• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

umowa o pracę na zastępstwo

  • IP: *.elblag.vectranet.pl 13.10.09, 13:02
    Od dłuższego czasu jestem zatrudniona na zastępstwo, najpierw za
    jedną pracownice, ona wróciła z urlopu macierzyńskiego, to
    zastepowałam kolejną pracownicę - ona równiez na dniach wraca i już
    wiem ze znowu bede miała zawartą umowę na zastępstwo za inną
    pracownicę.Jest to dla mnie męczące bo sama nie mogę zajść w ciąże
    (gdyż kodeks pracy mnie nie chroni) i juz mam tego dość!Kto w ogóle
    wymyślił taką umowę?Dlaczego ona nie ulega przekształceniu w umowę
    na czas nieokreślony tak jak inne umowy?
    Czy pracodawca ma prawo mi tak przedłużać te umowy przez następne
    lata...?Wiem, że mogę sie zwolnić, ale lubie pracę którą wykonuje i
    jestem z niej zadowolona...tylko te nieszczęsne umowy na zastępstwo!
    Edytor zaawansowany
    • 13.10.09, 13:58
      Dlaczego? Przez tak propracowniczy kodeks pracy!

      Pracownika z umową na nieokreślony nie można zwolnić (chyba że z
      winy pracownika), a jak już się zwolni i ma więcej niż 20 etatów w
      firmie, to trzeba ponieść koszt odprawy. To się nie opłaca po prostu
      komuś, kto prowadzi firmę i chce by była konkurencyjna na rynku, i
      potrzebuje elastyczności w zatrudnianiu i zwalnaniu, by reagować na
      więcej czy mniej zamówień na świadczone produkty/usługi.

      W ciąże pracodawca Ci nie broni zajść, a jego zachowanie świadczy o
      tym, że postępuje racjonalnie ekonomicznie w ramach obowiązującego
      prawa. Zastępujesz 1 etat, jak ta osoba wróci nadal jest potrzebny 1
      etat, więc kogoś trzeba zwolnić. Niestety koszt zwolnienia
      pracownicy po macierzyńśkim, która ma umowę na nieokreslony jest
      wyższy, więc po prostu rozwiązują umowę z osobą na zastępstwo.

      Masz 2 wyjścia - spróbować wynegocjowac umowę na określony i nie
      liczyć na to, że za 2 lata nadal tam będziesz pracować (chyba, że
      ktoś odejdzie i będzie wolny etat) albo poszukać pracy w innej
      firmie na innych warunkach, co w kryzysie nie będzie łatwe.
    • 13.10.09, 14:04
      a na zastepstwo w szczegolnosci.
      Nie pasuja Ci warunki to nie pracuj.
      --
      Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
      www.fauna.rsl.pl/
      • Gość: Ania IP: *.elblag.vectranet.pl 13.10.09, 14:44
        iberia.pl napisała:

        > a na zastepstwo w szczegolnosci.
        > Nie pasuja Ci warunki to nie pracuj.
        _______________________
        A będziesz mnie utrzymywać?
        • 13.10.09, 14:59
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > a na zastepstwo w szczegolnosci.
          > > Nie pasuja Ci warunki to nie pracuj.
          > _______________________
          > A będziesz mnie utrzymywać?


          a mam taki obowiazek? Chyba sama powinnas sie utrzymac albo maz
          niech cie utrzymuje.
          Nie pasuje Ci praca to ja zmien, albo ciesz sie, ze prace masz.
          Zawsze mozesz otworzyc swoja firme skoro nie pasuje ci praca u
          kogos, prawda?

          A teraz sprobuj sie na chwile postawic na miejscu pracodawcy: masz
          firme, jedna z pracownic zachodzi w ciaze, zatrudniasz kogos na
          zastepstwo, tamta pracownica wraca ale inna jest w ciazy, wiec
          zatrzymujesz osobe zastepujaca, tak? A teraz zgodnie z Twoim
          zyczeniem: zastepujaca osoba ma umowe na zastepstwo ale na czas
          okreslony i tez zachodzi w ciaze i co? I kolko sie zamyka.
          Co bys wtedy zrobila? Zatrudnila znowu kogos na zastepstwo?



          --
          Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
          www.fauna.rsl.pl/
        • 13.10.09, 16:16
          Pracujac na zastepstwo, nie pracujesz na swoim stanowisku, tylko na
          udostepnionym Ci stanowisku kolezanki na macierzynskim. Szef, aby Cie przejac,
          musialby utworzyc nowe, dodatkowe stanowisko.
          --
          Gasofnia
          • Gość: Kierowca IP: *.makronet.pl 13.10.09, 18:35
            Dokładnie jak napisała "annajustyna".Masz i tak dużo szczęścia
            (piszę jak najbardziej poważnie)ponieważ kolejna koleżanka mogła nie
            zajść w ciąże i już byś nie miała wogóle pracy.Ja wyjechałem jakiś
            czas temu za granicę i dostałem urlop bezpłatny.Niestety kolega
            który mnie zastępował nie miał tyle szczęścia co ty,bo nikt inny nie
            brał żadnego urlopu.Popracował 3 m-ce i do widzenia,bo ja
            wróciłem.Do pracodawcy nie możesz mieć o to kompletnie żadnych
            pretensji.Pzdr.
        • 13.10.09, 19:18
          > > Nie pasuja Ci warunki to nie pracuj.
          > _______________________
          > A będziesz mnie utrzymywać?

          a dlaczego iberia miałaby cię utrzymywać?
          --
          Kryminały i sensacje
          • Gość: ania IP: *.elblag.vectranet.pl 13.10.09, 19:47
            nchyb napisała:

            > > > Nie pasuja Ci warunki to nie pracuj.
            > > _______________________
            > > A będziesz mnie utrzymywać?
            >
            > a dlaczego iberia miałaby cię utrzymywać?
            _____________
            Ona głupio odpisała to ja jej również głupio napisałam.
            Przecież to nie takie proste zrezygnować z pracy i znaleźć
            następną.A ja napisałam że praca mi sie bardzo podoba tylko trochę
            sie pozaliłam na ten rodzaj pracy na zastępstwo. A ona odpisała tak
            jak byśmy mieli czasy komuny i można było pracę zmieniać bez
            ograniczeń bo wszędzie by ją się dostało.
            Uważam, ze powiedzenie jej "nie pasuje to nie pracuj" jest bardzo
            głupie.Myślałam raczej ze doradzicie mi w jaki sposób można by
            przekonać szefa do tego by w końcu zawarł ze mną normalną umowę.
            • 14.10.09, 09:38
              Hmm, musialby miec fundusze na utworzenie dodatkowego stanowiska
              pracy...Rozumiemy Cie doskonale, ale niestety takie sa fakty. Ps. Najbardziej
              boli, jak zastepujacy jest duzo lepszy niz zastepowany...
              --
              Gasofnia
              • 14.10.09, 18:18
                Albo rybki, albo akwarium.

                Tak chroniący pracowników kodeks pracy, a zwłaszcza wymuszający umowy na
                nieokreslony i odprawy nawet, jak firma zwalnia, bo jest kryzys i ciąć koszty
                musi, mści się właśnie w ten sposób. Rynek nie działa (lepszy pracownik w
                adekwatnej cenie), bo jest regulacja prawna.
                • 16.10.09, 08:57
                  Wlasnie o to mi chodzilo. Ale rozumiem doskonale rozgoryczenie.
                  --
                  Gasofnia
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.