Dodaj do ulubionych

gdy juz będe chuda to....

09.09.04, 15:54
ale się zozszalałam z tymi wątkami:)ale zły mam dzis dzien a to mi tak jakos
humor poprawia:)
no więc Kobietki, co odkładacie do czasu gdy bedziecie "idealne"?
ja mam kilka takich rzeczy, po pierwsze kupię tę piękne czekoladowe spodenki
co mi sie ostatno jak je mierzylam wpijały, nie poddam się kupując numer
większe, nie nie nie!:)
po drugie, wiem ze to zabrzmi dziwnie,ale bede chodziła w włosach zaczesanych
do tyłu, teraz tak się nie czesze bo troche za pyzata chyba jestem i zle sie
tak czuje:/
jak na razie to tylko przyszlo mi do glowy ale jest tego wiecej tylko nie
pamietaM
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • e_wok Re: gdy juz będe chuda to.... 09.09.04, 16:21
      Mnie sie moze uda osiagnac ten tajemniczy stan wscieklej elegancji, o jakiej
      zawsze marzylam, a ktora jest dostepna tylko dla chudych. Ale wiem, ze sie
      niepotrzebnie ludze - nie mam tego "czegos" po prostu i zawsze wygladam tak,
      jakbym juz-juz miala z soba cos sensownego zrobic, ale ostatecznie nie zrobilam.



      --
      Ze szczytu tej Pinezki patrzy na was
      trzydzieści lat.
    • klg777 Re: gdy juz będe chuda to.... 09.09.04, 17:44
      haaa!! to jest przepiekny watek :)))
      ja mam marzenie kupic sobie cos od Victoria's Secret, moze cos takiego -
      www.allegro.pl/show_item.php?item=30974459 hihi cos pewnie w zyciu bym
      sie nie odwazyla na taka czerwona ;)) ale moze chociaz cos takiego
      www.allegro.pl/show_item.php?item=30871004 - ...od miesiaca choruję na te
      ciuchy.. są takie cudne.. jak już schudne na cos takiego to w zyciu nie pozwole
      sobie przytyć ;)))

      klaudia
    • orchidea1 A ja gdy juz będe chuda to.... 09.09.04, 18:13
      1.kupię sobie supersexowne obcisłe jeansy
      2.kupę masę malutkich sweterków (takich co to zawsze mi mama mówiła że "w nich
      to tylko nerki przeziebić można"), ale ja mam już dość tych wieeelkich
      rozciągniętych pokrowców,ble :-)
      3.kupię krótkie spódniczki, takie grubsze na zimę (żeby mama spać spokojnie
      mogła,że chociasz pupę chronię odpowiednio:-))
      Poprostu zacznę nosić ciuchy o jakich marzyłam widząc te wszyskie szczupłe
      kobitki paradujące po miescie:-)
      • moonika_l Re: A ja gdy juz będe chuda to.... 09.09.04, 21:02
        Ja też mam marzenia przyziemne - ubraniowe. Po pierwsze, to marzyłam zawsze,
        żeby nosić bluzeczki obcisłe, a nie worki na kartofle. No i już się za takimi
        rozglądam - dziś nawet fajną wypatrzyłam - biała, koszulowa z haftem na
        przodzie i mankietach - no i co? tylko jedna i rozmiar nie moj , bo 40-24. A
        taka piękkna była... Po drugie też mi się chce krótkich spódniczek, w któych
        wyglądałabym zgrabnie. No i zimowe buty z cholewkami dopasowanymi - teraz mam
        takie do pół łydki, bo rok temu łydka mi sie nie miescila do buta długiego :(((
        Poza tym marzę o pięknej bieliźnie, zwłaszcza koronkowych majtkach... niby
        nosiłam takie i wtedy gdy byłam gruba, ale jednak te w mniejszym rozmiarze są
        ładniejsze.
        M.
        --
        Optymizm jest prawdziwym kamieniem filozoficznym, który zmienia w złoto
        wszystko czego dotknie.
    • anima Re: gdy juz będe chuda to.... 09.09.04, 22:33
      ja chuda być nie chcę, ale jak już schudnę tyle, ile chcę, to po prostu
      wyjdę "do ludzi" z podniesioną głową, dumna, przekonana o swej atrakcyjności,
      jeszcze bardziej pewna siebie i z głębi duszy uśmiechnięta.
      Ubrania takie, jakie sobie życzę...? - też, ale raczej jako środek do celu niż
      sam cel.
    • nikanik Re: gdy juz będe chuda to.... 10.09.04, 08:33
      1.zdecydowanie nowe obcisłe dzinsy!
      2.nieprzeźroczyste rajtki i krótka spódniczka!
      3.choćbym miała potem nie jeść przez miesiąc to na zimę kozaczki z cholewką
      śliczne (do krótkiej spódnoiczki)
      4.tak tak bluzeczki do zaziębienia nerek
      A uśmiechnięta i pewna siebie i swej wartości to staram się być na codzień!
      W końcu laska jestem ;-) 68 kilogramowa ale laska inteligentna oczytana ładna
      mi ła uprzejma i sympatyczna! jak ja dziś potrzebuję dobrego słowa........
        • moonika_l Re: gdy juz będe chuda to.... 10.09.04, 18:49
          aj, tam łapanie za słówka, wszystkim nam i tak chodzi tylko o to by być
          mądrymi :P hehehe
          Wiadomo, ze chude dziewczęta nie sa apetyczne, ja w dodatku znam chude
          niesympatyczne i opryskliwe a nawet czasem jadowite. Co nie oznacza, ze mam cos
          do chudych. Po prostu takie mam (nie)szczęście, ze znam tylko takie chude
          girls.
          M.

          --
          Optymizm jest prawdziwym kamieniem filozoficznym, który zmienia w złoto
          wszystko czego dotknie.
          • 53kilogramowa Re: gdy juz będe chuda to.... 10.09.04, 21:22
            ja mam taką chudą koleżankę, i jak tylko ja widze wiem ze moj humor zostanie
            zepsuty:/ chodzi ten kościotrup po uczelni z kefirkiem, jabłuszkiem czasem, i
            biadoli " jaka to ja gruba jestem" a juz do szału mnie doprowadza jak
            rozmawiajac z jakąś panną przy kości marudzi ile to ona ma sadła( o sobie
            mówi), hmmm , ja nie wiem czy celowo chce by ta druga poczuła sie jak wieprz,
            czy tez jest po prostu tak głupia.ma tez teksty w stylu"ale szczuplo w tej
            kiecc wyglądasz", lub, widzac jak ktoś je czekolade" oj ja tez bym sobie
            czekolade zjadła, no ale sama wiesz, oh, to tyle kalorii"
            raz dane mi było wylądować na tej samej zabawie sylwestrowej co ona, siedze z
            chłopakiem przytulona n a kanapie, kolezanak robi nam zdjecie, nadchodzi
            kosciotrup i do mnie"marysia wez sie wyprostuj bo ci sie fałdeczki na brzuchu
            porobiły" grrrrrrr

            ale pocieszam sie tym ze biedaczka nie ma ani faceta, ani przyjaciolki, ani
            nawet ładnie nie wyglada z tymi swoimi kośćmi na wierzchu
            • moonika_l Re: gdy juz będe chuda to.... 10.09.04, 23:30
              A wiesz... moja kolezanka z pracy - tez kosciotrup to równiez odznacza się
              złośliwością? Tyle, ze w innym kierunku. Po pierwsze, to ciągle mi dogryza o to
              odchudzanie - że nie jem itp. A ja ciągle zwracam jej uwagę, że w
              przeciwieństwie do niej - jem regularnie 4-5 razy dziennie i to w dodatku
              zdrowe rzeczy, a nie żółty ser i paierosy. Poza tym jestem dorosła. Ostatnio
              wkurzyla mnie dokumentnie, bo zaczela mi nie wiem czemu czynic wymowki - wez ty
              sie opanuj, juz tylko 1/4 z ciebie zostala, jak ty wygladasz?!.. wiecie, jak
              stara teściowa-upierdliwiec. No i nie zdzierzylam i powiedzialam jej że jestem
              dorosła, wiem co robie, nie truje sie jak ona i nie zycze sobie takich uwag, a
              poza tym moze by ona sama spojrzala w lusterko! Wiesz, przeprosila mnie :) Mam
              nadzieję, ze cokolwiek do niej dotarlo.
              Ale jej znak rozpoznawczy to wiecznie skwaszona mina, ciągłe pretensje do
              wszystkich i wieczne niezadowolenie ze wszystkiego. No ale nie ma chłopaka, co
              do przyjaciolki nie wiem, a wyglada z tymi koscmi obrzydliwie.
              Dziewczyny! nie bądźmy "takie" chude.
              M.
              --
              Optymizm jest prawdziwym kamieniem filozoficznym, który zmienia w złoto
              wszystko czego dotknie.
    • pom Re: gdy juz będe chuda to.... 15.09.04, 11:35
      ... to wreszcie naloze moje kochane czarne spodnie, w ktorych wygladam odlotowo.
      No i pojde na jekies zakupy ciuchowe bo obiecalam sobie, ze nic nic nic dopoki
      nie bedzie to dawny rozmiar 36!!!
      --
      Żyj pięknie, mimo wszystko.
      • petrea Re: gdy juz będe chuda to.... 15.09.04, 12:04
        ... to wreszcie będę miała w co się ubrać! Mam całą szafę fajnych ciuchów
        sprzed ...
        Ale już niedużo mi brakuje!
        I kupię sobie seksowną sukienkę w rozmiarze 36. I wystapię w niej na
        sylwestra!!!

        A cichości czterch ścian... Kupię sobie cudowną, lekką i zmysłową bieliznę
        i ... zrobię striptiz, taki jak w 9 i 1/2 tygodnia....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka