Dodaj do ulubionych

mój sposób odchudzania robi furorę!

10.08.04, 11:50
Aż jestem zaskoczona - koleżanki koleżanek proszą o przepis. Nie powiem -
poświęciłam godzinę i napisałam skrótowo jak to zrobiłam. Nie wspomniałam ani
słowa o wspomagaczach :) Tylko to co zdrowe i dobre. I te wszystkie peelingi
i olejki. Moja siostra cioteczna, która tez stosuje olejki i peeling (ale
jest chuda - 163 cm i 51-52 kg) twierdzi, że peeling jest boski, a od olejków
utyły jej łydki... potem dodała, że skacze na skakance... myślę, że to od
tego jej te łydki rosną. A dzisiaj zapytała mnie czy spódnica w której byłam
u niej w pracy to z podstawówki :))) Spódnica jest sprzed 2 lat, rozmiar 40 -
wisi luźno.
Miły dzień ;)
Życzę i Wam takich miłych dzionków.
M.
Edytor zaawansowany
  • margolka123 10.08.04, 12:32
    Hihi, nie dziwie sie ze robi furore, bo te wszystkie pilingi i olejki brzmia
    tak, jakbys jakies czary nad swoim cialem odprawila. Moje boje z waga nie tyle
    robia furore, co ludziom sie po prostu w nie nie chce wierzyc, jak slysze
    bokiem rozne teorie na temat, dlaczego i w jaki sposob tak chudne, to az smiac
    mi sie chce. Trudno uwierzyc ze to po prostu codzienna porcja konsekwencji tak
    dobrze odchudza ;)
    A dni sa - to prawda - coraz milsze. Mieszkam na 6 pietrze i wczoraj nie
    czekalam na winde, tylko weszlam - rozmawiajac przez telefon - na to 6 pietro.
    Bez zadyszki. Kobiety - jeszcze pol roku temu przystawalam na 3 pietrze zeby
    zlapac oddech, a tak w ogole to zwykle jezdzilam winda. Koniec z winda wiec,
    chyba ze bede szla z ciezkimi zakupami ;))
  • nikanik 10.08.04, 14:32
    No w końcu zaczynacie znowu chwalić się osiągnięciami!!!! Nawet nie wiecie
    jakie to mobilizujące! Człowiek tak sobie czyta i myśli: one dały rade to ja
    też muszę bo inaczej wstyd będzie :-)
    No i wasze przepisy olejkowo-kawowo-rowerowe.... niby proste ale sama bym na
    nie nie wpadła. I na pewno nie byłabym konsekewntna!
    Dzięki Dziewczyny!
  • kobieta.nad.wodospadem 10.08.04, 17:17
    u Twoich stóp leży ..wielka forsa ;-)tysiące babek w Polsce (i dalej) ozłoci
    autora skutecznego chudnięcia
    po prostu - zrób na tym biznes!
    książka, poradnia, studio itd.
  • margolka123 10.08.04, 17:21
    hihi, ja dostalam propozycje napisania ksiazki. Ale wstrzymam sie jeszcze z
    decyzja czy to robic, bo tak naprawde to jest proste jak konstrukcja cepa.
    Problem tylko z wytrwaloscia, a tego w zadnej ksiazce sie nie nauczy ;)
  • kobieta.nad.wodospadem 10.08.04, 17:23
    ale tu chodzi o ...zagrzewanie do walki z tłuszczykiem
    więc może ...TERAPIA ;-)
  • moonika_l 10.08.04, 19:01
    hehe, kobieto, ale masz pomysł!
    Kiedyś chciałam się zapisac do klubu kwadransowych grubasow, ale okazało się,
    że dziewczyna, która się tym zajmuje robi to raczej dla pieniędzy niż dla idei.
    No i wiele kobiet mi ją odradzało. Poza tym - ja akurat tego nie mogę zrobić,
    bo pracuję w takiej państwowej firmie, ze mi nie wypada robic poradni czy
    czegoś tam. Zastanawiałam się nawet czy nie napisac na konkurs Super Linii -
    moja metoda, ale jakby przyszło opublikowac zdjęcie czy nazwisko... nie mogę. I
    tak pół miasta mnie zna z gęby :)
    Poza tym - to jest właśnie clue - trzeba mieć wytrwałość, a tego się nie nauczy
    nikogo i porażka gotowa. Mam koleżankę - na oko waży ok. 100 kg. I ona dziś
    powiedziała do mnie (narzekałam, że nie mogę sobie kupić zadnej letniej bluzki -
    szukałam jednolitej, a wszystkie były czymś pomazane) - wiesz, bo na nas to
    nic nie można kupić. Szlag mnie trafił i złośliwie odpowiedziałam, że ja mogę
    kupić, tylko wszystkie są za duże. :))))) Bo do jasnej cholerki bluzki to nosze
    juz 38 (tylko dół 40), a ona... nie wiem jaki rozmiar, ale jest duza. I było mi
    przykro, ze tak mnie do siebie przyrównała. Po tych wszystkich tygodniach...
    Tej koleżance pomysł z olejkami, apptrimem, kawą itp. sprzedałam 2 miesiące
    temu - i nic nie zrobiła. Opowiadała mi jak to w zeszłym tygodniu była na wsi i
    od rana do nocy piwko i gril i piwko. No i nie dziw, ze znowu wygląda grubiej.
    Ale ona nie dopuszcza do siebie mysli, ze źle się odzywia, sama sobie
    zaprzecza - najpierw twierdzi, ze nic nie je cały dzien i nie wie czemu nie
    chudnie. A 10 minut później mowi, jak to po przyjsciu z pracy potrafi zjesc
    wszystko co jest w lodowce. Ale ona malutko je... Po prostu nie umie powiedziec
    sobie DOŚĆ. Jeszcze do tego nie dorosła... A ja na siłę uszczesliwiac ludzi nie
    zamierzam. Kazdy jest sobie serem, zeglarzem, okrętem.
    Ale Wy macie być wytrwałe i nie poddawać się!
    Pozdrawiam gorąco
    M.
  • margolka123 10.08.04, 20:59
    Monika, ty sie nie przejmuj baba, ktora albo oczu nie ma, albo - co bardziej
    prawdopodobne, postanowila Ci dokuczyc, bo nie tyle zazdrosci, co ja z zawisci
    krew zalewa, ze Ty chudniesz, choc i tak bylas chudsza, a ona nie (a przeciez
    tak malutko je).
    Niektore kobiety tak maja. Choc mnie paradoksalnie za przeproszeniem kolo
    schudnietego tylka robia najwiecej kolezanki, ktore same problemow z waga nie
    maja - zastanawiaja sie dlaczego, jak i czy przez przypadek nie oznacza to ze
    np. operacje sobie zrobilam, albo raczej robie chyba co trzy miesiace? A jak
    bylam na wakacjach to poszla plotka, ze zamknelam sie w osrodku chirurgii
    plastycznej w celu poratowania stanu ciala, zmasakrowanego odchudzaniem. Malo
    jest takich franc, ale potrafia zalezc za skore. Tyle ze ja akurat mam je w
    nosie i moga mi nagwizdac.
  • moonika_l 10.08.04, 21:17
    Margolka... ja ją też mam w nosie, dlatego tak złośliwie jej
    odpowiedziałam :))) A jak mi się lekko zrobiło :) Mam w pracy dziewczynę o
    wyglądzie anorektyczki - 177 cm i 50-52 kg wagi (na moje oko). I ona ma ciągle
    do mnie pretensje, ze ja sie odchudzam i ze chudne. A ja w tym widzę po prostu
    zawiść, że mam silną wolę i że nie zaczęłam żrec, bo jak znam ludzi, to pewnie
    tylko na to czeka.
    A Ty powinnaś się śmiac z tych operacji... bo to znaczy, że stać cię na nie -
    czyli jestes dobra w pracy i szefowie cie doceniają :) Ale wkurzyć to te france
    mogą, nie powiem... Durne baby...
    M.
  • kobieta.nad.wodospadem 10.08.04, 21:36
  • kobieta.nad.wodospadem 10.08.04, 21:45
    Waży więcej niż ja i ma pare cm wzrostu mniej a na dodatek figurę gruchy
    chodzi w czarnych garsonkach i obcisłych sztucznych bluzkach w czarnobiałe
    prążki, ale uwielbia labidzić nad sobą
    W knajpie, gdy ja sącze wode z cytryna do gorzkiej kawy, popija cappucino
    zagryzając je szarlotą z bita smietaną
    i ni stąd ni zowąd potrafi rzucić tekstem, że MY (!!!) to sie ubierac możemy
    tylko w Dreźnie lub Berlinie
    a ja nie cierpie czarnych garsonek ze spódnicami do pół łydki
    chodze w wygnieciomych, kolorowych lnach i bawełnach, rybaczkach, dzwonach
    Myślałam że to złośliwość, ale to nie to
    Ona po prostu (tak jak ...anorektyczki) nie ma pojęcia o tym jak wygląda jej
    ciało
    Zakodowała siebie jako góra! 42-44 i tak sie ...czuje
    Czasem wpada w rozpacz, gdy lustro znienacka odkryje jej sylwetke na tle innych
    kobiet, ale szybko to wymazuje z pamięci
    I moja i Twoja koleżanka - łudza się, że ....wyglądają wciąż dużo lepiej niż w
    rzeczywistości
  • klg777 11.08.04, 08:17
    Bo Twój sposób odchudzania jest rewelacyjny ;) Ja wczoraj zrobiłam sobie koc
    elektryczny, i od razu czułam się lepiej i w dodatku dopiełam spodnie które
    kupiłam w niedzielę (dlaczego oni te sklepy chcą w niedziele zamykać? ;]) i
    które się jeszcze wtedy nie dopinały. Ale wiedziałam że olejki dadzą radę, hehe
    wczoraj wieczorkiem je przymierzyłam i już się w miarę spokojnie zapiełam
    (trzeba było brzuch nieco wciągnąć), a spodnie nie są z rozciągliwego materiału
    - także nie ma siły to działa, tylko jak mówią dziewczyny trzeba konsekwencji.
    Do piątku mam zamiar zapinać się bez wciągania brzucha.
    Moich olejków ma jedynie dosyć rodzina "bo nam w domu śmierdzi" ;) Ja jeszcze
    muszę dorwać olejek ten na j.. jeżynowy, jałowcowy? ;)
    Peeling z kawą zaczęłam robić teraz przy kąpieli pod prysznicem - strasznie
    oszczędza czas, no i tym razem rodzina nie narzeka :]
    A wszystko to ponownie dopiero od poniedziałku, czyli za jakiś miesiąc bedę się
    chwalić konktretnymi mniejszymi rozmiarami ;)
    Jak na razie od początku odchudzania z 46 mam 42, choć ciasnawe nieco w
    biodrach.. ale to jest do nadrobienia. Z bioder 116 zeszłam na 106 (choć ja tego
    nie widzę).
    Aaaa i uboczne dobre działanie olejków i kawy to chyba to że wspomagają
    krążenie. Od poniedziałku jeszcze ani razu mi nogi nie spuchły w kostkach, a
    tydzień wcześniej miałam takie balony straszne.

    klaudia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka