Re: Nie dostałam pracy, bo jestem za ambitna!:(
> Co za bzdurne tłumaczenie:/. Wyszli na mocno nieprofesjonalnych i
> zawiodłam się. To ja już nie wiem czy być ambitna czy nie. Jakich
> ludzi szukają firmy? Skoro potem człowiek słyszy takie wytłumaczenie.
Problem tkwi w tym, że cała otoczka procesu rekrutacyjnego jest zbyt mętna. Na
dobrą sprawę rekrutujący może zrobić co chce, powiedzieć co chce, a zwykły
człowiek nie ma innej opcji tylko akceptować taką postawę jeśli chce znaleźć pracę.
Co do samego stwierdzenia, że ktoś jest za ambitny, to w niektórych przypadkach
może to być uzasadnione.
Pierwsze, gdy osoba ma za duże kwalifikacje, praca będzie ją nudzić, więc
prędzej czy później zacznie szukać czegoś ambitniejszego. Szczególnie w
przypadku, gdy praca jest nierozwojowa. Prawie każdy chciałby mieć pracę, w
której będzie awansował wspinając się po kolejnych szczeblach kariery. Gdy osoba
z taką osobowością staruje na stanowisko nierozwojowe, z którego nie ma jak się
wybić, można uznać, że jest zbyt ambitna.
Druga możliwość dla której ktoś stwierdza, że kandydat byłby zbyt ambitny, to
sytuacja w której zagraża to potencjalnemu szefowi. Łączy się to pośrednio z
pierwszym przypadkiem, tylko jeśli firma pozostawia miejsce na rozwój i
możliwość awansu, ale szef woli mieć pracowników których można nazwać po prostu
"wyrobnikami" czy "wklepywaczami". Chodzi o ludzi, którzy będą wykonywać swoje
trywialne zadania, ale nie będą próbowali wybijać się ponadto, co zapewnia
szefowi kontrolę i poczucie bezpieczeństwa.