problem w tym, że przez 20 lat jedyne gałęzie przemyslu, jakie rozwijalismy z
rozpedu byly te, ktore potrzebuja nisko wykształconej choc wykwalifikowanej
siły roboczej (budownictwo, przemysl cieżki, obsluga maszyn itp itd). I taka
siłe eksportowalismy (symbolem polski hydraulik a nie polski informatyk).
Wlasnego przemyslu hi-tech nie rozwijalismy bo nie bylo kasy oraz pomyslu - to
to mamy to jest aktywnosc "naplywowa", wykorzystujaca tania wyksztalcona sile,
ale ofiarowujaca tylko niezbedna liczbe miejsc pracy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.