Dodaj do ulubionych

Prace drogowe w Dziekanowie Bajkowym

04.05.17, 07:17
Mam pytanie do Szanownych forumowiczów czy przed długim weekendem były u Was na drogach przeprowadzane jakieś „remonty” ? U mnie na tydzień przed majowym weekendem przyjechała ekipa, która zrzuciła w niektórych miejscach drogi jakiś żwir/piach i ubiła to odpowiednią maszyną. Efekt był taki, że już po pierwszej deszczowej nocy (zrobiłem zdjęcia) gołym okiem było widać, że nawet w tych miejscach które zostały niechlujnie „wypełnione” żwirem/piachem dalej powstają dziury. Na dzień dzisiejszy te dziury, które były, są dalej (z dnia na dzień się powiększają, a deszcz bardzo im w tym pomaga) za to pojawiły się nowe w miejscach w których ich nie było. Mało tego, jak się dowiedziałem od szefa tej ekipy, ich technika naprawy dróg polega na podwyższeniu jej na środku (nasypanie żwiru) ze spadkami na boki. I powiem szerze, że większej głupoty to nie słyszałem. Po opadach cała woda spływa wszystkim pod furtki i bramy gdzie tworzą się kolejne błotniste kałuże. Namówiłem kilku mieszkańców, żeby nękali tego „eksperta” od dróg licznymi telefonami, ponieważ po moim, nie raczył on nawet przyjechać i sprawdzić jakie są efekty jego „pracy”.
Trochę mnie to dziwi, niektórym układa się nową kostkę innym kładzie asfalt, a w bajkowym jak zwykle, sypnie się trochę piachu i przejedzie walcem. To dawało jeszcze jakieś efekty kilka lat temu, ale tu naprawdę nie ma obecnie co już ubijać, bo nawet resztki żwiru sprzed paru ładnych lat zamieniły się w pył, który notabene latem wszyscy wdychamy.
Ciekawe czy Gaz Łom zdążył zrobić zdjęcia z przeprowadzanych „remontów” ulic? Nie zdziwię się, jak zobaczę je w ich gadzinówce, gdzie zostaną ogłoszone wielkim sukces włodarzy.
Czy u Was też były przeprowadzane jakieś niechlujne i bezsensowne naprawy nawierzchni ? Czy to tylko w bajkowym, oddalonym od okien urzędu miejskiego odwala się taką fuszerkę ?
Edytor zaawansowany
  • 04.05.17, 09:21
    No ale tu specjalista ma rację, woda powinna spływać do krawędzi drogi do rowów melioracyjnych.
    Tylko że na bajkowym jest wąsko, rowów nie ma więc spływa pod ogrodzenia.

    A co na to twój lokalny przedstawiciel w Radzie Miejskiej? Przecież ten walec nie wyjechał za darmo, ktoś z jakiegoś funduszu za to zapłacił?
    To się nazywa Syzyfowa praca od Syzyfa z Mitologii nie od Żeromskiego.

    Ogólnie w inwestycjach drogowych dominuje dużo błysku,fleszy,mediów mało efektów.
    Co widać i czuć w porannych wyjazdach do Warszawy.
  • 04.05.17, 10:24
    To, że metoda prawidłowa to ja wiem, tylko trzeba być chyba idiotą by ją stosować na takich ulicach. Po tegorocznych zimowych roztopach (a śniegu nie było aż tak wiele) musiałem odwadniać miejsce przy włazie od szamba. W obecnej sytuacji, po "remoncie" drogi, woda już po dobie opadów zaczyna przelewać się na posesję, więc pozostaje mi tylko pogratulować świetnie wykonanej pracy "ekspertowi".
  • 04.05.17, 13:15
    Ciesz się że nie mieszkasz w Łomiankach Dolnych tam zejdziesz z drogi i ....plum po kostki woda.

    Faktem jest że to mizerne pocieszenie gdy priorytetem są inwestycje pijarowe, jak stadion kawałek placu zabaw, kawałek drogi,kawałek szkoły.
    No i te marzenia małżonki, bo Pitrek będzie Burem.

    Albo i nie będzie.
  • 05.05.17, 17:03
    Żeby rozwiązać takie problemy trzeba by pieniędzy jakich gmina nie ma skąd wziąć. To znaczy jest skąd, ale już to widzę jak podatki od nieruchomości mieszkalnych rosną 3-4x... Do tej pory założenie jest takie, że lokalny mieszkaniec z dziada pradziada ma nie płacić prawie nic. Za wszystko maja zapłacić nieliczne firmy które się tu pobudowały albo frajerzy którzy postawili garaż poza bryła budynku mieszkalnego i płaca za niego więcej niż za całą resztę dobytku.

    Poza tym, przyjmijmy wreszcie do wiadomości, że tu nie marszałkowska tylko tereny w znacznej mierze zalewowe. I tam gdzie jest nisko woda stoi, bo ma prawo stać. A nawet POWINNA stać, bo w przeciwnym razie nie będzie jej w studniach.
  • 05.05.17, 21:39
    mamdomek napisał:>ale już to widzę jak podatki od nieruchomości mieszkaln
    > ych rosną 3-4x... Do tej pory założenie jest takie, że lokalny mieszkaniec z dz
    > iada pradziada ma nie płacić prawie nic.

    Otóż nie ani w pierwszym, ani w drugim punkcie. Podatków od nieruchomości (gruntów i budynków) w istocie nie określa gmina, ale Minister Finansów, który corocznie wyznacza jakie mogą być maksymalne dopuszczalne stawki tych podatków. Gmina nie może wyjść ponad nie, a już w szczególności nie może ich uchwalić na czterokrotnie wyższym poziomie, choćby była w nie wiadomo jakim kryzysie. Każdy lokalny mieszkaniec jest zobowiązany do uiszczenia podatku zgodnie z tym co posiada, według właściwej stawki. Nawet taki z dziada pradziada; nie wiem skąd bierzesz przekonanie, że "ma nie płacić prawie nic". Jest po prostu błędne, wymiar podatku od nieruchomości nie zależy od czasu zamieszkiwania.
    Owszem, Urząd i Rada mogliby "pochylić się" głębiej nad tym, czy w pierwszej kolejności nie należałoby rozwiązać potrzeb drogowych, bardziej podstawowych niż budowanie kosztownego stadionu.
    I jeszcze jedno: autor wątku nie uskarżał się na "teren zalewowy", ale na spływanie wody po opadach i na nierówne traktowanie prac drogowych w jego dzielnicy w porównaniu z innymi.
  • 06.05.17, 22:55
    Pytanie, czy u nas uchwała lokalna wskazuje na właściwe stawki (wysokie) skoro są takie zapóźnienia cywilizacyjne, jak brak normalnej drogi bez kałuż po łydki. Opłata adiacencka tez nie jest pobierana, prawda?
    Nigdzie nie napisałem, że czas mieszkania obniża podatki lub ma jakikolwiek inny wpływ na nie. Miałem na myśli tylko grupę społeczna którą się doi z działalności gospodarczej.
  • 07.05.17, 01:27
    mamdomek napisał: > Pytanie, czy u nas uchwała lokalna wskazuje na właściwe stawki (wysokie)

    To jest pytanie pod adresem twórców uchwał lokalnych.

    Tu mamy wykaz podatków i stawek podatków obowiązujących w Ł.:
    bip.lomianki.pl/index.php?dc=12459&m=5&sc=117,

    a tu stawki ministerialne: www.okolica.pl/article/podatek-od-nieruchomosci-2017

    i jeśli stawka (przykładowo) od budynków mieszkalnych wynosi wg ministra max. 0, 75 zł od 1 m powierzchni,
    a u nas: 0, 73 zł, to chyba nie jest to wiele taniej :) Nie sprawdzałem oczywiście całej tabeli.
  • 07.05.17, 11:37
    Dzięki za informacje.
    Z tego jednak wynika, że 30-krotnie wyższa stawka za powierzchnię budynków związaną z działalnością gospodarczą, czyli niszczenie drobnych prywaciarzy w świetle prawa, jest u nas niewystarczająco pojemnym cycem, żeby z niego wyssać na niezbędne inwestycje. I tym bardziej więc dziwi, że opłata adiacencka, która jest jak najbardziej sprawiedliwą opłatą bo związaną ze wzrostem wartości nieruchomości, z uporem maniaka nie jest od lat pobierana.
  • 07.05.17, 06:30
    Kolego przeczytaj mojego posta od początku do końca, bo ja o niebie, a ty o chlebie. Ja tu napisałem konkretnie o niechlujnych pracach remontowych dróg, a ty o podatkach i terenach zalewowych? No chyba, że według ciebie pojawienie sie dziur w drodze już po 3 dniach od remontu to coś normalnego?
    Nie wymagam jakiś cudów, nie licze na kostkę, nie liczę na asfalt, ale tak wygląda tylko kawałeczek i to nie ten najgorszy, nowo wyremontowanej drogi.

    [url=https://naforum.zapodaj.net/41e36e29d6de.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/41e36e29d6de.jpg[/img][/url]
    [url=https://naforum.zapodaj.net/832f8e158863.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/832f8e158863.jpg[/img][/url]
  • 08.05.17, 14:19
    Nie zauważyłem, że to forum nie przyjmuje miniatur, dlatego dorzucam dla zainteresowanych link ze zdjęciem. Tak wygląda (tylko mały kawałeczek i to nie ten najgorszy) droga już po kilku dniach od remontu i dobie opadów.
    naforum.zapodaj.net/f0810ae4c13b.jpg.html
  • 08.05.17, 19:43
    Poronionym pomysłem było wysypywanie i ubijanie destruktu hutniczego bez odwodnienia. Normalne że bez zdjęcia warstwy gliny droga stanie się plastyczne po przejechaniu szambiarki czy innego wozu.
    Chciano nie zasięgając opinii inżynierów drogownictwa polepszyć, wyszło jak zawsze, do d..
    Nie wiem czy pocieszeniem może być fakt że w porównaniu z ostatnimi godzinami w Białymstoku czy też na ,,Szczytowej,, nie jest jeszcze tak tragicznie.
    Wniosek, jeżeli robić to już po całości, umówić się z sąsiadami że rowy odwadniające będą na fragmencie ich posesji i można działać.

    Choć z tymi rowami i metrem z każdej strony do melioracji może być jak w Samych Swoich, ,,Na dwa palce,, .
    Ale jeżeli sąsiadów masz inteligentnych to może wam się udać, czego życzę.
  • 08.05.17, 20:52
    Wyszło tak jak musiało wyjść. Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni, bo co i rusz zdarzy się jakiś jednorazowy aktywista z brakiem pojęcia o rzeczy, który z mesjańskim natchnieniem zamierza wszystkim zrobić dobrze :)
    Glina nie ma nic do rzeczy, te drogi są ubite. Rzecz w tym, że jeśli z drogi gruntowej woda natychmiast nie ścieka, to miniaturowe zagłębienia wybijają się coraz bardziej na zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego. To jest NIEUCHRONNY proces. Można sobie poprawiać w nieskończoność - doły będą się szybko powiększać.
    Sposoby są dwa. Pierwszy to porządna nawierzchnia betonowa, bitumiczna itp. Drugi to podwyższenie drogi i takie jej wyprofilowanie, żeby na niej woda nigdzie nie stała, tylko natychmiast spływała. Ale w Bajkowym to raczej nie ma dokąd tej wody odprowadzić.
    Jako że gmina kasy w błoto (dosłownie) nie wyrzuci i asfaltu tam nie położy a mieszkańcy są skłonni najwyżej 2-3 stówy wysupłać na coś tak bezsensownego jak wspólna (niczyja) droga, wszystko pozostanie bez zmian.
    Welcome to Łomianki!
  • 09.05.17, 09:28
    Jak to dobrze że mamy takich domorosłych specjalistów, nie byłoby się z kogo śmiać.
    Otóż, tak jak przy fundamentach, przy budowie drogi powinno się ,,ściągnąć,, warstwę ziemi aż do piachu/żóltego/ następnie wypełnia się to kilkoma warstwami nakładu/grys,etc/ warstwy nośnej, którą się ubija przy okazji robiąc rowy irygacyjne po obu krańcach drogi.Na to wszystko /w skrócie/ kładzie się nawierzchnię betonową lub bitumiczną
    Tam gdzie powstają pęknięcia lub nawierzchnia płynie wykonawca nie dopełnił sztuki znanej i przejętej w zasadzie po Imperium Romanum a udoskonalanej przez kilka setek lat.
    Tak mamy w zasadzie na obszarze 80% Łomianek.
    Stadion, mimo że to nie droga budowany jest podobnie, czyli tu jak widać ktoś zna się na rzeczy.
    Powinieneś mamdomek, przejechać się i zobaczyć.
    Ale co do reszty muszę się zgodzić, nikt nigdy bez mieszkańców Bajkowego oraz ich ofiary/cofnięcia się po metrze z każdej strony drogi im tego nie zafunduje.
    Mogą sobie teraz ewentualnie wyłożyć drogę kostką/tak już chyba ktoś na małym odcinku tam wyłożył/ z zastrzeżeniem że nie wjeżdżają tam pojazdy powyżej dwóch ton.

    --
    stop dla prywaty

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.