Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy

    IP: *.centertel.pl 05.10.09, 12:31
    WOW! Kolejna świetna teza GW... już wiem dlaczego nie mogę znaleźć pracy! Bo
    mam kiepsko napisane CV:) Odważna teza, świetna argumentacja...
    Obserwuj wątek
      • Gość: bartek Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.09, 15:27
        Właśnie prowadzę kolejną rekrutacje w swojej firmie. Poziom przygotowania cv jest jak zwykle słabiutki. Już nie mówię o treści, ale o kłopotach z formatowaniem tekstu (a jednocześnie wszyscy piszą, że świetnie znają Offica) i przesyłaniem tych samych dokumentów do różnych pracodawców. Dla przykładu: 5 minut temu dowiedziałem się, że jestem starostą powiatowym, bo do niego był zaadresowany LM. A wszystko to ponoć ludzie po studiach wyższych, z tytułem mgr. Generalnie zalecam więcej uwagi i zastanowienia się nad cv, szczególnie biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku pracy (słabo przygotowane cv to od razu tak na prawdę odrzucenie).
        • Gość: girl Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 16:31
          Pewnie dużo racji masz w tym co piszesz. Prawdę pisząc, zawsze mnie zastanawia, jak moje CV wypada na tle innych. Czytam często jakie to błędy ludzie popełniają, w duchu sama się z nim podśmiewuję, a z drugiej strony, nie wiem ile w tym prawdy. Może za bardzo wierzę w ludzką skrupulatność i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś wysłał nieestetyczne, źle złożone CV.
          Ech :-)
          • zigzaur Trzy lekcje umiejętnego szukania pracy: 05.10.09, 19:02
            Lekcja nr 1: Jak przyszłemu pracodawcy zademonstrować życiorys
            Lekcja nr 2: Jak przyszłemu pracodawcy zademonstrować kosztorys
            Lekcja nr 3: Jak przyszłemu pracodawcy zademonstrować klitorys

            --
            Autoresponder:
            Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
            neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
            putzfrauausmannheim14,99999
            • kretynofil Padlem ze smiechu ;) 06.10.09, 07:51
              Najpierw, czytajac artykul, zastanawialem sie o co chodzi - jak to mozliwe, zeby ludzie robili bledy ortograficzne czy gramatyczne w CV. Zwlaszcza, jesli pisza w Office (ratunku!) - przeciez tam jest korektor.

              Rzucilem okiem na forum - i juz rozumiem. Bledow w komentarzach jak na Onecie; i co zabawne, tym wiecej bledow im bardziej forumowicz narzeka na nepotyzm, uklady itp. Ciekawa korelacja ;)

              --
              Do dupy z takimi komentarzami.
                • kretynofil Zdjecie w CV to bzdura na wiekszosci... 06.10.09, 12:44
                  ...stanowisk.

                  No, ale skoro cala Polska to jedna wielka wiocha gdzie najwazniejsze jest kto ma najladniejsze korale - to musi to miec odzwierciedlenie rowniez w obyczajach "okolopracowych".

                  Ostatnio byla dyskusja o tatuazach i ludzie pisali ze nie chcieliby zeby ich prawnik czy lekarz mial tatuaze. Coz, glupota ludzka nie zna granic ;)

                  > I po co komu list motywacyjny (jestem zdyscyplinowany, punktualny, bezpośredni i inne bzdury). Ktoś to czyta w ogóle?

                  Wiesz, chodzi o zasade: CV masz jedno, listow tyle ile aplikacji. W teorii ma to odsiac "spamerow" aplikacyjnych. Rzecz w tym, ze czytajac ten artykul doszedlem do wniosku ze jest jakas nowa moda - pisanie CV pod potencjalnego pracodawce. Beczka smiechu ;)

                  --
                  Ratunku! Forum mnie atakuje!
                  • Gość: ruychu Re: Zdjecie w CV to bzdura na wiekszosci... IP: *.piaseczno.robbo.pl 06.10.09, 17:09
                    kretynofilu, gdybyś musiał przejżeć 100 CV to gwaratuję Ci, że przy kolejnym
                    programiście poszukującym u Ciebie pracy, a chwalącym się pracą w kwiaciarni,
                    albo umiejętnością posługiwania się bronią palną, doszedł byś do wniosku, że Ci
                    ludzie powinni pisać CV pod konkretnego pracodawcę...prowadzę właśnie
                    rekrutację...od 6 miesięcy...sami idioci oczekujący od razu stanowiska
                    kierowniczego, a najlepiej posady dyrektora za 20k netto. Na dodatek większość z
                    nich nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania związane z tym czym chwalą się w CV.
            • Gość: józek Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.aster.pl 05.10.09, 19:32
              Gość portalu: a napisał(a):

              > ja spotkałem na swej drodze juz kilku rekruterów co przeczytac cv
              ze
              > zrozumieniem nie potrafią wiec to chyba problem nie tylko tych
              szukajacych prac
              > y
              > "studentów". ...

              Zgłupiałeś? Rekruterzy nie czytają życiorysów w ogóle. Nie maja na
              to czasu. Najpierw idzie tzw. sito. Dostajesz do łapy plik cv i
              kilka słów na kartce. Bierzesz pierwsze cv. Jak zawiera te 4 słowa
              idzie na kupkę. Jak nie - do kosza. Potem bierzesz drugie cv,
              trzecie, itd. Czasem wszystko ląduje w koszu. To jest przy
              założeniu, że się szuka kandydata. Częściej klient mówi, kto ma być
              zatrudniony. Wtedy szuka się kontrkandydatów, którzy na pewno
              odpadną, a ich cv jakoś wygląda.

            • Gość: anihilator a co to jest rekruter ? ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.10.09, 20:22
              ... - najczęściej szczyl lub gó...ara do 26 lat po socjologii, bez jakiejkolwiek
              znajomości przedmiotu działalności firmy i rzeczywistych potrzeb pracodawcy.
              Jeśli rekruterem jest facet, to patrzy, czy mu się laska ze zdjęcia podoba, jak
              rekrutuje panienka - odwrotnie - wszystkie dziewczyny do kosza, podobbnie jak
              wszystkie oferty bez zdjęcia.
              Zaraz po zdjęciu idzie wiek - żeby przypadkiem kandydat nie miał większej wiedzy
              od "wszechwiedzącego szefa", ani wygórowanych wymagań. Świadomośc własnej
              wartości jest niepożądana - starsi i z doświadczeniem WON. Wyjątek - firmą
              rządzi wypindrzona raszpla ok. 50-tki - wtedy facet do 40lat ma szanse pod
              warunkiem, że jest samotny i zamożny.

              Kiedyś nie było "rekruterów" tylko kadrowa/kadrowiec w firmie i jakoś nie było
              bezrobocia, bo szukali fachowców do pracy, a nie głąbów, co zgodzą się podpisać
              1/4 etatu i brać wynagrodzenie wg widzimisię jaśnie wielmożnego pracodawcy.
              Dziś "rekrutacja" to nie poszukiwanie pracowników, ale sondowanie, za ile
              najniżej da się znaleźć frajera, który będzie zapie...ł 16/26 7/7 i nie będzie
              się domagał ani urlopu, ani dni wolnych ani zapłaty za nadgodziny. Rekruter to
              najgorsze ścierwo wśród akwizytorów, bo człowiek naprawdę szukający pracy ugnie
              się łatwiej, niż naiwna babcia, której wciska "leczniczy" koc (made in China) za
              3-5tys.
              A dziennikarz cytujący jak prawdę objawioną wszelkie brednie tych smarkatych i
              bezczelnych ale wyjątkowo dobrze opłacanych śmieci, nie zasługuje nawet na jedno
              brzydkie słowo - dostał zadanie i za wykonanie dostał wierszówkę. Jak to w GW !


              • waldemar591 Re: a co to jest rekruter ? ... 06.10.09, 00:13
                Gość portalu: anihilator napisał(a):

                ...Kiedyś nie było "rekruterów" tylko kadrowa/kadrowiec w firmie i jakoś nie
                było bezrobocia, bo szukali fachowców do pracy...
                _______________________________________________________________________

                Dokładnie!
                Z tym, że obecnie "kadrowa/kadrowiec" nazywa się "zażądzający zasobami ludzkimi"
                (cudo językowe!) i jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się "zażądzaniem".
                "Zasoby ludzkie" rekrutowane są przez head-hunterów (po polsku "łowców głów ...
                :), lub jeszcze bardziej po polsku "rekruterów".
                Śmiem twierdzić, że przy obecnej, totalnej dehumanizacji stosunków pracodawca -
                pracownik ... przepraszam, "zasób ludzki", Orwell to mały pikuś.

                --
                “PO prawdopodobnie skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm,
                hipokryzja i konformizm.”

                - Stefan Niesiołowski
                Gazeta Wyborcza nr. 168
              • big.ot Re: a co to jest rekruter ? ... 06.10.09, 12:07
                Gość portalu: anihilator napisał(a):

                > ... - najczęściej szczyl lub gó...ara do 26 lat po socjologii, bez
                jakiejkolwie
                > k
                > znajomości przedmiotu działalności firmy i rzeczywistych potrzeb
                pracodawcy.

                Właśnie przejrzałem z ciekawości parę ogłoszeń i od razu wychodzi to
                co mówisz. Dosłownie pierwsze pięć wyników pracy dla inż. mechaników
                i czytam kwiatki w stylu "znajomość programu(sic!) CAD, AutoCAD",
                albo "programy do projektowanie 3D(AutoCAD)"(brak szczegółów!). O literówkach w stylu "Catvia" szkoda nawet pisać.
                • jamesonwhiskey Re: a co to jest rekruter ? ... 06.10.09, 12:40
                  > Zapewne wszyscy krytykujący mają problem ze znalezieniem roboty i w ten sposób
                  > wylewają swoje żale: na złych rekruterów, na niedobrych pracodawców-krwiopijców

                  przegladajac ogloszenia znalazlem jedno gdzie wymagana byla znajomosc SGL,
                  w domysle SQL wiec wyslalem maila piszac ze w ogloszenu jest blad i wyglada to
                  troche nieprofesjonalnie
                  odpisala mi wlasnie jakas rekruterka hehe, ze jestem chamski i cos tam jeszcze
                  odpisalem ze o czym mam z nia rozmawiac jako ewentualny kandydat skoro panna
                  nawet nie potrafi SQL poprawnie napisac
              • nessuno Re: a co to jest rekruter ? ... 06.10.09, 16:37
                Gość portalu: anihilator napisał(a):

                > Kiedyś nie było "rekruterów" tylko kadrowa/kadrowiec w firmie i jakoś nie było
                > bezrobocia, bo szukali fachowców do pracy, a nie głąbów, co zgodzą się podpisać
                > 1/4 etatu i brać wynagrodzenie wg widzimisię jaśnie wielmożnego pracodawcy.
                > Dziś "rekrutacja" to nie poszukiwanie pracowników, ale sondowanie, za ile
                > najniżej da się znaleźć frajera, który będzie zapie...ł 16/26 7/7 i nie będzie
                > się domagał ani urlopu, ani dni wolnych ani zapłaty za nadgodziny.

                Święte słowa,nic dodać,nic ująć.Znam z autopsji.
                --
                Lotka Lotka,debilka z kupioną maturą.Tłumok wszech czasów o aparycji
                bulteriera.
          • Gość: t Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: 217.202.116.* 05.10.09, 19:12
            Kolejne rozwiązanie problemu pt. "Dlaczego nie mogę znaleźć pracy?". Bo i tak
            zatrudniają po znajomości. Nie dlatego, że nie potrafię napisać CV i mam za mało
            doświadczenia; nie dlatego też, że zamiast się doskonalić w tym, w czym jestem
            dobry - wysłałem 100 CV do różnych firm i teraz mogę spokojnie siedzieć przed
            telewizorem i dłubać w nosie.

            Wybacz za to uproszczenie...wiem, że w wielu przypadkach naprawdę jest trudno
            znaleźć pracę. Ale z drugiej strony jest mnóstwo ludzi, którzy zamiast nad sobą
            pracować - biadolą, że pracy nie znajdą, bo to...bo tamto...bo spisek w tym
            kraju...bo komuniści itp
        • czerwonooczarny Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 08.10.09, 14:36
          Dokładnie, dlatego ja zawsze 7x sprawdzam wszystko przed wysłaniem, a jak mi sie
          zdarza pomylić, to grzecznie piszę jeszcze jednego maila i przepraszam za
          pomyłkę. CV też mam starannie przygotowane, ale nie dlatego, że zasięgnąłem
          czyjejś porady, ale sposobem - bodajże na jobexpress jest taka opcja, że można z
          konta kandydata zrobić cv w pdfie bez żadnych oznaczeń, z jakiego to portalu, za
          to już z klauzulą o przetwarzaniu danych osobowych. Skorzystałem i wygląda
          nieźle i schludnie i przynajmniej wiem, że wszystko jest poukładane tak jak
          trzeba (kiedyś zawsze dawałem najpierw wykształcenie, potem doświadczenie).
          Listy motywacyjne też zawsze staram się przygotować tak, by były dopasowane do
          stanowiska, na które aplikuję, a przede wszystkim - były interesujące. Trochę
          roboty jest, ale wyniki też (kilka rozmów, a w środę i czwartek drugie etapy
          rekrutacji). :)
      • Gość: anonymous Polkie studia utrudniaja za granica i odwrotnie IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.09, 15:35
        Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze skonczenie studiow w Polsce
        wyklucza w zasadzie szanse na znalezienie pracy za granica chca studiowac
        gdziekolwiek i za kazda cene.
        Jest to spowodowane opoznieniem PRL wzgledem USA i krajow starej
        Unii Europejskiej w szczegolnosci opznieniem w powszechnie rozumianych
        dziedzinach wyzszych technologii jak elektronika wielkiej kali intergracji,
        superszybki transport kolejowy, telekomunikacja etc.
        Daltego tez polskie uczelnie zaczynaj rankingi swiatowe od miejsca 400
        setnego a drugi z najlepszych Uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 w
        rankingach
        amerykanskiemu rolniczo-przemyslowemu stanowi Utah (ok mln mieszkancow). W
        rankingan najwyzsze miejsca zajmuja uczelnie z USA
        i krajow starej Unii europejskiej i to wlasnie ich absolwenci maja
        najwieksze szansne na zajecie najlepszych stanowisk bez wzgledu na oceny etc.
        a tylko z powodu reputacji uczelni. Swiatowy akredytowany ranking uczelni z Chin:

        www.arwu.org/rank2008/EN2008.htm
        Z drugiej strony dyplomy z uczelni uzyskanych z krajow najwyzej
        w rankingach sa ciagle malo warte w Polsce szczegolnie jesli
        chce sie z nimi kontynuowac edukacje poniewaz paradoksalnie
        wymagaja uciazliwej biurokratycznej nostryfikacji tzn. wtornego
        uznania przez uczelnie majaca prawo do nadawania stopni naukowych.
        Jest to szczegolnie wazne w przypadku studiow w USA kiedy
        obcokrajowcy musza zadeklarowac ze chca wroci do kraju
        z ktorego wyjchali zeby byc legalnymi imigrantami to uwidocznia
        bezsens systemu USA zmuszajago wlasnych studentow do legalizacji
        swoich dyplomow w duzo nizej stojacej technologicznie Polsce w przypadku
        legalneg imigranta z Polski.
        Biuro uznawalnosci wyksztacenia zagranicznego:

        www.buwiwm.edu.pl/bwm/index-faq.htm
        • Gość: mr.bungle Zdjęcie IP: 82.210.189.* 05.10.09, 16:23
          No właśnie... Wymaganie zdjęcia przez pracodawcę jest bardzo
          nieeleganckie. Na bardziej dojrzałych rynkach pracy wręcz
          niedopuszczalne (podobnie jak oczekiwanie podania wieku, stanu
          cywilnego, informacji o dzieciach)
          • dystansownik Re: Zdjęcie 05.10.09, 17:07
            > No właśnie... Wymaganie zdjęcia przez pracodawcę jest bardzo
            > nieeleganckie.

            Oficjalnie mało który pracodawca wprost napisze, że wymaga zdjęcia, ale tylko
            spróbuj wysłać CV bez niego...
            Praktycznie większość niedouczonych "specjalistów" od HR jak dostanie masę CV,
            zacznie od odrzucania większości z najbardziej rzucających się w oczy powodów.
            Brak zdjęcia będzie jednym z pierwszych.


            Mnie ciekawi tylko co niby ma w CV oznaczać cel i profil zawodowy, którego
            według tego artykułu większość osób nie pisze, a sugerują, że powinno się to robić.
            Cel zawodowy jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale raczej w liście
            motywacyjnym. W CV powinno się pisać tylko czyste fakty. Jednak profil zawodowy
            to nawet mi nic nie mówi, może ktoś się tu zna i mnie oświeci o co z tym chodzi ??
              • Gość: asdf Po co zdjęcie? To proste... IP: 195.82.180.* 06.10.09, 01:02
                Nie ma oczywiście co uogólniać. Wszystko zależy od firmy i stanowiska
                o jakie się dana osoba ubiega.

                Wiadomo, że jeżeli chodzi o ekspedientki, handlowców i ogólnie
                obsługę klienta to wygląd może mieć dla pracodawcy znaczenie (jego
                prawo).

                Ale jeżeli ubiegamy się o inne stanowiska i jeżeli np. ja jako
                pracodawca nie podałem takiego wymogu w ogłoszeniu to jeżeli ktoś
                załączyłby zdjęcie w CV to dla mnie jest to znak, że:

                -osoba która wysłała CV jest z krwi i kości ( w erze kiedy CV wysyła
                się mailem to ma znaczenie)
                -osoba która wysłała CV potwierdza prawdziwość danych, które w nim
                zamieściła, swoją twarzą (kto -oprócz polityków ;) - dałby umieścić
                swoje zdjęcie pod kłamstwami?)
                -świadczy to o zwykłej odwadze cywilnej

                Podkreślam jeszcze raz- mówię tu o poważnych firmach w których
                rekrutujący są poważnymi ludźmi, a nie siksami po parapsychologii
                które g..... wiedzą o branży.
                • Gość: lady Re: Po co zdjęcie? To proste... IP: 193.53.238.* 06.10.09, 08:01
                  > -osoba która wysłała CV jest z krwi i kości ( w erze kiedy CV
                  wysyła
                  > się mailem to ma znaczenie)

                  I wychodzi polska mentalnosc - ze kazdy potencjalnie to oszust,
                  klamca i zlodziej wiec niech chociaz zdjecie bedzie. W wiekszosci
                  zachodnich krajow nalezy wyslac CV bez danych osobowych a jednynie
                  z kodem przypisanym do CV i odzielnego dokumentu, w ktorym masz
                  dane osobowe. Zeby unikac dyskryminacji ze wzgledu na wiek,
                  pochodzenie czy stan cywilny. Wiekszosc zagranicznych pracodawcow
                  obrazi sie jesli uprzesz sie pokazac im swoj dyplom bo jest to
                  odbierane jako brak zaufania. Na trzy inzynierkie stanowiska pracy
                  ani razu nie poproszono mnie o pokazanie dyplomu. W Polsce nigdy
                  nie bedzie dobrze jesli ludzie nie zaczna sobie ufac. Inna sprawa,
                  zezachodnia mentalnosc jest taka, ze jesli obiecales/potwierdziales
                  to znaczy ze tak jest. Na wiele rozmow na zachodzie umawia sie
                  wylacznie przez email. Ty wysylasz aplikacje, oni odpowiadaja, ze
                  sa zainteresowani i czy pasuje ci ten dzien. Jak pasuje to
                  odpowiadasz i potwieradzasz a jak nie to proponujesz inny dzien i
                  po wszystkim. Nikt nie musi sprawdzac czy jestes osoba z krwi i
                  kosci bo w koncu nikt nie wysyla aplikacji dla zabawy, prawda?
                  • sokolasty Re: Po co zdjęcie? To proste... 06.10.09, 12:54
                    @ asdf
                    -osoba która wysłała CV jest z krwi i kości ( w erze kiedy CV wysyła
                    się mailem to ma znaczenie)


                    No tak, bo nagminne jest wysyłanie aplikacji przez boty, a nie osoby z krwi i kości. Co ma sposób dostarczenia CV do tego?



                    A tak na marginesie
                    Zrobię sobie piękne zdjęcie w Photoshopie i je załączę. Można?
                • Gość: taki_gosc Re: Po co zdjęcie? To proste... IP: *.sun.com 06.10.09, 13:20
                  Pracuje w duzej amerykanskiej korporacji ( sektor IT ). W naszej
                  firmie wysylanie zdjecia jest NIE LEGALNE. Jezeli cos takiego sie
                  zdazy to aplikacje grzeczynie odsyla sie do delikwenta z adnotacja
                  jak ma ja przygotowac zeby byla wogole rozpatrzona.
                  - Zadnych zdjec
                  - Zadnych informacji o pochodeniu etnicznym
                  - Zadnych informacji o stanie malzenskim
                  - wiek i narodowosc owszem ( chodzi o sprawy wizowe no i kontrole
                  exportu do krajow o podejzanej reputacji )
                  Generalnie w HR jak cos takiego przyjdzie to kazdy sie boi tego
                  dotykac bo grozi to firmie potencjalnymi procesami o dyskryminacje.
                  Osoba oceniajaca merytorycznie kandydata do puki sie z nim nie
                  spotka zna jedynie "Imie".

                  to tyle z cywilizowanego swiata.
            • slbm Re: Zdjęcie 06.10.09, 10:19
              > Oficjalnie mało który pracodawca wprost napisze, że wymaga zdjęcia, ale tylko
              > spróbuj wysłać CV bez niego...

              Zawsze wysyłam CV bez zdjęcia i nigdy nie było z tym żadnego problemu.
              Moim zdaniem to nie 15% CV jest błędnych, bo nie ma zdjęcia, tylko 85% jest
              błędnych, bo ma! Zdjęcie jest bezprzedmiotowe, podobnie jak hobby. Zdjęcie ma
              sens jak poszukujemy modelek, a nie inżynierów czy prawników!
              --
              Plus ratio quam vis
        • Gość: ula Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.chello.pl 05.10.09, 16:48
          No właśnie - to samo mnie uderzyło. I jeszcze podane jako błąd w CV.
          Uważam, że jest wskazane wkleic zdjęcie wyłącznie wówczas, kiedy
          potencjalny pracodawca sobie tego życzy. Niedawno widziałam w firmie
          znajomego kilka CV po rekrutacji i wszystkie miały zdjęcia. Bardzo
          zdziwiłam się i spytałam: po co te zdjęcia? A on powiedział: nie
          wiem, nam to niepotrzebne, ale chyba ostatnio jest taka moda...
        • najlepszykotek Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 17:08
          Moja znajoma odrabiała staz w firmie w ktorej po pewnym czasie
          potrzebowano pracownika na stałe. Razem z nią w pokoju siedziała
          kierowniczka, która zbierała podania ( cv + zdjęcie). No i tak
          pewnego razu wchodzi jakies jej lizo*dup i przeglądają przy niej
          kandydatow. Lecą teksty: " ta za brzydka", " ta wyglada jak
          chłop", "ten ma dziwną twarz". Kumpela siedzi, robi swoje i nie
          wierzy co słyszy. Na to Kierowniczka jej mówi :" Ale Asieńko, ty sie
          nie dziw ze tak komentujemy. Paszteta przeciez nie przyjmiemy. To
          musi być wizytówka firmy". Odrobiła staż i uciekła...
          U
        • laura_roslin Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 06.10.09, 11:06
          Nigdy zdjęcia w swoim CV nie zamieszczam, sugeruję również kandydatom by tego nie robili, chyba że w ogłoszeniu jest wyraźnie napisane że wymagane jest CV ze zdjęciem (niestety zdarza się). Ale dopuszczalne jest TYLKO zdjęcie paszportowe!
          Nie raz dostaję CV z zamieszczonymi zdjęciami z imprez, wakacji, profesjonalnych sesji zdjęciowych, nigdy jednak nie byłoby to powodem odrzucenia przeze mnie CV! Interesuje mnie wyłącznie doświadczenie zawodowe/wykształcenie/inne potrzebne na stanowisku umiejętności.

          Na rynku usług rekrutacyjnych, tak jak wszędzie, są firmy i rekruterzy profesjonalni, są i tacy, który pojęcia nie mają o tej pracy, psują rynek i opinię całej reszcie.
      • princessofbabylon Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 17:33

        Hmmm... artykuł tak jakby o wszystkim i o niczym. Nic tam
        konkretnego nie widzę. Jeszcze kilka takich "poradników" przeczytam,
        to zgłupieję do reszty. Nie wiem już jak cv ma wyglądać w takim
        razie. Z jednej strony należy pokazać się z jak najlepszej strony,
        że się jest aktywnym, a z drugiej nie pisać o innych zajęciach.
        Paranoja jakaś.
        Większość ofert jakie widzę, to cv+zdjęcie. Jednak słyszałam znów,
        że te bez zdjęć są dla niektórych pracodawców ciekawsze, bo jak ktoś
        ich zainteresuje to tym bardziej się odezwą, bo są ciekawi takiej
        osoby.
        Inni, jak widać, po zdjęciu są w stanie odrzucic już w przedbiegach.
        A prawda pewnie taka, że większość nie czyta, tylko przyjmuje córkę
        kolegi.



        --
        (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
        plącze.
      • wycofany Ale pierdoooly az oczy bola 05.10.09, 18:21
        gdyby naprawde potrzebowali pracownikow to by ich zatrudniali a nie
        szukali dziury w calym, przebierali i wydziwiali - debilizm...


        _______
        nie ufaj tym, ktorzy na forach internetowych udaja ludzi sukcesu, bo
        to najczesciej bezrobotni psychole, dewianci, pedofile i kury
        domowe!
        (wycofany = bezrobotny z powolania)
      • dejawufour Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 18:41
        W zasadzie zgadzam się - CV z błędami, nieczytelne itp. może na starcie
        zdyskwalifikować (hm... czy rzeczywiście jest ich tak dużo??). Tylko warunek
        jest jeden: musi zostać przeczytane. Szukam pracy od ok. pół roku, wysłałam
        sporo aplikacji, każdorazowo dostosowując je do stanowiska, na które aplikuje i
        osoby, do której wysyłam. Mam wieloletnie doświadczenie i wykształcenie zgodne z
        ofertami. I co? Odzew prawie żaden. Ponieważ trochę mnie to zaskoczyło, ostatnio
        zaczęłam wysyłać pocztę, z żądaniem potwierdzenia przeczytania. Na wysłanych 10
        aplikacji, mimo upływu dwóch tygodni, otrzymałam tylko jedno potwierdzenie.
        Zdaję sobie sprawę, że odbiorca może odmówić potwierdzenia odbioru, ale czy ma w
        tym jakiś cel? Wnioskuję więc, że moja poczta nie została w ogóle otwarta. No
        chyba, że może być jakiś inny powód, dla którego nie dostaję tych potwierdzeń a
        ja nie mam o nim pojęcia. Co o tym myślicie?
        • luni8 Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 22:50
          Akurat brak potwierdzenia odbioru nie oznacza nieprzeczytania.
          Do chwili obecnej nie powstał jeden standard w tej kwestii skutkiem czego inne programy pocztowe nawet nie rozpoznają żądania potwierdzenia a wiele nie ma czegoś takiego nawet w ofercie.



          --
          Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
          • dejawufour Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 23:54
            Oczywiście, że nie oznacza, ale jeśli wysyłam takiego maila, to przy otwieraniu,
            odbiorcy pojawia się pytanie, czy potwierdzić, prawda? Musi on wtedy wybrać TAK
            lub NIE. Nie mogę uwierzyć, że wciska NIE (bo i po co?). Zakładając więc, że nie
            jest on złośliwy, wychodzi na to, że mojego maila nikt nie otworzył. Może się
            mylę, ale wydaje mi się, że innej opcji nie ma.
            Co do wysyłania CV-raport, nie sprawdzałam co prawda tego sama, ale czytałam, że
            można wtedy wysyłać tylko cv w formacie word, a to z kolei, podobno, jest często
            postrzegane jako nieprofesjonalne.
            • slbm Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 06.10.09, 10:24
              > odbiorcy pojawia się pytanie, czy potwierdzić, prawda? Musi on wtedy wybrać TAK
              > lub NIE. Nie mogę uwierzyć, że wciska NIE (bo i po co?). Zakładając więc, że ni
              > e
              > jest on złośliwy, wychodzi na to, że mojego maila nikt nie otworzył. Może się
              > mylę, ale wydaje mi się, że innej opcji nie ma.

              Mylisz się. W kliencie poczty można ustawić, by nie wyświetlał żądań
              potwierdzenia, lub odpowiadał automatycznie na tak - zależnie od fantazji
              użytkownika lub administratora sieci.
              --
              Plus ratio quam vis
              • dejawufour Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 06.10.09, 13:34
                Wydaje mi się, że nie używając klienta poczty, również pojawia się prośba o
                potwierdzenie (przynajmniej ja wielokrotnie je widziałam).
                Natomiast, rzeczywiście, tego nie wiedziałam/sprawdzałam, że w kliencie poczty
                można ustawić by nie wyświetlał żądań potwierdzenia. Ech, jak się nie odwrócisz
                to zawsze d... z tyłu a Twoje cv nie wiadomo gdzie.. :)
                • najlepszykotek Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 06.10.09, 13:49
                  Dajcie spokój. Nie ma zmiłuj dla pracodawcy. Niech juz nie wymyslają
                  ze sie czują krzywdzeni ze muszą czytac cv bez spacji czy z błędami.
                  Każdemu sie zdarza. Nie traktują człowieka z godnościa. Jak nie
                  smieją sie ze zdjęć z cv to kazą te cv niszczyc w niszczarce! A my
                  mamy nadzieję ze moze sie odedzwa. Więc niech mi tu nikt nie gada z
                  pracodawców jaki jest dobry bo ja juz wiele z wami przerabiałam!!!
                  • nessuno Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 06.10.09, 17:24
                    najlepszykotek napisała:

                    > Więc niech mi tu nikt nie gada z
                    > pracodawców jaki jest dobry bo ja juz wiele z wami przerabiałam!!!

                    Racja.Tych dobrych,takich z prawdziwego zdarzenia,to ze świecą
                    szukać.Większość,i to zdecydowana, to wszelkiej maści cwaniaczki.
                    --
                    Lotka Lotka,debilka z kupioną maturą.Tłumok wszech czasów o aparycji
                    bulteriera.
                    • ak-69 Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 22.03.14, 18:20
                      Właśnie kończę pisać CV w formie STRONY INTERNETOWEJ.
                      STRONA GŁÓWNA to trochę ogólnych informacji, zdjęcia wydziału informatycznego politechniki, na której kończę studia, krótki filmik o mnie.
                      W menu kilka podstron na różne tematy.
                      Podstrona CV z wiadomościami, informacjami przepisanymi z papierowej wersji.
                      Podstrona z BLOGIEM na temat moich zainteresowań.
                      Podstrona z ANKIETĄ dla pracodawców, aby dowiedzieć się paru rzeczy na temat firmy, pracy od nich e-mailem.
                      Myślę, że ciekawa strona ze swoim CV to dobry pomysł. Wbrew pozorom nie trzeba być informatykiem, aby ją zrobić. Wystarczy w Google w pisać zwrot typu kreator strony internetowej, szablon bloga i potem wystarczy wpisywać swoje dane, a nie edytować samej strony.
        • Gość: Jarek Polscy pracodawcy muszą iśc do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 02:20
          i nauczyć się wszystkiego czego nie umieją na temat pracowników. Poziom
          rekrutacji, szkolenia na stanowisku, zapewnienia warunków, podejścia do
          pracowników, rozwiazywania problemów z pracownikami jest mizerny w stosunku do
          krajów zachodnich UE oraz do USA. Oczywiście jest kilka firm wyjątków. Za
          naszymi granicami śmieją się z polskiego zarządzania pracownikami. Nasi
          menadżerowie nie potrafią wyłapywac talentów, wykrzesać ambicje, zmotywować,
          wykorzystać zdolności. A to bardzo objawia się na wstępnym poziomie jakim jest
          rekrutacja. Kiepski rekruter, kwalifikowanie na wygląd (zdjecia), kwalifikowanie
          według stereotypów, brak weryfikacji faktów, brak wykorzystania okresu próbnego
          we właściwym celu to głowne grzechy polskiego pracodawcy. Ja w życiu już
          widziałem zatrudnionych ludzi, którzy wygladali jak kryminalista czy biedak, był
          również transwestyta oraz inni i naprawdę okazywali się swietnymi pracownikami.
          Dlatego skreślanie kogoś kto popełnił jeden błąd w CV czy wygląda niezgodnie z
          naszym wyobrażeniem to jak zwolnić pracownika po jednym drobnym błędzie np.: nie
          zgaszenie światła w pokoju. Dziwię się że zdjęcia na CV nie zostały jeszcze
          zaskarżone do sądu jako przejaw dyskryminacji przy przyjeciu do pracy. Na
          świecie już dawno z tego zrezygnowano.
        • Gość: tomeczek CV za potwierdzeniem odbioru :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 09:12
          dejawufour napisała:


          > ostatnio
          > zaczęłam wysyłać pocztę, z żądaniem potwierdzenia przeczytania. Na wysłanych 10
          > aplikacji, mimo upływu dwóch tygodni, otrzymałam tylko jedno potwierdzenie.

          O to miej pretensje raczej do poczty a mniej do pracodawców.
          Wiem z przykrych doświadczeń, że taki list dochodzi zazwyczaj w ciągu 2 - 4 dni,
          ale żółta "zwrotka" wraca przez minimum 2 tygodnie
      • Gość: am Sporo prawdy w tym jest IP: 188.33.104.* 05.10.09, 18:51
        Ludzie z uporem nie rozumieją, że dobrze napisane i dobrze wyglądające CV to
        jest szansa na "sprzedanie się " potencjalnemu pracodawcy! Firmy są zalane CV
        od wszelakich absolwentów socjologii, politologii i tym podobnych w wyższych
        szkołach pomaturalnych. Sorry, ale tak jest, naprawdę potem nie ma co zwalać
        na znajomości, wredne firmy, ustawione rekrutacje i tak dalej. W tym zalewie
        cienizny warto się przyłożyć do napisania dobrego CV. Najbardziej drażnią CV
        niechlujne, z błędami, bez spacji, bez akapitów. Bez nazwy firmy (czyli od
        razu wiadomo, ze sobie osoba nie zadała trudu zdobycia nawet minimum
        informacji o firmie do której aplikuje)albo z błędna nazwą. Jedno z moich
        ulubionych CV było odbite na ksero. Strasznie irytujące są CV czy LM gdzie nie
        napisana na jakie stanowisko dana osoba aplikuje. Sorry, ale to nie mój job,
        zeby się domyślać, jeśli aplikant nie wie to ja tym bardziej.
        Więc weźcie pod uwagę, że tych byle jakich, przeciętnych CV przychodzi
        mnóstwo, a CV to jest ten pierwszy i bardzo ważny moment do przejścia, więc
        spróbujcie popatrzeć na nie oczami, osoby która je dostanie. Zanim zaczniecie
        winić cały świat, pogłówkujcie jak się z tego tłumu wyróżnić
        My ostatnio przejęliśmy dziewczynę świeżo po studiach. Została zaproszona na
        rozmową bo miała świetnie napisane CV, w LM nawiązywała dla naszej firmy, a to
        zawsze miłe. I została zaproszona na rozmowę, okazała się OK.
        • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:08

          > spróbujcie popatrzeć na nie oczami, osoby która je dostanie.

          A skąd ja mam wiedzieć jak ta osoba na to będzie patrzeć? Jak chce
          to widzieć? Co chce tam widzieć? I czy akurat jej coś w dupę nie
          wlazło tego dnia i się nie doczepi do ilości spacji.

          > My ostatnio przejęliśmy dziewczynę świeżo po studiach. Została
          zaproszona na
          > rozmową bo miała świetnie napisane CV,

          No to może napisz co Cię tak urzekło w tym CV?


          Czasem mam wrażenie, że niektórzy pracodawcy swoje oferty też piszą
          na kolanie.

          No, ale to już inna sprawa.



          --
          (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
          plącze.
            • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:31

              Skąd Ty wiesz w jakiej ja sytuacji jestem? Jestem zła i zdołowana
              tym wszystkim i tyle. I pytam tylko pracodawcę, co to takie świetne
              cv otrzymał, jakie ono było, że tak go zachwyciło. I nie czepiaj się
              mnie, bo większość tutaj jest sfrustrowana. Oszczędź sobie durnych
              komentarzy, bardzo Cię proszę.

              --
              (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
              plącze.
              • Gość: t Re: Sporo prawdy w tym jest IP: 217.202.116.* 05.10.09, 19:39
                Ale ja się nie czepiam.
                Rozumiem Twoją sytuację i Ci współczuję.
                Tylko nie lubię jak większość osób w tym kraju zwala winę na wszechobecne i
                wszechmogące układy. Nie neguję tego, że tak w wielu przypadkach jest. Ale nie
                każdy pracodawca wybiera osoby według osobistego klucza.
                Niestety jesteśmy nadal krajem rozwijającym się i nie każdy może mieć pracę,
                gdzie będzie zarabiał godziwe pieniądze...ba, nie każdy może mieć pracę.
                Niestety również to, czy się w przyszłości dostanie pracę warunkuje
                wykształcenie, więc należy podjąć dobrą decyzję już pod koniec liceum. Wiem, że
                to brzmi okropnie i wygląda na wyścig szczurów, ale takie są obecne realia.
                Ponadto może warto zatem poszukać czegoś poza miejscem zamieszkania?

                Życzę powodzenia w znalezieniu pracy!

                • Gość: t Re: Sporo prawdy w tym jest IP: 217.202.116.* 05.10.09, 19:46
                  Jeszcze odnośnie tego szukania pracy poza miejscem zamieszkania. Właśnie
                  zacząłem studia doktoranckie. W naszym kraju pod względem finansowym jest to
                  lekki "szit". Ale począwszy od czasu studiów starałem się "wyjść" ze swoim
                  doświadczeniem zagranicę (począwszy od Erasmusa). Niestety jak narazie tylko na
                  zachodzie jestem w stanie utrzymać jako taki poziom życia pracując w nauce.
                  Bolało, bo nie każdy lubi wyjeżdżać i zostawiać większość życia w kraju, ale
                  niestety czasem trzeba się poświęcić...
                  • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:49

                    > Bolało, bo nie każdy lubi wyjeżdżać i zostawiać większość życia w
                    kraju, ale
                    > niestety czasem trzeba się poświęcić...

                    Też prawda ;|

                    --
                    (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
                    plącze.
                • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:48

                  Żeby wyjechać do innego miasta, też by trzeba było mież pieniądze,
                  żeby się na początku utrzymać. Myślisz, że ja nie patrzę na oferty z
                  większego miasta? No, ale co? Pojadę i co? Ehhh.. szkoda słów.

                  --
                  (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
                  plącze.
            • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:36

              > praca Ci się NALEŻY!
              > Wstrętni pracodawcy. To całe bezrobocie to ich wina.

              Widzisz. Jak ktoś ma wyższe wykształcenie, cv dobrze napisane,
              spełnia wszystkie wymagania podane przez pracodawcę i nawet nikt nie
              zadzwoni, to nie dziw się frustracji ludu. Mnie nie dziwi, że cv z
              błędem ortograficznym jest odrzucana od razu. Dziwi mnie ta cała
              reszta, o której możesz poczytać w większości wątków.

              --
              (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
              plącze.
              • Gość: am Re: Sporo prawdy w tym jest IP: 188.33.104.* 05.10.09, 22:50
                Hej. Rozumiem Twoją frustrację i złość. Współczuję Ci i mam nadzieję, że zła
                passa szybko Ci się odwróci. To co ja napisałam, to nie chęć zdołowania ludzi,
                tylko raczej małej życzliwej rady. Zobacz, człowiek który dostaje CV nie zna
                Cię. Musi na podstawie tego świstka wyciągnąć jakieś wnioski na Twój temat, więc
                "sprzedaj" mu to. Jeszcze raz powtarzam bo to po prostu na codzień widzę. CV
                wyglądają tak jak by były ściągnięte z jednego wzorca. Chyba Ty wspominałaś, ze
                nie rozumiesz czemu się czepiają błędów ortograficznych. A ja tak, zwłaszcza gdy
                pisze, ze zna obsługę komputera. I co spelczeka nie potrafi zapuścić? Albo
                postawić spacji po przecinku? Jest dysonans? Jest. O to mi chodzi.
                Być może piszesz znakomite CV, tylko masz pecha. Ale może daj komuś życzliwemu
                to CV do przejrzenia; kto wie może robisz coś nie tak i nawet o tym nie wiesz,
                bo i skąd? Może poszperaj po necie w poszukiwaniu ładnych wzorców. Itd, itd.
                Naprawdę radzę z życzliwości a nie złośliwości.
                Pytałaś co nas urzekło w CV naszj nowek koleżanki. OK. To dotyczy i LM i CV. W
                liscie dziewczyna nawiązała do naszej firmy. Oczywiście, nie to ze sprawdziła
                sprawozdania finansowe ale popatrzyła na stronę wwww, wiedziała czym się
                zajmujemy. Ona była kompletnie bez doświadczenia, tuż po studiach ale poszperała
                po internecie, poszukała info o stanowisku i "podpasowała" swoje umiejętności
                pod kompetencje wymagane na tym stanowisku. Plus ogromny za jej zaangażowanie.
                CV było bardzo przemyślane, bardzo ładny wzorzec. Najistotniejsze informacje,
                tylko to co się odnosiło do tej pracy i jej wykształcenia. Nie pisała jaką
                skończyła podstawówkę, i nie rozpisywała się nad liceum. Skupiła się na
                studiach. Pokreślone ukończone uczelnie, tytuły, działalność w kołach naukowych.
                Zero błędów.
                Jeszcze raz powiem: jak pech to pech, ale fartowi też trzeba dopomóc.
                Życzę Ci, żebyś jak najszybciej znalazła fajną pracę. Nie poddawaj się!
                • princessofbabylon Re: Sporo prawdy w tym jest 06.10.09, 13:25

                  Dzięki Ci za odpowiedź. W innym poście wspomniałam, że właśnie
                  rozumiem jak ktoś się czepia błędów ortograficznych. Tyle, że często
                  takie widzę w ofertach wystawionych przez pracodwacę. To już lekkie
                  przegięcie.


                  Ona była kompletnie bez doświadczenia, tuż po studiach ale poszperał
                  > a
                  > po internecie, poszukała info o stanowisku i "podpasowała" swoje
                  umiejętności
                  > pod kompetencje wymagane na tym stanowisku. Plus ogromny za jej
                  zaangażowanie.
                  > CV było bardzo przemyślane, bardzo ładny wzorzec. Najistotniejsze
                  informacje,
                  > tylko to co się odnosiło do tej pracy i jej wykształcenia. Nie
                  pisała jaką
                  > skończyła podstawówkę, i nie rozpisywała się nad liceum. Skupiła
                  się na
                  > studiach. Pokreślone ukończone uczelnie, tytuły, działalność w
                  kołach naukowych
                  > .
                  > Zero błędów.

                  To mnie jeszcze bardziej przybiło, bo wynika z tego, że ja mam
                  ogromnego pecha w takim razie. Jak myślisz? Jak moje cv wygląda?
                  Jest takie jak piszesz. I też przed kazdą rozmową szukam info o
                  firmie, bo nie ma nic gorszego niż isć i nie wiedzieć czym firma się
                  zajmuję. Czasem mam wrażenie, że ja o tych cv i lm przeczytaam chyba
                  wszystkie poradniki, a i tak nic to nie daje.


                  > Może poszperaj po necie w poszukiwaniu ładnych wzorców.

                  A myślisz, że co robię? Jak znajdę ciekawy wzór, to piszę wg niego.
                  Wszystko jest widoczne, wyraźne i estetyczne, przeczytane przed
                  każdym wysłaniem 100 razy. Dopasowane do stanowiska. Nie jest
                  napaćkane, że wszystkiego po trochu. Wydaje mi się, że ten Wasz
                  przypadek to wyjątek, wszędzie chcą kogoś z doświadczeniem nie
                  wiadomo jakim. No, ale co zrobić.


                  --
                  (...)im bardziej w życiu się szarpiesz, tym mocniej wszystko się
                  plącze.
            • joalicja Re: Sporo prawdy w tym jest 06.10.09, 14:31
              Przecie rzesze humanistów, które opuszczają co roku mury uczelni
              musi mieć co robić! Przecie nie mają głowy do matematyki więc na
              inżyniera nie mogli iść.

              Ale swoją drogą znalazłam na gazecie inny-tym razem dość sensowny
              artykuł o pisaniu CV:
              gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91736,6879631,Co_mowi_o_tobie_CV_.html

              @mirk: nie zgadzam się,że osoba z doświadczeniem i o wysokich
              kwalifikacjach nie musi mieć przyzwoicie napisanego CV. Na im wyższe
              stanowisko aplikuje tym bardziej wychuchane powinny być papiery.
              Takie jest życie
          • sokolasty Re: Sporo prawdy w tym jest 06.10.09, 13:06
            Najbardziej drażnią CV [...] Bez nazwy firmy

            CV to życiorys, info o kandydacie. Od kiedy ma zawierać nazwę firmy?



            Strasznie irytujące są CV czy LM gdzie nie
            napisana na jakie stanowisko dana osoba aplikuje.


            Nie każde CV jest odpowiedzią na ogłoszenie, a aplikant (?) szuka pracy
            jakiejkolwiek (w końcu z czegoś trzeba żyć).


            Sorry, ale to nie mój job, zeby się domyślać, jeśli aplikant nie wie to ja tym
            bardziej.


            A czym się zajmujesz? Czy Ty aby masz właściwe nastawienie do pracy?
        • najlepszykotek Re: Sporo prawdy w tym jest 05.10.09, 19:15
          Sorry, ale tak jest, naprawdę potem nie ma co zwalać
          > na znajomości, wredne firmy, ustawione rekrutacje i tak dalej.

          hahhha ale mnie teraz rozsmieszyles...Czyli moje bezrobocie to wina
          braku spacji w cv ?? haha dziwne..Kolezanki dobrze wysłowic sie nie
          potrafia a prace maja bo tatus załatwił :-] cv tez chyba tatus pisał
        • Gość: jhg hehehe dobre IP: *.chello.pl 05.10.09, 19:47
          Niestety słuszna uwaga, osoba o otwartym umyśle i szerokich
          zainteresowaniach, moze często zmieniać pracę, zajmuje się wieloma
          rzeczami, traktowana jest jako osoba chaotyczna, nie konsekwentna
          itd.
          Ja mam strasznie posiekane cv- co nie znacyz, ze jestem nastepczynia
          Leonardo ;P - ale mam i takie doswiadczenie jak telemarketing-
          typowe zajecie studenta, mam tez romans z PR, ale to wlasciwie
          niechcący wyszło, bo mialam byc stazu w innej branzy ia wyladowam
          wlasnie tu, ale tez szybko sie zmylam. potem mialam rzecz , która
          mnie kręciła po maksie, ale byla nedznie platna (choc teraz wiem, ze
          TO jest TO co chcialabym robic), potem POPELNILAM bład. otóz, zawsze
          krecily mnie jezyki obce etc i wyladowalam w redakcji (czesciowo
          przez przypadek- szukajac czegos na wakacje, czesciowo z
          zaciekawienia no imusu-mialam az 500 zł na koncie). spedzialm tam w
          sumie troche czasu, łudząc sie na rozwój. i niestety mam nikle
          sznase na powrot, do czegos, co mnie tak strasznie krecilo. obecnie
          pracuję w czmys podobnym, ale nie jest to stricte to samo.
          Miedzy czasie cos tam sobie potłumaczę, coś napiszę, ale jednak ta
          wymarzona branza, stnowisko w firmie jest dla mnie nieosiagalny
          chyba. mam tak poszatkowana historie zatrudnienia, ze szok.

          Wiem, ze na zachodzie, jesli ktos ma bogate cv to znaczy, ze jest
          otwarty na zmiany, umie robic dużo, jest elastyczy, tu kojarzy sie z
          niedojrzałością. Trzeba spędzić w firmie x lat, wtedy jest ok :/
          co robic, co robic.
          • Gość: am Re: wszystko to głupota IP: 188.33.104.* 05.10.09, 23:08
            Kasiu, tu jest błąd logiczny. Żeby pracodawca chciał Cię zatrudnić, to musi Cię
            poznać. Żeby Cię poznał, musisz przebrnąć przez selekcję CV i trafić na rozmowę.
            Żeby przebrnąć etap CV można je napisać na kartce z kalendarza. Czemu nie? O ile
            to pasuje do owego pracodawcy.
            Oczywiście, można i na kawałku szmatki napisać, jeśli jesteśmy pewni, ze mamy
            super kwalifikacje. Jest tu jednak pewne ryzyko. Jeśli jest jeszcze ktoś, kto ma
            podobne kwalifikacje i napisze na czerpanym papierze, to może być mały kłopot.
            Zresztą ci z kwalifikacjami, którzy z "niejednego pieca jedli" piszą na ogół tak
            napompowane i wybajerzone CV, że mucha nie kuca.
            Chyba, ze jesteś takim ekspertem, który CV nie musi pisać, bo walą do niego ze
            wszystkich stron łowcy głów.
        • falco2009 Re: Coś mi się zdaje, że Leonardo da Vinci 05.10.09, 23:48
          Gość portalu: know napisał(a):

          > nie znalazłby dzisiaj pracy. Powód - niespójny życiorys i dużo rozbieżnych
          > zainteresowań.


          Piękny tekścik ! I niestety, prawdziwy.Wiem to po sobie: w średniej
          szkole klasa matematyczno-fizyczna a potem studia humanistyczne.
          Umiejętności :od rozbioru wiersza po naprawę komputera samodzielną budowę urządzeń elektronicznych. Robiłem z powodzenie różne rzeczy.Na początku przemian było łatwiej . W konkursach i rekrutacjach wszystkim dawali szansę. Dziś wybierają na podstawie cv i robią to osobniki o ograniczonej umysłowości i wyobraźni. Ot ,schematyzm ,który może zaowocowac programem komputerowym. Z natury schematycznym . Ale dzięki niemu robotę stracą ograniczeni umysłow rekruterzy. A tak poza tym nie pozostaje nic innego niż szukanie szczęścia za granica.
      • Gość: stone śmiało piszcie do dr Suchora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 19:49
        Nie macie żadnego doświadczenia w zakresie wymaganym w ogłoszeniu.
        Nie szkodzi dr M. Suchor na pewno da wam szansę. Jakiś czas temu z
        ogłoszenia: wymagania konieczne - dr historii wyselekcjonował mgr
        biotechnologa, polonistę i filozofa do instytucji zajmujęcej się
        badaniami historycznymi. Koledzy historycy już sobie zęby ostrzą na
        szefowanie Instytutom Badań Genetycznych. W końcu to też nauka
        pomocnicza historii. A dociekliwi dziennikarze Wyborczej na pewno za
        tydzień podadzą jaki program czytający CV zastosował wówczas dr
        Suchor, nawiasem mówiąc dla instytucji finansowanej z pieniędzy
        publicznych.
      • Gość: prawie pracodawca Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.elektrosat.pl 05.10.09, 20:57
        Kiepskie CV to pikuś. Najfajniejsze jest to, że ludzie strzelają CVkami
        totalnie na oślep. Potrzebujesz _wykwalifikowanego_ specjalisty od czegoś tam,
        podkreślasz, że potrzebne jest albo doświadczenie, albo wykształcenie kierunkowe.
        I pisze Ci jakiś absolwent ekonomii z doświadczeniem w sprzedaży lub pracy
        biurowej, która do docelowego _specjalistycznego_ i jasno określonego w
        ogłoszeniu stanowiska ma się jak pięść do oka.

        A na "forumach" taki napisze: "pracodawcy w ogóle nie szanują aplikujących,
        nawet mejla z >>dziękuję<< nie wyśle!".
        • Gość: maks Pracodawco! nie oceniaj po CV ! IP: 188.33.113.* 05.10.09, 21:18
          Pracodawca który ma kulturę osobistą powinien odpisać "dziękuję"...albo
          zaprosić kandydata na rozmowę, dać szansę człowiekowi,traktować go
          dobrze i potem oceniać...nie wolno skreślać kogoś dlatego że zdjęcia
          nie zamieścił albo że niedawno skończył studia i ma niewielkie
          doświadczenie...
          • slbm Re: Pracodawco! nie oceniaj po CV ! 06.10.09, 10:27
            > Pracodawca który ma kulturę osobistą powinien odpisać "dziękuję"...albo
            > zaprosić kandydata na rozmowę, dać szansę człowiekowi,traktować go
            > dobrze i potem oceniać...nie wolno skreślać kogoś dlatego że zdjęcia
            > nie zamieścił albo że niedawno skończył studia i ma niewielkie
            > doświadczenie...

            Za brak zdjęcia - zgadzam się. Ale za doświadczenie? Jak jest potrzebne, to
            piękne wrażenie na rozmowie go nie zastąpi!
            A poza tym nie każda firma ma czas (i pieniądze) na przeprowadzenie dajmy na to
            trzystu rozmów! Musi być jakaś wstępna selekcja.
            --
            Plus ratio quam vis
        • dejawufour Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 21:20
          prawie pracodawco - zgadzam się z Tobą w zupełności, ale powtórzę jeszcze raz to
          co napisałam parę postów wyżej: żeby stwierdzić to co napisałeś trzeba najpierw
          przeczytać. Niestety, wygląda na to, że nie robią tego, przynajmniej na to wygląda
        • luni8 Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 23:03
          > A na "forumach" taki napisze: "pracodawcy w ogóle nie szanują aplikujących,
          > nawet mejla z >>dziękuję<< nie wyśle!".
          Akurat to dziękuję to byłoby tylko potwierdzeniem otrzymania zgłoszenia.
          Bardziej irytujący jest zwrot "zadzwonimy" i nigdy nie jest nic pewnego. Jak już sie zaprasza na rozmowę można by po zakończeniu rekrutacji poinformować zainteresowanych o jej wyniku. Ledwo raz dostałem informację zwrotną że sie nie dostałem, co w sumie dobrze świadczyło o firmie.



          Druga sprawa, drogi pracodawco w ogłoszeniu można by napisać konkrety względem pracy. Młody i dynamiczny zespół czy atrakcyjna płaca to podstawowe brednie w niemal każdym ogłoszeniu.
          Niekiedy dochodzą do tego wymagania które z oferowanym stanowiskiem nie mają nic wspólnego.

          A list motywacyjny, na atrakcyjne stanowisko jestem w stanie zrozumieć. Ale kiedy market do pracy magazyniera wymaga LM to brzmi jak parodia.
          Jeszcze troche a idąc na babcie klozetową będzie tzreba pisać jak to sie uwielbia zapach domestosa o poranku.





          --
          Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
        • Gość: asdf Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: 195.82.180.* 06.10.09, 01:20
          Gość portalu: prawie pracodawca napisał(a):

          > Kiepskie CV to pikuś. Najfajniejsze jest to, że ludzie strzelają
          CVkami
          > totalnie na oślep. Potrzebujesz _wykwalifikowanego_ specjalisty od
          czegoś tam,
          > podkreślasz, że potrzebne jest albo doświadczenie, albo
          wykształcenie kierunkow
          > e.
          > I pisze Ci jakiś absolwent ekonomii z doświadczeniem w sprzedaży
          lub pracy
          > biurowej, która do docelowego _specjalistycznego_ i jasno
          określonego w
          > ogłoszeniu stanowiska ma się jak pięść do oka.

          Wiesz rozumiem, Cię ale z drugiej strony zrozum też absolwentów. Co
          prawda ekonomia to moja branża, ale przeglądam sobie czasem
          ogłoszenia o pracę i widzę jakie rzeczy wypisują pracodawcy np.
          stanowisko asystent\junior\młodszy .... , a w wymaganiach minimum 2-3
          lata doświadczenia.

          Poza tym ogłoszeń skierowanych do absolwentów jest bardzo mało.

          Co więc taki człowiek ma robić? Siedzieć na czterech literach i
          czekać aż mu praca sama wpadnie w ręce?
      • Gość: xx Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 21:27
        Artykuł niezbyt, ale wpisy na forum bezcenne.

        Ludzie, pomyślcie sekundę. W prywatnej firmie nie ma czegoś takiego jak
        "znajomości"! Wynika to z definicji własności prywatnej! Przecież jak prezes
        chce zatrudnić swojego znajomego od kieliszka na jakiekolwiek posadzie, to po
        prostu może to zrobić! Nikomu nic do tego. Jego cyrk jako małpy. Płaci z
        własnej kieszeni, więc nikomu nic do tego.

        Przy rekrutacji na dowolne stanowisko ważne jest znaleźć kogoś wystarczająco
        dobrego, kto wg pewnych kryteriów będzie odpowiedni. Nie chodzi tu wcale o
        merytoryczne kwalifikacje. Przecież zdecydowana większość stanowisk w firmach
        to prosta, niemalże mechaniczna, którą po krótkim przeszkoleniu, może
        wykonywać każdy. To się tyczy wszystkich przedstawicieli handlowych,
        asystentek, magazynierów, sprzedawców, ludzi przy taśmie, itd. itd. W takim
        wypadku jakie jest racjonalne zachowanie pracodawcy? Czy powinien rekrutować
        kogoś "z ulicy"? Czy lepiej jak Pan Kazik, co pracuje już 10 lat i wiadomo o
        nim, że jest uczciwy chłop, mówi, że zna syna sąsiada i ręczy za niego, to kto
        lepszy? To nie są znajomości, to jest racjonalna decyzja!

        Faktem jest, że rekrutacja jest na 5% kluczowych stanowisk, gdzie potrzebne są
        faktycznie nie lada kwalifikacje (typowe stanowisko to główna księgowa). Ale
        ile tych zgorzkniałych osób z tego forum ma takie "twarde" kwalifikacje?
        Pewnie żadna.

        Na koniec stwierdzę, że ja osobiście nigdy nie rekrutowałem się. Zawsze
        dostawałem propozycję pracy, personalnie do mnie skierowaną, bo pracodawcy
        szukali ze świecą w całym kraju ludzi, którzy by się nadawali na to
        stanowisko. I co, to są znajomości?
        • bonnieparker1 Re: Masz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracy 05.10.09, 22:25
          Kiepskie CV ? To już było... Wałkujecie ten temat w nieskończoność, tworząc
          coraz bardziej karkołomne tezy. Tak naprawdę rekruterzy patrzą na zdjęcia i wg
          tego klucza dobierają pracowników. A potem czytają te nieszczęsne cv,
          niejednokrotnie nie znając pełnego tłumaczenia tego skrótu. Po takiej selekcji
          rzeczywiście wielu odpadnie.
          A to, że ktoś był aktywny w różnych branżach, ma go od razu dyskwalifikować?
          Przecież doskonale wiecie, jaki jest rynek pracy. Z jednej strony zachęta, by
          nie wybrzydzać i łapać pracę, a z drugiej, gdy ktoś ma różne doświadczenia
          zawodowe, to automatycznie się to przekreśla.
          Zamiast o cv, napiszcie coś na temat sposobu redagowania ogłoszeń i ofert pracy.
          Jeżeli ktoś potrzebuje pracownika na stanowisko "komputerzysta", to jak ja mam o
          tym pracodawcy myśleć? Takiego słowa w słowniku nie ma:
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=komputerzysta
          Albo z innej beczki: co to za oferta pracy, jeśli nie podaje się w niej pełnego
          adresu, telefonu, strony internetowej. A takimi kiepskimi ofertami z niepełnymi
          danymi, są zawalone portale pracy.To jest dopiero śmietnik.A na h.. ludzie
          aplikują do kogoś takiego? Potem się dziwicie, że nie dostajecie odpowiedzi.