za granica paiper niewiele znaczy--LECZY SIE TYLKO TO CO UMIESZ@!!!!
A polskie papiery z uniwerkow znacza za granica mniej niz papier
toaletowy(ten jest pozyteczny)co popieram calym sercem i szerze to
na calym swiecie----za granica siadasz i pokazujesz co
umiesz....oczywiscie niejest tak latwo bo konkurencja jest ogromna i
wazne sa referencje--czyli najgorzej zaczac--potem jak masz paiery w
danym kraju-np w UK masz referencje od angielskich pracodawcow to
dalej idzie coraz lepiej...polska to same
kolesiostwo,sitwa,zlodziejstwo,nieuctwo,debilizm ALE WSZYSCY
MAJA "WYSZSZE"!!!Same ku..wa magistry a nikt nic nieumie!!!!Tez znam
slownictwo motoryzacyjne ,robilem kilka lat w fabryce toyoty w derby
w kontroli jakosci(teraz niema szans na robote --ciagle zwalniaja)a
w PL do jakiejs firmy motoryzacyjnej na stanowiska handlowca
przyjmuja 20letnie panienki o dlugich nogach i blond wlosach co nie
odrozniaja pokrywy silnika od pokrywy bagaznika,niemowiac o tak
specjalistycznych elementach jak silnik czy kolo zapasowe...ALE MAJA
STUDIA I DAJA D..y szefowi..:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.