Dodaj do ulubionych

spotkanie w afryce...kto jedzie??

17.10.06, 23:45
hej wybieram sie na 6tyg do afryki z biurem absolut africa "big 6"wyjazd
19listopada.start w kenii. czy jest ktos kto tez tam sie wybiera???? jest to
truck tour. any Polish there???!!!!!
Obserwuj wątek
          • lena2022 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 21.10.06, 15:38
            mico...powiedz mi z czego bierze sie twoje podejscie do swiata i ludzi?? jestes
            sfrustrowana czlowieczkiem ktory niewiedziec czemu szuka w zyciu zaczepki.
            niemasz planow marzen ambicjii w zyciu? widocznie nie ale czemu wchodzisz w
            droge tym ktorzy chca cos osiagnac,cos zobaczyc,cos przezyc. czy to sie bierze
            z zazdrosci,z glupoty z niemocy zrobienia czegokolwiek pozytecznego w zyciu?
            jestes poprostu zalosny.
            • micko2 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 21.10.06, 16:31
              Rzecz jasna postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania.

              1. 'powiedz mi z czego bierze sie twoje podejscie do swiata i ludzi??'

              Na to pytanie niestety nie potrafię odpowiedzieć. Obawiam się, że większość
              bywalców tego forum też nie potrafi.

              2. 'jestes sfrustrowana czlowieczkiem ktory niewiedziec czemu szuka w zyciu
              zaczepki. niemasz planow marzen ambicjii w zyciu?'

              Chętnie Ci opowiem o moich planach, marzeniach i ambicjach gdy już sie w sobie
              zakochamy. Wydawało mi się, że na tym forum gada się o Afryce, a nie o planach
              i marzeniach. Jeśli coś sie zmienilo daj znac.

              3. 'ale czemu wchodzisz w droge tym ktorzy chca cos osiagnac,cos zobaczyc,cos
              przezyc. czy to sie bierze z zazdrosci,z glupoty z niemocy zrobienia
              czegokolwiek pozytecznego w zyciu?'

              3.1. Nie wydaje mi się, że oglądanie żyrafy jest jakimś wielkim osiągnięciem i
              nie sądzę abym komukolwiek, kto tę żyrafę chciał obejrzeć przeszkodził.

              3.2. Ta chęć oglądania goryla i Murzynów wydaje mi się obleśna i obrzydliwa i
              mówie o tym. Nie wolno mi? Nie zabraniam Ci oglądania Murzynów. Wydaje mi się
              to jednak obrzydliwe i o tym mówię. Jeśli uważasz, że jechanie przez pół świata
              po to żeby zobaczyć goryla jest fair to jedź tam.

              3.3 jesli nie odpowiedziałem Ci na wszystkie Twoje pytania daj mi znać.

              3.4. Nie wydaje mi się, że jezdzenie na wakacje i oglądanie żyrafy w krzakach
              przyczynia się szczęściu ludzkości bardziej niż oglądanie Japończyków na
              Krakowskim Przedmieściu.

              4. Pocztówki z daleka proszę mi przysyłać na adres: Michał Kozłowski, 00-074
              Warszawa, ul. Trębacka 3 m. 8.

              5. A tak by the way masz jakies imię?

              Pozdrawiam śmiejąc się...

              mic
              --
              The Dalavich Times
              • lena2022 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 21.10.06, 19:09
                w odpowiedzi na Twoje pytanie mam na imie Magdalena.
                Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze jest to forum o afryce i dlatego tez pytam o
                rzeczy z Afryka zwiazane,nie widzialam tego w Twoich wypowiedziach,a jesli juz
                sie wypowiadasz to Twoje komentarze sa na poziomie intelektualnym 5latka...
                Po drugie nie musimy sie w sobie zakochiwac zeby opowiadac sobie o planach i
                marzeniach dziele sie z nimi nawet z ludzmi ktorych nieznam i rowniez lubie ich
                wysluchiwac-o ile wiem to nie jest zabronione. A jesli jest prawo zabraniajace
                tego i przysluguje tylko ludzia zakochanym w sobie-przypomnij mi.
                I uwazam ze jest to w jakims stopniu osiagniecie-dla mnie osiagnieciem jest to
                ze udalo mi sie uzbierac wystarczajaca ilosc pieniedzy aby tam pojechac,jest
                dla mnie osiagnieciem fakt ze przezwyciezylam strach i odwazylam sie jechac do
                kraju gdzie jest niezbyt bezpiecznie,osiagnieciem dla mnie moze byc
                doswiadczenie przywiezione z tej podrozy oraz pewnego rodzaju pokora po
                ujrzeniu tego jak ludzie zyja w tych krajach.
                Podroze ksztalca-pewnie tego nie slyszales-wybierz sie gdzies-moze Ci rozumu
                przybedzie.
                pozdrawiam
                Przeslij mi kartke ze "wspanialego" miasta slynacego wlasnie z takich ludzi jak
                ty:
                Magdalena Wilson
                8 Abbey close
                thornton
                2322 nsw
                australia


                • micko2 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 22.10.06, 14:54
                  Post mocny. Pocztówka bardzo ładna, długo oszczędzana już napisana. Znaczki też
                  ładne. Wyślę jutro. Trochę smutna i są na niej krzyże z Grabarki ale wcale nie
                  maja sugerować chęci ukatrupienia dyskutantki :-))

                  A co do istoty sprawy to jest tak, że ta turystyka nie daje żadnego pojęcia o
                  tych innych kulturach. Ta turystyka to teatr odgrywany przez aktorów i z
                  realnym życiem nie ma nic wspólnego. Przeczytałem sporo książek o Afryce ale
                  nie wydaje mi się że widziałem więcej niż dwie napisane przez turystów, które
                  byłyby ciekawe. Za 300 dolarów można zamiast ogladania tylka goryla kupic sobie
                  z 10 ksiazek o gorylach i po ich przeczytaniu będzie się o nich wiedziało 20
                  razy więcej niż po tegoż tyłka obejrzeniu.

                  Nie mówię, że jeżdzenie jest szkodliwe w ogóle, szkodliwe jest jeżdzenie
                  turystyczne bo daje człowiekowi ułudę, że coś widział i wie podczas gdy w
                  rzeczywistości zobaczył odegrane dla niego przedstawienie.

                  I tak to właśnie jest...

                  --
                  The Dalavich Times
                  • vandermerwe Micko - tu sie zgadzamy 22.10.06, 18:38
                    Turystyka "do Afryki" stala sie modnym i bardzo skomercjalizowanym procederem.
                    Uczestnikom daje lekki dreszczyk emocji( bez uzasadnienia), tubylcom tyle co
                    brudu za paznokciem, zwierzetom udreke. Przyroda nie zna pojecia czasu. Jesli
                    komus zdaje sie, ze przyjedzie (doslownie na chwile), zobaczy i pozna, to jest
                    w grubym bledzie. Jest to historia na dluga dyskusje.


                    Pozdrawiam
                    • micko2 Re: Micko - tu sie zgadzamy 22.10.06, 19:17
                      Nawet nie chodzi o to, że ci turyści mają mało czasu ale o sam charakter ich
                      wizyt. Nawet gdyby siedzieli w tej Afryce miesiącami to i tak wiele by się nie
                      dowiedzieli. Zresztą o wiedze im niespecjalnie chodzi (gdyby chodziło to by
                      sobie poczytali coś poza przewodnikiem po knajpach Lonely Planet).

                      --
                      The Dalavich Times
                  • camel_3d a w morde.... 22.10.06, 22:42

                    no w koncu cos z sensem napisales:) tzn z takim sensem, ktory cos do dyskusji
                    wniosl. a z drugiej strony...moze po prpstu nie wszystcy chca zobyczyc prawde.
                    jestesmy naszpikowani ksiazkami typu w pustyni i w puszczy, pozegnanie z afryka
                    i tak dalej. I tak na serio ludzie chca wlasnie zobaczyc i poczuc to co tam
                    jest, bo maja wrazenie ze taka powinna byc afryka. Prawdziwa afryka, ta glodna
                    i cierpiaca nie zgadza sie z obrazem w ksiazkach i tego nikt nie chce
                    ogladac... ludzei zawsze woleli teatr od zycia.


                    --
                    BERLIN BERLIN!!!
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
                  • lena2022 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 23.10.06, 00:05
                    Witam ponownie. dziekuje za pocztowke.
                    Niestety znowu nie moge sie z toba zgodzic. Niewiem o co chodzilo Ci z tym
                    teatrem. Nie bylo dla mnie zadnym teatrem mieszanie w Tajlandii przez 2tygodnie
                    z mieszkancami pewnej wioski in the midle of nowhere,gdzie 6osobowa rodzina
                    zyje w jednoizbowej "lepiance" bez elektrycznosci,bierzacej wody,zyjacej z tego
                    co upoluja lub wychoduja lub znajda w lesie.To bylo dla mnie niezwykle
                    doswiadczenie i oni nie udawali,nie bylo dla mnie teatrem odegranym przez
                    aktorow tlum kalekich dzeci bez rak,bez konczyn obiegajac mnie calujacych po
                    rekach i proszacych o pieniadze na ulicach kambodzy,nie bylo dla mnie teatrem w
                    wietnamie 7letnia dziewczynka o 3 w nocy wchodzaca do baru sprzedajaca roze,bo
                    jej matka potrzebowala pieniedzy na alkohol. Tego nie czytalam w zadnych
                    ksiazkach a jesli to nie wierzylam dlatego musialam sama tego
                    doswiadczyc,nauczylo mnie to wiele,mozesz mi wierzyc lub nie.
                    a jesli chodzi o ksiazki zawsze je czytam zanim gdzies jade ale jak sam
                    powiedziales niema dobrych ksiazek o turystyce,pozatym tym ksiazki nie oddadza
                    ci prawdziwego obrazu,nie dowiesz sie jak to jest w danym kraju jesli sam tam
                    nie pojedziesz i na wlasne oczy nie zobaczysz.
                    Pozatym oszczedzone pieniadze wole wydac na podroze niz przepic w pubach jak
                    wiekszasc moich znajomych robi.Mysle ze to sa pieniadze dobrze
                    ulokowane,zreszta nie mam zamiaru spedzic calego zycia pomiedzy praca i domem.
                    Takie podroze mnie relaksuja,daja do myslenia,ucza pokory.
                    Ciekawa jestem jak ty spedzasz swoj czas wolny...
                    pozdro
                    • vandermerwe Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 23.10.06, 09:06
                      A ja sadze, ze wiem - chodzi o teatr oczywiscie. W momencie gdy powstaje cos,
                      co nazywamy "przemyslem" turystycznym zaczyna pojawiac sie problem oderwania
                      od rzeczywistosci i uczestniczym w widowisku, nawet jesli tego nie jestesmy
                      swiadomi. I to ma miejsce od samej gory do samego dolu, czyli np
                      sprzedawcow "pamiatek" i roznych wyrobow "ludowych". Wiekszosc z turystow na to
                      idzie, gdyz to jest przyjemne i wygodne i daje jakies tam poczucie egzotyki -
                      choc na bardzo duza odleglosc. W lepszej sytuacji sa ci, ktorzy decyduja sie
                      na samodzielnosc i zbaczaja z utartych szlakow.
                      Najogolniej wiedza teoretyczna i doswiadczenie sie uzupelniaja - czasami
                      konfrontacja jednego z drugim powoduje szok, czasami nie ma wiekszego
                      znaczenia, czasami jest sensownym uzupelnieniem obu "typow" wiedzy. Wiele
                      zalezy od nas samych.

                      Pozdrawiam
                      • micko2 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 23.10.06, 11:09
                        Ten posting to mniej więcej to co i ja mam do powiedzenia na ten temat.

                        A poza tym ta turystyka pełni wiele ciekawych funkcji innych niż poznawcze.
                        Miałem koleankę, która zapisywała się do żeglarzy nie dlatego, że lubiła morze
                        czy w ogóle to pływanie ale lubiła żeglarzy i chciala mić z nimi taki czy inny
                        kontakt. Myślę, że z tą turystyką afrykańską jest podobnie. Przypuszczam, że
                        lepienie garnków, czy oglądanie goryla w lesie nie są same w sobie wartościowe
                        dla tych turystów, ale przyciąga ich raczej chęć spotkania ludzi, o których ma
                        się jakieś wyobrażenie. Trudno uwierzyć, że ktoś naprawdę ciekaw jest jak
                        wygląda goryl i dlatego płaci za to oglądanie 1000 razy wiecej niż kosztuje
                        obejrzenie go w każdym większym zoo.
                        --
                        The Dalavich Times
                    • micko2 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 23.10.06, 10:43
                      'bylo dla mnie niezwykle doswiadczenie i oni nie udawali,nie bylo dla mnie
                      teatrem odegranym przez aktorow tlum kalekich dzeci'

                      Wcale nie mówię, że przeżycie teatralne nie może być ciekawe. Warto jednak być
                      świadomym tego, że jest się w teatrze. Już samo to, że ten tłum dzieci Cię
                      oblegał świadczy o ich nienaturalnym zachowaniu (tzn. nie zachowywałyby się tak
                      gdyby Cię tam nie było).

                      'wietnamie 7letnia dziewczynka o 3 w nocy wchodzaca do baru sprzedajaca roze,
                      bo jej matka potrzebowala pieniedzy na alkohol.'

                      to dziwne, bo ja o takich rzeczach czytałem wielokrotnie.

                      'jak sam powiedziales niema dobrych ksiazek o turystyce'

                      Ja tego nigdy nie powiedziałem. Napisałem tylko, że niewiele jest dobrych
                      książek pisanych przez turystów. O turystyce ukazują się ciekawe rzeczy jak
                      MacCannella czy Mączaka. Ta turystyka to ciekawa rzecz i dość mnie interesuje
                      (to, że kogoś interesuje tyfus nie znaczy jeszcze, że się w tyfusie zakochał,
                      prawda?)

                      'pozatym tym ksiazki nie oddadza ci prawdziwego obrazu, nie dowiesz sie jak to
                      jest w danym kraju jesli sam tam nie pojedziesz i na wlasne oczy nie zobaczysz.'

                      Właśnie uważam to zdanie za z gruntu fałszywe i od czasu mojej obecności na tym
                      forum usilnie zwalczam ten pogląd.

                      'Takie podroze mnie relaksuja,daja do myslenia,ucza pokory.'
                      No tio już inna sprawa, to podróżowanie jest więc jak masaż, wizyta w kinie czy
                      chlanie w knajpie z celami poznawczymi nie maja zazwyczaj wiele wspólnego.

                      'Ciekawa jestem jak ty spedzasz swoj czas wolny...'
                      W wolnym czasie kłócę się na forum GW.




                      --
                      The Dalavich Times
      • kornel-1 Re: spotkanie w afryce...kto jedzie?? 07.03.18, 13:53
        piotrekdaisho napisał(a):

        > mam dwuosiowy kamp ciagne do land rowerem dyskoteka i szukam chetnych na od mar
        > oka przez poludniowa afryke do egiptu maroka i tanger spowrotem.sa chetni ????

        Nie zrozumiałem, jaką trasę proponujesz.
        No i kiedy :)

        Kornel
        --
        Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
        "Kornel: moje podróże"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka