Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w ,,Ł-ce" nowy kandydat na burmistrza?

02.08.10, 20:05
Jadąc rano do Warszawy słyszałam w autobusie pewną rozmowę. Mianowicie
dotyczyła ona kandydatów na burmistrza. Padły znane mi nazwiska kandydatów i
ponoć do wyborów szykuje się również ktoś nowy: p. Tomasz Dąbrowski. Działacz
Ligii Polskich Rodzin. Ponoć ten Pan jest popierany przez p. Wołyńskiego i p.
Ceringera. (jeśli przekręciłam nazwisko(a) to bardzo przepraszam.
Pod warunkiem że to nie było sianie zamęt ni też żadna podpucha, co sądzicie o
tym kandydacie?
Obserwuj wątek
    • marmit1 Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 08:52
      Nie podzielam alergii dyskutantów na LPR. Przed wojną były dwa
      główne obozy polityczne endecja i piłsudczycy. (Był jeszcze PSL i
      PPS). LPR odwołuje się do tradycji "endecji". Dzisiaj w Europie
      rozmydla się tożsamość narodową, buduje regiony, itp. Takim
      człowiekiem bez korzenia łatwiej sterować. Ma oglądać TV i kupować
      to, co mu gadające głowy zapodadzą.

      Potrzebna jest więc partia, która odwołuje się do patriotyzmu. Nie
      tylko pieniążki się liczą w życiu. Są też wartości. Jakie wartości
      wyznajecie ?
      • nii-dea Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 09:49
        Tożsamość narodowa - jak najbardziej. I uczciwość obywatelska. Tylko akurat ta
        obecna partia bardzo to wypaczyła... I myślę, że im to akurat o tę brzęczącą
        monetę chodzi.
        A odwoływanie się do tradycyj i korzeni (czemu w liczbie pojedyńczej???
        zabrzmiało co najmniej jak żeń-szeń:p) chwytliwe. Bardzo chlubnie, ale czemu
        wypaczone...?
        Radykałów i oszołomów nie umiem zaakceptować. Naprawdę sądzisz, że to ideowcy?
        Boże broń mnie od takich ideałów.
      • lomek2 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 15:22
        Każda partia się odwołuje do jakichś tradycji. Bo głupio nie mieć korzeni:) Na
        tym się kończy. Ludzi takich jak wtedy już nie ma. Inny świat, inne wartości
        rządzą. Fasada jest dla naiwnych frajerów.

        LPR była typową partia wodzowską, Powstał a w celu promocji i szeroko rozumianej
        kariery wodza. Podobnie jak PiS i Samoobrona. Dlatego tak łatwo się im przyszło
        skumać, bo tylko 3 facetów się musiało dogadać. Podzielić tort na 3 części jest
        łatwo.

        Ile warte były ideały, które popchnęły emerytów (najbardziej wdzięczny, naiwny i
        "frajerski" elektorat dla partii gniewnych i narodowych) pokazuje jak skończył
        Wielki Wódz. Najpierw został beznadziejnym ministrem, a potem kopnięty w 4
        litery przez silniejszego, nie widząc szansy na dłuższe tumanienie elektoratu
        (bez wsparcia Rydzyka było ciężko), zrejterował z własnej partii, by zbierać na
        ile się da jagody jako adwokat o znanym nazwisku.

        --
        Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
          • grzec-hocz Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 15:58
            A co ma z tym wspólnego OpusDEI?
            Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Co innego podnosić rękę w
            pozdrowieniu a co innego chodzić do kościoła. Ja przeciwko ludziom
            wiary nic nie mam.
            W każdym środowisku są ludzie którzy wykorzystują nośne i szlachetne
            hasła do swoich małych rozgrywek ale to nie znaczy że należy
            skreslić organizację taką jak Opus Dei. Wielu jest tam uczciwych i
            porządnych ludzi. Co komu przeszkadza, że się modlą i żyją według
            swoich zasad. Te zasady sa podstawą naszej kultury. Jak na to nie
            patrzeć to tak właśnie jest.
            Mnie nawet moher nie przeraza bo znam wielu ludzi wielkiej wiary i
            wiem jak to są wartościowi ludzie.
            A wracając do Giertycha - pomijając występy jego ojca podważające
            ewolucję - to powiem wam że jego zmiany w oświacie mi się podobały.
            Młodzież dziś wyrasta w duchu wolności i czasem trudno im znaleźć
            złoty środek, granice których nie powinno sie przekraczać. Wielu
            młodych, cholernie zdolnych ludzi marnieje bo nie może znaleźć
            swojej drogi w życiu. Tak już jest że jedni potrafią a inni nie za
            bardzo i trzeba im wskazać drogę. Poprostu niektórzy nie są w stanie
            sami zauważyć gdzie jest granica. Trochę więcej obowiązków i
            ograniczeń by się młodzieży przydało. Piszę to na podstawie własnych
            obserwacji i jako ojciec.
            Ale chyba odszedłem od meritum...
            • nii-dea OD 03.08.10, 16:18
              Brat wspomnianego wielkiego brata ma coś wspólnego z organizacją. A nawet więcej
              niż coś.
              A samo Opus Dei niekoniecznie skupia wokół siebie ludzi wielkiej wiary (chociaż
              oczywiście też), a często chcących za takich uchodzić. Raczej bez potencjału,
              polecenia tudzież sporego majątku masz marne szanse tam się dostać.

              Roberto, nie wiem czy aż do aniołów się odwołują...? Raczej biczują się za
              grzechy Twoje i moje:-)

              • roberto19633 Re: OD 03.08.10, 16:54
                Faktem ni-dea jest to , co dzisiaj się działo pod Pałacem
                Prezydenckim. Kościół i cmentarz jest od upamiętniania
                wydarzeń, nie urząd świecki.
                U nas Księża uważają że Turcja to Kraj Wyznaniowy.Niestety
                Turcja w porównaniu z nami to Kraj laicki. Kaczyński swą
                nienawiścią podzielił Polaków, niestety religia zawsze była
                przyczynkiem do wojen i krucjat. Stajemy się wbrew historii
                państwem mało tolerancyjnym, a szkoda.
                >>Ni-da , ale z tym biczowaniem to ty poważnie?
            • lomek2 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 16:42
              Jeśli o protoplastów chodzi, Giertych ma więcej wspólnego z Kaczyńskim niż to,
              że obydwaj stworzyli partie wodzowskie by się wywindować na szczyt. Tatusiowie
              obydwu wysługiwali się poprzedniemu systemowi, co naturalnie delikatnie mówiąc
              nie jest często poruszanym tematem.

              Po Giertychu na szczęście nie zachowały się żadne zmiany w oświacie.
              A jeśli chodzi o kręgosłup moralny Twojego dziecka, wskazywanie mu właściwych
              kierunków, to jest to zadanie dla Ciebie przede wszystkim a w drugim dopiero
              rzędzie dla szkoły. Autorytet rodzica jest potężny, tylko bardzo łatwo go
              zatracić. Ta więc pretensje o głąbstwo i złe wychowanie dzieci trzeba mieć
              przede wszystkim do siebie jako rodzica.

              --
              Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
            • esscort Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 19:58
              grzec-hocz napisał: Młodzież dziś wyrasta w duchu wolności i czasem
              trudno im znaleźć złoty środek, granice których nie powinno sie
              przekraczać (..) Trochę więcej obowiązków i
              > ograniczeń by się młodzieży przydało. Piszę to na podstawie
              własnych
              > obserwacji i jako ojciec.

              Po 1 - naprawdę uważasz, że łysi ludzie w glanach z LPR powinni w tym
              pomagać???? Ja bym wolał, żeby Giertych i spółka trzymali się od
              wychowania z daleka
              Po 2 - od ZAWSZE (starożytności) narzekano na młodzież ;)
              Po 3 Wychowanie dzieci należy do rodziców a nie polityków
              Po 4 - w każdym pokoleniu część ludzi nie może znaleźć swojej drogi w
              zyciu. To jest normalne i nie da się tego uniknąć
        • marmit1 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 16:40
          lomek2 napisał:
          >
          > LPR była typową partia wodzowską, Powstał a w celu promocji i
          szeroko rozumiane
          > j
          > kariery wodza. Podobnie jak PiS i Samoobrona. Dlatego tak łatwo
          się im przyszło
          > skumać, bo tylko 3 facetów się musiało dogadać. Podzielić tort na
          3 części jest
          > łatwo.
          >

          Podobnie powstała PO: trzech facetów się dogadało. Tylko potem Tusk
          tamtych wykosił. PO lansuje się na styl amerykański, robi prawybory.
          Demokracja również w USA ma wady. Wiadomo, że wygrywa ten, kto ma
          kasę i dostęp do mediów.

          Nie robiłem skrutynium Giertychowi i nie wiem, czy wierzy w to, co
          mówi. W każdym razie na mnie działają takie hasła, jak "Bóg, Honor,
          Ojczyzna". To co senior Giertych mówi o ewolucji też mi się podoba.
          Lubię ludzi o wyrazistych poglądach, którzy idą pod prąd, a nie
          takich Clintonów, Blairów, Kwaśniewskich i Tusków, którzy mówią to,
          co wyborca chce usłyszeć.

          Co do Opus Dei, to myślę, że jest to fascynacja, jak każdą zamkniętą
          organizacją. Rozgłos jej nadała zmyślona książka "Kod da Vinci".
          Chrześcijan oskarżano o spalenie Rzymu. Te rewelacje o Opus Dei są
          podobnego nurtu.
          • lomek2 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 16:49
            PO nie powstało jako partia wodzowska. Założyciele rozeszli się, bo każdy miał
            ambicje być liderem. Wygrał najsilniejszy.
            A ja pisałem o czym innym - dogadywaniu się partii.

            Ważne jest jakość poglądów a nie ich wyrazistość. Tylko plebs daje się nabierać
            na wyrazistość i maski stworzona na potrzebę chwili. Dlatego plebs jest
            elektoratem wszelkich oszołomów.

            Jeśli zaprzeczasz ewolucję, to nie mam więcej pytań.

            --
            Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
            • marmit1 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 16:59
              lomek2 napisał:

              > PO nie powstało jako partia wodzowska. Założyciele rozeszli się,
              bo każdy miał
              > ambicje być liderem. Wygrał najsilniejszy.

              Powtarzasz propagandę "GW": "partia wodzowska". Nie widzę nic złego
              w tym, że partia ma wyrazistego lidera. Czy Komorowski jest
              liderem ? Nie sądzę.

              >
              > Ważne jest jakość poglądów a nie ich wyrazistość. Tylko plebs daje
              się nabierać
              > na wyrazistość i maski stworzona na potrzebę chwili. Dlatego plebs
              jest
              > elektoratem wszelkich oszołomów.
              >

              To jakie poglądy ma PO ? Czy możesz sprecyzować na czym ta jakość
              polega. Wydaje mi się, że PO charakteryzuje brak poglądów, jak
              zresztą większość współczesnych partii politycznych. Żeby nie
              narazić się wyborcom Komorowski przestał polować, choć lubił !
              Śmiechu warte. Współczesny polityk musi oferować "P.Bogu świeczkę i
              diabłu ogarek", żeby go wybrali.

              > Jeśli zaprzeczasz ewolucję, to nie mam więcej pytań.
              >

              A jeśli Ci powiem, że podważam również teorię grawitacji Newtona, to
              też Ci się nie spodoba ? Raczej wierzę w pętlową teorię grawitacji.

              Śmieszy mnie dogmatyczne podejście do teorii ewolucji. Niedawno
              ojciec mi przysłał artykuł w "Science", w którym mierzy się jaki
              procent mieszkańców danego kraju wierzy w teorię ewolucji. Wg autora
              i mojego ojca jest to miara postępu (?). Żenujące !

              Teoria ewolucji jest to jedna z wielu teorii naukowych. Warto się z
              nią zapoznać, aby sprawdzić, czy dobrze opisuje rzeczywistość. To
              jedyny sposób weryfikacji danej teorii, nie sondaże.
              • lomek2 Re: Co złego jest w LPR ? 03.08.10, 18:04
                W kwestii polityki nie mamy o czym rozmawiać, Nie rozumiesz różnicy miedzy
                wodzem a liderem partii. Odsyłam do historii i współczesnej polityki światowej.
                A co ma do tego jeszcze Komorowski?
                I co to jest "pogląd partii"?

                Na temat fizyki lepiej się nie wypowiadaj, bo zaraz Cię ośmieszę i nawet szybkie
                wertowanie Wikipedii nie pomoże.

                Co do "teorii ewolucji" to jest to tradycyjne nazewnictwo, ponieważ teoria
                udowodniona przestaje być teorią i staje się naukowym faktem. I tak to jest
                miedzy innymi z tzw "teorią ewolucji".

                Może nie tyle wiara w teorię ewolucji jest miarą postępu (bo co ma poziom
                wykształcenia mas do postępu?), co wiara w kreacjonizm jest miarą ciemnoty.

                --
                Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                • marmit1 Czy można udowodnić teorię ? 04.08.10, 11:44
                  lomek2 napisał:
                  >
                  > Co do "teorii ewolucji" to jest to tradycyjne nazewnictwo,
                  ponieważ teoria
                  > udowodniona przestaje być teorią i staje się naukowym faktem. I
                  tak to jest
                  > miedzy innymi z tzw "teorią ewolucji".
                  >

                  Udowodnić coś można co najwyżej w matematyce. Ani w biologii ani w
                  fizyce nie da się nic udowodnić. Można co najwyżej wykazać zgodność
                  danej teorii z doświadczeniem. I to jest miarą na ile dana teoria
                  dobrze opisuje rzeczywistość. Każda teoria oczywiście ma swoje
                  granice obowiązywania.

                  Według mnie ludzie, którzy zażarcie bronią lub zażarcie
                  krytykują "teorię ewolucji" nie znają się na tym. Tym niemniej z
                  uwagi na ideologiczny ładunek tej teorii kibicuję jej przeciwnikom.
                  Prawdziwy naukowiec wie, że każdą teorię można obalić i opracować
                  inną lepszą. Im więcej człowiek wie, tym bardziej widzi, jak dużo
                  nie wie :)

                  Obrońcy "teorii ewolucji" uważają się za "postępowych"
                  i "oświeconych" podobnie jak mój szanowny rozmówca, w
                  przeciwieństwie do "ciemnej masy". Osobiście mam krytyczny stosunek
                  do "postępu" i kibicuję "ciemnogrodowi". Widzę, że na tym forum
                  jestem w mniejszości.

                  "Teoria ewolucji" jest ulubionym tematem "postępowców", bo
                  jakoby "zezwierzęca" człowieka. Człowiek przestaje być królem
                  stworzenia i nie ma duszy. Jest tylko takim mądrzejszym zwierzęciem.
                  Nie jest to prawdą, bo teoria ewolucji nie stoi w sprzeczności z
                  tym, że człowiek ma duszę.

                  Pozdrawiam,
                  • esscort Re: Czy można udowodnić teorię ? 04.08.10, 11:56
                    marmit1 napisał: Osobiście mam krytyczny stosunek
                    > do "postępu" i kibicuję "ciemnogrodowi". Widzę, że na tym forum
                    > jestem w mniejszości.

                    Ale to chyba cię nie rozczarowuje ;)
                    Na pewno wiesz, że są fora, gdzie spokojnie byś był w większości.
                    Ale tak serio i nie wnikając w obalanie teorii: uważasz, że człowieka
                    ulepił Bóg?
                    • marmit1 Skąd wziął się człowiek 04.08.10, 15:25
                      esscort napisał:

                      > Ale tak serio i nie wnikając w obalanie teorii: uważasz, że
                      człowieka
                      > ulepił Bóg?

                      Tak, człowieka ulepił Bóg. Niestotne jest jak się to technicznie
                      odbyło. Codziennie mogę doświadczać, że Bóg mnie lepi dając mi różne
                      doświadczenia. Przemawiając przez fakty i innych ludzi pozwala mi
                      doświadczyć, że mnie kocha i moje życie ma sens.

                      W sporze o teorię ewolucji jej prawdziwość w biologii jest mało
                      istotna. Przecież w biologii jest na pewno wiele teorii na temat
                      budowy i zachowania rozmaitych organizmów. O innych teoriach nie
                      pisze się w gazetach. Magnetyzm tej teorii polega na tym, że można
                      ją wykorzystać w podważeniu pochodzenia człowieka. Sądzi się, że
                      można uciąć korzeń skąd człowiek wyrósł. Taka fałszywa antropologia
                      uważa, że człowiek niewiele różni się od zwierzęcia. Po prostu ma
                      trochę więcej inteligencji niż szympans czy delfin.

                      Prawda jest inna. Człowiek jest stworzony z miłości i ta prawda
                      nadaje sens życiu człowieka. "Uczyniłeś go niewiele mniejszym od
                      aniołów" mówi Psalm 8.

                      Biblia nie została napisana jako prawda naukowa, tylko jako
                      katecheza - jaki jest Bóg i jaki jest człowiek. Dlatego "ten Żyd",
                      który pisał Biblię drugi raz napisał by ją tak samo. Dla nas jest to
                      ciągle żywe Słowo Boże o mnie i o Tobie. Zjadamy jabłko w raju,
                      wpadamy w niewolę w Egipcie, stamtąd wyprowadza nas Mojżesz, idziemy
                      po pustyni, jemy mannę, atakujemy Ziemię Obiecaną, tłuką nas
                      Filistyni, wpadamy w niewolę babilońską, słyszymy obietnicę o Nowym
                      Dawidzie, itd. To się dzieje codziennie.

                      • lomek2 Re: Skąd wziął się człowiek 04.08.10, 16:16
                        I w tym momencie należy zakończyć dyskusję, ponieważ słowa "Bóg jest i stworzył
                        człowieka" formuujesz w postaci twierdzenia, co z punktu widzenia logiki jest
                        niedopuszczalne. Nie zostawiasz miejsca na alternatywę. Przyjmujesz coś jako
                        pewnik bez dowodu. Człowiek myślący sobie na coś takiego nie pozwala. Człowiek
                        myślący mówi "wierzę w Boga" a nie "Bóg istnieje". Gdyby twierdzenie było
                        prawdziwe, czyli poparte dowodem, wiara nie byłaby do niczego potrzebna. I wtedy
                        niewierzący, czyli podważający fakt, byliby oszołomami.

                        P.S.
                        to boskie pochodzenie człowieka jest próba odcięcia człowieka od korzeni,
                        przyrody która go uformowała, a nie teoria ewolucji. Ale tak to jest, gdy
                        dogmaty wszczepione przez pranie mózgu od najmłodszych lat zastępuja rozum :)

                        --
                        Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                        • marmit1 Re: Skąd wziął się człowiek 04.08.10, 16:30
                          Sam napisałeś, że istnienia Boga nie można ani udowodnić ani obalić.
                          Zatem obojętnie jak o Nim napiszę, to i tak nie podlego to dowodowi.

                          Dla mnie Bóg jest bardziej realny niż Ty. Skąd mam pewność, że
                          istniejesz ? Przecież czytam tylko jakieś zdania na ekranie. Nawet
                          gdybym Cię spotkał w realu, to pytanie czy można wierzyć zmysłom ?
                          Wiem, że Bóg istnieje, bo spotkałem Go w swoim życiu i o Tym mogę Ci
                          zaświadczyć. Byłem ślepy, a widzę. Nie widziałem sensu życia, a
                          teraz widzę. Konkretne wydarzenia mi to pokazały. Podobnie jak Hiob
                          mogę powiedzieć "do tej pory znałem Cię ze słyszenia, a teraz
                          zobaczyłem Cię twarzą w twarz".

                          Korzeń przyrodniczy nie nada sensu życia człowiekowi. Po co człowiek
                          żyje, żeby jeść ? Po co je - żeby żyć. Zamknięte koło.
                          • lomek2 Re: Skąd wziął się człowiek 04.08.10, 17:29
                            Obojętne co, ale nie jest obojętne jak, ponieważ wyrażone w dowolnej formie
                            słowa "Bóg istnieje" są nieprawdziwe. Kłamstwem jest istniejące w tej wypowiedzi
                            twierdzenie. Twierdzenie bowiem jest z natury swojej poparte dowodem. Dopóki nie
                            ma dowodu, można również wyłącznie o HIPOTEZIE, a więc w formie przypuszczenia.
                            Akt wiary, jest również formą przypuszczenia. Wypowiadanie się w sposób
                            twierdzący swiadczy o posiadaniu uniwersalnego dowodu. Czyli takiego, który jest
                            weryfikowalny. Słyszałeś o takim? Poproszę o jeden i od jutra zaczynam się modlić.

                            Rozpowszechnianie nieprawdy jest z gruntu złe, bez względu czego ta nieprawda
                            dotyczy.

                            Wszystkie religie radzą sobie w ten sam sposób, że wytwarzają na swoje potrzeby
                            dogmat(y) czyli twierdzenia bez dowodu i... jesteś z nami albo przeciwko nam
                            (niewierny, giaur, poganin itp). W KK nazywa się to "główne prawdy wiary".
                            Dogmaty każą bezdyskusyjnie przyjąć i zaakceptować zasady, które pozwalają Ci
                            należeć do klubu. Pół biedy kiedy przynależność jest dowolna. Nie w każdej
                            religii tak jest. Ale nawet 'cywilizowane' religie jak chrześcijaństwo posuwają
                            się do podobnych nadużyć. W KK polega to na wcielaniu noworodków a następnie
                            indoktrynacji od małego, czyli praniu mózgu na religii. Nie zawsze działa, ale
                            często jest wystarczające, żeby umysł nie był się już w stanie nigdy wyzwolić.
                            Ludzie nie potrafią rzucić palenia papierosów, a co dopiero zanegować idee
                            wszepiane od najmłodszych lat. Żeby zacząć weryfikować (nie znaczy odrzucać)
                            takie "wyssane z mlekiem matki" prawdy potrzeba wielkiej siły umysłu.
                            Dlatego tak mało jest osób prawdziwie rozumowo wierzących i tak mało jest
                            rozumowo niewierzących. Reszta to albo barany chodzące mniej lub bardziej
                            regularnie do kościoła albo barany głośno wrzeszczące jacy to są niewierzący.
                            Jedni i drudzy są zaślepieni tylko na różny sposób.

                            --
                            Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                            • lomek2 Re: Skąd wziął się człowiek 04.08.10, 17:33
                              A to właśnie przykład na starcie idioty z głupkiem:
                              wiadomosci.onet.pl/2206280,11,posel_po_stanie_przed_sadem_koscielnym,item.html
                              I co to ma wspólnego z wiarą w Boga? :)))

                              --
                              Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                              • marmit1 proces posła 05.08.10, 07:05
                                lomek2 napisał:

                                > I co to ma wspólnego z wiarą w Boga? :)))
                                >
                                Nie ma nic wspólnego. Jakiś poseł się z kimś procesuje. Sprawa
                                dotyczy polityki. Typowa wiadomość na sezon ogórkowy.

                                Pozdrawiam,

                            • marmit1 Re: Skąd wziął się człowiek 05.08.10, 07:23
                              lomek2 napisał:

                              > Obojętne co, ale nie jest obojętne jak, ponieważ wyrażone w
                              dowolnej formie
                              > słowa "Bóg istnieje" są nieprawdziwe. Kłamstwem jest istniejące w
                              tej wypowiedzi
                              > twierdzenie. Twierdzenie bowiem jest z natury swojej poparte
                              dowodem.

                              Pomyliłeś się. Ja nie piszę artykułu naukowego, tylko prowadzę
                              swobodną dyskusję. Nie muszę udowadniać wszystkiego co mówię.
                              Podobnie jak mówię "dziś jest zimno", albo "Franek się przewrócił" -
                              nie muszę tego udowadniać załączając wykres temperatury albo zdjęcie.

                              Wiara opiera się na doświadczeniu. Jak Ci napisałem doświadczyłem i
                              doświadczam tego, że Bóg istnieje, bo mi pomaga w codziennym życiu.

                              Oczywiście człowiek jest wolny. Może tę wiadomość przyjąć lub
                              odrzucić. Przypuśćmy, że siedzisz sobie w miasteczku na Dzikim
                              Zachodzie i przypędził jakiś kowboj z informacją "Złoto, odkryłem
                              złoto !!!". Jak się zachowają ludzie w tej sytuacji ? Różnie. Jedni
                              uwierzą, złapią łopaty i polecą kopać szukając złota. Inni popukają
                              się w czoło i pomyślą "wariat, coś zmyśla". Jeszcze inni - może to i
                              prawda, ale mnie złoto nie interesuje.

                              Inny przykład, czym jest Dobra Nowina. Okupacja niemiecka w jakimś
                              miasteczku. Jedni konspirowali przeciw Niemcom, inni współpracowali.
                              Przychodzi wiadomość - "alianci się zbliżają". Ta wiadomość każdego
                              porusza. Ci co współpracowali się boją i chcą uciekać. Ci co
                              konspirowali, szykują broń, się cieszą.

                              Podobnie Dobra Nowina o Bogu, który Cię kocha przychodzi do Ciebie.
                              Możesz to przyjąć lub odrzucić. Jesteś wolny.
                              • lomek2 Re: Skąd wziął się człowiek 05.08.10, 13:29
                                Franek może Cię zaskarżyć, bo poczuł się urażony, i będziesz musiał UDOWODNIĆ że
                                masz rację albo zostaniesz skazany.
                                Każdego porusza co innego, i nie Twoją misją jest decydowanie jakie kłamstwo
                                jest dopuszczalne i nieszkodliwe a jakie nie. Na dowód tego mógłbym napisać coś,
                                co zagotuje Ciebie a innych pozostawi obojętnymi. Czy swobodna dyskusja mnie do
                                tego uprawnia?

                                Nawet całkowicie zmyślone dzieła literackie i filmowe są uzupełniane
                                deklaracjami, ze jakiekolwiek odniesienia do prawdziwych wydarzeń lub osób są
                                przypadkowe. Bo kogoś mógłby wziąć to za prawdę i wyciągnąć z tego jakieś wnioski.
                                Kłamstwa istnieją również i przede wszystkim poza nauką.

                                Gdybym bezmyślnie wierzył w każdą "dobrą nowinę" z jaka się w życiu spotkałem,
                                musiałbym być wyznawcą kilku religii i kilkunastu sekt (różnica w ilości
                                wyznawców). Byłby problem, bo one nie zawsze są ze sobą kompatybilne :)))

                                Dyskusje z ludźmi wierzącymi w coś przebiegają zawsze według tego samego
                                schematu. To jak rozmawiać o świecie z kimś, kto nigdy nie wyjechał ze swojej
                                wioski bez prądu i z dala od dróg.
                                Dajmy spokój.

                                --
                                Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                  • lomek2 Re: Czy można udowodnić teorię ? 04.08.10, 14:31
                    W matematyce udowadnia się nie "coś", tylko twierdzenia. Każde twierdzenie w
                    matematyce zajmuje się określonym zakresem problemu bezwzględnie wymaga dowodu.
                    Twierdzenie i jego dowód stanowią zamkniętą i dopracowaną całość która nie daje
                    żadnej możliwości dalszej "obróbki".
                    Czym innym są teorie. Reguł panujących w matematyce nie należy bezpośrednio
                    przykładać do nauk przyrodniczych, ponieważ matematyka jest czysto fikcyjnym
                    wytworem, który swobodnie rozwija się w dowolnym wybranym kierunku, podczas gdy
                    fizyka i jej wydzielone dla wygody podzbiory (chemia, biologia) to nauki
                    przyrodnicze, które OPISUJĄ RZECZYWISTOŚĆ a nie ją tworzą.
                    Twierdzenia w naukach przyrodniczych udowadnia się przeprowadzając
                    doświadczenie, a nie budując konstrukcje na bazie wcześniej udowodnionych
                    twierdzeń i aksjomatów, jak to ma miejsce w matematyce. NIE MA innej metody
                    przeprowadzenia dowodu w fizyce, niż skonstruowanie powtarzalnego doświadczenia.
                    Ponieważ twierdzenie fizyczne jest wtedy prawdziwe, kiedy zagadnienie opisane
                    językiem matematyki pasuje do tego co obserwujemy.

                    Założenie że każdą teorie można zastąpić lepszą jest odważne. To prawda, że opis
                    matematyczny przyrody zazwyczaj okazuje się niedoskonały (lub nawet od razu
                    wiadomo, że jest niedoskonały). Ale to nie oznacza, że niektóre prawa przyrody
                    nie zostały już opisane w sposób ostateczny. Dowodu nie da się przeprowadzić z
                    przyczyn oczywistych, dlatego założenie takie na zawsze pozostanie jedynie
                    teorią. Podobnie jak nie da się przeprowadzić dowodu na istnienie lub nie
                    istnienie istoty wyższej (Boga). Istnienie Boga zawsze będzie JEDYNIE TEORIĄ
                    która ma wyznawców oraz przeciwników. Co za tym idzie TWIERDZENIA, że jest Bóg,
                    albo że Boga nie ma, są jednakowo głupie i jednakowo pokazują jedynie
                    ograniczone horyzonty tych, którzy takie twierdzenia formuują.

                    Teoria ewolucji nie zajmuje się tym czy człowiek ma duszę czy nie i co to
                    ewentualnie jest, lecz pochodzeniem gatunków. Nie ma żadnej naukowej wątpliwości
                    co do tego, że gatunki ewoluują i człowiek również. Dowodów na to jest zatrzęsienie.
                    Ewolucja jest naukowym faktem (co nie znaczy, że jest w pełni zbadana), podczas
                    gdy właśnie kreacjonizm jest czystą teorią bez grama jakiegokolwiek dowodu i
                    wynika wyłącznie prastarego przekonania o niezwykłości człowieka i jego
                    oderwaniu od świata przyrody.
                    Tymczasem okazuje się, że cechy które przypisują sobie ludzie na wyłączność, jak
                    wyższe uczucia na przykład nie są obce innym naczelnym. Wystarczyło się trochę
                    lepiej przyłożyć do poznania naszych krewniaków i proszę! Są również naczelne,
                    które nie traktują seksu jedynie prokreacyjnie, co także człowiek przypisywał
                    wyłącznie sobie.
                    Im więcej wiemy o świecie, tym bardziej okazuje się, że jesteśmy mniej wyjątkowi
                    niż nam wmawiano. Albo może inaczej - wyjątkowi jesteśmy bez wątpienia, jednak
                    nasza wyjątkowość nie jest zadziwiająca i jest wiele innych wyjątkowych zwierząt
                    na Ziemi. Takich, których umiejętności (wykształcone potrzebami na drodze
                    EWOLUCJI) biją nasze możliwości z kretesem.

                    Gdyby ten Żyd, który przed wiekami napisał Stary Testament mógł choćby
                    przypuszczać, że da się zdobywać wiedzę o przeszłości, istniejącym nieznanym
                    świecie i kosmosie metodami technicznymi, pewnie byłby ostrożniejszy i dzisiaj
                    teolodzy chrześcijaństwa nie musieliby kombinować, jak pogodzić fakty z religią,
                    żeby nadal miała ona oparcie.
                    Stary Testament jest dziełem literackim, i naprawdę niczym innym niż niedoborem
                    edukacji nie można tłumaczyć tego, że ktoś sądzi inaczej.

                    --
                    Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
                    • dodan Re: Czy można udowodnić teorię ? 20.08.10, 14:43
                      lomek fajny wywod wiec pozwole sobie wtracic:-)

                      Teoria ewolucji nie zajmuje się tym czy człowiek ma duszę czy nie i co to
                      > ewentualnie jest, lecz pochodzeniem gatunków. Nie ma żadnej naukowej
                      wątpliwośc
                      > i
                      > co do tego, że gatunki ewoluują i człowiek również. Dowodów na to jest
                      zatrzęsi
                      > enie.

                      Smieszne, wlasnie nie ma na to dowodow ze ewoluuja, gdyby tak bylo nie
                      nzywaloby sie tego teoria ewolucji, tylko nauka o ewolucji.-) Wedlug
                      badan czesci naukowcow nie ma mowy o tym zeby z mrowki zrobil sie slon
                      chocby i 100000 lat chodzila z trąbą na dupie. Tak samo nie ma i nie bylo
                      sznas na to zeby z malpy zrobil sie czlowiek. Nawet podobno (wg nich) da
                      sie to udowodnic ze poszczegolny gatunek moze ewoluowac tylko w obrebie
                      swojego wlasnego gatunku!!! Nietety tylko niektorym ludziom latwiej jest
                      wierzyc w ewolucje niz np w Boga. Po spraniu mozgu przez KK, sprali sobie
                      mozgi w druga strone. Zdaje im sie ze sa modrzejsi od innych i wymyslili
                      sobie nowa wiare w nie istnienie Boga, ktora nazwali "teorią ewolucji"


                      Gdyby ten Żyd, który przed wiekami napisał Stary Testament mógł choćby
                      > przypuszczać, że da się zdobywać wiedzę o przeszłości, istniejącym
                      nieznanym
                      > świecie i kosmosie metodami technicznymi, pewnie byłby ostrożniejszy i
                      dzisiaj
                      > teolodzy chrześcijaństwa nie musieliby kombinować, jak pogodzić fakty z
                      religią

                      Naywanie Starego Testamentu dzielem literackim jest rownie madre jak
                      nazwanie teorii wzglednosci fikcja naukowa. Poza tym gdybys przeczytal
                      Stary Testament to wiedzialbys, ze jest tam wiedza i o przeszlosci o
                      kosmosie i o nieznanym swiecie. Wiedzialbys tez iz jako "chrzecijanin" nie
                      musialbys niczego naciagac bo Biblia jest zgodna z natura. Juz wtedy ten
                      Zyd pisal ze ziemia jest kulą, podczas gdy KK w sredniowieczu za takie
                      twierdzenie palil na stosie. Dowiedzialbys sie przy okazji pewnie tez ze
                      80% nauki KK nie pokrywa sie tym co ten Zyd tam napisal.
                      P.S.
                      No ale niestety, jak sam mowisz, niktorzy tak sa zacietrzezwieni w swoim
                      widzenu swiata, po dobrze spranym mozgu juz od dziecinstwa, ze nie sa w
                      stanie wyjsc poza swoje ograniczone ramy myslenia;-)
                      Pozdrawiam
    • esscort dajcie spokój 03.08.10, 18:29
      Zupełnie nie ma się czym podniecać. Nie można faceta z LPR brać poważnie. Może sobie kandydować na burmistrza tak jak Leszek Bubel na
      prezydenta. Niech sobie idzie faszystowskie okrzyki wznosić (widzę, że niektórym forumowiczom to się podoba?)
      Lepper tez się odwoływał do Boga Honoru i Ojczyzny.
      Czekamy na poważnych kandydatów

      • papaduluba Re: dajcie spokój 03.08.10, 21:57
        esscort napisał:

        > Zupełnie nie ma się czym podniecać.
        > Czekamy na poważnych kandydatów
        >
        Jakby nie patrzeć ławka po tej stronie jest krótka.
        Szukali, proponowali, obiecywali, układali. Czarnecki się na toto wypiął to
        szukają dalej. Mamy kolejny, mizerny efekt usilnych poszukiwań.
          • corner111 Re: dajcie spokój 04.08.10, 09:19
            Wielu się wypięło, bo to dla realisty, malutki biznes. No chyba że ktoś wybrał
            karierę urzędniczą, to być może, ale i w tym przypadku decyzja niełatwa!
            • esscort Re: dajcie spokój 04.08.10, 09:57
              Pewnie, że to nie jest jakaś wspaniała fucha, zwłaszcza na rynku
              warszawskim, ale myślę, że może być ciekawym doświadczeniem zawodowym
              dla kogoś kto się interesuje zarządzaniem. Niewątpliwym atutem jest
              duża samodzielność, możliwość realizowania pomysłów, zmierzenie się z
              prawdziwymi problemami. Taki 4-letni epizod zawodowy może być ciekawy i
              bardzo korzystny.
          • grzec-hocz Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 09:46
            I tak oto poprzez ewolucję i nie bez wpływu grawitacji powróciliśmy
            do meritum wątku dyskusyjnego ;-)

            Jaki Czarnecki? Jedyne co znalazłem o nim to, że był w parlamencie
            europejskim z SAMOOBRONY! Łącząc te sprawy i idąc tym tropem
            to załoga, która proponuje na burmistrza Tomasza Dąbrowskiego z
            LIGI POLSKICH RODZIN
            jawi się jako niezły kociołek skrajności.
            Biorąc pod uwage że w grupie tej jest jeszcze tandem
            Rusiecki/Krystecki to nie trzeba już nic dopowiadać.
            Może się okazać, że w nadchodzącej kampanii istotnym tematem okaże
            się zasadność wykładania teorii ewolucji w szkołach a kandydaci będą
            deklarować swój stosunek do aborcji.
            Ze swojej strony dodam, że po kilku bliższych spotkaniach z
            wybranymi radnymi naszej rady nie mam żadnych wątpliwości co do
            słuszności teorii ewolucji. Myślę nawet że znalazłem brakujące
            ogniwo!
            Wesoło będzie!
            • esscort Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 10:10
              Tamten Czarnecki? Marek Czarnecki? Stoję z nim czasem na światłach
              przy wyjeździe na Kolejową. Nie wygłupiaj się. Po co by mu to było?
              On na kolację wydaje więcej niż wynosi miesięczna pensja burmistrza
              łomianek. I po co byłoby to potrzebne łomiankom? żeby zmarnować
              następne 4 lata? Tylko ktoś baaardzo naiwny mógł coś takiego wymyślić

              Coś mi się wydaje, że na razie 100% kandydatem na burmistrza w następnej kadencji jest obecny burmistrz, bo jeśli najlepsze, co
              potrafi wyłonić z siebie opozycja, jest jakiś działacz LPR, to
              przepraszam, ale to może lepiej pójść na piwo i znanym gestem wyciągniętej ręki zamówić piwo z górnej półki

              • metaplos Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 10:32
                Na pytanie "kto byłby lepszym kandydatem od obecnego burmistrza?"
                Odpowiedź jest tylko jedna - KAŻDY. Nie złożenie wniosku o dotacje
                unijne na wodę i kanalizację przez cztery lata dyskwalifikują tego
                Pana. Likwidacja głównej ulicy w gminie (ul. Warszawska) tak samo.
                Remont najdroższy w polsce 850 mb za ponad 10 mln zł, itd i itp
              • grzec-hocz Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 10:36
                eee
                Obecny burmistrz się raczej nie popisał. Nie wdając się w dyskusję
                powiem, że to nie jest najlepszy pomysł. Najlepiej dla Łomianek by
                było żeby jednak nie startował w nadchodzących wyborach to odejdzie
                z godnością. Czy ktoś widział na żywo naszego burmistrza w akcji np.
                podczas rady? Chyba jest już tym bardzo zmęczony i zniecierpliwiony.
                Trzeba nam spokoju i opanowania a nie czegoś takiego.
                PO powinno wystawić jakiegos innego kandydata.

                A co do kosztownych kolacji - nie wiedziałem, że praca
                eurodeputowanych jest aż tak intratna. A wiesz czym się ten
                przedstawiciel Samoobrony wsławił w europarlamencie? Może jednak
                przeforsował tam jakąś istotną dla Polski ustawę?

                Nie jestem pewien - Dąbrowski był w radzie Bielan chyba w
                poprzedniej kadencji. Ale mimo wszystko przynależność do LPR
                dyskwalifikuje go jako kandydata.
                • esscort Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 11:27
                  grzec-hocz napisał: PO powinno wystawić jakiegos innego kandydata.

                  Jeśli PO wystawi innego kandydata, to pewnie wygra ten inny kandydat.
                  Ale czy brana jest taka możliwość pod uwagę? nie mam pojęcia.

                  >A co do kosztownych kolacji - nie wiedziałem, że praca
                  > eurodeputowanych jest aż tak intratna. A wiesz czym się ten
                  > przedstawiciel Samoobrony wsławił w europarlamencie? Może jednak
                  > przeforsował tam jakąś istotną dla Polski ustawę?

                  :))
                  Nie bądź naiwny. Już nie bierze pensji posła. Mówiłem ci, że czasem
                  stoję na światłach z tym byłym posłem lub jego towarzyszką życia,
                  Lidią Bagińską, ale nie tylko z wartości ich samochodów wiem, że
                  robota za pensję burmistrza łomianek p. Czarneckiego kompletnie nie
                  interesuje. Zresztą kandydował kiedyś na prezydenta warszawy, dostał
                  strasznie w dupę, więc nie sądzę, by chciał się narażać na
                  potencjalną porażkę w jakichś łomiankach. Cha, cha, gdyby wystartował
                  i przegrał...

                  A czym się wsławił w europarlamencie? Nie mam pojęcia i prawdę mówiąc
                  guzik mnie to obchodzi. Nie sądzę, by miał ambicję się tam
                  czymkolwiek wsławiać.
                • marmit1 Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 11:50
                  grzec-hocz napisał:
                  >
                  > Nie jestem pewien - Dąbrowski był w radzie Bielan chyba w
                  > poprzedniej kadencji. Ale mimo wszystko przynależność do LPR
                  > dyskwalifikuje go jako kandydata.

                  W innej wypowiedzi chwaliłeś Giertycha za reformę edukacji. Teraz
                  piszesz, że LPR dyskwalifikuje. Zdecyduj się, chłopie ! Jak zły
                  Giertych mógł zrobić coś dobrego.

                  Mój dziadek szczycił się tym, że nie należał do żadnej partii przez
                  całe życie. No, ale to było za komuny.
                      • esscort Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 13:51
                        Poparcie dla partii typu LPR jest obecnie w graniach 1%. Kandydat na
                        burmistrza związany z ta partią miałby taki mniej więcej wynik. Więc
                        wystawianie takiego kandydata w ogóle mija się z celem. Szkoda zachodu.
                        Najpierw kandydat musiałby kilka lat popracować, żeby ślad po metce LPR
                        zmazać. Może niech na radnego próbuje. Ale jak ludzie się dowiedzą, że
                        z LPR to też może być tzw. kicha.
                          • esscort Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 15:07
                            Też tak uważam, że w wyborach samorządowych nie powinno się patrzeć
                            na partie. Najważniejszy jest człowiek. Ale jeśli już ktoś należy do
                            partii i jest jej "działaczem", to jest to siłą rzeczy w wyborach oceniane. Podobnie jak informacje o np. wykształceniu czy karierze
                            zawodowej. Ja nie jestem np. wyborcą PSL, ale wcale by mi nie
                            przeszkadzało głosować na dobrego moim zdaniem kandydata PSL w
                            wyborach samorządowych. Po prostu tu są inne kryteria.
                            Ale sorry, nie zagłosowałbym na człowieka, który należy do partii
                            typu LPR czy Samoobrona. Po prostu to moim zdaniem dyskredytuje
                            kolesia. Normalny człowiek nie wstępuje do takich ugrupowań.
                            Myślę, że dla zdecydowanej większości ludzi jest to także oczywiste.
                            Dlaetego uważam że kandydat z metką LPR jest obecnie NIEWYBIERALNY.
                            Ale oczywiście zachęcam każdego, kto ma ochotę, żeby próbował
                            kandydować w wyborach samorządowych.
                    • marmit1 Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 15:10
                      esscort napisał:

                      > marmit1 napisał:
                      > > Mój dziadek szczycił się tym, że nie należał do żadnej partii
                      przez
                      > > całe życie. No, ale to było za komuny.
                      >
                      > ??? Ale co ma do wyborów twój dziadek i jego partyjność (a raczej
                      jej
                      > brak)?

                      Co ma do wyborów partyjność niech odpowiedzą wszyscy dyskutanci,
                      którzy podniecają się tym, że jakiś kandydat na burmistrza należał
                      do LPR. Dla mnie istotne jest czy kandydat mieszka w Łomiankach, zna
                      problemy mieszkańców, jakie ma doświadczenie w samorządzie i jaki ma
                      program na zarządzanie gminą. Przynależność partyjna ma drugorzędne
                      znaczenie. Istotne jest czy jest uczciwy, fachowy, kompetentny.

                      Dziadka przywołuję jak archetyp.
                      • esscort Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 15:41
                        i ja się z tobą zgadzam, że cechy, które wymieniłeś, są
                        najważniejsze.
                        Ale po prostu nie wierzę, że człowiek, który należał do LPR i nie
                        przeszedł jakiejś kwarantanny, może to spełnić. To dla mnie jest ważna informacja. Nie zagłosowałbym na niego - tak jak nie wysłałbym
                        na obóz dziecka z wychowawcą, który był skazany za pedofilię, nie
                        wsiadłbym do samolotu, gdybym wiedział, że pilotem jest koleś, który
                        właśnie zaczął chodzić na spotkania AA itp.
                        Po prostu są rzeczy dyskwalifikujące. No ale wcale się tym nie
                        podniecam. Wręcz przeciwnie. Uważam, że taki kandydat nie jest wart
                        żadnej uwagi. Niech sobie kandyduje, a kto chce, niech na niego
                        głosuje.
                        • roberto19633 Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 17:47
                          Witam. Na razie nic , nie wiadomo o innych kandydatach.Trwają
                          wakacje , pierwsze ruchy zaczną się pewnie we wrześniu ,po
                          powrocie elektoratu.
                          Przykro mi marmi/znowu wazelinka/, ale ess ma rację. Człowiek
                          z danej partii ,będzie poddany wpływowi tejże, w sposób
                          bardzo istotny.Przyjrzyjmy się spolegliwości niektórych radnych,
                          pracujących w spółkach zależnych od U.M . Dajmy na to w
                          Łomiankowskich autobusach. Wystarczy grożne spojrzenie
                          przełożonego i jest niczym plastelina. Takie zależności trzeba
                          by eliminować już podczas wyborów.

                          Już Stefan/jeśli to nie żart/ , miałby szansę wygrać z
                          kandydatem LPR, chociaż dużo zależy od kościelnej agitacji.
                          • amigo465 Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona w natarciu! 04.08.10, 21:37
                            Roberto sam nie wiesz o czym piszesz. Ot takie babskie plecenie. Takich pomówień
                            jest wiele czyżbyś działa jak piszesz wazeliną na rzecz określonych osób jeszcze
                            przed wyborem, czy po prostu jesteś plotkarzem?. Jednak zawsze odium LPR, jest
                            co najmniej ciężkim odium. No choćby brak tolerancji, durne mundurki, a ostatnio
                            awantura o krzyż, gdzie laikat jest świętszy od kleru! To ta ostatnia grupa robi
                            bardzo złą famę członkom lub byłym członkom LPR.
                              • amigo465 Liga Polskich Rodzin i Samoobrona do lamusa! 05.08.10, 08:07
                                No właśnie, w tym rzecz, że sprawdziłem i nadal twierdzę że piszesz nie prawdę!
                                Dając spokój taki formacjom jak LPR, wchłonięte przez skrajne skrzydło PIS, dla
                                mnie jest usiłowaniem zamiecenia śmieci pod dywan! Jeżeli się boisz pisać o
                                skrajnych postawach to twoja sprawa. Ja się nie boję. Brak tolerancji w takich
                                grupach, może w sposób istotny rzutować na życie gminy. A burmistrz ma istotny
                                wpływ na te sprawy kościelno-administracyjne. A mnie nie odpowiada łączenie
                                kościoła i gminy. Nie dlatego, że krzyż, ale dlatego, że przestaje on być
                                symbolem wiary, a zaczyna być orężem w walce i dźwignią nacisków na nas
                                wszystkich. A to w dodatku może być pierwszy krok. Bo miłosierdzie i wybaczenie
                                idzie na bok, a pojawia się nienawiść i brak tolerancji.
                                • roberto19633 Re: Liga Polskich Rodzin i Samoobrona do lamusa! 05.08.10, 18:00
                                  Amigo pogubiłem się już w tym wątku. Zarzucając mi mijanie
                                  się z prawdą w stosunku do Radnego , strzelę Ci wyciąg z
                                  oświadczenia Radnego Salwowskiego/jest jawne/ .Podaje On że
                                  jest zatrudniony w Komunikacji Miejskiej Łomianek . No
                                  przepraszam nie mów mi że nie można wywrzeć na niego
                                  nacisku skoro to spółka Gminna. Poprzedni Radny Pan Maciaszek
                                  był katechetą w Sz.Podstawowej, i przez wywieranie na niego
                                  nacisków miał kłopoty z sercem. Napisałem że Radny powinien
                                  być niezależny!!!
                                  Nie może być tak że jest zależny politycznie i materialnie
                                  od przełożonych z Urzędu Miasta i Gminy

                                  Przecież z moich postów wynika że jestem za rozdziałem
                                  Państwa od Kościoła , oraz ograniczeniem Konkordatu na życie
                                  społeczeństwa które wcale nie jest w 90% katolickie.
                                  • amigo465 Roberto dokonaj sprostowania! 05.08.10, 20:38
                                    No to trafiłeś kulą w plot! Czytać nie potrafisz czy co? A z plotami to biegać
                                    potrafisz? Sam sprawdź, że piszesz bzdury i jeszcze się oburzasz!
                                    www.lomianki.pl/bip/media/2010/02/2004_A._Salwowski.pdf
                                    To co napisałeś i to w momencie gdy sugerowałem Ci sprawdzenie wiarygodności,
                                    świadczy jedynie o braku krytycyzmu wobec własnej osoby i skłonność do
                                    rozsiewania plotek. Pozwolisz, że zacytuje to co, w wyniku braku umiejętności
                                    czytana ze zrozumieniem absolutnie błędnie zinterpretowałeś
                                    eś: <Napisałem że
                                    Radny powinien być niezależny!!! Nie może być tak że jest zależny politycznie i
                                    materialnie od przełożonych z Urzędu Miasta i Gminy >.
                                    Żądam jednoznacznego sprostowania, że RADNY SALWOSKI JEST NIEZALEŻNY
                                    MATERIALNIE OD GMINY I ŻE NIE JEST TO PRAWDĄ CO O JEGO OSOBIE UPRZEDNIO
                                    NAPISAŁEŚ.

      • tgserwis Re: dajcie spokój 09.08.10, 23:45
        tak sobie czytam, czytam i widzę że:
        - PIS jest be
        - PO jest be
        - LPR jest be
        - Samoobrona jest be
        - działacze katoliccy są be
        - bezpartyjni są be
        - PSL jest be, bo praktycznie nie istnieje
        To może zaproście do kandydowania na Burmistrza kogoś z WIP? Partii
        założonej przez Janusza Korwin- Mikkego? Byłoby prosto, przejrzyście,
        logicznie, bez łapówek, dla ludzi. Same zalety.
        Bo gdy tak patrzę na Wasze oczekiwania, śledzę Wasze zażalenia, to
        taki WIP byłby całkiem fajnym wyjściem. I przynajmniej wiadomo komu w
        razie czego w mordę dać.
    • kolo_999 Kłamstwo na krótkie nogi 06.08.10, 11:15
      Z tego co ja słyszałem również w ełce ten pan o którym piszecie nie
      należał do żadnej partii. Dąbrowskich jest dużo, może to nie ten,
      szukajcie więc dalej. Skoro go oczerniacie to znaczy się boicie, bo
      bezpartyjny.

      Pozdrawiam plotkarzy i siewców nieprawdy.
      • amigo465 Re: Kłamstwo na krótkie nogi 06.08.10, 13:02
        Ależ ty też nie masz racji. Poszła fama, że nijaki Dąbrowski kandyduje na
        burmistrza. Do tej pory nie wiadomo który, wszak Dąbrowskich w łomiankach jest
        wielu. A teraz drogą eliminacji, niektórzy usiłują dojść o kogo chodzi.
        Stwierdzili, iż jeden , były członek LPR, może być tą osobą. I bardzo
        jednomyślnie, jak na to forum, określili iż taki kandydat im nie odpowiada.
        I nie jest wina dyskutantów, iż cała LPR łącznie z jej wodzem się zbłaźniła, że
        jej poglądy są nie do przyjęcia dla większości Polaków, i że dotyczy to również
        Łomianek, gdzie LPR miał jedynie pojedynczych zwolenników.
        To są fakty,i nie jest to żadne oczernianie Dąbrowskiego X bo nie o nim była
        mowa, tyko o Dąbrowskim zwolenniku LPR.
        A swoją drogą kandydat, który boi się ujawnić i szuka ochrony w osobach pisząc
        anonimowe posty, takich jak kolo_999, jest słabiusieńkim kandydatem. Brak mu
        woli wygrania, brak mu też osobowości i charyzmy. Szanse żadne, jeżeli mam rację!
            • roberto19633 Re: Kłamstwo na krótkie nogi 06.08.10, 16:15
              Amigo dokonałem sprostowania. Napiszę jeszcze raz miły
              chłopak, ma tylko jeden feler, zbyt dużo nie robi. Czy
              widzisz jakieś światła na Rolniczej?. Czy dostrzegasz
              jakiekolwiek zmiany w jego okręgu?
              Być może spotykał się z wyborcami w sprawach ich
              dotyczących?
              Ja tego nie zauważyłem, być może jestem krótkowzroczny i nie
              widzę zaproszeń na takowe. Za co również przepraszam, jak
              również za to że dzieci przechodzą pasami przez bardzo
              ruchliwą ulicę Rolniczą. Za to że nie ma kanalizacji. Za to
              że budowa wodociągu stanęła. Za to że , we wszystkim wspiera
              Burmistrza i nie ma własnego zdania. Owszem przegiąłem z
              z miejscem pracy za co P.Salwowskiego przepraszam jeszcze
              raz. Ale też chciałbym żeby coś robiono, a nie klepano
              się po plecach mówiąc że wszystko jest w należytym porządku,
              i zmierza w dobrą stronę.
              • amigo465 Re: Kłamstwo na krótkie nogi 06.08.10, 18:18
                Robercie dzięki za sprostowanie błędu!
                A rolnicza to faktycznie problem. Nas wszystkich zaskoczył gwałtowny rozwój
                motoryzacji i nie w pełni oceniamy jego skutki. Fakt faktem by spowolnić ruch na
                rolniczej potrzebne są światła. I te światła nie są potrzebne, Wiejskiej,
                Włościańskiej czy np Jedności, albo Armii Poznań i tak dalej. One są potrzebne
                Rolniczej by spowolnić ruch i ograniczyć zagrożenie z tego płynące! Potrzebne są
                też pasy, wymuszenie parkowania po jednej stronie i być może inne sprawy, ale
                nie jestem specem a jedynie kierowcą własnego samochodu. I w mojej ocenie to już
                dziś trzeba zrobić przy okazji modernizacji i uwzględnić to w kosztach powiatu!
                Ojciec mnie opowiadał o sławetnym dołku przy przepuście na ulicy Trenów.
                Istnieje on od początku drogi, istnieje, i pytania czy nadal będzie istniał po
                modernizacji. Bo zalanie go asfaltem nie wystarczy, tak samo jak samo
                uzupełnienie asfaltu na Rolniczej, na której widać wiele miejsc gdzie droga z
                powodu wadliwej podbudowy ulega szybkiej dewastacji,. Dotyczy to fragmentu
                między Włościańską a Wiejską.
                • adium Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 11:08
                  Dąbrowskich jest jak psów w Łomiankach.
                  Który to?
                  Chyba przyjdzie nam poczekać na jakieś informacje bo kandydat jakoś
                  się nie kwapi z ujawnieniem i przedstawieniem się nam wyborcom.
                  A kto popiera tego pana, jakie środowisko?
                  Myślę, że to jakaś plotka puszczona specjalnie by wzbudzić sensacje,
                  by wszyscy czekali na objawienie tego, tego, tego Dąbrowskiego.
                  Bardzo tania to reklama - poprzez plotkę ale mojego zaufania nie
                  wzbudza. Poważny człowiek postępuje poważnie i jak podejmuje decyzję
                  o kandydowaniu na burmistrza to przedstawia się wyborcom,
                  przedstawia swój program, podaje rękę w mocnym męskim uścisku. Czego
                  można się spodziewać po człowieku, który "jak plotka mówi" ma
                  kandydować? Mi trudno nawet cokolwiek powiedzieć oprócz tego że to
                  nie wzbudza mojego zaufania.
                  • esscort Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 11:31
                    Ale skąd wiesz, co planuje kandydat? Może ktoś to chlapnął wbrew jego
                    woli? A poza tym co to za sensacja - napisanie na forum, że ktoś słyszał jakąś plotkę. Nie wygłupiaj się. Naprawdę myślisz, że
                    mieszkańcy Łomianek z zapartym tchem czekają na informacje o
                    potencjalnych kandydatach na burmistrza i wieczorami zażarcie
                    dyskutują na temat plotek o kandydatach.
                    A drugie poza tym, to przecież na forum mówiono tez o innych
                    kandydatach. Czemu nie pisałeś, że nie zwbudzają twojego zaufania, bo
                    nie pokazali programu? Decyzje o kandydowaniu podjęło juz zapewne
                    kilka osób. , ale jakoś żadna z nich nie przedstawiła programu. Czy
                    inni kandydaci tez w związku z tym nie wzbudzają twojego zaufania?

                    No i o co chodzi z tym podawaniem ręki w mocnym męskim uścisku? To
                    nie może kandydować kobieta?
                    • pencroff Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 11:42
                      esscort napisał:
                      Decyzje o kandydowaniu podjęło juz zapewne
                      > kilka osób. , ale jakoś żadna z nich nie przedstawiła programu.

                      Już nawet pominąwszy, że wszystko to są plotki, to i tak programu
                      nie można jeszcze przedstawiać, bo to byłby falstart. Program można
                      prezentować dopiero z początkiem oficjalnej kampanii wyborczej. O
                      ile się nie mylę, kampania rozpoczyna się wraz z ogłoszeniem daty
                      wyborów, ale teraz na pewno nie.
                      • esscort Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 12:06
                        Formalnie tak.
                        Ale wiadomo, że kandydat, który nie jest powszechnie znany, powinien wcześniej próbować przebijać się do świadomości wyborców. Jeśli tego
                        nie będzie robił, to może nie zdążyć.
                        Na razie jest sytuacja podobna jak przed poprzednimi wyborami.
                        Burmistrz ze swoim zakonem trochę okopany, wysyła do ludu
                        fantastyczne wieści o swojej trosce i sile za pośrednictwem Gazłomu.
                        Jakaś opozycja koncentruje się na krytykowaniu burmistrza i jego
                        zakonu. Ukazują się ulotki, po wsi chodzą bajarze.
                        Czy sytuacja sprzed 4 lat sie powtórzy? Nie wiem.
                          • esscort Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 18:09
                            nie do końca zrozumiałeś. Jak się powtórzy, to urzędując burmistrz
                            przegra wybory i będzie bardzo zdziwiony, bo wszyscy wokół mu mówili,
                            że jest świetny, że jak napisze w gazłomie, że jest wspaniały i że
                            wszyscy są zadowoleni, to tak się automatycznie stanie itp. ;)
                            Ale nie wiem, czy się powtórzy
                            • roberto19633 Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 08.08.10, 19:43
                              Ess, czytałem G.Ł. Dla mnie zawsze przedstawiał w łańcuchu
                              osobę o nieodpartym ,,autorytecie,,, po nocach śni mi się ten
                              łańcuch, i jego nieodparty urok.

                              Wszystko zależy od Kandydatów, Kandydatek!!! a póki co jeszcze
                              ich niewielu. W końcu ,,nic, nie może wiecznie trwać,, .
                              Albo Kobitka, albo M.Perlik./jeżeli zechce kandydować/
                            • adium Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 09.08.10, 18:44
                              esscort napisał:

                              > nie do końca zrozumiałeś. Jak się powtórzy, to urzędując burmistrz
                              > przegra wybory i będzie bardzo zdziwiony, bo wszyscy wokół mu
                              mówili, że jest świetny,

                              Tyle, że obecny burmistrz ma naprawdę duże poparcie społeczne.
                              Żeby go zdetronizować potrzeba dużo wysiłku włożyć w sprawę.
                              • esscort Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 09.08.10, 23:30
                                ja uważam, że na razie to nie widać nikogo, kto miałby jakąkolwiek
                                szanse wygrać z obecnym burmistrzem. Bo przepraszam, ale jeśli mówi
                                się, że najpoważniejszym kandydatem jest były wiceburmistrz Grądzki, który był kompletnym nieporozumieniem, i któremu nikt rozsądny nie
                                powierzyłby kierowania kioskiem ruchu, to to jest jakieś
                                nieporozumienie
                                • roberto19633 Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 10.08.10, 17:45
                                  Ess ,z tym kioskiem to żeś przegiął.
                                  Był bardziej operatywny od Sokołowskiego.
                                  No, ale raczej nie podjąłbym się obrony Grądzia.
                                  Powiedziałbym raczej że potencjał obecnego Burmistrza , jest na
                                  równi z Grądzkim. Ocenę natomiast pozostawmy wyborcom, Być może
                                  jesteśmy w błędzie, kto wie.
                                  • esscort Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 10.08.10, 18:43
                                    zawsze ocena należy do wyborców. Ja tylko mówię, jakie jest moje
                                    zdanie: były wiceburmistrz Grądzki nie ma najmniejszych szans w
                                    wyborach na burmistrza Łomianek, nawet gdyby startował tylko on i
                                    sokołowski, w co wątpię.
                                    Robert, daj spokój, naprawdę myślisz, że Łomianek nie stać na choćby w
                                    miarę sensownego kandydata, na jakimś poziomie? Nie załamuj mnie.
                                    A niby na czym ta operatywność polegała? Przecież właśnie już to, że
                                    był zastępcą Sokołowskiego, go całkiem dyskwalifikuje.
                                    • roberto19633 Re: Dąbrowski? Jaki Dąbrowski? 10.08.10, 19:55
                                      esscort napisał:

                                      > zawsze ocena należy do wyborców. Ja tylko mówię, jakie jest moje
                                      > zdanie: były wiceburmistrz Grądzki nie ma najmniejszych szans w
                                      > wyborach na burmistrza Łomianek, nawet gdyby startował tylko on i
                                      > sokołowski, w co wątpię.
                                      > Robert, daj spokój, naprawdę myślisz, że Łomianek nie stać na
                                      choćby w
                                      > miarę sensownego kandydata, na jakimś poziomie? Nie załamuj mnie.
                                      > A niby na czym ta operatywność polegała? Przecież właśnie już to,
                                      że
                                      > był zastępcą Sokołowskiego, go całkiem dyskwalifikuje.

                                      >>Ess ,nie zauważyłeś że ja to pisałem w formie żartu.
                                      Przecież widzisz że, nigdy nie byłem śmiertelnie poważny.
                                      Nie martw się, nie należę do tych co się śmiertelnie
                                      obrażają. Pomyśl sobie o czymś miłym -trwają wakacje,
                                      grzyby rosną, ładne dziewczyny chodzą nie tylko po plażach,
                                      również górskimi szlakami. Ess życie jest fajne, nawet dla
                                      jednokomórkowca. Również jest fajne i dla supermauzera, i
                                      dla nośnika łąńcucha władzy. A na jesieni jeżeli czas
                                      pozwoli pobawimy się podczas wyborów. Pzdr.
                                      • adium Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 10.08.10, 22:02
                                        Sokołowski stracił władzę bo paru zamożnych mieszkańców Łomianek
                                        postanowiło że wylansują Pszczółkowskiego.
                                        Jak wiadomo wielkość kasy jaką wkłada się w wybory przekłada się
                                        bezpośrednio na głosy wyborców.
                                        Co ciekawsze te same osoby, które w poprzednich wyborach dzielnie
                                        walczyły by Pszczółkowski wygrał, teraz są przeciwko
                                        Pszczółkowskiemu. Pokłócili się i pomachali rączką na pożegnanie.
                                        Widać Pszczółkowski nie spełnił ich nienasyconych oczekiwań,
                                        podobnie jak Sokołowski. Ciekawe czy namaszczony przez nich nowy
                                        kandydat nie urwie się ze smyczy jak jego poprzednicy?
                                        • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 10.08.10, 22:38
                                          adium napisał:

                                          > Sokołowski stracił władzę bo paru zamożnych mieszkańców Łomianek
                                          > postanowiło że wylansują Pszczółkowskiego.

                                          Naprawdę w to wierzysz, czy tak zwaby PR uprawiasz? Naprawdę uważasz,
                                          że wydano na kampanię dużą kasę?

                                          Mnie się wydaje, że Sokołowski stracił władzę głownie dla tego, że
                                          nie miał pojęcia o pełnieniu funkcji burmistrza, kompletnie się do
                                          tego nie nadawał, a jego 8-letnie sprawowanie władzy (przez znaczną
                                          część wspólnie z wiceburmistrzem Grądzkim, równie kompetentnym) było
                                          pasmem nie wykorzystanych szans. To spowodowało skupienie przeciw
                                          tandemowi Sokołowski&Grądzki większości mieszkańców i zmiecenie
                                          tandemu podczas wyborów. Rzadko urzędujący burmistrz tak wyraźnie w
                                          pierwszej turze przegrywa wybory (wraz z całą grupą wspierających go
                                          radnych). Ocenę byłego wiceburmistrza Grądzkiego widać było m.in. po
                                          liczbie głosów w wyborach do sejmu.

                                          Masz rację, Adium, jedynie w twierdzeniu, że Pszczółkowski nie
                                          potrafił zatrzymać wokół siebie licznych zwolenników z okresu
                                          wyborów, ale to inny i złożony temat
                                          • kmsanczia Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 08:29
                                            Kasa to stała za zwolennikami trasy po wale. I wpływy. Nic to nie dało jak widać.

                                            Myli się tu dwa pojęcia - usunięcie Sokoła nie było po to, żeby wybrać obecnego, tylko po to żeby już więcej nie napsuł. Inna sprawa, że żeby to zrobić trzeba było zaproponować kogoś na to miejsce, a jeszcze inna jak się w tej roli sprawdził.

                                            Więcej można zdziałać chęciami i zaangażowaniem we wspólną sprawę niż kasą i to jest fajne. :cool:

                                            --
                                            "Ufaj sobie. Wiesz więcej, niż Ci się wydaje, że wiesz."
                                            • loxroczn Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 08:57
                                              Zwolennicy Pszczółkowskiego przestali go popierać gdy się okazało,
                                              że potrafi tylko wydać 100 mln zł budżet (każdy by potrafił) i
                                              nic więcej. Sztandarowe hasło pozyskania środków unijnych na
                                              kanalizację skończyło się kompromitacją. Burmistrz wydał ponad
                                              milion zł na dokumentację której wogóle nie złożył. Chyba to jedyny
                                              taki przypadek w Polsce. Łomianki czekają na dobrego gospodarza.
                                              • kmsanczia Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 10:03
                                                Prawdziwi zwolennicy wcale nie przestali go popierać. Ci, którzy chcieli
                                                uwalenia poprzednika najwyżej konstruktywnie krytykują.
                                                A przeciwnicy są przeciwnikami z zasady przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Cała
                                                reszta świata się nie interesuje. ;)

                                                --
                                                "Jeśli możesz panować nad sobą - możesz panować nad światem."
                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 11:43
                                                    No pewnie, ale umiejętność wyboru ludzi, którymi się człowiek otacza,
                                                    jest jedną z ważnych cech tzw. "lidera". Albo ktoś to ma, albo nie.
                                                    Często się mówi, że ktoś (jakiś dyrektor, premier, sekretarz partii,
                                                    przewodniczący, cholera wie, kto) jest świetny, tylko otoczenie go
                                                    izoluje, źle informuje, źle doradza, prowadzi swoją grę itp. Ja się
                                                    na to nie łapię - jeśli ktoś nie umie sobie dobrać albo odpowiedni
                                                    ustawić ludzi, nie potrafi zapanować nad "otoczeniem" i w pewnym
                                                    momencie to "otoczenie" zaczyna mieć decydujący głos, to nie jest to
                                                    wina "otoczenia", tylko jego.
                                                  • kmsanczia Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 11:57
                                                    To jasne, ale miałam na myśli ludzi, których sam nie wybiera, np radnych (i
                                                    wcale nie chodzi o to, żeby byli ślepo lojalni).
                                                    Nie do końca też ma możliwość wywalić wszystkich urzędników i zastąpić nowymi,
                                                    bo wiadomo jak to w budżetówce jest, pomijając jaki krzyk by się podniósł.

                                                    --
                                                    "Nigdy nie patrz z góry na nikogo, chyba że właśnie pomagasz mu wstać."
                                                  • adium Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 11.08.10, 21:39
                                                    kmsanczia napisała:

                                                    > Jeden idealny gospodarz nie istniej, muszą go też otaczać ludzi
                                                    którzy chcą i
                                                    > potrafią coś zrobić.
                                                    >

                                                    No to ja Ci gratuluję i wyboru Pszczółkowskiego z którym optowałaś w
                                                    poprzednich wyborach - o tak, na ludziach to Ty się znasz ;-)
                                                    Panie uchowaj Łomianki przed następnymi Twoimi wyborami.
                                                    A co do tego otoczenia - dziwne - tyle wysiłku i kasy "Potrzeba
                                                    zmian" włożyła w wypromowanie Pszczoły a potem się pokłócili...
                                                    Co tak naprawdę było powodem tej awantury po której układ dupnął?
                                                  • adium Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 15:54
                                                    kmsanczia napisała:

                                                    > To na razie tajemnica, wszystko w swoim czasie. ;)
                                                    >

                                                    Jak protegowany środowiska "Twoich Łomianek" będzie tak trafny jak
                                                    podczas poprzednich wyborów to gratuluję!
                                                    Poprzednio popierali Pszczołę, potem się pokłócili a teraz
                                                    ściemniają jak wyżej.
                                                    Pozostanę przy swoim - uchowaj Boże Łomianki przed kolejnym
                                                    kandydatem wypromowanym przez tych ludzi.
                                                  • kmsanczia Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 13.08.10, 10:23
                                                    roberto19633 napisał:

                                                    > KM,odchodząc od tematu. Fajne myśli/motto/ , pod każdą z
                                                    > wypowiedzi.
                                                    > Czy masz jakiś zbiór ? Dają wiele do myślenia.

                                                    A tak czasem coś wyguglam i wrzucam do sygnaturki.

                                                    > No i niedopowiedzeniami podkręcasz nastrój. Kiedy objawisz
                                                    > ,,zjawiskowego,, kandydata?- podaj datę będę, czekał z
                                                    > utęsknieniem.

                                                    Wyobraźnia cię ponosi. ;)

                                                    --
                                                    "Doskonałość nie istnieje - zawsze można robić coś lepiej."
                                                  • adium Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 20:20
                                                    No nie udawaj, że nie wiesz kto był w "Potrzebie Zmian" i kogo
                                                    popierał.
                                                    Ta sama grupka ludzi, która wylansowała Pszczółkowskiego będzie
                                                    teraz lansować innego kandydata na burmistrza Łomianek.
                                                    Ciekawe czy wybór będzie równie udany?
                                                    Jakby wybory były co rok to w Łomiankach ci panowie zakładaliby nową
                                                    opozycję. Są tak skuteczni, że co wybory mają stale ten sam zestaw
                                                    wyborczych obietnic. Tylko kandydat na burmistrza się zmienia.
                                                  • roberto19633 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 20:32
                                                    adium napisał:

                                                    > No nie udawaj, że nie wiesz kto był w "Potrzebie Zmian" i kogo
                                                    > popierał.
                                                    > Ta sama grupka ludzi, która wylansowała Pszczółkowskiego będzie
                                                    > teraz lansować innego kandydata na burmistrza Łomianek.
                                                    > Ciekawe czy wybór będzie równie udany?
                                                    > Jakby wybory były co rok to w Łomiankach ci panowie zakładaliby
                                                    nową
                                                    > opozycję. Są tak skuteczni, że co wybory mają stale ten sam zestaw
                                                    > wyborczych obietnic. Tylko kandydat na burmistrza się zmienia.



                                                    ..>>Uświadom mnie-którzy panowie i które panie? Bardziej po
                                                    swojsku, znaczy się nazwiskami poproszę. Tak dla
                                                    uproszczenia, by nie zostawiać niedomówień.
                                                  • drabbu Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 21:20
                                                    roberto19633 napisał:
                                                    którzy panowie i które panie?

                                                    Roberto, pomiędzy innymi, byłem i ja w grupie PZ. Uściślić należy,
                                                    że Adium dość sobie plecie, pisząc, że "Są tak skuteczni, że co
                                                    wybory mają stale ten sam zestaw wyborczych obietnic. Tylko kandydat
                                                    na burmistrza się zmienia."
                                                    Plecie, gdyż trzeba pamiętać, że wybory obecnego burmistrza - były
                                                    to raptem drugie z rzędu wybory burmistrza dokonywane przez
                                                    mieszkańców. Były to wybory burmistrza Sokołowskiego na jego drugą
                                                    kadencję oraz wybór burmistrza Pszczółkowskiego. Nie było okazji do
                                                    przedstawiania "zmienionych" kandydatów. Nie było niczego takiego
                                                    jak "co wybory...", to bzdura; tym samym nie było też żadnych
                                                    powielanych zestawów obietnic wyborczych, to kolejna :(
                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 20:51
                                                    adium napisał:

                                                    > No nie udawaj, że nie wiesz kto był w "Potrzebie Zmian" i kogo
                                                    > popierał.

                                                    Ja mam nie udawać? Ja nie udaję. Bardzo dobrze wiem, kto był w
                                                    Potrzebie Zmian i że komitet i jego otoczenie popierało
                                                    Pszczółkowskiego. Natomiast z drugą częścią twojej wypowiedzi się
                                                    kompletnie nie zgadzam. Potrzeba Zmian to była stosunkowo spora grupa
                                                    bezpośrednio zaangażowanych osób, która w zasadzie sama i bez
                                                    większej kasy z zewnątrz - za to z pomysłami, umiejętnościami, zaangażowaniem prowadziła działania. Najlepszym dowodem, ze kasy nie
                                                    było jest fakt, że osoby wspierające kandydata na burmistrza i na
                                                    radnych (a nie zawsze same kandydujące) robiły składki na różne
                                                    wydatki. Nie można mówić, ze dziś te same osoby popierają kogoś
                                                    innego, bo to kompletna nieprawda. Część popiera Pszczółkowskiego,
                                                    część pewnie kogoś innego, część pewnie sama nie wie, kogo poprze,
                                                    część się w ogóle odsunęła od tych spraw. Rozumiem, że ty masz na
                                                    myśli jakąś jedną osobę, która twoim zdaniem dawała kasę i rozdawała
                                                    karty, a teraz to samo wykona w stosunku do innego kandydata. Nikogo
                                                    takiego, jakiegoś szefa szefów pociągającego za sznurki nie było. Za dużo amerykańskich filmów oglądasz :)
                                                    Teraz też nikt taki (nawet gdyby był i miał kasę) nie zagwarantuję
                                                    żadnemu kandydatowi wyboru.
                                                    Poprzednie wybory były specyficzne, bo pojawiło sie pospolite
                                                    ruszenie, które zmiotło Sokołowskiego. Teraz takiego pospolitego
                                                    ruszenia nie widać. Żeby wygrać wybory z Pszczółkowskim trzeba by
                                                    było mieć naprawdę dobrego kandydata i zrobić mu dobrą kampanię
                                                    wyborczą (oczywiście zakładam, że obecny burmistrz będzie kandydował)
                                                  • roberto19633 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 22:41
                                                    W sumie wyborami zainteresowałem się obecnie. Mój błąd,
                                                    faktem jest że Sokołowski mówił pięknie po Polsku, potrafił
                                                    rozciągnąć
                                                    wyobrażnię niczym gumę. No i wyszło,jak wyszło mowa-trawa. Ale
                                                    zaraz, ICDS zostawił w spadku. Obecny zraził mnie jeszcze
                                                    przed wyborami Kiedyś niechcący byłem świadkiem spotkania
                                                    komitetu P. Pszczółkowskiego. Wtedy podjąłem decyzję że jeden
                                                    i drugi niewiele od siebie odbiegają. Obecnie , właśnie dla
                                                    tego że nie ma tzw pospolitego ruszenia komitetów-powstaje
                                                    szansa na wybór kogoś, kto nie czuje na sobie oddechu
                                                    komitetów wsparcia, może się wsłuchać - właściwie liczyć , z
                                                    głosem ,,przeciętnych obywateli,,. Po prostu będzie doceniał
                                                    jak niewielu i jak cienka linia dzieliła go od przegranej
                                                    w wyborach. Może to tylko złudzenie, ale dające szansę na
                                                    zbliżenie do demokracji nie partyjnej, a bardziej tej
                                                    angielskiej jednomandatowej, gdzie poseł, polityk wie że jak
                                                    zrobi coś przeciw swoim wyborcom to - ,,żegnaj Gienia , świat
                                                    się zmienia,,. To taka moja lużna konkluzja. Gdyż nie lubię
                                                    wodotrysków, cudów , niepotrzebnych bajerów, za moje, nasze
                                                    podatki. To tyle do losu politycznych perseid.
                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 23:11
                                                    roberto19633 napisał:

                                                    >Ale zaraz, ICDS zostawił w spadku.

                                                    Tak, i wciąż nie spłacone długi za niego. Nie mógł zostawić czegoś
                                                    bardziej na miarę Łomianek, mniej rozdmuchanego, normalniejszego i zwyczajnie ładniejszego? No i tańszego, wykonanego beż przekrętow?
                                                    Masz rację Roberto, najlepszy by był świetny kandydat, doceniający
                                                    ludzi i ich potrzeby ;)
                                                    Ale:
                                                    1. kandydaci będą tacy, jacy zdecydują się na kandydowanie
                                                    2. Bez komitetu wyborczego (rozumiem, że to skrót myslowy dla tzw.
                                                    sztabu wyborczego, bo sam komitet wyborczy to grupa kilku osób, która
                                                    formalnie zgłasza kandydata) jest jednak niezbędny, bo jak ten
                                                    najlepszy kandydat ma poinformować, że jest dobry i przekonać do
                                                    siebie? Sam nie da rady, choćby miał nawet piękną żonę.
                                                    Ale oczywiście nie musi to być sztab partyjny, chociaż wiadomo, że
                                                    jak kandydat będzie członkiem partii, to to rzutuje na jego ocenę.
                                                    3. W wyborach najważniejsze jest, kto ma szanse je wygrać, a nie koniecznie, kto jest najlepszy

                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 23:17
                                                    roberto19633 napisał:
                                                    Sokołowski mówił pięknie po Polsku, potrafił rozciągnąć
                                                    > wyobrażnię niczym gumę.

                                                    To prawda, był dobrym mówcą - w tym sensie, że umiał pozyskiwać
                                                    zwolenników dzięki swoim wystąpieniom. Ale to była taka gadka dla
                                                    naiwnych. Ja się na to jakoś nigdy nie złapałem, od pierwszego razu,
                                                    gdy go słuchałem, uważałem, że to jest pustosłowie. No i okazało się,
                                                    że sama gadka, propaganda sukcesu w gazłomie i pokazywanie się w
                                                    kościele już nie wystarcza, by wygrać wybory w Łomiankach.
                                                  • drabbu Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 12.08.10, 23:37
                                                    Dodam tylko uzupełnienie dla Roberta - że oficjalnego (jawnego)
                                                    pospolitego ruszenia sztabów lub komitetów wyborczych nie będzie
                                                    widać jeszcze przez jakiś czas. Komitet (i kandydat), który
                                                    rozpocząłby kampanię zbyt wcześnie, przed jej ogłoszeniem w skali
                                                    kraju, może zostać srodze ukarany przez PKW. Byłby pewnie dotknięty
                                                    niechęcią wyborców, no i byłyby odpowiednio głośne protesty
                                                    pozostałych komitetów.
                                                  • roberto19633 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 13.08.10, 07:15
                                                    drabbu napisał:

                                                    > Oczywiście :)) Prawdę rzekłszy, ciekaw jestem, jacy będą
                                                    > kandydaci, ilu, i jak będą się lansować. A tymczasem, zamiast tkwić
                                                    > nad klawiaturą, chodźmy może na perseidy, jeszcze się natkwimy :)
                                                    >

                                                    >>Dzięki tej dyskusji jestem krok dalej/to jak z lądowaniem
                                                    na księżycu,,mały krok dla człowieka a duży dla... ,,
                                                    itp,itd/.
                                                    Tez jestem ciekaw kandydatów i kandydatek. Oby dawane ,,słowo,,
                                                    przed wyborami nie zmieniało sensu i znaczenia po wyborach.
                                                    Ale póżniej trzeba pogodzić się z demokratycznym wyborem, w
                                                    końcu to będzie nasz Burmistrz ,bez względu na to co o Nim
                                                    pomyślimy przed wyborami. No i raczej wykluczam skakanie
                                                    sobie do oczu po fakcie , jak w przypadku ,,Krzyża,,.
                                                    Swoją drogą cierpicie na bezsenność, mnie wczoraj zmożyło o
                                                    23-jak grzeczne dziecko prawie po dobranocce, więc dużo nie
                                                    zobaczyłem, mimo że usypiałem przy otwartym oknie z widokiem
                                                    na nieboskłon.

                                                  • neetkaa Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 17.08.10, 15:58
                                                    Eskorcie zgodzę się z Tobą w jednym stwierdzeniu: ,,Potrzeba Zmian to była
                                                    stosunkowo spora grupa
                                                    > bezpośrednio zaangażowanych osób, która w zasadzie sama i bez
                                                    > większej kasy z zewnątrz - za to z pomysłami, umiejętnościami, zaangażowaniem p
                                                    > rowadziła działania. Najlepszym dowodem, ze kasy nie
                                                    > było jest fakt, że osoby wspierające kandydata na burmistrza i na
                                                    > radnych (a nie zawsze same kandydujące) robiły składki na różne
                                                    > wydatki."
                                                    a konkretnie o te składki. Tak mi się wydaje.
                                                    Bo kto inny podjąłby się wyprodukowania wraz z kolportażem ulotek typu
                                                    Anty-Sokołowski, Anty-Grądzki wrzucane do skrzynek na listy, wydrukowane na
                                                    kredowym papierze?
                                                    Pamiętasz te akcje?
                                                    Może i komitet PZ był dobrze zorganizowany, mieli dobre pomysły, ale nie
                                                    prowadzili czystej gry.
                                                    Forum czyta znikoma ilość mieszkańców. Nie ulega wątpliwości, iż to forum jest
                                                    opanowane przez zwolenników obecnego burmistrza. Widać to po zamieszczanych
                                                    postach.
                                                    Jeżeli jest inaczej to Przepraszam, jak kogoś uraziłam, ale rzadko osobiście
                                                    czytam to forum i takie mam odczucia.

                                                    Przejrzałam ten wątek i nie spodobał mi się następny wpis Eskorta a mianowicie
                                                    że Sokołowski zostawił po sobie ICDS , to jest akurat prawdą, ale następne
                                                    stwierdzenie mówiące: ,,Tak, i wciąż nie spłacone długi za niego. Nie mógł
                                                    zostawić czegoś
                                                    bardziej na miarę Łomianek, mniej rozdmuchanego, normalniejszego i zwyczajnie
                                                    ładniejszego? No i tańszego, wykonanego beż przekrętow?"
                                                    Wykonanego bez przekrętów???????????
                                                    Z tego co pamiętam to już było wielokrotnie wałkowane, więc nie oczerniaj.
                                                    Eskorcie to bym nazwała już pomówieniem!
                                                    Czy to już agitacja przedwyborcza i próba zniesławienia?


                                                    To nie była czysta zagrywka.
                                                  • woynowski1 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 17.08.10, 17:13
                                                    Neetkaa to ty masz dopiero króciutką pamięć. Sokołowski solidnie zadłużył gminę
                                                    budując ICDS z widowniami, które do tej pory nigdy nie zostały wykorzystane w
                                                    pełni i dług z tego tytułu bodajże jest jeszcze spłacany! PZ na papier kredowy
                                                    nie było stać, ba może i było stać, ale nikt nie miał aspiracji do zbędnej
                                                    pychy. To było działanie oddolne i spontaniczne. A składki dawali wszyscy i były
                                                    to zazwyczaj niewielkie kwoty! Tyko nas było wielu, jedni pisali, inni drukowali
                                                    inni prowadzili kolportaż i to wszystko za darmo i do tego jeszcze dawali
                                                    składki byle się pozbyć kochanego Sokołowskiegio i Grądzkiego. Ty tego nie
                                                    zrozumiesz, bo nie rozumiesz co to zapał społecznikowski! Oni tez tego nie
                                                    rozumieli, rozdęci pychą!
                                                    PZ-owcy wygrali, bo byli sprawniejsi, lepsi we wszystkich wymiarach, bo widzieli
                                                    dużo ciekawsze perspektywy i realizują je. Może nie tak jak sobie to wszyscy
                                                    wyobrażali, ale czyny świadczą o nich pozytywnie, choć jak zwykle można mieć
                                                    zastrzeżenia do tego lub owego. Ale to wynika jedynie z tego że wszyscy Polacy
                                                    są indywidualistami. Takiego sobiepaństwa i woluntaryzmu jak było poprzedni nie
                                                    ma! I ty tez możesz zabrać głos podczas rady gminy i zostać wysłuchana, nie tak
                                                    jak było dawniej gdy takiej możliwości nie było!
                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 17.08.10, 19:12
                                                    neetkaa napisała: o kto inny podjąłby się wyprodukowania wraz z
                                                    kolportażem ulotek typu Anty-Sokołowski, Anty-Grądzki wrzucane do
                                                    skrzynek na listy, wydrukowane na kredowym papierze?
                                                    > Pamiętasz te akcje?

                                                    na kredowym nie pamiętam. Pamiętam biuletyn lećsokole, ale on nie był
                                                    na kredowym i - z tego co wiem - był robiony w trybie chałupniczym
                                                    (czyli koszt druku tylko ponoszono, a to kilkaset złotych) a
                                                    kolportowany siłami własnymi, czyli tez bez kosztów

                                                    > Forum czyta znikoma ilość mieszkańców. Nie ulega wątpliwości, iż to
                                                    forum jest
                                                    > opanowane przez zwolenników obecnego burmistrza. Widać to po
                                                    zamieszczanych postach. Jeżeli jest inaczej to Przepraszam, jak
                                                    kogoś uraziłam, ale rzadko osobiście czytam to forum i takie mam
                                                    odczucia.

                                                    No to chyba faktycznie rzadko czytasz. Forum nie jest opanowane przez zwolenników obecnego burmistrza. Takich zdecydowanych zwolenników
                                                    jest tu kilku (i nawet nie wiadomo, czy niektórzy nie piszą pod dwoma
                                                    nickami), sporo jest osób niezaangażowanych po żadnej stronie, czyli
                                                    raz krytycznych, raz nie lub w ogóle sie na temat burmistrza nie
                                                    wypowiadających. Zdecydowanych przeciwników jest więcej niż
                                                    zwolenników (ale też z zastrzeżeniem o wielonickowości)
                                                    Ale czemu miałabyś przepraszac?

                                                    > Z tego co pamiętam to już było wielokrotnie wałkowane, więc nie
                                                    oczerniaj.
                                                    > Eskorcie to bym nazwała już pomówieniem!

                                                    Nikogo nie oczerniam i nikogo nie chce pomawiać, ale fakty sa
                                                    faktami. ICDS w takiej formie i tak zrobiony był dużym błędem,
                                                    przejawem megalomanii i niekompetencji poprzednich władz.




                                                  • grzec-hocz Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 12:10
                                                    esscort napisał:

                                                    > przecież sa sprawy w prokuraturze

                                                    Genialny argument! Widzę że czytujesz GazŁom, gdzie burmistrz chwali
                                                    się że ściga sądownie poprzednią ekipę któa rządziła Łomiankami.
                                                    Zapomniałeś tylko dodać że sprawy sądowe oddaliły już zarzuty.
                                                    Esscort - nie powtrzaj bredni wyczytanych w GazŁom bo to zwykłe
                                                    pomówienia - powtarzając je sam stajesz się pomawiającym - a to już
                                                    jest karalne.
                                                    Ja też mogę powiedzieć że Esscort nakradł i przekrętami zdobył
                                                    pieniądze a teraz leży do góry brzuchm i ma gdzieś Łomianki. Ciekawe
                                                    ilu w to uwierzy i powtórzy jako prawdę oczywistą. W ten sposób
                                                    powstanie plotka, pomówienie przed któym nie masz jak się obronić.
                                                    Nawet jeżeli wygrasz w sądzie to i tak zawsze znajdzie się ktoś kto
                                                    to powtórzy po raz setny i od tej famy już się nie uwolnisz. Uważaj
                                                    na to co mówisz i kogo pomawiasz na przyszłość.
                                                  • esscort Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 13:50
                                                    pewnie, że czytam gazłom, przynajmniej nagłówki, przecież przynoszą
                                                    mi do domu :)
                                                    A z tymi pomówieniami - daj już spokój, gdyby wszyscy tak pomawiali,
                                                    jak ja, to świat byłby inny.

                                                    Ale skoro chcesz ciągnąc ten wątek, to ok. Ja o ICDS zdania nie
                                                    zmienię. Uważam, że to, co zostało zrobione, za ile i jak, jest
                                                    najlepszym przykładem na to, że nie można dawać władzy ludziom,
                                                    którzy do tego nie dorośli, którzy się do tego kompletnie nie nadają.

                                                  • amigo465 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 17:08
                                                    Najlepszym przykładem gniota w ICDS jest aula. Bez wentylacji w lecie, a
                                                    właściwie z wentylacją, tyle tylko że jeszcze podejrzewającą aule, wiec nikt
                                                    przy zdrowych zmysłach jej nie włącza. Podobnie wygląda zaplecze i kulisy. Po
                                                    prostu ich brak. I tak dale i tak dalej, pomieszczenie po pomieszczeniu, sala po
                                                    sali, hol po holu! Nie ma co się wysilać, obiekt totalnie sknocony!
                                                  • lomaczka Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 19:34
                                                    Sorry roberto, ale myślałam, ze jesteś rozsądniejszy.
                                                    1. ICDS jest totalnie skopsany, od projektu, po wykonanie. Basen mały, bez
                                                    odpowiedniej powierzchni dla dzieci - mniejszego brodzika nie widziałam nigdzie.
                                                    Hala zbyt duża, jak na Łomianki. Bez wentylacji, na hali w lecie mamy duuużą
                                                    saunę. Pomijam setki uchybień natury budowlanej i zgadzam się, że
                                                    potrzebowaliśmy takiego obiektu. Niestety, tylko idea była słuszna. Realizacja
                                                    udowodniła niekompetencję i nie do końca jasne zamiary, którymi kierowali się
                                                    panowie S. i G. przy realizacji tej inwestycji.
                                                    2. Ilość latarni i odległości między nimi są określone w przepisach.
                                                    3. Za tańszy krawężnik nie poprawilibyśmy zbyt wiele w ICmolochu.
                                                    4. Fundusze Unijne pozyskane na budowę dróg nie mogą być wykorzystane na
                                                    wentylację w Auli ICDS.
                                                    Tak w telegraficznym skrócie...
                                                  • roberto19633 Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 22:08
                                                    Rozsądek mi podpowiada że obecny Burmistrz nie szarpnął by się
                                                    na jakikolwiek obiekt o charakterze sportowo-edukacyjnym.
                                                    No chyba że Ratusz by pełnił takową funkcę.
                                                    Mały basen czy też nie popływać można. Na Warszawskiej tkie coś
                                                    to tylko po deszczu.
                                                    Wolę ICmoloch niż super fasadowy Ratusz , i deptak na
                                                    Warszawskiej. Trudno tak już mam, wolę posiedzieć na basenie niż
                                                    klepać zdrowaśki lub oglądać kwietniki może to sprawa gustu.
                                                  • lomaczka Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 23:06
                                                    Też wolę popływać w basenie niż coś tam klepać. Ja jestem z tych
                                                    nieklepiących wogóle. Poza tym nie wiem skąd wziąłeś pomysł, że
                                                    obecny burmistrz chce budować kościoły? To niedorzeczne, od tego
                                                    mamy Kieliszka :). Chciałabym też po wyjściu z basenu, niekoniecznie
                                                    takiego, jaki mamy obecnie, przejść ładną, schludną główną ulicą
                                                    Łomianek. Może Tobie nie przeszkadza ogólna szarość i nijakość tego
                                                    miasta, ja jestem trochę większą estetką.
                                                    Coo do ratusza, to czy byłeś kiedyś w którymś z budynków urzędu
                                                    gminy? Widziałeś w jakich warunkach pracują tam ludzie? I to nie
                                                    są "ludzie obecnego burmistrza", pracują tam niejednokrotnie dużo
                                                    dłużej niż trwa jegokadencja. I to nie dla siebie i kolesiów chce
                                                    on wybudować ratusz, a dla wszystkich tam pracujących i
                                                    przychodzących załatwiać urzędowe sprawy.
                                                    Poza tym z założenia wiadomo, że urząd rozlokowany w dwóch odległych
                                                    od siebie budynkach, to spowolnienie pracy urzędników, którzy
                                                    często "ganiają" ze 115 do 71 i spowrotem. Z Twojej wypowiedzi
                                                    wynika, że w urzędzie pracują podludzie niezasługujący na ludzkie
                                                    warunki pracy. Gratuluję.
                                                    Poza tym bardzo mi się podobało zdanie, że Wątpisz, aby "obecny
                                                    burmistrz szrpnął by się na jakikolwiek obiekt o charakterze
                                                    sportowo-edukacyjnym".
                                                    Orlik, dwa boiska (Dąbrowa i Równoległa), place zabaw... To takie
                                                    małe nic.
                                                  • metaplos Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 23:27
                                                    No i proszę okazuje się że burmistrz ma jednak jakieś zalety. Taki
                                                    gospodarny, taki przewidujący, taki dobry dla swoich urzędników.
                                                    Napewno wkrótce okaże się że z tą kompromitacją niezłożenia wniosku
                                                    o pieniądze unijne na kanalizację to też nieprawda. Zafundował
                                                    mieszkańcom kwiaty na latarniach żeby cieszyli się jak z powodu
                                                    braku wodociągu piją ścieki z własnych ujęć. Jak nie będzie innego
                                                    kandydata to chyba na niego zagłosuję.
                                                  • lomaczka Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 18.08.10, 23:49
                                                    Zgadzam się z tym, że wniosek powinien był zostać złożony. Jednak
                                                    niezgadzam się z tym, że to dyskwalifikuje całą kadencję burmistrza.
                                                    Najgorsze jest to, że wiele osób na tym forum nie potrafi, bądź nie
                                                    chce patrzeć na nią obiektywnie. Najłatwiej zaistnieć krytykując
                                                    innych i pozostać bezkrytycznym wobec siebie.
                                                  • pencroff Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 19.08.10, 10:24
                                                    metaplos napisał:
                                                    Zafundował
                                                    > mieszkańcom kwiaty na latarniach....

                                                    Czyli najpierw musiał zafundować same latarnie.

                                                    ...żeby cieszyli się jak z powodu
                                                    > braku wodociągu piją ścieki z własnych ujęć.

                                                    Czyli lepiej byłoby, gdyby do tego jeszcze potykali się na krzywym,
                                                    połamanym chodniku i patrzyli na suche badyle. Tak jest.

                                                    ...taki dobry dla swoich urzędników.

                                                    Jak na razie - wcale nie dobry, w warunkach pracy urzędników nic się
                                                    nie zmieniło :(


                                                  • lomaczka Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 19.08.10, 11:02

                                                    >
                                                    > ...taki dobry dla swoich urzędników.
                                                    >
                                                    > Jak na razie - wcale nie dobry, w warunkach pracy urzędników nic
                                                    się
                                                    > nie zmieniło :(
                                                    >
                                                    Dokładnie tak, penn, nic się nie zmieniło i chyba nie zmieni. Ludzie
                                                    gadajo, że pałace chcom budować:), nie chcą widzieć trzech osób,
                                                    pracujących na 8m2, albo im się to podoba. Ktoś ma w końcu gorzej
                                                    niż oni.
                                                    >
                                                  • kmsanczia Re: Jaki kandydat nie urwie się ze smyczy? 19.08.10, 11:06
                                                    Daj spokój, przecież wiadomo, że nie o to chodzi. Tylko o priorytety, a u nas
                                                    prio jest nadal od nieskończoności kanaliza. Oraz ulice, oświetlenie i cała
                                                    infra. Potem możemy budować szklane domy i inne ratusze, wcześniej nie radze, bo
                                                    może być lincz. ;)

                                                    --
                                                    "Doskonałość nie istnieje - zawsze można robić coś lepiej."