Dodaj do ulubionych

Kto na to idzie ???

21.03.05, 22:48
W ostatniej GŁ zamieszczone było Zaproszenie i bynajmniej nie chodzi mi tu o
Papieża:) cyt:

"Zaproszenie

Z inicjatywy mieszkańców Dąbrowy 23 marca (środa), o godzinie 18.00, odbędzie
się spotkanie z Burmistrzem Miasta i Gminy Łomianki Łucjanem Sokołowskim, w
auli ICDS przy ulicy Staszica 2 (wejście od ulicy Warszawskiej).
Tematem spotkania będą sprawy związane z:
- Propozycją wariantu północnego wyltu z Warszawy drogi ekspresowej S7 w
kierunku Gdańska,
- Budową supermarketu przy ulicy Brukowej.
Tematy są tak ważne dla dalszego rozwoju Gminy Łomianki, że obecność dużej
liczby nas, mieszkańców, jest bardzo pożądana. Dlatego osoby jadace na to
spotkanie własnym środkiem transportu, proszone są o zabranie ze sobą
niezmotoryzowanych sąsiadów."

Kto z Was drodzy forumowicze idzie? Bo ja się raczej skuszę, byle by nam Łucek
za dużej sieczki w głowie nie zrobim swoimi pomysłami:P
Edytor zaawansowany
  • kmsanczia 21.03.05, 22:55
    Czy on ma zamiar nadal robić ludziom wodę z mózgu swoimi wariantami? Przecież to
    już dawno przesądzone.
    Gebik, czy możesz w moim imieniu zapytać kiedy GDDKiA zacznie wykup gruntów na
    Dąbrowie pod obwodnicę i ile da się maxymalnie wyciągnąć? :)
    A w ogóle może zróbmy listę społeczną z pytaniami forumowiczów i jakiś
    przedstawiciel niech to odczyta, przygważdżając Łucjana do ściany.

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • gebik 21.03.05, 23:00
    kmsanczia napisała:

    > Gebik, czy możesz w moim imieniu zapytać kiedy GDDKiA zacznie wykup gruntów na
    > Dąbrowie pod obwodnicę i ile da się maxymalnie wyciągnąć? :)
    Spytać zawsze można:)
  • randolff 22.03.05, 00:20
    Poszedłbym z ciekawości ale nie mogę. Liczę, że zdasz nam relację wieczorkiem.
  • piotr1271 22.03.05, 08:58
    Moim zdaniem na temat przebiegu drogi S7 powiedziano już wszystko, obydwie
    strony (zwolennicy przebiegu drogi po wale oraz ci, ktorzy woleliby aby była
    poprowadzona przez Dąbrowę) już dawno przytoczyli wszystkie możliwe argumenty
    na obronę swoich stanowisk. Jak ktoś chce może je poznać. Moim zdaniem Lucek
    przygotowuje sobie grunt pod przyszłe wybory. Jedyny niezłomny, który broni nas
    przez zakusami szatańskiego GDDKiA! Hipermarket - proszę bardzo, nikt nie
    przebije Romka i jego kolegów z LPRu. Zostawmy im tę sprawę. Coraz bardziej
    przypomina mi to klasyczne zagranie SLD: jak idą wybory to wyciągają z szafy
    projekt ustawy proaborcyjnej. Panie Lucjanie: konkrety, konkrety! Np. jak
    zarząd Gminy zamierza rozwiązać problem jej obecnego zadłużenia, które
    powoduje, że obecnie gmina nie środków na tzw. wkład własny do sfinansowania
    różnych projektów, które mogłyby być realizowane przy wsparciu ze środków
    unijnych (okazuje się, że Łomianki "wstąpiły" do UE i nic z tego nie mają). Co
    z poprawą bezpieczeństwa na terenie gminy? Ilu mieszkańców musi jeszcze zginąć,
    aby przekroczyć punkt krytyczny? Wygląda na to, że zamiast pokonywać konkretne
    problemy, władze gminy pragną je rozwiązywać przez zagadanie. Nie znam
    przypadku aby komuś się to udało. Podsumowując: nie idę! Nie będę robił
    za "mięso armatnie" w jego kampanii wyborczej.
  • randolff 22.03.05, 09:55
    I właśnie dlatego Ty i każdy kto ma tak sprecyzowane konkretne argumenty anty-
    Lucjanowe powinien iść. Inaczej spotkanie faktycznie zamieni się w wiec
    pochwalny ku czci, na sali będą sami klakierzy a burmistrz będzie żył w
    przekonaniu, że jest jedynym sprawiedliwym.
  • piotr1271 22.03.05, 10:40
    A niech sobie żyje w tym swoim przeświadczeniu! Im wyżej się wzniesie w swym
    mniemaniu tym dłuższy będzie potem jego lot (w dół). Wybory już niedługo ... ;-
    )))
  • novy31 22.03.05, 13:55
    A o czym ten facet moze rozmawiac z dyrekcja drog? Rok temu uslyszalem z jego
    ust o przeniesieniu petli 701 z zachodniej w okolice rownoleglej. "Po ulozeniu
    dywanika na sierakowskiej pozostalo jedynie aby GDDKiA poszerzylo i naprawilo
    opaske przy trasie".
    Do tej pory nie moze zalatwic tak malej sprawy w stosunku do trasy.
    Ciekaw jestem czy wogole n.t temat rozmawial, a nie jak sie czesto slyszy
    dywanik na sierakowskiej to podniesienie cen na dzialki przylegajace do niej.
    Pozdrawiam,
  • kmsanczia 22.03.05, 14:10
    Moim zdaniem Łucjan przesadza z postawą roszczeniową. Potrafi się tylko zwracać
    do odpowiednich organów, żeby cos tam w Łomianakch zrobili, bo to leży w ich
    gestii. Dzieciaka potrąci samochód - GDDKiA ma zrobić kładkę, autobus ma
    dojeżdżać - niech GDDKiA wyleje asfalt. Może i faktycznie to jest ich teren, ale
    jeżeli ktoś się nie może doprosić, to powinien sam to sfinansować. Tak robią np.
    właściciele firm przy małych piaszczystych uliczkach - kładą własny bruk, bo
    Łucjan nie ma kasy, chociaż droga należy do gminy. I to jeszcze jakie problemy
    są z wydaniem pozwolenia!
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • gebik 22.03.05, 16:48
    Ja też jestem zdania, że wszyscy którzy sa nastawieni anty do Łucjana powinni
    iść, w końcu mysi być jakaś opozyca:)
  • piotr1271 22.03.05, 17:04
    Sądzisz, że Burmistrz nie czyta tego forum? Sądzisz, że nie wie co myślą
    mieszkańcy na ten temat? Idź, proszę bardzo. A potem i tak napiszą w GŁ,
    że "zorganizowane przez Burmistrza spotkanie spotkało się z ogromnym
    zainteresowaniem mieszkańców Ł." i przedstawią je jako jego kolejny sukces. To
    że spotkanie nie załatwi ABSOLUTNIE niczego nie ma znaczenia. Chcesz mówić na
    inny temat niż obwodnica i hipermarket? - to Ci przerwie i powie, że to nie
    jest "przedmiotem spotkania" i tyle. Oczywiście, można pojechać według wariantu
    ogólnorozwojowej "pyskówki", ale jakoś nie mam serca na wzajemne
    przekrzykiwanie się (to on będzie miał mikrofon ;-))). Przykład z tym
    przystankiem jest po prostu genialny i powienien dać Burmistrzowi wiele do
    myślenia. Sądzisz, że go nie zrozumie, że nie jest inteligentnym człowiekiem?
    Otóż zapewniam Cię, że jest. A to, że "załatwianie spraw" w jego wydaniu polega
    na ich "omawianiu z właściwymi urzędami" to jest jego styl urzędowania i tyle.
  • gebik 22.03.05, 17:56
    piotr1271 napisał:

    Idź, proszę bardzo. A potem i tak napiszą w GŁ,
    > że "zorganizowane przez Burmistrza spotkanie spotkało się z ogromnym
    > zainteresowaniem mieszkańców Ł."

    Równie dobrze jak nikt nie pójdzie, mogą napisać, że mieszkańcy Łomianek w ogóle
    nie interesują się sprawami miasta... Myślisz, że to dobrze? To, że będzie dużo
    osób to nie jest sukces burmistrza tylko mieszkańców!

    Poza tym, na takiej sali, gdzie to będzie się odbywało wystarczy donośny głos,
    wystarczy, że będzie się mówiło coś ciekawego, z sensem a wtedy wszyscy będą
    myśleli w zupełnej ciszy i napewno było by Cię słychać...

    Jeśli nie będzie żadnej opozycji, to w GŁ mogą napisać, że wszyscy zgromadzeni z
    uwagą wsłuchiwali się w melodyjny głos burmistrza, zgadzając się z każdym jego
    słowem...
  • randolff 22.03.05, 22:57
    Hej, Gebik. Za cztery szósta a ty jeszcze przed kompem siedziałeś? Udało ci się dotrzeć na czas?
  • gebik 22.03.05, 23:53
    No wiesz...Mi się wydaje, że zdążę, bo od tamtej pory, kiedy było za 4 szósta,
    miałem jeszcze 24h i 4 min:D a na chwilę obecną mam ponad 18h na dotarcie :) pozdr.
  • randolff 23.03.05, 10:53
    :)) NO tak, chyba słonko mi przygrzało.
  • piotr1271 23.03.05, 10:05
    Good point, ale jednak nie pójdę. Ale można też by było powiedzieć wówczas, że
    skoro te sprawy nikogo nie obchodzą to po co Lucek ma je na pierwszym miejscu
    na swojej liście zadań. Trochę z innej beczki, ale też o rezultatach działań
    Lucjana. Tak, tak - w tym przypadku rezultatach działań, a nie gadaniny.
    W "Naszych Łomiankach" wczoraj wyczytałem, że Ł. mają zdolność kredytową na
    poziomie 7 mln zł. SIEDEM MILIONÓW!!! Taką, a nawet większą zdolność kredytową
    to ma wielu mieszkańców naszego miasta! Nie chcę zapeszać, ale jeśli nie stanie
    się cud, to w następnych latach gmina nie będzie w stanie przeprowadzić żadnej
    poważnej inwestycji. Skąd weźmie na to środki? Teraz rozumiem dlaczego Lucek
    woli rozmawiać o sprawach monumentalnych, jak obwodnica i hipermarket: z nimi
    nie są związane żadne wydatki gminy (no, nie do końca bo za analizy wariantów
    to jednak płacimy), a możliwość zdobycia "wiekopomnej zasługi" dla miasta jest.
    Mała bo mała, ale jest.
  • kmsanczia 23.03.05, 16:34
    piotr1271 napisał:
    > SIEDEM MILIONÓW!!! Taką, a nawet większą zdolność kredytową
    > to ma wielu mieszkańców naszego miasta!

    No no, Piotrze. Nieźle się zarabia na twojej planecie. ;)
    Moja zdolność kredytowa to pewnie ok. 50 tysięcy, ale w końcu ja nie mieszkam w
    Łomiankach. :)
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • piotr1271 23.03.05, 18:19
    No, może rzeczywiście trochę się zapędziłem, ale sama powiedz, co gmina może
    zrobić za 7 mln zł?
  • gebik 23.03.05, 23:26
    Byłem zobaczyłem, i muszę powiedzieć, że było to naprawdę dobrze zorganizowane.
    Jednym z organizatorów był "Tygrysek" ;) z Tarasowych spotkań kabaretowych. Nie
    było tak, że jedna strona mówi przez mikrofon, a reszta słucha. W widownię,
    publikę, ludność zgromadzoną, czy jak to inaczej można nazwać, puszczona była
    lista, na którą mógł wpisać się każdy, kto miał coś do powiedzenia. Poza tym, z
    wypowiedzi były wyłapywane propozycje dalszych działań, jakie trzeba dokonać,
    żeby wszystko miało ręce i nogi. Streścić to będzie ciężko, bo trwało prawie
    4h, a ja niestety nie notowałem L... Średnia wieku, ludzi zgromadzonych tak na
    moje oko to jakieś 45-50 latJ

    Poruszone były dwie sprawy:
    1. Trasa
    2. Supermarket (Auchan)

    Ad1. Co do trasy to na początku była pokazana prezentacja, która ukazywała
    jakim ciężarem dla Łomianek będzie trasa puszczona przez środek miasta.
    Burmistrz podobno na jakimś posiedzeniu tudzież zebraniu czy czymś takim (w
    każdym razie ważnymJ) prezentację tą pokazywał. Między innymi było tam o tym, że
    w ciągu ostatnich 13 lat zginęło 100 osób na trasie na terenie gminy, o
    chronionych gatunkach itp. itd. Mi najbardziej spodobał się fakt, że kiedyś (za
    czasów TEGO Gierka) był plan przedłużenia Wisłostrady po wale, tylko nie wiem
    czemu plan ten nie doszedł do skutku, i wszystko ucichło.
    Żeby się nie rozpisywać, powiem tyle, że na tablicy zostało zapisane, że:
    - trzeba zrobić referendum w którym mieszkańcy wypowiedzą którą opcję wolą, tą
    przez środek Łomianek, czy tą po wale. Jest ono kosztowne, i długo trwa proces
    przygotowawczy, a decyzja ma zostać podjęta w ciągu 1,5 miesiąca, poza tym jest
    raczej przesądzone, bo z sondy telefonicznej wynika, że 71% mieszkańców chce
    trasy po wale, a reszta albo nie ma zdania, albo chce trasy Legionowskiej. Sonda
    była przeprowadzona przez niezależną firmę na losowo wybranych 1000 numerach
    stacjonarnych telefonów w Łomiankach (sam brałem w niej udział :D)
    - powinien zostać powołany komitet, który będzie dążył do puszczenia trasy wałem
    (jeśli tak wyjdzie z referendum), a jeśli to się nie uda, to będzie dążył do
    tego, aby trasa była jak najmniej uciążliwa, a nie tak jak teraz Gdańszczanka,
    która leci przez Łomianki
    - jak sobie przypomnę, to napiszę więcej
    W każdym razie zgadam się z burmistrzem, że choć on nie może zadecydować o tym,
    gdzie ma przebiegać autostrada, to trzeba walczyć o to, by szła wałem, bo jak
    nie t po prostu przyjdą, potną Łomianki i pójdą . decyzja jest jeszcze nie
    podjęta, i jest cień szans, że się uda.

    Ad2. Co do supermarketu to burmistrz ze swoim zastępcą wszystko zwalają na rządy
    Belki, który to wydał pozwolenie na budowę Supermarketu. Tłumaczył się też, że
    on pozwolenia cofnąć nie może, bo akurat tak się trafiło, że jak on wszedł na
    stanowisko burmistrza, to władza ta została mu zabrana, i teraz może zrobić to
    tylko starosta powiatowy (czy coś w tym stylu) ziemia pod budowę nie została
    bezpośrednio sprzedana firmie budującej supermarket, tylko kupił ją pośrednik za
    ok. 3mln zł a potem sprzedał za ok. 13mln zł tak więc pośrednik zarobił sobie a
    niej 10mln zł !!! Skrzyżowanie na ul. Brukowej miało zostać zbudowane pod
    supermarket, a nie tak, żeby ułatwiało przejazd mieszkańcom, a burmistrz
    rozkłada bezradnie rączki, i mówi że nic nie można zrobić. W pewnym momencie
    zainteresował mnie jeden pan, który powiedział, że zna firmę która zajmuje się
    budowaniem tych supermarketów, i mówił, że firma ta ma wykupione 2x więcej
    ziemi, niż jest potrzebne powierzchni wszystkich zbudowanych supermarketów, i że
    jak burmistrz protestuje, ludzie protestują, to oni po prostu najnormalniej w
    świecie nie budują. Z sondy wynika że 43% mieszkańców jest za budową
    supermarketu, 42% jest przeciw, a reszta wstrzymała się od głosu. Z rozmowy
    wynikło że supermarket jest be bo; będą korki, spadnie wartość działek w
    okolicy, kupcy Łomiankowscy stracą pracę.

    Jeśli coś pominąłem (albo przekręciłem), a ktoś z Was drodzy forumowicze tam
    był, to powiedzcie, to się poprawięJ

    Jakieś pytania?

  • kmsanczia 23.03.05, 23:50
    Pytania mi się cisną odnośnie tego zebrania, ale siły nie mam na myślenie. Jutro
    może cosik wysmażę. A teraz wracam do szykowania wyżerki dla jutrzejszych gości.
    Uff!

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • piotr1271 24.03.05, 09:34
    No, Gebik. W podstawówce to chyba kronikę klasową prowadziłeś? ;))) Nie wiem,
    czy ktoś już użył tego argumentu na rzecz budowy trasy po wale, ale tak mi się
    wydaje, że gdyby trasa była puszczona tamtendy to nie powstałby u nas
    hipermarket: zgodnie z planami Kolejowa zamieniłaby się wówczas w taką zwykłą
    ulicę jaką jest Warszawska, a kto buduje hipermarkety przy "zwykłych" ulicach?
    Nie chce mi się wierzyć w szansę na realizację obwodnicy po wale: raz, że
    trzeba by było drążyć tunel pod parkiem młocińskim (dodatkowe koszty, przy i
    tak ogromnych związanych z poszerzeniem wałów), a dwa, że GDDKiA planuje budowę
    łącznika S7, a nie obwodnicy Łomianek. Niby to samo, a jednak nie. Zobaczymy;
    mówiłeś Gebik, że za ok. 1,5 miesiąca powinno być wiadomo?
  • czechul1 24.03.05, 10:01
    Panowie włączę się do dyskusji bo też byłem na spotkaniu. Zaraz po długim
    monologu naszego Sokoła, zabrał głos chyba p.Rusiecki i niestety... został
    zagłuszony, a szkoda bo on był na spotkaniu naszego burmistrza z GDDKiA
    niestety ponieważ powiedział ze nie ma juz szans na droge po wale i został
    wygwizdany. Załuje ze nic wiecej nie słyszałem, ale z rozmowy przy której
    stałem po spotkaniu wynikało, że GDDKiA podjela juz decyzje i nic sie nie da w
    tej sprawie zrobic. Całe zebranie to był jeden wielki huk, chałas i
    przekrzykiwanki, bez sensu, a wyniki sondy naciągane(dzwonili do sąsiadki pyt.
    jaki wariant trasy pani wybiera "przez dąbrowę", a ile pani ma lat "48" a to
    już z tej grupy więcej głosów nie potrzebujemy. Sokołowski był na spotkaniu u
    Gajerskiego, mówił wczoraj o tym, 22 XII 2004 i dotał odp. że sprawa jest juz
    zamknieta. Co mi nasuwa, przy okazji tej drogi zbiera punkty wyborcze, i
    manipuluje nami, (podobno przed zebranie miał konsulatacje z radami os. z
    Dąbrowy jak to zebranie poprowadzić). Dziś jest mezem opatrzności który nas
    poprowadzi. Tak naprawdę od grudnia 2004 nic nie mozna zrobic, a sokół brnie
    dalej w ślepą uliczkę, za kilka miesięcy powie no przeciez próbowałem z wami,
    a "ONI" mi nie pozwolili. Pogadajcie z ludzmi na inne tematy co sadzą o tym
    człowieku, poza sztandarem "trasa po wale" nic nie zrobił i nic nie zrobi.
    Pomimo, że na niego głosowałem od dwóch lat przekonuję, że popełniłem błąd
  • piotr1271 24.03.05, 10:08
    Gebik, to jak to było z tą swobodą wypowiedzi? Można było powiedzieć wszystko,
    co człowiek myśli pod warunkiem, że jest to zgodne z pomysłami burmistrza?
  • gebik 24.03.05, 11:37
    KAŻDY mógł powiedzieć, co chciał, nawet ja mogłem dostać mikrofon i iść... Jeśli
    chodzi o pana Rusieckiego, to wypowiadał on się wiele razy, cały czas negował
    wszystko, co mówi i robi burmistrz i raz na samym początku został wygwizdany
    przez tłum... Siedziałem do samego końca, i naprawdę miał okazję do powiedzenia
    wszystkiego, co mu leży na sercu, a że czasami gadał głupoty niezgodne z prawdą
    to go wygwizdali...

    Z tego, co widziałem pan Rusiecki nie ma żadnej nadziei, na walkę w tej sprawie,
    a wszyscy zgromadzeni (głównie mieszkańcy Dąbrowy) taką nadzieje mają, i tak jak
    pisałem wcześniej burmistrz wspomniał, że jest jeszcze 1,5 miesiąca na decyzję,
    ale nie wiem ile z tego prawdy
  • czechul1 24.03.05, 11:47
    Powiedziec mógł każdy, ale kto tylko negował Burmistrza był zagłuszany. A
    wrcając do 2 pkt spotkania w sprawie supermarketu to Sokół cos kombinuje,slizga
    sie w temacie. Tak w ogóle to z ta wolnością wypowiedzi jest coraz gorzej
    ostatnio byłem na sesji rady miasta, pierwszy raz w życiu, okazało się ze rada
    miasta wraz z Sokołem, znosi z obrad pkt. wolne wnioski (czas dla mieszkańców),
    bo podobno ludzie gadają głupoty. Wydaje mi sie, że wolne wnioski to powinny
    być na każdej sesji. Przewodniczący stwierdził,że od dzisiaj, mieszkańcy mogą
    wnosić pytania tylko na piśmie 2 tyg. przed sesja i tylko przez radnych. moim
    zdaniem lekki skandal!
  • kmsanczia 24.03.05, 12:03
    No więc Gebciu, ja też mam nadzieję. Jak mówią nadzieja umiera ostatnia, nawet
    jeśli rozum i fakty mówią co innego.
    Niemniej jednak nie ma żadnej szansy, żeby obwodnica nie szła przez Dąbrowę. I
    to nie od grudnia 2004 o tym wiadomo; wtedy to się Łucjan dowiedział, że w ogóle
    będzie jakaś obwodnica.;) O planach wiadomo od pięćdziesięciu paru lat, a o
    samej budowie (ja przynajmniej wiem) od 1,5 roku. Za 1,5 miesiąca mają zacząć
    przygotowania do wykupu gruntów, a sprawa lokalizacji jest już przesądzona.

    Zgadzam się (niechętnie) z przedmówcami, że jest to kiełbasa wyborcza Łucjana i
    jak widać chyba odniesie skutek, skoro mieszkańcy Dąbrowy wygwizdują opozycję. ;)
    Inna sprawa, że przeciwnicy trasy po wale mają chore argumenty i nie potrafią
    się przyznać, że tak naprawdę chodzi o to, że mieszkają po TEJ stronie Łomianek.
    Nikt nie chce mieć trasy pod oknem, ale mamienie ludzi pseudo-ekologią i chorobą
    psychiczną burmistrza oraz namawianie do służalczej postawy wobec naszej groźnej
    mateczki Generalnej Agencji Budowy Dróg Krajowych i Autostrad (uff!) to chyba
    przesada.

    Jeszcze z innej beczki: opozycja i GDDKiA podają przykład, że nawet Kampinos
    zgadza się na poprowadzenie trasy tuż pod puszczą; że to niby tak mała
    szkodliwość, że nawet parkowi narodowemu to nie zaszkodzi, nie mówiąc o
    mieszkańcach. Kolejny fałsz. Na stronie GDDKiA kiedyś wyczytałam, że Dyrekcja
    Kampinosu weźmie olbrzymie pieniądze (kilkakrotnie większe niż wykup wszystkich
    gruntów od prywatnych ludzi) za domniemane szkody ekologiczne. Paranoją jest to,
    że te pieniądze pochodzą z budżetu państwa i trafią również do państwowej
    instytucji. Kropka.
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • gebik 24.03.05, 12:11
    Chciałem przypomnieć że panu Rusieckiemu tez nie raz klaskano, Więc to nie było
    tak, że biedny pan Rusiecki nie mógł nic powiedzieć bo mu nie pozwalano. Sam po
    niektórych jego wypowiedziach klaskałem.

    Ludzie czemu nie chcecie walczyć, czemu chcecie być bierni? Czy zaszkodzi wam że
    stawicie opór czemuś co wam będzie przeszkadzało do końca życia, a potem waszym
    dzieciom, wnukom... ja nie chce żeby one miały mi za złe, że nic w tej sprawie
    nie robiłem, i powiedziałem, niech się dzieje wola GDDKiA, z nią się zawsze
    zgadzać trzeba.. ludzie jest demokracja tu trzeba stawiać opór
  • gebik 24.03.05, 12:15
    A to że ludzie z Łomianek dolnych sie nie stawili to nie moja wina, żadna część
    Łomianek nie musiała kupować biletów, wstep był wolny dla wszystkich niezależnie
    od wieku, wyznania, koloru skóry, tego czy jest piekarzem lekarzem czy kupcem.
    Nie moja wina że tylko na Dąbrowie mieszkają ludzie waleczni, którzy nie tracą
    nadziei, którzy chcą coś zmienić, mimo że nadzieja matką głupich, ale czasami
    wiara czyni cuda...
  • czechul1 24.03.05, 12:53
    Więc jęzeli chodzi o ludzi z Łomianek Dolnych to jest tak:
    1. w marcu 2004 zebrali ponad 350 podpisów przeciw budowie po wale i wysłali do
    GDKKiA odpowiedz głównego dyr.Dąbrowskiego, odpowiedz: nie ma planów puszczenia
    drogi po wale (koszty i środowisko)ziemi potrzeba KILKA mln metrów3( kilka lat
    usypywania, łatwo policzyć )i ok. 40 domów do wyburzenia.
    2. w lutym 2005 powstał kolejny protest nt. drogi po wale oraz budowy odwodnicy
    wewn. Łomianek w sladzie Kościelna droga 35m szerokości (tyle co E-7)i
    zniszczenia przez tą drogę jeziorka fabrycznego podpisało ponad 400 poszło do
    GDDKiA ministerstw infrastruktury, środowiska i innych opiniującycj
    instystucji, więc tak naprawdę to ci ludzie protestują .Burmistrz planuje w tym
    terenie trzecia już drogę o parametrach ekspresówki (mam na mysli trasę
    legionowską)więc to nie jest tak że Łomianki Dolne milczą, po prostu on ich
    stara się nie słuchać, w przypadku marketu nie zajął stanowiska jednoznacznego
    w przypadku trasy tak dlaczego(bo mieszka na Dąbrowie?). Burmistrz nie liczy
    się z ich argumentami, które ja akurat wspieram (choć mieszkam w starych).
    Dodam, że zaden z ich artykułów i potestów nie przeszedł sita cenzury w Gazecie
    Łomiankoweskiej i nie doczekał się tam publikacji. Oto one:
    Budowa drogi po wale nie zmieni naszej sytuacji powodziwiowej ponieważ, wójt
    czosnowa wygonił naszego sokoła jak ten przyszedł namawiac go na wariant drogi
    po wale i przedłużenie Kościelenj do Czosnowa(wójt stwierdził, że i tak ma
    wystarczająco dróg do utrzymania, choćby odsniezanie, czy remonty).
    Jak wał przerwie w Czosnowie to z układu terenu i doświadczeń powodzi w 1924
    roku woda wlewa się wprost do Łomianek jestesmy po prostu niżej. Przez 6 lat
    Sokół nie zrobił nic aby wzmocnić wały i je podnieść, np. Tarchomin kończy
    podnoszenie w tym roku, a sokół ma to gdzieś woli politykować, Sokół przez 6
    lat nie załatwił nawet jednej kładki przez E-7, mówi że droga nie jest jego i
    nic nie może, a pociąg nie swoją droga to może puścić, wystarczy chcieć. 40%
    dróg w Łomiankach jest nieutwardzonych w tym przede wszystkim w Łomiankach
    Dolnych, prawie wogóle brak jest tam oświetlenia, a i telefonów jest kilka na
    kilkaset mieszkańców więc wyniki sondy łatwe do przewidzenia. Na spotkaniu
    Sokoła z GDDKiA jesden ze speców ironicznie zapytał :a tunel pod lasem to
    będzie budowany jaką metodą odkrywkową czy odwiertową, wszyscy wybuchli
    śmiechem i tak niestety sa postrzegane nasze Łomianki. Kaczyński nie zgodził
    się na dołączenie trasy po wale do mostu połnocnego , stąd koncepcja tunelu pod
    lasem (POWTARZAM POD LASEM). Jedna z osób wczoraj powidziała nie dajmy się
    podzielić Burmistrzowi i to jest konkuzja wczorajszego spotkania, Sokół wczoraj
    wszystkich podzilił na dobrych i złych, a tak przecież nie jest. Uważam że
    sprawa niestety dla Dąbrowy jest zakończona choć wcale mnie to nie cieszy, a
    sokół mógł to załatwić 5 lat temu a nie dziś, jak jest po
    sprawie!!!
  • gebik 24.03.05, 13:10
    czechul1 napisał:


    > Dodam, że zaden z ich (mieszkańców Łomianek Dlnych) artykułów i potestów nie
    przeszedł sita cenzury w Gazecie
    >
    > Łomiankoweskiej i nie doczekał się tam publikacji. Oto one:
    > Budowa drogi po wale nie zmieni naszej sytuacji powodziwiowej ponieważ, wójt
    > czosnowa wygonił naszego sokoła jak ten przyszedł namawiac go na wariant drogi
    > po wale i przedłużenie Kościelenj do Czosnowa(wójt stwierdził, że i tak ma
    > wystarczająco dróg do utrzymania, choćby odsniezanie, czy remonty).
    > Jak wał przerwie w Czosnowie to z układu terenu i doświadczeń powodzi w 1924
    > roku woda wlewa się wprost do Łomianek jestesmy po prostu niżej.

    Czyli jeśli nas zaleje to pretensje do wójta czosnowa, że mu się nie chciało
    odśnieżać...


    Sokół przez 6
    > lat nie załatwił nawet jednej kładki przez E-7, mówi że droga nie jest jego i
    > nic nie może,

    Tu sie zgadzam że nic nie robi...

    a pociąg nie swoją droga to może puścić, wystarczy chcieć. 40%
    > dróg w Łomiankach jest nieutwardzonych w tym przede wszystkim w Łomiankach
    > Dolnych, prawie wogóle brak jest tam oświetlenia, a i telefonów jest kilka na
    > kilkaset mieszkańców więc wyniki sondy łatwe do przewidzenia.

    kolejny dowód że NIC nie robi...

    Uważam że
    > sprawa niestety dla Dąbrowy jest zakończona choć wcale mnie to nie cieszy, a
    > sokół mógł to załatwić 5 lat temu a nie dziś, jak jest po
    > sprawie!!!

    Ja uważam inaczej, a mianowicie że jesli mieszkańcy odpuszczą, to naprawdę
    będzie wszystko skończone i poprostu nas potną ;(
  • czechul1 24.03.05, 13:16
    bez żartów, wały należy podnieść aż do modlina, dwie gminy mogą więcej, ale
    sokół nie nawidzi czosnowa, bo z budzetem 3 razy mniejszym mają wszędzie
    drogi,WODOCIĄGI, kanalizację, oswietlenie, podłączenie wody i kan kosztuje 1500
    a nie 7500, dodam że to wszytsko na terenie 4 razy większym.Podatek adiacenki
    tam 5 % czyli te 1500 a u nas 25%.
  • t.resa 24.03.05, 13:24
    I to się nazywa Gospodarz!!
    aż miło patrzeć co się dzieje na tak rozległym
    terenie przy dużo mniejszym zaludnieniu.
    Zresztą ostatnio widać dużo nowych domów.
  • papirus22 24.03.05, 20:45
    cze, ja tez byłem na spotkaniu, jestem z Łomianek Chopina. W pełni popieram
    eccorta, burmistrz dzieli nas po to aby odwrócic uwage od grożacego gminie
    zarządu komisarycznego (zadłużenie gminy zbliżyło się do progu 60%), choc
    faktycznie jest ponad 200%, ale tu jest luka w ustawie pozwalająca wziąc kredyt
    tzw. na raty i wtedy nie ma zadłuzenia!. R pisał o tym w naszych Łominkach, w
    końcu jest ekonomistą zna się na tym, z tego co słyszałem Rusiecki nalezy do
    Polskiego Towarystwa Ekonomicznego (choc nie jestem pweien na 100%), więc
    mówiąc cos o finansach gminy na pewno wie lepiej niz Łucek. Szkoda, że go
    wczoraj zakrzyczeli, aby rozbawic towarzystwo powniem, że najbardziej
    gwizdał "mieszkaniec" Dąbrowy, radny Sternicki, faktycznie mieszkający w
    Łomiankach Dolnych nad Wisłą, no ale jak się jest poplecznikiem i nic innego
    sie nie umie to można potupać pokrzyczec , pogwizdać. no to tyle.
  • makim1 24.03.05, 23:10
    byłem na spotkaniu godzinę bo po wygwizdaniu Rusieckiego i wypowiedziach 2
    kolejnych osób widziałem że przeradza sie to w wiec przedwyborczy "naszego
    burmistrza"

    a asystenta powinien burmistrz upomnieć :-) za niewywiązywanie się ze swoich
    obowiązków

    ogónie mówiąc: żenada
  • papirus22 25.03.05, 08:50
    aha i jeszcze jedno Sokół jest za Supermarketem w Łomiankach!, po spotkaniu w
    drugiej cześci jestem pewien on po prostu chce marketu razem z Grądzikiem,
    czyżby ktoś im pomógł w zmianie stanowiska?. Potwierdzeniem tego jest choćby
    plan budowy drogi od Brukowej do Łomny w Kościelnej Drodze o szerokości 30m, ma
    łączyć starą koncepcję sokoła czyli tzw. subcentrum z marketem (4 pasy ruchu),
    i wszystko się układa w logiczna całość. Ciekawe co on jeszcze wymyśli?
  • esscort 25.03.05, 10:30
    O tym, że sprzyja hipermarketowi, świadczy jednzoznacznie fakt, że dał (w
    prezencie!) włascicelowi terenu pod hipermarket półhektarową działkę. Fajnie
    byc św. Mikołajem, gdy sie oddaje nie swoje.
  • papirus22 25.03.05, 11:00
    tak w tym jest mistrzem, uważajcie na plany zagospodarowania terenu (waszego),
    u nas powymyślał (znaczy jego planiści) takie rzeczy że ludzie go prawie nie
    roznieśli, plany wyrysował po płotach, budynkach, drzewach i z prywatnych dróg
    porobił publiczne, no ale my o swoje walczymy robiliśmy spotkania, więc musiał
    pozmieniać, tylko Kościelnej nie chce odpuścić-30m.
  • kmsanczia 24.03.05, 13:21
    gebik napisał:
    > Ja uważam inaczej, a mianowicie że jesli mieszkańcy odpuszczą, to naprawdę
    > będzie wszystko skończone i poprostu nas potną ;(

    Gebik, z całym szacunkiem dla twojego zapału, ale wierz mi, że nie ma już o co
    walczyć. Ta obwodnica BĘDZIE na Dąbrowie. Oczywiście można protestować, ale
    jedyni ludzie, którzy co najwyżej mogą opóźnić budowę, to ci, przez których
    ziemię będzie przechodzić. Jeżeli ktoś się uprze, że nie sprzeda (nie będzie
    takich, zapewniam cię, bo to są obecnie nic nie warte nieużytki) to po jakimś
    czasie go wywłaszczą i zapłacą minimalną stawkę. Natomiast ci, których choćby o
    milimetr ominie trasa, mogą protestować do woli, a i tak nic nie wskurają.
    Dopiero jak zaczną tam jeździć tiry, będzie można powalczyć o ekrany wygłuszające.
    Co do pana Rusieckiego, uważam że to taki sam oszołom jak Sokół, tyle że o
    przeciwnych poglądach. I to oni obaj ponoszą winę za podział mieszkańców. A te
    protesty Łomianek Dolnych to przypadkiem nie z inicjatywy pana R.?
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • czechul1 24.03.05, 13:24
    Protesty to inicjatywa władz sołeckich i rad osiedlowych Łomianek dolnych, Kępy
    Kiełpińskiej, Kiełpina, Łomianek Chopina, Łomianek Starych, Burakowa, Łomianek
    Górnych, a Rusiecki to oddzielna historia.
  • czechul1 24.03.05, 13:30
    aha i jeszcze jedno warto isc na spotkania mieszkańców mozna sie wielu
    ciekawych rzeczy dowiedziec, na sesje chyba juz nie ma po co bo nie ma wolnych
    wniosków, ale i tak warto posłuchac tych 5 niezaleznych radnych, bo oni wiedza
    najwięcej z nas o tym co tu się dzieje, warto czytać zarówno nasze Łomianki jak
    i gazete Łomiankowską aby zbierac informacje i wyciagac wnioski.A rusiecki
    spotkajcie się z nim wcale nie gada takich głupot jak wygląda
  • gebik 24.03.05, 13:38
    czechul1 napisał:

    > aha i jeszcze jedno warto isc na spotkania mieszkańców mozna sie wielu
    > ciekawych rzeczy dowiedziec, na sesje chyba juz nie ma po co bo nie ma wolnych
    > wniosków, ale i tak warto posłuchac tych 5 niezaleznych radnych, bo oni wiedza
    > najwięcej z nas o tym co tu się dzieje, warto czytać zarówno nasze Łomianki jak
    >
    > i gazete Łomiankowską aby zbierac informacje i wyciagac wnioski.

    OOO i właśnie w tym miejscu Zgadzam się z Tobą CAŁKOWICIE i w 100% :)
  • kmsanczia 24.03.05, 13:49
    czechul1 napisał:
    > warto czytać zarówno nasze Łomianki jak
    > i gazete Łomiankowską aby zbierac informacje i wyciagac wnioski.

    Wiem, że GŁ to trociny i sieczka pro-burmistrzowska, ale przynajmniej skanują
    gazetę i wrzucają do netu. Nasze Łomianki powinny wyjść z podziemia, żeby w
    końcu ludzie mogli poznać druga stronę medalu.
    Jeżeli ktoś ma skaner, to możemy wrzucać NŁ do naszej Galerii. Chętni?

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • esscort 25.03.05, 11:25
    kmsanczia napisała:
    Wiem, że GŁ to trociny i sieczka pro-burmistrzowska, ale przynajmniej skanują
    > gazetę i wrzucają do netu. Nasze Łomianki powinny wyjść z podziemia, żeby w
    > końcu ludzie mogli poznać druga stronę medalu.

    Pamietaj, że reżimowa łomiankowska jest dwutygodnikiem wydawanym za pieniądze
    gminy (czyli nasze), natomiast "Nasze Łominaki" to incjatywa obywatelska,
    której nikt nie dotuje, więc czasopismo musi być sprzedawane. Mozna je bez
    trudu kupic w wielu punktach. Kosztuje 2 zł. Mało tego - mozna ponoć
    zaprenumerować i otrzyma się prosto do domu (w Łomiankach). Pisze "ponoć", bo
    nie sprawdzałem, czy to "działa".



    --------------------------------------------------------------------------------
  • papirus22 25.03.05, 12:31
    tak tak i jeszcze ten sam wydawca GŁ wygrywa co roku na nia przetarg, nakład ok
    5500, i nie jest za darmo tylko my płacimy z naszych pieniędzy podobno (to
    tylko słyszałem ) wydawanie jej kosztuje dwa razy więcej niż NŁ. Burmistrz ja
    cenzuruje czego sam doświadczyłem !
  • kmsanczia 25.03.05, 14:02
    Esscort, ale gazety mają to do siebie, że z czasem ździebko tracą na
    aktualności, wchodzi nowy numer i trafiaja do kosza. Mogliby je z tego kosza
    podnieść i wrzucić do netu. Ja bym chętnie poczytała nawet z miesięcznym
    opóźnieniem. Nasze Łomianki chyba nie tyle są niedofinansowane, co raczej albo
    czasu im braknie, albo zapału, bo stronę mają i to na tym samym serwerze co GŁ.

    Gazeta Nasze Łomianki
    Ambitna ta strona do bólu. ;)
    --

    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • esscort 24.03.05, 13:30
    kmsanczia napisała:
    > Co do pana Rusieckiego, uważam że to taki sam oszołom jak Sokół, tyle że o
    > przeciwnych poglądach. I to oni obaj ponoszą winę za podział mieszkańców. A te
    > protesty Łomianek Dolnych to przypadkiem nie z inicjatywy pana R.?

    Mieszkańców podzieliła trasa, a burmistz nie zrobił nic, by wypracować jakies
    wspólne stanowisko. Raczej stara się "grać" na tej sytuacji. Wiadomo, że
    większość mieszkańców łomianek (co potwierdzaja badania opinii) jest
    zwolennikami trasy po wale, więc prowokowanie antagonizmów, stawianie się w
    swietle bojownika o trasę po wale na pewno przysparza głosów. Pan R. - jak ktoś
    tu napsiał - nie zamierza kandydować na burmistrza. Nie wiem, czy to prawda,
    ale forsowanie niepopularnej wśród większości mieszkańców koncepcji przebiegu
    trasy na pewne by temu nie sprzyjało. Więc raczej nie należy doszukiwac sie w
    jego działniu "niecnych" zamiarów. myślę, że on po prostu ma taka opinię i ją
    wyglasza.
  • kmsanczia 24.03.05, 13:45
    Esscort, a nie wydaje ci się dziwne, że Ł. Dolne protestują od roku, a
    mieszkańcy Dąbrowy dopiero po ukazaniu się artykułu na temat obwodnicy w
    styczniowej czy lutowej GŁ? Ja myślę, że większość nic nie wiedziała. Z tego
    wniosek, że Łomianki były podzielone już dawno: ulicą Kolejową.
    Zdaje się, że to ty byłeś na jakimś zebraniu z Rusieckim? Może on sprawia lepsze
    wrażenie niż Łucjan, ale pomyśl, czy oprócz negowania wszystkiego (dosłownie jak
    w sejmie;) ma jakieś konkretne propozycje POPRAWY sytuacji?

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • esscort 24.03.05, 13:58
    kmsanczia napisała:

    > Esscort, a nie wydaje ci się dziwne, że Ł. Dolne protestują od roku, a
    > mieszkańcy Dąbrowy dopiero po ukazaniu się artykułu na temat obwodnicy w
    > styczniowej czy lutowej GŁ? Ja myślę, że większość nic nie wiedziała

    Pewnie w jakims sensie masz rację. Ale kto sie interesuje, ten wiedział. Prawda
    jest taka, ze wielu osób (które nie są bezposrednio zainteresowane) szczególnie
    to nie interesuje.

    Zdaje się, że to ty byłeś na jakimś zebraniu z Rusieckim? Może on sprawia lepsze
    wrażenie niż Łucjan, ale pomyśl, czy oprócz negowania wszystkiego (dosłownie jak
    > w sejmie;) ma jakieś konkretne propozycje POPRAWY sytuacji?

    E, ogólne wrażenie to lepsze robi Łucjan: jest bardziej elokwentny, lepiej
    panuje nad słuchaczami itp. A jaki jest rusiecki, to ja nie wiem.
    Zrelackonowałem krotko przebieg tamtego spotkania i tyle. A co to własciwie
    znaczy "propozycje poprawy sytuacji"? W jakiej dziedzinie? Należałoby zapytać
    jego i zapytac o konkrety.
    >
  • kmsanczia 24.03.05, 14:15
    esscort napisał:
    > A co to własciwie
    > znaczy "propozycje poprawy sytuacji"? W jakiej dziedzinie? Należałoby zapytać
    > jego i zapytac o konkrety.

    W każdej dziedzinie, którą neguje. Chodzi mi o to, że blokowanie wszystkich
    (chorych, przyznaję) pomysłów Łucjana bez jakiejś alternatywy nie ma sensu. Bo
    wtedy ludzi pomyślą, że Łucek jest bardziej wiarygodny. Powie, że nie ma kasy,
    więc nic nie można zrobić - co ja mogę, biedny miś. ;)
    A może niech Rusiecki wymyśli sposób na pozyskanie tych pieniędzy. Niech się
    dokopie do przepisów unijnych i wyszuka lukę, dzięki której np. małe samorządy
    osiedlowe (a nie cała gmina) będa mogły dostać dotację na budowe kanalizacji,
    oświetlenia itp.
    Konkrety panie Rusiecki. Powiedzieć, że Łucek jest głupi każdy potrafi (co widac
    na forum;). Ale zrobić coś korzystnego dla miasta (czy choćby jego części) za
    BEZ udziału burmistrza, to dopiero by była sztuka! :)
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • esscort 25.03.05, 11:35
    kmsanczia napisała:

    > esscort napisał:
    > A może niech Rusiecki wymyśli sposób na pozyskanie tych pieniędzy. Niech się
    > dokopie do przepisów unijnych i wyszuka lukę, dzięki której np. małe samorządy
    > osiedlowe (a nie cała gmina) będa mogły dostać dotację na budowe kanalizacji,
    > oświetlenia itp.
    > Konkrety panie Rusiecki. Powiedzieć, że Łucek jest głupi każdy potrafi (co
    widac na forum;). Ale zrobić coś korzystnego dla miasta (czy choćby jego
    części) za BEZ udziału burmistrza, to dopiero by była sztuka! :)

    No tak, ale (w przeciwieństwie do burmistrza, który wyczesuje z kasy
    kilkanaście tysięcy co miesiąc + różne bonusy) p. Rusiecki jest tzw. działaczem
    społecznym. Nikt mu za to nie płaci i (jak ponoc oficjalnie oswiadczył) nie
    interesują go jakies posady. Dlatego na pytanie typu "co pan proponuje?" on
    mógłby spokojnie odpowiedzieć: "a co pani proponuję, proszę przyjść, powiedzieć
    i zacząć robić). Gdyby p. Rusieckii (lub ktokolwiek inny) powiedział, że chce
    byc burmistrzem (czyli że stara się u nas o pracę), to wówczas możemy od niego
    wymagać dobrych pomysłów na wszelkie problemy.
    Przepraszam, że tak wciąż sie tu wymądrzam. Postaram sie powstrzymać.
  • kmsanczia 25.03.05, 14:12
    Esscort: co do propozycji to chyba właśnie napisałam? ;) Trudno, żebym została
    łomiankowską "społecznicą", sam meldunek nie wystarczy.
    Poza tym twój argument, że Rusiecki tylko sobie może pogadać, bo nie siedzi na
    żadnym stołku mnie nie rusza. Ile jest przykładów z małych miejscowości, gdzie
    ludzie się zorganizowali i coś razem zrobili. A jeszcze jak włączy się w to ktoś
    znany?

    A propos przebiegu obwodnicy: wczoraj widziałam się z bliską rodziną
    wiceburmistrza G. I wiecie co usłyszałam? To, że oni doskonale wiedzą, że
    obwodnica na pewno BĘDZIE na Dąbrowie!
    Ciekawe co na to Gebik... ;)
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • gebik 25.03.05, 18:47
    Co ja na to??? jak na zimę... Całe szczęście że nie mieszkam na Dąbrowie...:P
    Aaaaa jeszcze jedno... MIESZKAŃCY DĄBROWY na waszym miejscu zdenerwował bym się
    na Łucka, jak by się okazało że on o tym dobrze wiedział wcześniej;) (przeczuwam
    że będziemy mieli jednego śpiewającego, brodatego mieszkańca mniej:P)
  • gebik 24.03.05, 11:49
    czechul1 napisał:

    >Całe zebranie to był jeden wielki huk, chałas i
    > przekrzykiwanki, bez sensu,

    No niestety muszę powiedzieć że nie zgadzam się z Panem, byłem na CAŁYM
    spotkaniu, (nie wszyscy dotrwali do końca, nie wiem jak pan), i za każdym razem
    jak był hałas wszyscy byli uspokajani, poza jednym incydentem kiedy wypowiedź
    Pana Rusieckiego rzeczywiście została przekrzyczana przez ludzi.

    a wyniki sondy naciągane(dzwonili do sąsiadki pyt.
    > jaki wariant trasy pani wybiera "przez dąbrowę", a ile pani ma lat "48" a to
    > już z tej grupy więcej głosów nie potrzebujemy.

    Tu też nie mogę się z panem zgodzić, bo JA SAM brałem udział w sondzie, i
    pierwsze pytanie jakie mi zadali, to to czy mieszczę sie w przedziale wiekowym
    od 18 do 35 lat

    Sokołowski był na spotkaniu u
    > Gajerskiego, mówił wczoraj o tym, 22 XII 2004 i dotał odp. że sprawa jest juz
    > zamknieta.

    To czemu pan Rusiecki tego nie powiedział wczoraj, że wszystko jest już wiadome,
    bo z tego co słyszłem to on też był na tym spotkaniu


    Pogadajcie z ludzmi na inne tematy co sadzą o tym
    > człowieku, poza sztandarem "trasa po wale" nic nie zrobił i nic nie zrobi.
    > Pomimo, że na niego głosowałem od dwóch lat przekonuję, że popełniłem błąd

    I tu się z Panem zgadzam rzeczywiście burmistrz bardzo mało dobrego zrobił dla
    Łomianek (nie potrafię powiedzieć czy cokolwiek takiego zrobił). Na przykładzie
    kładek nad uicą Kolejową. Dla nie wtajemniczonych powiem, że burmistrz powiedził
    że to nie od niego zależy czy kładki nad nią będą czy nie... i tu nie rozumiem
    jak on chce przeforsować sprawę trasy, jak nie może załatwić jednej głupiej
    kładki...
  • czechul1 24.03.05, 13:09
    Byłem na spotkaniu Łomianek Dolnych z mieszkańcami w styczniu, byli Sokół z
    Grądzkim było 200 osób, czy wieci że chcieli ich pobic , tego gazeta
    Łomiankowska nie napisze, czy wiecie, że ludzie ich nie dopuścili do głosu.
    Sokół uciekał z tego zebrania tak szybko że nawet nikt nie zauwazył kiedy
    wyszli. Też była prezentacja ale mieszkańców, i zupełnie co innego mówiono
    niz "ta wersja oficjalna Sokoła". NIe mówię , że taki sposób spotkania jest
    dobry, ale jak się ludzi nie dopuszcza do głosu, jak się cenzuruje listy do
    gazety jak się ludzi oszukuje to takie jest nastawienie.Nagrabił sobie u
    nich,wydał decyzje do zapłaty opłata adiacencka nawet 16000 zł do zapłacenia w
    ciagu jednago roku, a jak nie to komornik, za co? za wybudowanie kanalizacji w
    cześci Łomianek starych i Łomianek Chopina. Tak samo było na spotkaniu w
    Łomiankach starych, ale z tego relacji w gazecie nie ma!
  • esscort 24.03.05, 11:42
    Ładnie to Gebik opisaleś, ale troche należałoby uzupełnić. Otóż całe zebranie
    okazało sie trochę manipulacją. Była informacja, że spotkanie jest dla
    mieszkańców Dabrowy, więc siłą rzeczy na sali byli przede wszystkim zwolennicy
    wersji obwodnicy po wale. Burmistrz i grupa jego zwolenników wyraźnie chciała
    żeby było to coś w rodzaju wiecu poparcia dla koncepcji po wale, co oczywiście
    spodobało sie zebranym. Zaczął burmistrz elegancką prezentacja multimedialna na
    temat łomianek i przebiegu tras (laptop obsługiwał - z pewnymi kłopotami -
    wiceburmistrz grądzki). Bardzo długo o tym opowiadał i o swoich zasługach w
    przeciwstawianiu się koncepcji trasy przy puszczy oraz powinnosciach wobec
    nastepnych pokoleń. Na koniec powiedział, że dzień wcześniej było zebranie
    dyrekcji autostrad (nie pamietam, jak to się dokladnie nazywa), gdzie mu
    definitywnie powiedziano, że dyrekcja nie jest zainteresowana jego koncepcją
    obwodnicy po wale i że dcyzja o przebiegu trasy przy puszczy definitywnie
    zapadła. To trochę przygnębiło zebranych, ale na krótko, bo burmistrz
    powiedział, żeby się tym nie przejmować, bo ostateczne decyzje zapadają wyżej,
    że on bedzie temat pilotował, że władze nie mogą nie brać pod uwage opinii
    mieszkańców terenów, przez które trasa ma iść (tym bardziej, że mieszkańcy ci
    nie mówią "nie chcemy żadnej trasy", leczc: "chcemy trasę, ale inaczej i mamy
    opracowna koncepcję jej przebiegu"). Tu dostał brawa. Więc szybko "załatwił"
    obecnego na sali Andrzeja Rusieckiego (prawdopodobnie swojego przeciwnika w
    najbliższych wyborach) stwierdzając, że podczas wspomnanego wcześniej spotkania
    w dyrekcji autostrad Łomianki nie mówiły jednym głosem, bo obok burmistrza
    (mającego mandat społeczny i optujacego za obwodnicą po wale) był Andrzej
    Rusiecki, który nie dość że nie wiadomo kogo reprezentuje, to w dodatku nie
    protestował przeciwko obwodnicy koło puszczy. Na takie dictum zebrani (głównie
    mieszkańcy Dąbrowy) oczywiście zapałali nienawiścią do Rusieckiego i nie
    chcieli mu dać głosu, a potem nie pozwolili mu prawie nic powiedzieć (gwizdy,
    krzyki, że jest stary i głupi itp.). Z podobną bardzo niemiłą reakcją
    kilkunastu osób z sali spotykały się wszystkie próby wypowiedzi nie
    popierajacych jednoznacznie burmistrza. Forma tych reakcji wskazuje, że osoby
    te przyszły specjalnie po to, by zamiast rzeczowej dyskusji spotkanie
    przekształcilo sie w wiec. W rezultacie wydżwięk był taki: weźmy się i coś
    zróbmy! nie damy się! Nie pozwolimy! itp. Z pozytywnych propozycji odnotowano
    m.in.:
    - Zrobienie referendum w sprawie przebiegu trasy, co oczywiście nie ma
    najmniejszego sensu, bo po pierwsze decyzja w dyrekcji autostrad juz zapadła,
    więc w ministerstwie infraktustury zapadnie w ciagu ok. 1-2 miesiecy, a
    koonstytucyjne terminy referendum są dłuższe. Po drugie, z góry wiadomo jaki by
    był wynik, bo przecież autostrada po wale ma znacznie więcej zwolenników -
    choćby ze względu na niewielkie zaludnienie terenów przy wale. Referendum i
    podobne działania można było robić 5 lat temu.
    - Powolanie komitetu społecznego w sprawie budowy autostrady po wale - pojawiło
    się ze dwóch chętnych do powolania takiego komitetu, ich incjatywa spotkala sie
    z duzym entuzjazmem, który opadł, gdy powiedzieli, że bedą potrzebowali ludzi
    do pracy i pieniędzy.
    W sumie nie wiadomo, po co było to zebranie. Bo nie dopuszczono do
    merytorycznej rozmowy na temat trasy, nie przedstaiono żadnej koncepcji
    działania. Na pewno w oczach mieszkańców Dąbrowy zyskał na nim burmistrz, który
    sie sprawnie zaprezentował, mówił spokojnie, odwoływał sie do wyższych wartości
    itp., wywolał wrażenie, że jest rycerzem, ktory (w przeciwieństwie do zdrajców
    typu Rusiecki) broni interesu mieszkańców Dabrowy itp.
    A co z trasą? Koncepcja burmistrza jest taka, żeby upierać się przy trasie
    wałem (niestety nie umiał przedstawić nawet zarysu jakiegoś planu działania -
    poza stwierdzeniem, że mamy opracowną koncepcję alternatywna, więc musi byc ona
    wzieta pod uwagę).
    Alternatywne stanowisko jest takie: Decyzja zapadła i nie da się jej odkręcić,
    bo jest nacisk na szybkie budowy tras, bo doświadczenie uczy, że nawet tak
    silne środowiska lokalne jak np. ursynów niewiele mogą zdziałać. Trasa przy
    puszczy jest popierana przez władze Kampinoskiego parku narodowego (Rusieckiemu
    w przerwach miedzy gwizdami udalo sie przeczytac stanowisko, z którego
    jednoznacznie wynikało, ze Park od dawna się zgadza na trasę, a z punktu
    widzenia ekologii większe zagrożenie widzi w koncepcji trasy po wale). Zresztą
    okazuje się, że tereny nad wisłą wchodzą w sklad jakichś europejskich programów
    ekologicznych i że nie wolno tam zrobić nic, co mogłoby zniszczyc choćby jedno
    gniazdo. A zatem - to cd. streszczenia stanowiska alternatywnego - należałoby
    skoncentrowac się na jak najszybszym zabezpieczeniu jak najlepszych warunków
    dla Łomianek i Dabrowy w projekcie trasy przy puszczy, a forsowanie koncepcji
    obwodnicy wałem jest wyrzucaniem pieniędzy i manipulacją prowadzona w celach
    zyskania poparcia.
    Zebranie było chwilami ostre. Objawiło się kilka nawiedzonych osób - np. facet
    z komitetu osiedlowego Dąbrowy Leśnej, ktory zaczął niszczyć mikrofony (bo nie
    życzył sobie, by ktos go nagrywał) itp.
    Starałem się tu obiektywnie strescić przebieg. Dodam, że mieszkam w Dabrowie i
    bardzo chetnie widziałbym trase po wale.
    Przy okazji może napisze coś o II części - na temat hipermarketu, która nie
    była juz taka miła dla Sokołowskiego.
  • gebik 24.03.05, 12:03
    esscort napisał:

    Otóż całe zebranie
    > okazało sie trochę manipulacją. Była informacja, że spotkanie jest dla
    > mieszkańców Dabrowy, więc siłą rzeczy na sali byli przede wszystkim zwolennicy
    > wersji obwodnicy po wale. Burmistrz i grupa jego zwolenników wyraźnie chciała
    > żeby było to coś w rodzaju wiecu poparcia dla koncepcji po wale, co oczywiście
    > spodobało sie zebranym. Zaczął burmistrz elegancką prezentacja multimedialna na

    CO??? Tam było napisane cyt: "Z nicjatywy mieszkańców Dąbrowy..." Z inicjatywy a
    nie dla. To znaczy że mieszkaniec Dąbrowy ("Tygrysek") dał pomysł temu
    spotkaniu, i chciałem zauważyć że on nie był po żadnej stronie, i jako
    prowadzący zadawał czasami ciężkie pytania obu stronom.
    W rezultacie wydżwięk był taki: weźmy się i coś
    > zróbmy! nie damy się! Nie pozwolimy! itp. Z pozytywnych propozycji odnotowano

    I ja jestem tego samego zdania. Jka by wydali na ciebie wyrok, który by cię
    krzywdził, nie próbował byś się odwołać? Prac jeszcze nie zaczęto więc też myślę
    że warto walczyć!

    > okazuje się, że tereny nad wisłą wchodzą w sklad jakichś europejskich
    programów ekologicznych i że nie wolno tam zrobić nic, co mogłoby zniszczyc
    choćby jedno gniazdo.

    Programem coś tam 2000 jest objęty również KPN i to raczej nie jest problem, tak
    mi się wydaje
  • esscort 24.03.05, 12:19
    Gebik, ja nie wiem, jak było napisane w ogłoszeniu o zebraniu. Jo to
    zaproszenie odebrałem jako adresowane do mieszkańców Dąbrowy. Podobnie zresztą
    jak wiekszość zebranych. Oczywiście przyszli tez inni - po prostu osoby, które
    chodza na tego typu zebrania itp. Faktem jest, że na sali byli w 99% zwolennicy
    trasy po wale. Ja też do nich należę.
    Ja nie napisałem, że nie można i nie należy się bronić. Ja starałem się
    obiektywnie opisac przebieg spotkania. Nikogo nie krytykuję. Pisze tylko, że
    brak było konstruktywnych i realnych propozycji, a raczej pokrzykiwania
    typu "nie damy się!", które przecież do niczego konstruktywnego nie prowadzą.
    To jest klasyczne chciejstwo, które polega na tym, że jeżeli człowiek jest
    przekonany, że ma zdecydowną rację, to to wystarczy, a wszyscy inni, którzy go
    nie popierają są wrogami/zdrajcami/idiotami/itp. A tymczasem nie wystarczy
    racja. Po drugie racja dla jednych nie jest racją dla drugich. Bo łatwo sobie
    wyobrazić np. licznych zwolenników powołania komitetu bududowy trasy przy
    puszczy. Czy oni ze swojego punktu widzenia nie będą mieli racji? Po trzecie,
    kto Ci powiedział, że swiat jest sprawiedliwy i ten, kto ma racje, zwycięzy.
    Ja - jak wspomniałem - jestem zwolennikiem trasy po wale i życzę sobie
    zwycięstwa tej koncepcji. Czy takie zyczenie wystarczy?
  • gebik 24.03.05, 12:28
    Esscort, jest taka sprawa że Łucjan na spotkaniu dzień wcześniej potazywał tą
    prezentację, pokazuje plany zrobione przez Łomianki, jak by to było, gdyby trasa
    nie szła przez Dąbrowę... tak więc to nie sa tylko pokrzykiwania. jak widziałeś
    reszta konkretnych działań np. komitet była krytykowana przez pana Rusieckiego,
    który wedłóg mnie był by jeszcze gorszym burmistrzem niż Łucjan, bo on nawet w
    tak ważnej sprawie dla Łomianek chce zostać pasuwny... denerwują mnie ludzie
    którzy pchaja sie na najwyższe stanowiska, tylko po to żeby wziąść kasę i nic
    nie robić (Rusiecki też starał sie zrobić sobie kampanię przedwyborczą negując
    totalnie wszystko co powiedział Łucek).
    Swoją drogą to wedłóg mnie sprawa trasy jest jedyną z którą się zgadzam z Łuckiem
  • t.resa 24.03.05, 12:44
    Trzeba przyznać że broniony przez Ciebie
    Łucjan naprawdę zrobił wiele tylko czego??
    Moim skromnym zdaniem to Długu,podzielił nas
    na zwolenników i przeciwników - przebiegu trasy
    i nie tylko...
    Trzeba mu przyznać ładnie śpiewa, mówi zresztą też,
    ale ze słuchaniem głosów przeciw jest dużo gorzej.
  • gebik 24.03.05, 12:56
    heh ja popieram Łucka tylko w jednej sprawie (chciełem przypomnieć, że moje
    nastawienie jest anty Łucjanowskie;)) On nie zrobił wiele, i właśnie dla tego na
    dzień dzisiejszy sprawę trasy przegrywamy. Nie wiem czy to jest jego kampania
    wyborcza, czy nie, ale nawet, jak by była, to jeśli chce wygrać sprawę trasy to
    trzeba go popędzać, i pokazywać że nam na tym zależy. Do tej pory, że dużo gada,
    mniej robi, a efekt jest jeszcze mniejszy (bo taka jest prawda). Ludzie na
    miłość Boską tu nie chodzi o bronienie Łucka czy jego przeciwników, tu chodzi o
    Łomianki. Ja nie bronię Łucka tylko bronię Łomianek, których Łucjan chcąc nie
    chcąc też broni (albo tylko tak mówi)
  • piotr1271 24.03.05, 12:58
    Obserwuję tę Waszą rozmowę trochę z boku i bliższy jestem temu, co pisze
    Esscort. Również jestem mieszkańcem Dąbrowy, ale staram się realnie patrzeć na
    to co można osiągnąć. Jeszcze raz sięgnę po ten argument, którym posługuję się
    od jakiegoś czasu - czy ktoś naprawdę wierzy, że pod parkiem Młocińskim da się
    przewiercić/wykopać tunel??? Jak głęboko musiałby on schodzić pod ziemię aby
    nie uszkodzić pomnikowych drzew, które tam rosną? Poprowadzenie obwodnicy aż do
    trasy mostu północnego również nie wchodzi w rachubę. Świadczy o tym fakt, że
    zdecydowano już o przebiegu trasy przez Bemowo (po co tam budować jeśli droga
    nie ma prowadzić do Łomianek?). Wszyscy chcieliby być wiecznie młodzi i zdrowi,
    ale jeśli Łucjan zacznie głosić, że ten program zrealizuje to wszyscy hurmem
    ruszą za nim? Byłbyś z nimi Gebik?
  • esscort 24.03.05, 13:06
    gebik napisał:
    > Esscort, jest taka sprawa że Łucjan na spotkaniu dzień wcześniej potazywał tą
    > prezentację, pokazuje plany zrobione przez Łomianki, jak by to było, gdyby
    tras a nie szła przez Dąbrowę...

    Nie, Lucjan z tą prezentacją chodzi już jakiś czas. Dzień wcześniej nikomu jej
    nie miał okazji pokazywać, bo jak sam powiedział, zebranie to było tylko po to,
    by przyjąć definitywnie koncepcje przy puszczy (co zrobiono), a nie dyskutować
    od początku o jej przebiegu. Wydaje mi się, że trochę nie rozumiesz mechanizmów
    działania organów państwa. To nie jest tak, że przez ileś lat coś się ustala,
    projektuje, dyskutuje, bierze pod uwagę różne możliwości i koncepcje, a w
    momencie, gdy się wypracowało decyzję, przychodzi jakiś facet z prezentacją i
    to wszystko bierze w łeb. Sa pewne procedury, terminy na dyskusje, odwołania
    itp. Byc może są jakieś sposoby na przerwanie tej procedury, ale na pewno nie
    za pomocą pokazywania prezentacji i pokrzykiwania na zebraniu w sali pod
    łomiankowskim basenem "Nie damy się!" Tym bardziej, że nikt poza osobami
    krzyczącymi i zainteresowanymi tego nie słyszy, bo oczywiście (z winy asystenta
    burmistrza) na spotkaniu nie było nikogo z dyrekcji autostrad (dlaczego
    burmistrz tego nie chciał?). Jeżeli pokazywanie prezentacji nazywasz konkretnym
    działaniem, które w obecnej sytuacji może coś dać, to gratuluję.

    > reszta konkretnych działań np. komitet była krytykowana przez pana
    Rusieckiego, > który wedłóg mnie był by jeszcze gorszym burmistrzem niż Łucjan,
    bo on nawet w > tak ważnej sprawie dla Łomianek chce zostać pasuwny...
    denerwują mnie ludzie > którzy pchaja sie na najwyższe stanowiska, tylko po to
    żeby wziąść kasę i nic > nie robić (Rusiecki też starał sie zrobić sobie
    kampanię przedwyborczą negując totalnie wszystko co powiedział Łucek).

    I widzisz, tez się dałeś ponieść temu przeświadczeniu, że jest tylko jedna
    racja i że cele mozna osiągać poprzez samo krzyczenie "mamy rację". Rusiecki
    nie miał mozliwości przedstawic swojego stanowiska, bo wiecujący mu nie dawali.
    Co moim zdaniem było bez sensu, bo jeżeli naprawdę coś chcą osiągnąć to powinni
    wysłuchac wszystkich.
    Jakie jest satnowisko Rusieckiego? Otóz on twierdzi, że sprawa przebiegu trasy
    jest przesądzona, więc nie należy marnować sił i dużych środków na
    bezskuteczną szarpaninę, lecz podjąć aktywne działania na rzecz zapewnienia w
    trakcie opracowywania z a ł o ż e ń technicznych dla przyszłej trasy (co
    będzie się działo w najblizszym czasie) jak najkorzystniejszych z punktu
    widzenia łomianek warunków. Jezeli teraz przegapi się okres opracowywania
    warunków (to znaczy sposobu przebiegu, wiaduktów, przejść, zjazdów itp), to
    niebawem, gdy trasa wejdzie w faze rozrysowywania projektu (na podstawie
    warunków), bedzie już po sprawie - czyli trasa będzie przebiegala tak, jak
    sobie wymyslił ktos w warszawie i oczywiście obudzimy się z ręką w tzw nocniku,
    zaczniemy krzyczeć, dlaczego nie uwzględniono naszych potrzeb, spotkamy sie na
    wiecu, gdzie burmistrz powie, że on cchiał dobrze , ale rzucano mu kłody pod
    nogi
    Dlatego nie możesz pisać, ze Rusiecki: "nawet w tak ważnej sprawie dla
    Łomianek chce zostać pasuwny... denerwują mnie ludzie którzy pchaja sie na
    najwyższe stanowiska, tylko po to żeby wziąść kasę i nic nie robić".
    To nie jest pasywność, to jest inna koncepcja. To jest chęć robienia, ale
    czegoś innego. Można się zgadzać z Rusieckim, można się zgadzać z Sokołowskim.
    który ma racje - czas pokaże. Ale warto wysluchiwac wszystkich.


  • gebik 24.03.05, 13:25
    Żeby nie było niedomówień.. też uważam że tą sprae przegrywamy i raczej
    przegramy, ale co nam szkodzi, jeśli stawimy opór?

    esscort napisał:

    To nie jest tak, że przez ileś lat coś się ustala,
    > projektuje, dyskutuje,
    bierze pod uwagę różne możliwości i koncepcje, a w
    > momencie, gdy się wypracowało decyzję, przychodzi jakiś facet z prezentacją i
    > to wszystko bierze w łeb. Sa pewne procedury, terminy na dyskusje, odwołania
    > itp. Byc może są jakieś sposoby na przerwanie tej procedury, ale na pewno nie
    > za pomocą pokazywania prezentacji i pokrzykiwania na zebraniu w sali pod
    > łomiankowskim basenem "Nie damy się!"

    Wesz co... zacytuję ci powiedzenie mojej nauczycielki od przedsiębiorczości:
    "Krytykujesz - proponuj, proponując - wykonuj", tak więc co innego proponujesz w
    tej sprawie, jeśli to dla Ciebie jest złe?

    Tym bardziej, że nikt poza osobami
    > krzyczącymi i zainteresowanymi tego nie słyszy, bo oczywiście (z winy asystenta
    >
    > burmistrza) na spotkaniu nie było nikogo z dyrekcji autostrad (dlaczego
    > burmistrz tego nie chciał?).

    Burmistrz tego nie organizował!

    Rusiecki
    > nie miał mozliwości przedstawic swojego stanowiska, bo wiecujący mu nie
    dawali. Co moim zdaniem było bez sensu, bo jeżeli naprawdę coś chcą osiągnąć to
    powinni wysłuchac wszystkich.

    Człowieku, chyba byliśmy na innych spotkaniach... Rusiecki rzeczywiście raz
    został wygwizdany i zagłuszony, ale przypominam, że on sie chyba najwięcej razy
    poza byrmistrzem wypowiadał i z tego co pamiętam ludzie naprawdę mu klaskali...

    > Jakie jest satnowisko Rusieckiego? Otóz on twierdzi, że sprawa przebiegu trasy
    > jest przesądzona, więc nie należy marnować sił i dużych środków na
    > bezskuteczną szarpaninę, lecz podjąć aktywne działania na rzecz zapewnienia w
    > trakcie opracowywania z a ł o ż e ń technicznych dla przyszłej trasy (co
    > będzie się działo w najblizszym czasie) jak najkorzystniejszych z punktu
    > widzenia łomianek warunków. Jezeli teraz przegapi się okres opracowywania
    > warunków (to znaczy sposobu przebiegu, wiaduktów, przejść, zjazdów itp), to
    > niebawem, gdy trasa wejdzie w faze rozrysowywania projektu (na podstawie
    > warunków), bedzie już po sprawie - czyli trasa będzie przebiegala tak, jak
    > sobie wymyslił ktos w warszawie i oczywiście obudzimy się z ręką w tzw nocniku,
    > zaczniemy krzyczeć, dlaczego nie uwzględniono naszych potrzeb, spotkamy sie na
    > wiecu, gdzie burmistrz powie, że on cchiał dobrze , ale rzucano mu kłody pod
    > nogi

    Jej i to właśnie miało byc stanowisko Łomiankowskiego komitetu do spraw trasy,
    jeśli by się nie dało w 100% puścić po wale


    > Dlatego nie możesz pisać, ze Rusiecki: "nawet w tak ważnej sprawie dla
    > Łomianek chce zostać pasuwny... denerwują mnie ludzie którzy pchaja sie na
    > najwyższe stanowiska, tylko po to żeby wziąść kasę i nic nie robić".
    > To nie jest pasywność, to jest inna koncepcja. To jest chęć robienia, ale
    > czegoś innego. Można się zgadzać z Rusieckim, można się zgadzać z Sokołowskim.
    > który ma racje - czas pokaże. Ale warto wysluchiwac wszystkich.

    I ja właśnie słuchałem wszystkich, klaskałem i jednemu i drugiemu, jeśli mieli
    dobre pomysły...
  • esscort 24.03.05, 13:49
    gebik napisał:
    Wesz co... zacytuję ci powiedzenie mojej nauczycielki od przedsiębiorczości:
    > "Krytykujesz - proponuj, proponując - wykonuj", tak więc co innego
    proponujesz w tej sprawie, jeśli to dla Ciebie jest złe?

    A co ja mam proponować?! Czy to ja twierdzę, że sprawa jest do załatwienia?
    Gdybym był burmistrzem i twierdził, że da się coś załatwić, to bym sie
    przygotował (nie tylko prezentacje), a gdybym nie miał koncepcji, to albo bym
    cicho siedział, albo zebrał grupe mądrych ludzi (nie mówię o wiecu) i próbował
    sie wspolnie zastanowić. Tymczasem burmistrz gra rolę wszecmocnego a nie ma
    zadnej koncepcji sensownego działania! Żadnego pomysłu!
    >
    > Burmistrz tego nie organizował!
    Ale jak powiedzieli organizatorzy (w tym radny bedący w drużynie burmistrza) w
    ubiegły czwartek asystent burmistrza otrzymał liste osób z prośba o ich
    zaproszenie. Nie zaprosil nikogo, nie powiedział, ze nie zaprasza
    (uniemozliwiając tym samym zaproszenie tych osób bez jego pośrednictwa).
    Naprawdę myslisz, ze zrobił to bez wiedzy burmistrza?
    >

    > Człowieku, chyba byliśmy na innych spotkaniach... Rusiecki rzeczywiście raz
    > został wygwizdany i zagłuszony, ale przypominam, że on sie chyba najwięcej
    razy poza byrmistrzem wypowiadał i z tego co pamiętam ludzie naprawdę mu
    klaskali...

    No to chyba bylismy na innym. W części dotyczącej trasy Rusiecki ani razu nie
    mógl sie wypowiedziec swobodnie. W drugiej części (na tema hipermarketu, gdy
    klaka burmistrza juz w wiekszości wyszła, było lepiej). Owszem nie wygwizdywano
    go jak przy pierwszym podejsciu, ale zawsze były docinki, uwagi, krzyki.
    Spróbuj mowić publicznie w takiej atmosferze.

    > Jej i to właśnie miało byc stanowisko Łomiankowskiego komitetu do spraw trasy,
    > jeśli by się nie dało w 100% puścić po wale

    No to super. Ale to trzeba zacząc robic j u ż, a nie wtedy, gdy burmistrz
    stwierdzi, że trasy nie da sie puscic po wale. Bo wówczas to bedzie juz za
    póxno, bo plany zostana zrobione.
    >
    > > I ja właśnie słuchałem wszystkich, klaskałem i jednemu i drugiemu, jeśli
    mieli dobre pomysły...

    Ale ja nie pisałem, że nie słuchales i nie klaskaleś, ja napisałem, żebyś nie
    mówił, że R. jest pasywny, ze jest karierowiczem, że chodzi mu o dorwanie się
    do koryta itp. Jakim prawem wyglaszasz takie opinie? Jestes przekonany, że to
    jest prawda?
  • esscort 24.03.05, 14:36
    gebik napisał:

    >> Wesz co... zacytuję ci powiedzenie mojej nauczycielki od przedsiębiorczości:
    > "Krytykujesz - proponuj, proponując - wykonuj", tak więc co innego
    proponujesz
    > w
    > tej sprawie, jeśli to dla Ciebie jest złe?

    A zresztą, powiem Ci, co bym zrobił. Kazałbym straży miejskiej chodzić po
    domach (głownie w dąbrowie i łomiankach centralnych) i zaprosić wszystkich
    zainteresowanych przeciwdziałaniu przebiegowi trasy pod lasem. Zebrałbym też
    wszystkich bezrobotnych (1000 zarejestrowanych) i dałbym dniówkę. Po czym
    wszystkich zebranych władowałbym w autokary (wynajęte przez gminę) i z
    wcześniej wymalowanymi w domu kultury transparentami zawiózłbym pod generalną
    dyrekcję czegoś tam i autostrad lub pod ministerstwo infrastruktury, gdzie
    odbyłaby się elegancka pikieta. Gdy wyszedłby do niej generalny dyrektor
    (minister), zostałby siłą wsadzony do samochodu, zawieziony do hali sportowej w
    łomiankach i tam zamknięty razem z mieszkańcami na rozmowę. Gdyby ktoś z jego
    świty się stawiał, zostałby uroczyście wrzucony do pobliskiego basenu. Wszystko
    oczywiście filmowałyby stacje telewizje. Dyrektor (minister) musiałby wysłuchać
    wcześniej przygotowanych rzeczowych argumentów i się do nich ustosunkować. Do
    domu zostałby wypuszczony następnego dnia rano o 7.45, żeby sobie pojechał do
    Warszawy w godzinie szczytu.
    Od tego dnia trasa gdańska byłaby codziennie w godzinach szczytu blokowana na
    przejściu dla pieszych w Burakowie (bezrobotni, ubrani po cywilnemu strażnicy
    miejscy, ochotnicy) – aż do czasu wydania odpowiedniej decyzji. Akcja
    autokarowa byłaby w miarę potrzeb powtarzana. Gwarantuję, że sprawa wówczas
    zostałaby odpowiednio nagłośniona, a ponieważ idą wybory, przykleiliby się do
    niej także politycy. Odpowiednia decyzja zostałaby szybko wydana (jeżeli
    oczywiście ze względów np. technicznych trasa po wale jest w ogóle realna).
  • gebik 24.03.05, 14:44
    Esscort na burmistrza!!!

    I właśnie o to chodzi! :)
  • esscort 24.03.05, 12:23
    I jeszcze jedno

    gebik napisał:

    > Programem coś tam 2000 jest objęty również KPN i to raczej nie jest problem,
    tak mi się wydaje

    Ale tylko niestety tak Ci się wydaje - to znaczy, że objety jest nim również
    KPN i że to nie jest zaden problem.
  • czechul1 24.03.05, 12:57
    Żeby nie było nie domówień Rusiecki po zebraniu powidział oficjalnie, że nie
    planuje starty w żadnych wyborach ( a juz na pewno nie na Burmistrza)!!!
  • logownica 24.03.05, 14:10
    Wolniej Ludzie, nie nadążam czytać
  • kmsanczia 24.03.05, 14:18
    logownica napisała:
    > Wolniej Ludzie, nie nadążam czytać

    :-)) Szybciej piszcie, bo się nie oderwę od kompa cały dzień i goście będą jedli
    suchy chleb (dla konia;).

    Logownica, a propos twojego maila: jak mi udowodnisz, że to dotyczy policjanta z
    Łomianek, to wrzucę do Galerii. ;))

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • logownica 24.03.05, 14:23
    Wystarczy poczytać post pt "dzielni policjanci pod bazarkiem" żeby się
    zorientować, ze to musieli być ci sami :-)).
  • gebik 24.03.05, 14:29
    co ja co, ale to spotkanie było naprawdę dobrze zorganizowane, i gdyby przybyła
    większa reprezentacja Ł. Dolnych (a mieli do tego prawo) to mogło by skończyć
    się troszke inaczej...
  • esscort 24.03.05, 14:34
    co ja co, ale to spotkanie było naprawdę dobrze zorganizowane, i gdyby przybyła
    > większa reprezentacja Ł. Dolnych (a mieli do tego prawo) to mogło by skończyć
    > się troszke inaczej...

    No, do tej pory jeździłby tam karetki :-))
  • czechul1 24.03.05, 15:58
    no pewnie by przybyła, ale spotkanie było dla Dąbrowy, ten pan od kabaretu był
    na pierwszym spotkaniu komitetu mieszkańców R. i zaprosił obecnych, wiekszość
    była, choć wileu z członków stowarzyszenia to właśnie mieszkańcy Dąbrowy. A
    autokar zorganizował Sikorski z Sokołem vel. Brodaty (to okreslenie mi się
    najbardziej podoba, wszyscy zwolennicy to brodaci)spod kościoła w Dąrbowie a
    nie spod wału wiślanego.
  • kmsanczia 24.03.05, 15:13
    logownica napisała:
    > Wystarczy poczytać post pt "dzielni policjanci pod bazarkiem" żeby się
    > zorientować, ze to musieli być ci sami :-)).

    Logownica: nazwiska, nazwiska (i adresy;)! ;-)))

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • kmsanczia 11.04.05, 15:40
    Dnia 23 marca br. w ICDS odbyło się zebranie mieszkańców Łomianek w dwóch
    bulwersujących sprawach - przebiegu
    trasy S7 przez teren naszej gminy oraz budowy supermarketu. Spotkanie to
    zorganizowali radny B. Sikorski i p. G. Porowski. Na zebranie zaproszony został
    burmistrz Ł. Sokołowski. Jako pierwszy wypowiedział się burmistrz
    mówiąc, że w jego opinii najkorzystniejszym
    rozwiązaniem problemów komunikacyjnych
    byłaby obwodnica Łomianek biegnąca nad Wisłą. Nie dzieliłaby miasta na kilka
    części, a poza tym wymuszone zostałoby wzmocnienie wałów przeciwpowodziowych,
    które są w coraz gorszym stanie. Aby dokładniej poinformować mieszkańców o
    istniejącym problemie, została wydana ulotka przedstawiająca 2 warianty
    przebiegu trasy S7 przez teren naszej gminy. Następnie przeprowadzono sondę
    telefoniczną, dzwoniąc do tysiąca losowo wybranych abonentów-mieszkańców
    gminy z pytaniem, za którym wariantem
    się opowiadają. 10% ankietowanych nie miało zdania; 19% było za starym układem
    komunikacyjnym z drogami głównymi biegnącymi przez środek gminy,
    z trasą mszczonowską i legionowską; 71% ankietowanych opowiedziało się za
    nadwiślańską obwodnicą Łomianek. Przy tym wariancie ul. Kolejowa byłaby ulicą
    lokalną, z pełną sygnalizacją świetlną na licznych skrzyżowaniach. W ten sposób
    stałaby się przyjazną i bezpieczną dla jej użytkowników. Jak wiemy, co trzeci
    wypadek
    na tej trasie kończy się ofiarą śmiertelną.
    W ciągu 15 lat na odcinku łomiankowskim
    zginęło ponad 100 osób. Droga ta jest również utrudnieniem dla kierowców; w
    godzinach porannych jest wręcz nieprzejezdna.
    Stanowi też duże utrudnienie dla pieszych uczestników ruchu. Zbudowanie trasy
    mszczonowskiej i pozostawienie ulicy
    Kolejowej jako drogi ekspresowej - jak proponuje GDDKiA - nie na długo rozwiąże
    problem korków, gdyż pojazdów z roku na rok przybywa. Natomiast dzięki obwodnicy
    nad Wisłą cały ruch tranzytowy omijałby centrum Łomianek. Można byłoby wtedy ul.
    Kolejową przekształcić w centralną ulicę Łomianek. Miasto miałoby normalną
    strukturę,
    jak inne miasta, których nie przecina trasa tranzytowa.Burmistrz Sokołowski
    przedstawił też stanowisko dyrektora GDDKiA rejonu warszawskiego p.
    Dąbrowskiego, który uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie obecnego
    układu drogowego
    z dołączeniem trasy mszczonowskiej. Nie zostały uwzględnione projekty przygotowane
    przez naszą gminę. Dyrektor Dąbrowski jest zainteresowany jak najniższymi
    kosztami inwestycji. Jednakże burmistrz
    wystosował już odpowiednie pismo do Generalnego Dyrektora GDDKiA, w którym
    wyraził opinię na temat wypowiedzi dyr. Dąbrowskiego i ubolewanie, że nie
    uwzględniono naszych planów, zwłaszcza, że pomysłodawcą ich przygotowania była
    właśnie Generalna Dyrekcja.Zebrani zaproponowali, by wybrać komitet, który wraz
    z burmistrzem reprezentowałby Gminę Łomianki. W trakcie spotkania okazało się,
    iż samorzutnie
    powstają ugrupowania, które bez wiedzy burmistrza i mieszkańców wypowiadają się
    w imieniu społeczności łomiankowskiej. Dotyczy to ugrupowania pod przewodnictwem
    pana Rusieckiego. Na zebraniu, które odbyło się 22 marca, opiniowano warianty
    przebiegu trasy S7 przez teren naszej gminy. Burmistrz Sokołowski
    obstawał przy wariancie nadwiślańskim,
    natomiast p. Rusiecki przy wariancie mszczonowskim.Wiemy, iż każda propozycja
    przebiegu
    tej trasy będzie dla kogoś krzywdząca czy niedogodna, należy jednak wziąć pod
    uwagę fakt, iż Dąbrowa jest znacznie gęściej zamieszkana niż tereny nadwiślańskie.
    Autostrady muszą powstawać, nie można tego zatrzymać, ale należy je budować w
    takich miejscach, gdzie zagrażają
    jak najmniejszej liczbie osób.Pod koniec zebrania wypowiadali się mieszkańcy.
    Część z nich była za trasą mszczonowską, ale zdecydowana większość
    była za nadwiślańską obwodnicą Łomianek.Dziwne jest to, iż wiele osób mieszkających
    nieopodal puszczy i proponowanej trasy zgadza się, by koło ich domów przebiegała
    autostrada. Wiele osób zastanawia się też, skąd gmina weźmie fundusze na
    zbudowanie trasy nad Wisłą, która będzie o wiele droższa od tej planowanej przez
    puszczę. Trzeba tu jasno powiedzieć, iż pieniądze
    na ten cel wyłoży budżet państwa. Przy tej okazji można byłoby na nowo zbudować
    wały przeciwpowodziowe, które od dawna wymagają gruntownego remontu. Jeżeli tak
    się nie stanie, to długo jeszcze nie zobaczymy funduszy na ochronę ludzi i ich
    własności przed groźną rzeką. W tej chwili głównym problemem państwa jest budowa
    autostrad, a nie wałów przeciwpowodziowych.
    Gmina Łomianki mogłaby upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.Drugim tematem
    zebrania była budowa
    supermarketu przy ul. Brukowej. Burmistrz przypomniał, że nadal aktualne jest
    pozwolenie na budowę tego obiektu. Burmistrz swego czasu próbował cofnąć
    pozwolenie, jednak okazało się, że nie ma ku temu uzasadnionych podstaw.
    Mieszkańcy zadawali wiele pytań, na które odpowiadał burmistrz, np. czy supermarket
    spowoduje zmniejszenie dochodów gminy ze sprzedaży alkoholu na naszym terenie,
    jak długo ważne jest pozwolenie budowlane, w jaki sposób można zapewnić
    pierwszeństwo dla mieszkańców przy zatrudnianiu w supermarkecie.We wspomnianej
    już ankiecie telefonicznej
    45% mieszkańców gminy opowiedziało
    się ZA supermarketem w Łomiankach,
    natomiast 42% było PRZECIW. Warto zauważyć, że różnica jest niewielka.

    GŁ nr 7, 8.04.05
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • papirus22 11.04.05, 15:45
    dla równowagi wrzuć jeszcze artykuł Rusieckiego w Naszych Łomiankach z tego
    samego spotkania, czytałem polecam.
  • kmsanczia 11.04.05, 15:47
    Nie posiadam. Jak masz, to wrzuć. :)
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • papirus22 11.04.05, 15:57
    nie mam ale postaram sie zdobyć, albo scan
  • papirus22 11.04.05, 20:54
    Dn.22.3.05 odbyła się w siedzibie GDDKiA duża narada poświęcona prezentacji i
    zatwierdzeniu
    ostatecznych wersji przebiegu autostrady Gdańsk-Warszawa - A7 i S7.Obecnych
    było ok.80 osób - przedstawicieli Urzędu m.Warszawy,Wojewody w-
    wskiego,GDDKiA,BPRW,starostowie,wójtowie,
    burmistrz Łomianek,biura projektów,Kampinoski Park Narodowy.Komitet Obywatelski
    Łomianek
    przyjął również zaproszenie gdyż chcieliśmy na własne uszy usłyszeć jakie są
    faktyczne decyzje .
    Istnieją bowiem zasadnicze różnice w informacjach przekazywanych przez “Nasze
    Łomianki” i burmistrza Sokołowskiego za pośrednictwem “Gazety
    Łomiankowskiej”.Byliśmy we dwóch z v-ce przewodniczącym KOŁ dr.inż.Jerzym
    Serzysko,który skrzętnie notował najważniejsze wypowiedzi dotyczące Łomianek.Do
    Warszawy będą 2 wjazdy od strony Łomianek.Istniejącą trasą A7 która zostanie
    zmodernizowana /drogi opaskowe,bezkolizyjne przejazdy przez ul.Kolejową/ oraz
    nowa trasa S-7 tzw.Mszczonowska biegnąca pomiędzy puszczą Kampinowską i Dąbrową
    dokładnie wg.mapy drukowanej przez “Nasze Łomianki” w lutowym numerze
    2005.Burmistrz Łomianek przedstawił swoją znaną koncepcję puszczenia trasy S-
    7 “po wale”i zwócił uwage że związek okolicznych gmin poparł ją podejmując
    stosowną uchwałę.
    Odpowiedź dyr.Dąbrowskiego GDDKiA była krótka.Cytuję za stenogramem:”Ja znam tą
    uchwałę.Bezzasadne jest tworzenie planów drogi “po wale”.Wynika to z analizy
    dokumentów które Pan przesłal.Ekonomicznie i ekologicznie jest to bezzasadne i
    szkoda gminnych pieniędzy na opracowania.Stanowisko takie na piśmie Pan
    dostanie”.
    Stanowisko Kampinowskiego Parku Narodowego w trakcie prezentacji poglądów stron
    biorących udział w naradzie cytuję wg.stenogramu:”Od dziesiątków lat
    akceptowaliśmy wariant II /trasa Mszczonowska wzdłuż puszczy/ i trzymamy się
    tego do dzisiaj.Popieramy działania poszukiwawcze zmniejszenia uciążliwości dla
    okolicznych mieszkańców.Polemizował bym co jest gorsze :odcięcie Wisły czy dwu
    kilometrów parku.Jako przyrodnikowi wydaje się mi że rejon środkowej Wisły ma
    kapitalne znaczenie ,a stanowisko kancelarii prawniczej nie jest jednoznaczne.”
    W ramach dyskusji zabrałem głos mówiąc : Autostrady budować trzeba.Po
    wysłuchaniu wszystkich wystąpień wydaje się wariant II /trasa Mszczonowska
    brzegiem puszczy / za najbardziej realny.Co prawda Pan burmistrz Sokołowski
    prezentuje odmienną koncepcję ale nie wypowiadam się na jej temat pozostawiając
    to kompetentnym władzom.Korzystając że są obecni na sali wszyscy decydenci
    chciałbym zgłosić 3 bardzo ważne postulaty.
    1.Jeżeli zostanie zaakceptowany wariant S-7 trasą Mszczonowską należy do
    istniejących planów wnieść poprawkę.Oprócz przejścia do puszczy w
    ul.Sierakowskiej i Wiślanej obecnie przewidzianych powinno się dodać przejście
    w ul.Zielonej.I to nie w formie kładki czy tunelu zalewanego wodą lecz
    przejezdnymi wiaduktami nad S-7.
    2.Łomianki są już przecięte ul.Kolejową,autostradą śmierci.Nie czekając na
    rozpoczęcie budowy S-7 i modernizacji A-7 należy już rozpocząć projektowanie i
    budowę wiaduktu w ul.Sierakowskiej nad ul.Kolejową łączącego Dąbrowę z
    Łomiankami.
    3.Zakorkowania wjazdu do W-wy ul.Kolejową w godzinach szczytu mają źródło w
    skrzyżowaniu ul.Pułkowej i Wójcickiego.Należy bezzwłocznie przystąpić do
    projektowania i budowy bezkolizyjnego skrzyżowania /wiadukt/ w tym miejscu.”
    SPOTKANIE W ICDS W DN.23.3.2005
    Tematem spotkania były:przebieg autostrady i budowa hipermarketu w Łomiankach.
    1.Zorganizowali je burmistrzowie Sokołowski i Grądzki z pomocą radnego
    Bogusława Sikorskiego.Był autobus dowożący ludzi.Sala widowiskowa w ICDS była
    pełna .Spotkanie było przeznaczone głównie dla mieszkańców Dąbrowy choć na sali
    były również osoby z Łomianek.
    Oprócz osób starających się brać udział w rzeczowej wymianie poglądów była na
    galerii grupa klakierów /chyba pod wodzą radnego Sternickiego/ których później
    udział w dyskusji polegał na gwizdach i okrzykach Jasną postacią spotkania był
    speaker pan Grzegorz Porowski który staral się uspakajać przeszkadzających i
    dyscyplinować dyskutantów.
    Burmistrz Sokołowski przedstawił jak zwykle to samo – swoją wizję
    autostrady “po wale”.Był zbulwersowany wczorajszym stanowiskiem
    GDDKiA.Zapowiedział dalsze działania i interwencje u szefów
    dyr.Dąbrowskiego.Żałował że mój głos w dyskusji w Józefowie nie był
    jednoznacznym poparciem jego koncepcji /choć jak Państwo przeczytaliście
    powyżej byłem wobec niej neutralny/.
    W ramach dyskusji jako pierwszy zabrałem głos.Przedstawiłem w skócie przebieg
    narady w Józefowie.Zacytowałem stanowisko Kampinowskiego Parku które burmistrz
    w swym expose pominął.Przedstawiłem zgłoszone przez Komitet Obywatelski
    Łomianek 3 ważne postulaty z których drugi i trzeci powinno się już realizować.
    Na sali powstała burza.Mieszkańcy Dąbrowy kolejno zgłaszali propozycje akcji
    protestowej przeciwko trasie Mszczonowskiej
    m.inn.referendum,listy,wykorzystanie internetu itd.Na tablicy wszystkie je
    skrzętnie notował radny Sikorski.Przewodniczący zarządu osiedla Dąbrowa
    Zachodnia pan Żurek lekceważąco wyrażając się o KOŁ poparł te wszystkie
    inicjatywy.
    Temperatura rosła a nerwowy nastrój objawił się w końcu przykrym incydentem.Pan
    Krzysztof Wróblewski przewodniczący Dąbrowy Leśnej wyrwał niemal z rąk mikrofon
    panu Tadeuszowi Krysteckiemu nagrywającemu dla “Naszych Łomianek” przebieg
    spotkania mówiąc “za mój głos się płaci”.Nie sądzę aby pan Wróblewski /aktor z
    zawodu/ żądał zapłaty za czytanie Pisma Świętego od księdza Andrzeja w
    Dąbrowie.Musiał być rzeczywiście zdenerwowany planowanym przebiegiem trasy S-7
    jak zresztą wszyscy mieszkańcy Dąbrowy, a szczególnie ci którzy nie bacząc na
    zarezerwowany pas pobudowali się w jego pobliżu licząc na obiecywaną przez
    burmistrza Sokołowskiego “trasę po wale”.
    P.S.do tej części spotkania.
    A/ Bardzo źle się dzieje że dyskusja nad przebiegiem trasy S-7 nie jest
    ostatecznie zakończona. Protestują mieszkańcy Łomianek i mieszkańcy
    Dąbrowy.Każdy chce autostrady byle nie koło niego.Burmistrz Sokołowski
    antagonizując społeczność łomiankowską dzięki swym walorom krasomówczym odwraca
    jego uwagę od istotnych problemów miasta.A przekształcenie pracowni projektowej
    w Zakład Budżetowy daje szanse projektantom produkowania kolejnych wersji w
    nieskończoność.
    B/Nie mam pretensji do pana Żurka że zlekceważył zaproszenie na pierwsze
    spotkanie KOŁ z mieszkańcami w dn.9.3.05.Pozostałe 11 zarządów osiedli i
    sołectw było obecnych.Widocznie mieszkańców Dąbrowy Zachodniej ,których
    reprezentuje, nie interesuje doprowadzenie wody,kanalizacji,dróg,stan finansów
    miasta,najnowszy projekt burmistrza stanowiący klasyczny “skok na
    kasę”tj.przekształcenie zakładu budżetowego wod.-kan. w spółkę prawa handlowego.

    2.Druga część spotkania poświęcona budowie hipermarketu miała już spokojniejszy
    charakter.Większość osób wyszła.V-burmistrz Grądzki przypomniał że w 1994
    r.protestował przeciwko sprzedaży gruntów pod hipermarket.Burmistrz Sokołowski
    uzasadniał że nie można cofnąć budowy w świetle ustaleń poczynionych przez
    poprzedniego burmistrza Belkę.
    W ramach dyskusji przypomniałem że opracowując na zlecenie ówczesnej Rady i
    burmistrza Sokołowskiego “białą księgę”stanu inwestycji i finansów Łomianek już
    w 1999 roku pisałem że hipermarket dla społeczeństwa Łomianek będzie
    nieszczęściem i zlikwiduje większość drobnego handlu.I była wówczas okazja
    wycofania się z tej inwestycji ponieważ inwestor nie wywiązał się ze swych
    wszystkich zobowiązań w terminie.Ponadto wyraziłem zdziwienie że podpisując w
    połowie 2004 roku pozwolenie na budowę oczyszczalni wód deszczowych daje w
    prezencie ok.200 tys.dolarów hipermarketowi.Bez tej oczyszalni hipermarket nie
    mo
  • kmsanczia 11.04.05, 22:18
    No to mamy kilka różnych punktów widzenia. Jeszcze jakby ktos mi powiedział
    przez które DOKŁADNIE działki będzie przebiegać trasa mszczonowska, byłoby
    super. Jak na razie wiadomo, że gdzieś tam będzie, ale jak szeroki pas zajmie i
    gdzie faktycznie będą kładki czy przejazdy, nie wiadomo. Od początku jestem
    przeciw krojeniu Ł. na kawałki, ale niestety jestem realistką. Jedyna szansa to
    wywalczyć jak najmniejszą uciążliwość, a żeby to zrobić trzeba mieć pojęcie co i
    gdzie GDDKiA chce nam zrobić. ;0
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • krzysiom1 11.04.05, 22:33
    Już straciliśmy masę czasu na bzdurne projekty trasy po wale- których nikt poza
    burmistrzem i wprowadzanymi w błąd mieszkańcami nie brał na poważnie.
    Pieniądze które wydano na te opracownia mogły pójść na realne projekty
    modernizacji ul Kolejowej i projekty jak najmniej uciążliwego przebiegu trasy
    mszczonowskiej. Mająć realne projekty i propozycje byłoby o czym rozmawiać z
    GDDKIA a tak mają nas za oszołomów. Gmina i burmistrz bzdurzy o księżycowych
    projektach, kilka niezależnych komitetów protestuje z pominięciem gminy- toż
    to absurd! Kto nas potraktuje jak partnera do rozmów?
  • kmsanczia 11.04.05, 22:55
    No, wiesz Sokół owszem walczy o punkty wyborcze, ale z drugiej strony nie opiera
    się wyłącznie na mrzonkach. Ponoć w GDDKiA sami zlecili mu opracowanie trasy po
    wale i mieli to sfinansować. Chyba, że buja...
    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • krzysiom1 12.04.05, 06:11
    Słyszałem że to był jego autorski pomysł!
  • piotr1271 12.04.05, 13:01
    GŁ nr 7, 8.04.05??? A gdzie ją dostać? Na serwerze Ł. jakiś fatal error, a
    miejscach gdzie za zwyczaj można ją znaleźć jej (GŁ) nie ma.
  • kmsanczia 12.04.05, 18:28
    piotr1271 napisał:
    > GŁ nr 7, 8.04.05??? A gdzie ją dostać? Na serwerze Ł. jakiś fatal error

    Wstrzeliłam się pomiędzy fatal errory i udało mi się ściągnąć artykuł ze strony GŁ.
    Jak trafię jeszcze raz, to skopiuję całe archiwum i będę rozsyłać zainteresowanym.

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • piotr1271 13.04.05, 09:50
    Z góry dziękuję, ale nie sądzę aby Ci się udało. Sprawdziłem raz jeszcze
    dzisiaj i okazało się, że ten plik został zniszczony i nie może zostać
    naprawiony. No chyba, że w jakiś cudowny sposób potrafisz dotrzeć do innej
    wersji elektronicznej niż w pdf.
  • kmsanczia 13.04.05, 12:02
    Wysłałam ci wczoraj na maila gazetowego. Nie doszło?

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka