Dodaj do ulubionych

Zen Thai - opinia odrzucona przez Gastronauci.pl

07.08.14, 10:21
Jak na sieciówkę jedzenie jest poprawne - smaczne i bez "zemsty faraona". Polecam tańczącą kaczkę, sajgonki. Niestety zamówienia realizowane są w całości więc sajgonki dostaniemy razem z daniem głównym. Jeżeli będzie to gorąca kaczka to pół biedy bo nie zdąży wystygnąć. W innych przypadkach może być różnie. Niestety całą przyjemność psuje fatalna organizacja. Dania są stawiane na ladzie a Filipińczyk wykrzykuje nazwy dań. Jeżeli usłyszysz, zrozumiesz i zdążysz - jest Twoje. Numerków nie ma więc ktoś może gwizdnąć Twój obiad przed Tobą. Pikanterii dodaje fakt, że nie zależnie od ilości klientów przygotowanie wszystkiego trwa nieskończoną ilość jednostek czasu. Tylko dla mających dużo czasu i niekoniecznie bardzo głodnych.

A teraz odpowiedź Gastronauci.pl:


Drogi Gastronauto!

Dziękujemy za dodanie opinii w serwisie Gastronauci.pl.

Chcielibyśmy jednak uprzejmie poprosić o dodanie do niej kilku szczegółów dotyczących jedzenia. Czy zechciałbyś rozszerzyć swoją recenzję tak, aby znalazły się w niej informacje zawierające nazwę, a przede wszystkim opis zamówionego dania? Są to informacje najcenniejsze dla czytelników Twojej recenzji. Uzupełnienie możesz podesłać do nas e-mailem. Z góry dziękujemy.

Podałem nazwy dań, które znam, lubię i polecam, wystarczy przeczytać uważnie.
Obserwuj wątek
      • myrek01 Re: Zen Thai - opinia odrzucona przez Gastronauci 08.08.14, 09:51
        anonymous6 napisał:

        > Zen Thai to ten barek w Auchan? Tam było dobre jedzienie przez 2-3 miesiące po
        > otwarciu. Teraz jest koszmarne. Nie nadaje się do jedzenia.


        Zgadzam się. Na początku było smacznie. Ostatnia wieprzowina, którą zamówiłem była tak gumowata, że nie dało się jej pogryźć. Żona dostała surowego kurczaka (różowe, galaretowate mięso). Poprosiliśmy grzecznie Azjatę, który przyjmuje zamówienia aby go trochę dosmażył ale na naszą prośbę zaczął się wydzierać jak idiota, że 10 minut..... coś tam.... coś tam... ciężko było zrozumieć o czym mówi. W końcu przyszedł kucharz, spróbował jedzenie z żony talerza i wyrzucił je do śmieci!!! Nie polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka