Rozbawiła mnie wypowiedź Pani reprezentującej stowarzyszenie antymobbingowe
dotycząca sytuacji panującej we Francji, Belgii i krajach skandynawskich.
Jakiekolwiek by nie istniały różnice między prawem polskim a prawem tychże
państw kompletną bzdurą zdaje się być wypowiedź, że z racji tego, że mobbing
jest traktowany jako przestępstwo to pracodawca musi udowodnić swoją
niewinność. W każdym cywilizowanym kraju postępowanie karne opiera się na
zasadzie domniemania niewinności a oskażony lub podejrzany nie musi w ogóle
przytaczać dowodów na swoją obronę; to na organach ścigania spoczywa obowiązek
dostarczenia dowodów o winie określonej osoby. I nie wierzę, że od tej
fundamentalnej zasady odstąpiono by także w tych państwach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.