Dodaj do ulubionych

Szyldy z czasów komuny

01.06.05, 14:06
Szyldy z czasów komuny

Środa, 1 czerwca 2005r.

JELENIA GÓRA Nie jest łatwo przechrzcić większość ulic

W Piechowicach nadal są ulice Świerczewskiego, Żymierskiego
i 22 lipca. Nie jest to jednak przejaw sympatii do minionych czasów. Samorząd
nigdy nie zajął się zmianą nazw. Być może zrobi to wkrótce

Place, ulice i osiedla upamiętniające wydarzenia
i nazwiska ludzi systemu komunistycznego można jeszcze znaleźć w prawie każdym
mieście.
Tysiące mieszkańców, między innymi Lubania, Zgorzelca, Jeleniej Góry,
Mysłakowic i Piechowic, w rubryce adres w dowodzie osobistym ma ślady z
poprzedniej epoki.
Najwięcej nazw ulic wywodzących się z tamtych czasów jest w Piechowicach.
Główny trakt miejski nosi imię marszałka Polski Michała Roli-Żymierskiego
(jako przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Państwowego, od 1946 był
współodpowiedzialny za prześladowania żołnierzy podziemia).

Generał Walter
Inne niepoprawne dziś politycznie ulice w tym mieście to: Marcelego Nowotki
(działacz komunistyczny, współzałożyciel Polskiej Partii Robotniczej), Karola
Świerczewskiego (nazwanego generałem Walterem od nazwy pistoletu, którym
zabijał jeńców wojennych podczas wojny w Hiszpanii). Jest też ulica
upamiętniająca ogłoszenie manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego –
22 lipca, oraz Aleksandra Zawadzkiego – generała i od 1952 przewodniczącego
rady państwa.
Według burmistrza Stanisława Ejnika ulice te obejmują 70 procent powierzchni
miasta.
– Zmiana nazw ulic była bardzo modna na początku istnienia samorządów.
Pierwsze rady gmin i miast masowo je wymieniały. W Piechowicach tego nie
zrobiono, choć pierwsza rada w całości wywodziła się z prawicy. Teraz
przechrzcić całe miasto jest naprawdę trudno – mówi Stanisław Ejnik.

Ksiądz proponował
Samorządowcy z Piechowic zastanawiają się nad zmianą nazwy głównej ulicy
miasta (przy niej znajduje się także siedziba urzędu miejskiego).
– By zmienić Żymierskiego na Jana Pawła II zaproponował ksiądz podczas jednego
z nabożeństw. Obecni na mszy zareagowali brawami – mówi Ejnik.
Zmiana wiąże się jednak z kosztami. Jak wstępnie szacuje urząd, trzeba by na
to przeznaczyć ok. 100 tys. zł. Trzeba wymienić tablice, wszystkie pieczęcie w
urzędzie, dowody osobiste i paszporty mieszkańców, prawa jazdy oraz dowody
rejestracyjne samochodów.

Kosztowna wymiana
– Część kosztów miasto może wziąć na siebie, ale za wymianę niektórych
dokumentów mieszkańcy musieliby zapłacić sami. Nie możemy zapłacić np. za
wymianę pieczątek firmowych czy szyldów – tłumaczy Anna Latto, sekretarz
Urzędu Miejskiego w Piechowicach.
Po zmianie ulicy Żymierskiego na ulicę Jana Pawła II
w Jaworzynie Śląskiej koło Wałbrzycha, urząd wziął na siebie koszty wymiany
dowodów osobistych, ale za inne dokumenty mieszkańcy musieli zapłacić sami.
Koszt może wynieść do 300 zł na jedną osobę. Dlatego władze Piechowic, zanim
wprowadzą zmiany, chcą je skonsultować z mieszkańcami.
– Nie mam nic przeciwko – mówi Agata Janik, mieszkanka Piechowic.
Innego zdania jest inna piechowiczanka – Aneta Gadomska.
– Mamy już szkołę imienia Jana Pawła II, to w zupełności wystarczy. •

Agata Janik, mieszkanka Piechowic, chciałaby zmiany nazwy głównej ulicy miasta.

www.jeleniagora.naszemiasto.pl/wydarzenia/482613.html
Obserwuj wątek
      • inferno_m Re: ciekawe jak będą wygladały te konsultacje 01.06.05, 14:42
        Ciekawe jak nagle wpadli na pomysł zmiany nazw ulic. Pewnie niechcący.
        A co do konsultacji: to zadaje to samo pytanie co loonapark.
        Może przeprowadzą konsultację z p.o. kierownikami.

        A pieniądze też się znajdą: wystarczy zminejszyć liczbę posiedzeń bezużytecznych
        komisji i jeszcze kilku rzeczy zlikwidować.
    • piechowice1 Re: Szyldy z czasów komuny 10.10.05, 21:35
      Bez obrazy ale Pan Inferno reprezentujacy wyraznie przezywa mila umyslowa
      egzaltacje myslac o pozbyciu sie kilku "komunistycznych" szyldow. Po pierwsze
      nie wszysko co bylo w PRL bylo zle.
      Marceli Nowotko owszem byl I przewodniczacym PPR ale nie zrobil nic co by go
      znieslawialo. Oddal zycie za Polske w jaka wiezyl podczas drugiej wojny
      swiatowej. Niechodzi oto czy jego wizja byla sluszna czy nie, ale poswiecil sie
      dla sprawy.
      Dalej gen. Swierczewski to mimo wszystko oficer i w zwiazku z tym troche
      szacunku. Zginal z rak UPA /przypominam tu Panu, ze Panska partia - PIS
      nienawidzi UPA a chce wznosic pomniki pomordownym przez UPA wiec general tu
      pasuje/. Marszalek Rola Zymierski byl wysokiem oficerem wojska Polskiego w II
      RP.

      Nie zywie wielkiego miru wobec tych Panow ale te bzdury o nich to lekka
      przesada.

      Ulica 22 lipca. Pan jako przedstawiciel partii Prawa chyba wie, ze 22. lipca
      1812 roku zostala uchwalona konstytucja ksiestwa warszawskiego. Jak sie panu
      zle kojarzy inna data moze pan sie powolac na ta.

      Przypominam takze, ze zgodnie z ustawa aby nadac nazwe ulicy musi minac 5 lat
      od jej smierci. Dlatego jezeli tak Pan Pragnie nadac nazwe jednej z ulic
      Papieza Polaka to musi Pan troche poczekac, no chyba ze PiS prawo
      nieobowiazuje... w koncu Kaczysnki zawsze ma racje..
      • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 10.10.05, 21:59
        Panie piechowice1, nie wiem gdzie Pan widzi napisaną przeze mnie propozycję
        nazwy ulicy we wcześniejszym poście.
        A co do 22 lipca. To można znależć napewno gdzieś informację, że w 234r. n.e. w
        Chinach wymyślono sznurówki.
        Zupełny nonsens.
        Jest Pan anarchistą i ja to wiem i Pan to wie;)
        Dyskusja jest bezproduktywna.
        I to nie ja zbieram te podpisy.
        • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 10.10.05, 22:08
          A co do PRL.

          Ustrój, w którym spędziłbym kilka lat w więzieniu (w najlepszym wypadku), za
          głoszenie moich poglądów to łagodnie mówiąc: zły ustrój i wszystko w nim było złe.
          Tak tęskno ludziom do rządów katów.
          • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 11.10.05, 08:41
            Wymiana poglądów pomiędzy piechowiczaninem 1, a inferno skłania do zastanowienia się nad szerszym zjawiskiwm.
            Oto największą, wręcz wściekłą wrogość do czasów komuny przejawiają ludzie, których, albo jeszcze w tamtym czasie nie było, albo byli jeszcze dziećmi. Swą wiedzę na ten temat czerpią bądź z opowiadań, bądź z mediów.
            Jednak najwięcej do powiedzenia mają mimo wszystko rzeczywiści uczestnicy tamtych czasów i wydarzeń.
            • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 11.10.05, 09:10
              Rozumiem, że jestem dyskryminowany ze względu na wiek. I nie mam prawa
              krytykować ustroju komunistycznego jako zbrodniczego? Odpowiedzialnego za śmierć
              setek jeśli nie tysięcy Polaków.
              W takim razie Państwo urodzeni po wojnie, jak również Ci urodzeni w czasie jej
              trwania nie mają prawa do wypowiadania się na jej temat jak i temat Zagłady.
              Wygląda na to, że Polska jednak musi poczekać na zmianę pokoleń.
              Ja bym nalegał żeby Pańśtwo czytali swoje posty przed wysłaniem.
              • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 11.10.05, 18:30
                "Pańśtwo" czytają swoje posty w trakcie pisania.
                Są ludzie, którzy nie widzą innych kolorów, jak tylko czarny, lub jak im się wydaje biały.
                To, co nie pasuje do ich punktu widzenia traktują jako wrogie wobec nich samych.
                Żeby jeszcze bardziej uwiarygodnić ten "swój" sposób myślenia, ogłaszają się ofiarami,
                czują się atakowani, dyskryminowani, itd. Każdy, kto ośmiela się mieć inne zdanie,
                powoli, lub od razu staje się wrogiem. Takim "wrogom" dobrze jest też przypisać słowa, lub poglądy
                których nie wyznają, ale uwiarygadniałyby martyrolorogię "ofiary"
                Często na zewnątrz pokazują się jako demokraci, ale to ma być demokracja na ich warunkach.
                Taki stan rzeczy najcelniej określił Jan Korwin-Mikke - Dupokracja.
                Oczywiste, że komunizm ma na sumieniu ofiary. Oczywiste, że był to projekt utyopijnego systemu,
                który nie miał szans powodzenia, głównie dlatego, że w samej rzeczy był przeciwny ludzkiej naturze.
                W Polsce akurat usiłowano wprowadzić jego lżejszą odmianę pod równie wstrętna nazwą - socjalizm
                Jednak trochę ludzi ten system przetrwało. Nawet zdołali wychować i wykrztałcić dzieci. Nie musieli
                żebrać na ulicach, czy niejednokrotnie znosić poniżenia swej godności u pracodawców.
                Jeśli ktoś uważa, że to nie Ci ludzie mają największe prawo do osądu tych czasów, a ich następcy - jego sprawa.
                Ale jeśli przy tej okazji chce uchodzić za ofiarę dyskryminacji, użalać się nad wyimaginowanym odebraniem praw do krytyki,
                to już nieodpowiedzialna przesada.
                A mnie chodzi tylko o jedno - choć trochę OBIEKTYWIZMU

                I coś jeszcze dla wrażliwych na ludzką dolę. I temat ZAGŁADY
                Z czym, lub kim kojarzą się takie określenia:
                Wyprawy krzyżowe; Święta Inkwizycja; Konkwistadorzy Cortez, Pizarro, Aztekowie, Majowie, Inkowie, procesy czarownic, itd, itd.
                Zagłada nie tylko dziesiątek tysięcy ofiar, ale i całych cywilizacji. Kto wymyślał najprzeróżniejsze wymyślne urządzenia
                do zadawania najokropniejszych cierpień?
                A, bo to było dawno. Życie ludzkie dla każdego w każdym czasie jest najwyższą wartością.
                Ale to przecież inna bajka.


                • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 12:35
                  Omega_7 zadam proste pytanie: czy było Ci za tamtych czasów źle? Bo jakoś widzę,
                  że nie bardzo. Więc nie dziwię się, że bronisz „socjalizmu”, który był „ludzką
                  twarzą komunizmu”.
                  Co do porównania Chrześcijaństwa z komunizmem.
                  U podstaw tego drugiego leżało założenie, że ludzi trzeba upodlić a pierwszego,
                  że to człowiek jako jednostka jest szczególny i Stworzony na podobieństwo Boga,
                  czyli Istoty Doskonałej. Nie bronię błędów, które zostały popełnione w ciągu
                  tych dwóch tysięcy lat przez ludzi, którzy równie dobrze znaleźliby się w
                  komunizmie i robiliby to samo.
                  Skoro porównujesz Wiarę Katolicką z komunizmem to ja nie wiedzę możliwości
                  dyskusji na ten temat.

                  P.S.
                  Rozumiem, że teraz Pan będzie używał tego nicka:)
                  • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 17:26
                    No i mamy jasnowidza. Niestety jasność ta jest pomroczna, a szkoda.
                    Chyba, że jest to patrzenie zezem. Ludzie z takim spojrzeniem charakteryzują się tym, że
                    widzą nie to, na co patrzą, ale to co jest obok, a tam może być całkiem inny obiekt.
                    Ze stwierdzenia „Jednak najwięcej do powiedzenia mają mimo wszystko rzeczywiści uczestnicy tamtych czasów i wydarzeń”, dotyczącego nie tak dalekiej przeszłości Polski, natychmiast wysnuwa wniosek, że autorem tych słów musi być obrońca, zwolennik tamtego ustroju. A gdzie jest napisane, że taka ocena
                    musiałaby, lub byłaby pozytywna? Dotąd zdawało mi się, że o skutkach np. powodzi najlepiej wyraziliby się osoby takową dotknięte. I tylko tyle. No, ale są jeszcze przecież jasnowidze. Oni wszystko wytropią,
                    i zdemaskują „prześwietlonego”. Bo wiedzą o nim więcej, niż on sam.

                    „Każdy, kto ośmiela się mieć inne zdanie, powoli, lub od razu staje się wrogiem. Takim "wrogom" dobrze jest też przypisać słowa, lub poglądy, których nie wyznają, ale uwiarygodniałyby martylorogię "ofiary"
                    ( I kto tu jest jasnowidzem?)

                    Nie porównuję wiary katolickiej z komunizmem. Gdzie tezy porównawcze?
                    Zwracam tylko uwagę na skutki skrajnego fanatyzmu, czy tyranii.
                    Zarówno jedno, jak i drugie może prowadzić do identycznego rezultatu.
                    Ale okazuje się, że jest zasadnicza różnica. Ofiary komunizmu, to ofiary zbrodniczego systemu.
                    Ofiary zbrodni na tle religijnym (dotyczy zapewne tylko religii kat)., to ofiary błędów.
                    O tym jednak nie można dyskutować. Jak zwykle – punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

                    I jeszcze coś o „syndromie ofiary”
                    "Nie cały umieram, to co we mnie niezniszczalne trwa!"
                    Człowiek, który był autorem tych słów miał najświętsze do nich prawo. Każda inna osoba, która je wykorzystuje do własnych celów, popełnia świętokradztwo.

                    • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 17:52
                      Rozumiem, że jako ateista jest Pan obiektywny, bo nie zalicza się Pan do takich
                      jak („Ludzie z takim spojrzeniem charakteryzują się tym, że widzą nie to, na co
                      patrzą, ale to, co jest obok, a tam może być całkiem inny obiekt.”) jak ja
                      fanatyków.

                      Wielu ludzi już postawiło wyłącznie na wiedzę w życiu jak skończyli możemy
                      dowiedzieć się choćby z literatury jak i historii. Żeby nie wiem, jaką zdobył
                      Pan wiedzę w ciągu życia i tak nigdy człowiek nie stanie ponad Bogiem.
                      Proponuję poczytać Norwida.

                      Over
                      • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 18:47
                        Nazywasz mnie ateistą dlatego, że poruszony został temat zbrodni na tle religijnym.
                        Do czego prowadzi fanatyzm, już od dawna wiadomo. Fanatycy mają wspólną cechę.
                        To, ze nie przyjmują do siebie żadnych innych wartości, oprócz tych, które zostały im zaszczepione,
                        mogłoby być ich sprawą. Ale oni chcą narzucić ten „swój” styl całemu światu. Był taki czas, że
                        próbowali tego katolicy, teraz muzułmanie. Wtedy ginęli i teraz giną niewinni ludzie.
                        Fanatyzm zawsze był i jest niebezpieczny. Oczywiście nie dla fanatyków.
                        Bóg jako Istota Doskonała dał ludziom rozum. Wobec tego musiał sobie zdawać sprawę z
                        tego, iż będą myśleć, zadawać pytania. Czy to źle?
                        Mogę czytać Norwida, ale on nie jest w tych sprawach dla mnie autorytetem boskim. Więc, po co?
                        Wspomnienie o zbrodniach kleru = ateista
                        Wspomnienie w Polsce o księdzu pedofilu = atak na kościół.
                        Pięknie.
                        „Wielu ludzi już postawiło wyłącznie na wiedzę w życiu, jak skończyli możemy
                        dowiedzieć się choćby z literatury jak i historii”. Czy masz na myśli tych wykończonych przez Inkwizycję?
                        A jak skończyli młodzi niewinni ludzie, którzy jechali autobusem na pielgrzymkę?
                        Według fanatyka pewnie zostali wynagrodzeni. Chciałbyś taka nagrodę?
                        • inferno_m Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 19:07
                          Pan mnie postrzega jako fanatyka. Nie zna Pan historii mojej rodziny i jej Pan
                          nie pozna. Powiem tylko tyle, że gdyby moi przodkowie byli fanatykami pewnie nie
                          pisałbym na tym forum, bo wyznawcy innej religii by ich nie uratowali.
                          Nie chodzi o „zbrodnie kleru” tylko o sposób, w jaki Pan pisze i zestawia pewne
                          informacje.
                          Oto przykład:

                          „Wielu ludzi już postawiło wyłącznie na wiedzę w życiu, jak skończyli moż
                          > emy
                          > dowiedzieć się choćby z literatury jak i historii. Czy masz na myśli tyc
                          > h wykończonych przez Inkwizycję?
                          > A jak skończyli młodzi niewinni ludzie, którzy jechali autobusem na pielgrzymkę
                          > ?
                          > Według fanatyka pewnie zostali wynagrodzeni. Chciałbyś taka nagrodę?”

                          Miłego oglądania meczu
                          • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 12.10.05, 19:31
                            Rozumiem, że jako ateista jest Pan obiektywny, bo nie zalicza się Pan do takich
                            jak („Ludzie z takim spojrzeniem charakteryzują się tym, że widzą nie to, na co
                            patrzą, ale to, co jest obok, a tam może być całkiem inny obiekt.”) jak ja
                            fanatyków.
                            Dla przejrzystości wytnijmy nawiasy
                            Rozumiem, że jako ateista jest Pan obiektywny, bo nie zalicza się Pan do takich
                            jak ja fanatyków.
                            Ja nie określałem się jako ateista, a nim zostałem
                            nie miałem, nie mam nic wspólnego z komuną, zostałem - obrońcą socjalizmu.
                            Dziękuję za lekcję dupokracji.
                            Sorry, ale nie mam najmniejszej potrzeby poznawania historii Pańskiej rodziny i takiej potrzeby nigdy nie sygnalizowałem.
                            Informacje zestawione tak, czy inaczej są niestety prawdziwe.

                      • omega_7 Re: Szyldy z czasów komuny 13.10.05, 12:20
                        Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnią, bez względu na kontekst.
                        Nawet ta w imieniu krzyża. To ,że popełniano inne, również okrutne zbrodnie
                        w imieniu innych "ideałów", czy to komunistycznych, czy hitlerowskich, czy może jeszcze innych, nie ujmuje wagi tej pierwzsej.
                        Nie wszyscy jednak potrafią to zrozumieć.
          • chester_74 Re: Szyldy z czasów komuny 11.10.05, 16:55
            A czy ja jak już będzie IV Rzeczpospolita i będę szedł z kolegą w nocy... w
            mocnym uścisku, no tacy objęci jak tylko facet z facetem może iść w nocy do domu ;)
            To czy ja mam się obawiać nowej władzy?
            Czy zarzuty będą o "chore" skłonności?
            Czy jak do tej pory o..."spożywanie alkoholu w obrębie pasa drogowego"???
    • mgr12 Re: Szyldy z czasów komuny 11.10.05, 20:21
      Nie mam nic przeciwko zmiany nazwy ulicy na Jana Pawła II, ale nie będę ciągle
      ponosić kosztów wymiany dowodu, prawa jazdy itp. Ile razy można płacić za to
      samo? Niech urząd znajdzie pieniądze na wymianę dokumentów!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka