Dodaj do ulubionych

Nowy pawiln na bazarku- najlepsza kawa i herbata

23.08.10, 20:24
Zapraszam do nowego pawilonu na bazarku ul. Warszawska 150 wejście od
Fabrycznej. Bardzo duży wybór herbat i kaw na wagę, mielimy kawę na miejscu,
mamy również akcesoria do zaparzania, kubki, filiżanki... Na miejscu można
również napić się wyśmienitej kawy espresso lub latte. Proszę o informację co
myślicie o takim sklepie w Łomiankach. Zapraszam do Tea and coffee box
Edytor zaawansowany
  • esscort 23.08.10, 20:31
    macie coś wspólnego ze sklepikiem na Ogrodowej?
  • tcbox 23.08.10, 20:48
    Nie. Jesteśmy zupełnie inną firmą. Mamy o wiele większy wybór oraz można się u
    nas na miejscu napić kawy :-) Myślisz, że taki sklep będzie miał zainteresowanie
    wśród mieszkańców Łomianek? Szczególnie, że mieści się na bazarku ?
  • catalabamaa 23.08.10, 20:50
    Chyba po prostu trzeba poczekać :) I wtedy się okaże dopiero czy zakładanie
    takiego sklepu miało sens :) POWODZENIA
  • esscort 23.08.10, 21:15
    jako miejsce do kupowania to bazarek ok. Czy jako miejsce degustacji
    też? Nie wiem. Myślę, że nie. Ludzie do picia dobrej kawy wolą chyba
    inny klimat. Ale może sie mylę.
    A nie dałoby się dogadać z którąś z łomiankowskich knajpek, żeby - w
    zamian za np. zniżki w dostawach - pisali u siebie, że mają kawę i herbatę od was i gdzie można ją kupić? Tak głośno myslę
  • tcbox 23.08.10, 21:33
    Tak w przyszłości chcę zrobić- sprzedaję też kawę do restauracji i kawiarni więc
    fajnie by było jak ktoś w Łomiankach też by miał ode mnie kawę. Trudno jednak
    jest się przebić na rynku gdzie królują kawy tzw. firmowe, które zachęcają
    marketingiem (filiżanki, serwetki, cukier plus znane logo i banner lub neon :-)
  • drabbu 23.08.10, 21:27
    tcbox napisała:
    Na miejscu można
    > również napić się wyśmienitej kawy espresso lub latte. Proszę o
    informację co
    > myślicie o takim sklepie w Łomiankach.

    Już widziałem nowy punkt :) jak najbardziej pozytywnie,
    jako amator dobrej, mocnej, czarnej herbaty (pachnącej herbatą)
    życzę powodzenia :)
    Kawa na bazarku też się przyda. Miło będzie odpocząć przy latte
    po gorączce sobotnich zakupów :)
  • tcbox 23.08.10, 21:41
    Miło słyszeć- mając takich klientów pewnie przetrwamy :-)
  • drabbu 23.08.10, 22:12
    Sugerowałbym z obu stron bazarku jakieś widoczne "strzałki"
    naprowadzające z numerem pawilonu, przynajmniej teraz - na początku,
    żeby klienci od razu kierowali się we właściwą alejkę :)
    a nie tylko do tych miejsc, które znają na pamięć
    (najpierw niech kupią herbatę, a mięso potem).
    Flagę z parującą filiżanką kawy przy pawilonie :) Może i ogłoszenia
    w "Gazecie Łomiankowskiej" - chyba nie są drogie, może wizytówki
    sklepu dla klientów. Proszę się nie rozczarować - największy ruch na
    bazarku wypada w soboty, w inne dni raczej są puchy.
  • tcbox 23.08.10, 22:34
    Pawilon jest cały obklejony w zdjęciach z kawą i herbatą i nie da się go nie
    zauważyć- robi wrażenie :-) A o gazecie Łomiankowskiej też już myślałam. Co
    sadzicie o ulotkach? Czy w ogóle czytacie ulotki, jakie dostajecie do swoich
    skrzynek na listy lub znajdujecie za wycieraczką samochodową? Bo sądzę, że jest
    sporo reklamówek miedzy listami i na ulicach a ludzie już tego mają dosyć.
  • drabbu 23.08.10, 23:05
    tcbox napisała:
    Co sadzicie o ulotkach? Czy w ogóle czytacie ulotki

    Ja pomijam. Jedyna, na którą zwracam większą uwagę, to reklamówka
    Łomianki.Info:
    www.lomianki.info/
    Można by się zastanowić, czy nie lepszy skutek dałyby plakaty
    reklamowe na słupach przy przystankach. Jeśli ulotki - to czasem
    różne ulotki pojawiają się w naszych autobusach i widzę, że są
    czytane. Reklama Na autobusie też jest możliwa :) tu jest kontakt
    do KMŁ:
    www.kmlomianki.info/index.php?bo=teksty/kontakt
  • tcbox 23.08.10, 23:12
    Dzięki bardzo za porady. Niebawem zacznę coś działać w tym kierunku. No i
    oczywiście zapraszam do mojego sklepu.
  • tgserwis 23.08.10, 23:42
    No proszę, znów reklama. Ale jakże inna od zamieszczonej kilka dni temu reklamy
    pizzerii. Swojsko, normalnie, dla ludzi. Brawo za pomysł i wykonanie. Nie
    omieszkam przy okazji wstąpić. Powodzenia życzę.
    --
    Polska to wolny kraj. Nie ma w nim szans na szybkie zmiany.
  • marmit1 24.08.10, 09:33
    Brawo ! Po wypłacie przyjdziemy z żoną na kawę... o ile tylko uda
    się gdzieś zaparkować przy bazarku :)

  • nii-dea 24.08.10, 12:15
    Próbujcie. Dla mnie bazarek to akurat nie najlepsze miejsce, zwłaszcza na dobrą
    kawę, ale od czegoś trzeba zacząć. Skoro Wietnamczykom pod stadionem udało się z
    ichniejszymi zupkami i teraz otwierają knajpy w centrum miasta, to
    niewykluczone, że Wam też...:-)
    W Łomiankach była już pijalnia czekolady przy banku, ale coś przepadła, była
    knajpka węgierska i też chyba zawiesiła działalność. Jednak: życie (i biznes)
    nie znosi próżni. Zawsze warto coś robić, zwłaszcza pozytywnego:-)
  • esscort 24.08.10, 12:33
    no wlaśnie pomyślałem o tej pijalni czekolady - miała dobrą promocje, odbywały się tam jakieś wernisaże, ale przedsięwzięcie szybko upadło.
    Chyba ceny trochę z sufitu były, bo nie może w łomiankach na bocznej
    ulicy kawa kosztować więcej niż na Nowym Swiecie w Warszawie,poza tym jakoś sztywno tam było. No i może też nie ma w Łomiankach zbyt wielu
    klientów na taką usługę.
    Chyba - tak jak autorka wątku - trzeba coś sprzedawać przy okazji,
    czyli obie dziedziny się dopełniają - ktos przyjdzie na herbatę, to
    przy okazji kupi paczkę kawy do domu, drugi przyjdzie kupić paczke
    kawy, to przy okazji się herbaty na miejscu napije. No i jak kawa, to
    też ciasteczko powinno być.
    Niestety, na bazarku funkcja kawiarni to raczej tylko w sobotę i moim
    zdaniem tez nie za bardzo, bo jakoś tak z torbami pełnymi warzyw, z
    paletą jajek, to człowiek raczej do samochodu lub do domu chce jak
    najszybciej pójść. No a specjalnie na kawę czy herbatę to raczej
    gdzieś "na miasto" a nie na bazarek ludzie chętniej pójdą
    Mam nadzieję, że się mylę i życzę powodzenia
  • corner111 24.08.10, 12:40
    Zajrzę!
  • noc_nik 27.08.10, 08:45
    I co? Obroty Im z tego powodu wzrosną, że 111 rzutów rożnych Ich
    odwiedził(a)?
    Przejaw próżności, malutka(i).
  • stefanprawo 24.08.10, 12:42
    nii-dea najpierw zanim zaczniesz kogoś krytykować to rzuć okiem na własne
    "podwórko". NAjpierw naucz się podstawowych zasad marketingu odnośnie
    reklamowanych nieudolnie przez ciebie ( prawdopodobnie z desperacji czyli z
    braku zleceń) domków drewnianych...po co dajesz komuś rady jak sama desperacko
    w ten sam sposób reklmujesz prymitywnie usługę budowy domków drewnianych na
    forum mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego? Daj sobie spokój..przecież z twej
    pseudo reklamy na forum Nowego Dworu widać,że na marketingu to się nie znasz...
  • nii-dea 24.08.10, 12:48
    Steff, ale tu jest zupełnie inny wątek:-) W ramach desperacji zapraszam się na
    kawę na bazarek w najbliższą sobotę:-) I uśmiechnij się, to nie boli:-))
  • stefanprawo 24.08.10, 13:00
    nii-dea mylisz się te wątki wbrew pozorom są ze sobą powiązane ponieważ dotyczą
    tego samego problemu : DESPERACKIEJ PRÓBY NIEUDOLNEJ PRÓBY REKLAMY NA FORUM DO
    TEGO NIE PRZEZNACZONYM I TYLE...
    Moim zdaniem cwaniaki i desperacji wszelkiej maści po prostu liczą na darmową
    reklamę ( bo ich zapewne na profesjonalną reklamę nie stać) i ogłaszają swoje
    pseudo reklamowe wypociny na forach do tego nie przeznaczonych i tyle.Domorosłe
    firemki na szczęści odchodzą do lamusa...rynek przez kryzys,kótry mamy sam
    weryfikuje...
    więc sprawa jest ta sama : CZYLI zaśmiecanie forum prymitywnymi próbami
    desperackiej reklamy raczej pseudoreklamy darmowym kosztem i tyle,ale zapewniam
    cię,że takie podrygi mają odwrotny skutek czyli dają antyreklamę.. bo świadczą o
    desperacji danej firmy...lub cwaniactwie przez próbę reklamy na forach darmowych
    nie przeznaczonych do nadawania reklam i tyle....
  • nii-dea 24.08.10, 13:41
    Steff, to z łaski swojej udziel nam lekcji jak się reklamować nie mając
    funduszy? Wyobraź sobie, że takie małe, domorosłe, chałupnicze, czy jak byś ich
    nie nazwał, firmy i firemki, oraz stojący za nimi ludzie, tez chcą istnieć,
    funkcjonować i prosperować. To akurat takie malutkie cwaniakowanie, w
    przeciwieństwie do cwaniakowania na wielka skalę, zarówno w wielkich
    korporacjach, jak i pomniejszych, acz dobrze prosperujących firmach. Co powiesz
    o firmie z ponad 1 mln obrotem miesięcznie, która składa się z kilku
    pomniejszych, aby nie [płacić pracownikom świadczeń socjalnych, albo co powiesz
    o poważnych i szanujących się firmach, które zaniżają swoim "cennym" pracownikom
    podstawę pensji, aby tylko uniknąć płacenia podatków, resztę wyrównując w
    postaci comiesięcznych kopertek do kieszeni...? A takich niedaleko szukać,
    chociażby w samych Ł.... A co powiesz o cwaniakujących dość powszechnie
    politykach? Nie ta skala, więc ic nie powiesz...? Właśnie... A na postawienie Ci
    kawy stać mnie, więc nie wiem co się wściekasz:-)
  • stefanprawo 24.08.10, 14:17
    Nii-dea od takiego "małego" cwaniakowania się zaczyna...Cwaniactwo powszechne
    jest w Polsce i jest na to przyzwolenie. Cwaniactwo musi być oddolnie
    wyeliminowane i tyle musimy walczyć z cwaniactwem wszędzie tam gdzie się objawia
    i występuje więc bez hipokryzji.
    Moim zdaniem uprawnione jest nazwanie "cwaniaczkami" tych domorosłych
    prowadzących nawet nie firmy,ale działalności gospodarcze,którzy nawet na
    reklamie oszczędzają i chcąc zaistnieć za darmo reklamują się w tak nieudolny
    sposób na forach do tego nie przeznaczonych w większości z desperacji. Już
    pisałem w poprzednich postach,że obecny kryzys zweryfikuje nie profesjonalne
    firmy...bo takie,które nie radzą sobie to po prostu upadną. Reklama jest
    dźwignią handlu,ale reklama profesjonalna z głową,która nie jest
    ANTYREKLMAMĄ...wybacz,ale próba tandetnego i prymitywnego reklamowania się na
    forach to swoista pseudo i antyreklama a was zweryfikuje rynek i tyle...jeżeli
    sprzedaż nie idzie to upadniecie i już...a jeżeli jesteście profesjonalistami to
    przetrwacie..sęk w tym,że za działalność biorą się często ludzie nie nadający
    się do tego oraz nie mający wykształcenia...na szczęście w naszych czasach coraz
    więcej liczy się odpowiednie wykształcenie i do lamusa zaczynają odchodzić
    cwaniaczki,które próbuję kozakować a do szkoły to im się nie chciało chodzić...i
    kończyli edukację na zawodówkach, szole podsataowej lub średniej. Teraz żeby
    namieszać w biznesie oprócz innych przymiotów, coraz częściej potrzebne jest
    solidne kierunkowe wykształcenie, a zobacz sobie ile procent polskiego
    społeczeństwa ma wyższe wykształcenie? i właśnie dlatego niestety tacy ludzie
    jak Kaczyński mają rację bytu w polityce...bo społeczeństwie jest słabo
    wykształcone i tyle...a firemki domorosłe przegrają rywalizację na rynku z
    nowocześnie zarządzanymi firemkami przez profesjonalistów a nie ludzi z
    przypadku...takie jest moje zdanie,które się potwierdza w czasach naturalnej
    eliminacji czyli kryzysu
  • stefanprawo 24.08.10, 13:42
    tcbox niestety jak myślisz,że ludzie będą wchodzić na kawkę latte lub inną do
    budy na bazarze to się mylisz...chyba nie sądzisz,że dresy i żule, którzy tam
    się w dużych ilościach kręcą lub handlarze będą odwiedzać cie w celu wypicia
    kawy....moim zdaniem to nietrafiony pomysł...już widzę te duże ilości starych
    babć i dziadków przesiadujących w budzie na bazarze po zrobieniu tanich
    zakupów...Wątpliwe też,że ci co robią zakupy warzywne zamiast napić się dobrej
    kawy w domu będą przesiadywać w budzie na brudnym bazarze rodem z PRL-u gdzie
    żule na tyłach bud oddają mocz? Nie wyobrażam sobie też w budzie eleganckiej
    rodziny podjeżdżających eleganckim mercedesem do budy bazarowej z kawą na
    spotkanko rodzinne lub biznesowe... Ci,którzy chcą wypić kawę w miłym i
    eleganckim otoczeniu to po zakupach pójdą na kawkę w arkadii lub zrobią to na
    spacerze na Starym Mieście, ale nie na brudnym ( niestety) bazarze...
    takie jest moje zdanie i niestety mam rację...prorokuję,że wasza budka z kawą
    utrzyma się jakieś parę miesięcy po czym sami zrezygnujecie lub przestawicie się
    na coś innego ( warzywa i owoce lub coś podobnego
  • nii-dea 24.08.10, 14:14
    Nawiążę do kawki wypitej w eleganckiej i tłocznej arkadii. Nie twierdzę, że
    budka bazarkowa będzie lepsza, ale zapachy arkadiowej gastronomii, tzn. fast
    foody na pewno umilą biznesowe spotkanko czy rodzinne zakupy. Fuj... że o
    poszukiwaniu miejsca do zaparkowania nie wspomnę.

    Tyle na temat. Steff, nie twierdzę, że czasem nie masz racji, ale wszystko
    można/ da się podważyć. Również funkcjonowanie i profesjonalizm eleganckiej
    firmy w eleganckim miejscu. Przykład? Prestiżowy salon samochodowy, prestiżowa
    marka, bezpłatne i fachowe porady, elegancko ubrany w śnieżnobiałą koszulkę,
    itp. i w miarę elokwentny pan, tyle, że jak otworzył buzię, to mi i mojemu
    znajomemu niedobrze się zrobiło... bynajmniej nie od treści, lecz od zapachu
    właśnie.... Przepraszam za ten drażliwy wątek, ale tyle na temat elegancji i
    prestiżu oraz wysublimowanego profesjonalizmu. Steff, przemyśl całościowo temat,
    bo jest znacznie szerszy niż by wyglądało:-)

    A swoją drogą, Steff, co robi bogaty właściciel mercedesa na zatłoczonym i
    niezbyt świeżo pachnącym bazarku? wspomina stare dzieje...? Na rozkładanym łóżku
    pod stadionem czy w jakimkolwiek innym miejscu? Czy łza mu się w oku kręci gdy
    wspomina jak szmuglował towar przez granicę czując posmak przygody i przypływ
    adrenalinki w zetknięciu z celnikami? :-)
  • esscort 24.08.10, 14:22
    nii-dea napisała:
    > A swoją drogą, Steff, co robi bogaty właściciel mercedesa na
    zatłoczonym i niezbyt świeżo pachnącym bazarku? wspomina stare
    dzieje...?

    to jak ktoś jest bogaty i ma mercedesa, to już zwykłych zakupów na
    bazarku nie może robić??? Gdzie miałby jechać? Ja w sobotę wielu
    bogatych właścicieli drogich samochodów widuję na bazarku w
    łomiankach. Znam nawet takich, którzy z warszawy przyjeżdżają ;)
  • nii-dea 24.08.10, 14:30
    Ess, nie zrozumiałeś w pełni mojej myśli. Każdemu wolno, gdzie chce, rowerem,
    piechotą, trabantem, mercem czy jagiem, dla mnie bez różnicy. Na bazarek, do
    szewca, do arkadii czy do Diora, wedle uznania, potrzeb, preferencji... Chodziło
    mi dokładnie o to, że Ci wielcy przedsiębiorcy, a przynajmniej część z nich też
    jakoś zaczynali, a początki bywały trudne, i pod górkę, i naokoło. Często mają
    teraz sentyment do tych swoich początków, stąd ich obecność tu i ówdzie.
    Aczkolwiek, nie uwierzę, aby ktoś z W-wy przyjeżdżał specjalnie na łomiankowski
    bazarek, ani wygodny, ani specjalnie dobrze zaopatrzony, ani tani. ale może
    jestem w błędzie:-) Czasem siła nawyku przyjeżdżają ...
  • esscort 24.08.10, 14:31
    nii-dea napisała:

    zapachy arkadiowej gastronomii, tzn. fastfoody na pewno umilą
    biznesowe spotkanko czy rodzinne zakupy.

    W świecie pracowników korporacji średnio-nizszego szczebla, czy tzw.
    "pechowców" (przedstawiciel handlowy), którzy często włożyli wielki
    wysiłek (i chwała im za to), by skończyć studia i przenieść się do
    dużego miasta, ten tandetny świat Domu Handlowego Arkadia, tamtejszy
    klimat i sieciowe kawiarnie, jawią się jako świat luksusu, oaza
    bogactwa. Wydaje im się, że tak wygląda wielki świat biznesu ;)
  • i_bella 24.08.10, 18:24
    Troszeczkę pomyłka z tą Arkadią. Przydżcie rano, w tygodniu - nie
    jest zatłoczona a w popularnej sieciówce położonej piętro niżej niż
    fast foody odbywają się spotkania biznesowe, te mniej lub bardziej
    poważne. Tak samo w Klifie, a tam też sieciówki. wystarczy odwiedzić
    te miejsca w mało popularne dni tygodnia o mało popularnych
    godzinach.
    W latte doceniam naprawdę ciepłe mleko. Sieciówki potrafią. Niestety
    niektóre niesieciówki nie.
    Nie cierpię letniej kawy. Co innego zimna.
    Pomimo gratulacji dla pomysłu tez jakoś nie mogę sobie wyobrazić
    picia kawy na bazarku. No chyba że mąż z siatami "lata" do auta, tam
    i z powrotem (przecież daleko zaparkował) a ja...czekam :)
    Zakup kawy na bazarku - jak najbardziej TAK. Oby tylko dobra była.
    Może jakieś słowo na temat kawy? Doceniam, że mielona na miejscu,
    ale kupuję ziarnistą. O jakiej my kawie mówimy? Jaka metoda palenia?
    Jaka kawa? Skąd pochodzi? Pytania, pytania, pytania...:)
  • esscort 24.08.10, 14:10
    O, Stefan znowu krótki kurs reklamy zrobił ;)
    Sorry, Stefan, ale gdyby tak było, jak piszesz, to żadne nowe małe
    firmy by nie powstawały, a jednak często jest tak, że powstają firmy
    z niewielkim kapitałem i jednak jakoś udaje im się przebić, pozyskać
    klientów. I wiele dużych a nawet wielkich firm powstawało w ten
    sposób. Jest tez proces odwrotny - olbrzymie firmy dysponujące
    potężnym kapitałem na reklamę, dobre lokale itp., które zgodnie z
    twoimi poglądami powinny trwać wiecznie, jednak upadają. I bardzo
    dobrze. Gdy weźmiesz listę 100 najbogatszych Polaków, poczytasz życiorysy, to zobaczysz, że 20% z nich zaczynało (niektórzy nie tak
    znowu dawno) od szyldu namalowanego flamastrem i reklamie
    przyczepionej do przystanku autobusowego.

  • stefanprawo 24.08.10, 14:27
    JAsne esscorcie,ale zobacz sobie ich życiorysy..kiedy oni zaczynali...swoje
    biznesy..Co myślisz,że te osoby chociażby listy sami tworzą zarządzają i
    rozwijają swój biznes..nie...mają od tego wykształconych solidnie
    profesjonalnych menadżerów bo ich stać na ich zatrudnienie.Ci biznesmeni
    zaczynali w większości w innych czasach a teraz odcinają kupony i rozwijają się
    dopasowując do dzisiejszych wymogów. A tacy domorośli zaczynający od zera lub
    prowadzący drobne biznesy skoro nie stać ich na wynajęcie fachowca od
    zarządzania sami muszaąbyć odpowiednio wykształceni i tyle...świat się zmienia
    sam instynkt biznesowy już nie wystarczy ( i dobrze) więc tacy mali domorośli
    wyginą jak dinozaury chyba,że dostosują sie do nowych czasów..to jest naturalna
    selekcja. i na tym forum mamy przykłądy desperatów,którym nagle przestała iść
    sprzedaż...i cwaniakują reklamując się już nawet na forach...przecież kilka lat
    temu nikt się na forach nie reklamował a teraz co poniektórzy w desperacji nawet
    tu zaglądają chociaż i tak wiemy,że nic z tego nie wynika...więc moja teza ma
    uzasadnienie i nie koliduje z twoją esscorcie a wręcz ją uzupełnia
  • esscort 24.08.10, 14:45
    No fakt, część zaczynała w "czasach przełomu" ale nie wszyscy.
    A jeśli chodzi o reklamy na forum, to raczej nie są to firmy, którym
    nagle przestało iść, lecz najczęściej te, które właśnie powstały i po
    prostu mają chęć wszystkim o tym powiedzieć. Poza tym, Stefan, tkwisz
    w jakichś schematach, które ci jakiś doktor niedouczony na studiach
    przekazał. Nie doceniasz tzw propagandy szeptanej. Dziś to wielka gałąź reklamy. Największe firmy reklamowe zatrudniają sztaby ludzi, którzy "robią" reklamę na forach interenetowych, blogach, w klubach
    nocnych itp. Reklama nietypowa, niestandardowa, uważana jest za
    skuteczniejszą, bo ludzie uodpornili się na reklamę w gazetach,
    bilbordach i TV. Bywasz w Łomiankach? Możesz mi tak z głowy
    powiedzieć, co jest obecnie reklamowane na bilbordach przy wjeździe w
    Brukową z Kolejowej?
    Dziś np. coraz większa część budżetu reklamowego firm jest
    farmaceutycznych jest przeznaczana na wynajmowanie ludzi siedzących w
    poczekalniach i wdających się w rozmowy z prawdziwymi pacjentami. Bo
    okazuje się, że to jest najlepszy sposób na pozyskanie zwolenników jakiegoś leku - jak pani z poczekalni powie, że jej pomaga, to się
    prosi lekarza o przepisanie tego samego ;) Podobnie jest np. z
    książkami, filmem. Jak ci znajomy na imprezie powie, że film jest
    fajny, to szybciej na niego pójdziesz, niż jak przeczytasz na
    bilbordzie. Więc, Stefan, zerwij z dogmatami, bo pomyslę, że jakieś
    marne wieczorowe studia skończyłeś, a nie porządną szkołę, gdzie uczą
    elastyczności myslenia a nie odwiecznych prawd
  • stefanprawo 24.08.10, 14:59
    nii-dea to,że ktoś ma mercedesa to nie znaczy,że zaczynał na bazarku..ehh
    frustracja przez ciebie przemawia wręcz przeciwnie teraz każdego
    dyrektora,menadżera lub członka zarządu stać jest na luksusowy jak na polskie
    warunki samochód. JA również kupuje warzywa i owoce na bazarku (chociaż
    najtaniej nie jest), ale przyznać należy,że po zrobieniu zakupów moim luksusowym
    samochodem nie miałbym ochoty na pozostanie dłużej na tym brudnym pełnym dresów
    i brudu bazarze i napić się kawy. Na kawę na pewno udam się np: do Wedla lub
    eleganckiej knajpki a nie do budy na bazarze...i pewnie tak zrobi ogromna
    większość...a stare babcie
  • panipanasewicz 24.08.10, 15:52
    stefanprawo napisał:
    Na kawę na pewno udam się np: do Wedla lub
    > eleganckiej knajpki a nie do budy na bazarze...

    Zrób tak Stefanie. W taki sposób będzie przynajmniej o jedno miejsce
    więcej dla bazarkowych klientów, którzy nie grymaszą, kiedy ktoś
    zaprasza na kawę. A kawy już próbowałam - aromatyczna i smaczna.
  • nii-dea 24.08.10, 16:02
    Ess, tak się składa, że przypadkowo mam znacznie lepsze auto niż merca:-) ale
    zostawmy ten temat, bo to akurat bez znaczenia. Poza tym wcale nie uważam, że
    każdy właściciel przysłowiowego mercedesa, bmw czy audi albo i innego cuda
    zaczynał na bazarku albo pod. Ale wiem, że są / byli i tacy. Ja nie mam nic do
    tego kto, gdzie i dlaczego chce napić się kawy, w Arkadii, saloniku Wedla, Sweet
    Homie czy innym, dowolnym miejscu. Jego prawo i wybór. A tak zwane "stare
    babcie" (cóż za przejaw szacunku:-P) z reguły już kawy nie pijają, serducho nie
    te. Myślę, że każdy przeciętny miłośnik kawy woli ją wypić w zaciszu domowym
    albo w eleganckiej knajpce niż na bazarku, ale autor powyższego posta może
    liczyć na tych nie/ponad- przeciętnych, albo przeciętnych inaczej. W każdym
    razie każdy ma prawo działać, a na ile to jest skuteczne i efektywne, orz
    satysfakcjonujące to już jego sprawa. Over:-)
  • roberto19633 24.08.10, 20:25
    Ni-da fajnie że masz lepsze auto. Zostaje chyba Bentley. Bo
    jeżeli chciałabyś zaprosić nas do salonki w amerykańskiej
    bryczce , wybacz-wolę skonsumować tą kawę na swoim ciągniku,
    może jeszcze nie czarnym hartcorowym/myślę już nad takim i
    wizerunkiem, no i klimą za dotacje z UE/.
    A zresztą byle na głowę nie kapało i towarzystwo było dobre
    to i na bazarku z kandydatem na Hegemona łomianek kawy się
    napiję.

    Proponuję ranking , jak w przedszkolu- kto jakim autem
    podjedzie pod bazarek-będzie fajnie i bardzo przaśnie.
  • nii-dea 25.08.10, 08:23
    Rob:-) Może być ciągnik, może być i barka znad Wisły:-) Lubię niesteoretypowe
    miejsca i rozwiązania. Byle w dobrym towarzystwie. Wszystko jest dla ludzi.
    Myślę, że dobra kawa w dobrym towarzystwie byle na głowę nie kapało w zupełności
    wystarczy. Ważny jest smak i smaczek w sensie ogólnej aury, a ja nie
    wartościuję, że aura Arkadii jest lepsza od tej w zaciszach Bristolu czy
    bazarkowej wrzawie. Każde miejsce może miec swój urok i każde może go stracić
    zależnie od okoliczności, które również tworzą ludzie.
  • stefanprawo 25.08.10, 11:11
    hehehehehehe przepraszam, ale rozśmieszyłaś mnie i pewnie innych forumowiczów
    także...
    nii-dea,ale ty zakompleksiona jesteś...Dla twojej wiadomości mercedes ma różnej
    klasy auta od tańszych A-klasse do takich ,których ty nigdy mieć nie będziesz,
    jak się domki drewniane nie będą sprzedawać, czyli np: SL AMG itp więc nie
    bryluj tutaj pseudo wiedzą na temat motoryzacji skoro jej nie masz i się nie
    znasz na samochodach to się przynajmniej nie odzywaj w ten sposób unikniesz
    kompromitacji...
  • stefanprawo 24.08.10, 15:04
    esscorcie o moje wykształcenie się nie martw,ale dziękuję za troskę.
    Oczywiście reklama szeptana może przynieść sukces,ale często zamienia się w
    głuchy telefon i jest zniekształcana. Nie jest to dobra forma reklamy, ponieważ
    firma czy firemka, nie ma wpływu na jej dalszy rozwój i nie może jej
    kontrolować, a forum ie jest miejscem na reklamę i jest przeznaczne do innych
    celów. darmowi reklamodawcy narażają się też od razu na krytykę...
  • esscort 24.08.10, 15:07
    możesz tak uważać, ale najlepiej daj innym (właścicielom) decydować, co
    jest dla nich dobre
  • toyara 24.08.10, 17:03
    stefanprawo napisał:

    a forum ie jest miejscem na reklamę i jest przeznaczne do innych
    > celów.

    Dlaczego nie jest to dobre miejsce na reklamę?
    I do jakich celów stworzone jest forum?

    Lubię dobrą kawę. Jeśli sklep będzie dalej prosperował, będę jedną z klientek. I
    fakt, czy ktoś na starcie stracił połowę środków reklamując się w lokalnej
    gazecie, czy też zaczął od całkiem przystępnej reklamy na forum, nie ma dla mnie
    żadnego znaczenia.

  • nii-dea 24.08.10, 15:36
    A po co duże i niby profesjonalne firmy reklamują się na portalacjh społecznościowych typu facebook czy twitter??? Np. Winary... ale nie tylko. Przyjrzyj sie zachodnim długo i nieźle prosperującym firmom francuskim, angielskim, itp. Sądzisz, ze zakładając profil firmy na portalu społecznościowym maja na myśli dobro konsumenta czy wzmocnienie swojej pozycji na rynku. Akurat sporo na ten temat wiem....A bez odpowiedniego budżetu na reklamę i marketing niestety nie masz szans na profesjonalne reklamowanie się gdziekolwiek, chyba, ze np. urządzisz degustacje piwa pod budką. zawsze to jakaś forma promocji... A poza tym, w kółko powtarzasz to samo, czemu ma służyć ta demagogiczna gadka...? Jestem najlepszy, ble ble ble, Czy to nie forma reklamy? A jakoś wieje profesjonalną (czyżby?) nudą...
  • cjo.waw.pl 24.08.10, 20:15
    Stefan, a czy ja mogę się według Ciebie reklamować na forum?
    Chyba nie, ale zapraszam na stronę internetową-to chyba
    rozsądne?
    cjo.waw.pl
  • tcbox 24.08.10, 20:58
    Dziękuję wszystkim za słowa miłe i te inne :-)
    Według mnie fora są po to aby się czegoś nowego dowiedzieć- na przykład, że
    powstał nowy pawilon w okolicy a jak kogoś to nie interesuje to nie musi
    zabierać głosu w takim wątku. Ale to moje zdanie.
    Jeśli chodzi o klientów na bazarku, to wszyscy Ci którzy mnie odwiedzili (a od
    otwarcia było ich około 200)byli bardzo mili, kulturalni, na rowerze i
    wysiadający z Lexusa lub przyszli pieszo z przystanku autobusowego, znający się
    na kawie i herbacie lub całkiem zieloni w tym temacie. Wszystkim się podobało i
    pozytywnie wypowiadali się o mojej działalności. Wiadomo, że nie wszyscy muszą
    chcieć przyjść na targowisko, żeby się napić dobrej kawy, ale jak już tam są to
    z chęcią się jej napiją, nawet jeśli mają siatkę z zakupami w ręku. Dla mnie nie
    jest ważne czy pracuję w Złotych Tarasach czy w pawilonie na bazarku w
    Łomiankach- ważne, żeby klient był zadowolony i dostał dobry produkt i miło
    został potraktowany. Nie mam zamiaru się przekwalifikować na owoce lub warzywa,
    bo po pierwsze to już na bazarku jest a po drugie kompletnie się na tym nie
    znam. Kawą się zajmuję od 10 lat.

  • i_bella 24.08.10, 21:10
    no o tej kawie coś napisz, proszę :)
  • tcbox 24.08.10, 21:37
    Kawy świeżo palone ("najstarsza" około 2 miesięcy temu, "najnowsza" 2 tyg temu).
    Metoda palenia- tradycyjna, stopnie palenia rożne w zależności od tego jaka to
    kawa. Teraz mam podstawowy asortyment: arabiki single z Meksyku, Etiopii,
    Brazylii, Kostaryki, Indii, Kuba, Kolumbia, Gwatemala, Kenia, Honduras, Sumatra,
    Yemen, Nowa Gwinea. W ciągu najbliższych 2,3 tyg dołączę Jamaikę Blue Mountain,
    Konę, Indonezję i Austraię i jakąś dobrą robustę (którą zresztą lubię).
    Kawę espresso robię na bazie mojej mieszanki 4 arabik (dokładny skład to
    oczywiście moja tajemnica) ale chcę również wprowadzić blend z robustą.
    W asortymencie jest też około 40 aromatyzowanych arabik na bazie Brazylii Santos 19.
  • i_bella 25.08.10, 11:19
    :)
    dziękuję za odpowiedź. Wygląda dobrze - a najbliższe 2-3 tygodniowe
    plany - jeszcze lepiej!
    Ja wolę arabikę.
  • toyara 24.08.10, 21:17
    cbox napisała:


    Nie mam zamiaru się przekwalifikować na owoce lub warzywa,
    > bo po pierwsze to już na bazarku jest a po drugie kompletnie się na tym nie
    > znam.

    I bardzo dobrze. W końcu nie samą marchewką człowiek żyje. Kawy w Łomiankach
    praktycznie nie ma. Lokalizacja mi nie przeszkadza, jest dobra do zakupów, nieco
    mniej do degustacji. Ale ja w pierwszej kolejności idę tę kawę kupić. Mąż
    właśnie robi przymiarkę do dzisiejszego zakupu:)
  • amigo465 24.08.10, 22:10
    Stefek ależ od ciebie wionie smrodkiem, takim samym jak z kanalizacji na starym
    Mieście, oraz z fast foodów w centrach. Czym gorszy jest bazar poza swoistym
    folklorem, jaki występuje zarówna w galeriach jak i na starówce, choć w
    odmiennych formach? To co wypisujesz jest niespójnie, no chyba że piszesz
    teoretycznie o działaniach wielkich korporacji.
    To ze agresywny jesteś to już wiemy. To ze masz dziwaczne fobie, to że usiłujesz
    utopić konkurencję tez wiemy. I podejrzewam, iż twe tyrady o marketingu to
    sprawa zupełnej teorii, a nie praktyki. Działasz jak nadęty pyszałek, dobrze że
    kulturalni ludzie z forum obchodzą się z tobą w sposób wyrozumiały i delikatny.
    Jak myślisz, o ile potrafisz to czynić, kiedy cierpliwość się im skończy? Ile
    osób jeszcze zrazisz, komu kolejnemu na odcisk nadepniesz?
  • stefanprawo 25.08.10, 11:19
    kawa i herbata na bazarze brudnym gdzie żule za budami oddają mocz to
    rzeczywiście super dobry pomysł...hehehe na pewno móstwo ludzi będzie chciało
    przesiadywać wśród sprzedawców z widokiem na blaszane budy i z piękną wonią
    przepięknie pachnącej brudnej budy z ekskluzywnymi,wyrafinowanymi i luksusowymi
    daniami kuchni wietnamskiej...hehehehe
    Prorokuję: kilka miesięcy i się przekwalifikujesz z braku klientów..,ale życzę
    powodzenia w wytrwałości.
    Brudny bazar rodem z PRL pełen dresów i żuli nie jest moim zdaniem miejscem na
    tego typu działalność...ale próbuj i wspomnij moje słowa za kilka miesięcy...
    amigo465 masz duże szczęście,że jestem dla ciebie wyrozumiały...
  • esscort 25.08.10, 11:28
    Stefan, przesadzasz z tymi dresami i zulami na bazarze. Ja tam bywam w
    zasadzie tylko w sobotę, ale widuję zdecydowanie więcej pięknych sąsiadek i w ogóle ludzi z normalnym wyglądem niż żuli i dresów. Nie
    widziałem, żeby ktoś tam sikał za budką. Raczej panuje nastrój
    życzliwości, kurtuazji, humoru.
    Nie wiem, jak jest w tygodniu
  • esscort 25.08.10, 12:32
    stefanprawo napisał:
    > Prorokuję: kilka miesięcy i się przekwalifikujesz z braku
    klientów..

    Myślę, że nasza miła właścicelka sklepu z kawą raczej się nie
    przekwalifikuje, a najwyżej zmieni miejsce najpierw.
    Ja uważam, że na sprzedaż kawy i herbaty bazarek jest dobrym
    miejscem. Na picie - gorszym (zwłaszcza w tygodniu). Chyba jest
    kwestia czy w ogóle w łomiankach jest tyle osób chętnych nataką
    "nietypową" kawę i herbatę, że da się utrzymać z tego i sklep, i
    siebie. Ale rozumiem, że pewnie sklep jest (lub będzie) dodatkiem do
    innych form sprzedaży kawy i herbaty (np. do knajp, wstawianie do
    sklepów itp.)
  • roberto19633 25.08.10, 19:15
    Wybacz wielki hegemonie, ale czym się różni najdroższa kawa,ta
    strawiona przez małpy, od miejsca. Chyba tym że miejsce/bazarek/
    jest pospolity, a ta kawa najdroższa. I przykro mi stef ale
    w Łomiankach są 3 Bentleye i kto wie może jeden należy do
    ni-dy. Ale pewnie jest na tyle kulturalna że się do tego
    nie przyzna, zaoszczędzi Ci zawału serca.
  • stefanprawo 25.08.10, 11:29
    Polecam wszystkim degustację kawy wśród brudnych blaszanych bud bazarowych i z
    żulami i dresami w tle...,którzy oddają się na tyłach tych bud namiętnie
    oddawaniu moczu... Na pewno na bazarze są zachowane wszelkie zasady higieny...na
    pewno jest czysto, bezpiecznie estetycznie i porządnie...tak tak mów mi jeszcze...
  • nii-dea 25.08.10, 11:46
    Stefan, z całym szacunkiem, ale z tym moczem to się jednak powtarzasz...:-P Czy
    to jakieś natręctwo...? Żyj, funkcjonuj, ale i daj pożyć... ja np. nie słyszałam
    złego słowa o sprzedawanych tam wędlinach, z Poznania bodajże, nie najtańsze,
    ale smaczne... Spotkałam kilka osób, które je chwaliły, a w sobotę zawsze tam
    pełno ludzi.
  • drabbu 25.08.10, 11:53
    nii-dea napisała: > Stefan, z całym szacunkiem, ale z tym moczem to się jednak
    powtarzasz

    Może po prostu Stefan zabłąkał się na jakimś innym bazarze bardzo daleko od
    naszego i stamtąd są takie wypaczone wrażenia?
  • esscort 25.08.10, 11:55
    albo ma zle wspomnienia
  • drabbu 25.08.10, 12:01
    w takim razie Stefan nie jest z Łomianek, bo nigdy tak na naszym bazarku nie
    było (np. nie było bud z wietnamskim jedzeniem, a zawsze była toaleta). Należy
    żałować, że Stefan nie poświęcił się cywilizowaniu okolicy, która mu się tak źle
    przypomina
  • esscort 25.08.10, 12:20
    wietnamskie jedzenie to akurat już dosyć dawno sie pojawiło ;)
    Natomiast NIGDY nie czułem się na bazarku jakoś niebezpiecznie. Jest
    zawsze miło, kulturalnie, z uśmiechem.
    Nigdy nie widziałem, żeby ktoś sikał za budkę
    OK, nie jest to może miejsce reprezentacyjne w potocznym znaczeniu, ale
    taki mniej więcej powinien być bazarek. Może z tymi parkingami i błotem
    należałoby coś zrobić.
  • drabbu 25.08.10, 12:35
    esscort napisał:
    > wietnamskie jedzenie to akurat już dosyć dawno sie pojawiło ;)

    tak :) ale zdaje mi się, że to zawsze był murowany lokal,
    a nie pamiętam żadnej typowej bazarowej "budy", przy której upiera
    się Stefan.
    Przyznam się, że już mi się nie raz zdarzało pić kawę w miejscach
    jeszcze znacznie, znacznie mniej reprezentacyjnych od naszego bazarku, np. po
    różnych dworcach :( Podoba mi się nowa inicjatywa
    na bazarku :)
  • esscort 25.08.10, 12:39
    no tak, osobnej nie było.

  • kmsanczia 25.08.10, 12:37
    Żuli nie widziałam na bazarku bo i co by tam robili (taniego wina nie ma). Ale że zalatuje to prawda, zwłaszcza ze śmietnika za kwiaciarnią.

    Mnie raczej interesują godziny otwarcia tej kawy, bo bazar o piątej zamiera. Jako kafejka to może byłoby dobre od ulicy, ale na degustację kawy przed zakupem myślę, że miejsce na początek ok.
    Też życzę, żebyście się utrzymali. :)

    Aczkolwiek ja jestem zwolenniczką sieciówek (ze szczególnym uwzględnieniem Cafe Heaven):>.
    A w domu dla jednej kawy dziennie nie opłaca się trzymać ekspresu, także dobrą kawę sępię u znajomych. ;)

    --
    "Marzenia wydają się głupie tylko ludziom którzy ich nie mają."
  • esscort 25.08.10, 12:41
    kmsanczia napisała:

    dobrą kawę sępię u znajomych. ;)

    No to na KM się nie zarobi :)
    >
  • kmsanczia 25.08.10, 12:50
    No niestety. ;) Ale za to kolekcjonuję kubeczki. :P

    --
    "Inteligencja bez ambicji jest jak ptak bez skrzydeł."
  • tcbox 25.08.10, 18:59
    Kubeczki też mam, więc zapraszam :-)
  • stefanprawo 25.08.10, 16:16
    Przepraszam, przyznaję,że pomysł z kawą na bazarku wśród brudnych bud na bazarze
    rodem z PRL-u to świetny pomysł.
    Pomyliłem się rację miała zakompleksiona nii-dea i nestor tego forum
    esscor...PRZEPRASZAM RAZ JESZCZE MACIE RACJE TO NAJLEPSZY POMYSŁ
  • roberto19633 25.08.10, 19:21
    Stefanie w ramach kampanii wyborczej mógłbyś nas zaprosić na
    dobrą kawę. Jak kampania to kampania. Może być nawet na
    parkingu , bylebyś ciekawie przemawiał.
  • esscort 25.08.10, 21:13
    nestor nie całkiem jest za i wyraził swoje obawy, więc proszę czytac ze
    zrozumieniem.
    Pisałem, że na bazarku w Łomiankach nikt masowo nie oddaje moczu pod
    budkami. Musiało ci sie z innym pomylic
  • roberto19633 26.08.10, 06:58
    Ess , głupio drążyć głupi temat, ale :masowo to znaczy ponad
    jakiś określony limit?
    O rany co ja piszę idę napić się kawy - do ogrodu , tam
    też masowo oddają mocz i psy i koty , chyba stracę apetyt
    na poranną kawę.
  • nii-dea 26.08.10, 09:30
    A ja dorzucę słowo w kwestii kompleksów: mam ich takie mnóstwo, że aż się boję
    pić kawę z tak arcy-interesującym towarzystwie.... (mam na myśli jednego
    konkretnego pana), musiałabym schować się za budką, gdzie wiadomo co się oddaje,
    więc pewnie i kompleksy siłą rzeczy by wzrosły:-P

    Jak miło i bezkarnie można na forum obrażać /albo przynajmniej usiłować obrazić/
    innych. Jak cudnie podkreślać swoje ego w tak zacnym gronie powtarzając do
    znudzenia te same kawałki, jak ze zgranej płytki.

    To ja już poproszę o tę kawę:-)
  • stefanprawo 26.08.10, 10:56
    nii-dea oj masz kompleksy masz...twój bardzo ekskluzywny samochód lepszy od
    mercedesa jak twierdzisz jest ich ucieleśnieniem a nie mylę się to raczej sam
    fakt iż chwalisz się,że posiadasz samochód bardzo ekskluzywny wskazuje już na co
    zwracasz uwagę w życiu... heh nie masz powodu do dumy oj nie masz...
    Niestety żule i bezdomni oraz częściowo pewnie sami handlarze oddają mocz na
    tyłach tych bud ewentualnie chodzą ( niektórzy) do budy z wietnamskim pachnącym
    jedzeniem...i to jest fakt więc esscorcie muszę cię skorygować w tym miejscu. Po
    za tym kupując warzywa na bazarku nie zauważyłem żeby ludzie walili drzwiami i
    oknami do tej budki...wręcz przeciwnie byłem wczoraj na bazarku dwa razy i...w
    budzie była tylko jedna osoba...sprzedawczyni - kompletnie żadnego ruchu...a
    wiecie ile trzeba sprzedaż kawy i herbaty żeby zarobić...i nie będę jednak
    prorokiem żeby postawić hipotezę,że budka z kawą i herbatą na tym bazarze się
    raczej moim zdaniem nie utrzyma jeżeli oczywiście jest nastawiona na zysk..., bo
    ekskluzywnej kawy i herbaty jednak ludzie nie będą kupować na bazarze...moim
    zdaniem to nie trafiony pomysł,ale czas pokaże i wspomnicie moje słowa...za pół roku
  • kmsanczia 26.08.10, 11:10
    Od czegoś trzeba zacząć. Napatrzyłam się na wiele firm, które padały przez
    rozbuchane koszty utrzymania na początku działalności. To nie bank ani
    sieciówka, która może sobie pozwolić od razu na wypasiony lokal. Ważne czy na
    małym łomiankowskim rynku jest popyt na takie towary/usługi i czy ten rynek
    szybko się nie nasyci.
    W sumie na bazarku jest spory przepływ ludzi. A skoro drogo to i klientela
    bogatsza.
    Sklep z ciuchami nad Rossmanem chyba jeszcze nie padł. :>

    --
    "Ufaj sobie. Wiesz więcej, niż Ci się wydaje, że wiesz."
  • nii-dea 26.08.10, 11:32
    Nie chwalę się a wspomniałam, aczkolwiek nie uważam, aby fakt posiadania
    dobrego/ lub nie - to względne auta było jakimś szczególnym wyrazem kompleksów.
    Czasem akurat tak w życiu bywa, że coś się ma, niekoniecznie jest to
    najważniejsze, bo ja mam zupełnie inne priorytety, ale czasem prowokacyjnie i
    dla żartów o czymś się wspomina. Poza tym wcale nie jest powiedziane czy mam, to
    raczej było przełożenie na wcześniejsze teksty w rozmowie o stereotypowych
    wyobrażeniach Polaków o tak zwanym luksusie, którego symbolem może być
    wspomniany wcześniej mercedes, a nie np. leksus (chociaż temu bliżej brzmieniowo
    do luxusu:=)).

    Wracając do powodzenia opisanej w tym wątku inwestycji - zupełnie nie
    rozumiem,co Ci przeszkadza, że ktoś - być może - będzie chciał spróbować kawy w
    budce na bazarze, jego wola:-) Podobnie z innymi sprawami. Steff, nie narzucaj
    swojej woli ani punktu widzenia innym, być może to, co Tobie pachnie - innym
    śmierdzi i odwrotnie.
    Czasem oryginalne francuskie perfumy wylane na niedomyte ciało powodują znacznie
    większy wstręt niż ich brak na tymże.
  • stefanprawo 26.08.10, 12:04
    nii-dea lepiej zajmij się sprzedażą domków drewnianych,ale chyba raczej też nic
    z tego nie wyjdzie...więc może po prostu nie zabieraj głosy na tematy,które są
    ci obce...jak np: motoryzacja bo po prostu piszesz głupoty i tyle...
    Budka z kawą mi nie przeszkadza,ale forum jest po to żeby każdy mógł wyrazić
    swoje zdanie i ja w odróżnieniu od innych jestem SZCZERY,ODWAŻNY,PRZYSTOJNY I W
    Y R A Z I S T Y więc nadal będę się na tym forum udzielał...a co do budki z
    kawą na brudnym i obskurnym bazarze,który w tygodniu mało kto odwiedza, to
    zobaczymy ile wytrzymają i wtedy wrócimy do dyskusji na razie wycofuję się z
    niej bo już i tak długo podtrzymywałem ten wątek,który de facto robił trochę
    zamieszania... za 1/2 roku wracamy do sprawy i zobaczymy czy budka z kawą i
    herbatą wytrzymała...i tyle na razie kończmy teraz i zajmijmy się innymi
    ważniejszymi niż budka z kawą rzeczami kończę w tym miejscu dyskusję na ten temat
  • nii-dea 26.08.10, 12:42
    Chcesz się ze mna umówić na randkę:-P...(?) Co z tego, że jesteś PRZYSTOJNY,
    ODWAŻNY i WYRAZISTY...? Jakie to ma znaczenie dla meritum...? Dlaczego sobie
    przyznajesz prawo do wypowiedzi, a już innym nie? A może to Ty gadasz głupoty, a
    nie ja? Nie Tobie oceniać - a wszystko jest względne.

    A tak nie a propos, to jeśli ktoś ma chęć sprzedać dom/ samochód/ sekator czy
    stare gacie za cenę wielokrotnie wyższą od jego wartości rynkowej, to co Ci do
    tego? Jego sprawa, jeśli tylko znajdzie się kupiec...
  • kmsanczia 26.08.10, 12:45
    Przystojność to na forum najbardziej pomaga. ;)

    --
    "Zawsze bądź sobą... chyba że jesteś do niczego."
  • tuzimka 26.08.10, 16:53
    stefanprawo napisał: >forum jest po to żeby każdy mógł wyrazić
    > swoje zdanie i ja w odróżnieniu od innych jestem
    SZCZERY,ODWAŻNY,PRZYSTOJNY I W
    > Y R A Z I S T Y więc nadal będę się na tym forum udzielał...

    Stefanie (tonem zgorszonej przygany). Bądź super-przystojny. Bądź
    jeszcze bardziej wyrazisty. Udzielaj się. Jeno nie PIEPRZ tyle,
    s'il vous plaît :)

    T.
  • anka0292 26.08.10, 17:22
    stefanprawo napisał:

    za 1/2 roku wracamy do sprawy i zobaczymy czy budka z kawą i
    > herbatą wytrzymała...i

    ha - dobra reklama - teraz wszyscy przeciwnicy stefana rzuca sie do
    robienia zakupow na bazarku i nawet jakby miala pasc ta budka to nie
    padnie... hahaha
    a kto tu sprzedaje drewniane domki? Szukalam takiego do ogrodu zeby
    zrobic saune tralala
  • roberto19633 26.08.10, 17:40
    Sauna ,czytasz w moich myślach ,anko. Ale bym zapomniał ,
    wolę z ni-deą o tym pogadać przynajmniej nie lata powyżej
    lamperii.
    Na kawę też się przejdę, tylko nie lubię pić w samotności.
    Jak się nakręcę/miętą/ to też jestem nieżle dowartościowany.
    Poza tym nie kręci mnie fakt że komuś powinie się noga w
    interesie i ma gorzej. No chyba że jest nadmuchanym palantem
    który pozjadał wszystkie rozumy.
  • tgserwis 26.08.10, 20:31
    Święte słowa :). Obiecuję, że będę tam wpadal dość często na lub po kawę. Tak z
    czystej złośliwości, żeby utrzeć nos Stafankowi. Może jakieś spotkanie forumowe
    na kawusię?
    Tcbox, zrobisz jakąś promocję dla nas?
    --
    Polska to wolny kraj. Nie ma w nim szans na szybkie zmiany.
  • tcbox 27.08.10, 08:10
    Zrobię :-) Zapraszam
  • marmit1 27.08.10, 09:12
    tgserwis napisał:

    > Święte słowa :). Obiecuję, że będę tam wpadal dość często na lub
    po kawę. Tak z
    > czystej złośliwości, żeby utrzeć nos Stefankowi.

    Pierwszy raz słyszę, żeby pić kawę komuś na złość. Lepiej jest pić
    kawę na zgodę, albo po prostu dla przyjemności.
  • tgserwis 27.08.10, 22:07
    Rzeczywiście lepiej jest pić kawę czy herbatę na zgodę. A najlepiej w gronie
    przyjaznych nam osób. Ale wicie, rozumicie, specyfika chwili...... Jak by nie
    było, wszystkim życzę miłych chwil spędzonych z filiżnką dobrego napoju. Tobie
    Stefan również. I naprawdę szczerze. Tym bardziej że z rabatem na hasło :)
    --
    Polska to wolny kraj. Nie ma w nim szans na szybkie zmiany.
  • kawa_w_zylach 27.08.10, 15:47
    Ja uwazam ze pomysł jest bardzo trafny i udany. Byłem osobiście na
    bazarku, sprzedawczyni bardzo miła, produkty profesjonalne i dobre
    jakościowo. Bazarek czy inne miejsce...to nie ma znaczenia, nie wiem
    dlaczego ten stefano jest taki sceptyczny i zawistny-choć twierdzi
    ze szczery(to chyba jakies zyciowe kompleksy)...Akurat w Łomiankach
    klien jest bardzo zamożny i wymagający, myslę, że doceni wysoką
    jakosc budki TEA & COFFE BOX i bedzie kupować. Jestem przekonany, że
    niskie koszty stałe związane z czynszem pomągą przetrwać najgorsze
    chwile, przed Coffe Boxem Grudzień w ktorym napewno sie odkuje...Oj
    stefano stefano...nie znasz się na handlu wogole...A kawa pitna z
    tego co zaobserwowałem jest tylko dodatkiem. Nie wiem czy wiesz
    Stafano, ale kawa zaraz po ropie naftowej jest najlepszym interesem
    na świecie... na kawie i herbacie jest duze przebicie, a oprocz kawy
    i herbaty jest duzo dodatków typu porcelana, zaparzaczki itp.
  • roberto19633 27.08.10, 17:05
    Do tej promocji jakieś hasło?
  • tcbox 27.08.10, 20:32
    Hasło oczywiście: FORUM (przez myśl mi przeszło hasło STEFAN :)
    Hasło ważne do 4 września.
  • i_bella 27.08.10, 20:50
    hasło "Stefan" dużo lepsze niż "forum" :)
  • white_vista 28.08.10, 13:46
    tcbox - nie przejmu się paplaniną Stefana , sklepowi - komisowi tuż nad Rossmanem , także przepowiadał szybki koniec, upadek i gradobicie... Sklepik jak widzimy istnieje i ma się całkiem dobrze tak więc w Twoim przypadku będzie ok- nie martw się. Ja z chęcia odwiedzę Twój pawilon i skosztuję pysznej kawy :)

    A
  • i_bella 28.08.10, 23:18
    Kawa - pychotka! Najlepsze latte w Łomiankach! No...poza moim -
    oczywiście ;)
  • krzysiom1 29.08.10, 09:22
    i_bella napisała:

    > Kawa - pychotka! Najlepsze latte w Łomiankach! No...poza moim -
    > oczywiście ;)

    Podałaś hasło?
  • i_bella 29.08.10, 10:16
    No pewnie! nawet dwa :)
  • kmsanczia 29.08.10, 10:27
    Na hasło stefan dają lepsze latte? ;)

  • roberto19633 29.08.10, 14:27
    Jutro podjadę, sprawdzić hasło <stefan>, ciekaw jestem co
    dostanę.
    Może mi nie naplują do kawy.
  • tcbox 29.08.10, 16:53
    Zapraszam od wtorku- w poniedziałki jest nieczynne. Obojętnie jakie hasło- kawa
    zawsze jest taka sama :-)
  • saank 29.08.10, 17:24
    Takiego miejsca w Łomiankach nie było! Dobry pomysł! Kawę pije
    prawie każdy ale nie każdy wie jak powinna smakować. Jest okazja aby
    trochę Naszych mieszkańców wyedukować :-)

    Dzień bez dobrej kawy jest jak dzień bez słońca :-)

    W przyszłym tygodniu przyjadę kupić firmową mieszankę ...

    Powodzenia!

    P.S. Stefan - proszę zmień miejsce zamieszaknia - będzie fajnie :-)
  • kmsanczia 29.08.10, 17:34
    Piłam rozpuszczalną toffi - mniam! (wysępiona oczywiście:>). Szkoda, że z gruntu
    nie słodzę, bo toffi bez cukru nie w pełni rozwija smak, ale naprawdę pyszna
    delikatna kawka.

    --
    "Nieszczęśliwy jest człowiek, którego człowiek może uczynić nieszczęśliwym."
  • mazowianka 03.09.10, 15:18
    Odwiedziłam dziś ten sklepik z kawą na bazarku, miła Pani, cudowny zapach świeżo
    mielonej kawy,duży wybór herbat, czysto i duży wybór fajnych rzeczy na upominki
    jeden z nich nabyłam który został ładnie zapakowany, bez wyprawy do W-wy.
    Pozdrawiam właścicielkę.
  • roberto19633 04.09.10, 12:15
    Też odwiedziłem, i chyba Stefanie zmieniłbyś zdanie. Fajna babeczka, a na ścianach brak śladów
    moczu. A kawa i owszem znakomita. Pzdr , tą Panią, jestem pod urokiem.
  • esscort 04.09.10, 13:37
    No dobra, Mazowianka cos kupiła, KM kawke strzeliła na miejscu. Ale kto kawę zmielona kupił do
    domu??? Tylko ja w zeszłym tygodniu? Daleko tak nie zajedziemy :))
    I zaraz Stefan przyśle kogoś, kto nasika
    No dobra, wiem - dosyć drogo to wychodzi, no ale takie są ceny ;)
  • i_bella 04.09.10, 18:55
    Ess, kupiłam pyszną arabikę i niedługo po nią wrócę bo już mi się kończy. Kupiłam białą herbatę i
    każdej Pani polecam - urodę pielęgnuje - żeby wpominane mięso na szkielecie jak najdłużej młode
    zostało ;). Kupiłam czarną - Darjeeling (prosiłabym tu o większe zróźnicowanie :))

    Martwią mnie godziny otwarcia - mi pozostaje na zakupy tylko sobota. I jak zawsze - alternatywnie -
    zakupy w necie.
  • saank 05.09.10, 21:40
    Ja również, zgodnie z obietnicą, byłem i kawę kupiłem ..... do domu i na miejscu!
    Kawa bardzo, bardzo smaczna! Obsługa miła i porfesjonalna!
    Prawdopodobnie w Łomianki posiadają jedyny taki bazar w Polsce!!! - z tak dobrą cafe latte!
    Jeśli ktoś zna podobne miejsce na innym bazarku, gdzie można napić się tak DOBREJ kawy - proszę
    o info! nagroda gwarantowana po sprawdzeniu jakości podawanego napoju :-)
    I jeszcze jedno - fajne markowe akcesoria do parzenia kawy!!! do domu lub na prezent!
    P.S. Takiej kawy w Łomianakch jeszcze nie piłem - może nie odwiedziłem wszystkich lokali ale raczej
    trudno jest trafić na dobrą kawę.... Dlatego proponuję aby Restauratorzy z Łomianek odwiedzili to
    miejsce i poprosili o szkolenie własnych Pracowników! Będziecie sprzedawać więcej kawy!
    Pozdrowienia dla T&C_box
  • roberto19633 06.09.10, 17:06
    Kawa pita w dobrym towarzystwie smakuje w dwójnasób. Szkoda tylko że nie można sobie usiąść i poczytać gazety. Ale Pani ..... , no chyba Stefan by zmiękł gdyby z Nią porozmawiał.
  • krzysiom1 06.09.10, 18:22
    roberto19633 napisał:

    > Ale Pani ..... , no chyba Stefan by zmiękł gdyby z Nią porozmawiał.

    Nareszcie jakiś konkret dla kogoś kto kawy nie pije:)
  • neptun666 10.09.10, 22:09
    Jutro sobota, może spotkanie w uroczej budce na bazarku przy filiżance pysznej kawki.
    Kto się pojawi będzie okazja do zapoznania.
  • kmsanczia 11.09.10, 11:08
    No i co, było spotkanie przy kawie?
  • roberto19633 11.09.10, 17:15
    A ty byłaś? Może w przyszłym tygodniu. Chociaż wykopki ale obiecałem sobie, nawet przez wzgląd na przemiłą obsługę. Przynajmniej ona , nie uważa że mieszkańcy Łomianek w głównej mierze są , zresztą odsyłam do postu ,,co sądzicie o Burmistrzu,, , , a może ten co tak się rozpisywał . zmienił zdanie. Panie Tomku
    co Pan na to.
  • neptun666 11.09.10, 23:51
    Ja byłem z żoną tak się rozpędziła że po bazarku spacerowała z kubeczkiem pachnącej kawy.
    Super, nie byłem zachwycony sobotnimi zakupami ale teraz zmieniłem zdanie.
  • kmsanczia 27.09.10, 13:46
    Byłam na kawie w sobotę, bardzo dobra. :) Aktualnie testuję kolejny smak rozpuszczalnej.

    --
    "Zawsze bądź sobą... chyba że jesteś do niczego."
  • tgserwis 27.09.10, 16:12
    kmsanczia napisała:
    Aktualnie testuję kolejny smak rozpuszczalnej.

    Eeeee, kawa rozpuszczalna to jak całowanie się przez szybę...... Fyj.


    --
    Polska to wolny kraj. Nie ma w nim szans na szybkie zmiany.
    "Dopoki nie mialem internetu nie wiedzialem, ze na swiecie jest tylu debili". - Stanisław Lem
  • kmsanczia 27.09.10, 16:36
    Zupełnie nie łapię tego porównania. ;)

  • lomek2 28.09.10, 02:10
    Albo jak buty z najprawdziwszej sztucznej skóry :)
    Zresztą, do wszystkiego się można przyzwyczaić, do lodów ze smalcu, schabu z indyka i kiełbasy ze zmielonej skóry. To i do "kawy" rozpuszczalnej też :)))
    Jak mówi przysłowie:
    "człowiek - nie świnia,
    wszystko zje"
    :)

    --
    Potwory i Spółka w odwrocie! Wreszcie będzie normalnie(j).
  • kmsanczia 28.09.10, 08:37
    Nie wiem ile świnia może dziennie zjeść kawy, ale ja po drugiej już chodzę po ścianach. Wobec czego jak potrzebny drugi dopalacz, to tylko rozpuszczalna.

    --
    "Marzenia wydają się głupie tylko ludziom którzy ich nie mają."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka