Uważam, że zarówno CV, jak i studia nie mają dużego znaczenia w znalezieniu
pracy. Ja np. kończyłem zarządzanie na politechnice, ale nie przepracowałem
ani minuty w tym zawodzie - od początku pracuję jako programista komputerowy,
czyli zajmuję się czymś, co mógłbym robić bez żadnych studiów i bez żadnej
fachowej wiedzy:) Jakoś podczas rozmów rekrutacyjnych nikt mi jeszcze nie
zaglądał w dyplom, czyli chyba wiedza uczelniana nie jest przez pracodawców za
bardzo ceniona:) W każdym razie były do tej pory 2 scenariusze takich rozmów:
1) Rozmowa z panią specjalistką HR - wówczas zazwyczaj nie było już dalszego
ciągu...Choć raz mi się udało przejść serię testów psychologicznych (są to
testy bezsensowne, choć specjaliści HR mogą myśleć inaczej, to wiele dobrych
osób mogą tylko zniechęcić)
2) Rozmowa z panem szefem programistów - wówczas zazwyczaj dostawałem pracę
(choć maglowanie zawsze było spore, to przynajmniej mniej więcej było wiadomo,
o czym się mówi). Zawsze się okazywało, że na takiej rozmowie łatwo znaleźć
wspólny język.
Podsumowując - dobrze, żeby praca była jednocześnie pasją. Dobrze też trafić
do firmy, gdzie ludzie mają podobne zainteresowania, zapatrywania na pracę -
bo inaczej i tak nic z tego nie będzie. W moim przypadku (informatyka) studia
nie mają dużego znaczenia - bo i tak to co bym się tam nauczył (już prawie 10
lat temu) dziś byłoby w większości nieaktualne. A kluczowych spraw - jak
umiejętność analizowania, myślenia, pracy samodzielnej - tego studia i tak nie
uczą, a raczej wręcz przeciwnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.