Dodaj do ulubionych

Herbaciane Tygrysy z Itaka

03.10.15, 16:25
Bylam we wrzesniu. Wrocilam bardzo zadowolona. Chetnie odpowiem na pytania.
impreze goraco polecam. Kraj piekny, hotele bardzo dobre, swietny pilot.
Edytor zaawansowany
  • jicek_69 27.12.15, 18:55
    Lecimy 20-01-2016r. na Herbaciane Tygrysy. Proszę napisz jak wygląda "logistyka" w czasie przesiadki w Dubaju, czy pilot jest od Wawy, czy dopiero na SL. Czy pierwszy dzień nie "powala na kolana" (przelot + zwiedzanie + zmiana czasu / klimatu) ? Na co warto zwrócić uwagę, chodzi mi o praktyczne wskazówki...
    Z góry dziękuję za informację.
    Pozdrawiam
    Jot.De

  • masz111 01.01.16, 22:26
    Z nami pilot lecial z Warszawy, ale nie wiem czy to jest standard. Po wyldowaniu w Dubaju dostalismy vouchery do jednej z kilku knajpek lotniskowych wraz z ulotka -plan lotniska i spis knajpek. Pierwszy dzien faktycznie latwy nie jest,bo oprocz tego co w programie jest jeszcze dosc dlugi przejazd aotokarem-nowoczesny, wygodny. Pilot troszke poprzesuwal pozycje w programie pierwszego dnia rozumiejac,ze to co jest w katalogu to lekka przesada. Nadrobilismy to bez klopotu.
    wskazowki;
    warto miec pod reka rzeczy do przebrania po wyladowaniu - t-shirt, krotkie spodnie i na lotnisku sie przebrac.
    ja mialam lekkie problemy "trawienne"-nifuroksazyd i lyczek polskiej wodki pomagaja. warto tez miec ze soba stoperan.
    polskie preparaty na komary nie dzialaja, ale komarow nie ma zbyt wiele.Czyli ewentualnie Mugga.
    kursy walut sa wszedzie zblizone.
    hotele na trasie mile, czyste, lazienki na poziomie.
    przyda sie adapter do pradu
    Kraj jest piekny, wycieczka super. Zycze milych wrazen.
    Jesli jako pilot trafi sie Wam p. Lukasz bedzie swietnie.
  • masz111 01.01.16, 22:48
    Jeszcze jedna uwaga - warto zabrac i nosic ze soba skarpetki. Do swiatyn wchodzi sie bez butow. Temperatura kamieni lub piasku jest wysoka. boso bez skarpetek moze byc ciezko.
  • jicek_69 02.01.16, 11:58
    Bardzo Ci dziękuję. Wyjazd już coraz bliżej, chcemy przygotować się jak najlepiej. Mugga, nifuroksazyd i... polska wódka już kupione. Niestety, nie mogę znaleźć w domu adaptera, który przywieźliśmy z Meksyku (choć nie wiem, czy by pasował na SL). W sprawie pilota wysłałem zapytanie do Itaki, ale na razie bez odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • jicek_69 02.01.16, 12:13
    "Pilot troszke poprzesuwal pozycje w programie pierwszego dnia rozumiejac,ze to co jest w katalogu to lekka przesada. Nadrobilismy to bez kłopotu". Czy możesz wskazać co się zmieniło w pierwszym dniu ? U nas nie musi być tak samo, ale może zasugerujemy Wasz scenariusz do "powielenia" w czasie naszej wycieczki.
  • masz111 02.01.16, 22:39
    pierwszego dnia bylismy tylko w sierocincu sloni. Dambulla zostala przelozona na drugi dzien. Spokojnie starczylo czasu. Mysle, ze kazdy pilot wie ze po calonocnej podrozy forsowanie programu wg. listy jest bez sensu. Zmiana ta nie pociagnela za soba zadnej gonitwy czy tez pominiecie czegos innego. Widac jest zapas czasu w programie. jesli trafi sie Lukasz to bez obaw - facet swietnie panuje nad grupa, programem. Jeszcze raz zycze super wycieczki i pewnie taka bedzie.
  • jicek_69 03.01.16, 11:57
    Dostałem odpowiedź z Itaki, że na razie nie wiedzą, kto będzie pilotem. Ma to być wiadome tydzień przed wycieczką. Zobaczy, kogo trafimy. Oby tylko była to osoba pokroju p. Łukasza. W końcu to spory udział ma dobry pilot w udanej wyciecze objazdowej.
    Dziękuję za pomoc i cenne informacje.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • jicek_69 06.01.16, 15:48
    Mam jeszcze pytanie dot. ubioru - czy na jakimś etapie objazdu będą potrzebne cieplejsze rzeczy, kurtka przeciwdeszczowa ? I jeszcze jedno - czy w trakcie objazdu jest możliwość przejażdżki na słoniu i ile to kosztuje ?
  • akabu108 09.01.16, 17:18
    Przemyśl, czy przejażdżka na słoniu jest Ci naprawdę niezbędna. Słonie dla branży turystycznej pozyskuje się w okrutny sposób. Siłą odrywa się malucha od matki (czasem wykrada się nielegalnie ze stada dzikich wolnych słoni). Małe słoniątko jest bite drągiem z wbitymi gwoździami, lub rażone prądem (takie specjalne pejcze elektryczne). Jak się buntuje, jest głodzone przez wiele dni. Dzięki temu jest łamana jego wola. Jest odurzany. Później przez kilkadziesiąt lat, może do końca swego życia, będzie ciężko pracował ku uciesze turystów...
    Druga rzecz, metalowe siedzisko wraz z turystami (4-8 osób) może ważyć ok. 500 kilogramów i więcej. Słoń wbrew pozorom ma delikatny kręgosłup. Po kilku latach zaczyna chorować. Bolą go stawy nóg, kręgosłup, każdy krok to dla niego cierpienie.

    Pilot na wycieczce Ci o tym nie powie.

    Kupując przejażdżkę na słoniu wspierasz to okrucieństwo... pomyśl.




  • jicek_69 10.01.16, 15:07
    Przyznaję nie brałem tego aspektu przy zadaniu tego pytania i chęci z korzystania z takiej możliwości. Po prostu uznałem, że jest to element "egzotyki" wyspy. W Polsce czy na świecie też są przejażdżki konne, czy w innych krajach na wielbłądzie i nikt nie rozpatruje tego w kwestii dręczenia zwierząt. W tym przypadku, jeśli jest tak faktycznie jak piszesz, to w ogóle powinni zakazać tego typu praktyk. Zastanowię się mocno zanim skorzystam z takiej "usługi".
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • masz111 10.01.16, 20:38
    Podczas mojego pobytu nie bylo tej mozliwosci.
    We wrzesniu nic cieplego nie bylo potrzebne.
    Natomiast w ostatni dzien przydal sie parasol-ale bylo cieplo, w czasie deszczu plywalismy w basenie.
  • akabu108 11.01.16, 23:31
    Wiesz... Tam nie respektuje się praw zwierząt. Tak samo, jak pozwala się, by setki psów na ulicach umierały z głodu (przygotuj się na ten widok, stada przeraźliwie chudych i chorych psów).
    Tak się dzieje w niemal całej Azji, tam gdzie słonie "pracują" w branży turystycznej. Niedawno na którymś z przyrodniczych kanałów w TV emitowano program o pozyskiwaniu słoni dla branży turystycznej - było o tym wszystkim, o czym pisałam wyżej, brutalne fakty. Wiem też, że któraś z zachodnich organizacji praw zwierząt propaguje materiały informacyjne dla turystów.

    Na wycieczce do sierocińca dla słoni odpowiedzą wam bajkę o tym, jak ratuje się biedne chore słonie. Ale już przemilczą to, że słonie są tam po prostu rozmnażane, bo to świetny biznes i przyciąga tłumy turystów.

    Wracając do tematu przejażdżki. Każdy ma wybór, czy wyda własne pieniądze w czystym celu, czy nie. Dla jednego ważne będzie wrzucenie na fejsbuka efektownego zdjęcia z przejażdżki na słoniu, dla innego spokojne sumienie. Tyle możemy zrobić.

    Pozdrawiam

  • akabu108 11.01.16, 23:35
    Post wyżej był do jicek_69.
  • jicek_69 12.01.16, 18:07
    Zgadzam się z Twoim stanowiskiem odnośnie respektowania praw zwierząt. Lubię zwierzęta i staram się im też pomagać (mam w domu kotkę ze schroniska). To co piszesz, to niestety pewnie brutalna prawda o naszym ziemskim życiu. Wśród wielu rozrywek związanych z wykorzystywaniem zwierząt, są takie, gdzie zwierzętom dzieje się krzywda. Nie neguję Twoich poglądów i prezentowanego stanowiska. Wręcz przeciwnie - bardzo mi to wiele dało do myślenia. A moje wyobrażenie o "przejażdżce na słoniu" daleko odbiega od przedstawionego scenariusza. No cóż, w wielu sytuacjach weryfikujemy swoje poglądy i sposób postępowania pod wpływem opinii innych osób. W tym przypadku taka sytuacja ma właśnie miejsce...
  • akabu108 12.01.16, 19:23
    Ja będąc na Sri Lance nie miałam jeszcze tej wiedzy o słoniach. Dowiedziałam się dużo później, po powrocie - i mogłam jedynie odczuć ulgę, że wówczas nie skorzystałam z tej przejażdżki. Nie wiem, jak bym sobie spojrzała w oczy, mając tę wiedzę dzisiaj.

    Być może będziesz miał też okazję sfotografować się za kilka rupii z maleńką małpką trzymaną na rękach. Być może wykradzioną swojej matce, a może jej matka została w tym celu zabita. Gdy małpka dorośnie, zostanie wymieniona na kolejną. Obojętnie kiedy tam będziesz, ten koleś pewnie zawsze będzie miał jakąś maleńką małpkę. Ot, taka rozrywka dla turystów.

    Dziękuję Ci za miłą rozmowę. Życzę niezapomnianego wyjazdu.
  • jicek_69 02.02.16, 16:56
    Wróciliśmy - zachwyceni Sri Lanką i pełni wrażeń. Wyjazd w pełni udany. Świetnie zorganizowany i pilotowany przez Pana Łukasza (wielkie podziękowania). To był bardzo udany wyjazd. Dziękuję za wszelkie przekazane informacje, które z pewnością przyczyniły się do sukcesu naszej wycieczki.
    Pozdrawiam
    Jot.De

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka