Dodaj do ulubionych

jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzanie?

09.09.04, 00:05
z politowaniem kiwają głowami? wspierają? sami zaczynają sie olejkowac?:)wolą
Was takie jakie jestescie (byłyście) czy te chudsze?
bo u mnie to jest tak:
moją miłość poznałam ważąc jakieś 2-3 kilogramy więcej co przy moim wzroscie
i budowie jest już widoczne, nigdy nie powiedział zebym schudła, zawsze
byłam "kochaną, okrągłą pupeczką":)jego poprzednia dziewczyna była bardzo
chuda, jakoś mi to w głowie siedziało, ale prawda jest taka ze panowie
naprawde lubia miec za co złapac, nie chodzi mi tu o to by byc grubaskiem,
choc i takie panie mają wielbicieli,ale bez przesady, kości nie sa seksowne.
jakoś tak mi ubyło tych kilka kilogramow a moj luby nawet nie zauwazył,
zresztą nie dziwie mu sie wcale, chyba zaden normalny , kochający facet nie
ma wagi w oku i nie wyłapuje takich zmian, dla mnie widocznych , dla niego
chyba nie:)
nie mu nie mowie o tym ze bym chciala te 4kg zgubic, juz pare razy
wspominalam i nic nie wychodzilo z tych moich diet, wiec teraz nic nie
powiem:)
Obserwuj wątek
    • moonika_l Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 09.09.04, 07:17
      Heh... mój mąż na początku to w ogóle był zły. Ale nie dlatego, że lubi grube
      kobiety... po prostu naprawdę dużo czasu zajmowało mi odchudzanie. Ale kiedy
      zobaczył efekty po jakichś 10 kg... no wtedy też uświadomili mu to ludzie... no
      to było lepiej. Nawwet zaczął lubić chodzic ze mną na zakupy, bo skończyły się
      sceny rozpaczy w sklepach. A jak ktoras z jego kolezanek pyta - jak ona to
      zrobila? - to on grzecznie udziela informacji. Na początku troche sie ze mnie
      zgrywal, jak sie zawijalam - nazywal mnie terminatorem, ale po widocznym
      efekcie... zakomunikowal, ze on tez tak bedzie robil na swoj brzuch. Ale
      dopiero, jak ja skoncze. A mi juz nieduzo zostalo..:)
      M.
      --
      Optymizm jest prawdziwym kamieniem filozoficznym, który zmienia w złoto
      wszystko czego dotknie.
    • nikanik Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 09.09.04, 09:04
      Mój Chłop jedyny najpierw nie wierzył i kiwał głową z politowaniem - tak tak
      kolejna dieta, a chcesz piwo?
      Potem wylewał jak zaczęłam owijać się olejkami.... Następnie pilnował żebym się
      nie olejkowała jak było mi zakazane. Ale po kilku(nastu) dniach jak zobaczył,
      że tym razem to się zawzięłam to zaczął dopingować. Teraz pilnuje cowieczornago
      biegania i nie marudzi już że olejki śmierdzą. Jeździmy na wycieczki rowerowe.
      Tylko marudzi jak widzi na półce w łazience często wymieniane preparaty
      antycellulitisowe.... ;-) (no i ostatnio mnie zagiął - stwierdził jak
      powiedziałam uchachana że od paru dni mam 6 z przodu i nawet się trzyma - no to
      on stwierdziła że fajnie ale cieszyć będzie się z czego jak będę miała 5 z
      przodu... TYRAN!!!
      Pozdrawiam]
      Nika
    • nadja Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 10.09.04, 09:54

      U mnie na poczatku bylo niedowierzanie - i nie dziwie sie,
      bo probowalam juz od kilku miesiecy i dawalam rady.
      Tylko ze wtedy (w maju) zawzielam sie jak nigdy - i udaje sie.
      Sadze, ze naprawde uwierzyl dopiero teraz, kiedy za mna stracone
      15kg, a przede mna kolejne 15...
      Ale wydaje mi sie, ze teraz jest latwiej, wolniej to wolniej,
      ale ciagle chudne. :-)
      Pozdrowienia!

      ps

      u mnie niedowierzanie bylo powszechne - moja tesciowa sprawdzala
      mnie na kazdym kroku - a to cos slodkiego,a to piwo,a to obiadek...
      a ja nic :-)
    • margolka123 Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 11.09.04, 11:25
      Nie reagowal wcale. Tzn jak powiedzialam mu ze zaczynam sie odchudzac,
      stwierdzil "nastepna" i pokiwal glowa. Z tym ze ja mialam problem
      kilkudziesieciu, nie kilku kilogramow, a on jest lekarzem i wiedzialam ze wcale
      nie jest tak, ze to nie ma dla niego znaczenia. Potem to byl temat luznych
      zartow, dopiero po mniej wiecej 7 miesiacach odchudzania i 25 zgubionych
      kilogramach powiedzial jakie to dla niego wazne i jak mnie podziwia. No i ze
      sie cieszy. Uwazam ze reaguje najlepiej jak mozna, nie potrzebuje ani stroza
      ani kibica, to jest moja sprawa
    • gosik6 Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 11.09.04, 19:27
      hm. Mój z pewnością nie wierzył, że cos takiego dokonam i wytrwam. Juz tyle
      razy zaczynałam, że przyzwyczaił sie do spadku wagi nawet o 7-8 kg w krótkim
      czasie ale też w krótkim czasie do odzyskania z dodatkiem. Nic mi nie mówił bo
      jemu nie przeszkadza moja tusza ( a szkoda byłaby motywacja) bo w ogóle
      lubi "kobitki" okrąglejsze. Teraz gdy widzi,że trwam i że mi bardzo zależy na
      osiągnięciu jakiejs tam wagi to mnie wspiera, chwali jaka to juz mam "pupke jak
      ziarnko kawy" (taaa) kupuje kalafiorki, jogurciki cierpliwie czeka w sklepach
      jak wybieram balsamy, żele. Jedynie mówi żebym nie przesadziła -80 i stop- Ale
      cóż będzie musiał mnie zaakceptować ważącą 65 kg za 6-7 miesięcy.
      • kate22 Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 12.09.04, 16:37
        Hmm
        A mój.. mój grubnie skutecznie tak jak ja chudne... powoli przestaje to być śmieszne. Na moje odchudzanie niby dobrze reaguje, cieszy sie powiedział, że nawet mu przez myśl nie przeszło, ze az tak sie za siebie wezme. Tylko szkoda ze od czasu do czasu usilnie namawia mnie to na keebaba to na piwo i mówi ze raz na jakis czas moge. Ale teraz mamy umowe ze jak mnie bedzie namawial to przestane biegac, wiec mysle ze to sie skonczy:)
    • klg777 Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 14.09.04, 20:02
      Niestety kiwa z politowaniem głową ;) Tyle że ja chudnę, a on tyje. Ale za to
      dla niego mogę dostać koszule, a dla siebie żakietów nie bardzo (za to spodnie
      bez problemu). No coż podejrzewam, że jak zejdę z wagą do jakiś 68 kg będzie
      mnie bardziej chwalił ;) Bo jak na razie to tylkko mi mówi że mam tak trzymać..
      no i wylicza mi fałdki jakie jeszcze zostały ;)
      pf.. za to tata ciągle na mnie mówi grubasku. no ale on zawsze tak miał ;) więc
      jak schudnę to też pewnie tak będzie mówił.
      ..a tych olejków to nie znoszą wszyscy ..bu. muszę sobie kupić chałupę na
      odchudzanie ;)
      --
      pozdrawiam cieplutko
      Klaudia
      • gosik6 Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 15.09.04, 17:49
        Jasne że sie uda. z nami wszystko sie uda. Musisz w to wierzyć. Bądz z nami to
        łatwiej wytrwać. A poza ty bedzie Ci wstyd jak byś zgrzeszyła. Drugi raz tego
        samego nie popełnisz będziesz sie pilnowała. Zwróć uwage jakie Wszystkie
        jesteśmy tu szczere (tak uważam bo ja się tutaj "spowiadam", z grzeszków
        Zywieniowych oczywiście)Pozdrawiam Gosia.
        • kasia.kasia Re: jak Wasi mężczyźni reagują na Wasze odchudzan 15.09.04, 21:04
          mój bez przerwy marudzi, ze wszystko smierdzi, ze mi jakas palma odbija....
          tyle że ja wieczorem jak sie kładę do łózka to już bez folii, a tylko
          nabalsamowana preparatem ponoć antycelulitisowym z dawka olejków (rozmarynowy.
          cyprysowy, cynamonowy, jalowcowy)
          od tego tygodnia wybieram sie znów na aerobik.

          Musze przyznac, że jak na razie to idzie mi bardzo mozolnie, ale sie nie
          poddaję.
          wierze, że sie uda....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka