• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Przychodzi headhunter do pracownika... Dodaj do ulubionych

  • 12.01.10, 09:45
    "Headhunter" - następna instytucja-przybudówka, która nic nie produkuje,
    niczego nie wymyśliła a jedynie generuje dodatkowe koszty.

    PS - poza tym, w Polsce, językiem urzędowym jest język polski!

    --
    Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
    że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Ulica Sezamkowa IP: *.chello.pl 12.01.10, 10:41
      Tyrka dla korporacji i kredyty do spłacenia. A nawet zwykłe umowy na
      usługi telefonii komórkowych, dostawców kablówek i internetu. Czy
      chociażby zwykłe konto w banku. Rzygać się chce.
    • 12.01.10, 10:47
      Ale bełkot. Może końcówka coś wnosi, ale to raptem dwa zdania. II część
      słowotoku bez wyjaśnienia i zakończenia. Podobnie III i IV, bez żadnego
      składu. Nie wiem co autor miał z wypracowań w szkole, ale wnioskuję że mocne 3=.

      --
      "Aby opisać wieczność, nie wystarczy mieć wieczne pióro"
      fotoforum.gazeta.pl/u/biscuit.html
    • Gość: jk IP: 86.47.59.* 12.01.10, 10:56
      HR tak samo jak posrednicy nieruchomosci (NIE, nie agenci!) to zbedne ogniwo
      oraz pasozyt na zdrowej tkance, ktora jest rynek.
      • Gość: izi drajwer IP: *.era.pl 12.01.10, 13:45
        Nie wiem czy to zbędne ogniwo, ale po kontaktach z kilkoma takimi osobami
        pozostało mi tylko wrażenie, że to manipulatorzy. Co więcej - na ogół byli to
        słabi manipulatorzy, bo to jednak ja lepiej kierowałem rozmową/rozmowami. Proste
        sztuczki psychologiczne, czasami (o, zgrozo!) proste sztuczki z szybkich
        treningów NLP.
        Zastrzegam: moje postrzeganie tego środowiska może być skrzywione, bo nie jestem
        jakimś top-managerem, na którego polują top-headhunterzy. Jestem specjalistą z
        dość specyficznego, wąskiego obszaru i z takimi może gadają jacyś marniejsi
        łowcy. :)
        Mogę się zgodzić z przedmówcą: to swoiste pasożytnictwo.
        Z pozdrowieniami.
      • Gość: fomica IP: *.afrotax.com.pl 12.01.10, 15:23
        Zbędne może dla ciebie (pewnie, najfajniej byłoby gdyby pracodawcy bili się o
        ciebie, zamiast wybierać najlepszego z dziesiątek chętnych), ale najwyraźniej na
        rynku potrzebne. Dowód? Agencji pośrednictwa są setki i maja się świetnie.
        Wniosek? Ktoś te agencje utrzymuje, płaci za ich usługi, znaczy - są dla niego
        pożyteczne i to mu się opłaca.
        • Gość: yend_rec IP: 78.133.158.* 12.01.10, 16:41
          mam wątpliwości do tej argumentacji. wiele agencji istnieje i ludzie
          z nich korzystają a nie nazwałbym ich pożytecznymi. wg mnie również
          jest to zbędny pośrednik psujący rynek. szukanie pracownika przez
          tzw. headhunterów jest jak szukanie żony przez agencję
          matrymonialną. choćbym w 100% przekazał o kogo mi chodzi, nie
          spodziewałbym się dobrego ich wyboru. ja dziękuję
    • Gość: Crack IP: 78.133.225.* 12.01.10, 11:28
      Podniecacie się tymi wypocinami a ja powiem tak. Znam sprawę od
      środka bo pracuję od lat w takiej instytucji jaka w języku polskim
      nazywa się firmą doradztwa personalnego i wbrew Waszym wpisom nie
      mam się czego wstydzić.
      Jeśli uważacie, że tego typu działanie jakie zostało opisane w
      artykule to norma, to ja odpowiem na to, że to PATOLOGIA. Żadna
      szanująca siebie i kandydatów firma nie podejmie się tego typu
      działania z jednego podstawowego powodu. MY ŻYJEMY Z TEGO, ŻE LUDZIE
      NAM UFAJĄ I CHCĄ Z NAMI ROZMAWIAĆ!! Jeżeli to ogniwo zawiedzie to
      nie zarobimy ani grosza bo będziemy mogli jedynie pośredniczyć w
      zbiórce CV i ich analizie.
      Tego typu "zleceń" chwytają się domorośli konsultanci i firmy z
      nożem na gardle, które dzięki takim działaniom same podcinają gałąź
      na której siedzą. Mamy sytuację rynkową taką jaką każdy widzi i w
      tej sytuacji wielu pękają nerwy i ratując siebie, swoje miejsca
      pracy, odstawiają na bok zasady, myśląc krótkoterminowo.
      Artykuł jest krzywdzący dla tej branży i nic nie wnoszący. Każdy
      medal ma dwie strony i wiele osób dzięki pracy doradców personalnych
      znalazło pracę w lepszych firmach, za lepsze pieniądze i z lepszymi
      perspektywami, a tkwiło wcześniej w instytucjach mamiących ich na co
      dzień informacjami jak to one o nich dbają i ile w nich inwestują...
      do czasu tego telefonu, który odmienił tą wizję...
      • Gość: kl IP: 86.47.59.* 12.01.10, 11:40
        ''do czasu tego telefonu, który odmienił tą wizję...''

        ha ha ha
      • Gość: R. IP: *.komster.pl 12.01.10, 12:03
        No chyba że trzymasz dla kolesi lub rodzinki, to zrozumiem.
      • 12.01.10, 12:10
        a nie " wizję"?
        --
        Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i
        nie byłoby sprawiedliwie.
      • Gość: gość IP: *.146.31.4.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.01.10, 14:39
        i takiej odpowiedzi oczekiwałem, ufam mocno, że
        profesjonaliści się takich metod nie imają, dlaczego tak mało jest
        reakcji oburzenia headhunterów ?
    • Gość: gosc 1701 IP: *.home.aster.pl 12.01.10, 12:32
      a co z etyka headhuntera?
      • Gość: jo IP: 86.47.59.* 12.01.10, 13:30
        etyka, headhunter - te wyrazy nie powinny byc uzywane w jednym zdaniu.
    • Gość: mmm IP: *.aster.pl 12.01.10, 12:35
      A można prosić o podanie jaka firma headhunterska podejmuje się takich zleceń?
      • Gość: qść IP: *.cdma.centertel.pl 12.01.10, 17:41
        Żadna z tych coś znaczących.
      • Gość: Casey H IP: *.bb.sky.com 28.02.10, 11:42
        myślę że żadna, nikt tak bardzo by nie ryzykował swojego dobrego imienia, jeżeli
        nawet takie zjawisko jak w artykule ma miejsce to dzwoni jakiś znajomy szefa
    • Gość: tolek IP: *.chello.pl 12.01.10, 13:08
      k
    • 12.01.10, 14:18
      Takie numery robi się z zamiarem siania postrachu wśród pracowników,
      możliwe że za namową działu HR :D
      Dzwoniącym nie musi być żaden headhunter, tylko Zenek z sąsiedniego
      bloku.

      Wystarczy jedna taka akcja i plotka sparaliżuje cały departament,
      następnie zmieniamy stanowiska na niższe i obcinamy pensje.
      --
      Jaką wartość ma cywilizacja nieumiejąca zrobić grzanki zgodnie z
      zamówieniem? (Haruki Murakami)
      • 12.01.10, 15:37
        Słowo head-hunter jest ostatnio nadużywane, podobnie jak coach. Początkujący
        HR-owiec to nie żaden head-hunter:)
        • Gość: fomica IP: *.afrotax.com.pl 12.01.10, 16:12
          Słowo HR-owiec jest zdecydowanie nadużywane ostatnio.
    • Gość: Mikun IP: 89.174.215.* 12.01.10, 16:09
      odbycia rozmowy z kimś określanym szumnym mianem headhuntera i powiem tyle, że
      z takim brakiem profesjonalizmu jeszcze się nie spotkałem a pracuję już
      dobrych kilkanaście lat w biznesie. Po pierwsze człowiek spóźnił się na
      spotkanie, po czym kiedy już przyszedł stwierdził żebym mu dał jeszcze kilka
      minut na zapoznanie się z moim cv. Po drugie w czasie rozmowy odbierał
      prywatne telefony i wychodził. Zero dyskusji na temat kwalifikacji i
      kompetencji, minimum informacji o przyszłym stanowisku i pracodawcy. Zero
      wiedzy merytorycznej w obszarze anonsowanego stanowiska. To co go interesowało
      to jakieś nic nie znaczące epizody sprzed ponad 10-ciu lat i informacja o
      klientach i referencjach od klientów (zwykle referencje dają ludzie z którymi
      się pracuje a nie klienci) i oczywiście jakie są moje oczekiwania finansowe.
      Nigdy więcej nie dam się namówić na spotkanie z tego typu "fachowcem" i nie
      wyślę mojego cv. Dziwię się tylko pracodawcom, że zlecają takim ludziom
      poszukiwanie pracowników na ważne stanowiska w firmach. Według mnie to jest
      czysta strata czasu i pieniędzy. Odradzam też osobom szukającym lepszej pracy
      korzystanie z usług headhunterów. Odnoszę wrażenie że kimś takim mógłby równie
      dobrze być Józek z mojego osiedla, który rozwozi mleko i przynajmniej umie się
      kulturalnie zachować.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.