Dodaj do ulubionych

mam ceramiczny-od dziś!!! dlaczego nie boli??

26.10.04, 20:37
No nareszcie!!! mam go od rana!!!!!!!

Teraz też jestem Aparatką!!!

(kwiacia- jak tam u ciebie po przeszło 2 miesiącach- widzisz cosik?)

Pani orto mówiła ze aparat nie powinien się odbarwić, nie mam jesc tylko
orzechów, różnego rodzaju ciągutek, gum (ale i tak piłam dziś kawe z expresu
przez słomkę, herbatę tez- tylko czy faktycznie to jakas różnica w jaki
sposób się pije, przecież napój pity przez słomkę i tak jest praktycznie w
całej jamie ustnej przed połknięciem.........)


Nic a nic mnie nie boli!!! czy to nie dziwne?? moze za słabo naciągnięte??
Pani orto powiedziała ze to opinia wielu dorosłych pacjentów, ze jak nie boli
to myślą ze nie działa!!! A ponoć działa!!!!!!!!! mam nadzieję ze tak
jest!!!!!!!!!!
nawet myłam szczoteczką elektryczną i nic, żadnego bólu (a naczytałam się na
naszym forum, ze to was bolało.........)

do cofniętej jedynki nie mam doczepionego drucika (mam w tym miejscu taką
osłonkę), muszą inne zęby popracowac zanim ona "ruszy"

Pozdrawiam aparatki (-tów), dziękuję panu orto za dotychczasowe rady, które
uważnie czytam w rożnych postach
Edytor zaawansowany
  • nusial 26.10.04, 22:20
    hejka, mam do Ciebie takie male pytanko. Ja tez zamierzam w najbliższym czasie
    załozyc aparat ceramiczny i prosze powiedz mi czy on bardzo rzuca sie w oczy?
    Jak sie z nim czujesz? (konkternie mi chodzi o kosmetyczny aparat), bo ja
    jeszcze zastanawiam sie nas kryształowym. Pozdrowionka
  • izys 27.10.04, 21:04
    nie rzuca sie w oczy, jest dość niewidoczny, ale ciut większe są zamki niż w
    metalowym
  • nusial 27.10.04, 21:49
    dzieki za odpowiedz:-)ja juz pomalutku zaczynam sie denerwować, najbardziej
    obawiam sie reakcji znajomych na moj aparacik,ale mam nadzieje, że to tylko
    kwestia czasu i szybciutko sie przyzyczaję ( i inni tez do mojego nowego
    wygladu:-))A wlaśnie czy ceramiczne zamki tez sie odbariają? bo ja slyszalam o
    plastikowych???? pozdrowionka
  • afonia 28.10.04, 12:48
    Dziewczyny co do dzieciaków to jak macie możliwość to zakładajcie stałe aparaty
    bo są wygodniejsze moja siostra miała wyjmowany aparacik ale strasznie ją bolało
    i gdybym miała założony taki sam nie wytrzymałabym i zdjęłabym go, a stałego
    niestety nie można pózniej to docenią że rodzice dbali o piękny uśmiech pozdrawiam
  • kwiacia1 27.10.04, 08:44
    Miło, że pytasz i pamiętasz! No cóż, moje boczne ząbki ruszyły się o co
    najmniej 1,5 mm, co sprawia, że dziury po ekstrakcjach są coraz mniejsze. Tak
    jak i w Twoim przypadku, moja orto chce za jedynki wziąć się póżniej i dlatego
    zgięła mi drut pośrodku, żeby słabiej działał. Najważniejsze - jej zdaniem - w
    tej chwili jest zamknięcie dziur po bokach po ekstrakcjach. Aparat naprawdę
    działa - dziury się zmniejszają. Przeszkadza mi trochę ta płytka Nance na
    podniebieniu - czuję ją na języku - (trzyma ona szóstki przed przesuwaniem),
    ale da się wytrzymać. Niektórzy ludzie muszą np. nosić headgear... Acha! I mam
    jeszcze na drucie dodatkowe łańcuszki po bokach (tam, gdzie są dziury).
    Łańcuszki mają wzmacniać siłę drutu w tym miejscu. Po angielsku nazywają się
    power chains - można o nich poczytać na tej amerykańskiej stronie
    www.archwired.com 30 listopada mam zakładany aparat na dolne zęby i zaczyna się
    tzw. ustawianie zgryzu. Co do bólu, to doczekasz się i Ty. Mnie też mało bolało
    na początku - prawie wcale, natomiast po ostatnim naciąganiu poczułam, że mam
    zęby.
  • izys 27.10.04, 21:08
    cieszę się ze masz efekty!!!!

    a jak twoje dziecko? nosi już aparat? bo moja córcia ma ruchomy, ale toczymy
    ostrą walkę by nosiła- koszmar

    aaaaaaaaaaa dziś booooli, własnie memlam pokrojone miękkie kawałeczki chlebka

    a z moim drutem na podniebieniu też jakoś wytrzymuję, teraz gorzej jest
    przystosowac się do zameczków, dziwnie się na nich wargi układają....

    Nie odbarwił się tobie twoj ceramiczny? pijesz kawę? a sok z marchwi? (mam
    ochotę)
  • kwiacia1 28.10.04, 10:54
    Z moją córcią umówiłam się na wizytę u ortodonty w styczniu - boi się, więc
    chciała zaoszczędzić czasu. Po ataku płaczu zgodziłyśmy się obie, że pójdzie ze
    mną do ortodonty w styczniu - dotrzymam umowy, bo już teraz mnie korci, żeby z
    nią iść, ale Gaba się opiera, bo mówi, że była umowa. Szczerze Ci powiem, że
    wolałabym, żeby Pani orto zdeycydowała, że powinna nosić aparat stały - po
    prostu nie trzeba go zdejmować i działa cały czas. A do mycia zębów można Gabę
    zagonić. A jaką Twoja córcia ma wadę? - oczywiście jeśli chcesz o tym napisać.
    Bo moja ma lekko wystającą górę i szpary między zębami. Boję się, że to się
    będzie pogłębiać. Ja piję i jem wszystko. Nic strasznego się nie dzieje,
    oczywiście gumki po jakimś czasie ciemnieją, ale szczególnie mi to nie
    przeszkadza. Piję i czarną, i czerwoną herbatę. Kawy nie lubię, więc rzadko i
    to z mlekiem. Sok marchwiowy - sporadycznie, ale dużo papryki ostatnio,
    czerwone winko. Nie żałuję sobie. A mój aparacik i tak jest śliczny. Lubię go.
  • izys 29.10.04, 21:50
    Moja Ola ma tyłozgryz (zmyka buzie nz "pudełko", zresztą ja też) i nieduzą
    szparę miedzy jedynkami, jedna 1-ka jest lekkusieńko wysunięta, al enaprawde
    wrecz niewidocznie (mam Ola na fotkach w aparacie, jakbyś chciała, podaj adres
    mailowy to wyslę; sobie też zrobiłam fotki w aparaciku............ hihi)
    Ale nie mogę jej nagonic do noszenia aparatu.......... ma połączoną góre i dół
    jednym "podniebieniem" do którego przymocowane są druty na góre i na dół-
    powoduje to to, ze nie zamyka ust "na pudełko" tylko zgryz układa się
    równo............ wierzę jej ze to niewygodne!!!

    Aparaty stałe zakłada się ponoć dopiero ok 13 roku życia............
  • kwiacia1 17.01.05, 14:50
    A więc byłam z córcią u orto, za 2 tygodnie plan leczenia i ... aparat! Okazuje
    się, że przyszłyśmy w dobrym momencie, bo Gaba nie ma miejsca na wyrzynanie
    trójek. Tak więc będziemy dwie aparatki. A moje zęby po pięciu miesiącach
    prostują się wspaniale!
  • blanca23 27.10.04, 10:39
    Ojjj... bez obawy, napewno zacznal bolec. Ja mialam to samo, nawet w drugi
    dzien po zalozeniu nic nie czulam i wciagnelam ze smakiem calego SCHABOWEGO!!!.
    Ale trzeciego dnia obudzilam sie rano i myslalam ze ktos kombinerkami mi zeby
    wyciagal:))). Boli ale bez przesady... wszystko jest do przejscia. Juz po
    tygodniu nic mnie nie bolalo. Oczywiscie diete ograniczylam juz do papek i
    zupek. Ale bulu juz nie ma, no i szczeki zaczely mi sie domykac. A niestety
    wczesniej mialam z tym problem. To zupelnie normalne, jak wszystko sie ulozy to
    zabki sie stykaja. Ja za 2 miesiace zakladam dolny luk. Pozdrawiam i
    powodzenia:)
  • inezja21 27.10.04, 13:47
    Mnie nic nie bolało i nie boli,a aparat mam już od ponad miesiąca:) T0o chyba
    zalezy od wady:)
    --
    Los cien enamorados
    duermen para siempre
    bajo la tierra seca.
    www.butik.pl/inezja
  • malgos_76 27.10.04, 16:22
    Ja mam aparat od piątku. Na początku bolało tylko przy jedzeniu i
    szczotkowaniu. Potem zaczęło w ogóle boleć tak, że momentami musiałam wziąć
    tabletkę. Teraz 6 dzień i boli tylko troszeczkę przy szczotkowaniu.
  • taxi_driver 28.10.04, 11:36
    kazdy odbiera to inaczej, wszystko zalezy zapewne od wady zgryzu. moja
    kolezanke nie bolalo nic, mnie natomiast koszmarnie bolaly gorne zeby przez 3
    dni od zalozeniu aparatu, dolne nie bolaly nic. to tyle bolu. pozniej nie
    bolalo juz nic, czulam najwyzej male ciagniecie.
  • malutkaa5 28.10.04, 17:00
    Czy ktoś z was ma wadę typu diastema??
  • magdalenea 03.11.04, 16:38
    Jak wygląda aparat ceramiczny?
    Bo jak dotad nie widziałąm choć czestym gościemw gabinetach ort. bywam...
  • izys 04.11.04, 22:06
    zobacz tutajL: www.astermed.pl/rodzaje_zamkow.htm
    są pokazane na dole zamki kosmetyczne
  • glorya 05.11.04, 00:07
    Jednak IMO łądniejsze te 'normalne' ;)

    Pozdrawiam ciepło

    A.
  • tworek88 16.01.05, 00:54
    ja tez slyszalem ze nie mozna gumy zyc ja zyje i mie sie nie przykleja do
    ruchomego to strasznie sie wklejala a do stalego wcale :)
  • maga1977 16.01.05, 06:16
    może to kwestia techniki żucia ;-) ?
    --
    maga
  • alabama28 16.01.05, 13:38
    Ja mam ceramiczny od miesiąca. zamki sie nie przebarwiły choć piję kawę i
    czerwone wino litrami. Oczywiscie po wypiciu są zółtawe ale po umyciu kolor
    wraca. Ale bez aparatu też zęby ciemnieją po tych drinkach - normalka. Gumki
    trochę pożółkły ale to się zmieni. Nic mnie nie bolało dopiero od kilku dni
    zauważyłam, że 1, 2 i 3 zaczynają lekko dawać o sobie znac pod naciskiem. Jem
    wszystko właczając schabowe, bułki i orzechy. No jabłek ani marchewki nie
    zaryzykowałabym ugryźć. I juz widzę że zęby zaczęły sie rozsuwać.
  • agnie_szka9 17.01.05, 10:46
    ja nie próbowałam - ale podobno jak się gryzie twarde rzeczy typu marchewka czy
    orzechy, to zamki mogą popękać. z twardszych jadłam orzechy włoskie (nie są aż
    tak twarde jak laskowe) na szczęście nic się nie stało.

    Gumki żółkną niestety :-( ale mam to w nosie. zęby bolą mnie różnie. czasami w
    ogóle, czasami tylko przednie, czasami tylne...reguły nie ma.
    --
    sygnaturka:-)
  • stop_crying 22.01.05, 11:58
    Cieszę się, że wielu z was ma problem założenia z głowy i teraz odliczacie czas
    do ściągnięcia, zobaczenia efektu...ja bym chciała sprawić sobie aparacik, ale
    poprostu nie stać mnie na to, próbowałam kiedyś namówić tatę, ale nic z tego,
    myślałam, żeby mu powiedzieć, że chciałabym chociaż na górny łuk (ważniejszy
    dla mnie) mieć ten aparat, a kiedyś może na ten dolny, żeby za jednym razem nie
    wtopić tyle kasy...znając mojego tatę, powie mi, że jak już aparat zakładać to
    na oba łuki, ale nie ma pieniędzy i już :( Strasznie się z tym męczę...odkąd
    nie jestem już dzieckiem wstydzę się swoich zębów i nie mam ochoty się
    uśmiechać...
  • maga1977 22.01.05, 13:37
    moich rodziców tez nie było stać na aparat więc musiałam zaczekać aż będę w
    stanie opłacić go sobie sama. głowa do góry nie teraz to za kilka lat.
    --
    maga
  • malgos_76 22.01.05, 16:01
    Ja też musiałam najpierw zarobić na swój aparat, dopiero teraz w wieku 28 lat
    mogłam sobie na niego pozwolić. Rodzicom nawet nie wspominałam wcześniej bo
    odpowiedź znałam. W dzieciństwie miałam przejścia z ortodontą (przestałam sie
    leczyć na własne życzenie) więc odpowiedź by brzmiała: mogłaś się leczyć w
    dzieciństwie!
    A co do aparatu na jedną szczękę to poczytaj sobie wszystkie wątki i dowiesz
    sie, że nie leczy sie wad zębowych i zgryzu jednym łukiem, tylko w bardzo
    wyjątkowych przypadkach a jest ich może 3%.
  • maga1977 22.01.05, 16:43
    małgoś jaki masz ceramiczny czy metalowy?
    --
    www.maguth.of.pl

    maga
  • malgos_76 22.01.05, 18:05
    Mam metalowy, według wskazania mojej orto, która stwierdziła, że taki będzie na
    moją wadę najlepszy, nie wiem w końcu jakie to zamki bo zapomniałam się wczoraj
    na wizycie spytać orto, ale chyba mini. Ja zresztą nie miałam nic przeciwko
    metalowemu bo mam taki układ twarzy, że przy mówieniu górnych zębów prawie nie
    widać (wszyscy znajomi myśleli, że mam aparat tylko na dole, zanim się
    uśmiechnęłam :-) Jednak kiedy zobaczyłam się w lustrze z pełnym rusztowaniem
    (założono mi od razu na 2 szczęki) to przeżyłam z deka załamanie ale do
    wszystkiego się można przyzwyczaić. Teraz nie wyobrażam sobie siebie bez
    aparatu i uśmiecham się szeroko :-)
    Pzdr
  • stop_crying 22.01.05, 17:46
    Ja niestety nie mam nawet możliwości zarobienia tych pieniędzy...nie chciałabym
    mieć aparatu w wieku 25lat :( wolałabym teraz (mam 17lat)i miałabym z
    głowy...niewiadomo nawet czy za te 10 lat bym je uzbierała :( strasznie mnie to
    męczy, nienawidzę się uśmiechać, nie wspomnę o zdjęciach, które w mojej
    rodzinie są wielką pamiątką i za każdym razem słyszę "uśmiech" a ja robię
    grobową minę, albo jedyne co, to uniosę usta lekko w górę nie otwierając
    ich...po co oszpecać zdjęcie :/ Ogólnie słyszę, że jestem ładną dziewczyną, ale
    co z tego, wystarczy szeroki uśmiech i widzę jaka "ładna" dziewczyna ze mnie:/
  • malgos_76 22.01.05, 18:25
    A na raty nie zgodziliby się rodzice? Na pewno są ortodonci, u których można
    zapłacić ratalnie. Czytałam kiedyś na forum, nawet w gazecie kiedyś widziałam
    ogłoszenie o możliwości ratalnej spłaty.
    Pzdr
  • maga1977 22.01.05, 22:30
    a może warto żeby specjalista (orto, stomatolog) pogadał z tatą (chyba że
    rzezywiście nie ma kasy. kilka lat temu myślałam nawet o wzięciu kredytu na
    aparat, ale się wstrzymałam). u mnie aparat był zaleceniem stomatologa
    (wykrzywione zeby były efektem ściśnęcia zębów) stomatolog podała mi kilka
    logicznch argumentów. aparat to nie tylko estetyka. w mojej paszczy działają
    jakieś siły i zęby coraz bardziej się krzywiły z braku miejsca. dodatkowo waskie
    szczeliny uniemożliwiały mi np. nitkowanie...
    aparat w wieku dwudziestu kilku lat to nie tragedia. nikogo to nie dziwi.
    --
    maga (z nadzieją że zdejmie aparat przed 30 ;-)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka