Dodaj do ulubionych

a moze by tak pamietnik "sportowy"??

28.10.04, 09:51
czy w ogole nie trenujecie???

moj ostatni tydzien wygladal tak:

czw. bieg szybki po gorach 1 godzina,

piatek - silownia; rozgrzewka 35 min-rower, cyrkiel trening (nazywa sie to
tak po polsku??)
sobota: krotki bieg 33 min (bolaly mnie miesnie troche)

niedziela: long bieg 2 godziny po gorach.

pon. i wt. przerwa

wczoraj silownia rozgrzewka 35 min-rower, cyrkiel trening + sauna.

dzis jestem caly dzien na uni, wiec nic.

jutro plywanie (plywam w klubie).

a teraz wy sie chwalcie!!:))))))

--
Jestem juz stara i zmeczona i wiele rzeczy splywa po prostu po mnie :-)
Ale jak najbardziej rozumiem Twoje drobne dylematy.(ambrozy)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zatrzymaj sie w biegu...
Edytor zaawansowany
  • nikanik 28.10.04, 10:14
    ja codziennie wieczorem orbitrek (tak tak nawet w urodziny swoje dałam czadu;-
    )) około 30-50 minut; potem ćwiczenie izometryczne z ciężarkiem 3 kg na nodze
    (3 serie po 50 powtórzeń); od poniedziałku brzuszki 3 x 10 za 3 kombinacje z
    podpowiedzi na forum; prubuję skakać na skakance - ale po kilkunastu podskokach
    boli gira więc nie ma się czym chwalić.
    koniec.
    pozdrawiam
  • sabio_btw 28.10.04, 10:56
    a ja w sobote, o czym juz mowilam: na basen rowerkiem. To bylo ladnych
    kilkanascie kilometrow.
    Codzinnie rano asany (joga)
    W poniedzialek, wtorek i srode rowerkiem do pracy, potem na kurs jogi (rowerem
    do pracy, rowerem na kurs, rowerem do domu)
    Dzisiaj rano asany, tym razem bez roweru, ale wieczorem zamierzam wykonac pare
    cwiczen ABT, o ile nie padne ze zmeczenia wczesniej
  • br0mba 28.10.04, 15:23
    oo, skakanka dobra rzecz, ladnie sie chudnie, giry bolaly obie na poczatku,
    zwlaszcza stopy, ale przestalam skakac, bo przeczytalam gdzies, ze sie narzady
    wewnetrzne obnizaja :) jeszcze by mi wypadly :))
    musze sie przeprosic z moim rowerkiem, zbieram sie w sobie na razie :) moze od
    poniedzialku, albo od niedzieli :))

    --
    tylko naiwny wierzy w to, ze tam gdzie go nie ma to jest dobrze
    pomóżmy Małgosi
  • marijohanna 28.10.04, 11:10
    pamietajcie dziewczyny, ze przy intesywnym trenigu (zwlaszcza na poczatku)
    bardzo wazne sa przerwy pomiedzy treningami. organizm musi miec czas aby sie
    zregenerowac. inaczej efekt moze byc taki, ze bola nas kosci, miesnie, jestesmy
    zmeczone, dochodzi rowniez zaburzenie snu a co za tym idzie pewna nerwowosc w
    zachowaniu;) przechodzilam to niestety :((

    bylam w rauszu joggingowym i niestety musialam sie pozegnac z treningiem na dwa
    miesiace, bo mialam zapalenie piszczeli..
    --
    Jestem juz stara i zmeczona i wiele rzeczy splywa po prostu po mnie :-)
    Ale jak najbardziej rozumiem Twoje drobne dylematy.(ambrozy)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Zatrzymaj sie w biegu...
  • nikanik 28.10.04, 11:13
    nie wyobrażam sobie życia bez nart!!!!! co mi tam śruby w nodze co z tego że
    boli, wracam na stok za parę tygodni.... ;-))
  • nadja 28.10.04, 11:34

    4x tyg 1.5 godz bieznia i ok30min rowerek

    n

    ps

    pozostale trzy dni beda chyba z pilates i joga

  • sabba 28.10.04, 12:09
    jak sie objawia to zapalenie piszczeli? Mnie przy dlugim biegu tylko pobolewaja
    ale za to jak! Tyle ze ja nie biegam tak wyczynyowo jak ty...

    No wiec w tym tyg. ze sportem bylo tak sobie bo w weekend nas nie bylo. Bylam
    wczoraj na pumpie i podnosilam przez godzine ciezarki na rozne grupy miesniowe.
    W piatek ide cwiczyc problemzonen i troche balancowac (cos w stylu jogi). W
    miedzy czasie, zaleznie od pogody joggujemy z mlodym przed praca o zabojczej
    porze 5.45 kiedy jeszcze jest ciemno. Nie dlugo, tak do 20 minut ale do czterech
    razy w tyg. na rozgrzewke i lepsze samopoczucie. Chce tez troche w domu z pilka
    pocwiczyc ale nie znam zadnych cwiczen. No i wypadaloby pare Problemzonen w domu
    pomeczyc dalej ale jak dotad sie nie zmobilizowalam..:(((
    --
    Szable w dlon!
  • nikanik 28.10.04, 12:12
    łomatko! zabieraj ze sobą na pół godziny mojego kota!!!! a my se dośpimy do
    6,10 do budzika ;-)))
  • sabba 28.10.04, 12:14
    nie ma sprawy:) to nie jest takie starszne z tym wstawaniem. Nawet nie musialam
    sie bardzo zmuszac, ale duzo daje mi motywacja ze wstaje razem z mezem i
    dopingujemy sie nawzajem!

    --
    Szable w dlon!
  • nikanik 28.10.04, 12:44
    chylę czoła!
    ja nie zmusiłabym się rano do żadnej aktywności fizycznej. ograniczam się do
    machania prawym ramieniem przy myciu zębów i picuiu kawy ;-0)))
  • marijohanna 28.10.04, 15:52
    calanettics!!! polecam!! teraz juz nie taki modny, ale efekt widac doslownie w
    oczach i najszybciej. trzeba sie poczatkowo bardzo nameczyc, ale polecam!

    do biegania trzeba sie przekonac. ja robilam pare podchodow zanim polubilam.
    teraz to juz nalog. ale jestem biegaczem wieczornym. potrzebuje tego aby
    rozladowac stres, ktory nagromadzil sie w ciagu dnia. podziwiam szczerze sabbe.
    rano spie tak dlugo jak sie da. nawet moja kocica o tym wie i nie wazy sie mnie
    budzic!;)

    sabbus, zle sie wyrazilam. mialam reizung, czyli podraznienie piszczeli. po
    prostu paralizajacy bol, taki ktory pot wyciska..przy wysilku i DOTKNIECIU.
    aua..nawet myslec o tym nie moge..
    --
    Jestem juz stara i zmeczona i wiele rzeczy splywa po prostu po mnie :-)
    Ale jak najbardziej rozumiem Twoje drobne dylematy.(ambrozy)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Zatrzymaj sie w biegu...
  • albertyna45 28.10.04, 19:19
    Ale wy jesteście dzielne!!!! Ja, niestety, jestem mało sportowa. Podziwiam.
    Ale, może, jak jeszcze trochę schudnę wrócę do większej aktywności.
  • patkag 28.10.04, 21:20
    marijohanna Cyrkiel trening? na czym polega? czy masz na mysli trening obwodowy
    na silowni?
    aaa tak wogole to hej hej wszysktim:) i dziekuje moonice_l za przyjecie do
    grona:)

    u mnie ze sportem to jest tak.
    poniedzialek - barki, triceps, biceps + 40 min rowerek (czasem mieszany z
    orbitrekiem)
    wtorek - 50 min rowerek (czasem orbitrek)plus brzuch
    sroda- nogi, klatka, plecy + 40 min rowerek (czasem orbitrek)
    czwartek - to samo co wtorek
    piatek - barki, triceps, biceps (inne cwiczenia niz w pon)+ 40 min rowerek
    (czasem mieszany z orbitrekiem)

    juz sie uzlaleznilam od cwiczenia:) mmmmm chyba najzdrowsze z uzaleznien:))

    pozdrawiam


    Patka
  • marijohanna 29.10.04, 09:15
    patkag napisała:

    > marijohanna Cyrkiel trening? na czym polega? czy masz na mysli trening
    obwodowy
    >
    > na silowni?

    chyba tak;) nigdy w polsce nie chodzilam na silownie... wyglada to tak: w kregu
    stoja urzadzenia (?), ca. 20 szt. w widocznym dla wszystkich miejscu wisi lampa
    (jak na skrzyzowaniu). co 30 sek. zapala sie jedna (razem 4) i po tym cyklu
    glosne BEC, czerwona lampka i nastepne urzadzenie! robi sie to w kregu i gdy
    jest pare osob, to nawet smiesznie to wyglada:DD jest sie dodatkowo
    zmotywowanym no i nie trzeba liczyc. bardzo lubie i polecam:))
    --
    P@L@®ni@

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Zatrzymaj sie w biegu...
  • patkag 29.10.04, 11:20
    no to na pewno obwodowy:) ale czadowo tak:) ja czasem sama robie sobie
    obwodowy...ale nie mam takich bajerow:)

    P.
  • marijohanna 29.10.04, 16:02
    patkag napisała:

    > no to na pewno obwodowy:) ale czadowo tak:) ja czasem sama robie sobie
    > obwodowy...ale nie mam takich bajerow:)
    >
    > P.



    no naprawde super:)))) jestem od paru lat w tym klubie i tylko na "cyrklu"
    cwicze. poza tym zawsze jest paru "widzow" co naprawde motywuje! czasem
    mysle: "cholera nie wytrzymam!", ale niechec przed zblamowaniem sie zwycieza;)

    pozdrawiam!!! :DD
    --
    P@L@®ni@

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Zatrzymaj sie w biegu...
  • sabba 01.11.04, 12:00
    dzis zleniwilam i nie wstalam biegac, czuje sie parszywie. Ale po 16 ide na sport wiec jakos sobie odbije ta nieruchawosc...

    --
    Szable w dlon!
  • kocica27 02.11.04, 13:04
    Staram się biegać codziennie po ok. 70-80 minut, ponieważ tłuszcz zaczyna się
    spalać po ok. 20 minutach wysiłku aerobowego i jego spalanie cały czas w
    trakcie wysiłku się zwiększa - czyli np. lepiej pobiegać raz 80 minut, niż 2
    razy po 40 minut. Sprawdziłam to również na wadze - ważyłam się przed i po
    bieganiu przez 5 tygodni treningu, żeby ocenić rezultaty. Dla porówniania: po
    40 minutach biegu traciłam 0,2kg, a po 80 minutach już 0,8kg (oczywiście sporo
    z tego wszystkiego stanowi woda). Trudno mi jest zmobilizować się do ćwiczeń
    siłowych - nie mam aż tyle czasu, by biegać ponad godzinę dziennie i oprócz
    tego jeszcze ćwiczyć. Poza tym ćwiczenia siłowe mnie nie męczą tak jak bieganie
    i mam wrażenie, że nic nie dają. Przekonajcie mnie, że nie mam racji i że
    powinnam się wziąć w garść i ćwiczyć.
    Pozdrowionka
    Kocica
  • marijohanna 02.11.04, 14:17
    gdy bede miala troche wiecej czasu napisze ci o najnowszych teoriach na temat
    kiedy i jak spala sie tluszcz.
    wazyc sie po treningu nie ma absolutnie najmniejszego sensu. rownie dobrze
    moznaby twierdzic, ze sauna odchudza niesamowicie..

    zmeczenie nie rowna sie kondycji i efektowi treningowemu. napisze obszerniej w
    wolnej chwili:)) pozdrawiam:))

    ps. jestem zapalona biegaczka, ale to nie tak calkiem jest jak piszesz..

    --
    Pamiętaj o jednym: Jesteś osobą stworzoną przez Boga, a On nie stwarza szmelcu!

    Zatrzymaj sie w biegu....
  • kocica27 03.11.04, 09:10
    Super! Chętnie poczytam nowości:-)
    Wiesz... to co napisałam to nie są wyniki naukowych badań, a tylko moje własne
    obserwacje. Cieszę się, że mnie bieganie pomaga chudnąć - dla mnie jest to
    najprostszy sposób na chudnięcie, ponieważ BMI mam w normie i nie będę
    niestety :-) chudła na samej diecie i lekkich ćwiczeniach tak, jak osoby o
    wyższym BMI. Poza tym nie lubię się głodzić...
    Bardzo bym chciała się zmotywować do ćwiczeń siłowych - troszkę ćwiczyłam, tzn.
    były takie okresy w moim życiu, kiedy ćwiczyłam regularnie... ale szybko się
    zniechęcałam... muszę coś z tym zrobić.
    Biegam od 10 lat z przerwami, a Ty?
    Bierzesz może L-Karnitynę?
    Stosujesz zmienne czy stałe tempo?

    Pozdrowionka
    Kocica
  • marijohanna 03.11.04, 11:11
    kocica27 napisała:

    > Super! Chętnie poczytam nowości:-)
    > Wiesz... to co napisałam to nie są wyniki naukowych badań, a tylko moje
    własne
    > obserwacje. Cieszę się, że mnie bieganie pomaga chudnąć - dla mnie jest to
    > najprostszy sposób na chudnięcie, ponieważ BMI mam w normie i nie będę
    > niestety :-) chudła na samej diecie i lekkich ćwiczeniach tak, jak osoby o
    > wyższym BMI. Poza tym nie lubię się głodzić...
    > Bardzo bym chciała się zmotywować do ćwiczeń siłowych - troszkę ćwiczyłam,
    tzn.
    >
    > były takie okresy w moim życiu, kiedy ćwiczyłam regularnie... ale szybko się
    > zniechęcałam... muszę coś z tym zrobić.
    > Biegam od 10 lat z przerwami, a Ty?
    > Bierzesz może L-Karnitynę?
    > Stosujesz zmienne czy stałe tempo?
    >
    > Pozdrowionka
    > Kocica


    biegam intesywnie od roku 2001, ale wczesniej uprawialam inne sporty i tak
    prawie wyczynowo plywalam. karnityny nie biore. warto?????

    pisze z pracy, wiec musze sie streszczac, a artykul mam w domu, w dodatku musze
    go przetlumaczyc, wiec to moze troche potrwac, ale tam wlasnie bardzo fajnie
    jest opisane o spalaniu tluszczu, co nawet moge na wlasnych obserwacjach
    potwierdzic. co do treningu silowego to pamietaj, ze miesnie spalaja duo
    kalorii, wiec warto przejsc sie na silownie od czasu do czasu. tez nie jestem
    fanka cwiczen silowych, ale czego sie nie robi dla figury;)) i dla krzyza, bo
    mam prawdziwy krzyz z nim...teraz jestem na etapie regenracyjnym, wiec robie
    dlugie, powolne jogi. tempowki robie na biezni lub w terenie gdy realizuje
    konkretny plan (np. przed zawodami plywackimi) lub gdy od marca zaczne sie
    przygotowywac do maratonu.

    pozdrawiam goraco:))))))


    ps. a moze pocwiczysz sile na cyrklu?? czyli na obwodowym??? nie jest
    takie "nudne"..

    --
    Pamiętaj o jednym: Jesteś osobą stworzoną przez Boga, a On nie stwarza szmelcu!

    Zatrzymaj sie w biegu....
  • kocica27 03.11.04, 13:16
    Ostatnio zaczęłam brać L-Karnitynę, ale nie zauważyłam, by to cokolwiek
    zmieniło. Czy wezmę, czy nie wezmę - jest tak samo...
    No właśnie - im więcej mięśni, tym więcej kalorii spalamy, ma to zbawienny
    wpływ na przemianę materii... ale ja jestem okropna i ćwiczę tylko od czasu do
    czasu :-(((( Chociaż bieganie też jednak sporo daje (na szczęście), tylko w
    inny sposób.
    Możesz mi przysłać artykuł na priv @ jeżeli jest po angielsku lub niemiecku.

    Gorące pozdrowionka
    Kocica
  • sabba 03.11.04, 08:18
    udalo nam sie znow zdis wstac o zabijczej porze do biegania. I Wieczorem znow
    idem ciezarki podnosic:) Jestem wymieta strazstliwie bo glowa dokucza ale sport
    mnie troche odpreza w takich sytuacjach.
    --
    Szable w dlon!
  • nikanik 03.11.04, 08:52
    zaczęłam. po kilkudniowej przerwie związanej z sezownowością pewnych prac
    wczoraj momo wyczerpania znowu pobiegałam i poćwiczyłam. Po zajęciach
    językowych pojechałam na zakupy, w domu byłam po 21. rozpakowałam zakupy
    porobiłam tak zwane prace porządkowe domowe i hopla w dresiek i na orbitreczka
    potem kilka serii brzuszków i ćwiczeń na uda. skończyłam sopor po północy...
    potem nie mogłam usnąć bo krew się rozpędziła, a jak usnęłam to kotek mię
    obudził więc padam dziś na pysk ...;-)
  • karierowiczka 03.11.04, 09:34
    mój sportowy tydzień wygląda tak: poniedziałek, środa, piątek godzina na
    rowerku; wtorek, czwartek, niedziela pół godziny na rowerku i ćwiczenia ogólne
    (ok. 40 min.); sobota-wolna, czyli sprzątanie, gotowanie, pranie :) Poza tym
    mam psa, który lubi spacerować :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka