tak to wiemy wszyscy a zwłaszcza na FP.
  • czarnycharakter 13.05.05, 16:36
    "zachowujemy estetyczny dystans do odczuć/uczuć" ? Masz na mysli zachowujemy go
    "miedzy nami umrzykami" ? Jesli chodzi o mnie - zyje jeszcze !
    Jesli zas chcesz "poszperac" w tym watku z pewnym dystansem, stwierdzisz bez
    problemu, ze nie ja jestem tym, ktory najwidoczniej musi permanentnie brac kogos
    na muszke, bo inaczej nie jest w stanie osiagnac orgazmu. :-))
    Nie martw sie zbytnio o moja wrazliwosc. Nie bylo nigdy w moim zwyczaju
    obrazanie czyichkolwiek uczuc. Nie lubie jednak, kiedy za bardzo - i celowo -
    wlazi mi sie na maly palec u lewej nogi...
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • toja50 13.05.05, 21:55
    Ajajaj, co za armaty,no i szkoda,ze nie zrozumiales:-( Twoj problem ! Dbaj o
    maly palec od lewej nogi, a Twoim bliskim zycze duzo zdrowia. Amen
  • czarnycharakter 13.05.05, 22:17
    tego, co nas tak bardzo rozni. Zycze Tobie duzo zdrowia i spokojnej nocy.
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • toja50 13.05.05, 22:27
    Dziekuje! moze kiedys przyjemniej sie bedzie z Toba rozmawialo. Tez spij dobrze.
  • naata 14.05.05, 13:19
    Przeparaszam nata, ale co rozumiesz przez
    czarnycharakter 13.05.2005 16:36 + odpowiedz


    "zachowujemy estetyczny dystans do odczuć/uczuć" ? Masz na mysli zachowujemy go
    "miedzy nami umrzykami" ? Jesli chodzi o mnie - zyje jeszcze !
    ----------------------
    to bardzo dobrze, że żyjesz, ja też żywam bardzo ;)
    CzCh, tu jest forum otwarte, nie wszyscy czytający reprezentują poziom, który
    Ty posiadasz. Niewątpliwie jestes mądrym facetem i na pewno umiejętnie
    przekazana wiedza wniesie dużo ciekawego,ale Ty masz charakterek(;>) starego,
    apodyktycznego belfra, zakładającego z góry, że reszta ciemnoty nie ma nic do
    powiedzenia.. no i stąd ten estetyczny dystans/ zwrot z resztą, nie mój,
    szkoda/ Poniekąd masz rację, bo ja np. jestem prostą kobitką,w przeciwieństwie
    do reszty TWA ;-) ale...coś tam wiem ;D



    Jesli zas chcesz "poszperac" w tym watku z pewnym dystansem, stwierdzisz bez
    problemu, ze nie ja jestem tym, ktory najwidoczniej musi permanentnie brac kogos
    na muszke, bo inaczej nie jest w stanie osiagnac orgazmu. :-))
    ------------------------
    he he ... to prawda, muszę trochę poszperać,postaram się byc obiektywną w ocenie


    Nie martw sie zbytnio o moja wrazliwosc.
    ------------------------
    nie martwię się, oceniłam Twoje zdziwienie(!) "Toja czyta Plauta...kto by
    pomyśłał".. a jeśli nie czytała, to co???? Nie jest godna dyskusji z Tobą?
    Ja nie czytałam. Ale chętnie posłucham lub poczytam ;-)


    Nie bylo nigdy w moim zwyczaju
    obrazanie czyichkolwiek uczuc.
    ---------------------------------
    Ależ ja tego nie napisałam, ani nie dałam nawet do zrozumienia, że obrażasz
    jakiekolwiek uczucia, podobnie jak Ty, po mnie też spływa, jak woda po tłustej
    gęsi he he

    Nie lubie jednak, kiedy za bardzo - i celowo -
    wlazi mi sie na maly palec u lewej nogi...
    -----------------------------------
    nik tego nie lubi, a więc nie podstawiaj...a dlaczego lewej? he he

    czch


    Z natury jestem niepoprawną optymistką i wierzę, że przekonasz się do nas. Nie
    udajemy, jesteśmy jak najbardziej żywi, a 'lubienie ludzi'...jest przyczyną, że
    istniejemy na tym forum, jak zechcesz "poszperaj", poczytaj początek.
    No, to na tyle, CzrnyCharakterku ;-) Pozdrawiam serdecznie i... luzik ;D


    PS...wiesz, Toja jest baaardzo serdeczną i miłą osobą.
  • czarnycharakter 14.05.05, 13:52
    lubie takie "proste kobitki" jak Ty... :-)
    Mam - na razie - pewne watpliwosci co do Twojego PS. Niemniej jednak: Nikt nie
    jest zobowiazany mnie lubic ! Wiem, ze jestem stary (nawet dokladnie dzisiaj o
    caly nastepny roczek starszy), co do "apodyktycznosci" mialbym jednak pewne
    watpliwosci... :-) Byc moze to, co niektorzy odbieraja jako "apodyktycznosc"
    jest niczym innym, niz wyrazem pewnego stanu ducha, ktory swietnie opisal
    Wysockij w jednej ze swoich ballad, mnie wiecej szlo to tak:
    ... tak ostawcie nienuznoje spory,
    ja siebie uze wsio dokazal,
    bolszych gor mogut byc tolko gory,
    na kotorych jeszczo nie bywal -
    -na kotorych nikto nie bywal...

    Rozumiesz, co mam na mysli: Nie musze i nie mam ochoty ani sobie, a tym bardziej
    komus czegokolwiek udowadniac. Albo mnie kupujesz, albo nie. Kropka. :-))
    Slonecznego weekendu zyczy "prostej kobitce" :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • chetor 14.05.05, 14:35
    Pozdrawiam konwersujących na wszystkich poziomach. Ja pozostanę na swoim, i jest
    mi obojętne, kto i z jakiego poziomu będzie ze mną gawarił, do czasu gdy ........???
  • czarnycharakter 14.05.05, 15:02
    poznac Was osobiscie... (lato) :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 14.05.05, 15:16
    Wiedziałam, że dasz się lubić.. Chyba nadajemy na tych samych falach, nie tylko
    my dwoje ;-)Lubię poezję, Wysockiego, Bułata i dalej... a teraz spadam do
    kuchni bo mi się coś tam przypieka, ot babski świat książek... kucharskich he
    he he Pozdrówki!
  • naata 14.05.05, 15:24
    ojej.. zapomniałam ;(

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN! CzarnyCharakterku!
    Zdrówka i wszystkiego czego sobie życzysz ;-)
    od Naty
  • czarnycharakter 14.05.05, 17:46
    pace and happiness with you !
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • chetor 14.05.05, 21:19
    Ot, gapowcz ze mnie :(
    Wszystkiego dobrego i zdrówka stałego :D
    Pozdrawiam łykając małe piwko ;)
  • czarnycharakter 14.05.05, 21:27
    - ja pozwole dzis sobie na WIEKSZE PIWKO... :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • toja50 14.05.05, 22:38
    O! jak tu milo:-) przy tak pieknej okazji nawet piwko jest, wiec i ja sie
    przylacze zyczac Ci zdrowia, pomyslnosci i zadowolenia z naszego towarzystwa \^/
  • czarnycharakter 14.05.05, 23:10
    - tez milo ! Dziekuje.
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 15.05.05, 10:33
    ... urodziny można obchodzić dłużej niż jeden dzień ;-))

    Serdecznie, Wszystkich w tym wątku ;D
  • czarnycharakter 15.05.05, 10:44
    Nie robie sobie nic z urodzin, przynajmniej z moich...
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 15.05.05, 10:53
    ... no cóż, następny rok z głowy, szkoda, ucieka nasza młodość ;P
    Ale, zawsze to okazja do świętowania, spotkania w miłym gronie najbliższych,
    przyjaciół, no i zawsze to weselej, raźniej, żegnać upływający czas ;-))

  • czarnycharakter 15.05.05, 11:11
    czas biologiczny nie pokrywa sie u mnie z czasem "czutym" (to jest kalka z
    niem., ale wiesz o co chodzi)...
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • czarnycharakter 15.05.05, 11:13
    zauwazylem, ze "skracam" Cie czasem o jedno "a" -
    - mea maxima culpa !!! Obiecuje poprawe. :-)
    czch

    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 15.05.05, 11:20
    ..myślę, ze nie jestes w tym uczuciu odosobnionym, pocieszające jest, że
    aktywność życiowa człowieka ciagle się wydłuża, może znowu kiedys tam będziemy
    żyli po 150 lat; minimum ;-)))
  • toja50 15.05.05, 12:26
    Witam pourodzinkowo:-) O takim dniu jak wczoraj mozna powiedziec: rowniez
    przeminie, i caly rok przed nami:-)by starac sie czuc na dwadziescia chociaz
    faktycznie iles tam razy wiecej, ale co tam, wazne by byc w dobrym
    towarzystwie. Pozdrawiam Was deszczowo, tak zgnila niedziela, niestety:-)
    Cito pede labitur aetas:-)))
  • witch-witch 16.05.05, 11:01
    czarnycharakter napisał:

    > Nie robie sobie nic z urodzin, przynajmniej z moich...
    > czch
    ..............
    Od torta i wina twoja duża dupa jeszcze by się bardziej powiększyla i gdzie byś
    siedział przed kompem?!
  • witch-witch 16.05.05, 11:03
    czarnycharakter napisał:

    > pace and happiness with you !
    > czch
    ..............
    Ten małomiasteczkowy inteligencik..
  • czarnycharakter 15.05.05, 21:04
    WICH-WICH alias Vakkutvina alias Maxot alias "walewska"
    - zbladzilas pod strzechy ?! Do Grudziadza niby ?!
    To teraz: APAGE !!!, bo jak nizej.
    CZCH

    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • walewska 15.05.05, 21:10
    czarnycharakter napisał:

    > WICH-WICH alias Vakkutvina alias Maxot alias "walewska"
    > - zbladzilas pod strzechy ?! Do Grudziadza niby ?!
    > To teraz: APAGE !!!, bo jak nizej.
    > CZCH
    >
    ..............................
    Ty stary pryku!!! Kogo ty udajesz no co zapraszasz pod strzechę?
  • witch-witch 16.05.05, 11:05
    czarnycharakter napisał:

    > WICH-WICH alias Vakkutvina alias Maxot alias "walewska"
    > - zbladzilas pod strzechy ?! Do Grudziadza niby ?!
    > To teraz: APAGE !!!, bo jak nizej.
    > CZCH
    > .................
    A ja nie jestem żadna z tych osób, ktore wymieniłeś.
  • czarnycharakter 15.05.05, 13:30
    Mow po prostu: carpe diem !
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 16.05.05, 10:21
    CzCh, nic nie szkodzi, ze mnie skracasz ;) musiałam dodać jedno "a", by mieć
    taki a nie inny nick.

    Witam, pod nasza gościnną strzechą, p.Walewską z jakże zacnego Forum -
    Psychologia.

    Pozdrawiam

  • chetor 16.05.05, 10:23
    Naatka, czuję, że znajdziesz się jak ryba w wodzie ;-)
  • witch-witch 16.05.05, 10:51
    czarnycharakter napisał:

    > gdzie byla "lesniczowka" i co sie w niej dzialo ? Cierpie na (chwilowa ?)
    > pomrocznosc jasna w tym punkcie... :-(
    > czch
    ...................................
    Toc tam to, Marynę od tyłu brałeś!
  • toja50 16.05.05, 11:07
    Co tu sie dzieje? I o co chodzi? Jak prowokowac i podpuszczac, mataczyc i
    bleblac, to bardzo prosze na swoje dawne miejsca wrocic! Powodzenia
  • czarnycharakter 16.05.05, 11:15
    - czyzbys teraz troche lepiej zaczynala rozumiec moje motto ? :-))
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • czarnycharakter 16.05.05, 11:19
    - niewidzialny motloch mozna lepiej znosic... :-)
    czch
    --
    Odi profanum vulgus et arceo!
  • naata 16.05.05, 11:36
    .powiem krótko; ... tzn. chciałam powiedzieć; ja p****!, ale już nic nie
    powiem... muszę się powstrzymywać bo ciśnie misię mocna riposta, jednak nie
    zamierzam pogłębiać szmba forumowych "przygód języka żywego" ....
    poza tym, podejrzewam, że imć walewska, to chłop. Nie wierzę, by kobieta, mimo
    upodobań do łaciny mogła się tak produkować, noo chyba, że za złe ma CzCh.
    barak zainteresowania jej pewną częścia ciała. Ale, od tego są przecież
    odpowiednie fora "tematyczne".
    Uważam temat za zakończony.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka