• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Godność pracownika pod ochroną Dodaj do ulubionych

  • 13.01.10, 09:41
    Niezależnie od warunków jakie tam panowały kto ją zmuszał i to jeszcze przez
    całe lata do pracy w tym konkretnym sklepie jeżeli praca była dla niej zbyt
    ciężka? Nie ma żadnego przymusu pracy w tej konkretnej firmie.
    I jeszcze w ciąży przychodzić do tak ciężkiej pracy podczas gdy inne Pańcie z
    biura od drugiego miesiąca biorą zwolnienie na ciążę? Brak odpowiedzialności
    moim zdaniem.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ? IP: 212.160.172.* 13.01.10, 09:59
      zmusił ją do tego przymus ekonomiczny, czy tak trudno to zrozumieć?
    • Gość: kasjerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 10:06
      Za takie odszkodowanie to ,,sąd pod sąd"
    • Gość: ichi51e IP: *.acn.waw.pl 13.01.10, 10:06
      Czy istnieje cos takiego jak rzetelnosc dziennikarska? Czy moze autor
      artykulu jest przekonany ze jak pracodawca kaze to baba w ciazy i 700
      kilo na plecy zarzuci i przenieniesie?
      • 13.01.10, 11:15
        Na paleciaku ciągnęła, ZTCW.
        --
        Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!
    • 13.01.10, 10:44
      Za przeproszeniem,jestes albo mlody,albo glupi.Mam nadzieje, ze nie
      doswiadczyles tego razem.
    • 13.01.10, 10:49
      Dziesięć tysięcy to dla takiej sieci nic. Milion złotych dla poszkodowanej i drugi milion kary - tak to powinno wyglądać.
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
    • 13.01.10, 10:56
      W kraju gdzie aborcja jest zabroniona, zmuszanie do zbyt ciężkiej
      pracy która spowodowała obumarcie płodu wyceniane jest na żałosne
      pieniądze?
      --
      _____________________________________
      Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
    • 13.01.10, 11:07
      Dobre i 10 tys., ale uważam, że to stanowczo za mało. 100 tys. byłoby granicą
      przyzwoitości moim zdaniem.
      --
      Last.fm
      Forum DDA/DDD - wejdź,jeśli szukasz wsparcia
      Sober's Soup
      • Gość: Aryt IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.01.10, 11:12
        Pieniądze jak pieniądze ale przerażające jest to: "Po pięciu latach procesów". Niewiele osób ma na tyle siły z wyjątkiem takiej sieci procesowac się tak długo? Przecież to kpina.


        s0ber napisał:

        > Dobre i 10 tys., ale uważam, że to stanowczo za mało. 100 tys. byłoby granicą
        > przyzwoitości moim zdaniem.
        • 13.01.10, 11:32
          Gość portalu: Aryt napisał(a):

          > Pieniądze jak pieniądze ale przerażające jest to: "Po pięciu latach procesów".
          > Niewiele osób ma na tyle siły z wyjątkiem takiej sieci procesowac się tak długo
          > ? Przecież to kpina.

          No właśnie. I ludzie z tej firmy zdają sobie z tego sprawę i mają to w dupie,
          tym bardziej, jeśli mają zapłacić 10 tys. zł - co to są za pieniądze? Dla nich
          to jak splunąć. Po prostu wychodzi na to, że opłaca się wyzyskiwać pracowników,
          bo mało który będzie się procesował kilka lat, a nawet jeśli, to zapłata
          kilkudziesięciu tys. zł, to i tak pryszcz. Po prostu ch...nia. :/
          --
          Last.fm
          Forum DDA/DDD - wejdź,jeśli szukasz wsparcia
          Sober's Soup
    • 13.01.10, 11:25
      > Sędziowie podali też inne przykłady naruszenia godności
      pracownika: listonoszy obarczonych obowiązkiem sprzedaży np.
      proszków do prania czy byłego prezesa spółki, któremu po odwołaniu
      nakazano pracować w hali wśród pracowników fizycznych.

      Co do listonoszy sprzedających proszki - zgoda.

      Ale dlaczego godność ex-prezesa narusza praca na hali - zupełnie nie
      rozumiem... Przecież jeśli pracownik prezesem już nie jest, a umie
      obsługiwać np. tokarkę, to nie może pracować jako tokarz na hali,
      tylko firma musi mu szukać innego zajęcia na stanowisku
      kierowniczym?

      Trochę to przypomina naszych ex-prezydentów, którzy do emerytury
      dostawać będą pensje z tego powodu, że kiedyś byli prezydentami
      kraju.

      A jeśli ludzie są równi wobec prawa, to ja też, jak zostanę ex-
      sekretarką będę dostawać połowę mojego obecnego sekretarskiego
      wynagrodzenia, bo praca jako np. opiekunka osób starszych będzie
      poniżej mojej godności zawodowej?
      • Gość: aaa IP: *.chello.pl 13.01.10, 11:56
        A dlaczego sprzedawanie proszków uwłacza godności listonosza? Czy
        sprzedawca to zawód trędowatych?
        • 13.01.10, 12:03
          Absolutnie nie. Ale jak się taki listonosz wynajmował do pracy, to
          mu nie mówili, że będzie zajmował się handlem. Do handlu nie kazdy
          się nadaje, zwłaszcza tak specyficznego handlu jak sprzedaż obwoźna.
          Jakby taki człowiek chciał zostać akwizytorem chemii gospodarczej,
          to by nie aplikował na stanowisko listonosza, tak sobie myślę...
    • Gość: maminek IP: 193.111.166.* 13.01.10, 11:38
      Co to znaczy "praca za ciezka dla kobiet"? A mezczyzna to moze sobie niszczyc
      zdrowie? Żądam parytetu!
      • Gość: gosc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.10, 14:07
        Mezczyzna z natury nie jest w stanie zajsc w ciaze i jej poronic z nadwysilku.
        Prosze zajrzec do podrecznika biologi z 6 klasy szkoly podstawowej badz
        ewntualnie zajrzec do majtek.
    • Gość: Janina IP: *.pool.mediaWays.net 13.01.10, 11:39
      Latem 2009 r. na korzyść Katarzyny W. kasację rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Zwrócił sprawę do II instancji. Orzeczenie sądu z 31 grudnia 2009 r. w Gdańsku jest konsekwencją wyroku SN.
      W tak prostej sprawie potrzeba bylo 5 lat,a dlaczego nie pisze jakie to byly koszty sadowe i kto za nie zaplacil.
      Bo mam nadzieje ze nie poszly w koszty podatnika.
      Pani Katarzynie gratuluje wytrwalosci.
      Jednak kwota 10 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz godności jest tak symboliczna kwota, ze gdyby nie waga orzeczenia sadowego, mozna by pomyslec ze to kpina
      • Gość: chris IP: 194.114.146.* 13.01.10, 12:11
        zdjęcie Biedronki na poznańśkiej Wildzie, jeszcze 2 lata temu było
        tam kino Wilda.
        • Gość: Stef IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.10, 12:30
          W "mojej" pod blokiem to:
          1. Rotacja personelu, ludzie wykruszaja sie, bo lekko nie jest, to widac.
          2. Kasa jest zawsze czynna jedna na cztery. Dopiero gdy robi sie korek, dzwonek
          kasjerki wola na pomoc nastepne.
          3. Wszystkie robia wszystko. Zaloga meska = zero.
          4. 1 ochroniarz, za kazdym razem o smieszniejszym wygladzie i nie chodzi tu o
          karka z IQ = temp. pokojowej, ale o ludkow z posredniaka chyba.
      • Gość: gosc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.10, 14:31
        Dla sedziow czy urzednikow administracji panstwowej i wszelakich organow
        panstwowych obowiazuje stara zasada: "czy sie stoi, czy sie lezy, forsa sie
        nalezy". Koszt tego procesu i wszelkich procesow nie wplywa w jakimkolwiek
        stopniu na wydatki panskich podatkowych pieniedzy. Gdyby ten specjalny proces
        nigdy niamial ujrzec swiatla dziennego placilby pan ta sama tysieczna czesc
        jednej zlotowki (po przeliczeniu na lebka) na pensje sedziow, bo kadra jaka i
        tak jest musi zostac oplacona i jest przeznaczona na to pewna suma z budzetu
        panstwa jaka corocznie niewiele sie zmienia.

        Wyprzedzajac Panski argumet i zadanie sprywatyzowania sadownictwa ostrzegam, ze
        wtedy wielu ludzi w tym i Pana nie byloby w ogole stac na sprawiedliwosc i kazdy
        proces konczylby sie wygrana bogatych. Kto placi, ten zada!
    • Gość: Gosc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.10, 13:59
      Podziwiam Pania, ze do samego konca walczyla Pani o swoje prawo i godnosc
      ludzka. Na pewno nie byla ta gehenna latwa. Ma Pani moje wspolczucie za to, co
      sie wydarzylo przez bezwzglednego pracodawce i niewolnicze warunki pracy.

      Co to sumy zadoscuczynienia: to bulwersujace, ze nienarodzone zycie wyceniane
      jest na 10 000 zlotych. Nalozenie wiekszej kary na spolke spowodowalo by
      jednak tylko jedno - prezesi przerzuciliby kare na ceny artykulow - za co w
      efekcie koncowym zaplaciliby wszyscy klienci.

      Czego jednak brakuje jest kara osobista odpowiedzialnego za wszystko
      wlasciciela spolki, ktory uczynil sie winnym bo niedopilnowal obowiazku i
      odpowiedzialnosci zapewnienia pracownikom bezpiecznych i godziwych warunkow
      pracy. Powinien zostac ukarany wiezieniem za spowodowanie smierci
      nianarodzonego zycia przez bezmyslnosc. Conajmniej powinien Pania osobiscie
      przeprosic i z grubych pieniedzy jakie zarabia oddac Pani osobiste
      zadoscuczynienie.
      • Gość: jacuzzi warior IP: *.82-134-23.bkkb.no 13.01.10, 14:16
        kara jest rażąco niska. powinna dostac z 500 tys a firma dodatkowo bardzo duza
        kwote za caloksztalt, tak zeby zabolalo, mysle ze kilkadziesiat milionow byloby
        na tyle istotne ze zmieniloby polityke firmy
        • Gość: ajszabk IP: 188.33.158.* 14.01.10, 12:55
          a kto jej kazał dzwigac te palety?Jak była głupia to je dżwigała.A
          odszkodowanie za brak mózgu dostała?Pazerna kretynka.Lepiej by się
          przez 5 lat czegoś nauczyła i znalazła dobrą pracę...ale jak ktoś ma
          tylko tyle mózgu by umieć paletę ciągnąc to nic w swoim nie
          zmieni,czy 100000 odszkodowania dostała czy 1000
    • Gość: gość IP: *.e-net.pl 13.01.10, 15:01
      Dla Pani pełen szacunek za wygraną walkę z gnojami.

      Korporacje i sukinsyny nimi zarządzające ( uogólnienie celowe )
      powinny być traktowane jak zorganizowane grupy przestępcze.
      Nie są, ponieważ używając wpływów modyfikują prawo w sposób dla siebie
      wygodny, lub wypaczają tegoż prawa egzekucję.

      Może jakimś wyjściem byłoby ograniczenie wielkości firm?
      Molochy nie są chyba niezbędne?
    • 13.01.10, 15:02
      Szkoda, ze pani nie miała tyle determinacji w walce o siebie gdy była w ciąży.
      Skoro już jednak wygrała, to rzeczywiście kwota jest bardzo skromna.

      Zastanawiam się, jak to jest, ze kiedy nie przejeżdżam koło Biedronki to
      parking pełen jest samochodów?
      Jak chce się robić bardzo tanio zakupy to trzeba liczyć się z tym, ze ktoś
      będzie wykorzystany na maxa.
      Tanie produkty - to producent na skraju bankructwa, tania wykorzystywana
      obsługa itd.
      Jakoś to kupującym nie przeszkadza.
      Ciekawe

    • Gość: andrzej16.2 IP: *.238.64.30.ip.abpl.pl 13.01.10, 15:10
      NISKO SĄD W POLSCE WYCENIA POLSKIEGO PRACOWNIKA - ROBOTNIKA-

      10 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie prawa do bezpiecznych i
      higienicznych warunków pracy oraz godności.....
      Ps. WNIOSEK JEST JEDEN - W POLSCE OPŁACI SIĘ PRACODAWCOM
      NIEPRZESTRZEGAĆ PRAWA PRACY, NIE PRZESTRZEGAĆ BHP, odbierać godność
      polskiemi pracownikowi....
      Gratuluję:
      PS. czuję się jak niewolnik który ma w Polsce prawo do żebraczego
      zadośćuczynienia!
    • Gość: Ktoś IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.10, 15:48
      ale gupi komentarz
    • Gość: aaa IP: *.chello.pl 13.01.10, 15:56
      dokładnie!ona sama jest winna śmierci własnego dziecka,sama narażała się
      świadomie!nie ma przymusu pracy ,wiedziała co robi!!!!!
      • 13.01.10, 16:26
        jest przymus ekonomiczny. Każdy musi pracować, by przeżyć w kapitalizmie, czasem
        człowiek bierze byle jaką pracę, jest wyzyskiwany, dymany przez pracodawcę,
        zaciska żeby bo musi zarabiać by przeżyć. Ciężko to skumać?
        Jesteś synkiem kapitalisty, żyjecie z pracy innych? Skąd u ciebie taka miłość do
        łamania praw pracowniczych?
        • 13.01.10, 19:51
          Od kiedy to praca w Biedronce jest jedną jedyną pracą jaką można wykonywać?
          Poza tym w Biedronce nie zarabia się kokosów.Warto niszczyć zdrowie i życie dla
          800zł? Gdzie te baby mają rozum...
          Jeszcze jestem w stanie zrozumieć gdyby pracowała tam za konkretne pieniądze.
    • Gość: Krzysztof K. IP: 195.245.84.* 13.01.10, 16:26
      Tak jest godność przez Sąd Najwyzszy chroniona, że zadośćuczynienie nie
      wystarczy pewnie nawet na pokrycie kosztów procesu. A do Gazety: co prawda
      katalog dóbr osobistych jest faktycznie otwarty, ale obawiam się, że
      uszczerbek na zdrowiu nie może jednak zostać zakwalifikowany jako dobro osobiste.
    • 13.01.10, 16:40
      Ciekawe ile biedronke kosztowala taka symboliczna kara....
      --
      Jaką wartość ma cywilizacja nieumiejąca zrobić grzanki zgodnie z
      zamówieniem? (Haruki Murakami)
      • Gość: Jacek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.01.10, 18:51
        To wina tej idiotki. Nie mogła się nachapać etatem w biedronce. Przez takich
        inni pracownicy mają gorzej, "bo jak pani Wiesia może pchać wózek 700kg to Ty
        też".Jak byłem młody i głupi w pewnej pracy chciałem nadskakiwać szefowi.Dzięki
        Bogu pan Ryszard (mający staż 30 lat)powiedział "nie sraj się-przerwa na browara".
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.