Jeżdżę dużo samochodem, żeby nie zamarzł i dziś trafiłem przed 8 rano na ul. Kolejową. Refleksja jest taka: chyba już nikt nie ma złudzeń, że przebudowa skrzyżowania brukowa/kolejowa cokolwiek poprawi w dojeździe do Warszawy. Korkuje się jak zwykle wóycickiego, a teraz także młociny. Będzie wiadukt, auta będą stać na wiadukcie. A będzie ich w sumiew okolicy trochę więcej, bo przecież nie po to Auchan buduje wielki sklep, by nie ściągać do niego ludzi (nie mówiąc o dostawach).
Nie wiem, jak to jest w planach, ale chyba po skończeniu wiaduktu samochody z łomianek (oraz te wyjeżdżające z Dąbrowy i Auchana) będą się włączać do strumienia aut zjeżdżających z wiaduktu pasem do włączania się do ruchu, czyli na zasadzie uprzejmości kierowców. Czy szybciej to będzie szło niz w przypadku osobnych świateł? Nie wiem.
Tak czy owak do czasu budowy S7 i/lub przebudowy skrzyżowania z Wóycickiego i przy młocinach lepiej się do warszawy w godzinach szczytu nie pchać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.