Dodaj do ulubionych

powrót do krzywych zębów?

29.08.06, 18:58
Znajoma, która leczy swoje dziecko u ortodonty przyniosła ostatnio
rewelacyjną wiadomość. Twierdz , że jej pani doktor uważa, że nie ma sensu
zakładać dorosłym ludziom aparatów, gdyż po ich zdjęciu(np po 2 latach)zęby
wykrzywiaja się od nowa...i że to tylko wyrzucone pieniądze. Mam 35 lat,
krzywe zębiska, jestem po pierwszej wizycie u ortodonty,zaciągam pożyczkę i
chce założyć aparat.Napiszcie proszę jak to jest z Waszymi już pięknymi
zębami? czy to prawda, że dwa lata męki przyniosą tylko chwilowe efekty?
pozdrówka
Obserwuj wątek
    • littlefrog Re: powrót do krzywych zębów? 29.08.06, 19:22
      Od tego żeby zęby się nie wykrzywiały jest retencja-ja po zdjęciu aparatu będę
      miała na stałe przyklejony cienki drucik za zębami dolnymi, na gorę płytka
      retencyjna, a po niej również drucik od dwójki do dwójki, właśnie po to żeby
      utrzymać zęby we właściwej pozycji.



      --
      "Złe kobiety są nie do zniesienia, dobre - nudne."
      Oscar Wilde
      • goosiulka11 Re: powrót do krzywych zębów? 30.08.06, 12:32
        no wlaśnie mnie też ten problem nurtuje, powrót do krzywych zębow. mam 24 lata,
        ciężko pracowałam żeby zaeobić na aparat i obawiam się ze pieniążki w błoto
        wyrzucone. dopiero miesiąc nosze więc jeszcze dluga droga przedemną... a może
        sa dziewczyny ktorym naprawde się wada cofneła? ponoć tylko jeśli
        niesystematycznie nosi się retencyjny, a kto sie do tego przyzna??? zawsze
        latwiej na orto zawalic!!! czekam na opinie
    • pigulka1 Re: powrót do krzywych zębów? 30.08.06, 13:45
      no właśnie ja też mam znajomą, która zdjęła aparat 6 lat temu i teraz zęby
      powoli znowu się wykrzywiaja. Na razie nosi aparat retencyjny na noc, ale boi
      się, że znowu będzie musiała założyc na pół roku stały. Ja noszę od trzech
      miesięcy i widzę już efekty leczenia, ale strach jest, że poświęcenie i
      niewygoda związana z aparatem może pójść na darmo..... choć mam taką wadę, któa
      nie powinna się cofnąć, ale nigdy nic nie wiadomo....
    • kwiacia1 Na razie nie noszę retencyjnego tylko 4 h ... 30.08.06, 15:06
      ...w ciągu doby. W pierszym miesiącu po zdjęciu aparatu musiałam nosić
      retencyjny non stop z przerwami na posiłki. W drugim miesiącu robię sobie 4-
      godzinne przerwy, w drugim mogę zrobić 5 godzin przerwy, w trzecim - 6, w
      czwartym - 7 i tak aż do wyłącznie nocnego noszenia. Moja orto mówi, że rzadsze
      noszenie grozi nawrotem wady. Szczerze mówiąc na początku mnie to zmartwiło,
      ale teraz traktuję to noszenie retencyjnego jako II etap leczenia i zdaję sobie
      sprawę, że dopiero za rok będę mogła nosić retencyjny tylko w nocy. Niestety,
      wielu orto bagatelizuje retencję lub skraca ją, dlatego zęby nie mają warunków,
      żeby na trwałe usadowić się w szczęce w zmienionej pozycji. Pozdrawiam i życzę
      Wam i sobie wytrwałości.
        • kwiacia1 Re: Na razie nie noszę retencyjnego tylko 4 h ... 30.08.06, 16:31
          Ja mam na dole drucik, na górze płytkę. Kiedyś miałam mieć drucik również na
          górze, a płytkę nosić tylko na noc, ale orto po zrobieniu wycisków powiedziała,
          że nie ma sensu, bo mam taki zgryz, że zrywałabym drucik z górnych zębów. Tak
          więc na górze mam tylko płytkę. Powiem szczerze, że nie polubiłam tej płytki na
          początku. Trzeba o nią bardzo dbać, czyścić (Corega tabs), szczotkować, bo
          jeśli się o nią nie dba, to nabiera nieprzyjemnego zapachu i zarasta kamieniem.
          Ale niestety, wywaliłam taką kasę na zęby, że nie pozwolę na powrót wady. Mogę
          Was pocieszyć, że znam kilka osób, które zdjęły aparat kilka lat temu i po
          dobrej retencji wada im nie wróciła.
          • tigra.14 hmmm..... 30.08.06, 18:32
            gdyby wady tak wracały, to nikt by nie zakładał aparatów. no bo i po co???

            Zdjęłam aparat 10 lat temu, nie miałam retencji, a zęby nawet nie drgnęły!!
            Dopiero jak zaczeły 8-ki rosnąć, to zmienił się troszkę układ, ale zauważalne
            było to tylko dla mnie.

            Inny przykład: koleżanka założyła aparat, potem zdjęła. Efekt był super!! 8-ki
            zaczęły rosnąć i koniec tego pięknego efektu.

            Teraz ponownie załozyłam aparat. Dlaczego? Bo warto.
            --
            www.cavaliery.nazwa.pl/php/portal.php
      • olcia71 Re: Na razie nie noszę retencyjnego tylko 4 h ... 30.08.06, 19:08
        No ale zaraz. Jak ja mam stłoczenia zębów. Miałam usuwane zęby, żeby zrobić
        miejsce innym, to co? Jak wada będzie miała wrócić dajmy na to, to zaczną mi się
        robić szpary w miejscu wyrwanych zębów a reszta zacznie na siebie nachodzić jak
        przed aparatem? To nielogiczne....
        • tictac10 Re: Na razie nie noszę retencyjnego tylko 4 h ... 03.09.06, 21:16
          Olcia...mam do Ciebie pytanie:) Jestem przed wyrywaniem 4-k bo tez mam
          stłoczenie zabkow. Chce zaloyc tylko aparat na gore i wsunąc moje okropne
          trojki na wlasciwe miejsce. Z tego co piszesz to moze masz choc ciut podobna
          wade..mozesz opisac jak to u Ciebie z aparatkiem bylo i jest?? bede wdzieczna
          za wszelkie info...
          • olcia71 Re: Na razie nie noszę retencyjnego tylko 4 h ... 03.09.06, 22:16
            Tictac, ale co konkretnie chciałabyś wiedzieć? Bo jeśli chodzi o mnie, to
            wyrywałam 4 z lewej i z prawej 6, dlatego, ze słaba była... Po niecałym tygodniu
            od wyrwania drugiego zęba założyłam aparat. Aparat mam z nieco mniejszymi
            zamkami metalowymi, ale taki normalny z pierścieniami. Nie miałam wcześniej
            zakładanych separatorów (czyli takich gumek którymi się oddziela trzonowce na
            które ma być założony pierścień).Na początku miałam problem z pierścieniem po
            lewej stronie, bo jakby "nie wszedł" do końca i nie umiałam przez to domykać
            szczęk. po 2 dniach pierścień się zagiął i już mogłam normalnie gryżć. Pierwszy
            tydzień był najgorszy, nie umiałam się na niczym skupić, aparat mnie totalnie
            rozregulował. Później zdołałam przywyknąć ;o) We wtorek idę na pierwszą wizytę
            kontrolną, ale już teraz widzę kolosalną różnicę. Widzę, że miałam okropnie
            krzywe zęby! Trójki baaaardzo się wsunęły "na swoje miejsce". Jedynka też
            prostsza. No, ogólnie- jeszcze miesiąc, dwa i będą proste ;o) Idzie szybko i z
            tego się cieszę!
            Za jakiś czas zajmę się też dołem, to nieuniknione, bo za lat szkolnych miałam
            wyrywaną 6 i zęby się też powykrzywiały. Na dole mam tylko 3 wysuniętą do
            przodu. Ogólnie też niezbyt równe, ale już nie nachodzą na siebie. Pisz co byś
            chciała wiedzieć!
    • lajlah Re: powrót do krzywych zębów? 06.08.07, 10:35
      Dwa lata temu zdjęłam aparat stały. Miałam usuwane 4 zęby. Do retencji
      podeszłam bardzo poważnie, pierwszy rok prawie non stop, zdjemowany tylko do
      jedzenia i mycia (no prawie:), drugi rok powoli małe przerwy, teraz juz tylko
      raz, dwa razy w tygodniu na noc. I zęby nadal takie jak po zakończeniu leczenia
      stałym:) Odrobinkę się ruszyły zaraz po zdjęciu stałego, ale to naturalnie jak
      mi powiedziała orto, ale to minimalnie, niedostrzegalnie dla nikogo poza mną i
      moją lekarz. Także bądźcie dobrej myśli i pilnujcie retencji. Pzdr:)
      --
      Pan Bóg mnie stworzył, a diabeł opętał, jestem więc na wieki i grzeszna i
      święta.
    • dol-ars Re: powrót do krzywych zębów? 30.01.08, 19:35
      to klamstwo ;p 2 lata "meki", (ktora ja w ogole nie jest, bo to calkiem fajne, zawsze cos nowego ;)) bedzie Pani nosic aparat ruchomy, ktory bedzie podkrecony do Pani potrzeb, ale tylko na noc (max 16h), ale przed tym naloza pani taki drucik na tyl zebow, aby zobaczyc jak zachowaja sie zeby po zdjeciu aparatu. ja uwazam, ze to swienie, ze zaklada Pani aparat a ten wiek takze sie nadaje przynajmniej juz wiadomo co z ósemkami ;p pozdrawiam
    • sisigma Re: powrót do krzywych zębów? 04.02.08, 16:08
      Poradź koleżance żeby zmieniła orto bo szkoda dziecka. Po dobrze dobranym
      leczeniu ryzyko nawrotu wady zawsze istnieje ale jest ono minimalne. Czasem
      pacjenci olewają zalecenia lekarza albo sami decydują o przebiegu leczenia:
      "chcą" aparat "tylko" na dół, albo "tylko" na górę, albo żądają żeby było bez
      wyrywania, i tysiąc innych pomysłów. Lekarz nie zawsze jest na tyle kompetentny
      żeby żonglować alternatywami leczenia, albo nie zawsze na tyle uczciwy żeby
      powiedzieć "albo leczysz się u mnie i słuchasz zaleceń albo idź do konkurencji i
      narzekaj na innych a nie na mnie, ze leczenie się nie powiodło skoro od początku
      nie było dobrze prowadzone". Część nawrotów jest niezawiniona przez lekarza, bo
      w końcu nikt nie jest z kamienia. Wiedza ortodontów (dobrych) jest coraz lepsza
      i techniki leczenia też, więc nie ma co panikować.
      Inna sprawa, że mnóstwo jest też partaczy i naciągaczy a ludzie ślepo wierzą
      biorą lekarza na chybił-trafił. Widzę jak niektórzy radośnie zdejmują aparaty a
      zgryz mają dalej krzywy. Nie wiem czy to ślepota czy głupota? Generalna zasada
      patrzeć lekarzowi na ręce, potem na swoje zęby, o wszystko pytac (przecież
      ogromne pieniądze za to płacimy!) i w razie czego szybko reagować.
      Ile ludzi leczy się latami u jednego lekarza, narzeka na brak efektów, wypisuje
      posty na forach a nie robi NIC żeby problem rozwiązać dogadując się z
      dotychczasowym orto lub zmieniając lekarza...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka