Dodaj do ulubionych

27 września - poniedziałek

27.09.04, 11:01
No i jak, kobiety? Żyjecie?
U mnie dieta hula w kominie! Znaczy, trochę ją trzymam, trochę nie... w
każdym razie się nie przejadam i prawie zawsze jem poniżej dziennego
zapotrzebowania.
Zauwazyłam jedną, absolutnie kardynalną sprawę - ZAWSZE jak zjem coś późnym
wieczorem - to nastepnego dnia mam to biodrach. ZAWSZE. Własciwie mogłabym
nie jeść słodyczy, jadać do godziny 18.00 i codziennie te pół godzinki sie
poruszać intensywniej i samo by sie chudło. Oczywiście, bez obżerania przez
cały dzień...
No i już widzę pierwsze efekty olejkowania. Świetna sprawa, słowo daję.:)

Dziś na śniadanie - przed chwilą bułka z masłem i konfiturami bez cukru, plus
kawa. Dałąm sobie dyspensę na pieczywo, bo jem je rano i przez cały dzień
zdążę spalić.
--
Żyj pięknie, mimo wszystko.
Edytor zaawansowany
  • sabba 27.09.04, 11:05
    herbatka u mnie jak zwykle bez cukru, kromka chleba zwyklegoo i chrupkiego z
    pasta oberzynowa. w niedziele 2 gdziny na kursach w fitnessclubie ale zoladek mi
    daje weznaki juz tydzien i nie wiem czemu:(
    --
    Szable w dlon!
  • pom 27.09.04, 11:10
    Może mietę wypij na żołądek... nie wiem, czy pomoże ale nie zaszkodzi!
    Ile masz do zrzucenia?

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 11:19
    no pije co sie da na ten zoladek, ziolka i nawet krople wzielam wczoraj.
    Zrzucic globalnie bym chciala 10 kg ale bede szczesliwa jak zrzuce cokolwiek od
    3 wzwyz do konca roku...znam sowje mozliwosci tym bardziej ze ja nie z tych
    radykalnych a raczej z sybarytow :) No i raczej sposobu na jedzenie szukam niz
    diety. Mam nawyki jedzeniowe ktore mnie gnebia i chce ich sie pozbyc...
    --
    Szable w dlon!
  • pom 27.09.04, 11:22
    Napisz pokrótce, co to za nawyki Cię gnębią...
    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 11:31
    ano jem duzo tzn zawsze z dokladkami, jesli chodzi o obiad. jem szybko i polykam
    duzymi kesami. Staram sie nad tym pracowac i jedzeniem delektowac ale jednak
    czesto lapie sie na tym ze widze jak przed mlodym jeszcze pol talerza a u mnie
    juz pusty.
    Lubie dojadac, zwlaszcza jak wiem ze mamy cos w lodowce cs nowego kupionego. No
    i zaraz po zakupach koniecznie musze sprobowac jak smakuje ta kielbasa i te
    oliwki. Starszne to! No i jak sie przyssam do czego co lubie to juz koniec.
    Zwlaszcza winogrona i orzechy wlsokie...zgroza...
    --
    Szable w dlon!
  • pom 27.09.04, 11:34
    Jednym słowem baaardzo luuubisz jeść.:))
    Ale jak zwykle z podobnymi sprawami, to jest tylko nawyk. A nawyki mozna i
    należy zmieniać.
    Może przydałyby ci się wizualizacje. Np. że kiełbasa to jadowita żmija, oliwki
    to zajęcze bobki.:) Usmiecham się ale piszę serio.

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 11:37
    tak tak...
    z ta wizualizacja no wiem ze nie zartujesz. ALe ja nie chce sobie obrzydzic
    jedzenia. Uprzytomnilam ze jestem czlowiekiem jak kazdy i jak jakzdy moge
    cwiczyc swoja wole. Bo jesli mam ochote na konkretny smak to mysle ze moze
    organizm potrzebuje wlsanie tago smaku lub skladnika? Dlatego zmiana nawykow i
    zmiana odzywiania, troche. Jestem na etapie dietetyki chinskiej, ostatniej zimy
    mi pomogla ale potem zarzucilam troche czego bardzo zaluje.
    --
    Szable w dlon!
  • pom 27.09.04, 11:56
    No to jeśli Ci pomogła ta dieta, o której piszesz, to wróć do niej najlepiej.
    Życzę sukcesów i pisz egularnie, co u ciebie w tej materii. Pisanie o swoich
    zmaganiach wspomaga je i dodaje sił.

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 12:07
    jakis czas temu zaczelam notowac co jem i to mi duzo dalo i nawietlilo sprawe
    ile rzeczy jem tylko po to by jesc a nie dlatego bo organizm potrzebuje.
    Oby nam sie wszytkim powiodlo:)
    --
    Szable w dlon!
  • petrea 27.09.04, 11:40
    Pom, też sobie od dzisiaj daję dyspensę na pieczywo, tez tylko rano. Przy
    razowym chlebie albo tekturkach na śniadanie żoładek zaczął sie buntować. Cóż,
    kromka chleba albo mała bułka na sniadanie musi być i już :)

    Sabba witaj! Coraz więcej czydziestek tutaj...

    Dzisiaj zaczęłam dzień od herbaty miętowej. Po sobotnim dipie z sera
    pleśniowego ze śmietaną min., żołądek odzwyczajony od takiego żarcia, zbuntował
    się dość radykalnie :(
    Po herbacie kanapka: kromka chleba + twarożek, cieniutka kawa z mlekiem. Dalej
    to nie wiem, co bedzie, na co obolały żołądek pozwoli ;) Wczoraj była tylko
    herbata miętowa i tarte jabłko....
  • pom 27.09.04, 11:54
    No ja też tekturek za bardzo nie lubię... a dobrego razowca, którego lubię nie
    moge u siebie dostać - może powinnam lepiej poszukać.
    Z jabłkiem uweażaj, bo może także podrażnić... może jakas kaszka by sie
    przydała?

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 12:07
    to wasa czy inny chrupki chlebek?
    --
    Szable w dlon!
  • pom 27.09.04, 12:08

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • sabba 27.09.04, 12:24
    ale Wase to np lubie bardzo:)
    --
    Szable w dlon!
  • 53kilogramowa 27.09.04, 13:08
    Coś mi chyba jest tylko nie do końca wiem co:( od 3 dni mam wielki, twardy jak
    kamień brzuch,wyglądma jak w ciąży!dzisiaj rano jak wstalam to nie moglam się
    zchylić tak mnie bolało, teraz trochę przeszło ale brzuch nadal wielki, wydaje
    mi się że jem sporo błonnika, chyba nie powinnam mieć TAKICH kłopotów, no i
    załatwić też się nie mogę już chyba 4 dzień(właśnie piję pierwszy raz w zyciu
    Figure,fuuu)
    macie Kobietki jakis sposób?
  • pom 27.09.04, 13:22
    Proponuje suszone śliwki, najlepiej ciut pomoczone w wodzie.

    --
    Żyj pięknie, mimo wszystko.
  • polskadunka 27.09.04, 14:29
    Witam i ja!

    Dzis wstalam przed 5. wiec nie zdazylam zjesc przed praca nic poza kawaleczkiem
    sera plesniowego..
    Na wlasciwe sniadanko-lunch wciagnelam grapefruita i jogurt z kiwi, a na objado-
    kolacyjke bedzie salatka wieloskladnikowa z pieczona piersia indyka i sosikiem
    curry na bazie jogurtu...
    Mniaaaaaam...

    Zanim to sie jednak stanie ide pokatowac brzuszki! ;))
  • 53kilogramowa 27.09.04, 21:42
    jak codzien napiszę co jadłam bo jakoś mnie to mobilizuje że muszę się przyznac
    do grzeszków:)
    sniadanie-dwie małe kromki ciemnego chleba z soją plus dwa trojkąciki krówki
    śmieszki light i małe jabłko
    2sniadane-320g śliwek (ważyłam:))
    obiad-2 kromki wasy i 3 tłuste:((( plasterki serka hochland tego osobno
    pakowanego, jabłko
    kolacja-dwa tależe zupy z kapusty bez tłuszczu na bulionie warzywnym i znowu
    jabłko

    gdyby nie ten ser byłoby ok:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka