Dodaj do ulubionych

Dlaczego w Łomiankach nie zawyły syreny?

01.08.07, 17:05
?

--
Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
"...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu
przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił".
1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy,
by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
Edytor zaawansowany
  • krzysiom1 01.08.07, 18:51
    Syrena naszej OSP zawyła.
  • kowalik22 01.08.07, 20:05
    :)))
    sorry, ale dziś rano byłam pod pomnikiem Syreny w Warszawie na jednej z imprez
    okolicznościowych związanych z Powstaniem. Mam jeszcze przed oczyma postać
    Syreny... Pół kobieta, pół ryba, skojarzenia: syreni śpiew....
    A tu ta gra słów: Syrena zawyła;)
  • mazowianka 01.08.07, 22:22
    Zawyły i to nawet dwa razy.
    O godz. 12.00 kiedy była uroczystość pod pomnikiem koło Marcpolu.
    i drugi raz o godz. 17.00
  • lomiankowicz 01.08.07, 22:28
    Aaaa...
    To juz wiem skąd nagłe wczorajsze sadzenie kwiatków przy pomniku:)
    Szkoda, że nikt wcześniej nie pomyślał, że ten pomnik cały rok wymaga
    zainteresowania i opieki ze strony UMiG. Elementarna przyzwoitość nakazuje
    dbanie o takie miejsca (o przepisach niewspomnę).
  • lomek2 02.08.07, 00:16
    Nie słyszałem. Coś cichutkie te nasze syreny. W przypadku sytuacji kryzysowej
    raczej na nic się zdadzą.

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • olmek2 02.08.07, 07:25
    No to bardzo proszę poczytać.

    www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/akustyka.htm
    Być może ta garść, fachowych informacji wyjaśni czemu lomek2 musiał napisać te
    trzy smutne zdania. Ja Mu wierzę. Tak mogło być.

    Nie jesteśmy tacy sami.
    Porównajmy choćby słynne uszy Urbana ze swoimi. ;)

  • etaam 02.08.07, 09:13
    olmek2 napisał:
    .pl/Slowniczek/akustyka.
    >
    > Nie jesteśmy tacy sami.
    >

    Czyli reasumując- "Ucho uchu nie równe."
    Dzwony dzwoniły równie głośno.
    ---------------------------------------

    Uprzejmnie proszę nie kojarzyć dzwonów z syrenami
    z wrażliwością niezastąpionej KOW.
  • etaem 02.08.07, 09:26
    A może by tak, parafrazując Hemingway'owską powieść - "Komu bije dzwon", zadbać
    o bezpieczeństwo naszego Łomiankowskiego Forum?

    wiadomosci.onet.pl/1426604,2678,kioskart.html
    Amerykanie już przygotowują się. Fakt iż lomek2 nie (u)słyszał - może świadczyć
    o penetracji dokonanej przez Chińczyków i inne wrogie Naszemu Forum i
    łomiankowskiej społeczności siły! ;)
  • lomek2 02.08.07, 14:54
    W naiwności swojej sądziłem, że skoro mieszkam tuż pod łomiankami, usłyszę coś z
    podwórka. Ale nie słyszałem. A może zawyły parę sekund wcześniej niż w W-wie? :(

    A słuch mam dobry. Ne dalej jak przedwczoraj zdejmowałem charakterystykę
    głośników w jednym odbiorniku radiowym i przy okazji zrobiłem sobie pomiary.
    Wiarygodność miernika ponad wszelka wątpliowość poza podejrzeniem :) Latka
    niestety dały się odczytać w zakresie wyższych częstotliwości, ale w zakresie
    używanym przez syreny jeszcze nie głuchnę :)

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • stih 02.08.07, 16:03
    lomek2 napisał:

    > w zakresie wyższych częstotliwości, ale w zakresie
    > używanym przez syreny jeszcze nie głuchnę :)
    >

    Podstawowe parametry jakości głośników to pasmo [Hz] ,dynamika w
    decybelach, oporność w omach i moc w watach.







    ]
  • lomek2 02.08.07, 17:33
    Nie ucz pan ojca dzieci robić :)
    Nie pasmo (zakres częstotliwości), tylko górna i dolna f graniczna, nie dynamika
    (dynamika to ZAKRES) tylko względne ciśnienie akustyczne i nie oporność (wartość
    rzeczywista) tylko impedancja :)
    A w odsłuchu najważniejsze jest ciśnienie dźwięku w funkcji częstotliwości, co
    sie właśnie mierzy w gotowym wyrobie.

    A, na marginesie, co to ma do rzeczy???

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • jakotako11 04.08.07, 00:49
    A jak już zawyły syreny, to nie ma sie do czego przyczepić-więc czepiamy sie do
    utrzymania zieleni.A gdyby zieleń była ok, to co jeszcze można znależć?

    rzecznik
  • stih 02.08.07, 15:54
    kowalik22 napisała:

    > :)))
    > . Mam jeszcze przed oczyma postać Syreny... Pół kobieta, pół ryba,
    skojarzenia: syreni śpiew....
    > A tu ta gra słów: Syrena zawyła;

    Ironiczny ton powyższych porównań jest w tym dniu nie na miejscu.
  • kowalik22 02.08.07, 23:24
    stih napisał:
    > Ironiczny ton powyższych porównań jest w tym dniu nie na miejscu.

    Już się ubiczowałam, krzyżem w kościele leżałam przez noc całą, by swój czyn
    niecny zmazać;)

    Zwariować można. Ton ironiczny... Proponuję coś zimnego. Na głowę.
  • grzybowaa 02.08.07, 09:49
    A jeśli wywiesili to bardzo nieliczni (np. na mojej ulicy tylko 3 rodziny
    wywiesiły flagi)???
    Może należałoby, tak jak w każdej sprawie - zacząć od siebie a dopiero potem
    krytykować innych???
    Lomku - wywiesiłeś?

    Pozdrawiam
  • kowalik22 02.08.07, 10:04
    Spokojnie, Grzybowo, toż Lomek jednie zapytał.
    Krytyki ja w tym nie widzę,
    a mnie przecież za sympatyka Lomka uznać nie można;)

    Posłusznie melduję - ja wywiesiłam:)

    Dzień dobry:)
  • hagiograf 02.08.07, 10:39
    Pytanie.

    Czy Obywatel Łomianek, zobowiązany był do manifestowania dnia 1.08 swojej
    obywatelskiej postawy, poprzez wzmiankowane w poście grzybowaa czynności
    (flaga)?

    Odpowiedź.

    Jeżeli takowe (czynności), wynikały z emocjonalnej potrzeby serca ( co samo w
    sobie nie jest niczym nagannym), to jest to akceptowalne.

    Wszyscy mamy przecież prawo utożsamiać się z historią, a tą najbardziej smutną,
    w szczególności - chociażby jako pragnieniem złożenia hołdu ofiarom.

    W tym miejscu radzę jednak umiarkowaną gradację celów, jako że atrybutem
    występujacym w Naszych manifestacjach, jest jakże kruchy i podatny na wszelkie
    bezczeszczenia przedmiot i symbol. To FLAGA NARODOWA.

    Jeżeli zaś, przywoływany jest imperatyw Obowiązku Obywalelskiego, to - pudło.
    Nie istnieje formalnie Święto Narodowe ustanowione dla Tego Dnia (ja jestem za
    takowym, stąd ta pisownia). Co wydaje się zaskakujące, wiekszość Rodaków nie
    optuje za tym świętem (sondaże).
    --
    Od nieuków lepszy ten, co księgi czyta, od czytających,
    kto pamięcią chwyta, od pamiętających, kto ich treść rozumie, od rozumiejących
    ten, kto działać umie.
  • lomek2 02.08.07, 15:03
    O przymusie nikt tu nie mówi. Ale jeśli ktoś emocjonalnie dojrzały i wychowany w
    normalnej polskiej rodzinie takiej potrzeby nie widzi, to znaczy że:
    - albo jednak nie jest emocjonalnie dojrzały
    - albo coś w wychowaniu było nie tak
    - albo coś z rodziną było nie tak (normalnością lub polskością)
    To moje osobiste zdanie. Ja tam mimo całego tego chlewa na szczytach czuję się
    dumny ze swojej narodowości, tradycji i dziedzictwa ogólnie.

    Niektóre narody nie mają z tym problemu, my mamy. Można to tłumaczyć na wiele
    sposobów. Ale chyba coś jednak drgnęło. W tej kwestii PiS-owi należy się pochwała.

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • lomek2 02.08.07, 14:55
    Oczywiście. Jak zawsze, przy każdym święcie niekomunistycznym i niegejowskim :)

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • grzybowaa 02.08.07, 15:29
    :))
  • frags 02.08.07, 10:27
    Cóż to??? Tęsknota za Warszawą i podpinanie się pod Jej święto??? Przystoi to
    wolnym i niezależnym obywatelom Wesołego Miasteczka??? Czytając ten wątek
    rozliczeniowo-flagowo-syrenowy widzę, że wizja Wesołego przysłania papsową
    utopię Zielonego...
  • frazg 02.08.07, 10:57
    A czemuż to, mój o_mało_co_imienniku, sprowadzasz poważny temat (Powstanie), do
    krotochwili nie licującej powadze chwili?

    Łatwo jest tryskać humorem, trudniej wybrać dla niego czas i miejsce!


  • frasg 02.08.07, 11:11
    Popieram Cię frazg.

    fragz przegiął pałę.

    Czekamy na samokrytykę fragz. Samokrytykę w stylu dobrze znanych nam "posypywań
    głów popiołem", stosowanych w czasach: stalinowskich czystek, odwilży po 1956 w
    Polsce i w każdej, brudnej epoce, tworzonej przez komuchów w opanowywanych
    przez nich częściach świata.

    Zaznaczamy. Mea culpa nie wystarczy.

    Masz złożyć następujące, uwiarygodnienia Twojej naprawy, w postaci dokumentów:

    1. Życiorys - prawdziwy.
    2. Kariera polityczna (funkcje, stanowiska, listy, podpisy, zestaw donosów itd).
    3. Uczestnictwo w partyjnych szkoleniach (burżuazja nazywa to indiokrynacją).
    4. Po pozostałe materiały proszę zwróciić się do IPN-u.


  • olmek2 02.08.07, 11:24
    Do diabła, gubię się. Trzeba ustalić jakieś relacje pomiędzy stronami.

    Zainteresowani (wymienieni) to:
    fragz
    frasg
    frags

    Na logikę, nie zgadzają mi się relacje pomiędzy Nimi.

    Proszę Szanownych Forumowiczów o wskazanie, który z Nich, popełnił błąd,
    odwołując się w korespondencji do nicka, do którego odwołać się nie powinien
    (proszę podać prawidłową adresację).

    Czy ma to jakiś wpływ na sens Ich wypowiedzi?

    Nie sądzę. Ot tak, lubię porządek i już!
  • esscort 02.08.07, 11:07
    frags napisał:

    > Cóż to??? Tęsknota za Warszawą i podpinanie się pod Jej święto???

    Tu akurat się mylisz. Pom pierwsze obchody PW były w wielu miastach w Polsce, a
    po drugie Łomianki - ze względu na bliskość Warszawy i naturalne związki z
    Warszawą - niejako braly bezposredni udział w PW. Przypominam choćby o
    zestrzelonym we wrześniu 1944 nad Dziekanowem amerykańskim samolocie, pomniku
    lotników amerykańskich w Kiełpinie (pod którym zresztą był onegdaj Busch-
    senior), udziale mieszkańców Łomianek w PW.
    Frags - jak zwykle pudło
  • papirus22 02.08.07, 11:24
    Fragi
    Łomianki mają swoją dumną historię powstania Warszawskiego. To własnie w
    Lomiankach i okolicach stacjonowały jednostki partyzntów (grupa Kampinos AK)
    atakujące lotnisko bielańskie, to własnie stąd i kampinosu związnego z naszą
    gmina atakowano jednostki niemieckie przerzucane do Warszawy. Kampnios był
    kontolowany przez partyzantów, a Łomianki stanowiły jedno z głównych zapleczy
    tych grup oraz dodatkowo były zaopatrzeniem Warszawy. No ale to ze
    zafałszowujesz prawde jest tak oczywiste jak Twoja obecnośc na forum.

    A zielone miasteczko jest w trakcie realizacji... jak spokojnie poczekasz to
    doczekasz:)
    --
    Nasze Forum Łomianki
    SISKOM_TAK
  • hagiograf 02.08.07, 11:59
    papirus22, dołączam garść informacji dot. tego okresu, tych wydarzeń.

    Nigdy za wiele edukacji. Korzenie. To magiczne słowo - klucz. Sięgajcie do
    Waszych korzeni. I nie ma tutaj żadnego znaczenia fakt czy jesteście aktualnie
    w Łomiankach, w Sierakowie, w Dublinie, Edynburgu, Chicago...

    www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/41.html
    photo.bikestats.eu/2654/niepodlegla_rzeczpospolita_kampinoska.html
    stkk.pl/hsite.php?s=37
    www.lwow.com.pl/spotkania/burza1.html
    pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_%C5%81omiankami

    To tylko drobniutka cząsteczka informacji nt tego, co Wam historia "wysmażyła".

    Jeżeli poszukacie to odnajdziecie się. A to jest najważniejsze w życiu. Znaleźć
    punkt odniesienia i wg niego żeglować - ku szczęśliwości, oczywiście.


    --
    Od nieuków lepszy ten, co księgi czyta, od czytających,
    kto pamięcią chwyta, od pamiętających, kto ich treść rozumie, od rozumiejących
    ten, kto działać umie.
  • lomek2 02.08.07, 15:09
    Powstanie Warszawskie było częścią akcji Burza i było nastawiona ja jak
    najbardziej ogólnopaństwowe a wręcz międzynarodowe cele, PSEUDOwykształciuchu.

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • kowalik22 02.08.07, 15:47
    Warszawskie ono jest jedynie z nazwy.
  • frags 02.08.07, 16:30
    A to ci piękna dyskusja się wywołała. O historii, patriotyzmie i...
    częstotliwościach! Może w Wesołym Miasteczku warto zorganizować konkurs na to,
    kto miał wczoraj największą flagę na domku?
  • lomek2 02.08.07, 17:57
    Dzięki temu tacy jak ty mogą się czegokolwiek dowiedzieć.
    :)

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • kowalik22 02.08.07, 20:03
    frags napisał:
    > Może w Wesołym Miasteczku warto zorganizować konkurs na to,
    > kto miał wczoraj największą flagę na domku?

    Dlaczego "miał wczoraj"? Ja mam i dziś, i będę miała przez cały
    okres trwania Powstania. Czy to mnie dyskredytuje, czy może ośmiesza?
  • frags 02.08.07, 21:06
    Kowaliku, dla mnie możesz mieć flagę dowolnej wielkości i barwy, wywieszoną
    zawsze, gdy tylko chcesz i na jak długo chcesz.
  • i_bella 02.08.07, 21:07
    ja się zastanawiam zupełnie "na odwrót", czy niemanifestowanie,
    nieuczestnictwo, niewywieszanie w jakikolwiek sposób dyskredytuje mnie i czy
    cokolwiek mówi o moim stosunku/niestosunku do..., szacunku/nieszacunku do
    pamięci/niepamięci do...
    Flagi nie wywiesiłam, żeby było jasne. sąsiadka wywiesiła, starczy na jedną,
    małą ulicę. Moim zdaniem nic to nie znaczy...tak jak i niedzielne "chadzanie do
    kościoła". Nic o mnie nie mówi. O mnie, mojej wiedzy, szacunku, bla, bla,
    bla....
    A już na forum roztrząsać i oceniać i....
    Ot, luźne myśli, ale moje. Polemika w tym temacie ze mną niepotrzebna.
  • lomek2 03.08.07, 00:35
    > Moim zdaniem nic to nie znaczy...tak jak i niedzielne "chadzanie do
    > kościoła". Nic o mnie nie mówi. O mnie, mojej wiedzy, szacunku, bla, bla,
    > bla....

    Bardzo celne porównanie.
    Ale świadczy o zdeformowaniu Twojej mentalności. A co to w ogóle za idiotyczny
    pomysł, żeby np chodzić do kościoła i tuż za drzwiami wieszać psy na księżach z
    jakichś powodów? Kościół to zinstutcjonalizowana wiara, nazwijmy dla
    uproszczenia 'instytucja'. Uczęszczanie do kościoła świadczy o podporządkowaniu
    się regułom tej instytucji. Jeśli więc ktoś już 'chodzi', to należy przypuszczać
    że się z tą instytucją utożsamia. W końcu wypełnianie reguł i przykazań
    kościelnych związanych z instytucją nie jest warunkiem koniecznym wiary w Boga
    takiego czy innego. Ale jeśli ktoś swoją wiarę w Boga łączy z instytucją, to nie
    powinien jakichkolwiek reguł instytucji negować nie mówiąc już o krytyce czy
    wybiórczym stosowaniu.
    Wiedząc, że praktyka jest zgoła inna można dojść do prostego wniosku, że ludzie
    tak wierzą jak "chodzą". Czyli marna to wiara a 'chodzenie' jest efektem
    przyzwyczajenia lub tak bardzo potrzebnej większości ludzi potrzeby
    przynależności do stada. Ludzie nie potrafią samodzielnie podjąć decyzji o
    świadomym "chodzeniu" lub świadomym niechodzeniu, lecz trwają w klatkach swoich
    ciasnych umysłów, do których wtłoczono ich przez lata wydeptywania chodnika
    każdej niedzieli. Dowodem tego jest też np zagęszczenie ludności w pobliżu
    wyjścia, towarzyskie rozmowy przed kościołem podczas mszy itp. A już chyba
    największym dowodem na miałkość wiary większości katolików jest blokada przed
    przekazaniem sobie znaku pokoju, który jest częścią liturgii. Widać wtedy, że to
    nie jest żadna wspólnota tylko stado wyobcowanych "tych co przyszli do
    kościoła", niekoniecznie przyjaźnie nastawionych do siebie.
    Oczywiście nie mówię o wszystkich, tylko o wiekszosci, żeby nie było niedopowiedzeń.

    Wracając do flagi, założenie że wywieszenie flagi w dobie braku przymusu
    wywieszania flagi w święta państwowe o niczym nie świadczy jest błędne. Jeśli
    nie ma wspomnianego państwowego przymusu i co więcej nie ma przymusu
    społecznego, to takie wywieszenie flagi trudno oceniać inaczej niż prawdziwie
    świadome działanie i działanie z poczucia potrzeby. Tak więc "wieszający" wiedzą
    co robią, dlaczego to robią i wykazują się nadprzecietną aktywnością. Bo dla
    jednego przymocowanie uchwytu do oklejonego styropianem domu nie stanowi
    problemu wobec POTRZEBY wywieszenia flagi, a dla drugiego jest to utrudnienie
    którego swoim brakiem zaangażowania lub lenistwem nie jest w stanie przemóc. I
    zamiast powiedzieć wprost "nie wieszam bo to dla mnie nie ważne" tłumaczy sie
    przed sąsiadem (choć nikt go o to nie prosi!) a to że uchwytu nie ma gdzie
    kupić, a to że nie ma komu przykręcić, a to że się po prostu nie da, albo że 1
    flaga na 3 domy wystarczy.
    Tak więc brak flagi na Twoim domu jak najbardziej świadczy o Tobie. A to że się
    tłumaczysz świadczy że masz z tym problem.

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • i_bella 03.08.07, 01:25
    zapomniałeś o przymusie "sąsiedzkim', ocenie "sąsiedzkiej", zachowaniach dla
    innych, formie, wyszydzanej przez wielkich itp. zachowaniach.
    i
    w ogóle się nie tłumaczę, za stara jestem, by się z zachowań tłumaczyć, tym
    bardziej tu...napisałam, polemizować mi się nie chce. W nosie mam Twoje, czy
    innych zdanie, co do mojego wywieszania, czy też nie. Dla mnie liczy się to, co
    o mnie myślą, czy mnie akceptują moi synowie i mój mąż . I moi przyjaciele.
    reszta jest złudzeniem
  • lomek2 03.08.07, 07:34
    > zapomniałeś o przymusie "sąsiedzkim', ocenie "sąsiedzkiej", zachowaniach dla
    > innych, formie, wyszydzanej przez wielkich itp. zachowaniach.

    Zauważyłem że drwi się raczej z tych co wieszają a nie tych co nie wieszają.
    Narzekanie na PL i europejski kosmopolityzm są TRENDY. Przynajmniej od kiedy
    każdy ćmok może pojechać do W.Brytanii skrobać ryby, patroszyć kury albo nosić
    cegły, i nawet nie musi znać języka, bo wszędzie wokół tacy sami jak on.

    > i
    > w ogóle się nie tłumaczę, za stara jestem, by się z zachowań tłumaczyć, tym
    > bardziej tu...napisałam, polemizować mi się nie chce. W nosie mam Twoje, czy
    > innych zdanie, co do mojego wywieszania, czy też nie. Dla mnie liczy się to, co
    > o mnie myślą, czy mnie akceptują moi synowie i mój mąż . I moi przyjaciele.

    I sąsiedzi?
    ;)

    > reszta jest złudzeniem

    Wszyscy tak mówią, a potem mało kto ma odwagę pójść swoją drogą.
    Idę o zakład, że gdybyś mieszkała wśród samych 'wieszaczy', czym prędzej byś się
    dostosowała. A jak nie Ty to Twój mąż - na jedno wychodzi; honor domu ocalony i
    wyrównano do szeregu.

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • kowalik22 03.08.07, 08:48
    Przesadzasz. I chyba sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz:

    >Wracając do flagi, założenie że wywieszenie flagi w dobie braku przymusu
    >wywieszania flagi w święta państwowe o niczym nie świadczy jest błędne. Jeśli
    >nie ma wspomnianego państwowego przymusu i co więcej nie ma przymusu
    >społecznego, to takie wywieszenie flagi trudno oceniać inaczej niż prawdziwie
    >świadome działanie i działanie z poczucia potrzeby. Tak więc "wieszający"
    >wiedzą co robią, dlaczego to robią i wykazują się nadprzecietną aktywnością.

    By następnie napisać:
    >Wszyscy tak mówią, a potem mało kto ma odwagę pójść swoją drogą.
    >Idę o zakład, że gdybyś mieszkała wśród samych 'wieszaczy', czym prędzej byś
    >się dostosowała. A jak nie Ty to Twój mąż - na jedno wychodzi; honor domu
    >ocalony i wyrównano do szeregu.

    Jeżeli wywieszenie flagi ma wynikać jedynie z „wyrównywania do szeregu”, to o
    czym niby tak naprawdę świadczy?
    Toż to jedynie działanie pozorne jest, nic nie mówi o stosunku osoby je
    wywieszającej do tego (czy innego) wydarzenia.
    Tak samo, jak brak flagi.
  • lomek2 03.08.07, 14:18
    Kowaliku, pierwszy przypadek jest odwrotnością drugiego - hipotetycznego. Czy
    wieszanie flag jest masowe a niewieszanie wyjątkowe, czy na odwrót? I czy jako
    wyraz indywidualizmu może być OBECNIE traktowane wieszanie czy niewieszanie?

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • kowalik22 03.08.07, 14:35
    Lomek, myślę, że czas zakończyć tę dyskusję. Moim zdaniem nikt nie ma obowiązku
    manifestowania swoich postaw obywatelskich poprzez wywieszanie flagi. Nie każdy
    chce tak je uzewnętrzniać. Nikt też nie ma prawa oceniać po "być czy nie być"
    flagi na domu, czy ktoś jest czy nie jest "dobrym Polakiem".

    Miłego łikendu wszystkim życzę :)
  • lomek2 03.08.07, 17:02
    Tylko ze o0 co innego ci ostatnio chodziło
    :)
    Dobra, kończmy, bo wyjdę na jakiegoś antyfeministę ;)

    --
    Maciej Giertych w liście otwartym, po wprowadzeniu stanu wojennego:
    "...oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót
    w dniu 13 grudnia nastąpił".
    1990, Maciej Giertych dla gazety 'La stampa': "... jest w interesie Warszawy, by
    pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
    zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty
    Europejskiej (...) w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa..."
  • i_bella 03.08.07, 08:48
    Dzień dobry Lomku, nie znasz mnie, ani mojego męża, teorie masz fajne, ale to
    tylko teorie. Poznasz (jeśli), przekonasz się. Nie poznasz - żyj swoimi
    opiniami.
    co do sąsiadów - zmieniam jak rękawiczki ;) Nie odczuwam zbyt dużego wpływu
    sąsiadow na mnie/moje życie. Przykro mi. Wiem - rozczarowuję....
    Wiesz, ale kawę piję w biurze i tu zupełnie nie odbiegam od zachowań
    sąsiedzkich. Nawet te zachowania lubię. Kawowe. Kawiarskie. Kawne ;)
    A teraz juz będę zajęta bardzo, pozdrawiam zaangażowanych i niezaangażowanych.
    Teoretyków i praktyków. Polityków i prokurentów. Muzyków i malarzy, znanych i
    obcych...Cały świat pozdrawiam :)
  • kowalik22 02.08.07, 23:30
    Coby do tematu wątku powrócić;) Lomek napisał, że nie słyszał.
    Inni też mieli z tym problem:
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4361185.html
  • ojciechrzestny 03.08.07, 00:41
    Nie kieruję tych słów do wszystkich obecnych w tym wątku, ale niestety do
    większości, po przeczytaniu ich wypocin!!!

    OBRZYDZENIE I OHYDA OGARNIA MNIE JAK CZYTAM LEKCEWAŻĄCE I KPIĄCE WYPOWIEDZI,
    DOTYCZĄCE ZRYWU NARODOWEGO JAKIM BYŁO POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 ROKU,
    WYPOWIADANE PRZEZ MALUTKICH OSOBNIKÓW, NIE REPREZENTUJĄCYCH SOBĄ NICZEGO!!!!!!!!

    JEŻELI NIE POTRAFICIE UCZCIĆ PAMIĘCI POMORDOWANYCH BOHATERÓW POWSTANIA, JEŻELI
    NIE POTRAFICIE DOCENIĆ ICH OFIARY I KRWI PRZELANEJ DLA POLSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    TO PRZYNAJMNIEJ POZAMYKAJCIE SWOJE GĘBY, A RĘCE PRECZ OD KLAWIATUR I NIE
    KALAJCIE ICH PAMIĘCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • kowalik22 03.08.07, 08:26
    Ojcze, chyba czytamy nie to samo zatem.

    > OBRZYDZENIE I OHYDA OGARNIA MNIE JAK CZYTAM LEKCEWAŻĄCE I KPIĄCE WYPOWIEDZI,
    > DOTYCZĄCE ZRYWU NARODOWEGO JAKIM BYŁO POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 ROKU

    Nie widzę, by jakaś "większość" w tym wątku kpiła z Powstania.
    Dzielimy się(?) jedynie w ocenie sposobu manifestowania (uzęwnętrzniania)
    naszego stosunku do tego Wydarzenia w historii naszego kraju.

    Dzień dobry wszystkim:)
  • stih 03.08.07, 15:38
    ojciechrzestny napisał:
    >
    > OBRZYDZENIE I OHYDA OGARNIA MNIE JAK CZYTAM LEKCEWAŻĄCE I KPIĄCE WYPOWIEDZI,
    > DOTYCZĄCE ZRYWU NARODOWEGO JAKIM BYŁO POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 ROKU,
    >
    >

    :))
  • frags 03.08.07, 15:38
    Racja!!! Popieram! Zamiast rozważań o syrenach, flagach, częstotliwości
    wystarczyło 1 sierpnia o 17 zatrzymać się na moment wśród ludzi na wojskowych
    Powązkach. Do tego nie potrzeba ani słuchania buczenia syreny z Łomianek, ani
    bandery na chałupie, ani znajomości częstotliwości buczenia.
  • jeser 03.08.07, 16:33
    ojciechrzestny napisał:
    >
    > OBRZYDZENIE I OHYDA OGARNIA MNIE JAK CZYTAM LEKCEWAŻĄCE I KPIĄCE WYPOWIEDZI,
    > DOTYCZĄCE ZRYWU NARODOWEGO JAKIM BYŁO POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 ROKU,
    > WYPOWIADANE PRZEZ ........ OSOBNIKÓW, NIE REPREZENTUJĄCYCH .... ......!!!!!!!
    > JEŻELI NIE POTRAFICIE UCZCIĆ PAMIĘCI POMORDOWANYCH BOHATERÓW POWSTANIA, JEŻELI
    > NIE POTRAFICIE DOCENIĆ ICH OFIARY I KRWI PRZELANEJ DLA POLSKI!!!!!!!!
    > TO PRZYNAJMNIEJ POZAMYKAJCIE SWOJE ..., A RĘCE PRECZ OD KLAWIATUR I NIE
    > KALAJCIE ICH PAMIĘCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    :))



    >
  • kiix 03.08.07, 21:28
    ojciechrzestny napisał:
    >
    > OBRZYDZENIE I OHYDA OGARNIA MNIE JAK CZYTAM LEKCEWAŻĄCE I KPIĄCE WYPOWIEDZI,
    > DOTYCZĄCE ZRYWU NARODOWEGO JAKIM BYŁO POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 ROKU,
    > WYPOWIADANE PRZEZ MALUTKICH OSOBNIKÓW, NIE REPREZENTUJĄCYCH SOBĄ
    NICZEGO!!!!!!!
    > !
    > JEŻELI NIE POTRAFICIE UCZCIĆ PAMIĘCI POMORDOWANYCH BOHATERÓW POWSTANIA, JEŻELI
    > NIE POTRAFICIE DOCENIĆ ICH OFIARY I KRWI PRZELANEJ DLA
    POLSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!
    > TO PRZYNAJMNIEJ POZAMYKAJCIE SWOJE GĘBY, A RĘCE PRECZ OD KLAWIATUR I NIE
    > KALAJCIE ICH PAMIĘCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    > !

    :}}

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka