Komentarze do artykułu

Oko szefa, czyli pracownik pod kontrolą

W stosunkach między pracodawcą a pracownikiem zagadnieniem budzącym emocje jest rodzaj informacji, których można wymagać od zatrudnianych osób. Źródłem kontrowersji jest także zakres nadzoru nad personelem. Postęp technologiczny spowodował, że dzięki wykorzystaniu skanera tęczówki oka czy czytnika linii papilarnych, pracodawca może pozyskiwać coraz bardziej szczegółowe dane. Pracownicy są poddawani testom psychologicznym oraz badani wykrywaczem kłamstw, a sposób wykonywania przez nich obowiązków zawodowych kontrolowany jest przez kamery.

Oko szefa, czyli pracownik pod kontrolą Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Skoro serwer pocztowy jest własnością pracodawcy i nosi nazwę firmy np.
    orlen.pl, to i skrzynki pocztowe są własnością pracodawcy.
    Powinno być jasne uregulowanie: przełożony ma dostęp do skrzynki pocztowej
    swojego podwładnego, ponieważ ma prawo ingerencji w pracę podwładnego.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
    • Pełna zgoda.
      "Firmowa" skrzynka pocztowa to jedno z narzędzi pracy i pracodawca ma pełne
      prawo - również moralne - do kontroli tego jak jest wykorzystywane. Do pracy
      przychodzi się pracować, a nie załatwiać prywatne sprawy.


      --
      Somebody Stop Me!!!!
      • Gość: Jassie Jay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.10, 12:48
        Kontrola służbowej skrzynki pocztowej jest zrozumiała. Jednak w
        obecnych czasach inwigilacja pracownika nasila się, za 15-30 lat
        przy tym postepie technologicznym czeka nas neo-niewolnictwo,
        kajdany metalowe zastąpią elektroniczne... Prywaciarze i korporacje
        dążą do zawłaszczenia duszy pracownika - mam nadzieje ze ludzie sie
        nie dadzą i przejrzą na oczy.
        • Tu nawet nie chodzi o kontrolę. Pracownik może być chory, w delegacji czy w
          innym miejscu a prowadzoną przez niego sprawę załatwić trzeba, np. odpisać na
          zapytanie, ofertę czy reklamację. Dlatego bezpośredni przełożony powinien mieć
          dostęp do korespondencji służbowej pracownika.

          --
          Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
          przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
          Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
          potrzeby. SS mam odsłużone".
          • Gość: dziadek IP: *.xdsl.centertel.pl 28.02.10, 14:46
            Bandyta kapitalista zawsze znajdzie wymówkę aby mieć kontrolę nad robolem, i
            jeszcze powinien mieć dostęp do jego żony i córki.
            • Gość portalu: dziadek napisał(a):

              > Bandyta kapitalista zawsze znajdzie wymówkę aby mieć kontrolę nad robolem, i
              > jeszcze powinien mieć dostęp do jego żony i córki.

              A nierob robol ma zawsze wymowke ze to "bandyta kapitalista" mu zabrania brac
              pieniadze za nic.

              Jak takiemu sie nie podoba, to kto mu kaze pracowac u takiego "bandyty"? Niech
              zalozy wlasna firme, i zacznie siedziec u siebie i pierdziec w stolek! Ciekawe
              ile wtedy zarobi?

              Jak widac stare komunistyczne porzekadlo "Czy sie stoi czy sie lezy, to wyplata
              sie nalezy" dla niektorych jest dalej aktualne!
            • Gość: szef IP: *.chello.pl 01.03.10, 08:52
              Z córką zgoda,ale staruchy (żony) nie biorę.
            • Dziadku, a kto jest kapitalistą w spółce akcyjnej?
              Właściciele pakietów akcji się zmieniają, bardzo często właścicielami są osoby
              prawne.
              A pracownik na stanowisku kierowniczym to też pracownik.

              --
              Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
              przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
              Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
              potrzeby. SS mam odsłużone".
      • Gość: lomot IP: 80.94.16.* 28.02.10, 12:52
        Nikt nie pracuje w sposob ciagly non stop. Ludzie wychodza na przerwe sniadaniowa, wracaja, maja roznego rodzaju przestoje, odwiedzaja toalete. Sa ludzie pracujacy koncepcyjnie, nadzorujacy prace innych. Zreszta co wam bede tlumaczyl... jak ktos "siedzi na kasie" w markecie to ciezko mu zalapac, ze nie kazdy ma nad glowa bat i przez caly dzien nie ma czasu nawet sms-a do swojej laski wyslac.
        • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 14:07
          a jak poznasz, czy dany e-mail jest prywatny czy służbowy zanim go otworzysz i
          przeczytasz? często się przegląda korespondencję pracowników, gdy np. jeden
          idzie na urlop, drugi przejmuje jego obowiązki to ma wgląd w korespondencję aby
          wiedział o czym było pisane z danym klientem...

          w niektórych firmach jest tagowanie emaili na służbowe i prywatne, wtedy osoba
          nadzorująca nie przegląda e-maili oznaczonych jako prywatne,

          ale jeżeli nie ma czegoś takiego to skąd możesz wiedzieć, że dany list nie jest
          służbowy a prywatny?
          • Gość: ja IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.02.10, 14:18
            autor: dokladnie. a co w przypadku, gdy wyslemy omylkowo do innego pracownika
            list zawierajacy poufne dane? czy administrator (na sluzbowe polecenie) ma prawo
            ingerowac w skrzynke pocztowa odbiorcy? przejrzec korespondencje i skasowac ow
            list? artykul niczego tutaj nie wyjasnil...
          • Do celów korespondencji prywatnej zakłada się konto na onecie, interii czy innym
            wp i po sprawie.

            --
            Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
            przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
            Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
            potrzeby. SS mam odsłużone".
            • Gość: fakej IP: *.dclient.hispeed.ch 28.02.10, 15:22
              SMTP,POP3/IMAP proxy + ewentualnie zwykłe http proxy jeśli poczta jest
              czytana przez www oraz podmiana certyfikatów SSL. Użytkownik przy
              rozpoczęciu połączenia https widzi w przeglądarce informację o
              niezgodności certyfikatu - może się zgodzić i jego dane będą
              przechowane na serwerze pracodawcy albo nie zgodzić i nie kontynuować.
              I po sprawie jesli chodzi o cwaniaków korzystających w pracy z poczty
              wp i onetu.
              • Co nie zmienia faktu, że tylko łajza, siostra chama, otwiera nie swoją skrzynkę
                pocztową.
                • xolaptop napisał:

                  > Co nie zmienia faktu, że tylko łajza, siostra chama, otwiera nie swoją skrzynkę
                  > pocztową.

                  Jak juz ktos wyjasnil, skoro skrzynka pocztowa jest na serwerze pracodawcy to
                  nie jest "prywatna wlasnoscia" pracownika!
                  • Gość: Zasadnniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 19:08
                    dzej korespondencji ! Na tej zasadzie to każdy właściciel serwera
                    pośredniego, buforującego przesył poczty, mógłby czytać dowolne
                    materiały, na zasadzie, że ponieważ informacja jest na jego
                    własności to ma prawo do jej czytania i analizowania.

                    Wyjątkiem są skrzynki emailowe typu poczta, sekretariat, itp.
                    jeżeli skrzynka jest na nazwisko, typu:

                    iksislaw.ygrekowski@firma.com.pl, to czytanie jej przez pracodawcę
                    jest bezprawne i narusza 2 artykuły Konstytucji RP !!
                    • Gość portalu: Zasadnniczy napisał(a):

                      > dzej korespondencji ! Na tej zasadzie to każdy właściciel serwera
                      > pośredniego, buforującego przesył poczty, mógłby czytać dowolne
                      > materiały, na zasadzie, że ponieważ informacja jest na jego
                      > własności to ma prawo do jej czytania i analizowania.
                      >
                      > Wyjątkiem są skrzynki emailowe typu poczta, sekretariat, itp.
                      > jeżeli skrzynka jest na nazwisko, typu:
                      >
                      > iksislaw.ygrekowski@firma.com.pl, to czytanie jej przez pracodawcę
                      > jest bezprawne i narusza 2 artykuły Konstytucji RP !!

                      W przypadku ktory opisujesz jest to regulowane umowa z portalem na ktorym masz
                      skrzynke.

                      W pracy skrzynka emailowa jest wlasnoscia firmy i jako taka nie powinna byc
                      uzywana do celow osobistych. Do takich celow sluza wlasnie konta prywatne!
                      • Jeśli klient firmy pisze maila do ygrekowskiego na serwerze firmy, to oczekuje,
                        że zareaguje firma a nie konkretny ygrekowski.
                        Klient nie może czekać tylko dlatego, że ygrekowski jest w delegacji, na
                        szkoleniu czy na chorobowym.

                        --
                        Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
                        przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
                        Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
                        potrzeby. SS mam odsłużone".
        • Osoby na kasie raczej nie mają czasu nawet się podrapać po
          przysłowiowym tyłku,a co dopiero mówić o wysyłaniu smsów.
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
          groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
          miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
      • Gość: baa IP: *.acn.waw.pl 28.02.10, 19:58
        Komputer,to niby nie jest pracodawcy?A kto płaci za czas pracy.
        Pracodawca płaci za pracę,a nie za prywatne zabawy pracownika.A kto
        będzie odpowiadał za naruszenie prawa?Pracodawca,bo to do niego
        należy cały sprzęt,no chyba,że udowodni który z jego pracowników to
        zrobił.
    • zigzaur napisał:

      > Skoro serwer pocztowy jest własnością pracodawcy i nosi nazwę firmy np.
      > orlen.pl, to i skrzynki pocztowe są własnością pracodawcy.
      > Powinno być jasne uregulowanie: przełożony ma dostęp do skrzynki pocztowej
      > swojego podwładnego, ponieważ ma prawo ingerencji w pracę podwładnego.
      >


      Chodzi raczej o rozgraniczenie czasu pracy od czasu osobistego.
      Bo nie wyobrażam sobie, żeby wg twojego toku myślenia pracodawca mógł nagrywać prowadzone przez pracownika rozmowy przez komórkę i wykorzystywać np. osobiste/intymne informacje.
      Należy pamiętać, że w korporacjach to nie prezes wielkich koncernów, które zatrudniają 100-400 tys. pracowników to nadzoruje, a jakiś Kowalski, któremu nie wiadomo co może strzelić do głowy i co zrobi z takimi informacjami.
      • ulanzalasem napisała:

        > Chodzi raczej o rozgraniczenie czasu pracy od czasu osobistego.
        > Bo nie wyobrażam sobie, żeby wg twojego toku myślenia pracodawca
        mógł nagrywać
        > prowadzone przez pracownika rozmowy przez komórkę i wykorzystywać
        np. osobiste/
        > intymne informacje.
        > Należy pamiętać, że w korporacjach to nie prezes wielkich
        koncernów, które zatr
        > udniają 100-400 tys. pracowników to nadzoruje, a jakiś Kowalski,
        któremu nie wi
        > adomo co może strzelić do głowy i co zrobi z takimi informacjami.

        Jak wprowadzasz informację do infrastruktury firmowej to świadomie i
        dobrowolnie udostępniasz ją firmie, a ona może sobie z tą informacją
        zrobić co chce, to tak trudno zrozumieć? Chyba szef nikomu nie karze
        zwierzać się przez firmowe telefony i maile ze szczegółów
        popołudniowo-niedzielnego bzykanka. No chyba, że wchodzi to w zakres
        obowiązków służbowych.
        • To, o czym piszesz, byłoby prawidłowe, gdyby działało na zasadzie wzajemności.
          Jednak pracownik w firmie nie ma dostępu do niektórych zasobów.
          • xolaptop napisał:

            > To, o czym piszesz, byłoby prawidłowe, gdyby działało na zasadzie wzajemności.
            > Jednak pracownik w firmie nie ma dostępu do niektórych zasobów.

            Pracownik nie musi miec dostepu do wszystkich zasobow firmy! Bo wtedy byla by sytuacja ze Jasu moze zarzadac ujawnienia pensji Zosi i jesli ona wiecej zarabia, domagac sie podwyzki. Albo zadac wgladu do poufnych danych z dzialanosci firmy do ktorych ma dostep tylko zarzad. W normalnych firmach np. w USA, daje sie pracownikowi do podpisania zasady korzystania z poczty elektronicznej gdzie jest wyraznie zaznaczone ze moze ona byc tylko wykorzystywana do celow sluzbowych i ze firma ma prawo do sprawdzania skrzynek. I wtedy nie ma dwuznacznosci!

            Ale oczywiscie u nas jest wszystko mozliwe.
            • Gość: CEO IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 01.03.10, 08:22
              "Pracownik nie musi miec dostepu do wszystkich zasobow firmy! Bo wtedy byla by
              sytuacja ze Jasu moze zarzadac ujawnienia pensji Zosi i jesli ona wiecej
              zarabia, domagac sie podwyzki."

              Rzeczywiscie, jakaz przerazajaca perspektywa dla szefa! Przeciez ludzie powinni
              pracowac za jak najmniej. A kupowac jak najdrozej, prawda? Zreszta, kogo
              obchodza ludzie, najwazniejsze sa pieniadze.

              Ludzie nie dadza sobie robic wody z mozgu. Cala prawda o kapitalizmie jest
              pokazana w najnowszym filmie Michael'a Moore'a "Capitalism - A Love Story".

              A jezeli taki madry szef nadal udaje, ze nie wie o czym ja pisze, niech sobie
              przypomni stare, dobre, polskie tradycje chlopow panszczyznianych.
            • Gość: p.k IP: *.aster.pl 30.07.10, 21:03
              No właśnie normalnie w normalnej firmie - u mnie sku...el nikomu nie powiedział
              - zainstalował oko i podglądał burak jeden
    • Oprogramowanie niemal _nigdy_ nie jest własnośćią pracodawcy. Nawet firmy
      informatyczne typu Google, Microsoft itp. często dzierżawią nie swoje
      oprogramowanie.
      Domena nieporównanie częściej jest własnością pracodawcy, ale to tylko domena,
      abstrakcja.
      Pracodawca może blokować wiadomości, które nie odpowiadają pożądanemu profilowi
      i niech tak robi, ale czytać wiadomości nie wolno.
      • Przełożony ma prawo i obowiązek kontrolować pracę pracownika, w tym jego
        korespondencję. Niekiedy w celu zastępstwa albo skorygowania błędu.

        Na forach GW można spotkać posty zawierające szczekanie na politykę zagraniczną
        Polski, na uczestnictwo w NATO, na dozbrajanie armii, pisane z serwerów
        instytucji rządowych. To dowodzi, jak słaba jest kontrola przełożonych nad
        podwładnymi.

        --
        Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
        przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
        Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
        potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Zigzaur masz absolutną rację.
      Zauważcie, jaka jest reakcja na forum, gdy pracownik piszący z serwera jakiejś
      firmy zachowuje się zbyt "swobodnie" (np obraża kogoś). Od razu ludzie
      wychwytują, skąd pisze i wyrabiają sobie opinię o firmie przez pryzmat piszącego
      pracownika. A jak firma traci klienta, to my tracimy pracę.
      Skrzynka pocztowa i dostęp do internetu to narzędzia pracy. Wymagam ich, ale nie
      mogę ich używać do prywatnych celów, jeżeli mogłoby to zagrozić pracodawcy np
      utratą dobrego imienia.
      Jest w firmach taki pan, co rządzi w IT i zawsze dobrze iść do niego i ustalić
      sobie pewne sprawy z używaniem sieci do spraw prywatnych. To w sumie on (na
      polecenie pracodawcy) ustala, co wolno, jakie są granice, a co będzie karane. On
      wyjaśnia, co jest monitorowane, a co nie. Potem nie będzie zdziwienia i
      nieprzyjemności.
    • A kto kontroluje pocztę "szefa"?
      Czyżby "szef wszystkich szefów" :-)
      Na szczęście u nas jest tylko Szeryf ;-)
      --
      Włącz myślenie. Dołącz do najlepszych.
    • Gość: Zasadniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 19:01
      bez powiadomienia przedtem osoby, do której była skierowana ta
      korespondencja i uzyskania jej zgody, ewentualnie posiadania nakazu
      sądowego. W większości przypadków pracownik może zdalnie sięgnąć do
      skrzynki i przesłać pocztę dalej.
      Masa urządzeń transmitujących dane sieciowe, nie należy do
      pracownika czy ogólnie osoby użytkującej łącze ale to nie oznacza,
      że właściciel węzła końcowego czy pośredniego ma prawo do wglądu w
      czyjąś korespondencję, bo węzeł do niego należy i może robić co chce.
      Czy właściciel serwera pośredniczącego w przesyle poczty (fizycznie
      serwer musi buforować retransmitowane dane) dostaje z tego powodu
      prawo do wglądu w przesyłane przez jego własność dane ???


      Innaczej to prosta droga do nadużyć przy wykorzystaniu pozyskanych
      tą nielegalną drogą informacji. Niestety nie żyjemy w idealnym
      świecie ludzi przyjaznych a pewne informacje (nie związane zupełnie
      z firmą), które przyjdą na skrzynkę firmową, mogą być używane
      przeciwko pracownikowi, np, do swoistego szantażu (co przy
      dzisiejszym biznesowym kurtyzaństwie jest bardziej niż
      prawdopodobne). Nigdy nie wiemy kto i co nam przyśle i jak to może
      być zinterpretowane przeciwko nam - wystarczy, że nasza wizytówka z
      adresem poczty e-mail wpadnie w niepowołane ręce, a o to przecież
      bardzo łatwo.

      "Podsłuch pracownika (bądź też przechwytywanie jego korespondencji
      elektronicznej) stanowi nie tylko naruszenie konstytucyjnego prawa
      do tajemnicy komunikowania się (art. 49 Konstytucji) i prawa do
      prywatności (art. 47 Konstytucji)."

      Cytat zaczerpnięty stąd:

      www.palestra.pl/index.php?go=artykul&id=883
    • Gość: wa IP: *.182.54.80.sta.gaja.net.pl 28.02.10, 20:21
      wydaje mi się że w pracy to się powinno pracować,a prywatne e-maile wysyłać
      czy odbierać w domu ,a nie na służbowym sprzęcie tym bardziej że adres na
      pewno powiązany jest z nazwą firmy, zresztą stare przysłowie mówi "pańskie oko
      konia tuczy"
      • tak jakoś śmiesznie sporo z was nie rozumie że stoicie po DWÓCH
        STRONACH BARYKADY.
        szef NIGDY NIE JEST WASZYM PRZYJACIELEM.a
        więc ocipinkę solidaryzmu między robolami by sie przydało. i nie
        jest ważne czy zgodnie z prawem, regulaminaMI czy innym badziewem.
        śmiesznym jest gdy robol do robola mówi ze jegho obowiązkiem jest
        PRACA.
        --
        rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.

        • podobnych rozbawila mnie do lez.
          Czegos tak glupiego na Zachodzie nie spotkalem.
          Tutaj szefowi nie przyjedzie na mysl sprawdzanie emailu pracownika. Po co ma to
          robic ?
          Zadowolony pracownik jest bardziej wydajny i kreatywny od tego co tylko pracuje.


          billy.the.kid napisał:

          > tak jakoś śmiesznie sporo z was nie rozumie że stoicie po DWÓCH
          > STRONACH BARYKADY.
          > szef NIGDY NIE JEST WASZYM PRZYJACIELEM.a
          > więc ocipinkę solidaryzmu między robolami by sie przydało. i nie
          > jest ważne czy zgodnie z prawem, regulaminaMI czy innym badziewem.
          > śmiesznym jest gdy robol do robola mówi ze jegho obowiązkiem jest
          > PRACA.
          • A jeśli sprawa prowadzona przez pracownika wymaga pilnej reakcji (np. korekta
            zamówienia klienta) a sam pracownik jest na urlopie czy w delegacji?

            --
            Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
            przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
            Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
            potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: ~szef IP: 195.233.250.* 01.03.10, 09:36
      W sluzbowej skrzynce nie ma miejsca na prywatne maile!
    • Konto e-mailowe prywatne jest prywatne. Konto firmowe jest firmowe. Prywatność
      obowiązuje na koncie prywatnym a prawa do kontroli treści wysyłanych z konta
      firmowego (czyli w imieniu firmy) ma firma.

      Oczywiście firma może zarządzić inaczej. Jeśli ogłosi pracownikom, że na
      kontach firmowych obowiązuje tajemnica korespondencji to jest to równoznaczne
      z możliwością prowadzenia korespondencji prywatnej, objętej tajemnicą.
    • Gość: d IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.11, 01:10
      Background Screening – Sprawdzenia pracownicze
      Firma IBBC Group zajmuje się sprawdzeniami pracowniczymi zarówno względem osób już zatrudnionych jak i kandydatów na stanowiska.
      Weryfikacje te są kluczowe dla każdego przedsiębiorstwa, pozwalają na zatrudnienie kompetentnych i wiarygodnych pracowników. W odpowiedzi na te problemy oferujemy zbiór sprawdzeń eliminujący ryzyko zatrudnienia niewłaściwej osoby min.:

       weryfikacja edukacji,
       weryfikacji kwalifikacji zawodowych,
       weryfikacja dotychczasowego zatrudnienia,
       referencje zawodowe i osobiste,
       identyfikacja przeszłości kryminalnej,
       sprawozdania medialne,
       weryfikacja dyplomów i uprawnień,
       przynależność do organizacji i stowarzyszeń.

      Skontaktuj się z nami! www.ibbcgroup.com

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.