Dodaj do ulubionych

Mleko = trucizna??? ...

17.08.04, 20:09
Mleko i jego przetwory
Cielęta powinny pić mleko krowie, tak jak niemowlęta do czasu odstawienia od
piersi mleko swych, matek. Obydwa rodzaje mleka natura przygotowała dla
odpowiednich przewodów pokarmowych. Dowiedziono w sposób naukowy, że cielęta
zdychają po podaniu im pasteryzowanego mleka ich własnych matek zazwyczaj w
ciągu sześciu tygodni, zatem podejrzenie, że pasteryzowane krowie mleko nie
jest najzdrowszym, podtrzymującym życie pożywieniem dla cieląt, nie mówiąc o
ludziach, okazało się słuszne. Tymczasem nie tylko dorośli podają tę
zdenaturalizowaną wydzielinę swym dzieciom, ale nawet sami ją konsumują.
Mleko krowie zawiera czterokrotnie więcej protein i jedynie o połowę mniej
węglowodanów niż mleko człowieka, pasteryzacja zaś niszczy enzymy mleka
krowiego niezbędne do strawienia tak wielkiej ilości protein. Nadmiar protein
w mleku krowim zalega w układzie pokarmowym człowieka, wywołując procesy
gnilne, zatyka jelita lepkim szlamem, który przedostaje się nawet do krwi. Z
czasem tego szlamu jest coraz więcej i organizm stara się go wydalić przez
skórę (wypryski, trądzik) i płuca (katar). Jednak część rozkłada się
wewnątrz, tworząc doskonałą pożywkę dla infekcji - śluz, źródło reakcji
alergicznych wywołujących sztywnienie stawów z powodu odkładającego się
wapnia. Wiele przypadków chronicznej astmy, alergii, infekcji ucha i chorób
skóry wyleczono po wyeliminowaniu z diety wszelkich przetworów mlecznych.
Produkty z mleka krowiego są szczególnie szkodliwe dla kobiet. Organizm
kobiecy powinien być źródłem mleka, a nie przyjmować go pod postacią pokarmu.
Utrata sił witalnych powodowana przez spożycie pasteryzowanego krowiego mleka
powiększa obecność syntetycznych hormonów wstrzykiwanych zwierzętom dla
zwiększenia ich wydajności. Te substancje chemiczne wyrządzają prawdziwe
spustoszenie we wrażliwym układzie endokrynologicznym kobiety W Food and
Healing terapeuta dietetyk Annemarie Colbin tak oto opisuje katastrofę, do
jakiej doprowadzają produkty mleczne w organizmie kobiety:
Spożycie mleka i jego przetworów - serów, jogurtu i lodów -zdaje się łączyć
ścisły związek z różnymi zaburzeniami układu rozrodczego kobiety. Chodzi tu
między innymi o guzy jajników, cysty, upławy i infekcje. Powyiszy związek
potwierdzają niezliczone znajome mi kobiety, które zgłaszają złagodzenie
wymienionych objawów lub ich całkowite ustąpienie po zaprzestaniu spożywania
produktów mlecznych. Włókniaki zanikają lub rozpuszczają się, rozwój raka
szyjki macicy zostaje powstrzymany, następuje samoczynna regulacja cyklu
miesiączkowego... Wydaje się, że w kilku przypadkach doszło do cofnięcia
niepłodności...
Wiele kobiet i mężczyzn spożywa produkty mleczne, ponieważ tak doradził im
lekarz z uwagi na wysoką zawartość wapnia. To zła rada. Krowie mleko zawiera
118 mg wapnia w każdych 100 gramach, nie można zaprzeczyć, dla porównania
mleko człowieka zawiera 33 mg w 100 gramach. Lecz na 100 g mleka krowiego
znajduje się 97 mg fosforu; dla porównania w mleku człowieka jest go 18 mg. W
przewodzie pokarmowym dochodzi do połączenia wapnia z fosforem, co właściwie
wyklucza jego przyswojenie. Doktor Frank Oski, dziekan Wydziału Pediatrii
State University of New York's Medical Center, stwierdza: „Jedynie te
produkty spożywcze, w których stosunek wapnia do fosforu wynosi dwa do
jednego lub więcej, można uważać za dobre źródło wapnia". Stosunek ten w
mleku ludzkim wynosi 2,35 do jednego, w mleku krowim natomiast 1,27 do
jednego. Mleko krowie zawiera ponadto 50 mg sodu w 100 gramach, a mleko
człowieka tylko 16 mg. Wynika z tego, że mleko krowie jest jednym z
najbardziej rozpowszechnionych składników współczesnej zachodniej diety,
które są źródłem nadmiaru potasu w naszych organizmach.
Prócz tego mleko krowie jako źródło wapnia nie może się równać z innymi
znacznie lepiej przyswajalnymi i zdrowymi artykułami spożywczymi. Proszę
porównać 118 mg wapnia w 100 gramach mleka krowiego z jego zawartością w
wymienionych poniżej artykułach spożywczych; migdały (254 mg), brokuły (130
mg), kapusta włoska (187 mg), nasiona sezamu (1160 mg), kelp (gatunek
wodorostów 1093 mg) i sardynki (400 mg).
Osteoporozę wywołuje nie tyle niedobór wapnia w diecie, ile jej składniki,
które pozbawiają kości i zęby wapnia. Należy do nich przede wszystkim cukier.
Cukier, mięso, oczyszczona skrobia i alkohol mogą wywołać ciągłą nadkwaśność
krwi, a kwas, jak wiadomo, rozpuszcza wapń, z którego zbudowane są kości. Z
osteoporozą najlepiej jest sobie radzić, spożywając wymienione powyżej,
bogate w wapń artykuły spożywcze, które nie są przetworami mlecznymi,
jednocześnie ograniczając lub całkowicie eliminując z diety „złodziei
wapnia". Wydaje się, że dzienna dawka 3 mg mineralnego boru także pomaga w
przyswajaniu i zatrzymywaniu wapnia w organizmie.
Z punktu widzenia tradycyjnej medycyny chińskiej mleko jest pewną
postacią „seksualnej esencji". Picie przez ludzi seksualnej esencji innego
gatunku może ich tylko wpędzić w kłopoty. Odnosi się to zwłaszcza do kobiet,
ponieważ zawarte w mleku hormony naruszają delikatną równowagę układu
wydzielania wewnętrznego.
Jeśli trudno wam zrezygnować z nabiału, to wybierajcie mleko kozie, które
swym składem zbliżone jest do mleka ludzkiego. Jedynymi bezpiecznymi
produktami otrzymywanymi - najlepiej z surowego i niepasteryzowanego - mleka
krowiego są: świeże masło, które jest przyswajalnym tłuszczem, oraz świeży
jogurt, wstępnie przetworzony przez żywe kultury laktobakterii, lecz
spożywając nawet i te artykuły, nie należy zapominać o wstrzemięźliwości

TEKST POCHODZI Z www.przebudzenie.com/zdrowie.htm
Edytor zaawansowany
  • moonika_l 17.08.04, 20:55
    cholerka... a ja tak lubie mleko. czasem piję nawet litr dziennie + jogurty.
    Słyszałam takie głosy kilka lat temu od własnego brata, ale stwierdziłam, że ma
    wypaczone myślenie, bo był wtedy niewiele trzeźwy :))
    Wiecie co? Zrobię doświadczenie. Spróbuję wytrzymać tydzień bez mleka i
    zobaczyć jak to jest - teraz mam trochę problemów ze skórą, bardzo nieregularne
    miesiączki, bolące stawy i parę innych dolegliwości. Więc opstaram się
    wytrzymać ten tydzien. Od poniedziałku. Ale pod jednym warunkiem. Że poradzicie
    mi co mam wlewac do kawy. Moze być sypana śmietanka?
    Proszę o radę.
    M.
  • kobieta.nad.wodospadem 17.08.04, 21:38
    odstawiłam swoje ukochane serki, maslanki, kefirki 2 m-ce temu
    wiem, że mogły zadziałac inne czynniki, ale jedno jest pewne - gubię kilogramy,
    ale ubywa mnie ...w udach i ponizej bioder, a w tych miejscach najtrudniej
    zawsze było mi zmniejzyć obwody :-)
    a te "niskie zwały tłuszczowe" to ponoć dzieło laktozy
    ponadto mam ładniejsza skórę - nawet uciązliwy mały liszajek z ramienia
    zniknał, choć pamietam go od młodości (zawsze brzydko sie czerwienił na słońcu
    i po kapieli)
  • nikanik 18.08.04, 09:24
    łoj.....
    nie przepadam za mlekiem ale zjadam dużo przetworów mlecznych - trzeba to
    będzie zmienić. Spróbuję na tydzie ń tak jak Monika.
    TYLKO CO DO KAWY???? Śmietanki sypane powoduję u mnie totalne rozregulowanie
    żołądka, a "czarna" po prostu mi nie smakuje! Co do kawy???
  • moonika_l 18.08.04, 19:17
    Dzisiaj poczytałam Politykę - matko jedyna... wy wiecie, co oni sypią do
    jogurtowi serkow? Do serka danio - 4 złyżeczki cuktru, do dużych jogurtow - po
    kilkanaście. No i wszystko jasne! Nawet w jogurtach naturalnych jest cukier,
    chyba ze na opakowaniu jest wyrazny napis, ze jest inaczej. Wqr...m się.
    POważnie. Jakbym wiedziała, to bym do ust nie brała. Artykuł jest o dzieciach z
    nadwagą - szef mi przyniosl i powiedzial, ze tam trzeba moje zdjecie wstawic i
    napisac ile schudlam :))). POlecam do poczytania.
    Tutaj link dofragmentu artykułu
    polityka.onet.pl/162,1181059,1,0,artykul.html

    CO do kawy - też nie wiem, sypaną smietankę moge bez sensacji.
    Ludzie, ratunku, czemu oni nas tak trują?
    M.
  • ronka3 19.08.04, 05:29
    No to teraz wiem dlaczego w Polsce te jogurciki sa takie pyszne!!!!!!!!

    W Ameryce te jogurty naturalne to taka potworna kwasowa ze ja
  • ronka3 19.08.04, 05:31
    za szybko sie wyslalo. Mialam napisac ze ja tych jogurtow jesc nie moge i
    tesknie bardzo za polskimi.
  • kobieta.nad.wodospadem 19.08.04, 01:16
    próbowałam kiedys ...mleko sojowe, ale to pomyłka :-) bez smaku, bieli i wogóle
    be
    potem sie odzwyczaiłam
    ale zaczęłam pić dobra kawę - z takich specjalnych sklepów, wonną, prawdziwą,
    ziarnistą
    na początku dodawałam pół łyżeczki miodu
    potem juz nic
    teraz mi bardzo smakuje czarna, gorzka i wonna fusiara z odrobina kardamonu i
    cynamonu, która popijam wodą z plasterkiem cytryny
  • moonika_l 19.08.04, 13:14
    ja po fusiatej zle się czuję, pije rozpieszczalną. A dziś tak mnie suszi, że
    pije juz drugi litr wody. Ale temperatura na termometrze niezla - 30 stopni.
    Wczoraj zrobiłam sobie taki napoj: woda+lod+sok cytrynowy. i to jest o niebo
    lepsze niz niegazowana woda ze sklepu.
    M.
  • klg777 20.08.04, 14:49
    hmm.. wiecie co, a ja mam zupelnie odwrotnie z tym mlekiem. w lecie jem czesto
    na obiad kefir a do tego pomidory, papryka, ser, wedlina - no co mi w reke
    wpadnie. w zimie (no o listopada do marca), fakt ze 2 lata temu, jedzac z rana
    jakas kanapke, lub jogurta, a po poludniu miske goracego mleka z pieczywem
    rozmaitym, praktycznie bez cwiczen schudlam 12 kg. dopiero potem sie zapisalam
    na aerobik i wlasnie na obiady zaczelam jest ten kefir z dodatkami. i dalej
    chudlam. a wcale nie mialam zadnych wypryskow (w sumie to najczesciej w ogole
    nie mam wypryskow) ani jakiejs pokrzywki czu skazy na rekach. moze dziwna jestem
    jakas ;)
    w sumie szkoda z tym mlekiem, bo uwielbiam kefir i te koktajle danona.

    klaudia
  • moonika_l 20.08.04, 16:47
    ja mleko kocham od dziecka i jest mi ciężko. Drugi dzien bez mleka. Wczoraj
    jadłam na dwa sniadania karkowke, potem chleb ryzowy, mięsko gotowane na obiad
    i na kolacje marynowane róznosci (kalafior, fasolka i marchewka) - w słoiku 0,9
    litra jest jeszcze ponad połowa tych dobroci, a mąż i syn też jedli. Dziś na
    sniadanie zjadłam paczkę chleba ryzowego (właściwie to 1/3 paczki, bo w niej są
    3 opakowania po 9 kromek chlebka), na lunch (bo 2 sniadania nie bylo kiedy) -
    całego grejfruta, a na obiad rybę w sosie greckim. I chyba dość na dziś.
    Ale za mleczkiem tęsknię...
    M.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka