Dodaj do ulubionych

Co robić mam???

05.04.06, 21:46
Produkowałam się już na forum "Ortodoncja", spróbuję jeszcze tu.....
Mam 30 lat i tańczące zęby. Właściwie całe życie od kiedy mam stałe zęby
chodzę po dentystach, ortodontach , konsultuję, eksperymentuje itd. Nie
zdecydowałam się do tej pory na aparat stały, choc byłam już blisko. Mam
wyrwać czwórki. Ostatnio nawet pojawiła się możliwość, że po usunięciu 4 da
się coś zdziałać aparatem ruchomym.
Jednak dalej stoję w miejscu.... Usunięcie zębów to dla mnie jakaś bariera -
to raz (mam koszmary w nocy!!!!), a dwa- jak czytam o tych "czarnych"
przypadkach to odechciewa mi się w ogóle cokolwiek zmieniać.
Mam słabe zęby i krzywe bardzo, przeszkadza mi to w kontaktach z ludźmi (cały
czas o tym myślę) ale z drugiej strony przyzwyczaiłam się już....
Edytor zaawansowany
  • aleksandra1977 05.04.06, 22:08
    Twoj wybor. Ja sie zdecydowalam i nie zaluje. Musialam usunac 4 zeby ( trzy
    szostki i siodemke). Teraz juz prawie nie widac przerw, bo zeby pieknie sie
    zsunely.
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • olcia71 05.04.06, 22:15
    Nie wiem czy czytałaś mnie na "ortodoncji". Wahałam się czy spróbować z
    ruchomym aparatem. Jestem ciekawa czy jest ktoś w moim wieku, kto ma pozytywne
    z nim doświadczenia, czy w ogóle warto. Podobno warto,bo przy duuużo niższych
    kosztach mogąbyćefekty...dalekie od ideału, ale zadowalające np. dla mnie (ale
    nie mam takiej pewności, niestety)
    Boję się, ze aparat stały zniszczy mi zęby, że trafię na niewłaściwego
    lekarza.... itd itp... Im później tym trudniej się zdecydować!
  • olcia71 05.04.06, 22:47
    Hmmm...i powstrzymują mnie opinie o nawracaniu wady. Jedni mówią wyrywać,inni-
    nie wyrywać... Nie wiem komu zaufać i czy w ogóle coś zmieniać?
  • aleksandra1977 06.04.06, 08:29
    ja mam 29 lat i moja orto nic mi nie wspominala o aparacie ruchomym. Od razu
    wiedzialam, ze bedzie staly.
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • mazut5 05.04.06, 23:32
    Może idź do innego orto i posłuchaj co ten ci powie.
  • edyta255 06.04.06, 11:55
    Napisz koniecznie skąd jesteś ,jesli decydujesz się na leczenie ,myslę ,zę
    warto założyć jest aparat stały
  • olcia71 06.04.06, 15:12
    Jestem ze Śląska. Jeszcze się nie zdecydowałam na 100%, ale niemal byłam
    przekonana do ruchomego.Konkretnie rozmawiałam z technikiem dentystycznym ze
    Świętochłowic i ortodontką -jego córką. I telefonicznie tylko konsultowałam się
    z ortodontką z Gliwic, która również twierdziła, że i w tym wieku leczenie
    takim aparatem może być efektywne (ale generalnie zdania są podzielone i
    totalnie skrajne). Istnieje wiele warunków oczywiście czy będzie działał, ale
    technik powiedział, że warto spróbować biorąc pod uwagę koszty. Jeżeli nie będę
    zadowolona- to np. po roku zawsze mogę się zdecydować na stały. Mam słabe zęby -
    jak przeczytałam o tych dziurach po zamkach, odwapnionych zębach, to się
    wystraszyłam. Zresztą sam technik mówił, że aparat niszczy zęby (w różnych
    stopniu u różnych ludzi oczywiście, nie przeginajmy też w drugą stronę!).
    Za aparat ruchomy zapłacę 150 zł/łuk, więc jest to śmiesznie niska kwota w
    porównaniu do stałego.
    Powiem szczerze, ze mam jeden wielki mętlik w głowie! To tak jest jak człowiek
    w tym wieku bierze się za takie "przebudowy". Jestem niezmiernie ciekawa, czy
    jest wśród Was osoba w mniej więcej moim wieku, która nosi(ła) aparat ruchomy i
    dało to jakieś pozytywne rezultaty.
    Czy ja mam w ogóle coś zmieniać? Odpowiedzieć mogę sobie sama właściwie, bo
    psychicznie źle się z tym czuję - tzn. czuję się jak odmieniec i staram się nie
    pokazywać zębów, a to trudne, bo lubię się śmiać. Też mam dylemat!
  • olka_000 06.04.06, 16:09
    Ja przed założeniem aparatu miałam bardzo podobne wątpliwości jak ty.Próbowałam
    wszystkiego aby tylko nie zakładac aparatu stałego-i nie udało się :D Byłam na
    dwóch konsultacjach u ortodonty.Nawet nie chcieli słyszeć o aparacie
    ruchomym.Nawet jeżeli poprawiłby choć troche wyglad moich zebów-to efekt byłby
    znikomy.Aby uzyskac dobre efekty należy taki aparat nosić jak najdłużej w ciągu
    dnia-a nie ukrywajmy- u osob starszych to
    trudne:Praca,znajomi,szkoła,studia.Nosiłam taki aparat w dzieciństwie-nie dał
    mi za wiele.Więc teraz noszę stały.Owszem to duże koszty,ale myśle że warto.Mam
    porcelankę do której zdążyłam się już przekonać :) Za pół roku koniec :P
    Powodzenia! :)
  • olcia71 06.04.06, 16:28
    Ha! Ciekawe, ze same Ole prawie tu piszą... No właśnie Olka, piszesz, ze trzeba
    nosić w ciągu dnia, i że to trudne, ale i do tego też mnie technik przekonywał,
    bo mówił, ze ma pacjentki (notabene nawet ode mnie starsze) które nauczyły się
    w tym mówić i mogą w aparacie chodzićcały dzień z przerwami na posiłki...Ale
    jak byłoby w moim przypadku okaże się jak usunę zęby i założę aparat... czy
    może można to inaczej sprawdzić??
  • tomek_idzik 06.04.06, 16:24

    > Czy ja mam w ogóle coś zmieniać? Odpowiedzieć mogę sobie sama właściwie, bo
    > psychicznie źle się z tym czuję - tzn. czuję się jak odmieniec i staram się nie
    >
    > pokazywać zębów, a to trudne, bo lubię się śmiać. Też mam dylemat!

    nie zebym byl zlosliwy a moze Ty idz pierw do psychiatry ? chcesz cos zmienci ale nie wiesz czy napewno ,marudzisz tak ze do Drzyzgi w polsacie (czy gdzie ona tam wystepuje) bym Cie wstawil. No hallo ale wez sie w garsc kobieto ,nie boj sie zmian, zmian na lepsze :] I co wazne faceci zaczna sie w koncu krecic
  • olcia71 06.04.06, 16:33
    He he,faceci... na to to ja akurat nigdy nie narzekałam i nie narzekam ;o) Mam
    męża od 6 lat....Nie jestem jakaś szpetna, czy niedorobiona!
    Ale masz rację - brak mi umiejętności podejmowania decyzji. Wiesz głównie
    chodzi o finanse. Chociaż nie jest to dla mnie kwota nie do przełknięcia, ale
    wysoka ogromnie. Cóż trzeba będzie w siebie zainwestować.
  • tomek_idzik 06.04.06, 21:04
    mezatka ups ;)
    jakbym nie mial duzej wady to bym nie robil zebow ale ze mialem to zrobilem. I uwierz ,patrzac na efekty sa to najprzyjemniej wydawane (nie male) pieniadze w zyciu.Prawdopodobnie w przyszlosci mialbym wieksze problemy z zebami niz ewentualne szkody po noszeniu drutow. A jak nie umiesz podejmowac decyzji to niech maz zdecyduje.Chcociaz faceci to tez czesto i gesto koszmarne pierdoły :)
  • nusial 06.04.06, 23:14
    Myśle, że nie ma sensu odkładać tej decyzji z nieskończoność, musisz coś wkońcu
    zdecydować. Pewnie jakbys założyła aparacik juz jak zaczęłaś o tym mysleć to
    miałabys już piękne ząbki a tak to dalej nie wiesz co zrobić i tylko od tych
    wszystkich konsultacji mącisz sobie w głowie zamiast zakładać. Fakt, że nie sa
    to małe pieniądze, ale pewnie tak czy tak wydalabyś je na inny cel, a tak to
    chociaż bedziesz miala prościutkie ząbki, wewnętrzny spokój, wkońcu bedziesz
    sie mogla usmiechać a nie ukrywać ząbki przed ludzmi no i napewno mąż też
    bedzie zadowolony ze zmiany :-)
  • olcia71 06.04.06, 23:44
    Właśnie! Gdybym się zdecydowała ostatnim razem, to od 5 lat miałabym "prosty"
    uśmiech!!! Już miałam odlewy, zdjęcia... miałam przyjść z usuniętymi i
    wyleczonymi zębami... Leczenie się przeciągało, potem znów nie było okazji do
    usunięcia zębów(a bo wakacje itd) potem praca znikła, funduszy brakło i
    wszystko się rozmyło... Ale problem wracał.
    A teraz waham się czy spróbować z ruchomym. I nie umiem się przełamać, żeby
    usunąć zęby,którym nic nie dolega!! To jest problem. No nic, dość marudzenia.
    Trzeba się brać do roboty, bo skoro przez tyle lat problem to dla mnie był, to
    już pewnie będzie... Choć wiele ludzi zdaje się tego nie dostrzegać... Raz
    tylko zawstydziło mnie totalnie małe dziecko: zapytało co ja mam z zębami... :o
    Wtedy postanowiłam, że musze coś z tym zrobić!
  • olcia71 06.04.06, 23:46
    Ale dzięki za wsparcie i miłe słowa! Wiem, ze marudzę! Boję sie usuwać tak
    naprawdę. Komu mam marudzić, chyba nie chłopu! I tak jest ze mną srcem duchem i
    czym tylko można :o)
  • outhlar 07.04.06, 17:51
    A czy musisz koniecznie te czwórki usuwać? Z iloma ortodontami się konsultowałaś?
  • olcia71 07.04.06, 22:21
    Podobno muszę. Konsultowałam się z 3 ortodontami. Nie mam wady zgryzu, a
    stłoczone zęby z przodu. Ale planuję jeszcze się z kimś skonsultować, byc może
    to intuicja mnie tak powstrzymuje przed rwaniem??
    Dziękuję, że rwanie to sama przyjemność ;o)
    Miałam wyrywaną kiedyś szóstkę, to wiem cos o tym!
  • outhlar 08.04.06, 10:30
    W takim razie skonsultuj się z jeszcze innym jak najprędzej. A jak nie, to rwij :)
  • green_grin 07.04.06, 20:06
    Nie przejmuj się tutejszymi "czarnymi" przypadkami.Poprostu niektórzy tu obecni
    maja zaciasne druty i muszą sobie pomarudzić.Jak są krzywaśne to zadrutować i
    już.A wyrywanie to sama przyjemność...więc nie ma sie co samemu oszukiwać,że
    się przyzwyczaiło tylko działać póki jeszcze zęby Cię nie opusciły!
  • fruta86 10.04.06, 14:37
    Ja mam ząbki prościutkie tyle że wysunięte do przodu (górna szczęka) też mi to
    zawsze przeszkadzało. Nosiłam aparat ruchomy nawet dwukrotnie, ale niestety
    efekty nie były zadowalające. Teraz mając 20 lat zdecydowałam się, że pora coś
    zmienić i wziąć los w swoje ręce :) Dentysty boje sie panicznie. Przed każdą
    wizytą wynoszą mnie z poczekalni (mdleję). Miałam wyrwać dwie 5 i zaleczyć 5
    zębów. Zwlekałam, za każdym razem przed wizytą u dentysty paniczny lęk. Przed
    wizytą u chirurga stomatologicznego paniczny płacz przez kilka godzin. Ale dziś
    mam już aparat 2 tygodnie. Z wyrawaniem 5 zwlekałam 3 miesiące, a teraz myśle
    sobie: ale byłam chora:). Nie ma co się bać. Dwa tygodnie efektu jeszcze nie
    widać, ale ja mam już aparat, szeroko się uśmiecham i sama w sobie widze
    niesamowite zmiany w kontaktach z ludzmi...Polecam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka