Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak musi byc? :-(((

07.07.05, 23:18
Najlepiej sie czuje w wadze 53 kg. Moj organizm uwaza, ze 56 jest ok. Jak
latwo obliczyc, mamy sporna sprawe 3 kg. Ja ciagne w dol, organizm pokazuje
mi fige i odklada na jakies nieprzewidziane, nieplanowane przeze mnie
okolicznosci. Co zejde do tych moich wymarzonych 53 to doslownie jeden
plasterek szynki wystarcza, zeby mi waga skoczyla. Teraz znow wymyslil sobie,
ze waze za malo (55). Zadna ze stron nie odpuszcza, zawzieci jestesmy
obydwoje.


--
Ze szczytu tej Pinezki patrzy na was
trzydzieści lat.

Pomóżmy Małgosi
Edytor zaawansowany
  • moonika_l 08.07.05, 20:22
    Wiesz, mam to samo, mój organizm uwaza, ze idealna waga to 63 i to ciągle się
    uparł mi pokazywać. Juz co ja wyczyniam na siłowni, to ludzkie pojęcie
    przechodzi. Ale jak mowisz - jeden plasterek szynki - i waga w górę. Ale ja
    zmierzam do 58 kg, bo najlepiej się tak czułam. Jak moglam sie tak zapuscic?
    Wstyd mi niezmiernie. Ale się nie poddaję, dzis cwiczylam poltorej godziny, a
    co.. :)
    M.
    --
    Aby poczuc slodycz zycia, trzeba najpierw sprobowac jego gorzkiej czesci.
    (B.B. Prest)
    UWAGA! Kłuję!
  • marijohanna 09.07.05, 19:24
    to sie nazywa efekt jojo.
    --
    Wszyscy jesteśmy robakami, tyle że mnie wydaje się, że jestem robaczkiem
    świętojańskim;)
  • moonika_l 09.07.05, 21:11
    Rany.. nie chcę! Ale łudzę się, ze jakby to było jojo, to waga szłaby cały czas
    w górę, a ona po prostu dochodzi do 63 i tak zostaje. Ale i tak sie nie poddam.
    M.
    --
    Aby poczuc slodycz zycia, trzeba najpierw sprobowac jego gorzkiej czesci.
    (B.B. Prest)
    UWAGA! Kłuję!
  • marijohanna 10.07.05, 12:14
    monia, jesli duzo cwiczysz to sie mierz a nie waz:))))))
    --
    Wszyscy jesteśmy robakami, tyle że mnie wydaje się, że jestem robaczkiem
    świętojańskim;)
  • e_wok 12.07.05, 18:01
    to jest efekt rzucania sie na zarcie po diecie. Tymczasem ja stosuje zalecane
    diety przejsciowe, staram sie nie przekraczac 1000 kcal, oczywiscie to jest
    wiecej niz w czasie stricte diety ( np. Cambridge to jakies 600 kcal), ale
    przeciez normalnie na diecie 1000 kcal sie chudnie, wiec dlaczego ja tyje?



    --
    Ze szczytu tej Pinezki patrzy na was
    trzydzieści lat.

    Pomóżmy Małgosi
  • moonika_l 12.07.05, 19:22
    No wlasnie.. mam to samo. Ale skoro dieta mi nie pomaga, to postawiłam na
    cwiczenia - dzis przez poltorej godziny na silowni straciłam chyba 3 kg..
    potu :) Ale mam nadzieje, ze ta głupia strzałka pojdzie w dół. I Tobie, E_wok
    tez tego zyczę.
    M.
    --
    Aby poczuc slodycz zycia, trzeba najpierw sprobowac jego gorzkiej czesci.
    (B.B. Prest)
    UWAGA! Kłuję!
  • marijohanna 14.07.05, 14:13
    jojo to jest to co organizm po wszelkich dietach robi z zarciem
    (nawet "dietetycznym") a mianowicie przerabia je na tluszcz (rezerwe)
    na "ciezkie czasy" (czyt. gdy znow zachce ci sie dietowac).


    --
    Zycie jest popieprzone, ale grafika mi sie podoba.
  • moonika_l 14.07.05, 18:57
    Heh.. walka przyniosla zwyciestwo - mam -2,5 kg! Jeszcze tyle i bede very
    happy. A jojo sie nie dam.
    M.
    --
    Aby poczuc slodycz zycia, trzeba najpierw sprobowac jego gorzkiej czesci.
    (B.B. Prest)
    UWAGA! Kłuję!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka