Dodaj do ulubionych

łasuchy - do rzecznika gminy

04.02.08, 20:57
Mam nadzieję, że jest to tylko plotka i DLATEGO PROSZĘ RZECZNIKA lub kogoś
innego o sprostowanie. Rachunek za tłusty czwartek w gminie podobno wyniósł
około 2500zł. Oj łasuchy, łasuchy - pasą swoje brzuchy, a trzeba oszczędzać!
Swoją drogą też zeżarłem kilka pączków, ale za swoje pieniądze.
Edytor zaawansowany
  • ziomalreaktywacja 04.02.08, 22:12
    Czy to mniej niż za czasów Pana Sokołowskiego.
    A może pączki zdrożały ??
    Czy też Ci wstrętni urzędnicy
    Zjedli za nasze podatki po dwa ciastka.

    Oj budżet gminy może się się nie dopiąć :(_)

    Jestem za tym,
    żeby obciążyć każdego pracownika
    za zjedzenie więcej niż jednego pączka ;)
  • redakcja.lomianki.info 05.02.08, 09:43
    kw40 napisał:
    > Rachunek za tłusty czwartek w gminie podobno wyniósł
    > około 2500zł

    jakos nie chce mi sie wierzyć
    przecież to w zaleznosci od ceny za sztuke
    bedzie od 2500 do 1000 pączków.
    nie do przerobienia :)



    --
    www.lomianki.info
    Interaktywnie Aktywna Mapa Łomianek
  • lomiankowicz 05.02.08, 09:54
    redakcja.lomianki.info napisał:
    > jakos nie chce mi sie wierzyć
    > przecież to w zaleznosci od ceny za sztuke
    > bedzie od 2500 do 1000 pączków.
    > nie do przerobienia :)

    Może czymś popijali?
  • superprzygodny 05.02.08, 10:16
    redakcja.lomianki.info napisał:

    > jakos nie chce mi sie wierzyć
    > przecież to w zaleznosci od ceny za sztuke
    > bedzie od 2500 do 1000 pączków.
    > nie do przerobienia :)

    Dlaczego nie do przerobienia? Jeśli przyjąć, że pączek kosztuje około 1,2 to
    będzie to jakieś 2.000 pączków. Powiedzmy, że każdy urzędnik uczestniczył w
    uczcie - liczmy jakieś 170 osób to wychodzi po jakieś 11 pączków. Żona twierdzi,
    ze pączek to 250 kalorii a więc 2.750 kalorii na łebka. Posiłek regeneracyjny
    jak się patrzy :)
  • papirus22 05.02.08, 10:56
    Nie chce mi się wierzyć, że aż tyle pączków można kupić? Chociaż
    zapewne wszyscy pamiętamy jak Lucjan z Jankiem latali z pączkami i
    pstrykali sobie zdjęcia do gazet.
    --
    Nasze Forum Łomianki
    SISKOM_TAK
    TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
  • 1.wojciech.a 05.02.08, 15:47
    redakcja.lomianki.info napisał:

    > kw40 napisał:
    > > Rachunek za tłusty czwartek w gminie podobno wyniósł
    > > około 2500zł
    >
    > jakos nie chce mi sie wierzyć
    > przecież to w zaleznosci od ceny za sztuke
    > bedzie od 2500 do 1000 pączków.
    > nie do przerobienia :)

    Najedliśmy sie to prawda. Pączki kosztowały ok.500 zł ( 250 szt.)ale swoją drogą
    chciałym poznać tego cudowtwórcę, który umie tak pomnażać. jakby tak np.
    pomnożył budźet Gminy -też 5 razy.

    Pozdrawiam,

    WA

  • brycezion 05.02.08, 16:21
    Chyba ważniejsza jest informacja ile to kosztowało.Komuś w głowie mnożą się już
    nie króliki a pączki.
  • redakcja.lomianki.info 05.02.08, 16:45
    brycezion napisał:
    > Chyba ważniejsza jest informacja ile to kosztowało

    oczywiscie ze wazniejsze.
    > Pączki kosztowały ok.500 zł (250 szt.)

    Jednak przy takiej rownorodnosci nicków
    infarmacje zaczynają być mało wiarygodne.



    --
    www.lomianki.info
    Interaktywnie Aktywna Mapa Łomianek
  • zachodni007 05.02.08, 10:49
    Drogi Konradzie
    Jak wybuchła afera z remontem biura i zakładaniem klimy przez nowo wybranego
    burmistrza skrajnie zadłużonej gminy to osłaniałeś Pszczółkowskiego własną piersią.
    Teraz kiedy - być może - wydano marne 2,5 tyś zł na parę pączków i popitkę to
    robisz z tego dramat.
    Skąd taka zmiana stanowiska? Uważasz, że urzędnikom nie należy sie porcja
    ciastek, także na wynos?

    Widzę, że ewoluujesz w dobrą stronę. Czyżby klapa LPR podziałała stymulująco na
    twoje postrzeganie działania lokalnej władzy.
    Pozdrawiam cię serdecznie.
  • krzysiom1 05.02.08, 11:16
    zachodni007 napisał:

    > Drogi Konradzie
    > Jak wybuchła afera z remontem biura i zakładaniem klimy przez nowo
    wybranego
    > burmistrza skrajnie zadłużonej gminy to osłaniałeś
    Pszczółkowskiego własną pier
    > sią.
    > Teraz kiedy - być może - wydano marne 2,5 tyś zł na parę pączków i
    popitkę to
    > robisz z tego dramat.
    > Skąd taka zmiana stanowiska? Uważasz, że urzędnikom nie należy sie
    porcja
    > ciastek, także na wynos?
    >
    > Widzę, że ewoluujesz w dobrą stronę. Czyżby klapa LPR podziałała
    stymulująco na
    > twoje postrzeganie działania lokalnej władzy.
    > Pozdrawiam cię serdecznie.
    Jaka afera i kiedy wybuchła?
    Prezcież to brednia!
    Mamy w końcu gabinet burmistrza i sekretariat z prawdziwego
    zdarzenia a nie śmierdzącą zapuszczona norę z rozwalającymi się
    meblami z zeszłego wieku. Wstyd było kogokolwiek tam zapraszać.
    Tak więc nie szukaj afert tam gdzie jej nie ma.
  • kowalik22 05.02.08, 11:44
    krzysiom1 napisał:
    > Mamy w końcu gabinet burmistrza i sekretariat z prawdziwego
    > zdarzenia a nie śmierdzącą zapuszczona norę z rozwalającymi się
    > meblami z zeszłego wieku. Wstyd było kogokolwiek tam zapraszać.

    Bez przesady. Widziałam ten poprzedni gabinet, nie robił wrazenia
    zapuszczonej nory. Nie odstawał od innych gabinetów wójtów w takich
    miejscowościach, jak Ł.
    No chyba, że ma się zadęcie na Warszawę, no, to faktycznie - nie
    było porównania ;)

    I kiedy i czego należy się czegoś "wstydzić"? Czy tego, że meble mam
    nie najmodniejsze w gabinecie, czy tego, że mam niedoinwestowaną
    infrastrukturę?
    I przed kim nalezy się "wstydzić"? Przed mieszkańcami czy ludźmi z
    zewnątrz?
    Pachnie mi takie myślenie i działanie zaściankowością ;)
    No cóż, róźne bywają priorytety ;)

    dzieńdobry wszystkim:)
  • krzysiom1 05.02.08, 12:02
    Droga kowalik uważam Cię za rozsądną osobę więc zachowaj proszę
    rozsądek i w tym temacie. Nie wypadało przyjmować gośći i
    interesantów w takim miejscu jak stary gabinet.
    W skali gminy koszt remontu niewielki a efekt bardzo dobry- tak więc
    nie przesadzajmy.
  • kowalik22 05.02.08, 12:33
    Krzyś, dzięki za tę pozytywną ocenę mojej osoby :)

    OK, odpuszczam, choć zdania nie zmieniam. Wiem, że "jak Cię widzą,
    tak Cię piszą", ale to nie nowe meble w gabinecie B. śwaidczą o
    jakości zarządzania gminą i jej finansami.
    nie był to najpilniejszy wydatek w kązdym razie.
    ale już słowa więcej o tym nie napiszę, obiecuję :)
  • kw40 05.02.08, 14:42
    Uwazam, ze paczki w przeciwienstwie do klimy nie sa niezbedne do
    dobrego urzedowania. A poniewaz w dobie oszczedzania wypada zaczac
    od siebie, to nie wypada wydawac ogromnej kasy na jakies slodycze.
    Tym bardziej, ze przycina sie dofinansowanie dla szkol.
    Jezeli jest to prawda - to fatalnie. Jezeli to tylko plotka - to
    trzeba ja sprostowac. Dlatego prosze o sprostowanie
  • kowalik22 05.02.08, 15:23
    kw napisał:
    > Jezeli jest to prawda - to fatalnie. Jezeli to tylko plotka - to
    > trzeba ja sprostowac. Dlatego prosze o sprostowanie

    :))
    Znaczy zakładasz, że to plotka, skoro proszisz o sprostowanie, a
    jedynie plotkę "trzeba sprostować"? ;)
  • jojcorz 05.02.08, 13:44
    A wystarczy przestać "transponować" na grunt ZAWODOWY domowe tradycje z ich niezaprzeczalnym klimatem i uzasadnieniem do bycia w naszym życiu.

    Urząd służyć ma do urzędowania a nie "pączków pożerania", nawet jeżeli zdarza się to 1 raz do roku.

    Proste?
  • j46 05.02.08, 16:19
    Teraz są modne spotkania integracyjne. Kto z Was na takim nie był? Jeżeli pączek
    zintegruje pracowników gminy tak by lepiej nas obsługiwali jestem za.
    A swoją drogą szybko tak kwota urosła, coś jak w tym kawale z rybą. Kiedy ryba
    najszybciej rośnie? Pomiędzy złowieniem, a opowieścią o jej złowieniu.
  • kowalik22 05.02.08, 16:40
    Od tego, że kiedy pracownicy zjedzą pączki za publiczną kasę zależy,
    czy będą nas lepiej obsługiwali, można dojść do tego, że będa nas
    lepiej obsługiwali, jeśli przyjdziemy do nich z ..."pączkiem"(?)
    Zastanów się czasem, co piszesz.
    dostają pensję za to co robią. Pączki im się nie należą (deputaty
    wyszły już z użycia) ;)
    Wysokość kwoty nie jest ważna. To zbędny, niecelowy i niegospodarny
    wydatek publiczny.
  • kowalik22 05.02.08, 16:46
    A propo kwoty: skąd niby wiadomo, że to nie 2.500 a 500 zł poszło na
    pączki?
    Bo ktoś, kto użył nicka 1.wojciech.a tak napisał?
    A skąd pewnośc, że to Pan Asiński napisał?
    Zwracam Państwa uwagę, że od kilku dni pojawiło się kilka nicków
    rzekomo Pana AW: rzeczniknew, rzeczwojtek oraz ten ostatni, z
    jedynką.
    Z tresci postów wynikało, że pan AW pisał pod nickiem rzeczwojtek.
    nie wierze, że zmienił nick.
    to tyle.
  • najnowszy_rzecznik2 05.02.08, 17:09
    2 sztuki po 1,5 złote :)
  • redakcja.lomianki.info 05.02.08, 17:40
    a wiec tak...
    dzwoniłem do rzecznika WA /
    pączki za 500 pln
    wlasciwy nick: 1.wojciech.a

    a tak poza wszystkim
    pączki jeszcze są i można wpaść na sztuke :)



    --
    www.lomianki.info
    Interaktywnie Aktywna Mapa Łomianek
  • brycezion 05.02.08, 17:53
    I tak skończył się ten smaczny wątek.
  • kowalik22 05.02.08, 18:17
    redakcja napisał:
    > a tak poza wszystkim
    > pączki jeszcze są i można wpaść na sztuke :)

    Idzcie, Ludziska, zjedzcie te pączki, bo do niegospodarności w
    wydawaniu środków publicznych dojdzie jeszcze marnotrawstwo -
    brakującej na Świecie - żywności ;)
  • brycezion 05.02.08, 20:11
    Niegospodarność - 500 zł.No,jest to jakaś kwota.Ale cóż ona znaczy przy 10.960
    zł za szkolenie nad zalewem Sulejowskim V.2006 - 20 osób - 2 dni "Pierwsza pomoc
    przedmedyczna".Po którym jeden z uczestników wrócił w kołnierzu gipsowym.Po
    pączkach nikt się chyba nie rozchorował ?
  • lomiankowicz 05.02.08, 20:51
    Wydaje się, że brycezion ma dość wyjątkowy przywilej wglądu w
    dokumenty finansowe gminy więc proponuję sięgnąć do bliższej histori.
    Ile nas kosztowało to coś co się odbyło na jesieni w Kazimierzu
    Dolnym z udziałem Pani vice burmistrz i dyrektorów naszych szkół?
    Nawet nie wiem jak to nazwać. Narada? Szkolenie? Popijawka?
  • brycezion 05.02.08, 21:08
    Dane o szkoleniu nad zalewem pochodzą z wiszącej od roku na stronie KOŁ Analizy
    budżetu 2007 zał.nr.3 Zakup usług pozostałych publ.7.2.2007
  • lomiankowicz 05.02.08, 21:26
    O tym już wiemy:) A co z Kazimierzem? Nic się nie da dowiedzieć?
  • turyfiury 05.02.08, 22:59
    lomiankowicz napisał:
    >Ile nas kosztowało to coś co się odbyło na jesieni w Kazimierzu
    >Nawet nie wiem jak to nazwać.
    > ) A co z Kazimierzem? Nic się nie da dowiedzieć?


    W którym roku na jesieni? Pisz trochę jaśniej a nie jak
    plotkara.
  • mazowianka 05.02.08, 23:13

    I tak oto od słodkich pączków po przeczytaniu wpisów na forum
    niektórym pewnie zrobiło się niedobrze.
    > lomiankowicz napisał:

    ) A co z Kazimierzem? Nic się nie da dowiedzieć?

    Jak to śledczy lomiankowicz czegoś nie wie?
    Do roboty ludzie czekają na wiadomości.
  • lomiankowicz 06.02.08, 07:27
    mazowianka napisała:

    >
    > I tak oto od słodkich pączków po przeczytaniu wpisów na forum
    > niektórym pewnie zrobiło się niedobrze.
    > > lomiankowicz napisał:
    > ) A co z Kazimierzem? Nic się nie da dowiedzieć?

    > Jak to śledczy lomiankowicz czegoś nie wie?
    > Do roboty ludzie czekają na wiadomości.

    Na dobrze pinformowanego śledczego wygląda brycezion, dlatego
    delikatnie mu sugeruję zajęcie się świeżym "kotletem" a nie
    odgrzewanie ciągle starego.
    Sokoła wypada już odłożyć do lamusa i zająć się nową wschodzącą
    gwiazdą.
  • lomiankowicz 06.02.08, 07:17
    turyfiury napisał:

    > lomiankowicz napisał:
    > >Ile nas kosztowało to coś co się odbyło na jesieni w Kazimierzu
    > >Nawet nie wiem jak to nazwać.
    > > ) A co z Kazimierzem? Nic się nie da dowiedzieć?
    >
    >
    > W którym roku na jesieni? Pisz trochę jaśniej a nie jak
    > plotkara.

    2007
  • j46 06.02.08, 13:20
    Szanowna Kowalik, zamiast mnie mieszać z błotem, trzeba choć troszeczkę znać
    przepisy. Od kogo jak od kogo ale od Ciebie, mam prawo spodziewać się byś
    wiedziała co to jest za cudo fundusz socjalny i że może być wydatkowany na takie
    cele. No chyba, że osobiście mnie nie lubisz, ale wtedy taka zaczepka to
    zupełnie inna bajka.
    Natomiast jeszcze raz powtarzam nie cierpię czepiania się drobiazgów, a sprawa z
    paczkami na taką wygląda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka