tereny zalewowe Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chciałbym poznać opinie mieszkańców Łomianek co do sensowności zakupu domu przy ul. Kościelna Droga. Ceny nowych domów w tym rejonie są bardzo atrakcyjne w porównaniu z innymi miejscami na peryferiach Warszawy. Rozumiem, że to wynika z faktu, że są to tereny zalewowe, a stan wałów przeciwpowodziowych w Waszej miejscowości delikatnie mówiąc "pozostawia wiele do życzenia". Z drugiej strony:
    A) w tym rejonie dużo się buduje i jednak ktoś te domy kupuje
    B) w razie przerwania wałów zalane zostaną całe Łomianki a nie tylko ten rejon

    Czy zatem taka inwestycja ma jakikolwiek sens?
    • Ludzie kupują rezydencje na uskoku San Andreas więc dlaczego nie kupić i w Łomiankach?
      No risk no fun.

      • Nawet jak zaleje, to wiecznie zalane nie będzie :). Blisko Wisła , Puszcza Kampinoska , Park Młociński i do Warszawy dobry dojazd, warto.
        • kasia.buczkie napisała:

          > Nawet jak zaleje, to wiecznie zalane nie będzie :). Blisko Wisła , Puszcza Kamp
          > inoska , Park Młociński i do Warszawy dobry dojazd, warto.

          >>kajakiem przez prerię. Jest ryzyko jest zabawa. Są też rozpoczete inwestycje nie tylko na bagnach.

          Ale o tym mógłby opowiedzieć członek upadającej spóldzielni-nasz stefan.prawo,
          odwieczny kandydat na stanowisko wirtualnego bura.

          Być może też Radny Rusinek, pod warunkiem że nie jest to ta sama osoba.
        • dobry dojazd do Warszawy:-D:-D:-D chyba w nocy.
    • Ceny są raczej wynikiem zbyt dużej podaży domów, które stoją niesprzedane po kilka lat i nie ma na nie wpływu stan wałów.
      Całe Łomianki to teren zalewowy, Kościelna Droga nie jest wyjątkiem.
      Kościelna Droga to było fajne miejsce 10 lat temu, teraz to kicha. Wszędzie daleko, kiepski dojazd- jak byś mieszkał na jakieś wiosce a nie w mieście.
      • Ze sprzedażą domów jest kompletna kicha. W Łominkach i okolicy są dzisiatki domów do sprzedania, a kupców nie widać. Powód utrudnienia kredytowe i spadek optymizmu w narodzie. Spłata rat kredytu i utrzymanie domu może być jazdą po bandzie w sytuacji niepewnego rynku pracy i wiszącej nad każdym z nas groźbie utraty pracy. Przyszedl chyba czas na otrzeźwienie i budowanie w relacji do potrzeb i mozliwości - małe domy.
    • Oczywiście całe Łomianki leżą na terenie zalewowym, lecz wszystko zależy od tego przy jakiej wyskokości wody wał zostanie przerwany... w okolicy Kościelnej Drogi masz jednak 100% pewności zalania bez względu na poziom wody w międzywalu.
      A co do kupowania nieruchomości - zanim coś kupisz, wynajmij kogoś kto się zna na budownictwie i niech obejrzy Twoją wybraną nieruchomość, niestety "boom" deweloperski spowodował iż większość nowo budowanych budynków posiada wiele usterek, których laik nie zauważy.
      Osobiście, wolałbym kupić coś wybudowanego przed 2000 rokiem, nawet "kostkę" z poprzedniego wieku :) na zagospodarowanej działce niż to co oferuje większość "developerów" łomiankowskich
    • 80% Łomianek leży na terenach zalewowych. tylko i wyłącznie z tego powodu nie kupiłbym domu w Łomiankach. 2 lata temu chodzilem na waly ukladac worki. chodzilem na patrole w nocy.
      przez ok. miesiac walizki mialem spakowane. sprawe korkow pomine.
    • Nie pytaj ludzi, bo ilu ich tyle opinii. Wybierz się do Wydziału Gospodarki Przestrzennej do p. Bieńka i poproś o pokazanie mapy elektoronicznej. Tam będzie dokładnie podane ile wody będzie na Kościelnej Drodze w zalezności od poziomu wody na wodowskazie w Dziekanowie. Dokładnie i bez niedopowiedzeń.
      • Przez wieki chłopstwo łomiankowskie mieszkało wzdłuż ulicy Rolniczej i co roku z nadzieją oczekiwalo na wiosenne wylewy Wisły, które to użyźniały ich pola. Pola były położone między ul. Rolniczą a korytem rzeki. Dziś ten obszar nosi nazwę Łomianki Dolne. Opowiadanie, że całe, czy też 90% Łomianek leży w strefie zalewowej jest delikatnie mówiąc trochę naciągane.
        --
        Zawsze
        Bądź
        Sobą
        • To było 60 lat temu...
          Świat się zmienia ...
          Oficjalne dane:
          maps.geoportal.gov.pl/webclient/Default.aspx?mapId=952a1e4d-6f7c-4164-a59f-814e8b59cbde
          • Demonizujesz sprawę. Cytowany obraz to mega powódź, zapewne 1000 letnia z całkowitym przerwaniem walów na całej długości. To mapka teoretycznego podniesienia się wody po przelaniu się przez koronę, nie uwzględniająca dynamiki przepływu mas wodnych wpływającej i przepływające przez na nowe obszary. To mapka tak jakby co kilkaset metrów istniały wały poprzeczne uniemożliwiające przepływ rozlanej wody w dół, a przy tym nie uwzględniająca, że każdy nowy zalany obszar posiada pewną pojemność osłabiająca przepływ wody poniżej.
            Nie oznacza to, że zagrożenia brak. Istnieje i szacunkowo na omawianym terenie je można określić zapewne na kilka procent, a może nawet na dziesiąte części procenta. To pytanie do hydrologów. Wiadomo na pewno, że od ponad 70 lat tereny te nie były zalewane.
            • Zapomiałam dodoać. Generalnie wiadomo, że sytuacja w zakresie zagrożeń stale ulega poprawie.
              • 11chwilka napisała:

                > Zapomiałam dodoać. Generalnie wiadomo, że sytuacja w zakresie zagrożeń stale ul
                > ega poprawie.

                Poszukaj matury nieuku. Żdziebełko trawy przeszkadza , u siebie to i belka mało widoczna.
                Prymityw z ciebie , bezdyskusyjnie.
            • Szkoda że masz problemy z dynamiką cieczy. Jak się nie znasz to nie pisz.
              Przeczytaj sobie post jeser-a. Widać bez tego że z wykształceniem technicznym, hydrologią i wieloma innymi rzeczami wymagającymi myślenia technicznego masz wielki problem.
              Może i piszesz posługując się nienagannie składnią i korektorem błędów.
              Do meritum.
              Co pewien czas woda rozlewa się /podskórnie/ na terenach pod wałem, tego nie widać gołym okiem.
              Można dostrzec problem w momencie wbicia łopaty.
              Zawsze były to łąki i bagna Łomianki Dolne. Jeżeli masz zamiar dalej dyskutować to przejdź się wieczorem wystaw swe ciałko a komary ci pokażą problem wilgotności, oraz wody podskórnej/70 lat???/
              Bez melioracji w Łomiankach Dolnych piwnice na wiosnę i jesień przybierają formę basenu pływackiego..
              • Ze studiów znam problemy dynamiki cieczy i gazów na poziomie powyżej przeciętnego . Natomiast nie jestem hydrologiem i część zjawisk może mnie umykać. Co nie oznacza, że jestem w błędzie. Powiedz gdzie popełniam błąd, to spróbuje ci wytłumaczyć dlaczego tak oceniam sytuację. O wielkości zalewu zawsze będzie decydować wielkość przepływu. Czyli jak jest dziura w wale i gdzie ta woda może odpłynąć. Przeszkód poprzecznych aż do drogi S-7 brak. Tak że generalnie każde przerwanie wałów, to najpierw nieduży zalew z którego wody odpłyną w dół czyli do Czosnowa. Potem dopiero gdy ten odpływ się zapełni i nie znajdzie nigdzie ujścia gdzieś dalej, nastąpi zalew na ternie Łomianek. Tak więc wszystko zleży od wielkości wyrwy w wale. Jest rzeczą oczywistą że woda popłynie w dół terenami najniższymi gdzieś w okolicy walów i cieku jeziorek w dolinie Łomiankowskiej.
                Woda podskórna to sprawa bardzo słabiutko związana z powodzią. Owszem ma wpływ na wytrzymałość walów. Owszem, może też spowodować bardzo powolne podtapianie najpierw piwnic, a potem nawet niektórych terenów, jednak jest to proces bardzo powolny i dający się opanować. Zazwyczaj do odprowadzenia takiej wody wystarczają istniejące cieki powierzchniowe.
                A komary to tez stworzenia i jeżeli je lubisz to sam idź po wał i pomyśl zanim palniesz kolejnego gniota.
            • Tylko że wtedy wały miały wysokość 4m , nie tak jak teraz ... Nie wiem dokładnie w którym roku zostały podwyższone ale słyszałem że zrobili to niemcy i OD TAMTEGO CZASU ani razu nie było powodzi. Powodzie były jak way miały 4 metry , były to carskie wały. Jaka prawda nie wiem ( tak słyszałem ) Zagrożenia były - owszem , ale po podwyższeniu wałów nie było powodzi. tylko 2 punkty zagrożenia ( w okolicy stadniny za jeziorkiem kiełpińskim, i na końcu jeź dziekanowskiego ) Jak w końcu tam zostaną umocnione Łomianki mogą spać spokojnie. W każdym razie woda i tak skieruje się w okolice Sadowej i wtedy może zawrócić w stronę Łomianek centralnych , tak jak to kiedyś było gdy wały miały 4 metry.
              A domów do sprzedania w Łomiankch jest pełno nie tylko w okolicach Kościelnej ale w całych Łomiankach i okolicach.
              Nie wiem czemu ludziska takie bzdury wypisują. Jestem mieszkańcem Ł od kilku pokoleń i jak ktoś kto mieszka w Ł np 30-10 lat i udaje znawcę tematu ,a nie zna ludzi którzy mieszkają od kilku pokoleń i wypisują takie głupoty to aż żal czytać.
              Jak ktoś chce kupić to niech pogada ze starszymi mieszkańcami Łomianek np. ul Rolniczej, czy rejonu Kolejowej i niech zajadą do Sadowej . Starsi mieszkańcy z chęcią pogadają i powiedzą jaka prawda. Dopiero wtedy zadecydujecie czy kupować i gdzie, a nie czytanie wypisywanych bzdur.
    • Jedna trzecia Warszawy jest zalewowe i jakoś ludziom się dobrze mieszka, powodzi nie było. Ceny np na saskiej kepie bardzo wysokie.Prawda jest taka, ze najpierw będzie się bronić Warszawę. Łomianki leżą za nią, więc spijmy spokojnie. Na wszelki wypadek ubezpieczenie sie przyda. A w Łomiankach dolnych nie ma wody w piwnicy, nie ma bagien i komarów. Takowe zjawiska są blisko Puszczy a nie Wisły.
    • Kup działkę i zbuduj bez piwnicy za to na 2-u metrowych palach.
      Czysty zysk - ziemia tania a ty będziesz miał bezpieczny dom z mnóstwem miejsca do parkowania.
        • objerzałem
        • Trudno, zeby nie zalało Nowego |Dworu skoro leży pomiędzy dwiema duzymi rzekami, w dodatku przy braku zabezpieczeń. Teraz to duże miasto, spokojne, mieszka się tam bardzo dobrze, a działki pewnie jeszcze tańsze...:). Histeria niczym nie uzasadniona, coś czuję jakąś robotę developerów, którzy nie moga sprzedać działek "niezalewowych".
          • gazeta60 napisała:

            > Trudno, zeby nie zalało Nowego |Dworu skoro leży pomiędzy dwiema duzymi rzekami
            > , w dodatku przy braku zabezpieczeń. Teraz to duże miasto, spokojne, mieszka si
            > ę tam bardzo dobrze, a działki pewnie jeszcze tańsze...:). Histeria niczym nie
            > uzasadniona, coś czuję jakąś robotę developerów, którzy nie moga sprzedać dział
            > ek "niezalewowych".
            Jak rany! Zawsze trzeba szukać "drugiego dna"?
            Po prostu dyskutujemy o +/- mieszkania w Łomiankach a konkretnie przy Kościelnej Drodze.
            • Na kanwie tych wydarzeń z 1947r powstał film dokumentalny , który zdobył chyba piewszą w tej dziedzinie filmowej, nagrodę dla Polski / Jerzy Bossak reżyser /.
              Wracając do teraźniejszości -polecam nagrodzoną pracę magisterską na temat zachowań mieszkańców Łomianek - wobec zagrożeń powodzią .
              Percepcja powodzi w gminie Łomianki
              to tytuł tego opracowania ,polecam
            • Kościelna Droga to pierwsza ulica za wałem. Ryzyko poważne. Anomalii pogodowych coraz więcej. Stoi mnóstwo wolnych domów. I wcale nie droższych, a mają np. kanalizacje.
              • l-dam napisał(a):

                > Kościelna Droga to pierwsza ulica za wałem. Ryzyko poważne. Anomalii pogodowych
                > coraz więcej. Stoi mnóstwo wolnych domów. I wcale nie droższych, a mają np. ka
                > nalizacje.

                >>która to kanaliza w raziem okresu wysokiej fali nie pomoże. Czasem nawet wybije
                taka uroda naczyń połączonych.

                Jedno jest pewne mając kanalizację można spokojnie korzystać z toalety czekając na wysoki stan wody gruntowej.
                Kościelna droga niestety to syf totalny przerost formy nad treścią.
                Tak jakby deweloperzy na wyścigi oddawali domy bez jakiejkolwiek infrastruktury miejskiej.
                Wogóle dziwie się że ktoś wydał zgodę na budowę osiedli bez infrastruktury, zupełnie na przysłowiową pałę, nie biorąc pod uwagę warunków hydrologicznych
                • Ale wszyscy mają ciekawe informacje... Krzysiom pisze o tym że Kościelna to kicha i daleko do cywilizacji.... Toć właśnie o to chodzi żeby mieszkać w ciszy i spokoju, a że dalej od sklepów itd to co za kłopot ? 10 min spacerkiem , 3 minuty rowerkiem, 1 minuta samochodem i po kłopocie. Ja tu mieszkam i nie zamienił bym się z nikim w rejony centralne ( mieszkaliśmy tam wiele lat i ten hałas , syreny strażackiej, dzwonów kościelnych, karetek , szalejących samochodów - trąbiących i ruszających z piskiem, wrzasków pijaków z pod sklepu i wielu , wielu innych niedogodności tu właśnie na Kościelnej mamy swój raj. Kurz nam nie przeszkadza bo mieszkamy 100m od Kościelnej. O komarach wypisujecie same kłamstwa i bzdury. Stary dom w centum odwiedzam często bo dalej jest mój, ale tam to komarzyska rąbią jak szalone. Tu ptaki i nietoperze zjadają owady. Rano o 5 otwieram szeroko okna by słuchać pięknego śpiewu ptaków. Widzę z tarasu zające, sarny, łosie, dziki, bażanty i wiele innych zwierzaków ( wqurza mnie tylko to że jest kilku właścicieli psów którzy wypuszczają je samopas bez kagańców nieraz na cały dzień - temat dla Straży Miejskiej ) O zagrożeniu powodziowym i basenach w piwnicach to już całkowicie ktoś nie zna się na tym i nie wie co pisze. Wody gruntowe największe są w okolicy ulicy Kolejowej z obu stron od Wiślanej do Sierakowskiej. Tu na Kościelnej mam wkopane 4 kręgi do studni na głębokości 3 mb i ZERO wody gruntowej. Mam wkopane w 3 miejscach po 3 beczki na odpływy z dachu , na głębokości 3,5mb i ZERO wody. Nawet jak było zagrożenie powodziowe to było tam sucho. ( mokro jest tylko jak porządnie popada :-) a po kilku minutach wsiąka jak w gąbkę. Więc jak coś piszecie to się najpierw zorientujcie... Popytajcie ludzi którzy tam mieszkają a nie roznosicie plotki. Fakt : Szczytowa ma wysokie wody gruntowe , ale jak buduje się domy na dawnych jeziorach to potem niech nikt nie ma do nikogo pretensji. Szczytowa jest niżej niż Kościelna i może tam idą jakieś żyły wodne - nie wiem. Ale pamiętam doskonale te jeziora i na nich teraz stoją domy. Krzysiom - Twój dom też częściowo stoi na miejscu gdzie pamiętam że była woda. Mijał czas i zasypywano to jeziorko . Teraz stoją tam domy. A ok 35 lat temu pływałem w miejscu gdzie stoi Twój dom i jeżdziłem na łyżwach, dokładnie tak jak na Szczytowej . Np słynne jezioro Romanowskie ( którego nie ma )
                  Inna sprawa jak ktoś chce mieszkać blisko centum a inna jak ktoś chce mieć ciszę i ma w nosie że dalej. Czy mieszkałem w Centrum czy w Ł Dolnych to i tak jeżdziłem rowerkiem czy autem bo zakupów nie dodźwigał bym do domu. Fakt że się kurzy... na szczęście Kościelna 100m od domu więc u mnie się nie kurzy :-)
                  A komarów niestety jak jest mniej niż w Centrum tak nie chce być inaczej. :-)

                  Pozdrawiam
                  • Ja tam nigdy w te slumsy i bloki bym się nie przeprowadził.
                    Mniejszych działek już nie było? Popatrz na osiedle Przy Paderewskiego lub Chopina..
                    Chyba stół do tenisa stołowego ma większy wymiar niż tamtejsze ogrody.
                    Dziwne bo piszesz że wody podskórnej brak.
                    Skoro brak to powiedz co tam leżało przy większości posesji w czasie powodzi ?
                    Czy to były może worki z piachem? .
                    Jedyne miejsce w Łomiankach gdzie by zakryło dom razem z anteną satelitarną.
                    • Ja tam nigdy w te slumsy i bloki bym się nie przeprowadził.
                      > Mniejszych działek już nie było?
                      Ale z Ciebie ....
                      Moja działka ma 2500m2 , a dom ma 200m2 .Obok tylko 1 dom też 200 m2 oddalony od mojego o 50m. Reszta domów stoi około 150 -200m od mojego.
                      Kolego ... zanim napiszesz ,,slamsy,, to najpierw się zastanów co piszesz bo obrażasz wiele osób na tym forum.
                      Worki może gdzieś były , ale nie po mojej stronie tylko po stronie Chopina i były zbędne bo nie było żadnego zagrożenia.
                      Pozdrawiam
                      Ps . Zaopatrzyj się w TIR-a worków i wyższy maszt do anteny satelitarnej bo jak Łomianki zaleje i dojdzie do Ciebie to po...asz się w gacie ze strachu.

                      Slumsy ... ale masz tupet....
                      • Nie jeden chciałby mieszkać w takich slumsach. Cały czas twierdzę ze ten pan do-dam,idodam..itp ma jakieś osobiste problemy, i uczuciowo i emocjonalnie nie kocha chopina z przynależnościami bocznymi. Natomiast Kościelna Droga na pewno będzie ładniejszym terenem do zamieszkania bo planowane są tam działki minimum 2000 m2. Mniejsze zagęszczenie, mniej ludzi i samochodów a wiecej ptaszków i dzikiej zwierzyny. Natomiast najpiękniejszą ulicą w Łomiankach Dolnych jest ulica Łużycka. Wspaniała cisza, spokój, przemili sąsiedzi i też planowane tylko duże działki i też Blisko centrum Łomianek, asfaltowa droga, tylko latarni brakuje a szkoda.. Miałam tam niebywała przyjemność spędzić parę dni i jestem zachwycona. Sama mieszkam w Łomiankach Centralnych od 20 lat i chętnie bym się zamieniła na domy. Ale chyba nie znajdę chętnych. W ogóle jestem zachwycona Łomiankami Dolnymi, przecudne tereny ze wspaniałą przyrodą.
                      • A i jeszcze jedno kłamstwo się wkradło i trzeba je wyprostować ... Kościelna to nie pierwsza ulica za wałem. Jest Brzegowa i Łużycka. Dopiero Kościelna - kilometr od Łużyckiej. Więc naprawdę nie w temacie jest kilka osób ,,wszystko-wiedzących,,...
                        Wstyd
                        A jak ktoś chce mieszkać w gęstej zabudowie to jego sprawa. Każdy ma inne potrzeby. Ja wolę luz i małą zabudowę i ciszę. W gęstej zabudowie tego nie ma. Ale skoro ludzie kupują domy w gęstej zabudowie to chyba tak wolą więc czemu się z nich wyśmiewacie ?
                        Z tymi slumsami to naprawdę przegięcie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.