Dodaj do ulubionych

Łomianki przyszłości

30.11.05, 22:36
Rozpoczynam ten wątek pod wpływem rozmowy z krzysiom1. W wątku KOŁ
rozpoczęliśmy dyskusję o wartościach i zagrożeniach Łomianek. Wymiana zdań
pokazała mi, że mamy pomysły, plany i możemy pokusić się o niezły plan
przyszłości naszego miasta. Bez kontestacji tego, co robi obecna władza.
Zróbmy plan, który będzie lepszy od ich propozycji. Krzysiom1 pisał o
możliwości stworzenia centrum w rejonie MarcPolu, rozmawialiśmy o wartości
Kolejowej itp. Macie pomysły jak chcielibyście aby wyglądały Łomianki? Czego
wam tutaj brakuje, co chcielibyście zmienić, a co wykorzystać? (nie piszcie,
że chcecie zmienić burmistrza, bo to bez sensu, rozmawiajmy o konkretach.
Uważam, że mamy taki potencjał, że możemy jak to napisał papirus tworzyć
takie Łomianki, jakie chcemy. Wymyślmy je sobie.
Edytor zaawansowany
  • frags 30.11.05, 22:39
    UWAGA!!! Ponieważ krzysiom1 równoczesnie ze mną otworzył identyczny wątek, jako
    osoba tutaj nowa ustępuję Mu pierwszeństwa. proponuję, abyśmy tam dyskutowali o
    Łomiankach Przyszłości!
  • krzysiom1 30.11.05, 22:49
    Mnie najbardziej boli otaczające mnie zewsząd śmiecie.
    Opodatkowałbym posesje w podatku od nieruchomości i odbierał śmiecie od
    każdego. Dodatkowo zamiast dwóch w roku, bardzo zresztą potrzebnych akcji
    podstawiania kontenerów na duże odpady w rożne miejsca łomianek stworzył np
    obok oczyszczalni niewielki placyk z kilkoma dużymi kontenerami dla
    segregowanych smieci do których każdy mieszkaniec mógłby przywozić segregowane
    odpady. Podejżewam że by wyszło taniej niż te akcje a efekt byłby
    natychmiastowy.
    Następnie obleśna ul. Warszawska. Wywalić obskurne słupki,zaorać jeszcze
    bardziej obskurne niby-trawniki, W to miejsce szerokie chodniki z kostki z
    miejscami parkingowymi, niskie latarnie i zieleń w donicach.
    O centrum już pisałem w innym wątku. Marcpol i bazerek nie jest ozdobą Łomianek
    podobnie PKO czy myjnia z obskurnym namiotem piwnym-pozbywamy się tych
    wspaniałości i mamy miejsce na deptak czy ryneczek.
    Wystarczy bo nie chcę Was na razie zamęczyć.
  • mazowianka 30.11.05, 23:12
    Krzysiom,nie jesteś na bieżąco bo namiot
    piwny jest już rozebrany,podobno ma być,
    rozbudowany bazar,oby nie tymi koszmarnymi,
    budami.A mnie się marzy park z ławeczkami,
    zielenią,ale słyszę że w samym centrum,w
    miejscu tego uszkodzonego budynku ma być,
    budowany budynek socjalny,to jestem załamana.
  • krzysiom1 30.11.05, 23:16
    Park to już mamy tylko nikt o nim nie pamięta.
    Przedwojenny zresztą. Wystarczy trochę powycinac chaszcze, zrobić alejki
    ławeczki, trochę zabawek i już.
    Oczywiście chodzi mi o Park obok jeziorka Fabrycznego przy ul.
    Fabrycznej/Spokojnej
  • robert_58 30.11.05, 23:31
    odnośnie Warszawskiej - to co proponujesz Krzysiom1 to chyba pieniądze
    wyrzucone w błoto. Warszawska powinna być przebudowana w całości - jest główna
    ulica Łomianek - życie kwitnie przy niej jak nalekarstwo. Są za to szerokie
    trawniki (pseudo) rowy itd. Ulica wygląda jak trasa przelotowa w jakiewjś wsi z
    tym tylko, że szerokie pasy na bokach przygotowane pod poszerzenie do np. dwóch
    pasów w obie strony.
    Po co kłaść chodniki i orać trawę? To przecież kosztuje a lepiej zrobić to wraz
    z modernizacją ulicy w np. pseudo bulwar z ograniczonym ruchem kołowym i nową
    zabudową usługową.
  • krzysiom1 30.11.05, 23:38
    Warszawska nigdy nie bedzie bulwarem
  • anna103 30.11.05, 23:33
    krzysiom1 napisał:

    > Opodatkowałbym posesje w podatku od nieruchomości i odbierał śmiecie od
    > każdego.

    Był już kiedyś taki pomysł,(z tego, co pamiętam można było głosować chyba przy
    okazji wyborów czy referendum), ale mieszkańcy się nie zgodzili, a szkoda.

    > Następnie obleśna ul. Warszawska. Wywalić obskurne słupki,zaorać jeszcze
    bardziej obskurne niby-trawniki, W to miejsce szerokie chodniki z kostki z
    miejscami parkingowymi, niskie latarnie i zieleń w donicach.

    Tak Warszawska powinna być taką reprezentacyjną ulicą.Już ją nawet widzę oczami
    wyobraźni dodałabym jeszcze ścieżkę rowerową, bo z maluchami strach jeździć.

    A od siebie to bym chciała więcej miejsc do zabawy dla dzieci i jakiegoś
    zagospodarowania jeziorka Pawłowskiego, bo tam jest okropnie brudno i
    zarośnięte.

  • krzysiom1 30.11.05, 23:41
    anna103 napisała:

    > A od siebie to bym chciała więcej miejsc do zabawy dla dzieci i jakiegoś
    > zagospodarowania jeziorka Pawłowskiego, bo tam jest okropnie brudno i
    > zarośnięte.
    Ja też. W ramach zarzutów że nic nie robimy tylko gadamy pochwalę się że ja
    swój kawałek brzegu koszę na wiosnę a sprzątam raz w tygodniu.
    Tylko nam strasznie wyschło w tym roku.
  • dziucholec1 30.11.05, 23:45
    Ja poproszę ogólnie dostępny nie prywatny plac zabaw
    i koniecznie pojemniki do segregacji śmieci
    i jakieś fajne miejsce w puszczy gdzie możnaby urządzić piknik z ogniskiem
    i rynek z knajpkami...
  • krzysiom1 30.11.05, 23:49
    dziucholec1 napisała:

    > Ja poproszę ogólnie dostępny nie prywatny plac zabaw
    > i koniecznie pojemniki do segregacji śmieci
    > i jakieś fajne miejsce w puszczy gdzie możnaby urządzić piknik z ogniskiem
    > i rynek z knajpkami...
    masz tylko fajne miejsca na ognisko o resztę trzeba powalczyć.
    Zajrzyj na WGŁ
  • esscort 01.12.05, 08:28
    anna103 napisała:

    > krzysiom1 napisał:
    >
    > > Opodatkowałbym posesje w podatku od nieruchomości i odbierał śmiecie od
    > > każdego.
    >
    > Był już kiedyś taki pomysł,(z tego, co pamiętam można było głosować chyba
    przy
    > okazji wyborów czy referendum), ale mieszkańcy się nie zgodzili, a szkoda.

    A mnie się wydaje, ze to referndum przeszło, lecz później wojewoda (lub ktos
    inny władny takie rzeczy robić) zaskarżył ją (nie wiem z czyjej inicjatywy)
    jako niezgodną z prawem i wygrał, przez co opłata za wywóz śmieci nie weszła w
    życie. Chodziło chyba o to, że owa opłata miała charakter podatku, a podatki
    może wprowadzać tylko ustawa sejmowa. Nie jestem jednak pewien szczegółów, może
    ktoś lepiej to pamieta.
  • krzysiom1 01.12.05, 08:41
    W Polsce bardzo szybko wprowadzamy najbardziej idiotyczne przepisy unijne za to
    takich które działają w innych krajach unijnych nie możemy jakos wprowadzić.
    Trochę dziwne to traktowanie opłaty za wywóz śmieci jako podatek.
    Trzeba by się zainteresować ale moim zdaniem są w Polsce gminy gdzie to działa.
    Jednocześnie wymaganie pytania ludzi "czy chcą płacić za wywóz śmieci" jest
    absurdem. Wywóz śmieci to jest nasz obowiązek!
    Dlaczego nie pytamy się mieszkańców "czy chcą płacić za wodę" lub za "zakupy w
    sklepie"?
  • esscort 01.12.05, 08:53
    Ja teeż wiem, że w róznych miejscach to działa. Więc może chodziło o jakieś
    błędne sformułowania, podstawy prawne itp. Wyobrażam sobie, ze przy tego typu
    przepisach muszą być jakieś sposoby egzekwowania tych opłat, bo - jak wiadomo -
    ludzie bardzo niechetnie wydają pieniądzep. Świadczą o tym m.in. smieci
    podzrucane do lasu przez kierowców drogich samochodzów. Sama idea globalnego
    załatwienia sprawy smieci bardzo mi sie podobała. Każde gospodarstwo domowe
    mialo pŁacić jakąś tam kwotę, a władze miasta organizowałyby przetarg na firmy
    obsługujace smieciowo całą gminę. Sprawa wywalania śmieci do lasu czy nad
    jeziorko bylaby w ten sposób załatwiona, bo przecież nikt nie robi tego dla
    przyjemności. Gdyby zabierano mu smieci spod domu, to nie zanosiłby ich do
    lasu. Myslę, że dla gospodarstwa domowego (takiego, które placi za wywóz
    smieci) przedsiewzięcie byłoby tańsze niż umowa indywidualna, bo przecież taka
    obsługa całej (lub części) gminy byłaby dobrą fuchą dla jakiegoś Bysia czy
    innej firmy tego typu. Obecnie na mojej niewielkiej ulicy po śmieci
    przyjeżdżają co najmniej 4 firmy. Bardzo śmiesznie to wyglada.
  • drabbu 01.12.05, 10:12
    krzysiom1 napisał:
    "Następnie obleśna ul. Warszawska."

    Nie tylko Warszawska, choć może w pierwszej kolejności. Właśnie na drogi i
    ulice przede wszystkim zwraca uwagę każdy przybysz. A tymczasem jak wygląda
    Brukowa? Jeszcze gorzej! Porządkowanie ulic musi też objąć sensownie pomyślane
    parkingi - wystarczy popatrzeć co się dzieje w okolicach bazarku. W związku z
    tym: czy rzeczywiście jedno z centralnych miejsc Łomianek musi zajmować akurat
    bazarek? zresztą dość obskurny i odwiedzany głównie w soboty, a dość martwy w
    inne dni? czy nie można pomyśleć o innej lokalizacji? Jeśliby przy okazji
    znieść bardzo marnie zaopatrzony pawilon przemysłowy, otrzymujemy dużą wolną
    przetrzeń na cele publiczne, bardzo wygodnie dostępną z wielu stron.

    "obok oczyszczalni niewielki placyk z kilkoma dużymi kontenerami dla
    > segregowanych smieci do których każdy mieszkaniec mógłby przywozić
    segregowane
    > odpady.

    Bardzo popieram taki pomysł, bardzo by to było potrzebne (gdyby przy tym był
    jeszcze uruchomiony jakiś punkt skupu, choćby makulatury). Mnie też razi
    zaśmiecenie Łomianek.
    Za to nie ma podstaw do wprowadzania dodatkowych opłat czy podatków za
    wywożenie śmieci. Stan rzeczy jest taki oto, że każdy właściciel posesji musi
    mieć podpisaną umowę na wywóz śmieci z firmą, którą sam wybiera. Urząd gminy ma
    prawo go sprawdzić (przez Straż Miejską) i w razie braku umowy - obłożyć
    mandatem.

    Dodam jeszcze: bardzo byłby potrzebny dobry pomysł na lepsze powiązanie
    Łomianek rozdzielanych przez Kolejową, a w pierwszym rzędzie uruchomienie
    prostopadłych połączeń komunikacyjnych z Dąbrową (było to już poruszane na
    forum).
    Poza wszystkim, marzy mi się na terenie Łomianek radiowy dostęp do internetu.
    Są w kraju miasteczka, w których odpowiednie sieci pobudowały właśnie władze
    gmin i taki dostęp do internetu jest w nich bezpłatny, o ile tylko abonent
    regularnie płaci gminie podatki. W swoim czasie pisało o tym m.in. "Wprost".

    W gruncie rzeczy, piszemy tu cały program wyborczy dla nowego burmistrza.
  • frags 01.12.05, 10:20
    Rzeczywiście, jadąc do pracy myślałem o radiowym internecie w łomiankach, czy
    stworzeniu internetowej strefi Łomianek. To pomysł dzisiaj jak najbardziej
    realny, a dałby wielkie możliwości. Możnaby stworzyć internetowe radio
    Łomianki, a nawet- w sumie niewielkim kosztem, trochę o tym wiem - internetową
    telewizję. Powiedzmy - nie CNN Łomianki, ale niskobudżetowy program, w którym
    możnaby znaleźć najważniejsze informacje o mieście, nowościach, ludziach itp.
    Byłaby także możliwość, oczywiście po zmianie burmistrza, rejestrowania np
    sesji Rady i przekazywania ich za pośrednictwem sieci np na żywo. Potem taką
    sesję można np podzielić na fragmenty tematyczne i każdy mieszkaniec mógłby w
    dowolnym czasie obejrzeć interesujący go fragment. Wiem, że w chwili, gdy na
    horyzoncie rysuje się autostrada, droga ekspresowa i czteropiętrowa zabudowa
    wielorodzinna pewnie uznacie ten pomysł za powiedzmy drugiej kategorii
    ważności. Nie upieram się przy nim, ale biorę pod uwagę fakt, że internetowa
    strefa Łomianek z własnymi niskonakładowymi mediami lokalnymi byłaby świetną
    platformą dyskusji i integracji mieszkańców.
  • drabbu 01.12.05, 10:54
    frags napisał o radiowym dostępie do internetu:"pewnie uznacie ten pomysł za
    powiedzmy drugiej kategorii
    > ważności."

    Ja sam - własnie dlatego, że "na
    > horyzoncie rysuje się autostrada, droga ekspresowa i czteropiętrowa zabudowa
    > wielorodzinna" - dałbym mu raczej pierwszą kategorię, bo mieszkańcom daje
    możliwość natychmiastowego zapoznawania się z projektami i zmianami,
    ustosunkowania się do nich. Myślę nieśmiało, że podobne studio i program
    internetowy dla Łomianek można by już projektować - bez oczekiwania na sieć
    dostępu radiowego. W końcu jakiś dostęp do internetu już mamy. Ale - jak sam
    pisałeś - skąd pochodzić będzie k a s a (choćby niskobudżetowa)?
    Inny problem tkwi także w tym, że wprowadzanie niektórych z proponowanych tu
    przez nas zmian (przeze mnie też)- NIE zależy wprost od naszej gminy, jej rady
    i burmistrza, choć wiele - jak najbardziej TAK. Ale np. Warszawska jest ulicą,
    którą włada powiat, podobnie Brukowa czy Wiślana. Chcąc tu coś zmienić na
    lepsze (np. reperować nawierzchnię) trzeba interweniować u urzędników
    starostwa.
  • papirus22 01.12.05, 09:16
    A ja i tak napiszę o B. póki go nie wywalimy to nic nie zrobimy ,to możemy
    tylko dyskutować, myśleć życzeniowe, ten człowiek jest wybierany w
    bezpośrednich wyborach i ustawa tak jest skonstruowana, aby za wszystko co tu
    się dzieje odpowiadał. Więc odpowiada bez wyrzucenia go z hukiem niczego nie
    zrobimy. Natomiast takie dyskusje trzeba prowadzic nie tylko na forum bo tu
    można wypracowac wspólne stanowisko, ale z radnymi i przede wszystkim z b. bo
    to on podejmuje decyzje. Jeszcze raz -nalezy dyskutowac z burmistrzem tylko, że
    nie z tym, bo z tym nie ma dialogu..
  • frags 01.12.05, 09:20
    Papirusie, papirusie. Zgadzam się z Tobą. Ale pomyślmy konstruktywnie. Trzeba
    do takiej dyskusji mieć kontrpropozycję. Stwórzmy ją. A może pomożesz?
    Przeczytaj mój poprzedni list.
  • papirus22 01.12.05, 10:24
    taka koncepcja się rodzi w KOŁ, zapraszam na jedno ze spotkań, zabierzesz głos,
    podyskutujemy, to nie tylko sprawa forum, ale jak największej dyskusji.
  • frags 01.12.05, 10:26
    KOŁ, KOŁem, ale jaki Ty masz pogląd?
  • papirus22 01.12.05, 10:42
    Naprawdę poczytaj wcześniejsze posty, już jestem nudny z tym ciągłym
    powtarzaniem.
    Małe zielone miasteczko i wszystko co się pod tym kryje. Można by pisać trzy
    dni.
  • frags 01.12.05, 09:18
    Witam wszystkich. Cieszę się, że od wczorajszego wieczora, kiedy sen mnie
    zmorzył, za co Cie krzysiom1 przepraszam, bo nagle znikłem, już tylu
    Łomiankowiczów zgłosiło sie z pomysłami. Proponuję abyśmy za kilka dni
    spróbowali zebrać je do kupy i posegregować. Na razie są wśród nich pomysły jak
    najbardziej realne, takie troszke mniej i takie, na których realizację potrzeba
    będzie czasu i pieniędzy. Wg mojego rankingu od tych najrealniejszych wygląda
    to tak:

    1. Śmieciowiska. Racja, coś z tym trzeba zrobić. W razie konieczności powtórzyć
    referendum, o którym mówiliście, a na pewno zwiększyć skuteczność Straży
    Miejskiej

    2. Nasze jeziorka. Serce mnie boli na widok Pawłowskiego i Fabrycznego. Przy
    tym drugim powinno się odbudować dawny drzewostan parkowy. Jedyną moją obawą
    jest taki fragment z planu zagospodarowania, mwiący o dużej zawartości arsenu i
    chromu w glebie, a więc pewnie i w wodzie, jako pozostałości po garbarni
    Raabego. Trzeba to sprawdzić, bo park z jeziorkiem byłby piekny.

    3. Trawniki na deptaki. Hmm, pomysł poszerzenia i uporządkowania chodników jest
    bardzo na czasie i problem to palący - sam mam maleństwo w wózku i wiem, co to
    za ból np wyprawa do tiramisu. Tam, gdzie te trawniki są wielgasne i nieciekawe
    możnaby tak zrobić., No i słupki. Słupkom w obecnym kształcie mówimy Nie!

    4. Centrum Łomianek w rejonie bazarku i Marc Polu. To wyzwanie na lata, prawdę
    powiedziawszy bardzo ambitne i gdyby za 10 lat się udało, to hmm, byłoby miło
    spocząć w sędziwym wieku na kiełpińskim cmentarzu w poczuciu dobrze spełnionego
    obowiązku.

    5. Zagospodarowanie Kolejowej i sprawienie, że nie będzie jak WIsła, która
    dzieli Warszawę na dwie różne części. Papirusie, uważnie czytam to, co piszesz.
    Widzę, że masz sporą wiedzę i to mnei cieszy. A może Ty właśnie zastanowisz się
    jak by tą naszą utrapioną Kolejową uczynić naprawdę naszą? Ja mam jedynie
    pomysł na sieć kładek nad trasą, ale muszę być ładne i widzą mi się wśród nich
    ze dwie szerokie pomostowe z np jakąć małą gastronowią. Takie bardziej
    estakady, niż azurowe kładki. Coś jak estakady na końcowych stacjach metra np w
    Budapeszcie, gdzie rozwija się handel - niewielki oczywiście i można chwycić
    jakiegoś hamburgera, czu pączka. Jadę do pracy i niecierpliwie czekam na
    kolejne pomysły Łomianek przyszłości.
  • papirus22 01.12.05, 10:40
    No widzisz zaczynamy dyskusję i teraz to co innego, ale w zasadzie o tym
    wszystkim już pisalismy i nikt nie ma wątpliwości, że tak chcemy, problem tylko
    polega na tym, że ty tego nie czytałeś. Drugi problem to przekoananie b,
    próbowalismy juz dzisiątki razy, do niego to nie dociera.
    Jeżeli chodzi o jeziorka to w studium jest zapis i dołączona mapa z 4 pasmową
    trasa Kościelan Droga, która przebiega przez środek jez. Fabrycznego, jak
    widzisz nasze uwagi do studium próbuja ten stan zmienić, nie tylko dyskutujemy
    na forum ja np. w tej sprawie walczę od dwóch lat, przekonuję chodze zbieram
    protesty, nawet pisałem do GŁ, niestety nie zamieścili, zamieścili natomiast w
    NŁ. To nie jest takj jak ty sobie wyobrażasz, grupa heremtycznie zamknięta,
    zebrałem ponad 400 podpisów pod protestemm, rozmawiałęm z ludzmi, zabiegałem o
    poparcie to sa czyny i fakty, organizowałem z ludzmi spotkania z Burmistrzem
    parę razy, nie stawił, był jedynie na radzie sołeckiej, to mu się za to
    dostało. Jeżeli tak ma wyglądać demokracja to ja nie chcę jej takiej. Gdzie
    jest ten głos ludu, gdzie zaangażowanie nas mieszkańców a sprawy społeczne,
    chcemy działać cos robić ale nam sie to utrudnia.
    Kolejowa nas dzieli i niestety będzie dzieliła, nawet jak bardzo tego nie
    będziemy chieli, bo wyjazdy do i z Warszawy nie znikną, Łomianki korzystają na
    bliskości w-wa, mamy z tego pieniądze, ale tym minusem są trasy. Naszym
    interesm jest wybudowanie ich w najlepszy dla nas sposób, aby zachować cenną
    przyrodę przynajmniej w takiej postaci w jakiej ją zastaliśmy. I znowu poczytaj
    wcześniejsze wątki, a zrozumiesz o co nam chodzi.
    Co do kładek jeszcze raz (to jest nudne), Dyr. warszawskiej GDDKiA chce budowac
    ma na to pieniądze, problem, że naszemu b. się nie chce. GDDKiA jest
    właścicielem drogi, natomiast grunty przy trasie to własność prywatna, aby
    wybudować kładkę nasz b. miał załatwić i wyjaśnić sprawę tych gruntów, ale mu
    się po prostu nie chce.
  • frags 01.12.05, 10:48
    To mi się Papirusie podoba! Ciesżę się, że działasz i że wreszcie napisałeś
    kilka imponujących mi słów. Mam prośbę o zastanowienie się nad moim tokiem
    myślenia i czekam na Twój pogląd. Moi zdaniem jest czas, aby wspólnie
    wypracować solidny program dla Łomianek. Program wieloletni - powiedzmy
    opiewający na 15 lat. Zapisać w nim co da się zrobić szybko, co w którym
    momencie będzie realne a co stanie na przeszkodzie. Stworzyć plan działania i
    wystartować z nim w wyborach samorządowych. Rozumiem Twoje zniechęcenie do
    obecnego burmistrza, rzaczywiście działa karygodnie. Jednak na samym
    zniechęceniu zmian nie zbudujemy. Dlatego zaproponowałem wymianę myśli o
    Łomiankach przyszłości i zebranie ich w pakiet propozycji. Podzielonych na
    rozdziały według planowanego czasu realizacji. Do tego, co już mamy
    dorzuciłbym kanalizację. Sam mieszkam na szczęście w skanalizowanej części
    miasta, ale to zagadnienie cywilizacyjne. Po wyborach sprawa inwestycji w tej
    dziedzinie powinna stać sie jednym z najważniejszych zagadnień. Kolejna rzecz
    to umocnienie wałów. Może się okazać, że będzie podobnie jak w słynnej
    anegdocie, w której Niemcy i partyzanci walczą o leśniczówkę a potem przychodzi
    leśniczy i wyrzuca ich z lasu. Nie chciałbym, aby okazało się, że nasze debaty,
    spory i wybory zmyje pewnego pięknego dnia Wielka Powódź.
  • papirus22 01.12.05, 10:59
    Proponuję takie rozmowy na spotkaniu KOŁ, mozemy cos takiego zorganizowac,
    każdy przyjdzie z pomysłami i zbudujemy program, choc prace już trwają. Forum
    to fajna, rzecz, ale po pierwsze czytana przez GTW, po drugie takie rozmowy,
    muszą dotyczyć wszystkich mieszkańców, nie tylko tych którzy oreintują się w
    internecie. Myslę, że p. Andrzej przychyli się do naszego pomysłu spotkania.
  • pencroff 01.12.05, 11:09
    papirus22 napisał:
    Forum
    > to fajna, rzecz, ale po pierwsze czytana przez GTW,

    Ależ, Szanowny i Drogi Papirusie, niechże czytają. Nie obawiajmy się tego,
    wręcz przeciwnie, powinno się ich do tego usilnie zachęcać. Może wreszcie, a
    czas najwyższy, oświecą się choć trochę. I Przewodniczący coś zrozumie, oby!
  • papirus22 01.12.05, 11:12
    Wiem niech czytają, ale później na radzie wstanie p. Ster. i powie, ja wymyślam
    zielone miatseczko, to jest mój pomysł, choć przez dwie kadencje je niszczył,
    po co nam to. Wypracujmy cos wspólnie, a później wybierzmy takiego b. który
    będe się z tym wszystkim zgadzał, nie będzie niczyim niewolnikiem (ani swojich
    urojeń, ani deweloperów)
  • frags 01.12.05, 11:20
    O to mi właśnei chodzi, żebyśmy wspólnie wypracowali program i stanowisko.
    Moherowe berety wygrywają nie dlatego,że są silne, ale dlatego, że są zwartym
    jednolitym frontem.
  • papirus22 01.12.05, 11:32
    No to, to napisz, że chcesz - a nie atakujesz, tworzymy niepotrzebne bo
    powtarzane tyle razy dyskusje, wątki nikt się przed nikim ne zamyka. Poczytaj
    moje wypowiedzi, chcemy budować w Łomiankach społeczeństwo aktywne, i wcale nie
    trzeba być b. że tego dokonać,natomiast na to stanoiwsko nalezy wybrac naprawdę
    kogoś dobrego, myślę ze dojdziemy wspólnie do porozumienia. Chcemy,
    uczestniczyć w tym bo to jest nasz obowiązek, chcemy kreować przyszłość.
    Dlatego nie tylko siedzimy na forum ale w miare mozliwosci, chodzimy na
    komisje, sesje. Powiem Ci że Ciebie tam nie widziałem, na sesji widze tylko
    znajomych (no chyba że się znamy), nikogo nowego, a tych osób jest niestety
    mało, bo takie jest zaintersowanie, jednak do ludzi trzeba dotrzeć, spotkac się
    z nimi porozmawiać czego chcą, co do mojego osiedla to wiem z wieloma
    rozmawiałem, spotykałem się i wiem czego my mieszkańcy chcemy, a czego nie
    chcemy. Kazdy z nas musi wyjśc do swoich sąsiadów inaczej niczego nie zmienimy.
    Każdy na forum może zabrć głos, niektórzy się boją, nie wiem dlaczego. Jeżeli
    komus b. sie pdoba to niech to napisze i obroni, a to fakt nie jest ładne. No
    chyba, że mówimy o urodzie fizycznej to z tym nie dyskutuję:)
  • kmsanczia 01.12.05, 11:33
    frags napisał:
    > Moherowe berety wygrywają nie dlatego,że są silne, ale dlatego, że są zwartym
    > jednolitym frontem.

    Jak równiez dlatego, że (jak nasz ulubieniec b.) dobrotliwie wysłuchują
    wszelkich skarg, dając mniej zorientowanym lub mniej zainteresowanym polityką
    mieszkańcom złudne wrażenie, że to ONI są ci dobrzy a reszta to oszołomy i
    krzykacze. Przeciez oni chcą dobrze, a że niewiele mogą to już inna sprawa i
    nikt nie powinien im mieć tego za złe. I co robi przeciętny obywatel? Idzie i
    głosuje na nich, mimo że wcześniej deklarował wierność opozycji.
    Ludzie chcą, żeby im obiecywać i odruchowo bronią tego, na kogo się napada.
    Zmieńmy taktykę, może jakieś lekcje dyplomacji? Mnie też by się to przydało, bo
    jak dotąd wszystko co mówię znajomym z Łomianek nt obecnych władz zbywane jest w
    najlepszym razie pobłażliwym niedowierzaniem a w najgorszym żarliwą obroną b.
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • papirus22 01.12.05, 11:39
    Nie obrażajmy starszych ludzi, oni tez widzą co się dzieje, może nie wszyscy,
    ale sam znam kilka starszych osób i wiem, że chca kogoś normalnego, a nie
    takiego co całuje w rękę aż po pachy, uśmiecha się a jednoczesnie wydającego
    tym starszym ludziom decyzję o zapłacie opłaty adiacenckiej w wysokości
    10.000,00 zł.
  • pencroff 01.12.05, 11:30
    papirus22 napisał:

    > Wiem niech czytają, ale później na radzie wstanie p. Ster. i powie, ja
    wymyślam
    >
    > zielone miatseczko, to jest mój pomysł, choć przez dwie kadencje je niszczył,
    > po co nam to. Wypracujmy cos wspólnie, a później wybierzmy takiego b. który
    > będe się z tym wszystkim zgadzał, nie będzie niczyim niewolnikiem (ani
    swojich
    > urojeń, ani deweloperów)

    Papirusie, przecież wszyscy doskonale wiemy, na jakie to pomysły stać radnego,
    którego wymieniłeś. A ja jednak trochę wierzę w reedukację i resocjalizację
    przez czytanie.
    Oprócz przyzwoitego burmistrza bardzo są nam też potrzebni - w większej liczbie
    niż teraz - przyzwoici radni.
  • lolaxyz 01.12.05, 11:08
    Frags witamy w gronie oszołomów. Jasne, opracujmy strategie, posegregujmy
    pomysły, hierarchicznie poklasyfikujmy ... wszak jesteśmy grupą o różnorodnych
    i uzupełniających się kwalifikacjach i doświadczeniach, będzie extra. Niemniej
    chyba nie ma pośpiechu, podejrzewam, że będziemy mieli wiele lat na
    dopracowanie naszej koncepcji do perfekcji bo mocherowe berety znowu wybiorą
    sokoła.
  • frags 01.12.05, 11:19
    Lola, myśląc w ten sposób nie róbmy nic, siedźmy w domu i czytajmy
    Przybyszewskiego. Długo tak wytrzymasz?
  • lolaxyz 01.12.05, 11:30
    Nie popadajmy w skrajności. Chciałam tylko zauważyć, że jak wspaniałe projekty
    byśmy nie opracowali to i tak one psu na budę jeśli nieudolne osoby nie zostaną
    wyeliminowane z kierowania naszą gminą.
  • frags 01.12.05, 12:39
    Zgadzam się z przedmówcami, niech czytają tak zwolennicy, jak przeciwnicy
    obecnych władz naszego miasta. Program powinien być jak najbardziej jawny i
    wszechstronny. Im więcej ludzi o nim będzie wiedziało, tym większa ich liczba
    będzie chciała o nim dyskutować i na tym etapie o to właśnie chodzi.

    Papirus, ucinanie dyskusji w stylu - to ma być zielone miasteczko i wszystko na
    ten temat - to początek drogi do reelekcji burmistrza. Rozumiem, że powtarzanie
    w kółko tego samego mozę się znudzić, ale niestety tak trzeba - im więcej
    wiemy, tym jesteśmy silniejsi. Może wartoby się pokusić o wydanie np w styczniu-
    lutym jakiejś broszury z zebranymi gotowymi już pomysłami? Czegoś, co
    funkcjonowałoby "papierowo" i było dostępne dla mieszkańców i jednocześnie
    wisiałoby gdzieś w necie? Jedno jest pewne - rozmów i wielokrotnego,
    cierpliwego powtarzania swoich poglądów nie da się uniknąć jeśli ma być
    zmieniony burmistrz. Hłasko opisywał korzyści płynące z siedzenia w izraelskim
    karcerze. Zdanie po zdaniu, scena po scenie obmyślał w ciemnościach kolejną
    powieść. Potem po wyjściu wystarczyło już tylko wszystko to spisać. Spotkania,
    stowarzyszenia jak najbardziej tak. Boję się jednak, że KOŁ nie jest zbyt
    liczne, skoro znasz tam wszystkich uczestników zebrań i wiesz, że ja na nie nie
    chodzę. Marzy mi się zorganizowanie dużego spotkania, KOŁ czy ŁÓ, nazwa nie ma
    dla mnie znaczenia, ale wtedy, gdy będziemy mieli konkretny zarys programu,
    czyli platformę nie dyskusji, ale porozumienia. Inaczej wszelkie spotkania będą
    tylko wielowątkowymi dysputami, a czas ucieka. Rok to wcale nie jest za dużo
    czasu na stworzenie programu, wytypowanie kandydatów na burmistrza i radnych,
    czyli stworzenie grupy, która będzie program realizować. Bo jeśli mówimy A i
    mamy plany, to trzeba powiedzieć B i zacząć je realizować.
  • frags 01.12.05, 12:54
    Cholera ciągle zapominam to wpisać a chcę, żeby było zpaisane jako pomysł -
    niewielki, ale jednak. Moim marzeniem jest aby przyszłe - lepsze Łomianki
    ufundowały jeden, a najlepiej kilka w różnych częściach miasta Rodzinny DOm
    Dziecka - wiecie pewnie co to jest - zastępcza rodzina, której gmina daje dom
    itd. Uważam, że w Łomiankach jest miejsce i serce, aby taką inicjatywę rozwijać.
  • papirus22 01.12.05, 13:08
    A ten pomysł jest ok i nikt go nie zaneguje. Aby miec jasnośc nie wszystkjie
    inicjatywy b, sa negowane, jak zaproponował zakup nowych autobósów wszyscy
    radni i ludzie byli za. Nad mądrymi pomysłami się nie dyskutuje .
    wracajac do spotkania -zorganizowanie spotkania i zaproszenie ludzi to nie
    problem. Problem jest z frekwencją, mówię Ci to z doswiadczenia, po prostu
    niewiele osób decyduje się poświecić swój czas na sprawy społeczne. Realnie
    patrząc na największe spotkanie może przyjdzie 200-300 osób tylko jak to
    zrobisz, GŁ niechętnie udostepnia łamy mieszkańcom. A sam tego nie zrobisz, bo
    nie dasz rady fizycznie!
  • drabbu 01.12.05, 13:25
    papirus22 napisał:

    Realnie
    > patrząc na największe spotkanie może przyjdzie 200-300 osób tylko jak to
    > zrobisz, GŁ niechętnie udostepnia łamy mieszkańcom. A sam tego nie zrobisz,
    bo
    > nie dasz rady fizycznie!

    200-300 osób to naprawdę wcale niemało! Frekwencja zależy od ważności sprawy,
    którą chce się poruszyć (np. na spotkaniu w październiku w sprawie studium było
    chyba więcej). Można zwołać takie spotkanie nie oglądając się na "GŁ", choćby
    przez zaproszenia wrzucane do skrzynek - to jest do wykonania. Można je też
    ogłosić w "Naszych Łomiankach". Są różne inne sposoby - np. plakaty. Jak sądzę,
    frekwencja będzie pewna, jeżeli spotkanie organizowałby kandydat na następnego
    burmistrza (a chyba będzie musiał). Najpierw jednak musi się jakiś pojawić.
  • frags 01.12.05, 13:37
    Masz rację! Nie zaburzajmy kolejności rzeczy. Moim zdaniem ona jest taka:

    1. Wypracowanie programu
    2. Znalezienie kandydata na burmistrza i radnych
    3. Dostarczenie ludziom programu i informacji o ludziach, któzy będą go
    realizować
    4. Spotkanie prowadzone przez kandydata na burmistrza.

    Myślę, że w innej sytuacji może uda się zebrać 200-300 osób, to rzeczywiście
    niemało (przekładając na elektorat można to kilkakrotnie przemnożyć), tylko, że
    ludzie posłuchają i bez konkretów pójdą do domu.
  • frags 01.12.05, 13:33
    Myśle, że warto spróbować. Ludzie w swojej liczbie stanowią elektorat, a nie
    inicjatorów i stąd niechętnie przychodzą na spotkania, dyskusje, zebrania.
    Wychodzą z założenia, że skoro wybierają sobie radnych, to niech ci radni za
    nich decydują i myślą. Dlatego nie jestem zwolennikiem wielkich masówek -
    wieców. Uważam, że na takie rozwiązanie może przyjść czas na początku roku,
    informacyjnie, gdyby powstał jakiś zarys programu nowoczesnych Łomianek i potem
    ewentualnie w rejonie kampanii wyborczej, gdyby powstał zamiar obalenia
    burmistrza. Myślę, że trzeba pomyśleć o innych kanałach komunikacji z
    mieszkańcami. GŁ to nienajlepszy pomysł, bo pewnie nie będą chcieli
    zmaieszczać. Wydawanie konkurencyjnego periodyku też mi się nie widzi, bo to i
    koszta i w gruncie rzeczy rozdrobnienie spraw. Jednak spisany i graficznie
    dopracowany projekt Łomianek marzeń mógłby się pojawić np wiosną i stanowić
    podstawę programu. Potem pozostałby problem jego nakładu i mailingu. Direct
    mailing w tym przypadku byłby najlepszy, ale wywaliłby nas koszt nakładu. Można
    by to jednak skalkulować, kto wie, czy ceny małej poligrafii już nie spadły?
    Moim zdaniem taka działalność dałaby większy efekt, niż nasiadówki. Możnaby też
    spróbować zainteresować media centralne i regionalne sprawą Łomianek. A potem
    już z górki - kampania wyborcza i szlus!
  • papirus22 01.12.05, 13:44
    No fajnie, optymistą to Ty jesteś:)), chyba nawet wiekszym niż ja, ale mam
    kilka watpliwości. Po pierwsze, żadne media centrlane nie są zainteresowane
    Łomiankami, próbowaliśmy. Po drugie jest tu jeszcze cos takiego jak rady
    osiedlowe i sołeckie, ale to nie jest takie proste, nie róbmy niczego sami bo
    jest nas za mało, spokojnie doprowadzmy do konsolidacji wszystkich organizacji
    i wspólnie to tak jest szanasa, tylko spokojnie i z rozsądkiem. Zobaczymy na
    ile komu starczy zapału, na razie sobie piszmy.
  • frags 01.12.05, 13:49
    Jestem optymistą. O to mi właśnie chodzi - o konsolidację, ale konsolidację
    wokół czegoś konkretnego. Tym konkretem niech będzie spisany, dostępny i
    czytelny zarys programu. Programu, z którym można wyjśc do ludzi i zaproponować
    im nad takim dokumentem dysputę - można go przecież w toku dyskusji
    udoskonalić. Sama konsolidacja wokół ogólnego hasła "Burmistrz musi odejść"
    przypomina lepperowskie "Balcerowicz musi odejść", a jak ostatnio słyszałem w
    debacie nad exposee Pan Andrzej już się z tego hasła wycofał.
  • pencroff 01.12.05, 14:04
    frags napisał: Sama konsolidacja wokół ogólnego hasła "Burmistrz musi odejść"
    > przypomina lepperowskie "Balcerowicz musi odejść", a jak ostatnio słyszałem w
    > debacie nad exposee Pan Andrzej już się z tego hasła wycofał.


    Na marginesie tylko: już znowu wrócił do swego ulubionego zawołania.
  • frags 01.12.05, 14:09
    Tak, wiem. Wolałbym, żebyśmy w Łomiankach uniknęli takiej sytuacji karuzeli
    haseł.
  • papirus22 01.12.05, 14:16
    Akurat tu nie trafiłeś, samoobrona ma poparcie w skali kraju na poziomie 15% i
    nie którzy twierdzą, że będzie rosło. Takie proste hasło wszyscy się smieją, a
    jest 3 partią w polsce. Akurat tu sytuacja jest prosta "Burmistrz musi odejsć",
    ale oprócz tego należy zbudowac jakis program, wciąż uważam, że takowy nalezy
    wypracować jednak na spotkaniach z ludźmi , w większym gronie, aby każdy z
    mieszakńców miał swój udział!:)
  • frags 01.12.05, 14:29
    Papierusie, może pójdźmy po rozum do głowy i zakończmy jałowy spór - proponuję
    takie rozwiązanie:

    Mamy ten wątek i na nim pojawiło się już kilka ciekawych pomysłów Łomianek
    Przyszłości. Za dwa tygodnie zbierzmy je wszystkie do kupy i spiszmy - zrobię
    to, bo lubię filtrować informacje. Zobaczymy, na czym stoimy. Jeśli okaże się,
    że to jest coś wartościowego - popracujmy nad stworzeniem krótkiego zarysu - po
    pół strony do każdego pomysłu - programu. I wtedy podejmijmy decyzję, czy wyjść
    z tym do ludzi. Oczywiście hasło "Burmistrz musi odejść" będzie jednym z
    centralnych punktów takiego programu - bo przecież nie będziemy chcieli go z
    nim realizować, prawda?
  • papirus22 01.12.05, 14:33
    ok, w porządku nie chcę niszczyc Twojego entuzjazmu. Poznajmy się lepiej,
    podyskutujmy, przeciez forum to nie tylko ja czy Ty to duzą wbrew pozorom grupa
    ludzi i nalezy poczekac na ich propozyjce dajmy sobie czas do poniedziału,
    niech się wszyscy aktywni i mam (nadzieję nieaktywni) udzielą wypowiedzą i
    wspólnie podejmniemy decyzje.
  • frags 01.12.05, 14:41
    To nie jest kwestią niszczenia entuzjazmu, odczuwam w Twoim tonie jego brak i
    pewne pobłażanie dla mojego pomysłu. Niech i tak będzie, wydaje mi się, że
    warto i trzeba się przekonać, czy mamy tutaj na Forum grupę ludzi kreatywnych,
    którzy chcą coś zmienić, czy malkontentów, o co posądził Forumowiczów Robert.
    Moim zdaniem dzieje się tutaj sporo i juz sam fakt, że od wczoraj rozmawiamy i
    że pojawiło się kilka (DZIĘKI WAM!!!) ciekawych pomysłów jest wart odnotowania.
    Zatem - poczekajmy do poniedziałku i zobaczymy.
  • papirus22 01.12.05, 14:55
    Entuzjazm sie traci w konfrontacji z rzeczywistościa, a ta może okazać sie
    brutalna, nic to róbmy swoje.
  • frags 01.12.05, 14:59
    Róbmy! Czekamy zatem na propozycje pomysłów - Jak widzisz Łomianki swoich
    marzeń, co uważasz za najważniejsze - co chciał(a)byś w nich zmienić, stworzyć.
    Jakie powinny być za kilka lat?
  • patrycjamar 01.12.05, 13:02
    ja też jestem za terenami zielonymi i jakimś skwerkiem, gdzie można się kawy
    napić, gdy dzieciaki będą się bawić... bo na Warszawskiej to mało możliwe.
  • frags 01.12.05, 16:02
    Dzięki, przekopię się przez to jutro!
  • lolaxyz 01.12.05, 16:11
    Kmsanczia ja cały czas podglądam :))

  • frags 01.12.05, 16:18
    A ja już czytam tamte linki i jest sporo niezłych pomysłów w tej chwili
    wynotowałem już, czekajcie, niech sprawdzę - 18 hasłowo. To już coś i powiem
    Wam, że wcale nie wyglądają na nierealne. W poniedziałek wszystkie nasze
    pomysły, które trafią zamierzam uporządkować i umieścić w nowym wątku, żebyście
    mogli je zobaczyć i ocenić.
  • kmsanczia 01.12.05, 16:22
    lolaxyz napisała:
    > Kmsanczia ja cały czas podglądam :))

    Wszystkie króle już rozdane, trzeba się brać za walety. ;-))
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • lolaxyz 02.12.05, 09:13
    kmsanczia napisała:

    > Wszystkie króle już rozdane, trzeba się brać za walety. ;-))

    Chyba jeszcze as nie odkryty
  • anna103 01.12.05, 22:58
    Wiem,że dzisiaj trwają bardzo burzliwe dyskusje na zupełnie inne tematy, ale
    jak już mogę pomarzyć to chciałabym jeszcze, żeby właściciele psów sprzątali po
    swoich pupilach, bo to, co się dzieje na trawnikach i czasami na chodnikach to
    jakaś makabra.
  • frags 01.12.05, 23:02
    Mnie też martwi to, że psy biegają często bez kontroli i opieki, moja mam dwa
    razy została ugryzionaprzez rasowego (sic) psa, który uciekł właścicielowi
    (sic) przez furtkę. Dodam, że były to dwa różne psy. Mama szła na spacer z moją
    9 miesięczna córką w wózku i nawet nie chcę myśleć co się mogło stać. Mnie na
    wale wiślanym, tez byłem wtedy z wózkiem zaatakował "bardzo spokojny", jak
    zapewnial mnie właściciele bullterier. Miałem gaz paraliżujący na szczęści i na
    jego widok chłopiec złapał swojego pupilka.
  • terry23 02.12.05, 20:10
    Popieram pogląd Papirusa, że program należy opracowywać z ludźmi, a nie przez
    pare osób, które akurat weszły na forum. I może niech głównym punktem nie będą
    psie kupy na chodnikach. A pomysłów mogą być setki, gorzej z ich późniejszą
    realizacją, bo na wszystko nie starczy środków.
  • anna103 02.12.05, 20:59
    To, że Tobie psie kupy nie przeszkzdzają to nie znaczy że innym mają nie
    przeszkadzać . Ja mam dosyć sprzątania za ogrodzeniem po czyichś psach. A
    tłumaczenie,że pies wysokości mojego dziecka idzie bez smyczy bo jest łagodny
    też mnie specjalnie nie dociera bo pies to tylko pies i może nagle ugryźć bo mu
    się coś nie spodoba.
  • terry23 02.12.05, 21:05
    Czy ja powiedziałem, że mi to nie przeszkadza? Chodzi mi o to, żeby to nie była
    podstawa programu wyborczego. To jest oczywiste i wybrany dzięki POWAŻNEMU
    programowi przyszły burmistrz napewno coś z tym zrobi. Ale bez przesady, jak
    miałoby to byc ujęte np. w ulotce reklamującej kandydata? "Zajmie się psimi
    odchodami"?
  • krzysiom1 02.12.05, 22:25
    O czym wy dyskutujecie?
    Kazdy ma obowiązek wyprowadzanie psa na smyczy!
    Wszelkie naruszenia tego faktu można i należy zgałaszać do strazy miejskiej lub
    policji i nie robić z tego haseł wyborczych bo to dziecinada!
    Dziwię się tylko fragsowi. Codziennie jestem na wale i nigdy nie zaatakował
    mnie jakikolwiek pies!
    Być może mój zaatakował kogoś(w rozumieniu fragsa-niestety wita się ze
    wszystkimi) ale nigdy odwrotnie.
    Frags! Gdzie ty chodzisz?
    Od 5 lat dwa razy dziennie jestem na wale w okolicy Jeziornej a Ciebie jakos
    nie spotkałem.
  • anna103 02.12.05, 22:43
    Jak to, o czym, o psich kupach.  A tak poważnie to, co z tego, że każdy ma
    obowiązek wyprowadzać psa na smyczy, jak wiele osób wypuszcza psy po prostu na
    ulicę,żeby sobie pobiegały i do kogo wzywać tą straż do psa? Zresztą zanim
    przyjadą to ani psa ani właściciela już dawno nie ma.
  • frags 02.12.05, 22:49
    Wiesz Ania, ja mieszkając na Żoliborzu byłem przewodnikiem owczarka
    niemieckiego. Odbył drań wszelkie szkolenia, był ostrzelany itp, ale w parku na
    sadach i tak chodził na smyczy. Tam był fajny komendant policji, postawił sobie
    za punkt honoru, ze z tego parku znikną goście z łysymi głowami i równie
    pięknymi psami, a było ich sporo. Na każdy sygnał telefoniczny, że jest jakiś
    pies bez smyczy pojawiał się patrol w ciągu kilku minut i rąbał mandaty po 500
    zł. Uważam, ze słusznie.
  • anna103 02.12.05, 23:23
    Tylko tu są Łomianki a nie Żoliborz i nikt się nie interesuje psami biegającymi
    po ulicach.
    A nie jest istotne to czy pies jest mały czy duży łagodny czy nie każdy może
    kiedyś ugryźć i nikt nie wie, kiedy niestety. Kiedyś na Baczyńskiego biegł w
    moją stronę buldog, dziecko złapałam na ręce, bo zaczęło krzyczeć ze strachu a
    właściciel na to,że on jest łagodny i że się chce bawić.
  • frags 02.12.05, 22:45
    Może chodzimy w różnych porach? Na wale jest względnie Ok, raz miałem tam tę
    przygode z bullterierem. Gorsze przejścia miała moja mama na jeziornej między
    jeziorkiem, a wałem. Dwa pogryzienia w trzy miesiące to sporo cholerka.
  • krzysiom1 02.12.05, 22:50
    Przyznamże jestem w szoku.
    Wydawało mi sie ze mniej więcej znam wszystkie psy z okolic
    Jesiorna/Bołtucia/Baczynskiego/Kiepury/Spokojna.
    Jezeli gryza to inne psy.
    Żyjemy w innym matrixie?
  • frags 02.12.05, 22:54
    Np obok mnie mieszka facet ze sforą chyba czterech małych i średnich kundli,
    jeden z nich ją zaatakował, a drugi wypadek to chyba husky na rogu H.
    pobożnego, właściciel wybiegł zza bramy i ponoć bardzo przepraszał i mama dała
    spokój, ja bym wezwał policję, wiesz krzysiom, małe dziecko w wózku, starsza
    kobieta, no nie wiem, coś mi się to nie podoba
  • krzysiom1 02.12.05, 22:57
    Facet z Haskim faktycznie ma problem. Dojrzał i gryzie wszystko co się rusza.
    Powinien to zrozumieć.
  • frags 02.12.05, 22:58
    Mam gaz dławiący, nie popuszczę psom atakującym w pobliżu mojej
    kilkumiesięcznej córki. ten gaz jak wejdzie w psią sierść, to... uspokojenie
    nastrojów
  • kmsanczia 02.12.05, 22:59
    Krzysiom nie przesadzaj. Nie uwierzę, że każdy chodzi po łąkach czy wale z psem
    na smyczy, to by była paranoja, w końcu pies się musi wybiegać. Oczywiście
    groźne psy to zupełnie inna historia, a nawet tylko groźnie wyglądające powinny
    być przez właściciela przywoływane kiedy ktoś nadchodzi (zwłaszcza z dzieckiem).
    Pies może ugryźć ze strachu, nawet taki który nigdy nie gryzł i nie można sobie
    wmawiać, że nie. Ale wszystko w granicach rozsądku.
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • krzysiom1 02.12.05, 23:07
    Kasiu ma kochana......
    Dokładnie.
    Nie spotkałem nikogo na polach pomiędzy Jeziorną a Brukową kto by nie zdawał
    sobie sprawy z temperamentu i charakteru swojego psa.
    Tym sposobem psy agresywne i gryzące ZAWSZE!!!!! widzę na smyczy i w kagańcu.
    Reszta biega swobodnie i najwyżej przybiegnie się z Tobą przywitać. I tu jest
    problem! Jak zacznę się opędzać i panikowac to automatycznie jestem wrogiem,
    jak się przywitam to jestem kochany.
  • frags 02.12.05, 23:10
    Krzysiom, jak mam dziecko w wózku to z psami witam się z 10 metrów ostrzeżeniem
    do własciciela - proszę odwołać psa, albo użyję miotacza gazowego. Skutkuje.
    Trzy razy wygłaszałem taką formułkę. raz pewien młodzian chcial się wdać w
    polemikę, że jego piesek jest łagodny jak baranek, zapytałem czy chce dokończyć
    tej rozmowy pod okiem patrolu, albo na komendzie i dopilnowałem, żeby pies
    został wzięty na smycz.
  • papirus22 02.12.05, 23:13
    frags czy ty przypadkiem to poza forum masz znajomych, bo z tego co zauwazyłem
    to Ty z wszystkimi na ostro. Albo gazem albo kołkiem.
  • frags 02.12.05, 23:15
    Mam paps, nawet wśród psychiatrów jak potrzebujesz...
  • papirus22 02.12.05, 23:16
    no właśnie tak myślałem wsród psychiatrów...
  • frags 02.12.05, 23:18
    potzrebujesz - służę namiarami, tu w Łomiankach zresztą praktykuje niezła
    psycholog. Powinna pomóc paps. Jak tak dalej pójdzie burmistrz wylezie Ci spod
    stołu, albo z lodówki zażerając Wolną kaszankę!
  • kmsanczia 02.12.05, 23:19
    frags napisał:
    > Jak tak dalej pójdzie burmistrz wylezie Ci spod
    > stołu, albo z lodówki

    Co by nie mówić, to było nawet śmieszne. ;-))
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • frags 02.12.05, 23:30
    dzieki kmsanczia, to miło, że tak piszesz.
  • papirus22 02.12.05, 23:21
    psychologów to ja tez znam ( a mówiłes chyba o psychiatrach), ale B. mieszka
    daleko stąd więc nie wylezie, nie martw się
  • frags 02.12.05, 23:29
    uważaj paps na lodówkę, podobno b zakrada się tam nocami...
  • frags 02.12.05, 23:11
    Sorry, to moja achillesowa pięta. Na szkoleniach i jako przewodnik psa
    napatrzyłem się na różności. Pies to bomba zegarowa.
  • krzysiom1 02.12.05, 23:14
    Dramatyzujesz.
  • frags 02.12.05, 23:16
    Może troszkę. Za dużo się napatrzyłem na psy. Ale ten husky to ciekawa postać,
    czy to ten sam husky, który czasem zeszłej zimy i dwa lata temu biegał nocami
    samopas? Spotykałem go na Jeziornej - przynajmniej jakiegos husky i był w
    siódmym niebie, że mróz, że ma towarzystwo itp. Ale -jak jestem sam i nie muszę
    sie o nikogo obawiać to inna sprawa.
  • robert_58 02.12.05, 23:22
    ja mam niestety przykre doświadczenia z psami - na moją córke (7 lat) chciał
    się rzucić jakiś wieki, kudłaty popapraniec. Był tak silny (lub właściciel tak
    słaby), że dociągnął się zbyt blisko córki.
    Do dzisiaj reaguje niemalże panicznie na widok nawet szczeniaka (wielkość czy
    rasa nie robi róźnicy).
    Po tym wszystkim udzieliło się i mnie. W zasadzie dla dziecka nawet jak za nogę
    chwyci mały ratlerek to jest przeżycie niezapomniane. Poza tym uważam, że
    posiadanie psa wiąże się z obowiązkami - od sprzątania łajna (ale to chyba
    polakom długo nie grozi) po hcodzenie z nim w kagańcu i na smyczy.
    Pomijam już rasy agresywne lub trzymanie zwierzaków w blokach w odosobnieniu
    podczas pracy zawodowej itd.
    Gdzieś czytałem jakieś badania - mogę się mylić - ale Polska była na czele
    ilości psów na jednego mieszkańca
  • frags 02.12.05, 23:25
    Tak, mamy bodaj najniższe podatki dla właścicieli psów i to jest problem. Moim
    zdaniem w takiej gminie jak nasza podatki od psów powinny być uregulowane i
    nienajniższe. Co to znaczy, żeby jeden z moich sąsiadów trzymał w garażu sforę
    czterech kundli atakujących wszystko i wszystkich???
  • frags 02.12.05, 23:14
    Np na rogu Jeziornej i Baczyńskiego jest pies - młody dość i żwawy, ale
    humorzasty. Dwa razy przeszedł obok nas obojętnie, raz niby zamerdał ogonem, a
    niedawno obszczekał dość agresywnie i moje dziecko się przestraszyło. Na
    Jeziornej nad samym jeziorkiem mieszka biały kundel z czarną łatką. Nas już zna
    i nie szczeka, ale widziałem go w dziwnej akcji, niby nie jest duży, a przez
    płot potrafi sie wydostać i groźnie obszczekał panią, która prowadzila za
    rączki dwa może sześcioletnie berbecie. Ciekawe studium, co czuła ta pani
    wiedząc że bronić się nie bardzo ma jak. mogłaby tylko zonglować dziećmi tak,
    aby kundel ich nie pogryzł.
  • krzysiom1 02.12.05, 23:24
    Powtarzam jestem w szoku!
    Chodzę z psem po tym terenie a pies najbardziej ptrzyciąga inne psy. Dzieci dla
    nich to nic w porównaniu z innym psem.
    Jaki biały kundel?
    Husky tomoim zdaniem ten sam. Tylko dorósł.
    Też kilka razy mnie dopadł ale bez reperkusji. Psy niestety na agresję
    odpowiadaja agresją.
  • frags 02.12.05, 23:27
    Ja zachowuję się bez agresji, po szkoleniu zostaje nawyk. Staję w pozycji
    wyprostowanej stabilnej, miotacz z gazem w lewej ręce. Wygłaszam formułkę do
    właściciela. Czekam na reakcję. Działam jeśli trzeba.
  • robert_58 02.12.05, 23:30
    frags, a jak pues reaguję na matkę/babcię z dzieckiem/dzićmi miotającej się w
    panice na widok obszczekującego ich piesia?
  • krzysiom1 02.12.05, 23:31
    Chłopaki macie problem!
    Więcej luzu!
    Pies lepiej niż ludzie wyczuwa dobrych ludzi...........
    Powtarzam nie mam najmniejszych problemów z psami w tej okolicy. Spotykam tylko
    przyjacielskie ciapki ale nie reaguje panika na widok ratlerka bez smyczy.
    Potrzebne szkolenie ze stosunków ludzko/psich. W tym przypadku proponuje jednak
    zacząć od stosunków ludzko/ludzkich
  • frags 02.12.05, 23:32
    ha, może i masz rację.
  • robert_58 02.12.05, 23:35
    co do hasła wyborczego to ma Krzysiom rację. Co do problemu na przyszłość to
    jednak pozostaje
  • frags 02.12.05, 23:39
    Hasło moje: KOŁ-Głosuj na Krowom Oddajcie Łąki - inicjatywe ekologicznie i
    ideowo czystą!!!
  • kmsanczia 02.12.05, 23:33
    Zawsze byłam psiara i w ogóle leciałam z łapami do każdego zwierzaka, ale od
    kiedy mam małe dziecko też zaczynam odczuwać lekką paranoję, zwłaszcza na widok
    rottweilerów.
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • frags 02.12.05, 23:35
    Myslę, że dziecko zmienia optykę.
  • krzysiom1 02.12.05, 23:39
    Rotwailera czy pitbula bez kagańca biegającego po ulicach czy polach należy
    traktować kulką a nie gazem.
    Ja protestuję tylko przeciwko generalizowaniu problemu psów.Jest to związane z
    niedouczenim większości "nie psiarzy"
  • frags 02.12.05, 23:42
    Krzysiom, ja jeśli chodzi o psy do niepsiazy nie należę. ALe - optyka mi się
    zmieniła
  • anna103 02.12.05, 23:45
    Nie wiem którędy chodzisz a może raczej kiedy bo na Pawłowskiej , Fabrycznej
    Jeziornej i okolicy często widzę takiego dużego czarnego kundla , jamnika z
    uszami jak nietoperz i jednego bardzo grubego, a i husky też czasami tu biega i
    wszystkie bez właścicieli.
  • robert_58 02.12.05, 23:46
    burmistrz pewnie
  • frags 02.12.05, 23:47
    Burmistrz przebiera się pewnie za tego podobnego do jamnika psa z uszami. Mam
    takie wrażenie...
  • anna103 02.12.05, 23:48
    Ten z uszami czy gruby?
  • frags 02.12.05, 23:49
    gruby to wiceburmistrz, burmistrz to ten z uszami
  • anna103 02.12.05, 23:58
    Kurcze , nareszcie wiem jak wyglądają tylko po co mi się pod domem kręcą ? Ktoś
    z Was tu mieszka?
  • robert_58 02.12.05, 23:50
    ja go nawet nie widziałem - ale dużo z forum wyczytałem czyli wszystko naraz
    pasuje
  • frags 02.12.05, 23:52
    No widzisz jakie to pożyteczne miejsce. Ja dzisiaj rano zauważyłem faceta z
    miotłą pod oknem. To na pewno burmistrz podsłuchiwał silnik mojego samochodu.
  • robert_58 02.12.05, 23:58
    uważaj na sabotaż - ulic nie masz a Ty sie obnosisz autem. Wstyd
  • frags 02.12.05, 23:47
    też je spotykam bez satysfakcji. Mijamy się z zimną obojęnością, która mnie
    troche kosztuje
  • krzysiom1 03.12.05, 00:01
    Aż nie chce mi się już pisać.
    Boisz się jamnika? To zgłoś się do Tworek lub Drewnicy- nie ma potrzeby
    posiadania skierowania od lekarz rodzinnego!
    Myślałem że rozmawiamy o problemie który macie z psami.
    Teraz myślę że najwiekszy macie ze sobą więc nie dziwię sie że jamniki i
    latrelki was atakują..
    Podtrzymuję zaproszenie na spotkanie.
    Jestem bardzo ciekawy kto się kryje za tak głębokimi przemyśleniami.
  • anna103 03.12.05, 00:04
    To nie o to chodzi czego my się boimy ,a o to czego boją sie nasze dzieci.Ja
    sobie z psem poradzę pod warunkiem że nie muszę trzymać na rękach 5-cio latka.
    Ty nie masz dzieci?
  • kmsanczia 03.12.05, 00:06
    Krzysiom, mam nadzieję że nie będziesz miał mi za złe że poszczuję ich twoim
    psem-zabójcą? ;)
    Wrrrr...

    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • frags 03.12.05, 00:08
    kmsanczia co radzisz - iść na spotkanie, czy zostanę aresztowany i odesłany
    poza granice Łomianek?
  • anna103 03.12.05, 00:11
    poszczują Cię psami
  • kmsanczia 03.12.05, 00:12
    Frags co ja ci moge radzić. Zostałam wydalona z grupy przejmującej władzę z
    powodu choroby (tzw. eliminacja osobników słabszych dla przeżycia ogółu) -
    jestem teraz jak ten facet z kartką w sejmie (niezależny znaczy). Ale oczywiście
    z wrodzonego sobie wścibstwa poradze ci - tylko pójście na to spotkanie może cię
    jeszcze zrehabilitować. ;-)
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • frags 03.12.05, 00:15
    tego się właśnie boję, czy po rehabilitacji nie będę taki ja paps, albo
    esscort???
  • robert_58 03.12.05, 00:16
    to zasadzka! Kocioł czy jakoś tak
  • frags 03.12.05, 00:18
    bronię się resztką amunicji. Kompania partyzantów z KOŁ otoczyła moje osiedle.
  • robert_58 03.12.05, 00:21
    rzuć kamieniem lub nożycami albo stołem
  • kmsanczia 03.12.05, 00:20
    frags napisał:
    > tego się właśnie boję, czy po rehabilitacji nie będę taki ja paps, albo
    > esscort???

    Tego ci nie mogę zagwarantować. ;)
    --
    Łomianki - Wirtualna Galeria
  • frags 03.12.05, 00:25
    Boje się, nie jestem za bogaty, a psychoterapie kosztują.
  • krzysiom1 03.12.05, 00:11
    Niestety mój zabójca pomimo 55kg żywej wagi najwyżej zalizałby ich na śmierć.
    Nie wiem co by zrobił gdyby ktoś na niego psikał gazem ale na pewno by mu się
    to nie podobało i może wykrzesałby z siebie iskierkę agresji.
    Niestety w kontaktach ludzko/psich to ludzie wykazują się absolutnym
    zidioceniem co widac min. w tym temacie.
  • frags 03.12.05, 00:07
    Myślę Krzysiom, że normalni ludzie. Może nieco inni, niż Wy, bardziej
    zdystansowani do miasta itp, ale normalni.
  • robert_58 03.12.05, 00:10
    taaaa..
    normalni inaczej :)
  • krzysiom1 03.12.05, 00:14
    Lekarz kazał przytakiwać!
    Okoliczne psy będą bezpieczniejsze i nikt nie będzie ich gryzł(jak się
    zgłosicie tam gdzie polecałem)
  • frags 03.12.05, 00:17
    postaramy się nie pogryźć Twojego brytana. Robert będziesz jutro u Krzysia?
  • robert_58 03.12.05, 00:19
    podałem mail (r.ch@arg.pl) i czekam na info
    będę jak się wyrobię - im później tym lepiej
  • frags 03.12.05, 00:21
    słuchajcie zaraz zawriujemy z tymi wątkami, proponuję jeden wspólny do rozmowy,
    bo tak to już nikt nie wie co gdzie i do kogo pisał
  • anna103 03.12.05, 00:28
    ja wiem
  • robert_58 03.12.05, 00:33
    trochę się zgapiłem
    czekama na telefon
  • frags 03.12.05, 00:16
    anoooo
  • kmsanczia 15.03.06, 15:13
    Dla przypomnienia jak to się "drzewiej lubieli" Frags z Krzysiomem. ;)
  • frags 15.03.06, 15:19
    Haha, ano drzewiej tak bywało... patrz Sanczis, jak stałe śledzenie Forum
    wpływa zniechęcająco na działalność społecznikowską.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka