Dodaj do ulubionych

W jakim wieku zdecydowałyście się na aparat?

27.08.04, 15:27
Ja mam 34 lata. Czy ktoś na tym forum "pobije" mnie wiekiem? Najpierw rodzice
olali, chociaż wszyscy stomatolodzy zwracali uwagę, że mam krzywy zgryz.
Potem wydawało mi się za drogo, a wizja ekstrakcji napawała mnie prawdziwą
paniką. W miarę "rozszerzania świadomości" i rozwoju ortodoncji w naszym
kraju, no i jak udało mi się zebrać trochę "zbędnej" gotówki, postanowiłam
się zdecydować...
Edytor zaawansowany
  • troianus 27.08.04, 18:59
    No ja Cie niestety nie pobije z moim wiekiem...Ale wczoraj widzialam pania na
    oko 35-40 lat z aparatem na zebach i to metalowym, czego wcale nie ukrywala!
    Kiedy sie szeroko usmiechnela i zauwazylam aparat, od razu odmlodzilo to ja o
    dobrych pare latek moim zdaniem. Ta pani z aparatem wygladala naprawde uroczo:)
    Pozdrawiam
  • piochosa 27.08.04, 21:03
    No nie pobije cie wiekiem :) Mam 29 lat aparat metalowy i czuje sie jak
    nastolatka hehehee.
  • kwiacia1 28.08.04, 11:42
    Szczerze Wam powiem,że i ja czuję się młodo -tak w ogóle, a szczególnie z
    aparatem. Moja 9-letnia córka też pewnie będzie nosić - razem z mamą.
  • agnie_szka9 30.08.04, 13:43
    ja tez nie Cię nie pobiję. Mam 27 lata i dłuuugo czasu upłynęło kiedy
    zdecydowałam sie na aparat w tym wieku :-) a tu prosze! nie jestem
    rekordzistką :-)
    --
    słoneczne pozdrowienia :-))))
  • izys 03.09.04, 22:05
    zamieściłam juz wczoraj mój post, ale coś mi sie nie pokazuje......... pisze
    więc w skrócie jeszcze raz:

    Tez niedługo kończę 34 lata, tez mam 9-latkę w domu, która juz za 10 dni odbira
    apatat ruchomy

    Nosiłam juz 2 razy w swoim życiu ruchomy..........i nic.......

    Teraz jestem po wycisku i czekam na plan leczenia pani orto......... nie
    wiedziała czy trzeba wyrywac...........

    myślę o ceramicznym

    pozdrowionka
  • pawelkowska 15.11.05, 23:28
    tak sie rozpisałam, że zapomniałam o "temacie" wieku :-)))
    mam 31 (JUŻ jak mi sie wydawało, ale widzę i starsze odważne w tym gronie)
    i jak wspomniałam Córcie 10-latke juz po problemie (Tej to dobrze, bo słuchała
    mamy czyli mnie hehe, a ja nie, bo ruchome nosiłam, ale były okropne, a moj
    orto z dzieciństwa wrzeszczal i sam mial takie krzywe zebiska, ze przy tym
    wrzasku pluł na pacjentów i jak tu sie nie zrazić??? i z kogo brać przykład?)
    odpowiedź jest prosta: z własnego dziecka , i tak ze mna było, jest;
    Córci sie podoba , bo moja wesoła orto założyła mi kolorowe gumki- każda inna,
    a co!
  • pawelkowska 15.11.05, 23:22
    witam i ja;
    właśnie tydzień temu dołączyłam do szacownego grona "aparatek"; do decyzji
    przyczyniła się orto mojej 10 -letniej Córki, Julka lepiej sie sprawowała niż
    ja w dzieciństwie - chętnie i pilnie nosiła swój aparacik (PO ROKU ZĄBKI MA
    PIEKNE I PROSTE !! teraz już tylko utrwala-dzielna moja Myszka); przy
    kontrolnych wizytach z Córką orto zawsze coś dorzucała, ze może bym i ja się
    wzieła teraz za siebie, a jeszcze po dobrych radach mojego dentysty i
    wspaniałym przykładzie Córeczki...decyzja zapadła i już; jeszcze na jogurcikach
    i zupkach ;-) a;e do przodu; pozdrawiam
  • marysia1761 28.06.06, 19:20
    Ja też cię nie pobiję na pewno. Jestem bardzo,bardzo młodsza. O 20 latek
  • aga_ska 30.08.04, 16:10
    Ja mam 26 lat. Rodzice uważali, że moja diastema dodaje mi uroku. Potem tak jak
    tobie wydawało mi się że to trochę za drogo.. Ale noszę już drugi m-c i nie
    żałuję! chociaż chciałabym chwilamimieć to już za sobą!

    pozdr
  • malgos_76 30.08.04, 16:34
    Ja parę dni temu skończyłam 28 lat i z tej okazji postanowiłam zafundować sobie
    aparat. Chodzi mi on po głowie już od paru lat ale jak do tej pory ciągle kasa
    szła na co innego. Teraz w końcu mogę sobie pozwolić na metalowy uśmiech ;-)
  • lucaaas 15.05.07, 20:12
    Hej!
    Ja też Ciebie nie pobiję. Aparat ortodontyczny nosiłem od trzynastego do
    piętnastego roku życia w wcale mi nie przeszkadzał, ani nie byłem obiektem
    drwin. Osoby, które noszą aparat dbają o siebie i to o nich dobrze świadczy, a
    poza tym aparat może być całkowicie niewidoczny. Ja miałem w aparat w systemie
    Damona i dopiero po trzech tyygodniach znajomi go u mnie zobaczyli
    Pozdrawiam i życze powodzenia
  • izys 02.09.04, 22:44
    Kwiacia........... no wiec nie pobiję cie wiekiem, bo...........mam tyle lat co
    ty (no 33 i pół- mówiąc "po babsku" haha), doczytałam ze masz 9-letnią córkę-
    no i ja tez!!!! i własnie dzięki wizycie z nią u ortodonty zdecydowałam się na
    aparat- będziemy dwie aparatki: moja Ola i ja!!! ona juz za 10 dni odbiera
    ruchomy, a ja jestem dopiero po wycisku, pani orto robi sobie plan leczenia i
    da mi znac czy trzeba będzie wyrywać itd

    Ja w dzieciństwie nosiłam różne aparaciki, ale kiedy ortodontka powiedziała ze
    usuną mi zęby i to będzie bolało- dostałam histerii i juz do niej nie dałam się
    zaciągnąć. Słuchałam tylko słowa mojej mamy: "będziesz żałowała, gdy
    dorośniesz"............ ale do dziś nie rozumiem dlaczego nie powiedzieli mi ze
    w znieczuleniu nie boli...........

    3 lata temu tez miałam "zryw"- trafiłam do orto, która twierdzila, ze ruchomym
    da się "naprawić".......... domyślacie się efektów............
    brrrrrrrr................ jednym słowem kaszana- żadnych ruchomych- fuj, to
    paskudztwo nie działa (no na zęby dzieci i owszem, ale i tak trzeba regularnie
    nosić.......... jak ja upilnuje Olkę........ będzie trudno!!!)

    myślę o ceramicznym dla siebie

    (ależ się rozpisałam.... qrka- to chyba dlatego ze temat nie schodzi mi z
    myśli, noooooo i wiem ze wy mnie zrozumiecie)

    kwiacia- czy ty masz ceramiczny? opowiedz mi o swoim aparacie, postępach itd
  • kwiacia1 03.09.04, 08:58
    No więc ja mam tzw. przodozgryz - nie jest rażący, ale zawsze stomatolodzy
    radzili aparat, co w zamierzchłych czasach było katastrofą - przynajmniej dla
    mnie. Rodzice nie byli zbytnio zainteresowani. Zawsze jednak w podświadomości
    wiedziałam, że muszę coś zrobić z zębami. Dojrzałam dopiero kilka miesięcy
    temu. Założyłam górę po wyrwaniu górnej 4 i 5. Samo oczekiwanie na usuwanie
    zębów jest torturą, jednak usuwanie w znieczuleniu jest szybkie, proste i
    bezbolesne. Teraz noszę trzeci tydzień. Większych efektów na razie nie widzę,
    ale to chyba za wcześnie. Dziury nie są widoczne, bo z boku, rany ładnie się
    zagoiły. Po założeniu nie mogłam gryżć ok. 5 dni, teraz wszystko w porządku.
    Mam jeszcze nosić jakąś płytkę (chyba płytka Nance) - opowiem, jak dowiem się
    więcej. A z Gabą umówiłam się, że idziemy z nią w styczniu - na razie się boi,
    ale ja nie ustąpię. Myślę, że to też będzie ruchomy - zobaczymy. Nie
    wybaczyłabym sobie, gdybym zaniedbała jej zgryz tylko z powodu jej strachu. No
    i trafiłam na równolatkę! Rocznik 1969?
  • izys 03.09.04, 22:11
    1970 rocznik, ale to i tak blisko wiekowo

    (a jednak post mi się wysłał....... nie widziałam coś........)

    Kończę 34 w grudniu

    Masz ceramiczny? napisz jak się sprawdza
  • kwiacia1 09.09.04, 10:08
    Co do ceramicznego to nie mam żadnych zastrzeżeń - wygodny, wcale się nie
    brudzą gumki, choć piję czarną i czerwoną herbatę, jem szpinak i piję czerwone
    wino. Zapominam, że go w ogóle mam. Moja orto powiedziała, że nie wolno ssać
    Sebidinu od bólu gardła - ma trwały żółty barwnik. Słodyczy nie jadłam i bez
    aparatu, no - może w znikomych ilościach. Dla mnie aparat - jak na razie - jest
    zupełnie bezproblemowy. I dziewczyny - nie nabierajcie się na super szczotki
    ortodontyczne - szybko się zużywają. Dla mnie najlepsza jest średnia
    szczoteczka Jordana, nitka dentystyczna, którą manewruję pod drutem oraz płyn
    do ust. Najważniejsze to po prostu myć dokładnie po każdym posiłku. Nie dajmy
    się zwariować. Produkty ortodontyczne to kolejny biznes, na którym ktoś chce
    zbić kasę.
  • rab.ren 09.12.04, 14:40
    Jestem rocznik 1969, ale aparat zakładałam w 2000.
    Kiedy szukałam porady jako 16-latka lekarze twierdzili, że jestem za stara i
    już nic się nie da zrobić.
    W 2000 wyglądało na to, że wreszcie mi się udało, cieszyłam się, że za 2 lata
    będzie po sprawie, a teraż żałuję tych wyrwanych zębów i w ogóle. Nic nie
    wkazywało na to, że będę jakimś trudnym przypadkiem. :o(
  • mcbeal_ally 08.09.04, 21:41
    A ja planuję sobie zafundować aparacik na 36 urodziny :) W moim
    otoczeniu "ortodonta szaleje". Kilka koleżanek po "30" już zadrutowana, więc
    łatwiej będzie wspólnie znosić niedolę;)
  • kwiacia1 09.09.04, 10:09
    Życzę powodzenia w noszeniu aparaciku. Ja naprawdę bardzo go lubię.
  • aandzik1 09.09.04, 07:03
    :) skoro już tu jestem od paru dni to też napisze że mam 26 latek a na aparat
    zdecydowałam się dopiero teraz no bo cóż, do tej decyzji chyba trzebe dojrzeć,
    bez zmuszania przez rodziców itd, no i mimo wszystko trzeba mieć na to środki,
    skończyłam studia więc teraz kasę mogę przeznaczyć na "druciane cudo" ;)
  • paprotka-pl 12.09.07, 12:02
    Ja mam 26 lat i wlasnie sie zadrutowalam 5 dni temu, zeby bolaly
    mnie tylko przez jakies 2-3 dni. Teraz tez czuje jak probuje cos
    ugryzc ale jest lepiej. Troche mam problemy z mowieniem, ale w sumie
    to kwestia przyzwyczajenia- mam takie blokady na ostatnich zebach
    aby szczeki nie nachodziły na siebie, wiec zęby mi sie nie
    domykaja :-)))
    Kiedys nosilam aparat ruchomy i widzialam poprawe, ale potem
    wyjechalam i taka wyszlo ze przestalam nosic. Troche zaluje...
    W koncu sie zdecydowalam na staly jak mialam mozliwosci finansowe i
    jestem w sumie zadowolona. Mam go nosic 2-3 lata, ale to na pewno
    szybko zleci. Na zalozenie czekalam prawie 2 miesiace-kolejka (tylu
    chetnych!!!)
  • tancereczka18 23.11.07, 21:43
    Ja mam 18-i noszę aparat prawie 2 lata. Strasznie ciesze się, że
    zdecydowałam się na jego założenie, a za 19 dni będę się już z nim
    żegnac... pozdrawiam wszystkich "zadrutowanych"
  • domciag 12.09.04, 22:19
    na pierwsza wizyte u ortodonty wybralam sie, a raczej dostalam termin dzien
    przed 22 urodzinami...
    i jak pan ortodonta spytal sie o wiek to powiedzialam ze 22...

    w sumie dzien pozniej znow u niego bylam - w urodziny...

    juz bylam po wycisku i zanioslam rtg - a on juz mial w glowie mniej wiecej co
    trzeba bedzie robic - wiec wszystko poszlo migiem...

    w sumie 9 stycznia stawilam sie pierwszy raz a 13 lutego wyszlam z zadrutowana
    gora... wszystko w 2003 roku...


    a co do rodzicow...

    to musze przyznac ze mam mame EXTRA!!!!

    teraz zdaje sobie z tego sprawe...

    w ogole ona tez miala wade zgryzu itp.. ale ona rocznik 46 i sie zbytnio nia
    nie przejmowali...


    a ze mna latala od podstawowki do panstwowego ortodonty...
    nosilam takie czapeczki, wyjmowany aparat na gore, rwalam mleczaki, bo sie nie
    miescily stale.. oraz trzy 4 za ktore mi placila jakies straszne pieniadze na
    owczesne czasy, zebym tylko poszla na fotel...
    no coz - moze malo pedagogiczne podejscie, ale tak do 15 roku mnie upilnowala i
    w miare wygladalam...

    i tak sie skonczyl pierwszy moj epilog ortodontyczny..

    drugi nastal jak przeszla na wczesniejsza emeryture...
    juz wczesniej cos wspominala o aparacie stalym, ale nei bylo pieniedzy...

    a jak dostala odprawe, to za pkt honoru wziela sobie wyprostowanie moich zebow -
    ach ta mama...

    ja nie chcialam... bo czulam sie z nimi ok, to bardziej byla wada zgryzu..

    balam sie cholernie mitow - nic nie bedziesz mogla jesc itp, wyrywanie zebow -
    MORDEGA

    ale mama znow nei dala za wygrana...
    tym razem, robila karczemne awantury, sama zadzwonila i mnie umowila

    a potem tylko przypominala o pierwszej wizycie...

    no i tak polecialo...

    po tych 2 latach jakie minely od czasu jak dostalam nr tel do ortodonty (dlugo
    czekalam na pierwsza wizyte - 4 msc) jak patrze w lustro jestem jej
    niezmienirnie wdzieczna ( zuzka widziala na zdjeciu efekty), pod koniec
    listopada aparat bedzie sciagniety...
    i...

    zal mi :(

    przestane byc wyjatkowa i wyrozniajaca sie osoba w towarzystwie - jakos nikt z
    moich najblizszych znajomych nie ma aparatu...

    no i w ogole, bede zwyczajna, tylko z mega hoolywodzkim usmiechem ;-)

    wiec nie bojcie sie dziewczyny!! i pilnujcie pociech - kiedys bede wam
    wdzieczne!!!

    pozdrawiam serdecznie - domcia
  • domciag 12.09.04, 22:22
    ps. ale sie rozpisalam - ups.. mam nadzieje, ze ktos do knca dotrwal ;-)
  • orchidea11 17.11.04, 17:14
    a jeszcze niedawno myślałam że jestem za stara, wiem , po przeczytaniu Waszych
    posów to może brzmieć śmiesznie, ale na parwdę myślałam że mi nic już nie pomoże
  • vip_malinka 21.11.04, 00:41
    Przeczytałam to wszytkoo...i tesz doszłam do wniosku ze jestem wdzięczna mojej
    mamie chodź długo mnie nei mogła przekonać...do ortodonty chodziłam odkad
    pamiętam miałam dwa aparaty wyciągane, ale były okropne a po za tym nie
    chciałam ich nosić, (a ortodąci jak dla mnie 12 lotki byli nie mili) o stałym
    natomiast nei chcialam słyszeć ryczałam jak o nim słyszałam...ale w tym roku
    patrząc w lustro nagle zmadrzałamm...i sama poprosiłam mame o wizytę u orto
    poznałam znakomitą, sympatyczną lekarę...no i stało sie jestem zadrutowana...i
    szczesliwa teraz czekam an efektyyy pozdrawiam wszytskich buzkaaa
  • finezja012 08.05.06, 16:47
    Decyzja była raczej podjęta przez ortodontę, niż przeze mnie. Musiałam się z
    tym pogodzić.
    Już ponad trzy lata jestem zadrutowana... I nie pamietam jak to było przed
    aparatem:)Na pewno było warto, mówię to po 12 latach chodzenia do ortodontów,
    na szczęście u konca tej przygody:)
  • amiyumi 18.09.06, 16:00
    Ja tez mam 12 lat i miałam aparat zdejmowany ale teraz za 8 dni bede miała stały
    :D a co do zdejmowanego to go zgubilam po 2 tygodniach :P
  • vip_malinka 21.11.04, 00:42
    zapomniałam dodać ze mam jusz skończone 16 a mam nadzieję za na moją 18 będe
    jusz miała olśniewający uśmiech :P:P

    Buziammm
  • zabiegana 21.11.04, 14:21
    Orchidea mam podobne wrazenie. Niestety mam porzadna wade zgryzu, w styczniu
    stuknie mi 26 lat i temat aparatu stalego siedzi mi w glowie bardzo mocno. Nie
    zrobilam jeszcze nic w tym kierunku, bo normalnie boje sie, ze uslysze, ze w
    moim przypadku nic sie nie da zrobic... A trzeba bylo sluchac mamy, gdy w wieku
    8 lat zaprowadzila mnie do ortodonty, ale jak w podstawowce zaczeli wolac
    metalowa buzka, to szybko przeszla mi chec na proste zeby, a teraz? Ehhh... Czy
    ktoras z Was miala naprawde duza wade i cos dalo sie zrobic?
  • elf_xx 21.11.04, 15:38
    Ja mam naprawdę dużą wadę zgryzu, jest na tyle poważna, że jej leczenia nie
    chciało się podjąć pięciu kolejnych ortodontów, których odwiedzałam. Nie
    ustawałam jednak w poszukiwaniach i wreszcie się udało; od dwóch tygodni chodzę
    zadrutowana i jestem naprawdę bardzo zadowolona, że wreszcie coś zrobiłam z
    moimi zębami.
  • zabiegana 21.11.04, 17:16
    Wyobrazam sobie te ulge - czekam na nia juz wystarczajaco dlugo ehhh. Bede sie
    musiala w koncu zebrac w troki i do boju...
  • malgos_76 21.11.04, 17:35
    Hej zabiegana! Ja dojrzewałam do aparatu około 6 lat. Teraz mam 28, ale cieszę
    się, że w końcu sie zdecydowałam. Jak zdobyłam się na wykonanie telefonu do
    ortodonty to wszystko poszło błyskawicznie. Noszę miesiąc.
    Nie wiem jaką masz wadę ale popatrz sobie tutaj, z takich wad takie śliczne
    ząbki www.ortho.pl/leczenie.html
    Czasem zapominam, że mam aparat a jak sobie przypomę to odczuwam wielką ulgę ;-)
    Czym prędzej szukaj lekarza i umawiaj się na wizytę, trzymam kciuki :-)
  • zabiegana 22.11.04, 07:06
    No tak, po tym co zobaczylam chyba nie mam sie co martwic :-) Swoja droga skad
    u dzieci taki zolty nalot??? :-))) Dzieki!
  • rab.ren 23.12.04, 11:13
    Po obejrzeniu zdjęć efektów leczenia brak mi słów. Nie macie pojęcia jak
    zazdroszczę tym ludziom i jak potwornie się czuję patrząc w lustro.
    Takie ogromne wady i tylko 3 lata...
  • nusial 23.12.04, 13:19
    A gdzie oglądałas te zdjęcia?? na internecie??
  • rab.ren 27.12.04, 10:00
    zajrzałam w link z wiadomości, na którą odpowiedziałam
    pozdrawiam
  • aqueous 21.11.04, 14:31
    W wieku 30 lat. Kwieciu! U mnie było identycznie jak u Ciebie. Cieszę się, że i
    ja dorosłam do takiej decyzji. Aparacik noszę (dzielnie) 3 tydzień, metalowy i
    bardzo twarzowy ;-) Pozdrawiam!
  • maga1977 04.01.05, 20:18
    aparat stanowił moje marzenie od kiedy byłam nastolatką, tym bardziej że moja
    siostra bliźniaczka ma zęby proste jak od linijki (ja jak od krzywika ;-))). z
    przyczyn finansowych musiałam z tym zaczekać... aż skończe studia i będę
    niezależna finansowo. jstem dopiero po pierwszej wizycie, ale mam nadzieję, że
    już za kilka tygodni będę szczęśliwą posiadaczką aparatu ceramicznego.
    dziękuję za to forum.

    --
    www.maguth.of.pl

    maga (27 lat i trochę :-)))
  • beata113 07.01.05, 18:03
    hej ja mam 16 lat i aparat był moim marzeniem:) marzenie to spełni sie 28
    stycznia :D i jestem HAPPY !!! moja pani orto(bardzo mila pani orto)
    powiedziała, że moja wada jest znaczna i czekaja mnie na pewno 2 lata z
    rusztowaniem na zebach:) ale co tam, wszystko dla pieknego uśmiechu:D aparat
    nie jest tani bo 1500 jeden łuk, mnie czekaja dwa ,ale najpierw zakłada mi
    dolny łuk i separator za 400 ziko i po czterech miesiacach miejsce separatora
    zajmie górny łuk:) jestem pewna, że bedzie fajnie. Bede sie starać i 3mac
    zaleceń pani orto i wszystko bedzie dobrze:) pozdroffki:)
  • malusia19 07.01.05, 22:12
    ten separator to jak sądzę hyrax (poszerzacz łuku podniebiennego) ?? jeśli tak to jestem w takiej samej sytuacji co ty, ale ja niestety już nie jestem tak pozytywnie nastawiona jak Ty... na początku byłam...ale dwa miesiące męki powoduje, że człowiek staje się pesymistą. Jednakże jestem z Tobą i życzę Ci aby twoje leczenie było mniej kłopotliwe niżeli moje, naprawdę życzę Ci z Całego serducha :) pozdrawim mocno
  • beata113 08.01.05, 18:31
    niom tak :) ma mi poszerzyć górną szczeke czy cuś tam...:)
  • malusia19 08.01.05, 19:49
    no to jeszcze zależy który rodzaj będziesz tego hyraxa miała, jeden to są pierścienie i od tego odchodzi śruba, a drugi rodzaj to taki plastik przyklejony do tylnych zębów i od tego odchodzi śruba. Ja mam ten drugi i powiem Ci że na początku to umierałam z bólu, teraz po dwóch miesiącach jest lepiej, jedynie dokucza mi przy jedzeniu, da się przeżyć, dla mnie aparacik też zawsze był marzeniem, nareszcie się spełnia i ciągle w ciężkich chwilach sobie to powtarzam, powtarzam sobie, ze bedę mogła bez problemu się śmiać :)
  • beata113 09.01.05, 11:09
    niom ja tez mam mieć ten drugi z tym plastikiem na tylnych zabkach...ale teraz
    to mnie wystraszyłaś:/ na prawde aż tak to boli? mam nadzieje, że jakoś sobie
    dam rade :)
  • malusia19 09.01.05, 16:53
    przepraszam, ze Cię przestraszyłam, wiesz nie jest aż tak źle, ale dopiero to stwierdzisz po jakimś czasie. Wiesz ból jest z początku bardzo duży, no bo to tak jakby Ci się szczęka rozpruwała, to takie uczucie, ząbki też troszkę bolą. Ale dla mnie największym koszmarem było niedomykanie buzi, poprostu nie da rady, nadal mnie to denerwuje, trochę to głupio wygląda, poza tym na początku mówiłam jakbym ciągle miała jedzenie w buzi i się sepleni okropnie, ale po czasie zaczynasz się przyzwyczajać i jest lepiej, no i z jedzeniem też nie jest najlepiej. No ale co mnie bardzo drażni to to że w moim przypadku co dwa tygodnie następuje odklejenie, no i ponownie trzeba sklajać, ale to nie każdego czeka, więc moze bedziesz miała szczęście. Właśnie jutro idę znów kleić, bo ostatnio się odkleiło, noszę już to od końca października. Ale oczywiście są plusy :) w szczęce mam o wiele luźniej, ząbki zaczeły się rozchodzić i jak kiedyś były strasznie stłoczone to teraz są prawie odosobnione, robią się przerwy i wiążę się z tym lesze oczyszczenie i mniejsze zagrożenie próchnicą :). Acha i jeszcze jeden minus, po około miesiącu ten cemencik strasznie nieładnie pachnie, ja mam teraz nawyk mycia zębów co 1h :)
    Ale na zakończenie powiem Ci że chociaż wkurzam się niemiłosiernie, na początku chodziłam po domu i płakałam, schudłam, miałam depresję, ... to jestem szczęśliwa, ze miałam odwagę zacząć to leczenie i jestem z siebie dumna że tyle wytrzymuję i będę dzielna i sie postaram dokończyć to co zaczełam :)
    Tobie też życzę takiej motywacji, naprawdę :) Bedzie dobrze :)
    Ja płace za wszaytsko tyle samo co ty, możesz napisac skąd jesteś ??
    pozdrawiam
  • beata113 09.01.05, 18:57
    Nio to bardzo sie ciesze, że mnie odrobike pocieszylaś:) zdaje sobie sprawe z
    tego co mnie czeka i szczerze mówiąc to strasznie sie tego obawiam, ale jestem
    twarda(a przynajmniej staram sie byc). Teraz sie troche obawiam o te
    mówienie... jak sobie pomyśle, że kiedy sie odezwe ktos sie po prostu bedzie ze
    mnie śmiał to mi sie płakać chce, ale mam nadzieje, ze nie bedzie aż tak źle
    (moim dodatkowym problemikiem jest to, że nie wymawiam "r" - do tego juz sie
    moi rówieśnicy przyzwyczaili i jestem z siebie dumna hehe).Więc ja jestem z
    Iławy nio jak wiesz gdzie to jest to bardzo sie ciesze:) a Ty - ile masz lat i
    w ogóle? pozdroffki :)
  • iza_crazy 14.01.05, 15:35
    ja mam 16 latek:) i tez marze o pieknym uśmiechu na 18tke o o takim :D a nie
    takim jak zwylke:) a aparacik bede mei zakładany dopiero we środe i stttrasznie
    się boje ;(((
  • maga1977 14.01.05, 15:54
    mi zakłądają we wtorek i czuję raczej ekscytację niż strach. w końcu
    zdecydowałam się na metalowy. taki jaki ma moja pani orto ;-)
    --
    będzie dobrze!
    pozdrowienia maga
  • beata113 09.01.05, 19:05
    aha nio i zapomniałam jeszcze(ah ta skleroza...) jak cos to to mój nr.
    gygy:3244391 jak chcesz to sie odezwij :)
  • tankard 04.02.05, 23:23
    Ja swój założyłem, gdy miałem 36 lat, a było to w kwietniu zeszłego roku ...


    --
    MT
  • kwiacia1 07.02.05, 09:09
    Ciekawe, czy znajdzie się jakaś 40-ka?
  • maga1977 07.02.05, 16:06
    jestem pod wrażeniem! nie każdy miałby odwagę - zdradź jaki to był aparat :) -
    metal czy kryształ?. jak odbierali twoje druty znajomi, przełożeni?
    u mnie nadal sensacja...
    --
    www.maguth.of.pl

    maga (27 i trochę)
  • kwiacia1 07.02.05, 16:53
    Zero problemów. Aparat ceramiczny, dziury po ekstrakcjach mało widoczne.
    Reakcje tylko pozytywne. No oprócz jednego kolegi, który zapytał "To ty
    wierzysz, że ci się jeszcze zęby wyprostują?" Ogólnie - żadnych nieprzyjemnych
    reakcji. Poza tym kochane - w wieku 35 lat wygląda się mniej więcej tak samo
    jak w wieku 27 - 28 lat, przynajmniej tyle mi dają nieznajomi.
  • maga1977 07.02.05, 17:39
    pytałam właściwie tankarda...
    ale i tak :-)))) dzięki kwiaciu!!!
    --
    maga
  • vovin82 17.10.05, 10:53
    A ja staram się o założenie aparatu:D. Teraz tylko szukam dobrego ortodonty w
    mojej okolicy
  • parvatil1 17.10.05, 21:31
    ja mam 15 lat więc chyba jestem najmłodsza a mój wujek ma 55 lat i za tydzień
    se też aparat zakłada :p
  • line.zludzilodu 18.10.05, 11:40
    Ja mam teraz 24, a aparat noszę ponad 1,5 roku. Więc mieszczę się w "normie":)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29133
  • anitarawa 18.10.05, 13:58
    ja zdecydowałam się założyć aparat na 25 urodziny które mam za 9 dni :)))

    wcześniej nie - brak finansów :(
  • vovin82 18.10.05, 14:07
    To masz blisko moich urodzin, bo ja 31.X :D
  • indian-summer 18.10.05, 17:53
    w wieku 27 lat. mam metalowy i jestem bardzo bardzo zadowolona :-) bo marzylam
    o aparacie dobrych kilka lat :-) nie spotkalam sie z zadna negatywna reakcja.
    moim daniem aparat dodaje wiele uroku i odmladza :-)
    pzdr :-)
  • mela1 24.10.05, 19:05
    Zakladam za 2 tygodnie, mam 24 lata. I glupia zaczelam sie zastanawiac po co mi
    to, bo jak zdejme bede miala 26 lat i bede juz taka stara...;))) Boje sie
    ekspandera, juz nie spie po nocach, ale moze wytrzymam:)
    --
    My name is Jones. Bridget Jones.
    Garfield
  • myszka_333 24.10.05, 20:23
    zakładałam aparat gdy miałam 28 lat.Lepiej późno niż wcale .
  • awok 12.11.05, 08:33
    górę założyłam w styczniu, w maju skończyłam 36 lat, dół- czerwiec
    9 lat temu robiłam "podejście" do stałego aparatu, ale na dzień dobry kazano mi
    usunąć dwa zęby (w dzieciństwie usunięto mi górne dwójki, bo urosły gdzieś w
    podniebieniu, dziś wiem, ze był to błąd)
    Wtedy się wystraszyłam tego wyrywania - nie samego zabiegu, ale tego co będzie
    jeśli rzeczywiście kiedyś będę musiała usunąć jakiś nieuleczalny zab.
    teraz od początku negocjowałam zachowanie wszystkich zębów
    Po 10 miesiacach noszenia aparatu wydaje sie, ze wszystko jest na dobrej drodze
    i ocalę wszystkie zęby
    Z efektów jestem zadowolona - to jedna z lepszych decyzji w moim zyciu :-)
    z uwagi na pracą wybrałam ceramiczne zamki :-)
    w pracy wszyscy mnie rozumieją, wspieraja, jest ok :-)










    cześniej
  • lewek5 14.11.05, 09:37
    Ja to w normie, 28, ale moja orto mi opowiadała, że ma pacjenta 52-letniego i
    jej to już nikt nie pobije ;)
  • monika_29 14.11.05, 11:08
    Mam 30 lat, a aparat noszę od tygodnia. Głównym bodźcem, który mnie
    zmobilizował do założenia aparatu była koleżanka z pracy. Ona w wieku 49 lat
    założyła sobie aparacik i nosiła go przez 2 lata. Czas bardzo szybko płynie.
    Dziś ma ładne, proste zęby. Tak więc i ja za jej przykładem zdecydowałam się na
    ten "ruch".

    pozdrawiam
    Monika
  • kult_urka 14.11.05, 15:20
    po raz pierwszy na aparat ruchomy zdecydowali się moi rodzice kiedy ja miałam
    około 12 lat - niestety miałam "mnóstwo" zajęć i zabrakło czasu na noszenie
    aparatu, pomimo że mama mówiła że będę tego późniejżałować (i miała rację)

    drugi raz zdecydowałam się w wieku 26 lat - również na aparat ruchomy ("nocny")
    pomimo że ortodonta namawiał mnie na stały lecz nie było wówczas to tak
    popularne jak obecnie i obawiałm się reakcji innych - niestety tak się wszystko
    ułożyło że nie zdołałam doprowadzić tego leczenie do końca (trwało tylko rok)

    a od 2 tygodni(czyli po raz trzeci) na górnym łuku mam założony aparat stały a
    za dwa miesięca podobną biżuterię otrzyma mój dolny łuk - mam 34 lata i
    nadzieję że powiedzonko "do trzech razy sztuka" to święta prawda;)

    pozdrawiam wszystkie aparatki
    też aparatka;)
  • pawelkowska 15.11.05, 23:35
    no to witam w klubie :-) ja od tygodnia na zupkach i jogurtach czyli w gronie
    aparatek; mam nadzieje na powrot do normalnego jedzenia i na piekny uśmiech
    za...jakiś czas; niech żyja kolorowe gumki i dzielne córki bedące przykładem
    dla swoich mam; moja ma 10 lat i będac mądrzejsza ode mnie słuchała sie swojej
    mamy czyli mnie :-)NOSIŁA DZIELNIE APARACIK i ma juz problem z głowy (utrwala i
    nosi w razie czego czekajac na stale wszystkie ząbki); pozdrawiam nowe
    klubowiczki ;-) marzy mi sie wielka bułka i pyszne jabco, zeby sie w nie z
    luboscią wgryźć wreszcie znów hihi
  • anika73 15.11.05, 11:00
    32 lata, blisko ;)) - noszę aparat od miesiąca :-)
  • olimpia.vip 25.04.06, 13:12
    prawie 24 lata, dziś założyłam
  • mazut5 26.04.06, 02:21
    Hej, mam 36 lat i aparat od tygodnia. Szału dostaję, ale powoli mija pierwsza
    fala-miałam małe kłopoty: usunięcie dolnej jedynki(miało pójść łatwo, a trwało 2
    godziny z różnymi cudami i 8 szwami na koniec), założenie aparatu i podniesienie
    zgryzu o ok. 7 mm, bo góra opierała mi się o zamki na dole; w tej chwili mam
    "kontakt" tylko na 2 szóstkach punktowo-wiecie jak tym się gryzie? Pocieszam się
    że za tydzień moja orto trochę mi to skoryguje. Aha, z aparatem chodzi też moja
    13-letnia córcia.Pozdrowienia dla aparatek...
  • justytka 26.04.06, 14:21
    niby duzo, niby leczenie powinno trwac latami, a efekty pojawily sie
    blyskawicznie. za 3 miesiace koniec leczenia. obecnie, po 7 miesiacach:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22832&w=24028976&a=40878881
  • aina3 26.04.06, 15:45
    24lata ;)
  • outhlar 27.04.06, 13:48
    W sumie to mogłam zdecydować się już 1,5 roku temu i byłabym na końcu leczenia,
    ale soibe odpuściłam, bo wadę na pierwszy rzut oka mam niewielką. Dopiero wizyta
    u logopedy, przekonała mnie do aparatu stałego (bo zdejmowany już dawno przestał
    przynosić efekty) Minimalnie szeplenię i prawdłowy zgryz ma to wyleczyc.
  • kar0la 27.04.06, 15:16

    Noszę na razie sam doł- ale matelowy ;/, ponad miesiąc. a za kilka miesiacy
    gore bede miala zakładana- juz przezroczystą. Własnie lece na wizyte, zamek mi
    w nocy odpadł ;)
    a 2 lata szybko zlecą
    pozdrawiam
  • ba.jar 27.04.06, 20:56
    Chyba jestem rekordzistą :)
  • justus2777 02.05.06, 17:09
  • jaktalala 05.05.06, 11:38
    no wiec moja mama zaczeła chodzić w aparacie jak miała 45 lat i sciągneła go 2
    lata temu.Na samym poczatku ząbki byly super,poznij sie troche skrzywily ale i
    tak nie sa takie jak byly. A ja teraz także mam aparat od września i mam 21
    lat,i na szczescie juz za jakies 3 tygodnie sciagam:]
  • outhlar 05.05.06, 18:55
    Tak szybko zdejmujesz?
  • moniczka213 10.05.06, 21:48
    mam 34 lata, nosialm aparat dwa lata temu,zabki wyrownaly sie slicznie po
    siedmiu miesiacach. Faktycznie po zdjeciu aparatu porusza sie jeszce troszeczke
    w ta czy z powrotem ale minimalnie, Poza tym nie zapomnijcie o aparacie ruchomym
    (dostaniecie go po zdjeciu aparatu stalego), ktory trzeba nalozyc natychmiast
    na zeby w przypadku pekniecia drucika, ktory przytrzymuje wasze rowno scisniete
    zabki!!!
  • babeta1 11.05.06, 17:49
    a jak mama to znosila? jaki sobie zalozyla? ja mam 42 lata i ide na
    konsultacje... pozdrawiam
  • kej_dzej 05.05.06, 12:16
    Rownież w wieku 34 lat :)) w ubiegłym roku we wrzesniu to miało miejsce :)
  • olcia71 05.05.06, 19:23
    Jeszcze go nie mam, ale jestem zdecydowana. Czeka mnie usuwanie zębów...
    brrrr... Czas najwyższy!
  • olkaroza 07.05.06, 10:28
  • anik89 07.05.06, 17:00
    chyba jestem tutaj najmłodsza bo aparat miałam założony w wieku 13 lat
    pozdrawiam:)
  • kasiac222 11.05.06, 10:43
    Pierwszy raz jak mialam 12 lat, a drugi 21. Mam nadzieje, ze to juz ostatni
    raz :-D
  • babeta1 16.05.06, 11:28
    No to ja jestem chyba najstarsza (niestety..) Mam 42 lata, w dodatku daleka
    droga jeszcze do zadrutowania, caly czas chodze na konsultacje, dziewczyny -
    szczegolnie te po 30-tce napiszcie prosze do kogo chodzicie i czy jestescie
    zadowolone. Caly czas sie pzrewija nazwisko dr Fudaleja i dr Czochrowskiej,
    akurat tam sie nie zapisalam, moze to blad? Kusi mnie zeby jednak zostac przy
    dr Wierusz (mam wrazenie ze ma ogromne doswiadczenie) ale na konsultacji byla
    bardzo nieprzyjemna. Szukam tez dobrego chirurga - do usuniecia zawiazka zeba -
    w moim przypadku b. trudna sprawa, najchetniej w szpitalu, slyszalam duzo
    dobrego o dr Rawie z Nowego Zjazdu. Pozdrawiam i czekam na wiadomosci
  • zdrowa7 16.05.06, 15:39
    24 lata
  • pgwiazdap1 17.05.06, 16:54
    Ja mam latek 15. I nareszcie będę mieć aparacik:D Dokładnie 31 maja jadę na
    założenie:) Hihi!:) Narazie aparat na dół i na górę hyrax. Jak moja piękna
    szczęka się trochę poszerzy to za parę miesięciy będzie aparacik na górze:)
    Pozdrawiam :*
  • outhlar 17.05.06, 19:49
    Życzę wytrwałości z hyraxem :)
    ja jestem na półmetku i tylko odliczam czas do zalożenia góry :)
  • dollyaga 27.05.06, 13:53
    ja mam 21 lat i wczoraj właśnie założyłam aparat :)

    dzisiaj cały czas przeglądam się w lustrze hihi
  • madziq81 27.05.06, 14:03
    ...i jeszcze ze 2 ponoszę:)

    Pozdrawiam wszystkich "zadrutowanych";)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka