Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "Elka", czyli (nie)bezpieczna prędkość

    IP: *.toya.net.pl 06.11.09, 06:29
    "Po spełnieniu tych wymogów pozostaje jeszcze tylko ukończyć trwający 4
    miesiące kurs i w zasadzie można zacząć szukać pracy w nowym zawodzie."
    I jeszcze tylko malutki egzamin państwowy... zdawalność na poziomie 14%.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: dusha IP: *.sdl.vectranet.pl 06.11.09, 08:35
      I w tym momencie chciałabym gorąco pozdrowić swojego instruktora
      jazdy kat. B z Rzeszowa, ze szkoły na ul. Gołębiej i drugiego pana z
      kat. A. Ten pierwszy wprowadził mnie we wszystkie tajniki jazdy i
      był bardzo cierpliwym nauczycielem, zaś ten drugi udoskonalił to co
      tylko było można. Dzięki tym dwóm Panom teraz sobie śmigam po
      drogach i czuję się pewnie.
    • Gość: Jerry IP: *.elknet.pl 06.11.09, 11:11
      A ja tego pana instruktora, co przyznaje się oficjalnie całej Polsce, że przekracza prędkość (co podobno jest główną przyczyną wszystkich wypadków) to bym zwolnił i zabrał licencję na całe życie. Jaki to nauczyciel? Jaki przykład?
    • artie40 06.11.09, 14:20
      Gość portalu: Jerry napisał(a):

      > A ja tego pana instruktora, co przyznaje się oficjalnie całej
      Polsce, że przekracza prędkość (co podobno jest główną przyczyną
      wszystkich wypadków)

      Jerry, jak już cokolwiek będziesz wiedział o jeździe samochodem, to
      napisz. Na razie daruj sobie.
      Poza tym, dobrze napisałeś o prędkości - „podobno”.
    • Gość: Jerry IP: *.elknet.pl 06.11.09, 11:13
      no ręce opadają: "Jakim jestem kierowcą? Myślę, że dobrym, chociaż nie udaję, że trzymam się kurczowo przepisów. Najczęściej przekraczam dozwoloną prędkość, ale i tak zawsze znajdzie się kilku kierowców, którzy mnie wyprzedzą".
    • dewoj 06.11.09, 13:01
      Ty Jerry pewnie nigdy nie złamałes jakiegokolwiek przepisu.
      Co za obłuda.
    • 6x9 06.11.09, 13:31
      dewoj napisał:

      > Ty Jerry pewnie nigdy nie złamałes jakiegokolwiek przepisu.
      > Co za obłuda.

      Jerry pewnie jedzie 49 jeśli jest dozwolona prędkość 50 km/h, ale wynosi
      długopisy z biura swego pracodawcy
    • Gość: kaisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 19:50
      "Jerry pewnie jedzie 49 jeśli jest dozwolona prędkość 50 km/h, ale
      wynosi> długopisy z biura swego pracodawcy"
      Wyniesionym długopisem nikomu krzywdy nie zrobi, a to jakie tragedie
      powodują kierowcy nie przestrzegający przepisów można codziennie
      przeczytać na tym portalu.
    • faziasty 15.11.09, 17:01
      On nie powiedział, że zazwyczaj przejeżdża na czerwonym, tylko, że zwykle
      przekracza dozwoloną prędkość.
      Ty robisz to samo. Albo nie masz prawa jazdy.
      Więc daruj sobie dramaty o powodowaniu tragedii.

      --
      Wszystko na temat nauki jazdy w Kielcach.
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 06.11.09, 15:28
      Przerażenie ogarnia jak się widzi naukę jazdy!. Uczyć się powinni ,,instruktorzy''. Brak wyobraźni, brak nauki dynamiki, wykorzystywania prędkości samochodu, skręcają w lewo ze środka pasa lub nawet z prawej strony. Jeżeli na skrzyżowaniu można z trzech pasów skręcić w lewo - to manewr należy zakończyć na odpowiednim pasie (nagminne ścinanie). Jak kiedyś zwróciłem uwagę instruktorowi, to pokazał mi faka, przy kursancie!!! Paraliżujące braki w umiejętnościach (ale przede wszystkim brak wyobraźni). Oni nie mają pojęcia o prawidłowej jeździe!!!
    • Gość: asdf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.09, 15:51
      za to Waldek mistrz kierownicy ma doskonale pojecie, dobrze ze sa jeszcze tacy
      ludzie;)
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 06.11.09, 16:31
      Egzamin na prawo jazdy A i B zdawałem w 1967 r.
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 06.11.09, 16:59
      Przejeżdżam po mieście dziennie (Warszawa) ok. 110-150 km, w godz. od 6 rano do
      ok. 10. Kalectwo i brak wyobraźni instruktorów (bo przecież nie kursantów) widać
      na każdym kroku. Jakim kierowcą będzie ten uczeń? Mój zięć po kursie powiedział
      mi, że bieg się zmienia jak na obrotomierzu jest 3100 obrotów!!! Tak mu
      powiedział instruktor. Czy mam pisać dalej?
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 06.11.09, 17:10
      Jeżdżę po mieście (Warszawa) ok. 120-150 km dziennie w godz. od 6 do ok. 10.00.
      Mogę dużo opowiadać o kierowcach. Widać świeżych kierowców, którzy robią
      podstawowe błędy - czyli brak wykorzystywania prędkości przy włączaniu się do
      ruchu, skręcaniu w lewo z prawego pasa. Tego jest mnóstwo. Mój zięć, który
      niedawno zrobił prawo jazdy, powiedział mi, że bieg się zmienia jak obrotomierz
      pokazuje 3100 obrotów. Tak mu powiedział instruktor na kursie!!! Czy mam pisać
      dalej?
    • Gość: r6666 IP: *.aster.pl 06.11.09, 17:21
      panie waldek jest pan idiotą
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 06.11.09, 17:44
      Nie każdy jest tak doskonałym kierowcą jak r6666. Chylę czoła.
    • mii.krogulska 07.11.09, 19:27
      A ja się zgadzam z Waldkiem, bo mieszkam na Ochocie - Pawińskiego róg
      Korotyńskiego - ulubiony skręt Elek w lewo ;))) - i jak widzę te męczące się
      eLki to mam takie dziwne wrażenie, że tych kursantów często celowo nie uczy się,
      jak mają poprawnie i płynnie jeździć. W końcu jak nie zdadzą, to wrócą się
      doszkalać.
    • Gość: r6666 IP: *.aster.pl 12.11.09, 08:17
      Ależ proszę ,oni się dopiero UCZĄ,Dociera to do państwa?
    • Gość: pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 01:22
      > Mój zięć, który niedawno zrobił prawo jazdy, powiedział mi, że bieg się
      zmienia jak obrotomierz
      > pokazuje 3100 obrotów.

      A przy ilu niby powinno się zmieniać?
    • mii.krogulska 07.11.09, 19:28
      A nie słyszysz, przy ilu???
    • faziasty 15.11.09, 17:11
      Ja słyszę, i często zmieniam przy np. 4000 albo przy ilu mi akurat pasuje. I co
      z tego? Jest jakaś jedyna-słuszna-liczba obrotów do zmiany biegu?

      --
      Wszystko na temat prawo jazdy kielce.
    • Gość: kursantka IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 21:41
      wystarczy miec 3 lata prawko i mozna już uczyć innych - dla mnie paranoja!!!!
      jestem w trakcie kursu i mój pierwszy instruktor to był własnie chłopaczek
      niewiele starszy ode mnie.
      na 3 zajeciach wyjechałam z nim na zatłoczona ulicę, od razu każąc mi rozwijać
      duże prędkości i jeszcze krzyczał na mnie że za wolno sie uczę - efektem tego
      był atak paniki.
      dopiero ucząc się ze starszym i doświadczonym instruktorem, który uczył mnie
      spokojnej i rozsądnej jazdy, zauważyłam postęp!

      instruktor powinien miec sporo doświadczenia na drodze. W tej chwili
      instruktorami zostaja mlodzi, niedoświadczeni chłoptasie, którzy chcą zrobić z
      kursanta od razu Kubicę.
    • Gość: Miro IP: *.informel.pl 22.11.09, 20:37
      Panie Waldku w latach kiedy Pan zdawał samochód miał sekretarz ksiądz i badylarz,reszta zdobywała prawo jazdy a o jeżdzie po kursie mogła pomarzyć.Dzisiaj są rodziny posiadające trzy samochody ,co tu porównywać.Ruch jest większy stąd i zdać jest trudniej a o uczeniu nie mówię,a kultura kierowców że stażem ..... nic dadać nic ująć.
      Zapomniał wół jak cielęciem był.
    • Gość: r6666 IP: *.aster.pl 07.11.09, 12:45
      Kursant nie jest ,,wytrawnym,, kierowcą,uczy się,a pana psim
      obowiąkiem jest nieprzeszkadzanie ,bardzo często złosliwe,trąbienie
      i inne obrazliwe gesty.Tak więc pan atak na elki jest nie na
      miejscu,trzeba zacząc od siebie.Dlatego też pozwoliłem sobie ma
      bardzo trafne określenie pana szacownej osoby.
    • Gość: Waldek IP: *.ip.netia.com.pl 07.11.09, 13:18
      Kursant nie jest żadnym kierowcą, ale jakim będzie jak to instruktor potrzebuje
      instruktora!!!
    • czerwony-ruski-pedal 07.11.09, 17:55
      jest pewnie z Radomia gdzie sa tylko 2 skrzyżowania
    • Gość: r6666 IP: *.aster.pl 12.11.09, 08:23
      Spieszę donieść,że z samiutkiej Warszawki.
    • Gość: r6666 IP: *.aster.pl 12.11.09, 08:22
      Niech do pana dotrze.Kursant się UCZY.Nie będzie wchodził w zakręty
      z piskiem opon.Musi nabrać doświadczenia,praktyki.Poza tym jeżdzi
      zgodnie z przepisami co panu najwyrazniej preszkadza.
    • Gość: kiero IP: *.tvk.torun.pl 06.11.09, 19:00
      Gość portalu: buc napisał(a):

      > "Po spełnieniu tych wymogów pozostaje jeszcze tylko ukończyć
      trwający 4
      > miesiące kurs i w zasadzie można zacząć szukać pracy w nowym
      zawodzie."
      > I jeszcze tylko malutki egzamin państwowy... zdawalność na
      poziomie 14%.

      14 to nie tak zle...w toruniu to max 5%.....
      co jeszcze mnie dziwi--kurs+egzaminy,badania i masa innych pie...
      to koszt 4000zl...a instruktorow "jak mrowkow"---10-20% ma stala
      prace reszta klepie biede lub coniektorzy maja po 10h w tygodniu jazd
      (wyplata 300zl)...a idzie niz wiec 1 na 50 bedzie mial prace....

    • Gość: instruktor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 15:15
      Zarobki instruktora- umowa-zlecenie więc ile wyjeździ tyle zarobi:
      Lublin 9-10 zł/godz.
      Warszwa 15 zł/godz
      Czy to sa dobre pieniadze?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka