A ja sadze, ze tak podany powod to wlasnie powod PROFESJONALIZMU I
UCZCIWOSCI ze strony firmy.
U nas w firmie zdarzylo sie, ze kolega majac juz dosc duze
doswiadczenie i w zwiazku z tym wysokie oczekiwania. Nie widzac zbyt
duzych perspektyw ciagnac to co robi, szukal pracy poza firma. I
pewnego dnia znalazl. Podobnie platna, ale lepsza mozliwa sciezka
kariery, obiecujacy plan szkolen itp.
Po cichu jednak liczyl na dobra 'kontroferte' przypartego do sciany
pracodawcy (obecnej firmy) uslyszal jednak cos z tonie:
- Szkoda nam tracic tak dobrego pracownika, odczujemy Twoj brak, ale
rozumiemy Twoj punkt widzenia i potrzebe dalszego rozwoju.
Chcielibysmy moc zaoferowac Ci cos wiecej, ale niestety nie mamy
obiektywnie takich mozliwosci. Gratulujemy nowej pracy, i zyczymy
sukcesow i nowych wyzwan.
Innymi slowy powiedzieli to samo co Tobie: nie zaoferujemy Ci czegos
rownie dobrego, bo na nasze potrzeby jestes za ambitny.
I moim zdaniem to jest fair!
Sama powiedz, byle szczerze; wolalabys uslyszec, ze nie dostaniesz
tej pracy bo nie umiesz flamandzkiego (choc nie jest potrzebny), bo
nie masz 15 lat doswiadczenia (choc wystarczy rok) lub z innego
bzdurnego powodu?
Albo chcialabys moze zeby Ci obiecano gruszki na wierzbie, a po
latach pracy nie zobaczylabys nie tylko gruszek, ale nawet wierzby?
Moim zdaniem uczciwie Ci powiedziano. Chyba, ze tak naprawde prace
mial dostac znajomy krolika no ale zakladam ze powiedziano to, co
mysla.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.