Unikajcie Quebec. Tutaj, obowiazuje prawdziwy nepotyzm. Jesli nie
macie znajomych wysoko obstawionych, to raczej nie macie zadnych
szans na normalna prace. Czeka was syfizna! A najlepsze posady sa
raczej w rekach "rdzennych" mieszkancow, noszacych czesto te same
nazwiska: Tremblay, Deschenes, Dufour, Bourbonnais, etc. Smrod!!! A
propos, 8 dolcow, to nic w Kanadzie!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.